Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 03, 2021 18:14



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Multikulturowość a Kościół katolicki 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 575
Post Multikulturowość a Kościół katolicki
Bolączką powojennej Polski jest to, że stała się państwem niemal mononarodowym i monoreligijnym. To państwa, gdzie kultury się przenikają i czerpią z siebie nawzajem pozwalają na rozwój społecznej kreatywności, otwartości, tolerancji a w konsekwencji również łatwiejsze odnalezienie się w różnokulturowym świecie.

I RP słynęła z tolerancji wobec Żydów czy różnych religii chrześcijańskich. Jeszcze w II RP Polacy stanowili tylko 68% społeczeństwa a były całe województwa, gdzie Polacy stanowili mniejszość. Podobnie było z religią.

Po II WŚ związanie obywatelstwa z narodowością, językiem i religią osiągnęło wymiar niespotykany wcześniej w Polsce i w ogóle rzadki w skali świata. Wspierany jeszcze przez bzdurne idee jak "Polska tylko katolicka", podsycane przez Kościół katolicki, który zobaczył w tej sytuacji sposób na umocnienie rządu dusz.

Dziś Polska bardzo powoli otwiera się na świat i na inne kultury, co niewątpliwie wiąże się z przywiązywaniem wagi do nauczania KK przez coraz mniejszą część społeczeństwa. Jednak KK daleki jest od zrozumienia zmian i ciągle mamy do czynienia z takimi obrazkami:

https://www.wprost.pl/kraj/10469113/lap ... zanie.html

Święto Kolorów faktycznie wywodzi się z hinduizmu. Ja ze Świętem Kolorów spotkałem się w Malezji - dla informacji, w państwie gdzie dominującą religią jest islam. Gdzie obowiązuje zakaz sprzedaży mocnych alkoholi, a główna budowla (Petronas Towers) wybudowana została zgodnie ze sztuką islamu. W Malezji żyje też jednak sporo mniejszości religijnych, meczety przeplatają się tam ze świątyniami hinduskimi czy buddyjskimi i Święto Kolorów nikogo tam nie razi. Mało tego, potrafili zrobić z tego wielką atrakcję turystyczną i przyciągać turystów z całego świata. Allah w Malezji się nie gniewa. Jezus w Polsce najwyraźniej tak.


Pt lip 16, 2021 10:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 28, 2019 10:17
Posty: 1534
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
atheist napisał(a):

Po II WŚ związanie obywatelstwa z narodowością, językiem i religią osiągnęło wymiar niespotykany wcześniej w Polsce i w ogóle rzadki w skali świata. Wspierany jeszcze przez bzdurne idee jak "Polska tylko katolicka", podsycane przez Kościół katolicki, który zobaczył w tej sytuacji sposób na umocnienie rządu dusz.

Dziś Polska bardzo powoli otwiera się na świat i na inne kultury, co niewątpliwie wiąże się z przywiązywaniem wagi do nauczania KK przez coraz mniejszą część społeczeństwa. Jednak KK daleki jest od zrozumienia zmian i ciągle mamy do czynienia z takimi obrazkami:


A we Francji to tez Kosciol Katolicki sprawia ze Zydzi sa przesladowani i uciekaja z tego kraju?
Czy tez tu dalej dzialaja demony po resztkach KRK we Francji.

"Zdaniem Agencji Ochrony Społeczności Żydowskie (SPCJ) liczba przestępstw o charakterze antysemickim wzrosła w ub.r. aż o 91 proc. Stanowią już one 40 proc. wszystkich aktów agresji we Francji, choć Żydzi stanowią zaledwie 1 proc.
francuskiego społeczeństwa. – Jesteśmy w stanie wojny – uważa Roger Cukierman, przewodniczący Rady Żydowskich Instytucji Francji (CRIF). W tej sytuacji coraz więcej francuskich Żydów myśli o opuszczeniu kraju. W ub.r. do Izraela wyjechało 6,6 tys. obywateli Francji, dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.
https://www.rp.pl/Swiat/301129775-Zydzi ... ancji.html

Czy cos sie zmienilo po tych szesciu latach na lepsze? Jakie sa tego przyczyny?

Nowszy artykol i podane sa takie tego przyczyny:

Obszerny raport na temat antysemityzmu opublikował katolicki dziennik La Croix. Wynika z niego, że ogół społeczeństwa jest dość pozytywnie nastawiony do środowiska żydowskiego. 91 proc. badanych traktuje Żydów na równi z innymi Francuzami. Dziś głównym zagrożeniem dla Żydów we Francji są środowiska arabsko-muzułmańskie. Wrogość względem Izraela i Żydów jest jednym z głównych elementów, wokół których młode pokolenia muzułmanów kształtują swoją tożsamość – uważa prof. Mehdi Ghouirgate.
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/new ... islam.html


Pt lip 16, 2021 15:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 575
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
@katon, nie wiem co ma wrogość między muzułmanami a Żydami we Francji do tego co napisałem. Będziesz teraz wyszukiwał informacji gdzie na świecie jakieś mniejszości są sobie wrogie, żeby co udowodnić?

Kościół katolicki ma swój udział w szerzeniu narodowo-religijnego szowinizmu choćby poprzez propagowanie idei, że polskość i katolicyzm to praktycznie jedność. A także zamykaniu się Polaków na inne kultury, wychodząc z założenia, że co nie katolickie to złe i trzeba się temu przeciwstawić, czego opisywane przez prasę wydarzenie jest najlepszym przykładem.

A to, że gdzieś w świecie żyją jacyś muzułmanie wrogo nastawieni do Żydów, to co z tego wynika dla powyższego?


Pt lip 16, 2021 16:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 28, 2019 10:17
Posty: 1534
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
Przeciez napisales:

"To państwa, gdzie kultury się przenikają i czerpią z siebie nawzajem pozwalają na rozwój społecznej kreatywności, otwartości, tolerancji a w konsekwencji również łatwiejsze odnalezienie się w różnokulturowym świecie".

No to wlasnie Francja jest przykladem takiego panstwa gdzie kultury sie przenikaja i dlatego podalem ten przyklad.

Mowiac Kosciol Katolicki w Polsce to co masz na mysli?
Czy jest np w tym inspiracja KRK w Polsce nauczaniem JP2 aby byc wrogo nastawionym do innych narodowosci?


Pt lip 16, 2021 16:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 575
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
katon napisał(a):
Przeciez napisales:
"To państwa, gdzie kultury się przenikają i czerpią z siebie nawzajem pozwalają na rozwój społecznej kreatywności, otwartości, tolerancji a w konsekwencji również łatwiejsze odnalezienie się w różnokulturowym świecie".

No to wlasnie Francja jest przykladem takiego panstwa gdzie kultury sie przenikaja i dlatego podalem ten przyklad.


Oczywiście, że Francja jest przykładem kraju, gdzie kultury się przenikają dużo bardziej niż w Polsce i jest to jednocześnie kraj nieporównywalnie bogatszy kulturowo niż Polska. Oczywiście, że wiążą się z tym także różne problemy, jak choćby pojawiające się animozje między mniejszościami. Natomiast Ty ciągle tylko pokazujesz, niezależnie od tego, czy mowa o wielokulturowości, czy o prawach homoseksualistów, jaki ten Zachód jest zły i zepsuty i "byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna".

katon napisał(a):
Mowiac Kosciol Katolicki w Polsce to co masz na mysli?
Czy jest np w tym inspiracja KRK w Polsce nauczaniem JP2 aby byc wrogo nastawionym do innych narodowosci?


Nie napisałem o wrogim nastawieniu do innych narodowości. Oczywiście, przykłady nacjonalizmu w Polsce też mają miejsce, jak wszędzie, ale nie o tym tu piszę. Akurat nie mam przekonania, że KK wspiera w Polsce nacjonalizm, pomimo pojawiających się od czasu do czasu w jego szeregach wariatów w rodzaju byłego ks. Mędlara.

Ja mówię o ksenofobii, lęku przed innymi kulturami, obawami przed wpuszczeniem do siebie "obcych" ludzi czy kultur. Mniej więcej dokładnie tym, co przejawia się w niemal każdej Twojej wypowiedzi. Nie zarzucam Ci wrogości do innych nacji, natomiast Twój strach przed wpływami z innych kultur, postrzeganie wcześniej Szkocji, Włoch, teraz Francji, jako miejsc gdzie panoszy się różnego rodzaju zło, jest aż nadto widoczne.

A mówiąc Kościół katolicki w Polsce mam w tym wypadku na myśli tych wszystkich konserwatywnych katolików, którzy głoszą hasła, o jakich pisałem, czyli m. in. promujące ideę, że "polskość = katolicyzm" co jednocześnie oznacza, że każdy nie-katolik nie jest "prawdziwym" Polakiem, a inne niż kultury czy religie są przede wszystkim zagrożeniem i to nie tylko dla katolicyzmu, ale właśnie automatycznie również dla polskości. Oczywiście, główna wina leży po stronie hierarchów KK, którzy takie poglądy głoszą, bo to oni kształtują opinię wśród pozostałych katolików, ale nie tylko hierarchów mam na myśli, również wiele katolickich mediów czy zwykłych katolików. Oczywiście, że nie dotyczy to wszystkich katolików czy nawet nie wszystkich hierarchów KK, ale głos tych, którzy tak myślą jest donośny i wpływowy. Przykład takiego myślenia:

"I to jeśli ktoś rzeczywiście, szczerze i twardo stoi na gruncie patriotycznym, a nie kosmopolitycznym, to bardzo często, albo przynajmniej w dużej mierze, dochodzi do takiej oto konstatacji, że polskość i katolicyzm są nierozłączne. Polskość bez katolicyzmu się nie ostoi, i to jest pewne."

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/191 ... ostoi.html


Pt lip 16, 2021 17:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2790
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
Aktualnie
atheist napisał(a):
Bolączką powojennej Polski jest to, że stała się państwem niemal mononarodowym i monoreligijnym.

W naszym położeniu geopolitycznym jest to zaletą a nie wadą. Jak popatrzymy na historię II RP były bardzo poważne problemy ze względu na sąsiedztwo dwóch potężnych sąsiadów Rosji i Niemiec, oczywiście trzeba tez przyznać, ze polityka dotycząca mniejszości narodowych czy etnicznych daleko była od ideału.

atheist napisał(a):
I RP słynęła z tolerancji wobec Żydów czy różnych religii chrześcijańskich.

Z tym było bardzo rożnie ale w porównaniu do innych państw europejskich Rzeczpospolita była raczej krajem dość tolerancyjnym.

atheist napisał(a):
Święto Kolorów faktycznie wywodzi się z hinduizmu.

No wywodzi się, oczywiście i katolicy mieli prawo wypowiedzieć sie na ten temat.

atheist napisał(a):
Kościół katolicki ma swój udział w szerzeniu narodowo-religijnego szowinizmu choćby poprzez propagowanie idei, że polskość i katolicyzm to praktycznie jedność.


Idea "Polak katolik" czy "polskość i katolicyzm to jedność" nie wzięła się znikąd. Miała swoje uzasadnienie kiedy walczono o polskość w czasie zaborów a jeszcze wcześniej kiedy np. Bracia Polscy czy Czescy kolaborowali z obcymi mocarstwami. Mateczka Rosja tez wykorzystywała Cerkiew Prawosławną do swoich politycznych celów.
I nie przeginaj szanowny kolego z takimi stwierdzeniami, zgadzam się częściowo, ze "bogoojczyźniane" klimaty mogą być wodą na młyn dla narodowych radykałów czy faszyzujących partii.
Wiadomo z historii, ze Kościół katolicki był jedyną ostoją polskości w czasach zaborów czy okupacji.

Po patronatem Kościoła rozwijały się różne stowarzyszenia, kółka, organizacje, chóry, spółdzielczość, nauka języka polskiego przy parafiach, kazania i modlitwy po polsku były skuteczną bronią przeciw germanizacji czy rusyfikacji.

_________________
MODERATOR


So lip 17, 2021 21:03
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1734
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
atheist napisał(a):
Dziś Polska bardzo powoli otwiera się na świat i na inne kultury, co niewątpliwie wiąże się z przywiązywaniem wagi do nauczania KK przez coraz mniejszą część społeczeństwa. Jednak KK daleki jest od zrozumienia zmian i ciągle mamy do czynienia z takimi obrazkami:

@atheist zdaje się, że nie odróżniasz struktur lokalnych od centralnych, jakimś nieporozumieniem jest stawianie jako przykładu miejscowości typu Pcim Dolny (tak, wiem że chodzi o Łapy, liczące ok 15 tys. mieszkańców), jako dowód, że KK ma problem. Otóż, należy wziąć pod uwagę, że ważna jest reprezentatywność grupy społecznej, gdy chcemy uczynić jakiś zarzut organizacji. Tymczasem w artykule, który przytaczasz jest cytowany radny, który oświadcza- może zacytuję, bo najwyraźniej umknęła Ci jego wypowiedź: :Jako katolik uważam, że jeżeli impreza, wydarzenia czy przedstawienie uderza w Twoje uczucia lub najzwyczajniej Ci się nie podoba, to po prostu w nim nie uczestnicz, a nie usilnie psujesz zabawę tym, którzy mają inny pogląd na sprawę.Sam organizator wspomina, że nieliczna grupa poczuła się urażona elementem festiwalu, jakim miało być święto kolorów. Czyli jak to zwykle bywa, w grupie zawsze znajdą się marudy, wszystkim nie dogodzisz. Natomiast wyciąganie wniosków na podstawie lokalnych przypadków i rozciąganie ich na całą organizację- na gruncie logiki jest błędnym rozumowaniem.
atheist napisał(a):
A mówiąc Kościół katolicki w Polsce mam w tym wypadku na myśli tych wszystkich konserwatywnych katolików, którzy głoszą hasła, o jakich pisałem, czyli m. in. promujące ideę, że "polskość = katolicyzm" co jednocześnie oznacza, że każdy nie-katolik nie jest "prawdziwym" Polakiem, a inne niż kultury czy religie są przede wszystkim zagrożeniem i to nie tylko dla katolicyzmu, ale właśnie automatycznie również dla polskości.

Wydaje mi się, że chodzi bardziej o ideę, że skoro Polska od wieków była w większości katolicka, wiara katolicka stała się elementem polskiej tożsamości, pielęgnujemy tradycje wypracowane przez naszych przodków i to nie jest coś złego, co należy potępiać, jeżeli ktoś identyfikuje się z filozofią buddyjską, raczej nie powie o sobie, że wyznaje tradycyjne polskie wartości, bo buddyzm nie stał się systemem powszechnie przyjmowanym przez Polaków.

Cytuj:
"To państwa, gdzie kultury się przenikają i czerpią z siebie nawzajem pozwalają na rozwój społecznej kreatywności, otwartości, tolerancji a w konsekwencji również łatwiejsze odnalezienie się w różnokulturowym świecie".

Nie wiem co masz na myśli, pisząc o "rozwoju". Multikulturowa Europa jest znacznie mniej kreatywna niż chrześcijańska Ameryka, która akurat również jest multikulti, a tolerancja i otwartość- tu każdy ma swoje subiektywne odczucia i to co dla Ciebie jest przejawem nietolerancji i zamknięcia, dla drugiego takim już nie będzie. Z pewnością można jednak stwierdzić, że skoro w Polsce nie występują znaczące odchylenia od średniej w tym zakresie, to tak źle z nami jeszcze nie ma jak w krajach arabskich, gdzie wyznawcy innych religii są w brutalny sposób prześladowani.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


So lip 17, 2021 21:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 575
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Bolączką powojennej Polski jest to, że stała się państwem niemal mononarodowym i monoreligijnym.

W naszym położeniu geopolitycznym jest to zaletą a nie wadą. Jak popatrzymy na historię II RP były bardzo poważne problemy ze względu na sąsiedztwo dwóch potężnych sąsiadów Rosji i Niemiec, oczywiście trzeba tez przyznać, ze polityka dotycząca mniejszości narodowych czy etnicznych daleko była od ideału.

Nie zgadzam się. Problemy z II WŚ na czele przyszły z zewnątrz, jak sam piszesz, ze względu na obecność sąsiadów, i dwóch totalitaryzmów, jakie ci sąsiedzi wyhodowali, a nie ze względu na przedwojenną wielokulturowość Polski. Oczywiście, że mniejszości, szczególnie narodowe i szczególnie takie, które czują się w kraju dyskryminowane, też mogą być źródłem wewnętrznych napięć i rozdarć. Ale to jest również sztuka życia z różnymi narodami, kulturami i religiami pod jednym dachem, którą po II WŚ Polacy siłą rzeczy zatracili. (Tak, zgadzam się, że i przed II WŚ wiele w tym względzie było dalekie od doskonałości).

bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Kościół katolicki ma swój udział w szerzeniu narodowo-religijnego szowinizmu choćby poprzez propagowanie idei, że polskość i katolicyzm to praktycznie jedność.


Idea "Polak katolik" czy "polskość i katolicyzm to jedność" nie wzięła się znikąd. (...)


Ale ja doceniam rolę KK w różnych momentach polskiej historii. Nigdzie nie napisałem, że Kościół katolicki nie odegrał wielokrotnie w historii Polski pozytywnej roli. (Odgrywał też niejednokrotnie negatywną, ale nie o tym jest ten wątek).

Chodzi o to, że dziś na podstawie tego jaką rolę odegrał KK np. podczas potopu szwedzkiego, do którego nawiązujesz, przedstawiciele KK głosząc hasło "Polska tylko katolicka" roszczą sobie prawo do decydowania co w Polsce jest dozwolone, a co nie, jakie kultury mają prawo być obecne, a jakie nie, jakie książki mogą być lekturą w szkołach, a jakie się pali przed kościołem zaraz po mszy. I tym samym umacniają ksenofobię, która w polskim społeczeństwie i tak jest głęboka, między innymi z uwagi na to, że od II WŚ jesteśmy krajem tak skrajnie monokulturowym.


N lip 18, 2021 0:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 575
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
Mrs_Hadley napisał(a):
@atheist zdaje się, że nie odróżniasz struktur lokalnych od centralnych, jakimś nieporozumieniem jest stawianie jako przykładu miejscowości typu Pcim Dolny jako dowód, że KK ma problem.

Zupełnie się nie zgadzam. I nie tylko dlatego, że nigdzie nie napisałem, że KK ma problem. Prawdopodobnie masz rację, że to w mniejszych miejscowościach jest podatniejszy grunt dla podobnych akcji. Ale książki o hinduizmie palono przed kościołem w Gdańsku. Prasa katolicka, którą przytaczałem, jest ogólnopolska. I jeszcze raz powtórzę: oczywiście, że nie dotyczy to wszystkich katolików czy nawet nie wszystkich hierarchów KK, ale głos tych, którzy tak myślą jest donośny i wpływowy.
Mrs_Hadley napisał(a):
Tymczasem w artykule, który przytaczasz jest cytowany radny, który oświadcza- może zacytuję, bo najwyraźniej umknęła Ci jego wypowiedź: :Jako katolik uważam, że jeżeli impreza, wydarzenia czy przedstawienie uderza w Twoje uczucia lub najzwyczajniej Ci się nie podoba, to po prostu w nim nie uczestnicz, a nie usilnie psujesz zabawę tym, którzy mają inny pogląd na sprawę.

Nie umknęło mi, problem w tym, że jest grupa katolików, która tego nie rozumie, ale co najważniejsze, że ta grupa działała tam pod przewodnictwem tamtejszego proboszcza, a więc tamtejszego pasterza Kościoła katolickiego.

Mrs_Hadley napisał(a):
Wydaje mi się, że chodzi bardziej o ideę, że skoro Polska od wieków była w większości katolicka, wiara katolicka stała się elementem polskiej tożsamości, pielęgnujemy tradycje wypracowane przez naszych przodków i to nie jest coś złego, co należy potępiać, jeżeli ktoś identyfikuje się z filozofią buddyjską, raczej nie powie o sobie, że wyznaje tradycyjne polskie wartości, bo buddyzm nie stał się systemem powszechnie przyjmowanym przez Polaków.

Ja również nie widzę niczego złego w pielęgnowaniu tradycji. I oczywiście, że to katolickie nie buddyjskie obrzędy są tradycyjnymi obrzędami w Polsce. Problem leży w tym, że inne praktycznie nie są w Polsce obecne, nie stykamy się z nimi, a jeśli się pojawiają, to są atakowane przez ksenofobów, którym wtórują, a często przewodzą przedstawiciele Kościoła katolickiego. Inny przykład: zapalanie świec podczas żydowskiego święta Chanuki. Za każdym razem kiedy robi to kolejny z prezydentów prawicowe media, odwołujące się pasjami do tradycji katolickiej, plują jadem. (Oczywiście, prawicowe media to nie KK, ale na pewno jego gorliwi i wpływowi wyznawcy).

Mrs_Hadley napisał(a):
atheist napisał(a):
To państwa, gdzie kultury się przenikają i czerpią z siebie nawzajem pozwalają na rozwój społecznej kreatywności, otwartości, tolerancji a w konsekwencji również łatwiejsze odnalezienie się w różnokulturowym świecie".

Nie wiem co masz na myśli, pisząc o "rozwoju". Multikulturowa Europa jest znacznie mniej kreatywna niż chrześcijańska Ameryka, która akurat również jest multikulti, a tolerancja i otwartość- tu każdy ma swoje subiektywne odczucia i to co dla Ciebie jest przejawem nietolerancji i zamknięcia, dla drugiego takim już nie będzie. Z pewnością można jednak stwierdzić, że skoro w Polsce nie występują znaczące odchylenia od średniej w tym zakresie, to tak źle z nami jeszcze nie ma jak w krajach arabskich, gdzie wyznawcy innych religii są w brutalny sposób prześladowani.

Otwartość i tolerancja to postawy może trudno mierzalne, ale realne. Ludzie obcujący z różnymi kulturami mają po prostu szersze horyzonty myślowe, bogatsze spojrzenie na różne sprawy, znają i lepiej rozumieją różne punkty widzenia i dzięki temu potrafią działać kreatywniej. A najważniejsze: świat jest dzisiaj globalną wioską, ludzie różnych kultur stykają się ze sobą dużo bardziej niż niegdyś i stąd osoby wychowane w monokulturowym świecie i jeszcze takie, którym wpojono lęk przed innymi kulturami, po prostu gorzej w tym świecie funkcjonują.
A jeśli uspokaja Cię to, że są kraje gdzie jest jeszcze gorzej, to cóż. I nie pisz, że w krajach arabskich inne religie są w brutalny sposób prześladowane. Dotyczy to nielicznych z nich.


N lip 18, 2021 1:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 28, 2019 10:17
Posty: 1534
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
atheist napisał(a):
Oczywiście, że Francja jest przykładem kraju, gdzie kultury się przenikają dużo bardziej niż w Polsce i jest to jednocześnie kraj nieporównywalnie bogatszy kulturowo niż Polska. Oczywiście, że wiążą się z tym także różne problemy, jak choćby pojawiające się animozje między mniejszościami. Natomiast Ty ciągle tylko pokazujesz, niezależnie od tego, czy mowa o wielokulturowości, czy o prawach homoseksualistów, jaki ten Zachód jest zły i zepsuty i "byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna".

No nie tyko animozje miedzy mniejszosciami lecz np spoleczenstwo francuskie jest o wiele mniej nastawione przychylnie do uchodzcow niz polskie.
Takze zauwazylem jak Anglicy byli niezadowoleni jak niszczono pomniki w zwiazku zabojstwem Loyda w USA.

Obecny zachod znacznie rozni sie od tego co bylo jakis czas temu. Wchodza jakies chore prawa a takze ludzie sa bardziej egoistyczni. Coraz wiecej narcyzow. Obraz medialny zachodu jest mocno lukrowany.
Moje oczarowanie zachodem minelo w raz z moimi doswiadczenaimi.
Cytuj:
Ja mówię o ksenofobii, lęku przed innymi kulturami, obawami przed wpuszczeniem do siebie "obcych" ludzi czy kultur. Mniej więcej dokładnie tym, co przejawia się w niemal każdej Twojej wypowiedzi. Nie zarzucam Ci wrogości do innych nacji, natomiast Twój strach przed wpływami z innych kultur, postrzeganie wcześniej Szkocji, Włoch, teraz Francji, jako miejsc gdzie panoszy się różnego rodzaju zło, jest aż nadto widoczne.

Akurat o wiele mniejsza czesc polskiego spoleczenstwa ma ten lek przed innymi kulturami.
Piszesz oczywiscie nieprawde o tym moim strachu. Podaje poszczegolne przyklady do czego moga doprowadzic jakies
chore pomysly, ideologie. Przez to dochodzi do licznych napiec i konfliktow i cierpi na tym spoleczenstwo. Hiszpania jest tu najlepszym przykladem takim orwelowskim. To przykre co zrobiono z tym pieknym krajem ale niestety wiele krajow moze to czekac.
Cytuj:
A mówiąc Kościół katolicki w Polsce mam w tym wypadku na myśli tych wszystkich konserwatywnych katolików, którzy głoszą hasła, o jakich pisałem, czyli m. in. promujące ideę, że "polskość = katolicyzm" co jednocześnie oznacza, że każdy nie-katolik nie jest "prawdziwym" Polakiem, a inne niż kultury czy religie są przede wszystkim zagrożeniem i to nie tylko dla katolicyzmu, ale właśnie automatycznie również dla polskości. Oczywiście, główna wina leży po stronie hierarchów KK, którzy takie poglądy głoszą, bo to oni kształtują opinię wśród pozostałych katolików, ale nie tylko hierarchów mam na myśli, również wiele katolickich mediów czy zwykłych katolików. Oczywiście, że nie dotyczy to wszystkich katolików czy nawet nie wszystkich hierarchów KK, ale głos tych, którzy tak myślą jest donośny i wpływowy.

Tych co glosza ze nie-katolik nie jest prawdziwym Polakiem to nie wiem gdzie ich spotkac mozna? Jak takich nie znam.
Mowisz o jakims pogladzie ktory w Polsce jest marginalny, ale o ktorym sie czesto pisze i nie ma to nic wspolnego z jakims obiektywizmem.
I zdecydowana wiekszosc hierarchow takich pogladow nie glosi. Jedynie jacys pojedynczy ksieza, a Ty jeszcze piszesz ze jest to glos donosny i wplywowy.


N lip 18, 2021 8:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 28, 2019 10:17
Posty: 1534
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
atheist napisał(a):
Ale książki o hinduizmie palono przed kościołem w Gdańsku.

No i czego ma to dowodzic? Bierzesz jakies pojedyncze zdarzenia i rosciagasz je na reszte.
Bardzo medialne to bylo a wielu lubi sie pasc takimi zdarzeniami.


N lip 18, 2021 8:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 28, 2019 10:17
Posty: 1534
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
Warto spojrzec na statystyki:

Stosunek do uchodzcow:

Polska:

"Polacy deklarują więcej sympatii niż antypatii wobec imigrantów (70 procent wobec 30
procent na skali od 1 do 10). Sympatia wobec uchodźców jest jeszcze wyższa (82
procent wobec 12 procent na tej samej skali)"
.
https://www.unhcr.org/pl/wp-content/upl ... R-2013.pdf

Francja:

"Przynajmniej 64 proc. Francuzów twierdzi, że uchodźcy przyjeżdżający z Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki są “głównym źródłem przestępczości” – wskazuje najnowszy sondaż. Francuzi są coraz bardziej negatywnie nastawieni do nielegalnych imigrantów".

"Z kolei w lutym połowa przepytywanych przez tygodnik "Le Journal Du Dimanche" odpowiedziało, że nie chciałoby, żeby ich dziecko związało się z osobą wyznającą islam".
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-fal ... rp_state=1

Dlaczego zatem Atheist uwaza ze jest odwrotnie? I jeszcze te niechec na sile wiaze z katolicyzmem, Kosciolem i z tradycja.
Przeciez Francja to kraj laicki gdzie praktykujacych katolikow jest jak na lekarstwo a w Polsce jest odwrotnie.

Czyzby to mialo znaczyc ze to Francuzi powinni sie uczyc od Polakow akceptacji obcych?
Czyzby to mialo znaczyc ze ludzie niewierzacy przywiazani do laickosci powinni sie uczyc od ludzi wierzacych przywiazanych do KRK akceptacji obcych?
I ciekawe jest to dlaczego w UK takie zjawiska na taka skale maja miejsce:

"Dziewczynki wyjeżdżają na "wakacje" do kraju pochodzenia albo rodzice ściągają stamtąd akuszerkę - tysiące nieletnich Brytyjek nadal pada ofiarą obrzezania".

https://wyborcza.pl/7,75399,23988961,wi ... zynke.html
"Między kwietniem 2015 a marcem 2016 roku w Wielkiej Brytanii dokonano 8,656 klitoridektomii, czyli zabiegów wycinania łechtaczki. Oznacza to, że w przeanalizowanym okresie średnio co godzinę dochodziło do brutalnego okaleczenia jednej dziewczynki lub kobiety. Ale to tylko oficjalne dane, zebrane na podstawie raportów lekarskich. Prawdziwa skala tego procederu jest o wiele większa".
"Według danych z 2015 roku – co najmniej 170 tysięcy dziewczynek i kobiet mieszkających w UK jest obrzezanych. Zwykle ofiarami tej okrutnej praktyki padają kobiety pochodzące z rodzin imigranckich – takich, które przyjechały do UK w celach zarobkowych, które nie chcą się integrować z Brytyjczykami, nie utożsamiają się z europejską kulturą, nie znają i nie szanują tutejszych praw i które ponad wszystko starają się kultywować swoje etniczne zwyczaje".
https://topmejt.co.uk/obrzezanie-kobiet ... za-rogiem/

Np w Egipcie szacuje sie ze ok 97 % kobiet jest obrzezanych.

Do tego dochodza inne okrutne zwyczaje w krajach arabskich. Malo sie o tym mowi. Swiat milczy.

I trudna jest ta asymilacja, ta multkulturowosc.

No i tez te uprzedzenia do imigrantow, uchodzcow np we Francji nic tu nie ulatwiaja.


N lip 18, 2021 14:18
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1734
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
atheist napisał(a):
I nie tylko dlatego, że nigdzie nie napisałem, że KK ma problem.

A to kto napisał w poście otwierającym temat o tym, że KK jest daleki od zrozumienia zmian i podał jako przykład lokalny konflikt kilku parafian i proboszcza z organizatorami festynu?

Cytuj:
I jeszcze raz powtórzę: oczywiście, że nie dotyczy to wszystkich katolików czy nawet nie wszystkich hierarchów KK, ale głos tych, którzy tak myślą jest donośny i wpływowy.

No tak bardzo wpływowy, że w wielu miastach i miasteczkach w PL bez problemu odbywają się Holi, a że w jednym był problem, to z jakiejś alternatywnej statystyki wyszło @atheistowi inaczej? Owszem, bywa i tak, że w jakiejś wiosce proboszcz i garstka parafianów może mieć wpływy w lokalnych strukturach, ale to nie oznacza jeszcze, że w skali Polski problem jest poważny, bo żeby to był problem musiałbyś mieć dowody, że te setki czy tysiące miejsc, gdzie jest to Święto Kolorów jest blokowane przez katolików.

Cytuj:
ale co najważniejsze, że ta grupa działała tam pod przewodnictwem tamtejszego proboszcza, a więc tamtejszego pasterza Kościoła katolickiego.

Potrafisz mi podać organizację zawodową zrzeszającą tysiące ludzi, gdzie 100% jej członków jest prawymi obywatelami nie popełniającymi przestępstw, otwartymi, tolerancyjnymi itp.? Chyba zdajesz sobie sprawę, że z tej racji, że jesteśmy ludźmi, zdarzać się będzie, że ktoś może być np. uprzedzony?

Cytuj:
Problem leży w tym, że inne praktycznie nie są w Polsce obecne, nie stykamy się z nimi, a jeśli się pojawiają, to są atakowane przez ksenofobów, którym wtórują, a często przewodzą przedstawiciele Kościoła katolickiego.

Rzucasz słowa bez pokrycia i to ma być dowód na Twoje twierdzenia? Oczywiście, że w Polsce jak ktoś chce może zapisać się na zajęcia z jogi, czy na medytację buddyjską, nawet jest to dziś na tyle modne, że jeżeli się pochwalisz w korpo, że praktykujesz zen, czy też chodzisz na jogę, to jesteś super gość, a do odmawiania różańca lepiej się nie przyznawać, bo Cię zaszufladkują jako zacofany katotalib. Całkiem fajny był swego czasu tydzień kultury hinduskiej na którym miałam okazję uczestniczyć i wyobraź sobie, że odbył się -uwaga- w Polsce i obyło się bez afer.
Wystarczy, czasem wyjść czy wyjechać w Polskę, żeby móc podziwiać pokazy tańca różnych kultur, a nie tylko występy regionalne. Ludzie są ciekawi i chętnie podziwiają to co pochodzi z innych kultur i jest to widoczne na wielu festiwalach. Takie są moje doświadczenia, jak widać obracamy się w skrajnie różnych środowiskach, które oceniamy odmiennie.

Cytuj:
najważniejsze: świat jest dzisiaj globalną wioską, ludzie różnych kultur stykają się ze sobą dużo bardziej niż niegdyś i stąd osoby wychowane w monokulturowym świecie i jeszcze takie, którym wpojono lęk przed innymi kulturami, po prostu gorzej w tym świecie funkcjonują.

I tu dochodzimy do sedna: jesteśmy globalną wioską, wychowywani w monokulturze są ciekawi inności, studenci wyjeżdżający w ramach programów typu ERASMUS są zachwyceni możliwością poznania innych kultur, wiele osób w szkołach średnich ma okazję wyjechać w ramach wymiany szkolnej do innego państwa, zdaje się, że już w ostatnich klasach szkoły podstawowej już taka możliwość jest- dzieciaki się cieszą z takiej możliwości. A ludzie w średnim wieku- to ich swego czasu dotyczyły boom na emigrację zarobkową, wyjechali w świat i się w nim odnaleźli lub nie, jak to w życiu bywa, jednym się udaje, inni wracają ze spuszczoną głową. To nie te czasy, kiedy szczytem możliwości Polaka był zakup malucha i wyjazd na wczasy do kraju radzieckiego. Świat się zmienił i ludzie żyjący w monokulturach interesują się tym, co się dzieje na świecie, a nawet współpracują z kimś z drugiego końca świata. Ludzie, którym wpojono lęk- bywają tacy, ale ich problem nie polega na tym, że jest ktoś z innej kultury, lęk ma głębsze podłoże, zwłaszcza gdy objawia się agresją.

Cytuj:
A jeśli uspokaja Cię to, że są kraje gdzie jest jeszcze gorzej, to cóż. I nie pisz, że w krajach arabskich inne religie są w brutalny sposób prześladowane. Dotyczy to nielicznych z nich.

Nic takiego nie wynika z mojego postu. Ze składni mojego zdania wynika jasno, że są takie kraje arabskie, gdzie prześladuje się wyznawców innych religii. Nie wskazywałam, że dotyczy to większości- powtarzasz schemat błędnego rozumowania, który usilnie próbujesz przyłożyć do lęku Polaków przed innymi kulturami. Gdzieś ta pułapka systemowego błędu myślenia była fachowo nazwana, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć :)

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


N lip 18, 2021 16:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2790
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
atheist napisał(a):
Nie zgadzam się. Problemy z II WŚ na czele przyszły z zewnątrz, jak sam piszesz, ze względu na obecność sąsiadów, i dwóch totalitaryzmów, jakie ci sąsiedzi wyhodowali, a nie ze względu na przedwojenną wielokulturowość Polski.


Ale ja nie pisałem o problemach związanych z II Wś. Czytaj kolego dokładnie co inni piszą.

Miałem na mysli II RP kiedy miała problemy właśnie z ludnością niemiecką mieszkającą w poznańskim, na Pomorzu czy na terenach Prus Wschodnich, zamieszkującą na terenie Górnego Śląska i różne machloje związane z plebiscytem.
Dalej Kresy Wschodnie, które były beczką prochu bo na wielu terenach mieszkała ludność, która nie identyfikowała sią z Polską (Ukraińcy, inne grupy etniczne), w czasie wojny bolszewickiej postawa ludności żydowskiej, nie wspominając o Litwinach.
Wiec idea wielonarodowosci, owszem jest piękna ale nie zawsze się sprawdza.
Popatrzmy na tereny byłej Jugosławii, gdzie były czystki etniczne a politycznie poprawna i "multi kulti" Europa przyglądała się biernie razem z żołnierzami "błękitnych hełmów" jak masowo mordowano ludność cywilną rożnych narodów.
W Hiszpanii Kraj Basków, niedawno znowu sprawa z autonomią Katalonii, to spektakularne przykłady na to, ze nie jest to takie proste.

atheist napisał(a):
Ale to jest również sztuka życia z różnymi narodami, kulturami i religiami pod jednym dachem, którą po II WŚ Polacy siłą rzeczy zatracili.

Ja nie wiem czy zatracili, nie będą wydawał sądów na temat czy Polacy są otwarci na inne narody czy kultury na podstawie zachowania kilku polskich troglodytów z kijami bejsbolowymi.

Moim zdaniem chodzi o mądrą i dalekowzroczną politykę imigracyjną, której zabrakło niektórym krajom Zachodu.
Przez głupotę i naiwność polityków jest coraz więcej w Europie stref "no go" a ludność ma już powoli dosyć kochania na siłę obcokrajowców i do głosu dochodzą partie czy ruchy skrajnie nacjonalistyczne.
atheist napisał(a):
I tym samym umacniają ksenofobię, która w polskim społeczeństwie i tak jest głęboka, między innymi z uwagi na to, że od II WŚ jesteśmy krajem tak skrajnie monokulturowym.

Jedz do Szwajcarii, do kraju moim zdaniem najbardziej demokratycznego. Zobaczysz jak Cię będą traktować i po jakim czasie, jeśli w ogóle, dostaniesz tam obywatelstwo.
Panuje tam poprawność polityczna ale jest chodzi politykę imigracyjną są bardzo konkretne i surowe zasady.
Wniosek: nie ma tam aktów terrorystycznych, nie ma siedzenia na socjalu, nie ma radykalizmu islamskiego ani tez prawicowego itp.

Wracając do KK, on jest z samej natury multikulturowy, w historii byly wyjatki, ze narzucano europejski styl zycia, kulturę ale juz od poczatku misji Koscioła wielu misjonarzy uczyło się języka tubylców i ich kultury.
Obecnie biegła znajomość języka danego kraju, poznanie jego kultury, zwyczajów, mentalności to niezbędne warunki aby ksiądz, zakonnik, zakonnica, świeccy misjonarze czy wolontariusze mogli działać w danym kraju.

_________________
MODERATOR


Pn lip 19, 2021 11:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 575
Post Re: Multikulturowość a Kościół katolicki
@katon, @Mrs_Hadley, odpowiem Wam obu w jednym poście.
@katon, przeczytaj proszę mój pierwszy post. Ja tam nie piszę o nacjonalizmie, agresji, atakach na mniejszości narodowe, itp. W Polsce faktycznie są one nieliczne, ale czy to z powodu naszej tolerancji czy braku praktycznie tych mniejszości to już jest dyskusyjne. Ale nie z myślą o tym otwarłem ten wątek.
Kościołowi katolickiemu w Polsce nie zarzucam szerzenia nacjonalizmu. Nie o tym też jest ten wątek. Co prawda chyba wszyscy polscy nacjonaliści powołują się na Kościół katolicki, a im skrajniejsi tym robią to mocniej, ale nie zauważam w Kościele katolickim jakiegoś wyraźnego poparcia dla tych ruchów, poza jednostkowymi przypadkami, które – to bardzo ważne – zdarza się, że są pouczane, a nawet karane przez swoich kościelnych zwierzchników.
Wątek miał być o wielokulturowości i nastawieniu KK do niej. Ja uważam (uzasadnienie podałem), że społeczeństwa, które potrafią czerpać ze swojej wielokulturowości, mają przewagę nad monokulturowymi społeczeństwami, zamkniętymi na swój tradycyjny punkt widzenia w różnych wymiarach. Polska, która ma bardzo monokulturową strukturę społeczną, moim zdaniem cierpi na tym i w naszym interesie jest kontakt z innymi kulturami. Nie przekonuje mnie @Mrs_Hadley, że ciekawość świata (niektórych) czy uczestnictwo w programach takich jak ERASMUS (nieliczni) zmienia tę sytuację istotnie, gdyż to zupełnie co innego niż codzienne obcowanie z ludźmi innych kultur.
Zarzucam Kościołowi katolickiemu w Polsce to, że działaniami swoich niektórych pasterzy, a również części swoich wiernych przez tych pasterzy prowadzonych, problem ten wzmacnia. @Mrs_Hadley, to że w wielu miastach odbywają się różne aktywności mające źródło w innych kulturach, nie wynika z tego, że Kościół nie chce ich blokować, ale z tego, że oddziaływanie KK na ogół społeczeństwa jest zbyt małe, aby skutecznie to robić. Co nie znaczy, że nie oddziałuje w ten sposób wcale na pewną część swoich wiernych.
Napisaliście też:
Mrs_Hadley napisał(a):
Potrafisz mi podać organizację zawodową zrzeszającą tysiące ludzi, gdzie 100% jej członków jest prawymi obywatelami nie popełniającymi przestępstw, otwartymi, tolerancyjnymi itp.? Chyba zdajesz sobie sprawę, że z tej racji, że jesteśmy ludźmi, zdarzać się będzie, że ktoś może być np. uprzedzony?

katon napisał(a):
atheist napisał(a):
Ale książki o hinduizmie palono przed kościołem w Gdańsku.

No i czego ma to dowodzic? Bierzesz jakies pojedyncze zdarzenia i rosciagasz je na reszte.
Bardzo medialne to bylo a wielu lubi sie pasc takimi zdarzeniami.

Przyznałbym Wam rację a nawet w ogóle nie głosił powyższych tez pod jednym warunkiem. Jeśli po wydarzeniach takich jak w Gdańsku, głośnym na cały kraj, właściwy biskup powiedziałby donośnie (posiada ku temu możliwości), że palenie książek o innych religiach to nie jest akceptowany przez KK sposób ewangelizacji a KK nie postrzega innych religii jako źródła zła (a może postrzega, nie wiem?). Tymczasem w tej sprawie, według mojej wiedzy, biskupi i metropolita milczał, proboszcz parafii odmówił rozmowy z mediami, a głos zabrała kuria:

- Sama forma była dyskusyjna, a nawet nieodpowiednia. Nie podpisałbym się pod nią – krytykuje ks. Wojciech Parafianowicz, rzecznik kurii biskupiej w Koszalinie. Jednak z drugiej strony podkreśla, że szko-dliwe jest istnienie okultyzmu, wróżb i podobnych zjawisk i intencje księdza ocenia jako dobre.
- Kościół zawsze będzie na nie wskazywał, ponieważ mają one destrukcyjny wpływ na życie wielu ludzi. Z pewnością takie właśnie intencje przyświecały pomysłodawcom rekolekcji. Nie mieli oni też wpływu na to, co ostatecznie przyniosą ze sobą ich uczestnicy - zaznaczył ks. Parfianowicz.
Ksiądz Parafianowicz zauważa również, że całe wydarzenie zostało oderwane od kontekstu, czyli tema-tu rekolekcji ze szkodą dla samej tematyki.
- Czym innym jest bycie na miejscu, usłyszenie odpowiedniego wprowadzenia, a czym innym obejrzenie w internecie wyrwanego z kontekstu zdjęcia opatrzonego tendencyjnym tytułem. Powtórzę jednak, że forma działania była nieodpowiednia i w odbiorze medialnym mogła nawet odwrócić uwagę od real-nych zagrożeń duchowych - podkreślił ks. Parfianowicz.
- Mówimy teraz o jakimś zdjęciu, o tej formie, zamiast rozmawiać o realnym problemie - żałuje.
Przyznaje, że rozmawiał z "księdzem Rafałem" i przekazał mu to samo. Kuria żadnych konsekwencji nie zamierza wobec niego wyciągać, ale liczy na to, że ksiądz zmieni w przyszłości formę rekolekcji.


Jak ma to odczytać katolik? Moim zdaniem tak: hinduizm, obce kultury to faktycznie zagrożenie a książki o nich, nasiąknięte są okultyzmem i magią i stanowią „realny problem”. Forma „była dyskusyjna, a nawet nieodpowiednia”, ale dlatego, że teraz rozmawiamy o tej formie a nie o problemie, jakim te książki i obce kultury naprawdę są. Słowem kuria przemyca w tej wypowiedzi, że co do przesłania podpisuje się pod czynem tego księdza: obce kultury są złe, bo niosą zagrożenie duchowe, należy im się przeciwstawiać, tylko nie palmy książek, bo media zrobią z tego sensację.
Podobnie w przypadku tego księdza proboszcza, który interweniował w Domu Kultury ws. Święta Kolorów. Czy to jest rola księży proboszczów, aby wywierać wpływ na instytucje, aby ograniczały cokolwiek co może się wiązać z kulturą inną niż katolicka? Jeśli nie, to czy przełożeni tego proboszcza zareagowali jakkolwiek?


Pn lip 19, 2021 12:06
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL