Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N cze 20, 2021 22:32



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Czy Św. Tomasza wolno nazwać heretykiem? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26
Posty: 3027
Post 
No... Trochę Pianti zamieszania wprowadził :)
1. Heretykiem się jest ogłoszonym zazwyczaj za życia
2. Świętym po śmierci
tym samym tłumaczenie ma częśćiowy sens - wytknięcie herezji jest ostrzeżeniem, że znajduje się na drodze prowadzącej "niekoniecznie do nieba" ;)

Natomiast poza definicją herezji to cały ten watek jest jednym wielkim pływaniem - aż oczki bolą -
1. mamy Tomasza który podobno głosił JAKĄŚ herezję
2. Augustyna który podobno nie głosił JAKIEJŚ herezji
2. JAKIEGOŚ księdza który głosił JAKĄŚ naukę zgodną z nauką JAKIEGOŚ świętego, a mimo to został ogłoszony heretykiem...

Dodałabym do tego że JAKIŚ ateista ma JAKIEŚ wąty do JAKIEGOŚ papieża na podstawie JAKICHŚ niejasności...

_________________
TE DEUM LAUDAMUS !


Wt lut 22, 2005 12:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 17, 2003 17:34
Posty: 619
Post 
Tak, oczywiście jo_tka, to jest baaardzo spore uproszczenie.
Chodzi o to, że człowiek uznawany za heretyka był w Kościele, ale przez to, co głosił, czynił itp. został z niego wykluczony.
Kościół nigdy nie twierdzi, że taki człowiek będzie (czy jest) potępiony. To jest sprawa między ludzkim sercem a miłosierdziem i sprawiedliwością Boga w czasie śmierci. To jest tajemnica. Ale jest też prawdą, że Kościół głosi, że jeśli ktoś z własnej woli się nie nawróci i nie odpokutuje win, to czeka go po śmierci piekło.
To jest wielka tajemnica i chylę przed nią czoła.

_________________
"Wielki wstyd dla nas, że święci dokonywali wielkich dzieł,
a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich"
(św. Franciszek z Asyżu)


Pt lut 25, 2005 9:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz gru 23, 2004 16:58
Posty: 62
Post 
moja wina :(
z filozofami trzeba rozmawiać logicznie
następnym razem zbiorę materiał

informację czerpię z telewizji i zapominam imiona i nazwiska

myślałem że wy wiecie o kogo im chodzi z tym indyjskim księdzem

O ile dobrze pamiętam publicznie zwątpił w kult NMP.

Do większości ludzi chyba też tylko to dotarło.

To są wszystko moje odczucia. Przyznaję dość nielogiczne dlatego chciałem się z wami nimi podzielić. W moim przypadku jeżli uznaję kogoś za heretyka jest raczej komplementem, a nie oskarżeniem.

Może dlatetgo że jestem ateistą z krwi i kości, a pod Świętym Tomaszem podpisuję się obiema rękami i nogami. Jakoś nie usłyszałem nic co on by powiedział, a ja bym się z tym nie zgadzał.


Wt mar 01, 2005 12:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
Pianticella napisał cyt:
"...b) zerwanie z religią oficjalnie uznawaną przez państwo (sens społeczno-polityczny), np. pierwsi chrześcijanie, Sokrates; ..."

no to ja jestem ateistą :hahaha:

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


Cz mar 10, 2005 22:46
Zobacz profil
Post 
A coż to za bzdurny temat? Św. Tomasz Heretykiem?

Sorry, ale ja czytałem dużo ksążek Św. Tomasza i on powołuje się na Św. Augustyna Setki razy. Zobacz sobie choćby sumę Teologiczną tutaj:

www.katedra.uksw.edu.pl

Poza tym Papieże, niejednokrotnie poświęcali wiele encyklik temu świętemu. Tomizm to oficjalna nauka Kościoła Katolickiego.

"Należy prowadzić wykłady teologii dogmatycznej, oparte zawsze na słowie Bożym pisanym, łącznie ze świętą Tradycją przy pomocy których alumni winni się nauczyć wnikać w tajemnice zbawienia, zwłaszcza za nauczycielem św. Tomaszem".
Kodeks Prawa Kanonicznego
kan. 252 $ 3


A jan Paweł II:
"Kościół słusznie przedstawiał zawsze św. Tomasza jako mistrza sztuki myślenia i wzór właściwego uprawiania teologii".
Jan Paweł II, Fides et ratio

"Idźcie do Tomasza"
Pius XI, Encyklika Studiorum ducem


Cz lip 16, 2009 18:56
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 17, 2003 17:34
Posty: 619
Post 
A może by tak zacząć od zdefiniowania "herezji"??
Bo jeśli chodzi o dział filozoficzny tego forum, to chyba mało wycelowany temat.
Zazwyczaj herezja odnosi się do teologii i jakiejś konkretnej religii...

_________________
"Wielki wstyd dla nas, że święci dokonywali wielkich dzieł,
a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich"
(św. Franciszek z Asyżu)


Pn lip 20, 2009 17:37
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 18, 2009 7:43
Posty: 52
Post 
Świety Tomasz gdy umierał kazał nie publikować swoich dzieł bo uważał że niektóre fakty są błędne. I tak je opublikowano. Morze to twoje przekonania są błędne lub je żle zrozumiałaś. Możliwe że Kościół też się myli.


Śr lip 29, 2009 10:00
Zobacz profil
Post 
Oj, chyba bardzo mało o świętym Tomaszu wiesz. Wiesz gdzie umarł Św. Tomasz? W drodze na sobór. A więc nie było mu obojętne co się z kościołem dzieje. Oraz św. Tomasz pozostawił wiele dzieł niedokończonych, brutalnie przerwanych śmiercią, bo zmarł stosunkowo młodo. Z listów jakie po nim pozostały można jasno wywnioskować, że był bardzo zapracowany.


Pn sie 10, 2009 0:10
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 6:10
Posty: 179
Post 
Wersje są różne. Przytoczę wypowiedź Dominikdano w innym temacie:

"Tomasz z Akwinu był teologiem, czyli naukowcem, trzeba przyznać, że fenomenalnym. Był też zakonnikiem, dominikaninem, osobą duchowną, lecz nie można go uznać za stricto sensu mistyka. Wierzył jedynie w znaną mu doktrynę obowiązującą w kościele. Działał w trudnych, kryzysowych dla kościoła czasach, choć dla siebie pomyślnych. Stał się na kilka stuleci jego, kościoła zbawcą, bo zaadaptował dla potrzeb "św. teologii" intelektualne dokonania Arystotelesa, Majmonidesa, Awicenny i innych pogańskich i nie tylko, myślicieli. Miał w tym i wielu poprzednków i następców. Zostało to bowiem potem w Kościele rozwijane zgodnie, zresztą z przeznaczeniem.

Jednak jest pewien fakt, który nie jest szerzej znany. 06 grudnia 1273r. w czasie odprawiania mszy Św. Tomasz został nagle porażony (commotus) przez coś co go do głębi poruszyło i odmieniło (mira mutatione). Po tej mszy nigdy już nie pisał i nie dyktował. Zatrzymał prace nad III-cią częścią Summy, przy traktacie o pokucie. Nagabywany o to i nakłaniany do powrotu do pisania, wyznał zniecierpliwiony: "...nie mogę, ponieważ wszystko co napisałem wydaje mi się jak słoma". W kilka miesięcy potem Tomasz spokojnie odszedł z tego świata w wieku 49 lat (magiczne "siedem", uznawane za szczególne w wielu systemach ezoterycznych).
Historia nic więcej o jego "objawieniach" nie odnotowała. Dla mnie liczy się jednak to, z jakim zdecydowaniem odrzucił dzieło swego życia, poznawszy, jak sądzę, Prawdę o rzeczywistości - może było to zenistyczne satori (urzeczywistnienie swojej pierwotnej natury), a może tylko płyki wgład w rzeczywistość zwany w zen kensio.

Niewielu stać na taką prawość. Szkoda, że nie mógł sam zweryfikować wcześniejszych swoich pism pod nowym kątem, po tym doświadczeniu mistycznym, ale z uwagi na skutki upadku z osła, na którym podróżował (Akwinata był monstrualnym grubasem), żył jeszcze kilka zaledwie miesięcy.

Był prawy, ale też bardzo inteligentny. Niewielu mogłoby się z nim równąć wówczas i niewielu dziś. Dlatego nawet nie liczył, że może być pojęty, gdyby zaczął mówić, co mu się na prawdę przytrafiło. Przypuszczam, że jego wgląd postawił na głowie wszystko w co do tamtego momentu wierzył. Gdyby np. próbował tę prawdziwą wiedzę rozpowszechniać, to zamiast świętym, zostałby z pewnością prześladowany i potępiony jako heretyk, co spotkało jego wielkiego następcę mistrza Ekharta. Zresztą sam wcześniej stanowczo wypowiadał się za karaniem heretyków śmiercią.
Herezja jest stałym kompleksem Kościoła, a w tamtych czasach była manią, wręcz histerią. Jeszcze bardzo dobrze pamiętano wytrzebienie do cna Katarów. Reformacja dopiero nadchodziła. Tomasz miał pewnie wielki dylemat. Jednak jestem w stanie zrozumieć jego postawę moralną. Uważam też, że na ile mógł, to odcinając się od własnej twórczości, nie chcąc jej kontynuować, postąpił bardzo przyzwoicie.
Teologowie i biografowie Tomasza, w jego nagłym zaprzestaniu pracy i konsekwentnym milczeniu, doszukują się nagłej choroby umysłowej, którą wywołały pracocholizm, koszmarna otyłość itp. czynniki. To dość typowe diagnozy, dotykające nagle przebudzonych mistyków, u których nastąpiła gwałtowna zmiana świadomości."


Pn sie 10, 2009 8:33
Zobacz profil
Post 
No dobra, ale nie wydaje się tobie dziwne to że oskarża się właśnie go o herezję, a nikt żadnych heretyckich fragmentów nie może wskazać?

Herezja to jest pogląd odmienny lub sprzeczny z oficjalną dokryną danej religi. Tomasz był członkiem kościoła Rzymsko Katolickiego, które więc jego nauki nie zgadzały się z nauką kościoła w tamtym czasie?

A poza tym, nawet gdyby nauka kościoła zmieniła się w ciągu wieków, i jego rozważania były by nieaktualne, to dlaczego jeden papież po drugim, zaleca czytać jego dzieła? Dlaczego prawo kanoniczne zaleca opierać się na nim? To wszystko świadczy o tym że heretykiem nie jest.


Pn sie 10, 2009 11:36

Dołączył(a): So sty 20, 2007 11:25
Posty: 107
Lokalizacja: Wrocław
Post 
Przez kilkadziesiąt lat po śmierci Doktora Anielskiego (1277) w różnych środowiskach zostały potępione różne jego tezy (biskup Paryża, franciszkanie, a nawet dominikanie). Zostało jednak uchylone już w 1325 r.
Św. Tomasz może z początku odrzucać swoim całkowicie racjonalistycznym tonem, w którym mało znać uduchowienia. Ale to nie do końca prawda: język, którym posługiwał się w traktatach filozoficznych, musiał przyjąć taką a nie inną formę. Zupełnie inaczej przedstawia się- do dziś używany powszechnie w Liturgii!- hymn na Wystawienie Najświętszego Sakramentu "Przed tak wielkim Sakramentem upadajmy wszyscy wraz..."
Miał bardzo realistyczne podejście do rzeczywistości. Uczył na przykład, że człowiek nie może być potępiony za swoją niewiarę, gdy nie miał możliwości usłyszenia Ewangelii (już wtedy!!).

_________________
"O przyjdź do mnie, mój Jezu, złóż najświętszą głowę!
Przyjdź! - na przyjęcie Twoje serce me gotowe!
Jak na miękkim kobiercu
Wypoczniesz w moim sercu
Ono jest Twoje!"


So sie 29, 2009 20:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 6:10
Posty: 179
Post 
To "już wtedy!" mi się spodobało...


So sie 29, 2009 21:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16048
Post 
Tezy w stylu: " tezy św. Tomasza są heretyckie " itd. wypowiadają najczęściej ludzie mający niewielkie pojęcie o katolicyźmie i jego teologii, i utożsamiający katolicyzm z procesjami Bożego Ciała, nieomylnością papieża i zakazem stosowania antykoncepcji. Trudno się dziwić, że trafiając u któregoś z wybitnych teologów Kościoła na jakikolwiek ślad myślenia zaczynają się wzburzać i krzyczeć, że w rozumieniu Kościoła to jest herezja - bo przecież Kościół = bezmyślność i ślepa wiara.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


N sie 30, 2009 20:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 17, 2009 10:45
Posty: 836
Post nie
Moim zdaniem nie, bo nie wiadomo, czy ewangelia wg św. Tomasza rzeczywiście została napisana przez św. Tomasza.

_________________
Pomóż klikając w serduszko! - Pajacyk, Okruszek, Polskie Serce i Pusta Miska
Obrazek
Mi ne mortigas, mi ne ŝtelas, mi ne kredas...


N wrz 20, 2009 19:00
Zobacz profil
Post 
Nie ma to, jak być w temacie nieprawdaż?

Św. Tomasz nie napisał żadnej ewangeli, ale traktaty teologiczne, powiem jeszcze że żył w XIII wieku.
Nie chodzi o Św. Tomasza - Apostoła (Didymos) ale o Św. Tomasza z Akwinu! Sądzę że ie pzeczytałeś w tym temacie nawet postu, od którego temat się zaczyna, ale zgadzam się z twoją tezą, heretykiem napewno nie jest ani jeden ani drugi.


Pn wrz 21, 2009 17:17
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL