Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 20, 2018 17:20



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Granice miłości bliźniego 
Autor Wiadomość
Post Granice miłości bliźniego
Czy istnieją jakieś granice miłości bliźniego, których nie wolno przekraczać ?

Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie.
"Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

Mt 22: 36-38 BT
Mówi Pismo Święte.



Ja chciałbym w tym temacie zastanowić się nad drugim najważniejszym Przykazaniem według Chrystusa. Nad tym, jak daleko można posunąć się w miłości bliźniego.
Czy są jakieś granice tego Przykazania :?:
Czy można bezkrytycznie przebaczać :?:
Pytanie wydawałoby sie dość oczywiste ...
A jednak.
W wielu wypowiedziach bowiem można dostrzec chęć uniknięcia odpowiedzialności ze strony co niektórych osób przez powoływanie się na to Przykazanie.
Cytuj:

A oto podszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie,
"czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!

Mt 19: 16-19 BT
Mnie - jako katolika - do uzyskania rozgrzeszenia i przebaczenia win obowiązuje kilka warunków - warunków dobrej spowiedzi
Cytuj:
1) rachunek sumienia
2) żal za grzechy
3) mocne postanowienie poprawy
4) spowiedź
5) zadośćuczynienie

Zatem - czy wolno mi bezkrytycznie przebaczać w momencie, gdy ktoś, kto prosi o przebaczenie żąda ode mnie przebaczenia -bez żalu za grzechy i nie wyrażając przy tym żadnej skruchy i nie czyniąc żadnego zadośćuczynienia za popełnione winy :?:
Ja osobiście sądzę, że przebaczyć mi należy.
Jednak - wolno mi przy tym domagać sie skruchy, zadośćuczynienia za winy - szczególnie jeżeli ktoś dopuścił się swoim działaniem zgorszenia osób trzecich ...
Cytuj:
Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.

Mt 18: 7 BT
Zatem - działając w ten sposób i wymagając zadośćuczynienia za popełnione grzechy (lub przynajmniej sprostowania szkód, które ja sam bądź kto inny wyrządził) - zgorszeniem plotką, obmową lub kłamstwem - jestem przekonany o tym, że działam dla dobra zarówno swojego, innych jak również działam w kierunku poprawy danej osoby.
Po to, by więcej dany grzech się nie powtórzył.
Ja osobiście uważam, że mam nie tylko takie prawo- lecz wręcz i obowiązek do takiego działania:

Cytuj:
Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata."
Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!

Mt 18: 15-17

Czy zatem - można bezkrytycznie przebaczać bez żądania zadośćuczynienia - i czy to jest postawa naprawdę chrzescijańska ?
A co Wy na ten temat sądzicie :?: :?:


Cz maja 26, 2005 12:22
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 15, 2004 15:31
Posty: 2652
Post 
Cytuj:
Mt 18:21 BT „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”
Mt 18:22 BT „Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.”


To z tego

Granice miłości bliźniego.........
Chyba nie powinno być granic MIŁOŚCI :clever: :hmmm:

Jest takie powiedzenie " Kocham Cię, ale Cię nie lubię." :clever: :hmmm: :clever: :hmmm: :clever: :hmmm: :clever: :hmmm: :clever: :hmmm:

_________________
Obrazek Obrazek


Cz maja 26, 2005 18:20
Zobacz profil YIM
Post 
DDV136:

Ty prowokujesz, czy rzeczywiście nie wiesz??? A może TY jesteś Świadkiem J???

Odpowiedzią jest Pismo Święte. Znasz???

Największą miłością jest gdy ktoś życie swoje oddaje za drugiego człowieka.


Cz maja 26, 2005 19:49
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26
Posty: 3027
Post Re: Granice miłości bliźniego
ddv163 napisał(a):
Ja chciałbym w tym temacie zastanowić się nad drugim najważniejszym Przykazaniem według Chrystusa. Nad tym, jak daleko można posunąć się w miłości bliźniego.
Czy są jakieś granice tego Przykazania :?:
Czy można bezkrytycznie przebaczać :?:

Jeżeli Miłość rozumiemy jako pragnienie i czynienie dobra drugiemu człowiekowi to otrzymujemy odpowiedzi na konkretne wątpliwości.
Czy rzeczywiście bezkrytyczne przebaczenie w danej konkretnej sytuacji pomaga konkretnemu człowiekowi do stania się lepszym?
Czy miłością miałoby być uniemożliwianie drugiej osobie usłużenia mi w jakiś sposób? No właśnie czasami miłość polega też na tym, że pozwolę ukochanej osobie zrobić coś dobrego dla mnie.
Milosc to pomaganie drugiemu do najwyższego dobra - pomoc w dążeniu do świętości, a nie usuwanie z jego życia kaźdego okrucha Krzyża.

_________________
TE DEUM LAUDAMUS !


Cz maja 26, 2005 21:03
Zobacz profil
Post 
Zatem - czy w sytuacji, gdy ktoś grzeszy - np. plotką obmową, kłamstwem, fałszywymi przysięgami, cudzołoży lub w inny sposób sieje zgorszenie i domaga sie od nas przebaczenia bez wyraźnej chęci poprawy własnego postępowania - czy rzeczywiście dobrem jest przebaczenie wobec grzesznika- które ma służyć tylko ukryciu niegodziwości :co: ?


So maja 28, 2005 0:24

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Lokalizacja: unlocated
Post 
przebaczyć zawsze trzeba
kwestia poprawy to kwetia pamięci z obu stron

ani naiwność gdy zapomina się ani przebaczanie bez upomnień niedają pożądanych efektów

dzisiaj dużo sie mówi o przebaczeniu ale zapomina się ,że najpierw trzeba wiedzieć za co sie przeprasza a za co nie, a wręcz nawet niewie sie za co niewolno przepraszać gdy to coś jest dobrem

za dobro sie nieprzeprasza!

najpierw więc jest prawda
potem sprawiedliwość
która rozsądza czyny i dzieli na dobre i złe
a potem dopiero tam gdzie zło to przebaczenie i gdy jest chęć poprawy miłosierdzie
a gdzie dobre czyny ,no to już pochwały ... i dary Boga,bo obiecał za dobre wynagradzać
trwanie w dobrym powoduje nagrode którą jest dobro najwyższe sam Bóg
"...a nagrodą będe Ja Sam..."

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N maja 29, 2005 2:11
Zobacz profil
Post 
DDV136.

Nie ja ani nie TY jesteśmy sędziami. My mamy obowiązek MIŁOŚCI BLIŹNIEGO. My mamy wybaczyć 77 razy. BEZWARUNKOWO!!!!!!

Sąd ostateczny zostaw BOGU, który widzi w ukryciu i odda według uczynków jego.

MIESZEK:

Trochę się chyba walnąłeś z tą wyliczanką:

U ciebie miłosierdzie jest na CZWARTYM miejscu. W Kościele Katolickim natomiast NAJWIĘKSZYM przykazaniem jest PRZYKAZANIE MIŁOŚCI.


N maja 29, 2005 19:02

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Lokalizacja: unlocated
Post 
Cytuj:
U ciebie miłosierdzie jest na CZWARTYM miejscu.


a co byś Ty chciał przebaczać np Bogu ?
albo będzie zachowany porządek albo będzie mądrość bizantyńskiego miłosierdzia dla każdego nawet dla Boga za jego ... złe czyny... :rotfl2:

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N maja 29, 2005 21:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 17, 2005 22:28
Posty: 1652
Post 
Niewiem, czy dla przeciętnego człowieka jest możliwe, żeby kochał każdego człowieka, także wroga. Było to możliwe dla papieża, ale on jest święty :) Jeśli jest to możliwe, to jak bezwarunkowo kochać, wybaczać, nawet wielkie krzywdy?

Zwłąszcza, że kiedy już zdobędziemy się na wybaczenie danej osobie, a ona po paru chwilach robi to samo, czy takie wybaczanie ma sens?


N maja 29, 2005 22:11
Zobacz profil WWW
Post 
Cywilizacja łacińska... Szkoda gadać Mniszek. To cywilizacja faszystowska. Co to za pomysł ze "... złymi czynami Boga..." Gdzie o tym przeczytałeś????? Coś chyba źle zrozumiałeś.


N maja 29, 2005 22:21

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Lokalizacja: unlocated
Post 
Cytuj:
Mniszek


mam nick Mieszek

Miłość jest Bogiem,Bóg jest Miłością
jedyne z czym sie moge zgodzić z tego co napisałeś

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N maja 29, 2005 23:17
Zobacz profil
Post 
funeral napisał(a):
Cywilizacja łacińska... Szkoda gadać Mniszek. To cywilizacja faszystowska. Co to za pomysł ze "... złymi czynami Boga..." Gdzie o tym przeczytałeś????? Coś chyba źle zrozumiałeś.

Jesteś Chrześcianinem :co:
Bo to, co pisze Mieszek jest wystarczająco jasne i zrozumiałe.
Ty, bracie, coś natomiast strasznie mieszasz .... :-(


Pn maja 30, 2005 18:13
Post 
funeral napisał(a):
U ciebie miłosierdzie jest na CZWARTYM miejscu. W Kościele Katolickim natomiast NAJWIĘKSZYM przykazaniem jest PRZYKAZANIE MIŁOŚCI.

Miłosci - przede wszystkim Boga - poźniej człowieka.
A Chrystus dał nam nakaz napominania
Cytuj:
"Gdy brat twój zgrzeszy <przeciw tobie>, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata."
Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie.

Mt 18: 15-19 BT
Jezeli ktos jest winien np. grzechu zgorszenia - to przecież takie bezwarunkowe odpuszczenie win - bez chęci przynajmniej naprawienia szkód wyrzadzonych przez winnego - to przecież nic innego, jak tylko współudział w grzechu ...
Zatem - jak się to ma do tej twojej teorii, że mamy bezwarunkowo przebaczać :co:
Przebaczyć - może i tak. Ale jednocześnie żądać zadoścuczynienia za popełnione winy - również nam wypada ...


Pn maja 30, 2005 18:23
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26
Posty: 3027
Post 
ddv163 napisał(a):
Zatem - czy w sytuacji, gdy ktoś grzeszy - np. plotką obmową, kłamstwem, fałszywymi przysięgami, cudzołoży lub w inny sposób sieje zgorszenie i domaga sie od nas przebaczenia bez wyraźnej chęci poprawy własnego postępowania - czy rzeczywiście dobrem jest przebaczenie wobec grzesznika- które ma służyć tylko ukryciu niegodziwości :co: ?

Przebaczyć w sercu - w sensie nie życzyć złego i kochać jeszcze bardziej - TAK
Natomiast udawać że nic się nie stało i zatuszowywać na pewno NIE
Miłość to jest pomaganie człowiekowi do uświęcenia a nie przygłaskiwanie i przyklaskiwanie.

_________________
TE DEUM LAUDAMUS !


Pn maja 30, 2005 18:27
Zobacz profil
Post 
Otóż to...
Doskonale to ujęłaś, Agniulko :)


Pn maja 30, 2005 18:41
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL