Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 14, 2018 10:51



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
 Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr sie 03, 2016 16:46
Posty: 69
Post Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
Witam
Od kilku miesięcy jestem na kursie sprzedaży... Dowiedziałem się wielu konkretnych rzeczy. Ale niestety, nie wszystkie z nich są zgodne z sumieniem, chociażby używanie słowa 'promocja' gdy jej nie ma albo przekreślanie ceny i wstawianie niższej(prawda jest taka, że to manipulacja, żadnej obniżki nie ma, niższa cena jest ceną, za którą sprzedawca chce sprzedać produkt). Niektórym technikom wprost mówię NIE.
Jednakże, co do niektórych mam wątpliwości. Np. co do kolorystyki strony, czcionki i grafiki. Każdy kolor wzbudza jakieś emocje, jeden budzi zaufanie, inny poczucie luksusu itd. Niby manipulacja, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że nikt nie kupi produktu na byle jakiej stronie. Podobnie jest ze strategiami cenowymi. Np. o wiele łatwiej jest sprzedac marny produkt za 500 zł niż porządny za 100 zł. Dzieje się tak, ponieważ wyższa cena kojarzy się z wyższą jakością.
Kolejna sprawa to wmawianie klientom, że potrzebują tego produktu i że będzie przydatny. Polega to na wypisaniu jak największej liczby zalet i możliwości wykorzystania danej rzeczy oraz zamianie cech na zalety(np. mały brelok, dzieki czemu z łatwością schowasz go do kieszeni). Uczę się również oddziaływania na emocje, tzn dołączenie takiego opisu do produktu, który mobilizuje do kupna np. wypomnienie w opisie negatywnych konsekwencji nadwagi(nie tylko zdrowotnych, ale także zahaczenie o niepowodzenie z kobietami), w celu wywołania u klienta chęci pozbycia się nadwagi a co za tym idzie zachęcenia do zakupu np. roweru.
Dużo można jeszcze pisać, kurs trwa pół roku. Zaczynam mieć wątpliwości co do wykorzystywania psychologii w sprzedaży. Z drugiej strony, oferta typu 'kup pan kota' nie ma sensu. Relacje międzyludzkie opierają sie na manipulacji. Jedni robią to świadomie, inni nieświadomie, a jeszcze inni nieświadomie uczą się zachowań zachowań manipulacyjnych, ponieważ ich podświadomość zauważa, że dane zachowania przynoszą efekt. Widac to np. u dzieci, które terroryzują rodziców bo wiedzą, że dla świętego spokoju rodzic kupi im batonik, żeby się uspokoiło.

Jakie są wasze przemyślenia na temat sprzedaży i stosowanych w niej tricków?


Pn paź 03, 2016 19:34
Zobacz profil

Dołączył(a): So sie 06, 2016 20:42
Posty: 120
Post Re: Sprzedaż w internecie(i nie tylko) a moralność
Cześć, bardzo ciekawy temat poruszyłeś. Postaram się odnieść do Twojego postu.

Cytuj:
chociażby używanie słowa 'promocja' gdy jej nie ma albo przekreślanie ceny i wstawianie niższej(prawda jest taka, że to manipulacja, żadnej obniżki nie ma, niższa cena jest ceną, za którą sprzedawca chce sprzedać produkt). Niektórym technikom wprost mówię NIE.

Dla mnie trzeba rozróżnić dwie sytuacje:
1) Pracuję dla kogoś, który nakazuje mi np. wywieszanie napisu "promocja" lub karteczki z ceną.
2) Sam handluję, sam decyduję o wywieszeniu, nikt mi nie każe, nie zmusza, nie oczekuje.

Jeśli chodzi o sytuację 1), to niestety z czegoś trzeba żyć. Jest to oczywiście oszustwo, jednak jeśli nie ma innej pracy, to gorszym uczynkiem wydaje mi się doprowadzenie siebie i całej rodziny do biedy, głodu z powodu bezrobocia.
Co do 2) sytuacji, taka niby-obniżka jest dla mnie oszustwem, wprowadzeniem w błąd i powinna być karalna (wysoką grzywną). Natomiast hasło "promocja" nie zawsze musi oznaczać przecenę. Dla mnie promocją jest także sytuacja, gdy dany przedmiot mogę kupić relatywnie taniej w porównaniu z ceną w innych miejscach lub gdy dany przedmiot mogę kupić w jakiejś nowej konstelacji (np. szczoteczka do zębów + kubek + pasta).

Cytuj:
Np. co do kolorystyki strony, czcionki i grafiki. Każdy kolor wzbudza jakieś emocje, jeden budzi zaufanie, inny poczucie luksusu itd. Niby manipulacja, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że nikt nie kupi produktu na byle jakiej stronie. Podobnie jest ze strategiami cenowymi. Np. o wiele łatwiej jest sprzedac marny produkt za 500 zł niż porządny za 100 zł. Dzieje się tak, ponieważ wyższa cena kojarzy się z wyższą jakością.

Gdy coś tworzę (a znam trochę problematykę stron), staram się by to było ładne, a wygląd pasował do tematu przekazu. Gdy artysta maluje obraz, czy ktoś czyni mu zarzut z malowania nieba na niebiesko? Przecież gdyby pomalował je na fioletowo zadziałałoby to raczej odpychająco od jego produktu. Podświadomie wiemy przecież, że strona dotycząca pomocy starszym osobom nie może być wściekle czerwona, bo to po prostu nie pasuje, lub mówiąc fachowo "wzbudza złe emocje".
Co do strategii cenowej, no za darmo nie możesz rozdawać swoich towarów, powinieneś tak ustanowić ceny, by był to uczciwy moralnie zarobek. Tutaj znowu rozpoznaję różne sytuacje:
1) Sprzedajesz jakiś towar, który jest łatwo dostępny także u innych, klient nie musi u Ciebie kupić za Twoją cenę, jeśli to robi, to jest to jego świadoma dobrowolna decyzja.
2) Sprzedajesz jakiś towar, który jest trudny do nabycia na rynku (np. szczepionka) i wykorzystujesz swoją pozycję rynkowego monopolisty (lub hegemona) i zarabiasz krocie. Jednak Twoi klienci choćby nie chcieli muszą tak dużo zapłacić.

Oczywiście granica jest niezwykle płynna, każdy musi sam ocenić. To nie jest tak, że cena produktu w sklepie to tylko cena jego produkcji, tam dochodzi logistyka oraz wynagrodzenia sprzedawców, ochroniarzy, księgowych itd.

Cytuj:
Polega to na wypisaniu jak największej liczby zalet i możliwości wykorzystania danej rzeczy oraz zamianie cech na zalety(np. mały brelok, dzieki czemu z łatwością schowasz go do kieszeni). Uczę się również oddziaływania na emocje, tzn dołączenie takiego opisu do produktu, który mobilizuje do kupna np. wypomnienie w opisie negatywnych konsekwencji nadwagi(nie tylko zdrowotnych, ale także zahaczenie o niepowodzenie z kobietami), w celu wywołania u klienta chęci pozbycia się nadwagi a co za tym idzie zachęcenia do zakupu np. roweru.

Myślę, że ludzie dorośli mają jednak jakąs podstawową wiedzę i zdają sobie sprawę, że brelok zazwyczaj jest mały i z łatwością schowasz go do kieszeni. Dlatego takiej informacji nazwanej zaletą nie uważam za nic złego. Inaczej ma się sprawa, gdy korzystając z niewiedzy klienta okłamujesz go, co do pewnych cech (np. "super szybki" gdy prędkość jest niezwykle niska w porównaniu z innymi modelami z tej samej półki cenowej).

Cytuj:
Relacje międzyludzkie opierają sie na manipulacji. Jedni robią to świadomie, inni nieświadomie, a jeszcze inni nieświadomie uczą się zachowań zachowań manipulacyjnych, ponieważ ich podświadomość zauważa, że dane zachowania przynoszą efekt. Widac to np. u dzieci, które terroryzują rodziców bo wiedzą, że dla świętego spokoju rodzic kupi im batonik, żeby się uspokoiło.

Moim zdaniem, zdrowe relacje ludzkie nie opierają się na manipulacji. One opierają się na szczerości, otwartości. Manipulacją jest dopiero analiza zachowań i postępowanie pod tą analizę. Jeśli chłopak mówi dziewczynie komplementy tylko po to, by się z nią przespać, to jest to manipulacja. Jeśli mówi jej komplementy, bo naprawdę tak uważa (np. o jej ładnych oczach - to dość oklepane...), to mówi tylko prawdę.
Co do dzieci, to nie można ich porównywać do dorosłych. One się uczą (i mają nauczyć), co im wolno, a czego nie. Jeśli rodzic kupi takiemu małemu smykowi ten batonik to już przegrał, jeśli za każdym razem kupi mu taki batonik, to przegrał niestety życie swojego dziecka. Wychowanie dzieci to jednak dużo bardziej trudna moralnie, odpowiedzialna tematyka niż handel, na inną dyskusję.

_________________
Bóg jest duchem, dowiedz się więcej o tym fakcie!


Śr paź 26, 2016 22:03
Zobacz profil

Dołączył(a): N sty 03, 2016 22:44
Posty: 65
Post Re: Sprzedaż w internecie(i nie tylko) a moralność
Teraz już wiem dlaczego nie odnajduję się w handlu ;-)


Śr paź 26, 2016 23:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 29, 2016 8:56
Posty: 2
Lokalizacja: WARSZAWA, Mazowieckie
Post Re: Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
To jest kwestia indywidualna, jeżeli nie sprzedajesz rzeczy, które niszczą zdrowie to myślę, że nie jest to aż tak straszne


So paź 29, 2016 9:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11199
Post Re: Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
Ano właśnie - czy katolik może pracować choćby w kiosku, w którym sprzedawane są papierosy?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


So paź 29, 2016 10:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 08, 2016 11:07
Posty: 3
Post Re: Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
Ja osobiście nie mam nic przeciwko sprzedaży, jeśli się to robi zgodnie z własnym sumieniem. Sam prowadzę sklep internetowy z dewocjonaliami i staram się to robić zgodnie z własnym sumieniem i wiarą. Da się prowadzić sklep uczciwie.


Wt lis 08, 2016 11:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 22, 2016 14:09
Posty: 7
Post Re: Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
Niestety jeśli chcesz być dobrym sprzedawcą i zarabiać na handlu musisz owe techniki stosować, jeśli ich nie będziesz stosował będziesz miał marne efekty. Wiem to bo sam byłem sprzedawcą w pewnej dużej sieci w polce, ponieważ miałem podobne rozterki jak ty miedzy oszukać klienta i być uważanym przez przełożonych, a informować uczciwie i mies marną sprzedaż. Wybrałem to drugie ale marna sprzedaż przełożyła się na zwolnienie mnie. Nie żałuję bo męczyła mnie tamta praca, a teraz mam pracę w której dużo lepiej się odnajduję i jestem zadowolony z tego co robię.


Śr lis 23, 2016 13:42
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 03, 2014 16:14
Posty: 240
Lokalizacja: nieciekawa
Post Re: Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
przystojniak napisał(a):
Witam
Od kilku miesięcy jestem na kursie sprzedaży... Dowiedziałem się wielu konkretnych rzeczy. Ale niestety, nie wszystkie z nich są zgodne z sumieniem,.....

Chyba za bardzo bierzesz to wszystko na siebie.
W takich sytuacjach to ja zwykle powtarzam:
Wszyscy kłamią, ale nie ma żadnego znaczenia, bo i tak nikt, nikomu nie wierzy.
Taki świat...

_________________
Na forach dyscyplina intelektualna jest sztuką raczej nieznaną.


Śr lis 23, 2016 14:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 01, 2018 14:45
Posty: 10
Post Re: Sprzedaż w internecie (i nie tylko) a moralność
Niestety takie jest życie. Taki świat.
Czasem trzeba robić coś wbrew sobie, wbrew własnym przekonaniom czy wiary.
Popatrz w telewizje, popatrz w internet - taka reklama, sprzedaż i w pewnym sensie propaganda to codzienność. :)


Wt gru 04, 2018 21:01
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 9 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL