Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 27, 2018 6:17



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...] 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 08, 2018 19:35
Posty: 40
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
george45 napisał(a):
Co za przemyślenia, jestem pod wrażeniem.



@george, Dziękuję za uznanie, ale nie przesadzaj z tymi moimi przemyśleniami. To Pan Jezus powiedział: Niech wasza mowa będzie prosta: tak,tak, nie nie. By uczniowie zrozumieli, bardzo często dawał proste przykłady i stosował metafory. Zbyt zawiłe wypowiedzi mogą wprowadzać w błąd, siać zwątpienie, albo i celowo ukryte kłamstwo. Nasza wiara jest prosta i także dla prostaczków, takich jak ja.


Pn maja 14, 2018 20:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 85
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
agust napisał(a):
@george, Dziękuję za uznanie, ale nie przesadzaj z tymi moimi przemyśleniami. To Pan Jezus powiedział: Niech wasza mowa będzie prosta: tak,tak, nie nie. By uczniowie zrozumieli, bardzo często dawał proste przykłady i stosował metafory. Zbyt zawiłe wypowiedzi mogą wprowadzać w błąd, siać zwątpienie, albo i celowo ukryte kłamstwo. Nasza wiara jest prosta i także dla prostaczków, takich jak ja.


Są pytania, na które nie można odpowiedzieć tak lub nie.
Inaczej mówisz do dziecka, a inaczej do dorosłego. Innym językiem rozmawia pan z panem, a innym z chłopem.
Co do prostej wiary, moim zdaniem żadna nie jest prosta, ale jej wyznawcy. Coca – cola to jest to, powtarzaj powtarzaj, powtarzaj…. Nie myśl, nie rozważaj poglądów, nie próbuj niczego odkryć na własną rękę, to wszystko zostało już odkryte, po co masz się tym niepotrzebnie zajmować. Coca – cola to jest to, ...


Wt maja 15, 2018 7:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 85
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
Mrs_Hadley napisał(a):
@Nolda, zakochanie to pierwszy etap miłości, po paru latach miłość będzie się przejawiała inaczej, będą wzloty i upadki, to nieuniknione. Czasami może dojść do sytuacji, gdy problemy będą się mnożyły, konflikt będzie narastał i pojawi się pokusa, aby znaleźć inną osobę, którą obdarzy się miłością. Przysięga czasami jest jedyną motywacją, dla której człowiek postanawia walczyć o miłość, by to ciepło, którym obdarzało się drugą osobę nie stało się zimne, obojętne.


O jakiej miłości piszesz, etapowej, Bóg cię też kocha etapowo, ze wzlotami i upadkami, a złożona przysięga jest dla niego czasami jedyną motywacją?
Miłość powinna być twoją wewnętrzną istotą, stale obecną jakością, bez znaczenia z kimkolwiek się spotykasz, gdziekolwiek przebywasz, nawet wówczas gdy jesteś sam miłość powinna z ciebie płynąć. Rzecz nie polega na kochaniu określonej osoby, ale na byciu miłością.

Mrs_Hadley napisał(a):
nolda napisał(a):
Jest poza umysłem.


Czyli człowiek nie jest w stanie kochać i obdarzać miłością. Nie zagalopowałeś się czasem w swoich wywodach?


Może to robić tylko sercem nie umysłem. Umysłem wypełniasz swą pustkę osobami, nazywając to miłością. Czy możesz twierdzić że kogoś kochasz, jeśli nie pozwalasz mu być sobą, jeśli potrzebujesz go psychicznie i emocjonalnie by być szczęśliwym. Tak kochali Marię Magdalenę jej kochankowie. Jezus nie zakwestionował swych słów, mówiąc że tylko on ją kocha, to było stwierdzenie faktu. On ją kocha sercem, prawdziwie. Takiej miłości nie gwarantujesz przysięgą, ona nigdy nie zdradzi. Kochankowie kochali umysłem, przysięgali, obiecywali, walczyli by ją posiąść, by stać się szczęśliwymi w jej obecności, w jej ramionach. Oni brali, a miłość nie bierze, miłość daje.


Wt maja 15, 2018 8:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 08, 2018 19:35
Posty: 40
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
george45 napisał(a):
agust napisał(a):
@george, Dziękuję za uznanie, ale nie przesadzaj z tymi moimi przemyśleniami. To Pan Jezus powiedział: Niech wasza mowa będzie prosta: tak,tak, nie nie. By uczniowie zrozumieli, bardzo często dawał proste przykłady i stosował metafory. Zbyt zawiłe wypowiedzi mogą wprowadzać w błąd, siać zwątpienie, albo i celowo ukryte kłamstwo. Nasza wiara jest prosta i także dla prostaczków, takich jak ja.


Są pytania, na które nie można odpowiedzieć tak lub nie.
Inaczej mówisz do dziecka, a inaczej do dorosłego. Innym językiem rozmawia pan z panem, a innym z chłopem.
Co do prostej wiary, moim zdaniem żadna nie jest prosta, ale jej wyznawcy. Coca – cola to jest to, powtarzaj powtarzaj, powtarzaj…. Nie myśl, nie rozważaj poglądów, nie próbuj niczego odkryć na własną rękę, to wszystko zostało już odkryte, po co masz się tym niepotrzebnie zajmować. Coca – cola to jest to, ...



@ George. Ja nigdy nie rozmawiam z Bogiem jak "pan z panem" Raczej ufam jak dziecko i jak dojrzały człowiek. Wiara jednak jest łaską, a filozoficzne wywody różnych "mędrców"mogą być całkowicie sprzeczne z sobą i prowadzić na manowce. Jezus wyjaśnił młodzieńcowi bardzo prosto, co należy robić, by osiągnąć zbawienie...


Wt maja 15, 2018 9:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 85
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
agust napisał(a):
Jezus wyjaśnił młodzieńcowi bardzo prosto, co należy robić, by osiągnąć zbawienie...


Tylko czy on to zrozumiał?


Wt maja 15, 2018 9:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 08, 2018 19:35
Posty: 40
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
Nie mam wątpliwości, że Pan Jezus wyjaśniał nam wiarę najprościej i najzrozumialej, i o taką naukę tu chodziło.


Wt maja 15, 2018 19:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 69
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
agust napisał(a):
Nie mam wątpliwości, że Pan Jezus wyjaśniał nam wiarę najprościej i najzrozumialej, i o taką naukę tu chodziło.


Jak taka prosta i objaśniona ta wiara, to skąd tyle rozłamów. Ty nie masz wątpliwości (ponoć tylko krowa ich nie ma) Grekokatolik nie ma, Protestanci nie mają... . O jaką tu naukę chodziło?

Ps
To jednak nie jest chyba tematem tego tematu. Sugeruje byś założył jakoś nowy, o prostocie wiary. Pisanie nie w temacie, jest nie zgodne z regulaminem forum. To skutkuje ostrzeżeniem.


Wt maja 15, 2018 20:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 656
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
nolda napisał(a):
O jakiej miłości piszesz, etapowej, Bóg cię też kocha etapowo, ze wzlotami i upadkami, a złożona przysięga jest dla niego czasami jedyną motywacją?

Jest taka miłość, którą nazywamy zakochaniem, kiedy w mózgu szaleją hormony. To biologiczne uwarunkowania człowieka i taka miłość trwa ok. 2 lat. Później mamy etap, podczas którego można kochać bardziej rozumnie. Człowiek nie jest Bogiem i kochać tak jak On, w sposób doskonały nie potrafi i tego @noldo nie przeskoczysz, bo jesteśmy ludźmi. Jesteśmy istotami na które wpływają biologiczne uwarunkowania (potrzeby seksualne) i gdyby każdy szedł do zakonu, to doprawdy nasz gatunek by nie przetrwał, nasza miłość względem Boga i vice versa nie ma wymiaru seksualnego, dlatego pisząc o miłości należy uwzględnić naturę ludzką z jej bagażem niedoskonałości.
Możemy teoretyzować o doskonałej miłości, ale Twój temat rozpocząłeś od nawiązania do przysięgi małżeńskiej. Być może niezbyt szczęśliwie sformułowałeś temat do rozważań, ponieważ inni użytkownicy nawiązują do jej praktycznego wymiaru, jaki przejawia człowiek, a Ty wciąż wskazujesz, że Ciebie interesuje miłość idealna, jaką obdarza człowieka Bóg.

nolda napisał(a):
Miłość powinna być twoją wewnętrzną istotą, stale obecną jakością, bez znaczenia z kimkolwiek się spotykasz, gdziekolwiek przebywasz, nawet wówczas gdy jesteś sam miłość powinna z ciebie płynąć. Rzecz nie polega na kochaniu określonej osoby, ale na byciu miłością.

Potrafisz podać zastosowanie tak rozumianej miłości w praktyce? I jak się to ma do przysięgi małżeńskiej, skoro jak piszesz, nie ma znaczenia komu przysięgamy przed ołtarzem, miłość względem męża, sąsiada, księdza powinna wyglądać tak samo? Przynajmniej tak to rozumiem.

Cytuj:
Może to robić tylko sercem nie umysłem. Umysłem wypełniasz swą pustkę osobami, nazywając to miłością

Miłość nie jest bezrozumna, nie jest sztuką dla sztuki.

nolda napisał(a):
Tak kochali Marię Magdalenę jej kochankowie. Jezus nie zakwestionował swych słów, mówiąc że tylko on ją kocha, to było stwierdzenie faktu. On ją kocha sercem, prawdziwie.

Ponieważ nie odpowiedziałeś skąd czerpiesz plotki o Marii Magdalenie, zrobiłam mały research i masz dwie opcje: czerpiesz z gnozy lub z Dana Browna. Maria Magdalena nie puszczała się na lewo i prawo, nie miała licznych kochanków, jak chcą wierzyć miłośnicy gnozy bądź wielbiciele książek ww. autora. Wprawdzie wykorzystała drogocenny olejek, by obmyć stopy Jezusa, ale to jeszcze z niej nie czyni kobiety lekkich obyczajów.

Cytuj:
Takiej miłości nie gwarantujesz przysięgą, ona nigdy nie zdradzi. Kochankowie kochali umysłem, przysięgali, obiecywali, walczyli by ją posiąść, by stać się szczęśliwymi w jej obecności, w jej ramionach. Oni brali, a miłość nie bierze, miłość daje.

Maria Magdalena nie wzięła ślubu z Jezusem, nie byli małżeństwem, a my tu rozmawiamy o ludziach, którzy pragną zawrzeć sakrament małżeństwa, dlatego podany przez Ciebie przykład osób samotnych jako wzoru miłości dla przyszłych małżonków jest równie trafny jak przekonywanie, że kochać potrafią tylko osoby składające śluby zakonne.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Wt maja 15, 2018 21:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 08, 2018 19:35
Posty: 40
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
nolda napisał(a):
agust napisał(a):
Nie mam wątpliwości, że Pan Jezus wyjaśniał nam wiarę najprościej i najzrozumialej, i o taką naukę tu chodziło.


Jak taka prosta i objaśniona ta wiara, to skąd tyle rozłamów. Ty nie masz wątpliwości (ponoć tylko krowa ich nie ma) Grekokatolik nie ma, Protestanci nie mają... . O jaką tu naukę chodziło?

Ps
To jednak nie jest chyba tematem tego tematu. Sugeruje byś założył jakoś nowy, o prostocie wiary. Pisanie nie w temacie, jest nie zgodne z regulaminem forum. To skutkuje ostrzeżeniem.


Moja prosta wiara mówi mi, że jeżeli w świecie występuje Dobro i Zło, to jest Bóg i Szatan. Piszę obydwa te słowa z dużej litery, bo Boga kocham i dążę do Niego, a Szatana traktuję jako poważne zagrożenie i widać go gołym okiem w postępowaniu dużej części ludzi. Widać go wszędzie tam, gdzie łamane są przykazania, a Boża nauka poddawana jest manipulacjom, wątpliwościom, szukaniem dowodów, do negowaniem wszystkiego, każdej postawy, każdej wypowiedzi - na tysiące sposobów. Stąd się biorą schizmy i podziały, bo Boską naukę wykorzystuje się do własnych, bardzo przyziemnych celów. Pewnie też szatan najmniej ma roboty w przybytkach o wątpliwej moralności, a najwięcej ma roboty w otoczeniu kościoła i ludzi wiary. Z tego wynikałoby, że na tym forum, też musi się napracować, by zasiać wątpliwości u ludzi wierzących. A bana z tego forum wcale się nie boję. Gdybym błądził, to będzie słuszne. Ale na pewno nie pasuję tym, co to "ogonem na mszę dzwonią..."


Śr maja 16, 2018 6:25
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 85
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
Mrs_Hadley napisał(a):
nolda napisał(a):
O jakiej miłości piszesz, etapowej, Bóg cię też kocha etapowo, ze wzlotami i upadkami, a złożona przysięga jest dla niego czasami jedyną motywacją?


Jest taka miłość, którą nazywamy zakochaniem, kiedy w mózgu szaleją hormony[…]
[…]Ty wciąż wskazujesz, że Ciebie interesuje miłość idealna, jaką obdarza człowieka Bóg.


Nawet takiej, nazwijmy ją „miłość zakochaniowa” nie jesteś w stanie przysiąc, jak wspomniałeś może trwać ok. 2 lat. Możesz przysiąc „kochanie rozumne”, tak to możesz przysiąc, tak samo jak możesz przysiąc „miłość zakochaniową”, dopóki będą hormony – przysięgam. Możesz przysiąc, że nie opuścisz, będziesz wierny, uczciwy. Ale czy to jest MIŁOŚĆ?
Czy jest inna miłość poza „IDEALNĄ”?

Mrs_Hadley napisał(a):
nolda napisał(a):
Miłość powinna być twoją wewnętrzną istotą, stale obecną jakością, bez znaczenia z kimkolwiek się spotykasz, gdziekolwiek przebywasz, nawet wówczas gdy jesteś sam miłość powinna z ciebie płynąć. Rzecz nie polega na kochaniu określonej osoby, ale na byciu miłością.


Potrafisz podać zastosowanie tak rozumianej miłości w praktyce? I jak się to ma do przysięgi małżeńskiej, skoro jak piszesz, nie ma znaczenia komu przysięgamy przed ołtarzem, miłość względem męża, sąsiada, księdza powinna wyglądać tak samo? Przynajmniej tak to rozumiem.


Nie napisałem, że nie ma znaczenia komu przysięgamy. Napisałem że miłości nie można przysiąc. Ona jest lub jej nie ma, jej nie stosujesz, nie zrozumiesz, ją możesz tylko doświadczyć.

Mrs_Hadley napisał(a):
nolda napisał(a):
Może to robić tylko sercem nie umysłem. Umysłem wypełniasz swą pustkę osobami, nazywając to miłością


Miłość nie jest bezrozumna, nie jest sztuką dla sztuki.


Miłość jest BEZROZUMNA. Nawet jej namiastka, zakochanie jest bezrozumne. Zobacz co się mówi o ludziach zakochanych: on chyba zwariował, co on w niej widzi; gdzie ona ma oczy, straciła rozum biedaczka…
Nie mówię o samotnych, mówiąc o Marii Magdalenie i Jezusie. Wskazuje na MIŁOŚĆ, a nie na „miłość zakochaniową”.

Rozważ to: Gdzie jest miłość, nie ma ciebie, gdy jesteś ty nie ma miłości.

PS
Św. Grzegorz Wielki (†604), Papież jako pierwszy miał utożsamić Marię Magdalenę z jawnogrzesznicą. Ale posłużę się towarzyszącym Ci mottem "Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, musisz prowadzić wiecznie proces sądowy".


Śr maja 16, 2018 8:12
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12643
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
george45 napisał(a):
jo_tka napisał(a):
Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie. [J 14,21]


Miłość warunkowa?

Czy w 1 Liście do Koryntian chodzi o jakąś inną miłość?
[…]
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[…]

Mogła byś to zinterpretować?


A to, co napisano w Liście do Koryntian nie jest wypełnianiem przykazań?

Tu jest stwierdzenie, co jest miłością. Jeśli kocham, wypełniam. Jeśli nie wypełniam (nie staram się wypełnić), to cóż znaczy moje "kocham"? Czym właściwie jest ta moja miłość? Psychologowie mówią, że miłość między ludźmi to emocja, bliskość i zaangażowanie na rzecz drugiej osoby. MUSI zawierać te elementy. Wysiłek wypełniania przykazań to wyraz mojego zaangażowania.

Bóg jest miłością. Jego miłość jest bezwarunkowa. Biblii nie interpretuje się wyrywkowo, zawsze tłumaczy sama siebie, a już Księga Mądrości przypominała:
"Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał?"

To zapewnienie o miłości Boga, nie warunek. A najlepszy dowód w tym, że Chrystus umarł za nas, gdy jeszcze byliśmy grzesznikami.

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Cz maja 17, 2018 11:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 656
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
george45 napisał(a):
Nawet takiej, nazwijmy ją „miłość zakochaniowa” nie jesteś w stanie przysiąc, jak wspomniałeś może trwać ok. 2 lat. Możesz przysiąc „kochanie rozumne”, tak to możesz przysiąc, tak samo jak możesz przysiąc „miłość zakochaniową”, dopóki będą hormony – przysięgam. Możesz przysiąc, że nie opuścisz, będziesz wierny, uczciwy. Ale czy to jest MIŁOŚĆ?

Bóg nas uczynił zdolnymi do miłości, ale ta zdolność nieraz wchodzi w kolizję z grzechem, dlatego nie może być doskonała. O miłości myślimy różnie, czego najlepszym dowodem jest ten wątek, gdzie brak jednej zgodnie przyjętej definicji miłości, każdy inaczej o niej myśli i ją wyraża.
Ponieważ jesteśmy grzeszni, wciąż wisi nad nami brak wytrwałości i wierności w miłości, nieraz popadamy w iluzję miłości, mieszając ją z naszym egoizmem bądź niską samooceną. Jeżeli ktoś jest chrześcijaninem będzie się starał zrozumieć naturę miłości Boga, to wiąże się z refleksją nad własnymi działaniami, czy kierują nas w stronę ideału. Na tym zasadza się miłość rozumna.

Należy pamiętać, że w świecie, gdzie można spotkać się z różnymi przejawami dobra i zła, bezrozumna miłość wiąże się z ryzykiem wykorzystania nas przez innych, może również zaszkodzić osobie, która potrzebuje pomocy, ileż to kobiet wiąże się z damskimi bokserami głęboko wierząc, że ich miłość do niego go przemieni? Później taka kobieta latami pozwala się maltretować, bo przecież go kocha. To jeszcze miłość czy imitacja miłości? Kiedy serce powinno posłuchać rozumu, który ostrzega nas przed złem?

Cytuj:
Czy jest inna miłość poza „IDEALNĄ”?

Owszem, miłość do której jest zdolny człowiek. To praktyczny wymiar przysięgi. Nie ślubujemy przecież miłości doskonałej, tylko takiej, do której zostaliśmy stworzeni. Cóż to za życie bez miłości przekonując siebie, że jako istoty, których natura została skażona grzechem jest się w stanie zaoferować jedynie atrapę miłości?

Cytuj:
Miłość jest BEZROZUMNA. Nawet jej namiastka, zakochanie jest bezrozumne. Zobacz co się mówi o ludziach zakochanych: on chyba zwariował, co on w niej widzi; gdzie ona ma oczy, straciła rozum biedaczka…

Cały czas piszę, że miłość 2letnia oparta na burzy hormonalnej, którą funduje nam mózg, nie jest tym ideałem, do którego winniśmy dążyć, ponieważ oznaczałoby to często wymianę obiektów uczuć. Miłość rozumna jest naszym świadomym wyborem, kiedy chcemy z kimś być nie dlatego, że hormony buzują (one mogą towarzyszyć, ale nie są główną motywacją), lecz dlatego, że widzimy że z danym człowiekiem wiele nas łączy, wzajemnie się z nim uzupełniamy, potrafimy się dogadać i wspólnie rozwiązywać problemy, a przy tym mamy podobną wizję przyszłości. Na widok takich zakochanych par inni nie mówią, że ktoś jest ślepy, że zwariował, ale że widać między nimi piękną harmonię i emanujące z nich ciepło, że świetnie się dobrali. Każdy ma swój ideał miłości.
Ja niestety nie widzę dobrych rokowań par, którą otocznie ocenia, że jedna ze stron straciła rozum i jej współczują (biedaczka), ponieważ takie opinie często są uzasadnione, bliscy i znajomi dostrzegają te cechy jednej ze stron, które są toksyczne dla drugiej. Taka bezrozumna miłość po latach prowadzi do rozczarowania i łez oraz konstatacji: wszyscy to widzieli, a ja byłam taka ślepa.

Cytuj:
Wskazuje na MIŁOŚĆ, a nie na „miłość zakochaniową”.

Mieszasz miłość zakochaniową z miłością idealną. O miłości idealnej nikt nie powie, że "on/ona zwariowała".

Cytuj:
Gdzie jest miłość, nie ma ciebie, gdy jesteś ty nie ma miłości.

Z tego wynika, że tam gdzie jest człowiek, nie ma miłości.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Cz maja 17, 2018 20:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 85
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
jo_tka napisał(a):
[...]Bóg jest miłością. Jego miłość jest bezwarunkowa. […]
[...]Tu jest stwierdzenie, co jest miłością. […]


Pytanie było, czy przytoczony fragment ewangelii [J 14,21] nie mówi nam o miłości warunkowej? Miłujesz mnie – będę miłował ciebie. Hymn o Miłości, mówi nam, że miłość jest bezwarunkowa. Nie potrafię tego inaczej zinterpretować, jak pewnego rodzaju konfliktem.

Piszesz, Hymn stwierdza co jest miłością. Nie, on nie mówi co to jest miłość, on opisuje miłość. A opisywanie miłości, to jak mówienie ślepemu o kolorach. Co mu możesz powiedzieć? Możesz użyć milion słów i podać tyleż samo przykładów co on będzie o nich wiedział? Powiesz mu, że niebo ma kolor błękitny, spyta ale jaki to błękitny, powiesz chabry mają taki, on to zapamięta, ale dalej nie będzie wiedział. By mógł wiedzieć – poznać musi przejrzeć. Ale nawet jak przejrzy i spojrzy w niebo, to czy jego błękitny będzie taki jak twój? Miłości możesz jedynie doświadczyć ,lecz nie jesteś w stanie tego doświadczenia dać komuś innemu, bo to twoje doświadczenie, tak jak twój kolor błękitny.
"Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał?"
Jeśli ktoś coś tworzy z miłością, maluje, tańczy, komponuje muzykę, to jest w tym zawarty. Bóg stworzył z miłości, tym samym jest zawarty w swym dziele: człowieku, zwierzęciu, drzewie, kamieniu... Umysłem tego nie dostrzeżesz, to możesz zobaczyć patrząc sercem.


Pt maja 18, 2018 8:03
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2644
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
Cytuj:
czy przytoczony fragment ewangelii [J 14,21] nie mówi nam o miłości warunkowej? Miłujesz mnie – będę miłował ciebie.

Jak to pogodzić,

Myślę, że J 14,21 i 1 Kor 13 używają słowa "miłość" w dwu różnych kontekstach. 1 Kor 13 mówi o miłosci jako takiej (Bogu jako takim),czyli postawie, zaś J14,21 w tym "Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie." mówi o "umiłowaniu" w innym znaczeniu - o relacji.

Bóg oferuje ją wszystkim - ale tylko ten, kto Go miłuje (spełnia przykazania) jest na tyle podobny do Boga, by wejść z Nim w relacje. Inaczej jest to po prostu niemożliwe.

To tak jak z Niebem - jest w stanie się nim cieszyć (czyli w nim "być") tylko człowiek upodobniony do Boga.

Na podobnej zasadzie należy rozumieć takie teksty jak:
„Bo Ty nie jesteś Bogiem, któremu miła nieprawość, złego nie przyjmiesz do siebie w gościnę. Nieprawi nie ostoją się przed Tobą. Nienawidzisz wszystkich złoczyńców, zsyłasz zgubę na wszystkich, co mówią kłamliwie. Mężem krwawym i podstępnym brzydzi się Pan” (Psalm 5, 6-7);

„Jednakowo Bogu są nienawistni i grzesznik, i jego grzech” (Mądrości 14, 9)

Tak więc sparafrazowałbym tekst z Jana nie " Miłujesz mnie – będę miłował ciebie." tylko "przez miłość będziesz w stanie przyjąć moją miłość".

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Pt maja 18, 2018 8:36
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 85
Post Re: [...] i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość [...]
Mrs_Hadley napisał(a):
[…]ileż to kobiet wiąże się z damskimi bokserami głęboko wierząc, że ich miłość do niego go przemieni? […]


Porzuć ideę, że przywiązanie i miłość to jedno. Przywiązanie i miłość są wrogami, przywiązanie niszczy wszelka miłość. Przywiązanie i miłość to dwa oddzielne byty antagonistyczne wobec siebie. Jak będziesz żywił, odżywiał przywiązanie, miłość zostanie zniszczona; jeśli będziesz karmił miłością przywiązanie spadnie samo z siebie.
[/quote] […]Taka bezrozumna miłość po latach prowadzi do rozczarowania i łez oraz konstatacji: wszyscy to widzieli, a ja byłam taka ślepa. [/quote]

Jest taki paradoks: ci którzy zakochują się nie mają miłości, dlatego się zakochują. A ponieważ nie mają miłości nie mogą jej dawać. Więcej, niedojrzała osoba zakochuje się w drugiej niedojrzałej osobie, ponieważ tylko ona może zrozumieć jej język.
Jednak gdy kogoś kochałeś, kogokolwiek, jeśli miałeś kiedykolwiek przebłyski miłości, ta miłość może rozwijać się do punktu w którym dosięgnie Boga. Jeśli nigdy nie kochałeś, nie masz w sobie niczego co może rosnąć, nie masz ziarna z którego może wyrosnąć drzewo.

Mrs_Hadley napisał(a):
O miłości idealnej nikt nie powie, że "on/ona zwariowała".


Wręcz przeciwnie, 99.99% powie że ona zwariowała. Nie powie ten kto jej doświadcza, a takich jest ułamek procenta.

Mrs_Hadley napisał(a):
george45 napisał(a):
Gdzie jest miłość, nie ma ciebie, gdy jesteś ty nie ma miłości.


Z tego wynika, że tam gdzie jest człowiek, nie ma miłości.


Tak, gdy jesteś nie ma miłości. Oto symptomy zakochania:
1. Całkowite zadowolenie, nie trzeba nic więcej, nie trzeba nawet Boga
2. Żadnej przyszłości, ta chwila miłości jest wiecznością, żadnej następnej chwili, żadnego jutra, miłość zdarza się teraz.
3. Przestajesz być, znikasz, skoro wciąż jesteś, nie wkroczyłeś do świątyni miłości.


Pt maja 18, 2018 10:34
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL