Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 30, 2025 19:50



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
 Czy ta spowiedź była ważna 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So sty 08, 2011 15:29
Posty: 2
Post Czy ta spowiedź była ważna
Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus
dzisiaj byłem z pytaniem i wyrzutami sumienia i żalem za postępek do księdza czy wczorajsza spowiedz była ważna .
Ponieważ coś częściowo zataiłem- sedno grzechu z którego dzień wcześniej się spowiadałem ,ksiądz udzielił mi jeszcze raz rozgrzeszenia.
Mam pytanie czy to rozgrzeszenie było ważne bo pomimo że byłem wcześniej -wczoraj u spowiedzi-pierwszy piątek i wczoraj robiłem super dokładny rachunek i grzechów ciężkich sobie nie przypominam to jednak nie chcący zapomniałem powiedzieć że nie robiłem żadnego rachunku sumienia dzisiaj -pierwsza sobota .
Czy ta spowiedż była ważna w takim kątekście-bo przyszedłem z pytaniem i choć to na mnie spoczywał obowiązek poinformowania o tym to zapomniałem . wystarczy tak albo nie od osoby kąsekrowanej z upoważnieniem do spowiedzi.

osoby świeckie proszę o powstrzymanie .
Bóg zapłać .


So sty 08, 2011 15:37
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post Re: CZY TA SPOWIEDŻ BYŁA WAŻNA
Mimo, że jestem świecki, to zabiorę głos.

Po pierwsze: nie wrzeszcz w Internecie, bo aż uszy bolą. Wyedytowałem Twój post. Na przyszłość wyłącz CapsLocka.

Po drugie: Czy Twoim problemem jest to, że nie powiedziałeś o niezrobieniu przed dzisiejszą spowiedzią rachunku sumienia? Czy chodzi o zatajenie czegoś dotyczącego materii spowiedzi (grzechu)?
Jeśli chodzi o to pierwsze, to nie jest to wymagane do ważności spowiedzi. A swoją drogą jeśli byłem spowiadać się dzień po spowiedzi, to znaczy, że przyczyną tej spowiedzi był jakiś konkretny grzech,a zatem specjalny rachunek sumienia nie był konieczny, gdyż wiedziałeś z jakiego powodu idziesz do spowiedzi.

Jeśli zataiłeś (zataiłeś, a nie zapomniałeś!) jakiś grzech, to wówczas faktycznie spowiedź jest nieważna.

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


So sty 08, 2011 15:45
Zobacz profil

Dołączył(a): So sty 08, 2011 15:29
Posty: 2
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
bóg zapłać chodzi o to pierwsze ,jednak przekona mnie o tym uprawniony ksiądz spowiednik lub jakieś odwołanie do -kodeksu , katechizmu lub czegoś tak jednoznacznego-pan sam rozumie nie znam pana uprawnień w tej materii
DZIĘKUJĘ ZA DOBRE CHĘCI.


So sty 08, 2011 16:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10063
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Szumi napisał słusznie. Nie czekaj na cytat z KKK czy KPK - bo o tym nic wprost nie ma. I nie trzeba być księdzem aby to wiedzieć :)

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


So sty 08, 2011 21:13
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt sty 25, 2011 16:07
Posty: 19
Post Re: CZY TA SPOWIEDŻ BYŁA WAŻNA
szumi napisał(a):
Mimo, że jestem świecki, to zabiorę głos.

Po pierwsze: nie wrzeszcz w Internecie, bo aż uszy bolą. Wyedytowałem Twój post. Na przyszłość wyłącz CapsLocka.

Po drugie: Czy Twoim problemem jest to, że nie powiedziałeś o niezrobieniu przed dzisiejszą spowiedzią rachunku sumienia? Czy chodzi o zatajenie czegoś dotyczącego materii spowiedzi (grzechu)?
Jeśli chodzi o to pierwsze, to nie jest to wymagane do ważności spowiedzi. A swoją drogą jeśli byłem spowiadać się dzień po spowiedzi, to znaczy, że przyczyną tej spowiedzi był jakiś konkretny grzech,a zatem specjalny rachunek sumienia nie był konieczny, gdyż wiedziałeś z jakiego powodu idziesz do spowiedzi.

Jeśli zataiłeś (zataiłeś, a nie zapomniałeś!) jakiś grzech, to wówczas faktycznie spowiedź jest nieważna.




rachunek sumienia nie jest warunkiem wazności sumienia?
mnie zawsze uczyli, że jest razem z innymi 4. Jeśli te warunki nie sa spełnione to spowiedź jest nieważna. Teraz to już nie wiem. Można prosić o sprostowanie mojego toku myślenia jeśli jest zły?


N sty 30, 2011 23:07
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
Czym jest rachunek sumienia?
Jest próbą uświadomienia sobie grzechów jakie się popełniło.
I oczywiście jest on konieczny do tego, by przyjąć sakrament pokuty, ponieważ jak sobie nie uświadomimy grzechów, to nie mamy się z czego spowiadać.
Ale w poprzednim poście chodziło mi o brak konieczności rachunku w jakiejś sformalizowanej formie (np. klęcząc, rozważając jakieś teksty itd).
Rachunek sumienia, jeśli jest wystarczający może być czyniony niejako automatycznie, gdyż wiem, co zrobiłem źle. Tak jak w prezentowanej wyżej kwestii - spowiedzi po jednym dniu, w zasadzie z powodu jednego grzechu, to rachunek sumienia jakiejś specjalnej formie nie jest potrzebny, bo penitent wie, dlaczego idzie do konfesjonału.

Mam nadzieję, że się wyjaśniło.

A warunków dobrej spowiedzi jest 5.

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


Pn sty 31, 2011 8:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sty 25, 2011 16:07
Posty: 19
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
szumi napisał(a):
Czym jest rachunek sumienia?
Jest próbą uświadomienia sobie grzechów jakie się popełniło.
I oczywiście jest on konieczny do tego, by przyjąć sakrament pokuty, ponieważ jak sobie nie uświadomimy grzechów, to nie mamy się z czego spowiadać.
Ale w poprzednim poście chodziło mi o brak konieczności rachunku w jakiejś sformalizowanej formie (np. klęcząc, rozważając jakieś teksty itd).
Rachunek sumienia, jeśli jest wystarczający może być czyniony niejako automatycznie, gdyż wiem, co zrobiłem źle. Tak jak w prezentowanej wyżej kwestii - spowiedzi po jednym dniu, w zasadzie z powodu jednego grzechu, to rachunek sumienia jakiejś specjalnej formie nie jest potrzebny, bo penitent wie, dlaczego idzie do konfesjonału.

Mam nadzieję, że się wyjaśniło.

A warunków dobrej spowiedzi jest 5.




wiem że pięć chodziło mi o to, że razem z innymi czterema, a nie chcialo sie pisać słownie i 4 napisałam:). Dziekuję, za wyjasnienie :razz:


Wt lut 01, 2011 20:39
Zobacz profil
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
Witam

Chciałem przyłączyć się do tematu i zapytać czy wspomniane poniżej spowiedzi były ważne.

1. Podczas jednej ze spowiedzi, podczas mówienia grzechów, przypomniał mi się jakiœ grzech. Postanowiłem powiedzieć go jednak póŸniej czy ew. na końcu. Ostatecznie nie jestem do końca pewny czy ten grzech powiedziałem, choć chyba wydawało mi się, że raczej tak. Potem w domu zacząłem jakby ustalać, jakiego to grzechu mogłem nie powiedzieć, lecz do tego nie doszedłem. Ponadto podczas bodajże pouczenia przypomniał mi się jeden grzech, aczkolwiek nie mam pewnoœci że był ciężki, nie powiedziałem również o pewnych pokusach czy może bardziej natręctwach myœlowych, gdyż niezbyt było przerywać księdzu...

2. Podczas kolejnej spowiedzi powiedziałem na początku kilka rzeczy, które chciałem przekazać. Powiedziałem również o tym, co wyżej [że nie jestem pewny czy ten grzech powiedziałem itd.]. Byłem trochę poddenerwowany, zestresowany. Wydawało mi się, że już i tak dosyć dużo mówię, więc nie powiedziałem, choć pamiętałem, kilku grzechów, które najprawdopodobniej powiedziałem podczas wczeœniejszej spowiedzi [z kartki, na której sobie pisałem, co powiedziałem, analizując poprzednią spowiedŸ]. Mysœlałem najpewniej, że to będzie zbędne przedłużanie, a grzechy te niemal na pewno powiedziałem na wczeœniejszej spowiedzi. Pytanie, czy były to grzechy ciężkie - nie jestem chyba w stanie do końca o tym zapewnić, aczkolwiek możliwe, że tak... Chciałem po prostu przejœść już do normalnego mówienia grzechów. Chyba również nie wziąłem wówczas pod uwagę, że te grzechy mogłem popełnić w "ostatnim okresie". Kiedy skończyłem mówienie grzechów zrezygnowałem już nawet z zapytania się księdza o daną rzecz czy jest grzechem i nie wiem już czy również nie zrezygnowałem z ponownej prośby o zdjęcie przysięgi...

I jeszcze takie pytania - co jeœli przed spowiedziš, choć mogłem i nachodziły mnie takie myœli, nie nauczyłem się grzechów na pamięć za pomocš technik pamięciowych?
Nachodzą mnie czasem jeszcze takie myśli, gdy popełniam czy mam zamiar popełnić jakiś grzech, że przecież się z tego wyspowiadam. A potem myśli, że się przecież wyspowiadam z tego, że tak myślę itd. itd.


Czy zrywanie chronionych kwiatów jest grzechem (tj. konwalii)?

Pomocy... Najprawdopodobniej jestem skrupulatem.


Śr lut 02, 2011 21:54
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
I czy żal typu "jeśli okaże się to grzechem (gdy nie wiem czy nim jest lub co powinienem uczynić) to z tym skończe, przerwę, wyrzucę itd." jest dobry?


Pt lut 04, 2011 14:55
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10063
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Żal warunkowy?

Chyba nie.

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


Pn lut 07, 2011 14:08
Zobacz profil WWW
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
1. Jak więc wobec tego ten żal powinien przebiegać. Mamy sytuację: żałuję za moje grzechy, jednak myślę o jakimś czynie/czynach, ale nie wiem czy on był/jest grzechem. I co, mam za niego żałować i postanawiać poprawę, mimo, że może on nie być złem? Odwrotna postawa, tj. brak żalu, również wydaje mi się nie na miejscu. Więc jeśli ten czyn był grzechem, był zły i niewłaściwy, to żałuję za niego i postanawiam poprawę, a ewentualnie jeśli będę o tym pamiętał, będę chciał, to spróbuję się dowiedzieć się czy jest on zły czy też nie. Czyż nie tak ma być żal w takich przypadkach formułowany? Proszę o nakierowanie.

2. Co w sytuacji gdy miałem do spowiednika "wiele spraw" i wśród nich znalazło się wyznanie drobnych kradzieży z przeszłości (o ile można je tak nazwać, a chyba można) i bodajże pytanie, jak zadośćuczynić. Jednak spowiednik chyba w końcu nie odpowiedział na to pytanie (być może ze względu na natłok spraw). Niby bez tego zadośćuczynienia za kradzież spowiedź jest nieważna...

3. Propo tego zadośćuczynienia, to podobnie jak kradzieżą, sprawa ma się z oszczerstwem. Bywa, że podczas rozmowy mam takie, zapewne skrupuły, a może nie, że takowe oszczerstwo popełniłem. Czym różni się ono od kłamstwa nt. drugiej osoby? Czy jest tym samym? Jeśli powiemy do telefonu, że kogoś nie ma w domu, to już będzie oszczerstwo? Jeśli powiemy o kimś, że poszedł do parku, a on jest w domu, to co z tym? A co z żartami? Również z tymi, w których niby to stwierdzamy jakiś np. wymyślony fakt (choćby "on rozmawia z drzewem") i ma on oczywiście formę żartu, ale tego nie zaznaczamy, bo to raczej należy do domysłu czy też poznania po tonie i kontekście - odbiorcy. Albo ktoś powie, że właściciel sprzedał dom, a kto inny doda, bo nie miał kasy...

I jeśli jakoweś oszczerstwo przydarzy mi się w myślach czy szeptem czy też tak, że nikt raczej nie słyszy, to również mam je odwoływać??? - możliwe, że pytanie absurdalne...

Z modlitwą


N lut 27, 2011 19:29
Post Re: Czy ta spowiedź była ważna
Czy jeżeli ksiądz polecił nie wracać do przeszłości, to nie należy już przy następnej spowiedzi wracać do dawnych grzechów, nawet jeśli były one ciężkie? A co z zadośćuczynieniem, np. po bardzo drobnej kradzieży, nieoddaniu groszowych długów do sklepu czy zbiciu parę lat temu doniczki?


Cz mar 24, 2011 19:19
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 12 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL