Witam!
Jestem nowym użytkownikiem tego portalu i jeżeli to nie ten dział lub coś źle zrobiłem, proszę o wyrozumiałość.
Może żeby nie zanudzać przejdę do rzeczy. Jak większość nastolatków mam problem z pewnym przykazaniem.

Chciałbym się w jutrzejszą niedzielę wyspowiadać z moich grzechów. Ostatnimi czasy ze względu na problemy z grzeszkami przystępuję do spowiedzi nawet co 2 tyg.

Mam problem z pokutą zadaną przez księdza spowiednika, ponieważ tej pokuty dokładnie nie pamiętam i trochę jej nie zrozumiałem. Przy ostatniej spowiedzi spowiednik zadał mi pokutę, abym przez (10 dni albo 10 razy) tego szczegółu właśnie nie pamiętam, odmawiał modlitwę Ojcze Nasz... I zadał mi również abym się zastanowił nad słowami tych modlitwy. I tu właśnie jest kolejny mankament bo nie pamiętam czy miałem rozmyślać nad tą modlitwą jedno razowo czy również 10 razy. Modlitwę to odmówiłem już 10 razy, każdego dnia przy codziennej modlitwie, lecz rozmyślałem nad nią tylko raz. I mam tu pytanie czy mogę jutro przystąpić do sakramentu pokuty, czy też mam odczekać i jeszcze te 9 dni rozmyślać nad tą modlitwą?
Z góry Bóg zapłać za pomoc.