"Nasza ręka dotyka najpierw czoła,
poczym wędruje do dołu,
gdyż Chrystus zstąpił z nieba na ziemię, przyjmując ludzką naturę.
Następnie przesuwa się z lewa na prawo lub w przypadku prawosławnych i grekokatolików, z prawa w lewo.
Na szczęście minęły już czasy, kiedy robiono z tego poważny problem, oskarżając się nawzajem o herezję.
Ponieważ zagadnienie to jest nieraz przedmiotem pytań, warto poświęcić mu nieco uwagi.
W sześciu głównych nurtach tradycji chrześcijańskiej
(łacińskim, bizantyjskim, aleksandryjskim, antiocheńskim, ormiańskim i chaldejskim)
prawa strona uchodzi za symbol dobra, gdyż Chrystus "zasiada po prawicy Ojca" (por. Credo)
natomiast w dniu Sądu Ostatecznego sprawiedliwi znajdują się po jego prawej stronie (por. Mt 25, 31-46).
W konsekwencji "lewica" (w tym wypadku nie ma tu żadnych aluzji politycznych) jest symbolem zła.
W dniu Sądu Ostatecznego tam właśnie znajdą się potępieni. Starożytna teologia etiopska mówi, że Zbawiciel wyprowadza nas z ciemności grzechu i błędu do życia w cnocie,
które ostatecznie będzie nagrodzone wiecznym z Nim królowaniem.
Dlatego robiąc znak krzyża przesuwamy rękę z lewa na prawo."
http://www.wsm.archibial.pl/wsm12/art.php?id_artykul=145" Tak pisze Tertulian w roku 211:
„Gdy coś zaczynamy i gdy już coś robimy, na początku i na końcu,
w czasie ubierania się i nakładania butów, przed kąpielą, gdy podchodzimy do stołu,
gdy zapalamy świece, gdy udajemy się na spoczynek lub siadamy na krześle,
w czasie codziennej krzątaniny kreślimy na czole znak krzyża”.
Niektórzy teologowie sądzą, że pierwsi chrześcijanie
żegnając się we wszelkich sytuacjach życiowych chcieli wykorzenić bałwochwalcze praktyki pogan.
Ważne jest to, że chrześcijanie odwołując się do krzyża pozwalają działać jego uzdrawiającej i zbawczej mocy.
W owych czasach przeżegnanie się było publicznym wyznaniem wiary w Chrystusa,
co niektórzy musieli przypłacić życiem. Także i dzisiaj przeżegnanie się, praktykowane przez niektórych z nas w restauracji przed spożyciem posiłku,
stało się na nowo publicznym wyznaniem wiary w Chrystusa.
W tym sensie Cyryl Jerozolimski pisze w swoich katechezach:
„Nie wstydźmy się wyznać Ukrzyżowanego!
Ufnie uczyńmy znak krzyża palcami na czole i na wszystkim, na chlebie, który spożywamy,
na kielichu, który pijemy, przy wejściu i wyjściu,
przed snem kładąc się na spoczynek, przy wstawaniu, chodzeniu i spoczynku
! Jest on wielką obroną. Nie muszą za niego płacić ubodzy, trudzić się słabi.
Od Boga jest dany jako łaska. Krzyż jest znakiem wierzących, postrachem szatanów.
W krzyżu odnosi triumf nad nimi wierny, jeżeli się nim znaczy z ufnością.
Na widok krzyża przypominają sobie Ukrzyżowanego. Lękają się Tego, który smokowi starł głowę”.
Jan Chryzostom napomina chrześcijan, by znak krzyża
nie był tylko gestem niejako zewnętrznym, lecz by żegnali się także w duchu:
„Gdy tylko żegnasz się znakiem krzyża, weź sobie do serca wszystko, co jest w krzyżu;
stłum gniew i wszelkie pozostałe namiętności!
Gdy się żegnasz, wypełnij swoje czoło wielką ufnością, uczyń swoją duszę wolną!
(...) Nie powinno się jednak czynić znaku krzyża tak po prostu - jednym palcem,
lecz najpierw sercem, pełnym najgłębszej wiary.
Gdy w ten sposób kreślisz go na swoim czole, nie zbliży się do ciebie żaden nieczysty duch,
ponieważ widzi broń, która go rani, miecz, który zadał mu cios śmiertelny”. W tekstach tych wciąż pojawia się motyw kreślenia znaku krzyża na czole.
Zwyczaj ten sięga swoimi korzeniami już pierwszego wieku.
Według Chryzostoma czoło jest najszlachetniejszą częścią ludzkiego ciała:
„Bowiem ten znak wszyscy bezustannie czynią na najszlachetniejszej części swojego ciała
i codziennie noszą go na czole jak na kolumnie”.
Poza tym zwyczajem istnieje zwyczaj kreślenia krzyża kciukiem na czole, ustach i piersiach,
który oznacza, że nasze myśli, słowa i uczucia naznaczone są miłością Jezusa.
Czyniąc wielki znak krzyża prowadzimy całą dłoń od czoła do brzucha, a potem od lewego ramienia ku prawemu.
Gestem tym wyrażamy wiarę w to, że jako ludzie stworzeni jesteśmy na kształt krzyża,
że tylko Chrystus może połączyć wszystkie sprzeczności naszej ludzkiej natury.
Czoło jest symbolem myślenia,
brzuch siły witalnej i seksualności,
lewe ramię symbolizuje to, co nieświadome, prawe – to, co świadome.
Jako ludzie zostaliśmy uformowani na kształt krzyża i czyniąc jego znak przyznajemy się do tego.
Równocześnie wyrażamy naszą wiarę, iż wszystko w nas jest naznaczone,
pobłogosławione i przemienione przez ukrzyżowaną miłość Boga."
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/lyk-teologii/art,71,znak-krzyza-symbol-przynaleznosci-do-pana.html"Znak krzyża wykonany ręką jest gestem najczęściej spotykanym zarówno w liturgii jak i poza nią.
Ma on przypominać dzieło odkupienia dokonane przez Chrystusa na krzyżu (Kol 1,20).
Stanowi symbol wiary (1 Kor 1,17), i jest źródłem lask Bożych (Ef 2,16).
Znak krzyża przypomina również tę prawdę,
że trzeba krzyżować siebie samego przez różne formy umartwienia (Mt l0,38; Gal 2,19)
i naśladować Chrystusa w bolesnej drodze (Mt 16,24). Według Apokalipsy znak krzyża jest pieczęcią, którą nosi na sobie każdy kto służy Bogu (Ap 7,3).
Prastarym zwyczajem chrześcijan było kreślenie znaku krzyża na osobach, przedmiotach i sobie samym.
Ten znak zbawienia towarzyszył im od chwili powstania ze snu do momentu udania się na spoczynek nocny.
Tertulian ( + 220) zapewniał, że znak ten opiera się na tradycji apostolskiej.
Czytamy u niego: "czynimy znak krzyża na czole na każdym kroku:
przy wchodzeniu i wychodzeniu, przy nakładaniu ubrania i obuwia, przy myciu,
przy zapalaniu światła, przy pójściu na spoczynek, przy siedzeniu i każdej innej czynności".
Chrześcijanie w tym znaku widzieli obronę przed demonami,
pomoc w pokusach, umacnianie wiary i publiczne jej wyznawanie.
To ostatnie akcentowane było zwłaszcza od czasów św. Augustyna ( + 430).
Gnostyckie "Akta Piotra", pochodzące z II w., wspominają znak krzyża
w związku z udzielaniem Eucharystii, a więc w zastosowaniu liturgicznym.
Jest to najstarsza wzmianka o kreśleniu krzyża w liturgii.
W IV w. znak krzyża istniał już w liturgii jako znak stały,
stosowany szczególnie we Mszy św. , przy chrzcie i przy święceniach kapłańskich,
o czym informuje św. Jan Chryzostom (+407).
Jak wynika z informacji przekazanych przez Tertuliana,
mały znak krzyża czyniono pierwotnie jednym palcem na czole.
Znacznie później, bo w VIII w. dołączono do tego mały znak krzyża, kreślony na ustach,
a X w. znak krzyża kreślony na sercu.
W XII w. Jan Beleth tłumaczył iż kreślenie na sobie tych trzech znaków krzyża
oznacza, że człowiek nie wstydzi się Ewangelii, ale wyznaje ją ustami i sercem.
Zwyczaj ten zachował się do dnia dzisiejszego na początku czytania Ewangelii.
Wielki znak krzyża notowany jest w liturgii dopiero w XI wieku. Kreśli się go prawą ręką od czoła do serca oraz od lewego do prawego ramienia.
Stanowi on ryt otwierający i zamykający czynności liturgiczne,
nabożeństwa i modlitwy, tak wspólne, jak i prywatne.
Znak krzyża jest typowo chrześcijańską formą błogosławienia siebie i innych.
Wypowiadane przy tym słowa: "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego"
w szczególny sposób uprzytomniają sakrament chrztu przyjęty w imię Trójcy Przenajświętszej.
Używanie przy tym czasem wody święconej wzmacnia to błogosławieństwo,
obronę przed złem i wyraźniej przypomina chrzest.
Z udzielaniem błogosławieństwa łączy się jeszcze dalsza symbolika, a mianowicie:
w obrządku łacińskim zwyczajowo błogosławiło się trzema palcami,
łącząc wielki palec z małym, co jakby ilustrowało wzywanie Trójcy Przenajświętszej.
Dzisiaj przyjęło się, że przy błogosławieniu wszystkie palce ręki są wyprostowane.
W obrządku greckim łączenie dwóch palców:
wielkiego i wskazującego symbolizuje dwie natury w Chrystusie"
http://www.modlitwa.alleluja.pl/tekst.php?numer=1763"W
Diatxeis (Tradycja Apostolska, dokument z III w.) autor napisał takie słowa:
„Staraj się zawsze pobożnie znaczyć krzyżem swe czoło,
ten widomy i wypróbowany znak Męki Pańskiej zabezpieczy cię przeciw diabłu,
jeśli tylko czynić go będziesz nie dla pokazania się ludziom,
lecz z wiarą, stosując go świadomie jako tarczę obronną.
Gdy bowiem okazujesz zewnętrznym znakiem swe duchowe podobieństwo do Chrystusa (…),
wróg, widząc moc płynącą z twego serca, ucieka (…) dlatego (…) że owionął cię Duch Boży”.
Wykonywanie znaku krzyża było u chrześcijan nadzwyczaj częste.
Potwierdza to Tertulian (
De corona), który sugeruje, by czynić go jak najczęściej.
Żołnierze przed wyruszeniem do boju czynili znak krzyża, potem dopiero odzywały się trąbki,
a przed udaniem się na spoczynek, zaznacza Pudencjusz (Cathemerinon VI, 129), czynili znak krzyża na piersi.
O częstotliwości czynienia znaku krzyża przy sprawowaniu sakramentów pisał św. Augustyn (Mowa 181):
„przez znak krzyża uświęca się Ciało Pana, ochrzczeni są uświęceni,
prezbiterzy i inne stopnie Kościoła inicjowane, wszystko, co powinno być uświęcone,
jest znaczone znakiem krzyża Pana i wezwaniem imienia Chrystusa”.
Znak krzyża czyniono tylko kciukiem (digito suo), mniej więcej około VIII w.
mnisi wprowadzili do liturgii czynienie znaku krzyża na czole, piersiach, ramionach.
Wykonywanie znaku krzyża stanowi syntezę chrześcijaństwa.
Rozpoczynając sprawowanie misterium paschy, wielbimy Trójcę Świętą, Boga,
który udziela nam zbawienia przez Chrystusa, abyśmy żyli w komunii Ducha Świętego ku chwale Boga.
Prawosławni, czyniąc znak krzyża, znaczą najpierw ramię prawe (katolicy lewe)
dla podkreślenia tradycyjnego przekonania, że prawa strona jest szczęśliwa.
Taka praxis była także stosowana w całym Kościele,
zmiana (tj. lewe ramię, potem prawe) nastąpiła około XIV w."
http://www.tyniec.benedyktyni.pl/ps-po/?p=7261"Czynimy go dotykając czoła, piersi i ramion. Taki sposób przyjął się na trwałe w VIII wieku,
a
około XIV wieku na zachodzie nastąpiła zmiana co do kolejności ramion (najpierw lewe, potem prawe) (...) Gest ten odnosi nas do chrztu świętego, który otrzymaliśmy w imię Trójcy Przenajświętszej.
Przez chrzest zostaliśmy przeznaczeni dla Boga,
włączeni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i uświęceni przez Ducha Świętego.
Romano Guardini w „Znakach świętych” pisał:
„Oto czynisz znak krzyża, czynisz go w sposób właściwy.
Nie jest to jakiś tam gest niezdarny i pospieszny, nie widomo co oznaczający.
(…) Zechciej skupić się jak należy:
wszystkie swe myśli i całe swe serce zbierz w jedno w tym znaku,
który idzie od czoła do piersi, od ramienia do ramienia.
A wtedy odczujesz, iż znak ten opasuje ciebie całego, ciało twe i duszę, iż cię ogarnia, udo stajnia, uświęca”. !"
http://www.pielgrzymka.konin.pl/index.p ... Itemid=108"Zechciej skupić się, jak należy; wszystkie swe myśli i całe swe serce
zbierz w jedno w tym znaku, co idzie od czoła do piersi, od ramienia do ramienia.
A wtedy odczujesz, iż znak ten opasuje ciebie całego, ciało twe i duszę, iż cię ogarnia, udostojnia, uświęca.
Czemuż to? Bo jest on znakiem wszystkiego i jest znakiem zbawienia.
Na krzyżu Pan nasz odkupił wszystkich ludzi.
Przez krzyż uświęca człowieka aż do najmniejszej tkanki jego istoty.
Przeto znak ten czynimy przed modlitwę,
by nas natchnął ładem i skupieniem, by naszą myśl, wolę i serce zespolił z Bogiem.
Czynimy ten znak po modlitwie, by w nas przetrwało to, czym Bóg raczył nas obdarzyć.
Czynimy ten znak w pokusie, by nam dodał siły. W niebezpieczeństwie, by nas ochraniał.
Podczas błogosławieństwa, aby pełnia żywota Bożego wstąpiła w duszę,
żeby zapłodniła i uświęciła wszystko w jej wnętrzu.
Myśl o tym, ilekroć czynisz znak krzyża świętego. Jest to najświętszy znak, jaki istnieje.
Czyń go w sposób właściwy: powoli, szeroko, z namysłem.
Wówczas ogarnie on całą twą istotę, postać i duszę,
twoje myśli i twą wolę, rozum i uczucie, pracę i wytchnienie;
wszystko będzie przezeń utwierdzone, określone i uświęcone mocą Chrystusa,
w imię Boga w Trójcy jedynego."
http://msza.net/i/om15_01.html"
Poza znaczeniem religijnym tzw. znak krzyża, w formie skrzyżowanych palców:
wskazującego ze środkowym, oznacza przyrzeczenie.
Wykonanie tego gestu prawą ręką za swoimi plecami (tzn. ukrywając go przed drugą osobą)
oznacza gotowość złamania składanego przyrzeczenia,
w odróżnieniu od tych dwóch palców zetkniętych ze sobą
i ukazanych wewnętrzną stroną drugiej osobie,
której przyrzekamy, co oznacza prawdomówność.Ciekawostki:
Znak krzyża manifestuje wiarę w Boga Ojca, w Jezusa Chrystusa, w Ducha Świętego
i nakierowuje nas na Pana – to w Jego imię coś robimy.
Jego (znaku) funkcją jest bycie widocznym, powinien być wykonany starannie,
bo powołujemy się na imię Boga."
http://www.bz.oaza.pl/rajcza/?page_id=543"Znak krzyża jest głównym gestem liturgicznym sięgającym I wieku chrześcijaństwa.
Początkowo wykonywano mały znak krzyża kciukiem na czole.
Św. Hipolit Rzymski wspomina o praktyce znaczenia znakiem krzyża czoła, uszu i nosa,
a św. Cyprian uszu, oczu, czoła.
Znak krzyża czyniono także nad miejscem chorym o czym zaświadcza św. Hieronim.
Od XII w. zaczęto praktykować znaczenie kciukiem czoła, ust i klatki piersiowej,
co przetrwało do dnia dzisiejszego przed proklamacją Ewangelii.
(...) Zwyczaj kreślenia na sobie wielkiego znaku krzyża pojawił się prawdopodobnie w VIII wieku,
a upowszechnił się bardzo szybko bo już w wieku IX.
(...) I chociaż w pierwszych wiekach nie było różnic między chrześcijaństwem wschodnim a zachodnim,
to różnice zaczęły się pojawiać w XI wieku. Wtedy to w Kościele Zachodnim
zaczęto wykonywać ten znak wyprostowanymi trzema palcami (kciuk, wskazujący i środkowy).
W XIII wieku różnice się pogłębiły. Kościół bizantyjski pozostał wierny tradycji,
a w Kościele łacińskim zmieniono kierunek ruchu ręki
z prawego do lewego ramienia na kierunek z lewego do prawego ramienia.
W liturgii bizantyjskiej znak krzyża wykonuje się wielokrotnie.
W liturgii łacińskiej przed Soborem Watykańskim II
kapłan wykonywał ten gest 33 razy podczas całej Mszy św.
Reforma posoborowa zredukowała je do kilku."
http://www.ordo.pallotyni.pl/index.php/zrozumie-liturgi/gesty-liturgiczne/21-znak-krzyza"Kreślenie znaku Krzyża ma najprawdopodobniej korzenie Apostolskie. Pierwotnie kreślono go jednym palcem.
Czyniono go na przedmiotach, ludziach, przed wykonywaniem różnych zajęć.
Dokumenty z III wieku poświadczają, że był on już od dłuższego czasu
częścią ówczesnej liturgii (chrzest, święcenia), co pozostało do dziś.
Wierzono – zgodnie z PŚ – że jest źródłem łask (Ef 2,16),
a przede wszystkim ochroną przed złem.
Widziano w nim akt publicznego przyznawania się do wiary,
jej symbol (1 Kor 1,17) – na początku ustępował jeszcze rybie.
(...) Też symbol błogosławieństwa – chroniącego przed złem.
Na Mszy Św. czynimy go (jeśli nie ma przypomnienia przyrzeczeń chrzcielnych) tylko dwa razy.
Na rozpoczęcie, – jako że msza jest modlitwą i na zakończenie przy błogosławieństwie.
Błędem jest czynienie go przed lub po przyjęciu Najświętszego Sakramentu. Inna jego nazwa to Eucharystia, czyli dziękczynienie,
które jest częścią naszej modlitwy na Mszy Świętej.
Wiele modlitw zawiera w sobie Uwielbienie Trójcy Przenajświętszej (np. Chwała Ojcu…).
W ich trakcie także nie czynimy znaku krzyża, gdyż jest to część modlitwy
(a nie jej zakończenie czy rozpoczęcie). Natomiast należy pamiętać wtedy o pochyleniu głowy.
(Skąd się wziął "Znak krzyża"?)
http://www.isidorus.net/show/katecheza,1,Skad_sie_wzial_%22Znak_krzyza%22&jezyk=PL"Krzyżem Świętym należy "posługiwać się" dość często, zwłaszcza na początku i końcu wszelkich czynności,
np. przed jedzeniem, przed nauką, przed graniem na komputerze itp."
(Jak należy czynić znak Krzyża Świętego?)
http://www.isidorus.net/show/katecheza,10,Jak_nalezy_czynic_znak_Krzyza_Swietego&jezyk=PL(Katecheza 4 - Grzegorz Przechowski OP)
http://www.liturgia.pl/katechezy/czwartkowe/Katecheza-4-Znak-krzyza-i-pozdrowienie-audio.html(ZNAK KRZYŻA)
http://www.ultramontes.pl/hello_znak_krzyza.htm (Znak krzyża wyznaniem wiary, ks. Janusz Mastalski)
http://www.ekspreshomiletyczny.pl/index.php?page=znak-krzyza-wyznaniem-wiary-ks-janusz-mastalski---------------------------------------
"Pierwsi chrześcijanie czynili znak krzyża kciukiem lub innym palcem prawej dłoni na czole
(podobnie jak to dzisiaj robi duchowny namaszczając świętą mirrą).
Użycie trzech (lub dwóch) palców rozpowszechniło się w czwartym i piątym wieku,
kiedy Cerkiew musiała stawić czoła „wielkim” herezjom chrystologicznym (monofizytyzmowi, arianizmowi i innym - wszystkie one zaprzeczały temu,
że Pan Jezus Chrystus był w pełni Bogiem lub w pełni człowiekiem ).
Taki właśnie układ dłoni symbolizował wiarę w prawdziwą naukę Cerkwi.
O początkach wyrażania jej w ten sposób wspomina między innymi Hermiasz Sozomen w swojej „Historii Kościoła”
opisując publiczne opowiedzenie się biskupa Antiochii Melecjusza za nauką prawosławną:
„[...] z początku biskup wygłaszał publiczne kazania, tylko na tak zwane tematy moralne,
na koniec jednakże otwarcie się wypowiedział, że Syn Boży ma tę samą istotę co Ojciec.
Podobno obecny przy tym archidiakon tamtejszego duchowieństwa
podbiegłszy do wymawiającego jeszcze te słowa biskupa, wyciągnął rękę i zatkał mówcy usta.
Ale ten gestykulując jeszcze dobitniej aniżeli głosem podkreślił sens wypowiedzi
i pokazując trzy wyprostowane i oddzielnie rozstawione palce,
na powrót ściągnął je w kułak, po czym wyprostował tylko jeden:
sam ten widok ręki obrazowo miał przedstawić zebranym tłumom,
co mówiący miał na myśli i o czym nie dano mu rozprawiać.” Był to rok 361/362.
Z czasem zaczęto czynić znak krzyża na całym ciele kolejno:
na czole, na piersiach, na prawym i na lewym ramieniu (a nie w powietrzu).
Układ dłoni i jego symbolika były przy tym następujące:
trzy palce, a mianowicie kciuk, palec wskazujący i środkowy, złączone razem
wyrażały wiarę w Trójcę Świętą, trzy Osoby Boże o jednej „Naturze”,
pozostałe dwa - wiarę w bogoczłowieczeństwo Jezusa Chrystusa.
Oczywiście , jest to dokładnie ten sam sposób, na jaki i my teraz czynimy znak krzyża.
Skąd zatem w średniowieczu na obszarach wschodniej Rusi (późniejszego Księstwa Moskiewskiego)
wzięła się praktyka czynienia znaku krzyża „dwoma palcami”?
Niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na to pytanie.
Jednak już św. Piotr z Damaszku (III w.) pisze o znaczeniu bardzo podobnego ułożenia palców,
w którym cała dłoń symbolizowała jedną osobę Pana Jezusa Chrystusa,
natomiast dwa wyprostowane i złączone palce - wskazujący i środkowy - Jego dwie natury.
Dokładnie to samo znaczyły one w praktyce ówczesnej Rusi wschodniej.
Pozostałe trzy palce złączone razem wyrażały wiarę w Trójcę Świętą.
Innymi słowy, symbolika była identyczna z podaną na początku, tylko palce były inne.
W XVII wieku car Aleksy z patriarchą Nikonem
podjęli próbę wprowadzenia ówczesnych greckich wzorów liturgicznych wszędzie,
gdzie praktyka Cerkwi rosyjskiej od nich odbiegała.
Wtedy też sposób czynienia na sobie znaku krzyża stał się jednym z podstawowych argumentów
we wzajemnych oskarżeniach o herezje między nimi
a zwolennikami dotychczasowej praktyki, określanych później mianem starowierów.
W 1667 r. ci ostatni zostali odłączeni od Cerkwi.
Problem ze znakiem krzyża polegał na tym,
że żaden wcześniejszy sobór nie potępił dotychczasowej praktyki rosyjskiej.
W 1667 r. określono ją jako herezję przeciwko Trójcy Świętej
argumentując, że trzy złączone palce symbolizujące u starowierów Trójcę Św. są nierównej długości. Wytłumaczenie powodów, dla których został użyty tak dziwaczny argument,
nie należy do treści tego artykułu.
Można by zapytać, jak katolicy patrzą na tą kwestię?
Skoro opisany na początku sposób czynienia znaku krzyża
powstał na dość długo przed odłączeniem się rzymskich katolików od Cerkwi,
do pewnego czasu również i oni musieli używać „trzech palców”. Robili tak do XIII wieku.
Ich obecne „pięć palców” ma symbolizować pięć ran Pana Jezusa zadanych Mu na krzyżu. Co do kolejności ruchów składających się na znak krzyża, jest ona odwrotna niż u prawosławnych
i nie znam powodu, dla którego tak się stało.
Jak dotąd spotkałem się tylko z jedną teorią sensownie wyjaśniającą,
dlaczego „od lewej do prawej”, a nie odwrotnie.
Otóż, w starożytności prawica, prawa strona uważana była za ważniejszą. To wszystko.
Trzeba tu jednak dodać, że również wierni niektórych Kościołów dochalcedońskich
czynią znak krzyża całą dłonią i „od lewej do prawej”."
(Rola znaku krzyża w Kościele prawosławnym; ks. mgr Aleksy Kuryłowicz)
http://www.zs3reymonta.oswiata.org.pl/religia/rola_ak.html"Błahostka? Drobiazgi? Formalności? Nie, w żadnym wypadku.
Jeszcze swiatitiel Bazyli Wielki pisał: "W Cerkwi wszystko jak przystoi i według rangi bywa".
Znak krzyża jest widocznym świadectwem naszej wiary.
Żeby poznać, czy przed tobą jest prawosławny czy nie, trzeba po prostu poprosić go by się przeżegnał,
a po tym, jak on to zrobi i czy zrobi w ogóle, wszystko stanie się jasne.
I przypomnimy sobie ewangeliczne: "Wierny w małym i w wielkim jest wierny" (Łuk. 16, 10).
Siła znaku Krzyża jest niezwykle wielka. Wielokrotnie w Żywotach Świętych
spotykają się opowiadania o tym, jak diabelskie czary
pryskały po jednokrotnym położeniu na człowieku znaku Krzyża.
Dlatego ci, kto niedbale, w pośpiechu i nieuważnie żegna się, po prostu cieszą biesów.Lecz jaki znak Krzyża będzie poprawnym? Trzeba złożyć razem trzy pierwsze palce prawej ręki,
co symbolizuje Jedność Świętej Niepodzielnej Trójcy.
Dwa pozostałe palce – ściśle przygiąć do dłoni, symbolizując tym samym schodzenie Syna Bożego
z Nieba na ziemię (dwa palce - symbol dwóch natur Jezusa Chrystusa).
Początkowo złożone palce kładziemy na czoło, dla uświęcenia rozumu;
Zatem
na łono, w okolicach splotu słonecznego – dla uświęcenia zmysłów;
Po tym – na prawe, a potem lewe ramię, uświęcając siły fizyczne.
Opuściwszy rękę, czynimy pokłon do pasa. Dlaczego?
Dlatego, że dopiero co przedstawiliśmy na sobie Krzyż Golgoty i kłaniamy się mu. Właściwie, jeszcze jeden rozpowszechniony błąd – pokłon równocześnie ze znakiem krzyża. Czynić tego nie należy."
(Jak poprawnie żegnać się?)
http://www.parafia.sidcom.pl/parafia/azy/jakzegna.html(ZNAK KRZYŻA U PRAWOSŁAWNYCH I U KATOLIKÓW)
http://terytoria.com.pl/userfiles/file/ksiazki_pdf/Spis-tresci-krzyz_i_kolo.pdfhttp://terytoria.com.pl/userfiles/file/ksiazki_pdf/krzyz_i_kolo_fragment.pdf