Autor |
Wiadomość |
Alex_
Dołączył(a): Pt kwi 14, 2006 14:30 Posty: 1
|
 Samookaleczenie..
Witam. Jestem tu nowa..
Zakładam, że nikt mnie nie weźmie na poważnie, ponieważ jestem dość młodą osobą, ale zawsze warto spróbować..
Mam problem.. jak napisałam w temacie - samookaleczyłam się. Było to efektem wszystkich niepowodzeń, zmartwień, strachu i bólu, który przeżywałam przez ostatnie miesiące. W końcu nie wytrzymałam i wzięłam ostre narzędzie do ręki.
Strasznie żałuję tego co zrobiłam, lecz boję się, że w przypływie smutki i złości zrobię to jeszcze raz..
Chciałabym się z tego wyspowiadać. Niestety strasznie boję się rekacji księdza oraz tego, jak ja się będę zachowywać.. gdyż kiedy o tym myślę to łzy same napływają mi do oczu. Zadaję więc pytania.. Czy jest to grzechem ciężkim i czy dostanę rozgrzeszenie?
|
Pt kwi 14, 2006 16:39 |
|
|
|
 |
ToMu
Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49 Posty: 10063 Lokalizacja: Trójmiasto
|
Żałujesz za to  Chcesz się szczerze wyspowiadać  Nie chcesz tego więcej zrobić
Jeśli tak - powinnaś dostać rozgrzeszenie.
_________________ Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)
Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www
|
Pt kwi 14, 2006 16:46 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Nie trzeba się bać spowiedzi. Jeśli za to żałujesz, to ksiądz na pewno nie powie Ci nic strasznego 
|
Pt kwi 14, 2006 19:27 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Samookaleczenie..
Alex_ napisał(a): Chciałabym się z tego wyspowiadać. Niestety strasznie boję się rekacji księdza oraz tego, jak ja się będę zachowywać.. gdyż kiedy o tym myślę to łzy same napływają mi do oczu.
Boisz się reakcji 1 księdza w konfesjonale , a nie obawiasz się reakcji 3497 zarejestrowanych i kilkudziesięciu czytających Forum osób , wśród których też jest kilku księży ?
Jeśli chodzi o reakcję księdza- jednym z podstawowych błędów jest zakładanie, że dany grzech jest jakiś wyjątkowy  Każdy grzech jest złem- a wyznany może wywołać uśmiech radości na twarzy spowiednika i Twojej 
|
Pt kwi 14, 2006 20:19 |
|
 |
Mieszek
Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45 Posty: 3638
|
Alex nie masz co się bać Spowiedzi Świętej po prostu idź i powiedz to księdzu tak jak tutaj nam  możesz nawet porozmawiać z ks przed spowiedzią o tym i zapytać czy jest to wybaczalne ;);)
jest czas Wielkanocy mozesz jednak iść np w Niedzielę Miłosierdzia Bożego do spowiedzi do czego zachęcam
Chrystus w tym dniu szczególnie chce wybaczać ludziom ich grzechy i nie ominie cię wtedy szczególna opieka Chrystusa
odsyłam do "Dzienniczka" świętej siostry Faustyny Kowalskiej 
_________________ Niech żyje cywilizacja łacińska !!!
więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...
|
Pt kwi 14, 2006 21:30 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Mieszku, w przypadku grzechu ciężkiego spowiedzi nie należy odkładać. A nadzwyczajna łaska związana ze Świętem Miłosierdzia Bożego jest uzależniona od przyjęcia w tym dniu Komunii. Do spowiedzi można przystąpić wcześniej.
viewtopic.php?p=58169#58169 
|
Pt kwi 14, 2006 21:57 |
|
 |
Jonathan Sarkos
Dołączył(a): So lut 18, 2006 9:57 Posty: 1061
|
Alex_ , tylko co Ci to da ? Skoro raz dokonałas tego samookaleczenia, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dokonasz tego w przyszłości. Żaden ksiądz i żadna spowiedź nie pomogą Ci z tego wyjść. Jeśli któs ma Ci pomóc, to będą to przede wszystkim lekarze, psychologowie i rodzina.
Dlaczego takie zachowanie jak samookaleczenie jest tzw. samowzmocnieniem ? Poniewważ podczas jego dokonywania uwalniaja się endorfiny, przynoszace poczucie ulgi, spokoju a nawet szczęścia. Bolało Cię jak to robiłaś, czułaś coś okropnego ? Mogę się mylić, ale zakładam że nie. To zawsze ma taką samą podstawę - chcesz by Cię zauważano, kochano i doceniono. Ale taka chęć w przypadku ludzi samookaleczających się jest często utopijna - wymagają oni od świata tego, czego świat nie daje, a co trzeba osiągnąć samemu.
czym prędzej idź do lekarza i do psychologa. Najlepiej w jakiejś klinice, czy szpitalu.
|
So kwi 15, 2006 11:34 |
|
 |
Julia
Dołączył(a): Śr cze 30, 2004 16:24 Posty: 3075
|
Alex mozesz byc spokojna, ksiadz nie takie rzeczy slyszal i na pewno z konfesjonału nie wypadnie.
Jesli zaś chodzi o wypowiedz Jonathana, cóż... spowiedź jest połączona z łaską, ważna jest chęć poprawy. nie ważne, czy zdarzy sie popełnic ten sam grzech. Ważne, by miec w sercu żal za grzech, ktoruy sie opelnilo i postanowienie poprawy. Ryzyko popelnienia grzechu tego samego istnieje zawsze, ale nalezy starać sie unikac popelnieniag o, jesli jednak upadniemy kolejny raz, wazne jest by sie podnieść.
_________________ Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie...
|
So kwi 15, 2006 13:54 |
|
 |
zielona_mrowka
Dołączył(a): Pt maja 16, 2003 21:19 Posty: 5389
|
hmm... może to nie do końca w temacie (bo nie związane z samym sakramentem), ale... Alex__ nie chcę Cię przerażać jednak wstyd przed kapłanem jest naprawdę małej miary (tu tylko mówisz), kłopot zaczyna się kiedy musisz stanąć przed lekarzem (który nie tylko słucha a przede wszystkim widzi...).
_________________ Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...
Użytkownik rzadko obecny na forum.
|
So kwi 15, 2006 14:03 |
|
 |
Jonathan Sarkos
Dołączył(a): So lut 18, 2006 9:57 Posty: 1061
|
zielona_mrowka napisał(a): hmm... może to nie do końca w temacie (bo nie związane z samym sakramentem), ale... Alex__ nie chcę Cię przerażać jednak wstyd przed kapłanem jest naprawdę małej miary (tu tylko mówisz), kłopot zaczyna się kiedy musisz stanąć przed lekarzem (który nie tylko słucha a przede wszystkim widzi...).
Bo o to, tak naprawde chodzi - by ktoś zobaczył...
|
So kwi 15, 2006 14:47 |
|
 |
jo_tka
Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19 Posty: 12722
|
Jonathan - niekoniecznie. Ale co do jednego się zgadzam - poza spowiedzią, warto porozmawiać z psychologiem. Choćby po to, żeby umieć sobie na drugi raz z emocjami poradzić inaczej.
A to, że boisz się że to znów zrobisz jeśli w tej chwili nie chcesz/ nie zamierzasz dla ważności spowiedzi nie ma znaczenia. Na spowiedzi nie masz przyrzec, że nigdy więcej grzechu nie popełnisz, tylko postanowić, że nie chcesz go wiecej popełniać...
I dobrych Świąt Ci życzę 
_________________ Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony
|
So kwi 15, 2006 15:29 |
|
 |
dolores15
Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 14:36 Posty: 35
|
Alex_ nie bój się. Niedawno miałam identyczny problem. Ale poszłam w końcu do spowiedzi. I co usłyszam od księdza? "Dobrze, ze przyszłaś". Więc, odwagi.  Pozdrawiam
|
N kwi 16, 2006 15:52 |
|
 |
Mieszek
Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45 Posty: 3638
|
Cytuj: Mieszku, w przypadku grzechu ciężkiego spowiedzi nie należy odkładać. A nadzwyczajna łaska związana ze Świętem Miłosierdzia Bożego jest uzależniona od przyjęcia w tym dniu Komunii. Do spowiedzi można przystąpić wcześniej.
to jest co do odpustu który daje Kościół Katolicki natomiast Chrystus obiecał łaskę powrotu do Boga poprzez Spowiedź Świętą choćby grzechy były jak szkarłat oznacza to szczególne ściganie przez Boga łaskami oraz szczególna opieke pomoc w nawróceniu pewność powrotu do Boga "odbudowania" duszy przez Boga tak bym to okreslił
_________________ Niech żyje cywilizacja łacińska !!!
więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...
|
N kwi 16, 2006 19:40 |
|
 |
Mieszek
Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45 Posty: 3638
|
i nic nie stoi na przeszkodzie by przyjść do Spowiedzi Świętej także po pójściu przed Wielkanocą 
_________________ Niech żyje cywilizacja łacińska !!!
więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...
|
N kwi 16, 2006 19:43 |
|
 |
Kalia
Dołączył(a): N kwi 16, 2006 19:39 Posty: 1
|
Witam!
Dręczą mnie pewne kwestie dotyczące spowiedzi, na które bardzo bym chciała otrzymać odpowiedź.
Pierwsza z nich jest taka, że niecały miesiąc temu pod wpływem wspaniałych rekolekcji szkolnych zdecydowałam się na prawdziwą i głęboką spowiedź. Teraz jestem niezmiernie szczęśliwa, że zdecydowałam się na ten krok ponieważ były pewne dręczące mnie przez lata kwestie od których mogłam się uwolnić. Dodam, że cała spowiedź była dla mnie bardzo emocjonalnym wydażeniem (całe oczekiwanie na spowiedź i całą spowiedź przepłakałam  ) I w związku z tym, że emocje wzięły górą to skupiłam się najbardziej na tych grzechach które leżały mi najgłębiej na sercu i zupełnie zapomniałam wyspowiadać się z tego, że w czasie postu byłam na imprezie (urodziny koleżanki). I tu moje pytania: czy jest to grzechem? czy przy następnej spowiedzi mam się z tego grzechu wyspowiadać mimo, że już wiecej go w tym czasie nie popełniłam? czy mam powiedzieć, że zapomniałam przy ostatniej spowiedzi wyjawić tego grzechu?
I jest jeszcze jedno pytanie głownie dlatego skłoniłam się umieścić moją wypowiedź w tym temacie. Od kilku lat mam problemy z zabużeniami odżywiania. Sprowadza się to głownie do tego, że mam problemy z akceptacja własnego ciała co sprowadzało się przez długi okres do naprzemiennych głodówek często kończących się napadami. Doszły do tego samookaleczenia ale ta kwestia została poruszona powyżej. Czy stosowanie diet i zaburzenia odżywiania traktowane są jako grzech? Strasznie boje się tego, że ksiądz nie zrozumie dlaczego tak postępowałam. Głownie dzieki tym rekolekcjom zrozumiałam wiele i myślę, że jest szansa na "nowe" życie.
Przepraszam bardzo za tak długą wypowiedź. Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam
|
N kwi 16, 2006 21:57 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|