Autor |
Wiadomość |
Sheeta
Dołączył(a): Cz wrz 03, 2009 18:35 Posty: 645
|
 Re: Komunikanty
A mnie zastanawia co się dzieje z resztą, wiecie, jak się wycina kółeczka, to zawsze zostaje jakaś reszta 
_________________
|
Wt gru 01, 2009 13:37 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Komunikanty
Sheeta napisał(a): A mnie zastanawia co się dzieje z resztą, wiecie, jak się wycina kółeczka, to zawsze zostaje jakaś reszta  Ta reszta może posłużyć na pokarm dla ptaków 
|
Wt gru 01, 2009 13:48 |
|
 |
nomines
Dołączył(a): Cz gru 27, 2007 15:17 Posty: 1233 Lokalizacja: Nowy Sącz
|
 Re: Komunikanty
Sheeta napisał(a): A mnie zastanawia co się dzieje z resztą, wiecie, jak się wycina kółeczka, to zawsze zostaje jakaś reszta  Teraz mało kiedy wycina się komunikanty/hostie, gdyż po prostu można kupić gotowe i elegancko wycięte. Szczerze mówiąc bardzo to przydatne, gdyż czasem trzeba napełnić cyborium "z mszy na mszę" gdy jest już puste, a wtedy wystarczy rozciąć woreczek i ułożyć komunikanty w eleganckie rządki  tak przygotowane cyborium czeka na konsekrację i do zakrystii nie wróci, dopóki nie zniknie z niego ostatni Komunikant (piszę z dużej litery, gdyż mam na myśli Ciało Pańskie a nie pierwszy z brzegu chleb). Ministranci wielokrotnie podjadali i nadal będą podjadać niekonsekrowane komunikanty  a potem ksiądz się dziwi, że przyniósł dzień wcześniej kilka paczek komunikantów a została ledwie połowa 
_________________ "Nauka robi 95 kroków. Pozostałe 5 trzeba przejść na klęczkach." Zenon Ziółkowski
http://blog.wiara.pl/nomines/ zapraszam :)
|
Wt gru 01, 2009 15:27 |
|
|
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
 Re: Komunikanty
Ale nawet jak się kupuje gotowe ładnie wycięte, to i tak ktoś gdzieś przecież musiał je powycinać  np. w piekarni  Więc pytanie dalej pozostaje aktualne. Ale to chyba zależy od zakładu, co z tym robi. Nie uważam, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla liturgii 
|
Wt gru 01, 2009 15:30 |
|
 |
nomines
Dołączył(a): Cz gru 27, 2007 15:17 Posty: 1233 Lokalizacja: Nowy Sącz
|
 Re: Komunikanty
Wypiekane w specjalnych matrycach nie mają wiele do obcięcia  najwyżej jak coś się przeleje poza matrycę i się przypiecze  W mojej parafii komunikanty (nie wiem, gdzie parafia je zamawia) mają zwężone z obu stron brzegi i ewidentnie widać, że nie były obcinane - niestety nie mogę tu pokazać żadnego zdjęcia bo go po prostu nie mam 
_________________ "Nauka robi 95 kroków. Pozostałe 5 trzeba przejść na klęczkach." Zenon Ziółkowski
http://blog.wiara.pl/nomines/ zapraszam :)
|
Wt gru 01, 2009 15:54 |
|
|
|
 |
Sheeta
Dołączył(a): Cz wrz 03, 2009 18:35 Posty: 645
|
 Re: Komunikanty
Cytuj: mojej parafii komunikanty (nie wiem, gdzie parafia je zamawia) mają zwężone z obu stron brzegi i ewidentnie widać, że nie były obcinane - niestety nie mogę tu pokazać żadnego zdjęcia bo go po prostu nie mam No i po zagadce :] Szczerze mówiąc myślałam, że wypiekiem komunikantów zajmują się zakonnice, ale może teraz przejęły to piekarnie...
_________________
|
Wt gru 01, 2009 15:59 |
|
 |
nomines
Dołączył(a): Cz gru 27, 2007 15:17 Posty: 1233 Lokalizacja: Nowy Sącz
|
 Re: Komunikanty
Sheeta napisał(a): Cytuj: mojej parafii komunikanty (nie wiem, gdzie parafia je zamawia) mają zwężone z obu stron brzegi i ewidentnie widać, że nie były obcinane - niestety nie mogę tu pokazać żadnego zdjęcia bo go po prostu nie mam No i po zagadce :] Szczerze mówiąc myślałam, że wypiekiem komunikantów zajmują się zakonnice, ale może teraz przejęły to piekarnie... W niektórych przypadkach wypiekaniem komunikantów/hostii zajmują się specjalne piekarnie  nie zmienia to faktu, że bardzo często w piekarniach takich pracują siostry zakonne  i koło się zamyka  Żyjemy w XXI wieku, więc nie dziwmy się, że i technologia wypieku chleba Eucharystycznego poszła do przodu.
_________________ "Nauka robi 95 kroków. Pozostałe 5 trzeba przejść na klęczkach." Zenon Ziółkowski
http://blog.wiara.pl/nomines/ zapraszam :)
|
Wt gru 01, 2009 16:13 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Komunikanty
Tu widać jak od strony technicznej wygląda opłatek po upieczeniu:  Z takiej dużej płachty wycina się potem prostokąty, które znamy z wigilijnego stołu. Nie znalazłam zdjęcia komunikantów po upieczeniu, ale na stronie Sióstr Bernardynek z Łowicza znajduje się opis: Cytuj: Wypiek hostii, komunikantów i opłatków wigilijnych Wiele czynności potrzeba zanim białe krążki hostii i komunikantów będą przygotowane na Ciało Pańskie do Ofiary Eucharystycznej. Najpierw przy pomocy wirnika pralki wyrabia się ciasto z czystej mąki i wody. Następnie ciasto wlewa się do maszyn do pieczenia, przypominających maszyny do gofrów, lecz z wygrawerowanymi wzorami hostii lub opłatków wigilijnych. Po wypieczeniu nie można komunikantów wycinać od razu, bo opłatek jest bardzo kruchy. Musi najpierw poleżeć na półce w pomieszczeniu z nawilżonym powietrzem. Gdy zmięknie, umieszcza się go na stoliku maszyny wycinającej - uruchamiane przy pomocy pedału cylindry z ostrymi brzegami wykrawają z opłatka krążki hostii lub komunikantów. Źródło: http://www.bernardynki.lowicz.opoka.org.pl/oplatk.html
|
Wt gru 01, 2009 22:04 |
|
 |
nomines
Dołączył(a): Cz gru 27, 2007 15:17 Posty: 1233 Lokalizacja: Nowy Sącz
|
 Re: Komunikanty
Postaram się jakoś dowiedzieć jak to dokładnie wygląda od strony technicznej. Jak się czegoś dowiem- napiszę.
Pozdrawiam
_________________ "Nauka robi 95 kroków. Pozostałe 5 trzeba przejść na klęczkach." Zenon Ziółkowski
http://blog.wiara.pl/nomines/ zapraszam :)
|
Wt gru 01, 2009 22:13 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|