|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 15 ] |
|
Rachunek sumienia-problem
Autor |
Wiadomość |
Sebaaa
Dołączył(a): Wt kwi 26, 2011 9:43 Posty: 12
|
 Rachunek sumienia-problem
Witam otóż mam problem z rachunkiem sumienia, skorzystałem z prawie wszystkich rachunkow sumienia w internecie, a i tak nadal mam przekonanie, ze jeszcze istnieje jakis grzech ktorego nie zidentywikowalem ktory splamil kiedys moja dusze, czy znacie jakies sposoby, aby rachunek sumienia dobrowadzil mnie do ujawnienia mi moich wszystkich grzechow?
|
Śr cze 22, 2011 0:40 |
|
|
|
 |
animek
Dołączył(a): N mar 13, 2011 16:07 Posty: 28
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
usiądź na spokojnie i przeanalizuj swoja przeszłość, może ci się coś przypomni, a jeśli nie to nic na siłę, może to tylko twoje wyobrażenie ,że coś jeszcze jest nie tak. nie zadręczaj się aż tak tym. pamięć rzeczą ulotną jest więc sie nie martw, mozę samo kiedyś wyjdzie
|
Śr cze 22, 2011 8:19 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
też mam problemy z rachunkiem sumienia. efektem taki, że co innego wyznaję w czasie spowiedzi, niż co wcześniej ustaliłem robiąc rachunek sumienia. może mam krótką pamięć, albo istnieje pewna przesada z mej strony w samo-oskarżaniu siebie. próbowałem spisywać na kartkach, ale -mimo że to dopuszczalne- wielu spowiedników pogardza tym.
|
Śr cze 22, 2011 9:28 |
|
|
|
 |
Maxx
Dołączył(a): Wt sty 11, 2011 10:46 Posty: 70
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Sebaaa napisał(a): Witam otóż mam problem z rachunkiem sumienia, skorzystałem z prawie wszystkich rachunkow sumienia w internecie, a i tak nadal mam przekonanie, ze jeszcze istnieje jakis grzech ktorego nie zidentywikowalem ktory splamil kiedys moja dusze, czy znacie jakies sposoby, aby rachunek sumienia dobrowadzil mnie do ujawnienia mi moich wszystkich grzechow? Zadaj sobie podstawowe pytanie: po co tak usilnie próbuję rozgrzebywać sumienie i doszukiwać się grzechów? Czy dzięki temu będę lepszy, będę miał więcej miłości do ludzi, Boga, siebie? Skup się lepiej na życiu. Na rzeczach ważnych i dobrych. Bo kiedyś obudzisz się z ręką w nocniku i będziesz bardziej żałował nie tego, że popełniłeś jakiś mało istotny grzech, ale tego że za mało kochałeś i za mało zrobiłeś. Aleksander napisał(a): też mam problemy z rachunkiem sumienia. efektem taki, że co innego wyznaję w czasie spowiedzi, niż co wcześniej ustaliłem robiąc rachunek sumienia. może mam krótką pamięć, albo istnieje pewna przesada z mej strony w samo-oskarżaniu siebie. próbowałem spisywać na kartkach, ale -mimo że to dopuszczalne- wielu spowiedników pogardza tym. Skoro zauważyłeś, że spowiednicy negatywnie podchodzą do twojej drobiazgowości, to może postaraj się im zaufać. To bardzo często rozsądni i chcący pomóc kapłani. Jeżeli o czymś zapomniałeś, a nie zataiłeś, to wyznaj przy następnej spowiedzi i już.
|
Śr cze 22, 2011 9:52 |
|
 |
Sebaaa
Dołączył(a): Wt kwi 26, 2011 9:43 Posty: 12
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Co do czytania grzechu z kartki to nie wiem co w tym dziwnego i zlego, ja sam ostatnio przezylem swoja pierwsza w zyciu szczera spowiedz i okazalo sie, ze tych grzechow bylo naprawde sporo, duzo bylo takich o ktorych nie mialem pojecia, ze istnieja. Np : dalem popelnic blizniemu grzech, grzeszylem w nadzieji Milosierdzia Bozego itp, wczesniej z tych grzechow nie zdawalem sobie sprawy. Reansumujac tych grzechow bylo okolo 100 i nie bylbym w stanie ich wszystkich zapamietac, dlatego tez skorzystalem, z karteczki. Ja wychodze z zalozenia,ze lepiej jak ktos z pomoca kartki odbywa prawdziwa i szczera spowiedz niz gdyby mial zataic grzech ciezki i isc na wieczne potepienie tylko dlatego, ze bal sie pogardliwego spojrzenia ze strony ksiedza. Nastepna kwestia, po co tak silnie doszukuje sie grzechow, otoz Bog nie moze kochac duszy ktora jest splamiona jakimkolwiek grzechem, ale kiedy dusza zaluje za te grzechy to hojnosc Boza nie zna dla niej granic. Poza tym Jezus powiedzial takie słowa: Badzcie wiec wy doskonali jak doskonaly jest Ojciec Wasz Niebieski.
|
Śr cze 22, 2011 10:16 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
100 grzechów?
|
Śr cze 22, 2011 10:20 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
To nie jest tak, ze spowiednicy patrza z pogarda na kartke tylko raczej nie zalecaja „kartkowych spowiedzi”. Jesli ktos dawno sie nie spowiadal i spowiedz jest dla niego bardzo stresujaca to moze poslugiwac sie kartka ale na dluzsza mete nie jest to dobry sposob dla ludzi,ktorzy moga miec problemy z przewrazliwionym sumieniem lub maja skrupulanckie sumienie.
Tak naprawde nigdy nie bedziemy doskonali, doskonaly jest tylko Bog. My mozemy sie tylko do tej doskonalosci mniej lub bardziej zblizyc. Rozni swieci i mistycy uwazali sie za najwiekszych grzesznikow ale nie byla to ich skromnosc lub pokora (choc nie mozna tego wykluczyc) tylko swiadomoc tego , ze im blizej jestem Boga tym bardziej widze jak jestem niedoskonaly.
Najwazniejsze jest moje wewnetrzne nastawienie. Chce wyznac przed Bogiem moje grzechy i z drugiej strony chce tez patrzec pozytywnie na siebie, co chcialbym zrobic dobrego, jak umocnic sie w przyjazni z Bogiem. Patrz: post Maxxa.
|
Śr cze 22, 2011 10:43 |
|
 |
Sebaaa
Dołączył(a): Wt kwi 26, 2011 9:43 Posty: 12
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Nie wiem co w tym dziwnego, ze mialem az tyle grzechow. Przez ponad 15 lat mego zycia, troche tych grzechow sie mialo prawo nazbierac, a moja spowiedz wtedy wygladala tak, ze co miesiac wyznawalem te same grzechy, a bylo ich okolo 10...
|
Śr cze 22, 2011 11:04 |
|
 |
renata155
Dołączył(a): Pt lut 09, 2007 23:54 Posty: 1036
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Bóg nie może kochać duszy splamionej grzechem...to herezja 
|
Śr cze 22, 2011 12:04 |
|
 |
Sebaaa
Dołączył(a): Wt kwi 26, 2011 9:43 Posty: 12
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
w moim zdaniu jest faktycznie błąd, chodzi o to, że Bóg brzydzi sie najmniejszym grzechem, ale nie przestaje nas kochac, wlasnie tak brzmiala ta sentencja.
|
Śr cze 22, 2011 13:22 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Podczas spowiedzi masz obowiązek spowiadać się z grzechów ciężkich. Nie nazbierasz ich nawet 10. Wypowiadamy też fotmułkę: więcej grzechów nie pamietam...otrzymujesz rozgrzeszenie i całkowicie oczyszczasz sumienie, nawet z zapomnianych grzechów. Naprawę też należy rozłożyć na raty. Inaczej nie zapanujemy nad niczym...skrupulatyzm sumienia wiąże się z pewnymi dysfunkcjami psychiki. Czasem ludzie spowiadają się z uczuć, nie są one grzechem. Jak ktoś Cię zdenerwuje i poczujesz gniew to jest on obojętny moralnie. Grzech popełnisz jak zaplanujesz zemstę, przedstawisz tę osobę w negatywnym świetle obmawiając.
|
Śr cze 29, 2011 17:41 |
|
 |
Elbrus
Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07 Posty: 8229
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Liza napisał(a): Wypowiadamy też fotmułkę: więcej grzechów nie pamietam... otrzymujesz rozgrzeszenie i całkowicie oczyszczasz sumienie, nawet z zapomnianych grzechów. Przed wyznaniem grzechów wypowiada się jednak formułkę: "Żadnego grzechu nie zapomniałem i nie zataiłem." Dlaczego się to wypowiada, skoro zapomniane grzechy są już nieważne - nie obciążają sumienia?
_________________ The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him. (Proverbs 18:17)
Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna. (Weatherby Swann)
Ciemny lut to skupi. (Bardzo Wielki Elektronik)
|
Śr cze 29, 2011 18:11 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Elbrus napisał(a): Liza napisał(a): Wypowiadamy też fotmułkę: więcej grzechów nie pamietam... otrzymujesz rozgrzeszenie i całkowicie oczyszczasz sumienie, nawet z zapomnianych grzechów. Przed wyznaniem grzechów wypowiada się jednak formułkę: "Żadnego grzechu nie zapomniałem i nie zataiłem." Dlaczego się to wypowiada, skoro zapomniane grzechy są już nieważne - nie obciążają sumienia? W którym miejscu mówisz o zapomnianych grzechach? Żeganamy się znakiem Krzyża Świętego i mówimy: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", kapłan odpowiada: "Na wieki wieków. Amen." Mówimy: "Ostatni raz spowiadałem się ..... Rozgrzeszenie otrzymałem, pokutę odprawiłem, grzechu nie zataiłem. Oskarżam się z następujących grzechów...." Na końcu wyznawania popełnionych grzechów mówimy: "Więcej grzechów nie pamiętam. Za wszystkie grzechy szczerze żałuję i postanawiam się z nich poprawić. Proszę Boga o przebaczenie, a ciebie, ojcze, o naukę i zbawienną pokutę." Kapłan upomina, naznacza pokutę, i udziela rozgrzeszenie. Podczas rozgrzeszenia wzbudzamy w sobie akt skruchy. Można wspomnieć o zapomnianych grzechach, ale gdzie mamy wymóg? Pamiętać należy o celu spowiedzi, a nie liczyć grzechy, szczególnie nie- ciężkie. Popełnić grzechy ciężkie jest naprawdę trudno osobie prowadzącej życie religijne.
|
Śr cze 29, 2011 20:21 |
|
 |
Elbrus
Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07 Posty: 8229
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Liza napisał(a): W którym miejscu mówisz o zapomnianych grzechach? W tym: grzechu nie zataiłem. Mnie na katechezie uczono, żeby powiedzieć: Żadnego grzechu nie zapomniałem i nie zataiłem. Widocznie teraz jest inaczej. Nie oznacza to chyba jednak, że zapomniane grzechy są automatycznie odpuszczane?
_________________ The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him. (Proverbs 18:17)
Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna. (Weatherby Swann)
Ciemny lut to skupi. (Bardzo Wielki Elektronik)
|
Śr cze 29, 2011 20:35 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Rachunek sumienia-problem
Mnie uczono, że są odpuszczane. Mówimy; więcej grzechów nie pamiętam...Od spowiedzi wychodzisz 'czysty'. Tylko raz wróciłam do starej sprawy. Doradził mi ksiądz, by przy spowiedzi wspomnieć o wizycie u bioenergoterapeuty (prawosławny zresztą). Profilaktycznie, mimo, że nie miałam świadomości, że to zło. Odniosłam się tylko do zapomnianych grzechów. Zatajenie skutkuje nieważnością spowiedzi. Trzeba więc powrócic do tego grzechu.
|
Śr cze 29, 2011 21:02 |
|
|
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 15 ] |
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|