Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 30, 2021 15:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Dlaczego tylko mężczyźni? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt maja 20, 2003 6:23
Posty: 65
Post Dlaczego tylko mężczyźni?
Kapłaństwo kobiet. Niedawne doniesienia o pierwszej w naszym kraju pani pastor przypomniały mi o tej kontrowersyjnej sprawie i stwierdzić musiałem, że niewiele na ten temat wiem.Chciałbym wiec zadać parę pytań: Jak Kościół Katolicki uzasadnia swoje (twarde) stanowisko w tej kwestii? Czy w przyszłości może się ono zmienić? Dlaczego bracia protestanci nie żywią tak wielkich obiekcji? Czy w samym Kościele dostęp kobiet do tego sakramentu ma wielu zwolenników? Czy poddobne dążenia są ( mogą być) dla Kościoła istotnym problemem?

Dziękuję i pozdrawiam.

_________________
iouzek


Pn wrz 22, 2003 10:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
Witaj iouzek!

Bracia protestanci nie żywią obiekcji, ponieważ nie widzą przeciwskazań, aby ordynowana mogła być również kobieta.Poza tym jest to praktyka (wbrew niektórym głosom) biblijna.

Pozdrawiam!


So wrz 27, 2003 9:06
Zobacz profil YIM
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Salmia :) Czyli nie protestujemy, bo nie ma powodu protestować? :)
A uzasadnienie? Jeśli można Cię prosić? Dlaczego jest to praktyka biblijna, co przez to rozumiesz?

Przepisywanie całego uzasadnienia Światowej Kongregacji Nauki Wiary (1976) chyba nie ma sensu...
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR ... _1_30.html

Poza uzasadnieniem - ewangelicznym i Tradycją Kościoła - pada tam chyba ważne stwierdzenie:
Cytuj:
Nie wolno jednak zapominać, że kapłaństwo nie mieści się w ramach praw osoby ludzkiej, lecz ma związek z ekonomią Misterium Chrystusa i Kościoła. Posługa kapłańska nie jest wyrazem awansu społecznego. Awans społeczny, także rozwój osobowości, nigdy nie może uprawniać do otrzymania Święceń kapłańskich, gdyż należy to do innego porządku.
Potrzeba więc głębszego rozważenia autentycznej natury równości ochrzczonych: równość nie oznacza jednolitości, ponieważ Kościół jest ciałem zróżnicowanym, ciałem, w którym każdy ma swoją funkcję. Zadanie są zróżnicowane i nie można zacierać istniejących między nimi różnic. Nie dają one nikomu prawa do wynoszenia się nad drugich ani nie mogą być powodem do zazdrości. Jedynym wyższym charyzmatem, którego można i trzeba pragnąć, jest miłość (por. 1 Kor 12-13). Najwięksi w Królestwie niebieskim nie są kapłani, lecz święci.

Bo czy w końcu nie o to jakoś chodzi? O równość?

Pozdrawiam :)

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


So wrz 27, 2003 9:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
Witam! :)

Pisząc o biblijności tej praktyki, miałam na myśli to, że nie kłóci się ona w żaden sposób z Pismem Świętym (Ga 3, 27-28).

Nie ma też moim zdaniem społecznych przeciwskazań, by kobiety mogłby być również ordynowane.

Argumenty, które zawarto se w podanym przez Ciebie linku i stanowisko Krk odośnie ordynacji kobiet, jak również podane przez niego przesłanki Biblijne nie przeszkodziły dopuścić do kapłaństwa niewiast z wyznań protestanckich przez takowe Kościoły, dlaczego? ;)

Pozdrawiam!


So wrz 27, 2003 21:15
Zobacz profil YIM
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Ga 3:27-28
27. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa.
28. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.
(BT)

Salmia, a czy KrK to neguje?
Ale czy równość człowieczeństwa przed Bogiem oznacza od razu jednakowość ról. Czy nie można być równym - ale innym? Mieć inne zadania?
Argumenty były dość proste - nikt i nigdy (w sensie: Jezus, Apostołowie) nie uczynił kobiety kapłanem...
Nie wiem, jaka jest podstawa do tego, że KEA wyświęca kobiety (bo KEA chyba?). Z drugiej strony - Kościół Prawosławny nie...
Tak poza wszystkim - chyba nie ma w KEA sakramentu kapłaństwa? Prawda? Może też tu leży przyczyna?

Pozdrawiam :)

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


N wrz 28, 2003 0:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
Witam po przerwie!

jo_tka napisał(a):
Salmia, a czy KrK to neguje?


Uważam, że w pewien sposób na pewno tak.

Podany cytat zakłada równość wszystkich chrześcijan. W Kk tej równości nie ma.

Cytuj:
Ale czy równość człowieczeństwa przed Bogiem oznacza od razu jednakowość ról. Czy nie można być równym - ale innym? Mieć inne zadania?


Z tą jednakowością ról, to jest skomplikowana sprawa. Otóż jaką "rolę" obejmiemy zależy od wielu czynników: charakter, umiejętności itp. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety są na tym polu niesamowicie różnorodni. w końcu każdy jest inny. Nie można pewnych cech przypisywać tylko mężczyźnie albo tylko kobiecie. Osobowości bywają tak różne, że taka generalizacja może wydawać się krzywdząca - i to tylko dla kobiety. Niestety...

Jeśli chodzi o zadania, to tu też nie generalizujmy. Żyjemy w czasach, kiedy kobiety obejmują coraz więcej kierowniczych stanowisk, pną się w górę - jeśli chodzi o karierę, przejmują coraz więcej "męskich" zadań, które do tej pory byłyby niemożliwe do sprawowania przez kobiety. No więc jak to jest z tymi zadaniami. Bo w mojej opinii o tym akurat mówić nie można.

Cytuj:
Argumenty były dość proste - nikt i nigdy (w sensie: Jezus, Apostołowie) nie uczynił kobiety kapłanem...


Aby odpowiedzieć na pytanie: dlaczego nie było żadnej apostołki, należy rozważć pare istotnych kwestii.

Dokonując egzezy biblijnej trzeba brać pod uwagę podłoże społeczne i kulturowe, które miało miejsce w czasach Chrystusa.

Spójrzmy więc prawdzie w oczy. Kobiety, w czasie kiedy żył Jezus, a potem następowała kontynuacja Jego nauki przez Apostółow miały bardzo ograniczone prawa. Ich zadania były jasno wytyczone: zajmowanie się przybytkiem, wychowanie dzieci itp. Opinia niewiasty prawie w ogóle nie liczyła się w społeczeństwie, rola jej była ograniczona, a coś do powiedzienia miał jedynie jej mąż.

Zatem czy Jezus wiedząc doskonale jakie podłoże społeczne napotyka, dopuściłby do służby Apostolskiej kobietę? Nie! W tamtych czasach bowiem było to nie do pomyślenia. Zadaniem Apostołów było głoszenie Ewangelii, gdyby powieżył tę misję kobietom na pewno nie zostałaby ona rozpowszechniona ze względu na kulturę i miejsce jaką zajmowała w niej kobieta. Niewiasty bowiem nikt nie wysłuchałby (przynajmniej w takim stopniu), jak mężczyzny. Było to po prostu niemożliwe.

Konkluzja jes więc dla mnie taka, że wszelkie argumentacje o braku kobiet w misji Apostolskiej itp. jest wynikiem jej zaniżonej pozycji w tamtejszej kulturze. Kto wie, jak byłby dzisiaj?... :)

Pozdrawiam!


Pt lis 07, 2003 14:53
Zobacz profil YIM

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 16:12
Posty: 656
Post 
Salmia, argumentowanie sytuacja społeczną kobiety w czasach Jezusa też nie ma uzasadnienia. Jezus nie raz pokazał, iż nie liczył się z opinią jemu współczesnych. Dla Żydów był On nauczycielem - rabinem, a swoim zachowaniem niejednokrotnie nie pasował do tego tego stanu. Pozwalał się dotykać kobietom cudzołożnym, zasiadał do stołu z celnikami i grzesznikami, kobiety miały status jego uczennic (chodziły za nim), co było już w ogóle nie do wyobrażenia w tamtych czasach. Więcej - przy wieczerzy paschanej kobiety zazwyczaj usługiwały mężczyznom, a jednak Jezus żadnej ze swoich uczennic nie zaprosił do Wieczernika. Przygotowanie wieczerzy paschalnej powierzył apostołom.
Poza już współczesne badania wskazują różnice psychofizyczne pomiędzy mężczyzną a kobietą, które powodują, iż mężczyzna z natury ma większe predyspozycje do pełnienia fukcji kapłańskich niż kobieta. Rewelacyjnie jest to opracowane w książce o.Antoniego Jozafata Nowaka OFM pt. "Kobieta kapłanem?". Gorąco polecam.


Pt lis 07, 2003 16:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
Serafin napisał(a):
Salmia, argumentowanie sytuacja społeczną kobiety w czasach Jezusa też nie ma uzasadnienia. Jezus nie raz pokazał, iż nie liczył się z opinią jemu współczesnych.


Jezus się nie liczył, owszem.

Ale wiedział, że inni z opinią na pewne sprawy będą się liczyć.

Dlatego właśnie powołał na Apostołów 12 mężczyzn, bo wiedział, że ze zdaniem kobiety mało kto będzie się w owych czasach liczył. A chodziło przecież o rozpowszechnienie Ewangelii na dużą skalę, do wielu ludów, wielu pokoleń... Kobiety w czasach Chrystusa nie podołałyby temu zadaniu, bo nikt by ich nie słuchał.

Tu chodzi o posłannictwo. Owe posłannictwo mogli wypełnić wtedy jedynie mężczyźnie, bo kobieta w owych czasach po prostu nie zostałaby wysłuchana, a Słowo Boże mogłoby pozostać niepoznane.

O to właśnie chodziło Chrystusowi.

Cytuj:
Poza już współczesne badania wskazują różnice psychofizyczne pomiędzy mężczyzną a kobietą, które powodują, iż mężczyzna z natury ma większe predyspozycje do pełnienia fukcji kapłańskich niż kobieta.


Nie wiem jakie to badania, ale chciałabym zapoznać się z ich wynikami. Masz może możliwość zaprezentowania ich w tym miejscu?

I jeszcze jedno: dlaczego?

Dlaczego kobieta byłaby gorszym księdzem od mężczyzny? Czy wygłaszałaby gorsze kazania? Czy nie byłaby wystarczającym autorytetem dla parafian? Czy w sposób niewystarczający sprawowałaby udzielanie Sakramentów?

Jestem przekonana, że: NIE. :D

Pozdrawiam serdecznie!


Pt lis 07, 2003 18:59
Zobacz profil YIM

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 16:12
Posty: 656
Post 
Jak widać w moim profilu, przebywam obecnie we Włoszech, stąd dostęp do polskiej literatury mam nieco ograniczony. Natomiast nie chcę cytować czegoś z pamięci, bo ogromnie łatwo o przekręty. Poza tym podanie tezy bez jej uzasadniednia nie wyjaśnia ale komplikuje sprawę.
Pamiętam, że w tej publikacji, o której wspomniałem jest rzeczywiście bardzo rzeczowo wyjaśniona kwestia, dlaczego kobieta nie może zostać kapłanem z róźnych punktów widzenia. Pozostaje Ci albo dotrzeć do tej książki albo liczyć na to, że zrobi to ktoś inny z forum i streści ją w tym miejscu.


So lis 08, 2003 11:09
Zobacz profil
Post 
Już sam fakt, że niewiasta nie jest wstanie wymyślić coś tak oryginalnego i tak interesującego, iż także mężczyzni by to naśladowali, stawia ją niestety niżej od mężczyzny. Dotychczas bowiem jest tak, że jak chłopi sobie coś wymyślą, to niewiasty od razu to naśladują. Chłopi się mocują w zapasach, no to przecież kobiety nie gorsze, też się potrafią mocować, a nawet boksować, w pilkę nożną grać, prowadzić samochody, nawet rajdowo, itd. Oryginalną niewieścią dyscypliną pozostaje tylko tzw. gimnastyka artystyczna; jednak dotąd nie słyszałem aby ją chcieli uprawiać chłopcy. Nadto, nieskażona jeszcze edukacją dziewczynka, raczej będzie naśladować mamusię i przewjać i tulić lalkę, zaś tak samo nieskażony chłopiec, weźmie tą lalkę tylko po to aby jej ręce i nogi powyrywać.
A zatem mężczyzna jawi się jako ów motor postępu, jako ten, który jest bardziej bogupodobny, czyli twórczy i panujący.
Moje Panie to nie trudno wejść przez otwarte drzwi, sztuka polega na tym, aby te drzwi najpierw dostrzec a potem je umieć otworzyć.
Feministki mi tu zaraz przytoczą przykłąd Marii Curie-Skłodowskiej. No ale to już dawno odkryto, że wyjątek potwierdza regułę.
Być może nie ma to wiele wspólnego z kapłaństwem, choć...


So lis 08, 2003 11:55
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
Drogi Teofilu

Mimo, że nie jestem feministką, Twój post trochę mnie zasmucił... :( , zwłaszcza, stwierdzenie, że:

Teofil, Jan napisał(a):
Już sam fakt, że niewiasta nie jest wstanie wymyślić coś tak oryginalnego i tak interesującego, iż także mężczyzni by to naśladowali, stawia ją niestety niżej od mężczyzny.


Rozumiem, że stawiasz w tym momencie kobietę na niższym stopniu ewolucji? :?

Nie rozumiem, skąd Twoje przeświadczenie, że kobiesta wręcz nie jest w stanie wymyśleć nic tak oryginalnego i interesującego, jak mężczyzna?... Czy uważasz zatem kobietę za - jakiś sposób - niepełną, upośledzoną, gorszą?...

W każdym razie tak to odebrałam i jest mi bardzo przykro, że jest ktoś, kto myśli o kobietach w ten sposób?... :shock: :(

Cytuj:
Dotychczas bowiem jest tak, że jak chłopi sobie coś wymyślą, to niewiasty od razu to naśladują.


Widzisz, trudno by było nie korzystać z przyjemnośći, które zostały nam dane?... Czy kobieta nie może grać w piłkę nożną, bo lubi?...

No właśnie, a jeśli już idziemy tym tropem, to to samo możnaby zarzucić stronie męskiej. Otóż onegdaj gotowanie było domeną tylko i wyłącznie kobiecą. Dopiero później mężczyźni wdrożyli się w tę profesję. Moim zdaniem to bardzo dobrze, bo mężczyzn uważam za lepszych kucharzy. :) Czy podobnie nie będzie z innymi profesjami Teofliu?... :)

Kiedyś krawcowymi, pielęgniarkami, położnymi były tylko kobiety. No ale chłopi musieli oczywiście je naśladować i teraz też pracują w tych zawodach. Prawda?... :lol:

Cytuj:
Nadto, nieskażona jeszcze edukacją dziewczynka, raczej będzie naśladować mamusię i przewjać i tulić lalkę, zaś tak samo nieskażony chłopiec, weźmie tą lalkę tylko po to aby jej ręce i nogi powyrywać.


Ha! No właśnie. Idąc tym tokiem rozumowania można nawet pokusić się o stwierdzenie, że kobiety są bardziej czułe i odpowiedzialne.

Wniosek: jako księża sprawowały by się niegorzej od mężczyzn. :D

Cytuj:
A zatem mężczyzna jawi się jako ów motor postępu, jako ten, który jest bardziej bogupodobny, czyli twórczy i panujący.


Mężczyzna przez wiele stuleci był owym motorem, z tego względu, że jedynie on miał dostęp do wszelkiego rodzaju książek, do edukacji i różnych profesji. Kobietom tego prawa odmawiano. Nie miały możliwości dojścia do ksiąg, publikacji. Zmuszano je do podporządkowania się mężowi i ognisku domowemu. Jak w takich warunkach miały kształcić się i zdobywać wiedzę? Nie miały na to szans!

Dopiero przełom wieków XIX i XX, a co emancypacja kobiet sprawiła, że kobiety zaczęły odnosić sukcesy w wielu dziedzinach. Sprawiło to, że kobiety wymyśliły wiele oryginalnych i interesujących rzeczy.

Cytuj:
Być może nie ma to wiele wspólnego z kapłaństwem, choć...


Otóż to! :) Kobieta - ksiądz (mężczyzna zresztą też) nie będzie musiała uprawiać zapasów ani grać w piłkę nożną, czyż nie?... ;)

Jako podsumowanie pozwolę zacytować sobie list Apostoła Pawła:


1 Kor 11:11-12
Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.
Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga.


Pozdrawiam!


So lis 08, 2003 14:49
Zobacz profil YIM

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 16:12
Posty: 656
Post 
Również ja jestem oburzony Teofilu Twoimi słowami!!!!! To, iż kobieta nie może otrzymać święceń kapłańskich w Kosciele Katolickim wcale nie świadczy o tym, iż uważa się w Nim ją za coś niższego od mężczyzny. Po prostu jej powołanie jest inne niż mężczyzny, a powołanie mężczyzny jest inne niż kobiety.
Zauważcie, jakie słowa znajdują się w Księdze Rodzaju zaraz po pierwszej obietnicy mesjańskiej:
Cytuj:
Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».
Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».
Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli.W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!»

Co innego Bóg mówi do niewiasty, a co innego do mężczyzny i nie można tego mieszać. Ale też nie można powiedzieć, że mężczyzna jest czymś wyższym od kobiety, bo jemu Bóg powierzył panowanie nad nią. Bardziej tu chodzi o to, iż mężczyzna ma się opiekować kobietą.
Oj, można by tu dużo mówić na ten temat, a przecież o godności kobiety tak pięknie pisał Ojciec Święty. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... ieris.html
Zacznijmy od lektury tego listu, to nie będziemy mieli już odwagi gadać takich głupot, że mężczyzna stoi wyżej od kobiety.


Ostatnio edytowano So lis 08, 2003 16:14 przez Serafin, łącznie edytowano 1 raz



So lis 08, 2003 15:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
Serafinie :) ,

zgadzam się z większością Twoich stwierdzeń, cieszę się, że reprezentujesz taką, a nie inną postawę wobec owego zagadnienia.

P.S

Link, który podałeś niestesty nie działa. :) Może znajdziesz ten list gdzie indziej?

Pozdrawiam!


So lis 08, 2003 16:09
Zobacz profil YIM

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 16:12
Posty: 656
Post 
Teraz juz działa. Niepotrzebnie wkradła się tam kropka.


So lis 08, 2003 16:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
salmia-gdybys byla zainteresowana nadal tą książką "Kobieta-kapłanem?" to mam ją zeskanowaną w kompie :D:D:D poczytalam, przekonala mnie, ale nie do końca ;)
serafinie - a czytałes E.Adamiak "Milczącą obecność. O roli kobiety w Kościele"? :)


Śr gru 03, 2003 19:02
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL