Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lip 31, 2021 20:44



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Jak rozumiemy postawę Maryi ? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
a czy ja napisalam, serafinie, ze Ona jest niepotrzebna? nie, ja tylko podkreslam zauwazalne zachwianie proporcji - wg mnie niebezpieczne - wg ciebie - nie niebezpieczne? czy wg ciebie nie ma zachwiania?


Wt gru 16, 2003 13:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Wojtek - dzięki za listę świąt, znam :)
I nie wydaje mi się, żebym czytała nieuważnie Twoje posty i wyrywała zdania z kontekstu, skoro zacytowałam niemal cały akapit, ale jeśli Cię źle zrozumiałam - wybacz :)

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Wt gru 16, 2003 13:45
Zobacz profil
Post 
"elko' i 'jotko', naprawdę byłoby ciekawiej gdybyście opowiedzieli czy i jak naśladujecie lub chociaż staracie się naśladować Maryję, Matkę Pana Jezusa? Bo to przecież Ona powinna być dla Was wzorem kobiecości.


Wt gru 16, 2003 14:10
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
Maryja nie jest dla mnie wzorem kobiecości - jest wzorem czlowieka wierzącego który pyta Boga: "jak mi sie to stanie....." i który mowi Mu: "fiat"


Wt gru 16, 2003 14:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 16:12
Posty: 656
Post 
Jeśli chodzi o owe proporcje...
Widząc, ile osób codziennie spowiada się w sanktuariach maryjnych; widząc te rzesze uczestniczące we Mszy św. w tych sanktuariach; znając tyle świadectw autentycznego nawrócenia do Boga dokonanych właśnie tam; widząc jak wielkim czcicielem Maryi jest nasz Papież i jak wielkim był Prymas Tysiąclecia, nie boję się tego „zachwiania proporcji”. Ono zachowało nasz naród od herezji, ono uratowało nasz naród od niewoli.
Może te słowa wyjadą się zbyt patetyczne, ale ja głęboko wierze, że tak jest.


Wt gru 16, 2003 15:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
serafin - wiem, ze to troche wątek poboczny - ale jakiej herezji i jakiej niewoli? mozesz uscislic?


Wt gru 16, 2003 15:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 16:12
Posty: 656
Post 
Mimo, iż z prawej strony mamy kraje prawosławne; na poludniu kraj zniszczony przez ateizm; na zachodzie kraj w duzej czesci protestancki, Polska pozostala w zdecydowanej wiekszosci krajem katolickim (mówię o statystykach, a nie o praktykach) Więcej, żadna znacząca herezja nie wyszła z naszego narodu.
A jeśli chodzi o niewolę, to Żydom wystarczyło 70 lat w Babilonii i zapomnieli własnego języka. A my byliśmy 123 lat pod zaborami i 40 lat w systemie komunistycznym, a mimo to zachowaliśmy i naszą narodowość i naszą wiarę. Ktoś się zapyta, a co ma do tego Maryja. Odpowiadam - przez te wszystkie lata Jasnogórskie Sanktuarium i inne sanktuaria maryjne były i są centrum naszej religijności i polskości.


Wt gru 16, 2003 15:34
Zobacz profil
Post 
elka napisał(a):
Maryja nie jest dla mnie wzorem kobiecości - jest wzorem czlowieka wierzącego który pyta Boga: "jak mi sie to stanie....." i który mowi Mu: "fiat"

Czysta, niczy nie skażona inteligencja.


Wt gru 16, 2003 16:40
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 22, 2003 19:57
Posty: 94
Post 
Dla mnie Maryja jest wzorem kobiecosci... jest wzorem modlitwy i stylu życia, wiary, pokory, przeżywania relacji z Jezusem.
No coz musze przyznac,ze dla mnie nasladowanie Maryji nie zawsze jest rzecza latwa (Ona jest przeciez idealna- bez skazy :)) ...ale staram sie.

Być przedłużeniem obecności Maryi w świecie
znaczy dawać Jezusa
wskazując na Niego swoim życiem

...to wlasnie nasze zadanie.
pozdrawiam :-D


Wt gru 16, 2003 17:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
Dawno nie byłem u Was i widzę, że temat się pięknie rozwija. Parę moich uwag.
Serafin, zgadzam się z Tobą, że miejsca objawień Maryjnych powodują nawrócenia ludzi, sam swoje zawdzięczam w dużym stopniu Medjugorie. Prosiłbym Cię jednak o wyjaśnienie tego stwierdzenia:
Cytuj:
A jeśli chodzi o niewolę, to Żydom wystarczyło 70 lat w Babilonii i zapomnieli własnego języka.

Słowo "heretyk" etymologicznie oznacza kogoś, kto "wybiera". Tak patrząc na pewno Maryja i KK stoją na straży czystości i pełni wiary, bo tylko KK ma tą pełnię. No, kościoły ortodoksyjne, prawosławne też w pewnym sensie, przynajmniej większość. Ale i one darzą Maryję wielką czcią. Im dalej dany kościół od Maryi się odsuwa, tym mniej Prawdy mu zostaje.
Wynika to z tego, że Maryja ma pewną bardzo ważną rolę do spełnienia w dziele zbawienia. To nie dlatego czcimy Maryję, że Kościół sobie tak wymyślił, ale to Kościół nam Ją nakazuje czcić, bo Bóg sobie tak wymyślił.

Zaczynając od protoewangelii w Genesis:
Cytuj:
Rdz 3:14-15
14. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia.
15. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.
(BT)

Gdzie wyraźnie Bóg wyznacza rolę "niewieście", kobiecie i wskazuje, że ludzkość będzie się dzieliła na potomstwo szatana i potomstwo Niewiasty.

Nową Ewą została właśnie Maryja, tak jak nowym Adamem Jezus. Została nam też dana jako matka, nie gdzie indziej, ale na Krzyżu:
Cytuj:
Jn 19:25-27
25. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
26. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój.
27. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
(BT)

Oczywiście musimy tu zauważyć, że po pierwsze Jezus, który nie zgrzeszył i wypełnił Prawo w sposób doskonały, nie mówi do swej Matki: "kobieto" gdyż Ją lekceważy ( słowo "niewiasta" w Tysiąclatce jest tłumaczeniem słowa oznaczającego kobietę, myślę, że właśnie tłumacze użyli tego słowa przez szacunek, brzmi to jakoś uroczyściej), ale dlatego, żeby wskazać na fakt, że Maryja jest tą "niewiastą" z protoewangelii, z Genesis.
Po drugie Jan jest nazwany umiłowanym uczniem, bo reprezentuje tu nas wszystkich.
Po trzecie: Krzyż. Dlaczego Jezus to powiedział z Krzyża? Siedem rzeczy zostało z Krzyża powiedzianych, wszystkie niezwykle istotne. Wiemy to na pewno, bo przecież Jezus wiedział, że zmartwychwstanie, czyli wiedział, że może jeszcze przekazać wszystko apostołom. A na krzyżu bardzo trudno się mówi. Śmierć krzyżowa to śmierć przez uduszenie, albo wręcz utopienie. Człowiek ukrzyżowany ma zalane płuca krwią i płynami ustrojowymi, dusi się i żeby nabrać powietrza w płuca, musi się wesprzeć o gwoździe na rękach i nogach i podciągnąć do góry. Gdy traci siły, po prostu topi się we własnej krwi. Dlatego właśnie przypuszczam, że Jezus to, co nam powiedział z Krzyża jest może najważniejsze w całej Biblii. Przypuszczenie, że po prostu właśnie tam sobie On przypomniał, że Maryja zostanie bez opieki jest naiwne i śmieszne, te słowa mają dużo głębszą wymowę.

Następny aspekt. Jezus jako Syn Dawida i Maryja jako Królowa Matka. Kto odwiedził moją stronkę, przeczytał tekst na ten temat, nie będę tu go kopiował. Wspomnę tylko, że nie można zrozumieć Królestwa Bożego jak się nie rozumie jak było zorganizowane królestwo Izraela. Nie dlatego, że z jakiegoś względu mamy naśladować Izraelitan, ale właśnie dlatego, że to Izrael naśladował Królestwo Boże. I jest to ziemskie królestwo obrazem Królestwa Niebieskiego. A Krolowa-Matka miała w nim znaczącą rolę, jak to napisałem w tekście "Maryja: Królowa i Pośredniczka.

na końcu parę słów o Apokalipsie.
Św. Jan w swoim objawieniu zobaczył i nam przekazał walkę Niewiasty ze smokiem.:
Cytuj:
Ap 12:12-17
12. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i morzu - bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.
13. A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.
14. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.
15. A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła.
16. Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił.
17. I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.
(BT)
To właśnie głównie z Maryją walczy szatan,
(Ap 12:4-5
4. i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
5. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.),

bo wie, ze to Ona mu zmiażdży głowę. Dlatego mam zawsze problem, jak mi ktoś mówi, że on bardzo kocha Jezusa, ale jakoś nie może w sobie wzbudzić cieplejszych uczuć dla Jego Mamy. Cóż, dla mnie jest to znak, ze szatan już do jego serca się zakradł.

To tyle moich uwag na dzisiaj, pozdrawiam.

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Wt gru 16, 2003 22:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
"Dlatego mam zawsze problem, jak mi ktoś mówi, że on bardzo kocha Jezusa, ale jakoś nie może w sobie wzbudzić cieplejszych uczuć dla Jego Mamy. Cóż, dla mnie jest to znak, ze szatan już do jego serca się zakradł." - a co to znaczy hiobie "cieplejsze uczucia"?

bo dla mnie cieplejsze uczucia oznaczają jakąś miłość, zainteresowanie, szczególne nabożenstwo ...... jesli dla ciebie tak samo, to trudno mi sie z Tobą zgodzic

piszemy w temacie "jak rozumiec postawe Maryi" - dla mnie jest ona jednoznaczna: "zróbcie wszystko, cokolwiek Syn wam powie"... skoro tak, to gdzie tu konieczność "cieplejszych uczuc dla Niej" bo inaczej "szatan jest w sercu czlowieka"?

chcialam spostrzec, bo chyba wszystkim moim rozmowcom to umknelo [poza jotką :D] ze ja nie neguje roli Maryi i Jej osoby w dziele zbawczym Syna
ja tylko zwrócilam uwage na to, ze religijność Maryjna nijak sie ma do postawy Maryi......
zasłuchanie w Słowo, czytanie Go i rozważanie w swoim sercu - ilu katolikow znacie, którzy to robią? a protestanci - nie czczący Maryi tak jak my - czytają Słowo Boga, studiują Pismo świete
wypełnianie woli Boga tak jak Ona - jak bardzo Polacy jako narod sie zmienili dzieki temu, że Ona jest naszą Królowa? bo wg mnie - wcale - my tylko sie tym chlubimy i wbijamy w pyche, hołubimy narodowe wady [Polak potrafi - w sensie cwaniactwa] , a mamy w pogardzie np niemiecki porzadek i solidność - wiem ze teraz uogólniam - ale serafin tez uogólnił sprowadzajac zachowanie polskosci do sanktuariow maryjnych ;)

zapominamy o jednym - czcząc Maryję - ze Ona jest Matka kazdego czlowieka - troszczy sie o wszystkich!!!! a najbardziej o tych, którymi skrycie pogardzamy.... których hiob podejrzewa o konszachty z szatanem niemalze tylko dlatego, ze ktos całym sercem przylgnie do Jezusa, a Jego Matke "zostawi" niejako z boku


Śr gru 17, 2003 7:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
teofilu - a twoje slowa "niczym nieskazona inteligencja" - coz, nie wiem, co tobą kierowało - jesli chęc dotkniecia mnie, urażenia - to gdzie tu postawa Maryi??? tak Ją naśladujesz??? i to ma mnie przekonac do religijności Maryjnej??? ;)

ale moze cos innego miales na mysli - wtedy przepraszam za posądzenia ;)


Śr gru 17, 2003 7:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
Mój poprzedni post był może zbyt "teologiczny", czy teoretyczny, spróbuję odpowiedzieć tutaj bardziej personalnie.

Gdyby ktoś chciał mi dokuczyć, doogryźć mi, sprawić mi ból, najpewniejszą drogą byłoby powiedzenie czegokolwiek negatywnego o mojej mamie. Jestem w stanie znieść każde zniesławienie na mój temat. Powiem więcej, jeżeli obca mi osoba wygaduje nonsensy na mój temat, ani mnie to grzeje, ani ziębi. Ale ktokolwiek by powiedział cokolwiek złego na moją mamę, jest w stanie nie tylko zarobić sobie na opinię mojego osobistego wroga, ale nawet jest w stanie mnie sprowokować do fizycznej przemocy. O dobre imię mojej mamy jestem gotów się bić.

Teraz inny aspekt, pozytywny. Ja mam doskonałe stosunki z moją teściową. Zrobię dla niej wszystko. Jeździmy zawsze razem na msze, jak jestem w domu. Nie pozwolę nikomu złego słowa na nią powiedzieć. Wynika to z mojego stosunku do żony. Ponieważ kocham moją żonę, wiem, że ona kocha swoją mamę, niejako "zaprogramowałem" się do tego, żeby mój stosunek do teściowej był taki, a nie inny. Właśnie dla tego, że wiem, czym dla mnie jest moja mama i wiem, czym dla innych są ich matki.

Maryja jest jedyną osobą na świecie, która ma niezwykły, potrójny stosunek do Boga. Jest Bożym dzieckiem, jak każdy z nas. Ale , jak żadne z nas, jest także Oblubienicą, małżonką Boga:
Cytuj:
Łk 1:34-35
34. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
35. Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
(BT)

Jest też, jak żadne z nas, Matką Boga:
Cytuj:
Łk 1:42-43
42. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.
43. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?
(BT)

Sam Bóg Ją wybrał do tak wspaniałej roli. Gdyby nie On, nie znaczyła by Maria wiele dla mnie. Wielu było wspaniałych ludzi, o wielkiej wierze. Choćby Abraham, gotów swego syna poświęcić dla Boga. Byli inni wzięci do nieba z ciałem i duszą , jak Maryja, Henoch i Eliasz, o ile pamiętam. Ale tylko Maryja jest córką, Matką i Oblubienicą Boga.

Jeżeli więc Bóg Ją tak wyróżnił i jeżeli ja jestem gotów pokochać moją teściową tylko dlatego, że jest mamą mojej żony, jakże mógłbym nie pokochać całym sercem Maryi? Nie dlatego, że jest Ona boginką, czwartą osobą Trójcy Świetej, ale włśnie dlatego, że jest wybrana przez Boga i że Jezus, którego kocham nade wszystko, dał mi Ją za Matkę. To właśnie dzięki temu zostałem bratem Boga. Bo koncept Boga-Ojca już był znany w ST, ale nowe jego zrozumienie, nowy wymiar przyszedł właśnie przez Maryję, która dała Bogu ludzkie ciało. I ten Wcielony Bóg, umierając za moje grzechy potworną śmiercią, z Krzyża dał mi nie tylko życie wieczne. Dał mi też najwspanialszą Mamę, jaką można sobie wyobrazić, aby dbała o to, żebym nie zmarnował tego daru życia wiecznego.

A jeżeli ktoś, kto zwie się chrześcijaninem, czy katolikiem, lata na majówki, a wychodzi przed mszą, czy myli Maryję z Bogiem, preferuje stworzenie nad Stworzyciela, cóż... to ma poważny problem. I rani nie tylko Boga, rani też Maryję. Bo Ona zawsze wskazuje na Jezusa.

Zapewniam Was, że dużo na ten temat myślałem. Moje nawrócenie przyszło przez "flirt" z Evangelikal Christians, fundamentalistami amerykańskimi. Ich stosunek do Maryi sprowadza się do jednego kazania w roku o nastoletniej Żydówce, która w pewnym sensie została "wykorzystana" przez Boga. Nic dziwnego, że w Stanach małżeństwo ma mniej niż 50 % szans na powodzenie, jeżeli nawet Bóg nie potrafi być wierny, ale ma "jednonocną przygodę" z młodą panienką. Wykorzystał i zostawił. Całe szczęście, że KK uczy nas inaczej. Że Maryja do końca swych dni została Dziewicą. Że Bóg okazał się wiernym mężem. Że Rodzina Święta jest wzorem dla każdego z nas. Że Maryja otrzymała wspaniałą, aktywną rolę w dziele zbawienia. Że została Królową -Matką na dworze Króla Królów.

Dlatego to myślę, że szatanowi tak się nie podoba nauka KK. Bo jest ona prawdziwa. Bo jest skuteczna. Bo zawierzenie Maryi nie prowadzi do odebrania czegokolwiek Jezusowi, ale do zbliżenia się do Jezusa.

Ja, jak wiecie, mam na aucie duży napis: "TOTUS TUUS". Amerykanie nie znają łaciny. Ale ich to intryguje. Pytają. I nie wstydzę się, że to słowa zawierzenia Maryi. Mówię to także fundamentalistom. I jestem w stanie obronić tego. Bo Prawda nie musi się niczego bać.

Każdy "zamach" na Maryję jest nie przeciw niej, ale przeciw Jezusowi. Jeżeli ktoś ma problem z tym, że nazywamy Ją "Matką Boga", to neguje Bóstwo Jezusa. Nie Jej macierzyństwo. Tak jest z każdą doktryną Maryjną. Jeżeli ktoś argumentuje, że Maryja nie jest Królową, to neguje fakt, że Jezus jest Królem. Nie bójmy się pokochać Maryję. Jezus kazał nam naśladować siebie. A On Ją pokochał całym sercem. Naśladujmy Go więc.

Jestem w stanie zrozumieć, że któś może czegos nie odczuwać. Ale miłość "agape" nie jest uczuciem, jest działaniem. Bóg nie może od nas wymagać uczucia, bo uczuć nie kontrolujemy. Bóg wymaga od nas decyzji. I jeżeli podejmiemy jakąś decyzję, uczucie zjawi się zapewne. Jak z moją teściową. Ja sie nie zmuszam do tego, żeby ją kochać jak matkę. To przyszło na skutek decyzji podjętej przeze mnie lata temu. I , w pewnym sensie, tak było z moim uczuciem do Maryi. Choć tutaj, myślę, było "wołanie" z drugiej strony, jakaś tęsknota wewnętrzna za Nią. Nie mogę więc powiedzieć, że to tylko ja Ją wybrałem, myślę, że to bardziej Ona mnie. Ale wolnej woli ani mnie, ani nikomu innemu Bóg nie odebrał. Decyzja zawsze należy do nas. I nie wiem czemu każdy z nas otrzymał inną ilość talentów. Ale bez względu na to ile otrzymaliśmy, nie zmarnujmy ich. Bo:
Cytuj:
Łk 8:18
18. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.
(BT)

Oddajmy się Maryi całym sercem i całą wolą. A Ona nas napewno doprowadzi do głębszego poznania Jezusa. Nikt przecież nie zna nikogo lepiej, niż własna matka. Pozdrawiam i idę spać, bo środek nocy, a daleka droga przede mną. Dobranoc.

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Śr gru 17, 2003 8:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
hiobie :) pięknie napisałes :)


Śr gru 17, 2003 8:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lip 11, 2003 18:46
Posty: 677
Post 
elka napisał(a):
Maryja nie jest dla mnie wzorem kobiecości - jest wzorem czlowieka wierzącego który pyta Boga: "jak mi sie to stanie....." i który mowi Mu: "fiat"


:o W tradycji Kościoła mówi się o wyjątkowej piękności Matki Jezusa. Także znała Ona na pamięć wszystkie 150 Psalmów, które ponoś przepięknie umiała śpiewać. Myślę że Bóg wybrał sobie kobietę o nie przeciętnych zdolnościach.

Szata o którą rzucali losy żołnierze, była pięknie tkana z jednej części, właśnie dlatego nie można było jej podzielić. A to zasługa właśnie Maryii.

FIAT - to po włosku Ona raczej używała aramejskiego czyli AMEN.

_________________
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan


Śr gru 17, 2003 9:09
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL