Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 07, 2021 14:20



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Matka Teresa bez apoteozy. 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Alus napisał(a):
Odniosę się jedynie do kilku punktów, bo wiele z zarzutów jest tak absurdalne, że trudno je traktować poważnie. Zarzuty te tworzą ludzie zza biurka z zamożnych krajów, nieznający zupełnie realiów Indii.
Indii, gdzie w XXI w ludzie traktowani są gorzej od krowy, gdzie dotkniecie nietykalnego plami, gdzie w miastach dziesiątki ludzi nadal samotnie umiera na ulicach. Gdzie dzieci w wieku 6 lat za przysłowiową miskę ryżu pracują co dzień po 10 godzin w kamieniełomach ogromnymi młotami rozbijając duże bloki skalne (dokument w BBC).
M. Teresa zagrożenie pokoju aborcją motywowała tak, że skoro matka i ojciec zabija własne dziecko, to nie sprawi im trudności zabicie innych ludzi.
Fatalne warunki w umieralniach jakie tworzyła M. Teresa - a skąd niby miały być inne skoro na umieralnie za zgodą władz Kalkuty przeznaczono stare rudery, skoro kontakt z chrześcijanami podobnie jak z nietykalnymi plamił hindusów, a co za tym idzie żebrzącą M. Teresę spotykały wyzwiska, razy, oplucia.
Zaniedbania w ośrodkach - może krytycy M. Teresy winni zliczyć skatalogować wszelkiego rodzaju przypadki zaniedbań, pomyłek w szpitalach miejskich, prywatnych na całym świecie.....pracy by im nie zabrakło do końca życia.


Realia realiami, ale dysponując naprawdę poważnymi dotacjami/darowiznami może warto było je przeznaczyć na poprawę warunków w ośrodkach w Indiach, a nie rozwijać działalność na cały świat, szczególnie znając realia tego kraju i jego potrzeby pod tym względem.
Trudno oszacować o jakich kwotach mowa, ale biorąc pod uwagę tylko te z krajów z których dane są dostępne naprawdę nie powinno brakować na środki higieny czy odnowienie budynków, lub wręcz wybudowanie nowych... chyba że bieda w nich miała być jakby wabikiem dla daroczyńców ,ale to brzmi po prostu brutalnie, bo można było pokazać co udało się zrobić, jaki poziom zapewnić, właśnie pokazać jak to wygląda w innych ośrodkach i pewnie kasy by popłynęło jeszcze więcej co by więcej takich miejsc stworzyć...

Teresse napisał(a):

Co do chrztu:

Cytat z "Dzienniczka" nr (...)


Czyli uważasz że chrzest dorosłego bez jego zgody jest coś wart? Że nie narusza to niczyjego prawa o decydowaniu o sobie? Ok, ja uważam że chrzczenie niemowląt to absurd, szczególnie że ponoć i tak wszelkie drogi wypisania się są nic nie warte... Serio chodzi o rytuał a nie o wiarę ?

Cytuj:
Znalazłam coś takiego:
https://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_Mother_Teresa
Cytuj:
at the facility Fox visited lacked strong analgesics which he felt clearly separated Mother Teresa's approach from the hospice movement.


W przybytku jakie odwiedził Fox brakowało silnych leków przeciwbólowych, co jak odczuł jasno oddzielało podejście Teresy od ruchu hospicyjnego.

Skoro brakowało silnych to znaczy ze jakieś , słabsze tam były...
Paracetamol czy ibuprofen to jak placebo przy mocniejszym bólu, fakt faktem w Polsce też nie jest dobrze pod względem dostępu do mocnych leków, choć przynajmniej tramadol jest względnie na porządku dziennym oraz kto szuka ten znajdzie lekarza bez uprzedzeń do morfiny, która paradoksalnie nie uzależnia psychicznie osób które biorą ją na ból fizyczny a nie do zabijania bólu psychicznego.
No, ale cierpienie miało zbliżać do Boga, a opiaty oddalają cierpienie... Choć oczywiście mają też swoje wady - jak wszystko.
Cytuj:
Ponadto:
Cytuj:
Chatterjee and Hitchens were called by the Vatican to present evidence against Teresa during her canonisation process.


Chatterjee i Hitchens byli wezwani przez Watykan by zaprezentować dowody przeciwko Teresie podczas jej procesu kanonizacyjnego.
Znalazłaś coś więcej na ten temat ?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N paź 07, 2018 23:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41684
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
IrciaLilith napisał(a):
Alus napisał(a):
Odniosę się jedynie do kilku punktów, bo wiele z zarzutów jest tak absurdalne, że trudno je traktować poważnie. Zarzuty te tworzą ludzie zza biurka z zamożnych krajów, nieznający zupełnie realiów Indii.
Indii, gdzie w XXI w ludzie traktowani są gorzej od krowy, gdzie dotkniecie nietykalnego plami, gdzie w miastach dziesiątki ludzi nadal samotnie umiera na ulicach. Gdzie dzieci w wieku 6 lat za przysłowiową miskę ryżu pracują co dzień po 10 godzin w kamieniełomach ogromnymi młotami rozbijając duże bloki skalne (dokument w BBC).
M. Teresa zagrożenie pokoju aborcją motywowała tak, że skoro matka i ojciec zabija własne dziecko, to nie sprawi im trudności zabicie innych ludzi.
Fatalne warunki w umieralniach jakie tworzyła M. Teresa - a skąd niby miały być inne skoro na umieralnie za zgodą władz Kalkuty przeznaczono stare rudery, skoro kontakt z chrześcijanami podobnie jak z nietykalnymi plamił hindusów, a co za tym idzie żebrzącą M. Teresę spotykały wyzwiska, razy, oplucia.
Zaniedbania w ośrodkach - może krytycy M. Teresy winni zliczyć skatalogować wszelkiego rodzaju przypadki zaniedbań, pomyłek w szpitalach miejskich, prywatnych na całym świecie.....pracy by im nie zabrakło do końca życia.


Realia realiami, ale dysponując naprawdę poważnymi dotacjami/darowiznami może warto było je przeznaczyć na poprawę warunków w ośrodkach w Indiach, a nie rozwijać działalność na cały świat, szczególnie znając realia tego kraju i jego potrzeby pod tym względem.
Trudno oszacować o jakich kwotach mowa, ale biorąc pod uwagę tylko te z krajów z których dane są dostępne naprawdę nie powinno brakować na środki higieny czy odnowienie budynków, lub wręcz wybudowanie nowych... chyba że bieda w nich miała być jakby wabikiem dla daroczyńców ,ale to brzmi po prostu brutalnie, bo można było pokazać co udało się zrobić, jaki poziom zapewnić, właśnie pokazać jak to wygląda w innych ośrodkach i pewnie kasy by popłynęło jeszcze więcej co by więcej takich miejsc stworzyć...


Pytanie - czy bazując na dotacjach M. Teresa uzyskałaby zezwolenie władz Kalkuty na wznoszenie budynków- pytanie własność chrześcijan, M. Teresy czy władz Kalkuty????
Inna kwestia - czy pieniądze sprawiłyby uzyskanie leków cofających ostatnie stadia trądu, gruźlicy?
Pieniądze uzyskiwane po kilku latach prowadzenia umieralni w Kalkucie przeznaczyła na ośrodki w innych krajach pomagające chorym, kalekom.
Ciekawa w tej nagonce jakie kwoty na potrzeby chorych, kalek przeznaczyli krytycy, czy tylko działali wedle zasady przedstawionej przez Tuwima - Największe świnie wymagają zazwyczaj od ludzi aby byli aniołami.

Cytuj:
W przybytku jakie odwiedził Fox brakowało silnych leków przeciwbólowych, co jak odczuł jasno oddzielało podejście Teresy od ruchu hospicyjnego.

Kwestia - brakowało leków, ile zatem leków zakupił Fox dla cierpiących pozbawionych leków - nie przedstawił?......
Nie zakupił , czy w nosie miał los umierających w cierpieniach interesowało go jedynie uchwycić "winy" M. Teresy.

Cytuj:
No, ale cierpienie miało zbliżać do Boga, a opiaty oddalają cierpienie... Choć oczywiście mają też swoje wady - jak wszystko.

To jedynie durne i gołosłowne pomówienie jakoby celem M. Teresy było zmuszanie do przybliżania do Boga.
M. Teresa nigdy nie nawracała na wiarę chrześcijańską, to ona powiedziała : - Jesteś chrześcijaninem bądź lepszym chrześcijaninem, jesteś muzułmaninem bądź lepszym muzułmaninem, jesteś buddystą bądź lepszym buddystą - za które to słowa zbierała cięgi od "prawych" chrześcijan.


Pn paź 08, 2018 8:25
Zobacz profil
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Alus napisał(a):
To jedynie durne i gołosłowne pomówienie jakoby celem M. Teresy było zmuszanie do przybliżania do Boga.
M. Teresa nigdy nie nawracała na wiarę chrześcijańską, to ona powiedziała : - Jesteś chrześcijaninem bądź lepszym chrześcijaninem, jesteś muzułmaninem bądź lepszym muzułmaninem, jesteś buddystą bądź lepszym buddystą - za które to słowa zbierała cięgi od "prawych" chrześcijan.


Nawracała. W filmie jest klip na którym mówi, ze nazywają z siostrami chrzest "biletem do św. Piotra" i że pytają ludzi czy chcą błogosławieństwo, które sprawi że znajdą Boga i że ochrzciły ponad 50 tys. osób.


Pn paź 08, 2018 12:38
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
IrciaLilith napisał(a):
Teresse napisał(a):

Co do chrztu:

Cytat z "Dzienniczka" nr (...)


Czyli uważasz że chrzest dorosłego bez jego zgody jest coś wart? Że nie narusza to niczyjego prawa o decydowaniu o sobie? Ok, ja uważam że chrzczenie niemowląt to absurd, szczególnie że ponoć i tak wszelkie drogi wypisania się są nic nie warte... Serio chodzi o rytuał a nie o wiarę ?



No mam pewne wątpliwości, ale popatrz w ilu Kościołach jest obraz Miłosierdzia Bożego i odmawia się koronkę - gdyby odrzucić naukę św. Faustyny to to wszystko idzie do kosza...


Pn paź 08, 2018 12:45

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Dlaczego uznając jeden z jej poglądów za niewłaściwy trzeba by odrzucać wszystko? Czy gdy matematykowi udowodni się że jedno z jego twierdzeń jest nieprawdziwe to do kosza lecą wszelkie jego dokonania? Czymś innym jest wykazać celowe oszustwo, a czymś innym błąd, pomyłkę. Czy jeśli znajdę kilka lub nawet kilkaset bzdur w Biblii muszę ją odrzucać w całości? Czy to że widzę poważne nadużycia w działalności Teresy sprawia że nie zrobiła niczego dobrego, że działała ze złej woli? Czy dlatego że widzę że katolickie ośrodki dla narkomanów zwyczajnie się nie sprawdzają, a w poważniejszych przypadkach wręcz szkodzą odrzucam ich starania? To nie ataki a próby pomocy przez wskazanie słabych punktów, tego co wymaga przynajmniej zwrócenia uwagi, przemyślenia... Nic nie jest doskonale czarne ani białe, taki tryb myślenia, że albo wszystko albo nic to zniekształcenie myślenia, błąd poznawczy...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn paź 08, 2018 13:08
Zobacz profil
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
IrciaLilith napisał(a):
Znalazłaś coś więcej na ten temat ?


Na razie nie :-)
IrciaLilith napisał(a):
Dlaczego uznając jeden z jej poglądów za niewłaściwy trzeba by odrzucać wszystko? Czy gdy matematykowi udowodni się że jedno z jego twierdzeń jest nieprawdziwe to do kosza lecą wszelkie jego dokonania? Czymś innym jest wykazać celowe oszustwo, a czymś innym błąd, pomyłkę. Czy jeśli znajdę kilka lub nawet kilkaset bzdur w Biblii muszę ją odrzucać w całości? Czy to że widzę poważne nadużycia w działalności Teresy sprawia że nie zrobiła niczego dobrego, że działała ze złej woli? Czy dlatego że widzę że katolickie ośrodki dla narkomanów zwyczajnie się nie sprawdzają, a w poważniejszych przypadkach wręcz szkodzą odrzucam ich starania? To nie ataki a próby pomocy przez wskazanie słabych punktów, tego co wymaga przynajmniej zwrócenia uwagi, przemyślenia... Nic nie jest doskonale czarne ani białe, taki tryb myślenia, że albo wszystko albo nic to zniekształcenie myślenia, błąd poznawczy...


No moze, ale
Cytuj:
Nagle ujrzałam jej duszę wstępującą do nieba w cudnej piękności. O, jak piękna jest dusza w łasce poświęcającej; radość zapanowała w mojej duszy, że przed obrazem tym otrzymałam tak wielką łaskę dla tej duszy.


Chyba ze ta dusza byłaby piękna i bez tego chrztu, bo jeśli zakwestionujemy jej widzenia to sama rozumiesz...tak samo widziała Pana Jezusa z obrazu... :?


Pn paź 08, 2018 13:24

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41684
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Teresse napisał(a):
Alus napisał(a):
To jedynie durne i gołosłowne pomówienie jakoby celem M. Teresy było zmuszanie do przybliżania do Boga.
M. Teresa nigdy nie nawracała na wiarę chrześcijańską, to ona powiedziała : - Jesteś chrześcijaninem bądź lepszym chrześcijaninem, jesteś muzułmaninem bądź lepszym muzułmaninem, jesteś buddystą bądź lepszym buddystą - za które to słowa zbierała cięgi od "prawych" chrześcijan.


Nawracała. W filmie jest klip na którym mówi, ze nazywają z siostrami chrzest "biletem do św. Piotra" i że pytają ludzi czy chcą błogosławieństwo, które sprawi że znajdą Boga i że ochrzciły ponad 50 tys. osób.

Pytała - zatem zgodnie z wolą pytanych, chrzciła.
Zarzut zaś brzmi, iż chrzciła bez pytania, często nieświadomych.

IrciaLilith napisał(a):
Dlaczego uznając jeden z jej poglądów za niewłaściwy trzeba by odrzucać wszystko? Czy gdy matematykowi udowodni się że jedno z jego twierdzeń jest nieprawdziwe to do kosza lecą wszelkie jego dokonania? Czymś innym jest wykazać celowe oszustwo, a czymś innym błąd, pomyłkę. Czy jeśli znajdę kilka lub nawet kilkaset bzdur w Biblii muszę ją odrzucać w całości? Czy to że widzę poważne nadużycia w działalności Teresy sprawia że nie zrobiła niczego dobrego, że działała ze złej woli? Czy dlatego że widzę że katolickie ośrodki dla narkomanów zwyczajnie się nie sprawdzają, a w poważniejszych przypadkach wręcz szkodzą odrzucam ich starania? To nie ataki a próby pomocy przez wskazanie słabych punktów, tego co wymaga przynajmniej zwrócenia uwagi, przemyślenia... Nic nie jest doskonale czarne ani białe, taki tryb myślenia, że albo wszystko albo nic to zniekształcenie myślenia, błąd poznawczy...

Nie wiem jak sprawdzają się wszystkie, ale są takie, które zdecydowanie się sprawdzają, jak choćby Conacolo.
http://www.medjugorje.org.pl/dzial-info ... enelo.html


Pn paź 08, 2018 13:37
Zobacz profil
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Następna porcja zarzutów:

film pana z okienka napisał(a):
32.Powiedziała: „Myślę, że jest rzeczą bardzo piękną gdy biedacy z pokorą przyjmują swój los, dzieląc go z cierpieniem Chrystusa. Uważam, że świat odnosi wielkie korzyści z cierpienia biednych ludzi.

33.Perpetuum mobile – przebywała wśród wielkich tego świata – to ich nobilitowało – i ją też.

34.Za pieniądze, którymi dysponowała można byłoby wybudować niejedna najwyższej klasy klinikę...

35. "Płynęła mamona sytuacja adresatów pieniędzy nie poprawiała się"

36. Przykłady wykorzystania donacji na podstawie pracy Aroupa Chatterjee: W UK w '74 roku misje M. Teresy otrzymały 117.000 funtów z czego 80 000 było wysłanych do Watykanu;pacjenci domów dostali 45 funtów,na pomoc dla dzieci w Indiach 334 funty; w '75 – 148 000 funtów -do Watykanu poszło 170 000 – nadwyżka to pieniądze z poprzednich lat, dom dla umierających dostał 238 funtów – na edukacje zakonnic 2000 funtow, na dzieci 4000 tylko to było z pieniędzy przesłanych do Watykanu

37. Donacje ludzi adoptujących dzieci stanowiły poważne źródło dochodów dla M. Teresy. Pan z okienka pyta czy mamy tu do czynienia z handlem dzieciakami? Chatterjee opisuje przypadek, ze w 1980 roku sfałszowały dokumentacje 7 letniego chłopca i „sprzedały go za 120000 rupii”

38. Brak dokumentów na co poszły pieniądze „za adopcje”.

39. W USA nie ma obowiązku rozliczać się z pieniędzy. Stamtąd pochodziły największe dotacje.

40. Przypochlebianie się darczyńcom...

41. Kontakty z dyktatorem Duvalier rządzącym Haiti, pojechała celebrować rocznice ich ślubu, przypochlebiała się Michelle Duvalier, że ta opiekuje się biednymi.

42. Kontakty z Johnem Rogerem przywódcą sekty

43. Sprawa Charlesa Keatinga, dostała od niego 1 250 000 $ z pieniędzy rzekomo ukradzionych z Lincoln Savings...

44. Matka Teresa podróżowała odrzutowcem Keatinga za darmo...

45. Pisze list do sądu w sprawie oskarżonego Keatinga – pisze w nim, ze Misjonarki nie mieszają się do biznesu i polityki i do sądów, ale że Keating zrobił dużo dla ubogich i to jest powodem dla którego pisze list... Prokurator odpisał jej, żeby zwróciła pieniądze od Keatinga. Nie zwróciła ich.


Pn paź 08, 2018 15:20

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Pytała - ważne czy odpowiadający wiedzieli na co się godzą, bo podchwytliwe pytania to takie z lekka nieuczciwe zagranie, szczególnie wobec wyznawców innych religii. Do tego jest sporo danych że przynajmniej na początkowym etapie działalności Teresy umierający otrzymywał wsparcie adekwatne do jego religii i z pełnym szacunkiem do jego wierzeń, co trochę się kłóci z 'biletem do Nieba' , no nie?

Powiem że opis Conacolo brzmi całkiem nieźle, poza modlitwą to dość standardowe postępowanie terapeutyczne w ośrodkach zamkniętych. Osobiście nie mam bezpośrednich informacji o efektach działania tego systemu w Polsce, wiem natomiast jak kiepska jest skuteczność katolickich ośrodków w mojej okolicy i jakie działania są prowadzone aby podbić statystyki i jak to potem rzutuje na dalszą terapię, bo zniechęcić łatwo... Podejrzanie wysoka skuteczność, jeśli te 80% dotyczy tych którzy byli we wspólnocie 3-4lata to żaden wyczyn szczególnie że celują tylko w młodzież i to bez 'recydywy', a w tej grupie bardzo wysoką skuteczność ma także dość krótkotrwałe leczenie niestacjonarne, no i widzę że mając dość specyficzne kryteria przyjmowania. I jak się potem równać w % gdy jedni zajmują się dzieciakami które same się na to decydują a inni wyrokowcami...


No to Terrese badaj te zarzuty, szczególnie kwestie finansowe, bo to chyba klucz.
Ale ten system mi się podoba, bo uczciwie nie biorą ciężkich przypadków i tylko osoby dobrowolnie i świadomie zgadzające się na ten a nie inny system, no i z opisu wynika że opierają się na tym samym co inne długoterminowe ośrodki dla młodzieży plus kwestie religijne, które w wielu przypadkach są bardzo pomocne.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn paź 08, 2018 15:49
Zobacz profil
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Ośrodki to Cenacolo ;-)


Pn paź 08, 2018 15:57

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Dzięki za wyłapanie literówki :D :D :D

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn paź 08, 2018 17:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 1317
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Teresse napisał(a):
Ośrodki to Cenacolo ;-)

Raczej wspólnoty.
Żyją z żebrania, lub jak kto woli z darów ludzi dobrej woli.
Co mają wspólnego z Matką Teresą?
We wspólnotach Cenacolo ludzie wykonują proste prace, modlą się, próbują wyjść z nałogu
A w umieralniach Matki Teresy - cóż im pozostaje oprócz śmierci?
Taka usankcjonowania "miłosierdziem" eutanazja.
Czyż nie?

_________________
"Informacja i wiedza - oto dwie waluty, które nigdy nie wyjdą z obiegu." Neil Gaiman


Pn paź 08, 2018 19:54
Zobacz profil
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
No jakoś tak nam zeszło na temat Cenacolo...

Co do zarzutów do M.Teresy to Bill Donohue napisał książkę "Unmasking Mother Teresa’s Critics".

tutaj mozna podejrzec na google books - ale po ang:https://books.google.pl/books?id=uYPgDAAAQBAJ&printsec=frontcover#v=onepage&q&f=false

tutaj np. jego debata z Hitchensem(krytykiem M.Teresy) na ten (M.Teresy) temat https://www.youtube.com/watch?v=fVjlpGPxDFQ


Pn paź 08, 2018 20:19

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Beliving - zwróciłeś uwagę na ważny aspekt, czy mając możliwość uratowania komuś życia powalanie aby umarł to eutanazja ? Nie, bo eutanazja z definicji jest śmiercią na własne życzenie, a gdy się komuś odbiera wybór, choćby przez zaniechanie leczenia to nie eutanazja a ... właśnie nie wiem co? Zabójstwo nie, bo nie ma aktywnego odebrania życia. Innym aspektem jest to czy eutanazją można nazywać sytuację zaniechania podtrzymywania życia i/lub leczenia zgodnie z wolą chorego.
Trudne tematy, ale ważne w kontekście działań hospicjów Matki Teresy, których wielu pacjentów najprawdopodobnej mogło być leczonych, ale mimo takiej możliwości pozwolono im umrzeć i to w cierpieniu, co samo w sobie jest zaprzeczeniem idei hospicjum mającego przynosić ulgę w ostatnich chwilach życia... A gdy się nie da ukrócić bólu fizycznego dba się przynajmniej o komfort psychiczny, o ciepłą atmosferę... Gloryfikowanie cierpienia to delikatnie rzecz biorąc utrudnia...
Cierpienie nie jest niczym dobrym, ewentualnie jako dobre można potraktować cierpienie będące wynikiem poświęcenia w imię czegoś wyższego, ale to wówczas poświęcenie jest dobre a cierpienie jest zaakceptowane i potrzebne dla tego dobra... Cierpienie dla cierpienia? Masochizm?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn paź 08, 2018 23:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41684
Post Re: Matka Teresa bez apoteozy.
Believing napisał(a):
Teresse napisał(a):
Ośrodki to Cenacolo ;-)

Raczej wspólnoty.
Żyją z żebrania, lub jak kto woli z darów ludzi dobrej woli.
Co mają wspólnego z Matką Teresą?
We wspólnotach Cenacolo ludzie wykonują proste prace, modlą się, próbują wyjść z nałogu
A w umieralniach Matki Teresy - cóż im pozostaje oprócz śmierci?
Taka usankcjonowania "miłosierdziem" eutanazja.
Czyż nie?

A może inaczej - odmowa uporczywej terapii - którą sankcjonuje Katechizm KK i z której skorzystał św Jan Paweł II.


Wt paź 09, 2018 8:07
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL