Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 23, 2019 23:39



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Mąż nie ma ochoty na seks 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N sie 20, 2017 21:49
Posty: 30
Post Re: Mąż nie ma ochoty na seks
Cytuj:
Na serio to mówisz? nie chciałeś żyć w czystości,
No przecież nie myślałem aby iść do seminarium lub do zakonu.Chciałem się po prostu ożenić i normalnie kochać się z żoną tak jak to robi każdy.Oczywiście po ślubie tak jak nakazuje Kościół .Co zresztą chyba nie jest takie złe bo chyba większość mężczyzn chciałoby mieć za żonę dziewicę ,a nie dziewczynę która przed ślubem ,,dopasowywała się" z 15-nastoma mężczyznami.
Cytuj:
Żyłeś w ten sposób bo chciałeś tak żyć, nikt nie zmuszał cie do tych wszystkich zakazów, a nawet jeśli, to przecież z grzechu(całowanie przed ślubem)można sie wyspowiadać,
Jeśli chcę coś mieć mogę to ukraść jeśli nikt nie widzi to prawo mi nic nie zrobi ,a sumienie jeśli się wyspowiadam będę miał czyste - jest to podobny tok rozumowania.
Cytuj:
a nawet jeśli, to przecież z grzechu(całowanie przed ślubem)można sie wyspowiadać, a więc ten grzech by został odpuszczony, już by go nie było.

Grzeszyć zuchwale w nadziei Bożego Miłosierdzia -jest to grzech ciężki przeciw Duchowi Świętemu, który nie będzie odpuszczony ani w tym życiu , ani w życiu przyszłym.


Wt mar 12, 2019 19:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5291
Post Re: Mąż nie ma ochoty na seks
pawelv napisał(a):
No przecież nie myślałem aby iść do seminarium lub do zakonu.




Skoro do 29 lat nawet się nie całowałeś, to w sumie przez prawie 30 lat, żyłeś trochę tak jak zakonnik.


pawelv napisał(a):
Chciałem się po prostu ożenić i normalnie kochać się z żoną tak jak to robi każdy.Oczywiście po ślubie tak jak nakazuje Kościół .Co zresztą chyba nie jest takie złe bo chyba większość mężczyzn chciałoby mieć za żonę dziewicę ,a nie dziewczynę która przed ślubem ,,dopasowywała się" z 15-nastoma mężczyznami.





Mam rozumieć że ożeniłeś się z dziewicą?
No i ja nie mam z tym problemów, bo osobiście aktualnie nie znam żadnej wolnej dziewczyny w podobnym do mnie wieku, która by była stanu wolnego, więc nawet nie mam komu sprawdzać tej cnoty.



pawelv napisał(a):
Jeśli chcę coś mieć mogę to ukraść jeśli nikt nie widzi to prawo mi nic nie zrobi ,a sumienie jeśli się wyspowiadam będę miał czyste - jest to podobny tok rozumowania.




Skoro ten tok rozumowania działa(był grzech spowiedź i nie ma grzechu) to w czym problem?



pawelv napisał(a):
Grzeszyć zuchwale w nadziei Bożego Miłosierdzia -jest to grzech ciężki przeciw Duchowi Świętemu, który nie będzie odpuszczony ani w tym życiu , ani w życiu przyszłym.



Z tego by wynikało, że jak niepraktykujący katolik, nie chodzi co niedziela do kościołą, to znaczy że zuchwale grzeszy, więc trafi do piekła.
Natomiast według moich informacji wystarczy sie z tego wyspowiadać, i po kłopocie, no ale może ty wiesz lepiej, w końcu nie jestem aż takim znawcą w tych kwestiach.
I z tego co tutaj mówisz, by wynikało że jesteś głęboko wierzący, a więc jeśli coś ci w życiu nie pasuje, to powinieneś w samotności jakoś przecierpieć, i doczekać życia wiecznego, a ty narzekasz, że jest ci źle.
I powiem ci że ja zapatruje sie na te sprawy zupełnie inaczej od ciebie, bo przecież jestem wierzący, no ale po mojej śmierci najprawdopodobniej będzie tak jak przed moim urodzeniem, czyli nic nie będzie, a szansa że jednak jest jakieś życie pozagrobowe jest bardzo mała, jak również to że akurat ta religia jest prawdziwa też jest dosyć mała, do tego nie ma pewności że trafie do tego Nieba, no i nie mam gwarancji że w tym Niebie mi sie spodoba, więc sam rozumiesz że szansa na to że trafie do super fajnego katolickiego Nieba, jest jak jeden do miliarda, czy tam jeden do biliona.
To przecież szóstke w lotka, można dużo łatwiej trafić, więc sam rozumiesz, że nie specjalnie się tymi swoimi grzechami, przejmuje.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt mar 12, 2019 19:46
Zobacz profil
Post Re: Mąż nie ma ochoty na seks
Asiula77 napisał(a):
Witajcie! Tak bez ogródek, jak ma żyć 30 letnia żona alkoholika, który ochotę na seks ma raz w miesiącu, podczas gdy jej libido rośnie z każdym miesiącem?
Mieszkamy za granicą, mąż ma gdzieś terapię, bo problemu nie widzi. Nie mam zamiaru go zdradzać, ale niestety mam problem z masturbacją i choćbym nie wiem jak się starała to prędzej czy później nie wytrzymuję...
Jak sobie z tym radzić?


Hej

Spróbuj Al Anonu dla rodzin alkoholików...na pewno mityngi(tak się mówi na spotkania) są i za granicą ...może i po polsku da się znaleźć... :biggrin:

Tam uczą jak żyć z alkoholikiem, a zdarzą się że potem alkoholik zaczyna leczenie i AA jak widzi determinację drugiej strony... :biggrin:

http://al-anon.org.pl/

Mityngi są darmowe... nie masz nic do stracenia...

Niestety na problem seksu nie mam porady... :(


Pn mar 25, 2019 10:42
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL