Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 25, 2020 15:46



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
 Kredyt 

co byście wybrali?
kredyt 50%  50%  [ 2 ]
mieszkanie u rodziców 50%  50%  [ 2 ]
Liczba głosów : 4

 Kredyt 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 02, 2020 6:47
Posty: 6
Post Kredyt
Szczęść Boże! Mam pytanie Załóżmy że hipotetycznie mam dziewczynę, której chciałbym się oświadczyć, ale mam dylemat natury ekonomicznej - albo wziąć kredyt na mieszkanie i zostać niewolnikiem banku na kilkanaście lat, ale mieć swój własny kąt, albo mieszkać za darmo u rodziców i próbować założyć rodzinę w jednym pokoju bez żadnej intymności Przeraża mnie taki wybór, a Wy co byście zrobili?


N paź 25, 2020 12:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 15, 2020 7:20
Posty: 319
Post Re: Kredyt
To pytanie nie ma sensu, gdy jest zadawane „w powietrzu”. Wszystko zależy od tego, jak duży jest ten kredyt i jak ma się rata kredytu do Twoich i małżonki przewidywanych zarobków.

_________________
მიჯნურობა არის ტურფა, საცოდნელად ძნელი გვარი;
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი ზღვარი,
ნუვინ გაჰრევთ ერთმანერთსა, გესმას ჩემი ნაუბარი!


N paź 25, 2020 14:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8181
Post Re: Kredyt
Oxenfurt napisał(a):
wziąć kredyt na mieszkanie i zostać niewolnikiem banku na kilkanaście lat
Skoro kredyt byłby spłacony w kilkanaście lat, to albo mieszkanie musi być bardzo tanie, albo rata dość wysoka. Albo macie sporo kasy na wkład początkowy.

Oxenfurt napisał(a):
ale mieć swój własny kąt,
"Własny" kąt w cudzysłowie - to kąt twojego pana, czyli banku, który pozwala ci w nim mieszkać, aż go nie spłacisz.
Jak wynajmujesz mieszkanie też możesz przecież mieć kąt, do którego ci nikt nie przychodzi, a nie masz ryzyka, że stracisz i mieszkanie i kasę (wkład własny, inwestycje remontowe itd.).

Oxenfurt napisał(a):
albo mieszkać za darmo u rodziców i próbować założyć rodzinę w jednym pokoju bez żadnej intymności
Na jak długo? Aż rodzice umrą? Aż zaczniecie lepiej zarabiać? Aż się bardziej pokłócicie niż do tej pory?

Oxenfurt napisał(a):
Przeraża mnie taki wybór, a Wy co byście zrobili?
Ale dlaczego się pytasz, co inni by zrobili? Inni mają inne czynniki życiowe, które wpływają na taką decyzję:
- relacja z dziewczyną/narzeczoną,
- relacja z rodzicami/teściami,
- sytuacja finansowa teraz i perspektywa w przyszłości,
- skłonność do poświęceń (poświęcenia prywatności i ewentualnego "wchodzenia na głowę" vs poświęcenia obniżenia standardu życia w przypadku pogorszenia się warunków dochodowych).

Niżej masz temat, gdzie podano trochę wyjaśnień, dlaczego mieszkanie wielopokoleniowe jest odradzane:
viewtopic.php?f=26&t=24203 - mieszkanie z teściami po ślubie

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


N paź 25, 2020 15:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 911
Post Re: Kredyt
Oxenfurt napisał(a):
Szczęść Boże! Mam pytanie Załóżmy że hipotetycznie mam dziewczynę, której chciałbym się oświadczyć, ale mam dylemat natury ekonomicznej - albo wziąć kredyt na mieszkanie i zostać niewolnikiem banku na kilkanaście lat, ale mieć swój własny kąt, albo mieszkać za darmo u rodziców i próbować założyć rodzinę w jednym pokoju bez żadnej intymności Przeraża mnie taki wybór, a Wy co byście zrobili?


Kredyt na mieszkanie to katastrofa, mieszkanie z rodzicami to głupota.
Wynajmij mieszkanko, umeblowane, wyremontowane, wyposażone w sprzęt AGD. Masz pracę w Warszawie, podnajmujesz w Warszawie, dostajesz propozycję pracy w Krakowie, pakujesz walizkę i mieszkasz w Krakowie (dziewczynę, czy żonę możesz zabrać również). Rady typu przelicz ile zarabiasz z żoną to będziesz wiedział czy będzie cię stać, są radami idioty budującego na piasku, mającego plany sporządzone w minionej epoce. Wczoraj pracowałeś w restauracji, a żona w siłowni, dziś korzystacie z OPS, a Bank odbiera co swoje, to znaczy mieszkanko.

@george45 - można wyrażać swoje zdanie bez obrażania rozmówców. Zbigniew


Pn paź 26, 2020 9:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14081
Post Re: Kredyt
Albo przeprowadzasz sie, a poprzednie mieszkanie sprzedajesz/wynajmujesz.
Tak zyje wielu moich znajomych, wcale do miejsca nie przywiazanych.

Korzysc? Splacajac kredyt wplacasz niejako na swoje konto, a nie wrzucasz wlascicielowi mieszkania. Po sprzedazy i splacie/transferze kredytu masz zapas na wklad wlasny.


Pn paź 26, 2020 9:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1587
Post Re: Kredyt
+ 1 do powyzszego postu, splata kredytu to wymuszone oszczednosci i budowa walsnego kapitalu z ktorego w przyszlosci ty albo twoje dzieci beda mogly skorzystac. Wynajmujac masz mniej wyrzeczen i wiecej wygody, ale jak byles golasem tak dalej jestes. Uczmy sie korzystac z systemu w ktorym zyjemy, a nie tylko dac sie wykorzystywac przez system.


Wt paź 27, 2020 21:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 584
Post Re: Kredyt
Zgadzam się z Kael i z Subadamem. Często jest też tak, że wynajmując mieszkanie i tak spłacamy kredyt, tyle, że nie swój.


Wt paź 27, 2020 22:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 911
Post Re: Kredyt
feelek napisał(a):
Zgadzam się z Kael i z Subadamem. Często jest też tak, że wynajmując mieszkanie i tak spłacamy kredyt, tyle, że nie swój.

Tak, tylko nie popełniasz błędu jakie popełniają ci, którzy słuchając rad przedstawicieli banków (tych rozumiem, czerpią z tego spore prowizję), jak i innych, bez obrażania rozmówców, przeliczają ile zarabiają w dniu podpisania umowy kredytowej, myśląc że te zarobki będą utrzymywały się przez okres spłaty kredytu. Popatrz na kurs franka, na wirusika, pomyśl o chorobie, wypadku … .
Dziś masz, dziś wynajmujesz, jutro nie masz wracasz do mamusi (bez długu). A problem kredytu, owszem pozostaje, tyle że nie jest to twój problem.


Pt paź 30, 2020 12:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 15, 2020 7:20
Posty: 319
Post Re: Kredyt
george45 napisał(a):
przeliczają ile zarabiają w dniu podpisania umowy kredytowej, myśląc że te zarobki będą utrzymywały się przez okres spłaty kredytu.
Ale z tym też jest różnie. Jedni mają zawody dające bardziej stabilne dochody, a inni – mniej. Jedni są w stanie dalej spłacać kredyt przez jakiś czas nawet przy problemach z pracą, a inni nie. Więc nie da się dać jednej rady dla wszystkich.
Cytuj:
Dziś masz, dziś wynajmujesz, jutro nie masz wracasz do mamusi (bez długu).
No ale jak weźmiesz kredyt pod zastaw chaty, którą kupujesz, to też tak będzie.

_________________
მიჯნურობა არის ტურფა, საცოდნელად ძნელი გვარი;
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი ზღვარი,
ნუვინ გაჰრევთ ერთმანერთსა, გესმას ჩემი ნაუბარი!


Pt paź 30, 2020 13:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14081
Post Re: Kredyt
A najlepiej jeszcze zlemu kapitaliscie-wlascicielowi, krany odkrecic i zabrac, co nie? No bo to bogacz, on ma, a tobie choc na zlom sie przydadza, a jego nie zaboli.

To jest, za przeproszeniem, postawa dzieciaka: zero ryzyka w zyciu, a jak sie nie uda, to mamusia problemy rozwiaze. Bo mamusia to nadczlowiek i ma psi obowiazek zadbac o wygodnego trzydziesto- czy czterdziestolatka (moze jeszcze z zona i dziecmi), bo "mu nie wyszlo".

Mamusia tez, oczywiscie, w przeszlosci leciala po pomoc i opierunek do tesciow?

W normalnych krajach zarobki rosna z doswiadczeniem zawodowym, a dobre zawody z praktycznie pewna praca, to nie (tylko) korposzczury, ale np hydraulicy.
Ale trzeba chciec w siebie inwestowac i nie bac sie ani ciezkiej pracy ani ryzyka. Na taletzu zycia ci nikt nie poda.


Pt paź 30, 2020 13:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1587
Post Re: Kredyt
No a co jak nie ma mamusi?


Pt paź 30, 2020 15:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 584
Post Re: Kredyt
george45 napisał(a):
Tak, tylko nie popełniasz błędu jakie popełniają ci, którzy słuchając rad przedstawicieli banków (tych rozumiem, czerpią z tego spore prowizję), jak i innych, bez obrażania rozmówców, przeliczają ile zarabiają w dniu podpisania umowy kredytowej, myśląc że te zarobki będą utrzymywały się przez okres spłaty kredytu.

Jeżeli jest to kredyt złotówkowy, to wysokość miesięcznych rat kredytu w stosunku do zarobków w miarę upływu czasu będzie maleć. Wystarczy porównać dzisiejsze płace do tych z przed 10 czy 20 lat.

Cytuj:
Dziś masz, dziś wynajmujesz, jutro nie masz wracasz do mamusi (bez długu). A problem kredytu, owszem pozostaje, tyle że nie jest to twój problem.

Tak, jest to jakieś rozwiązanie, tylko, że jak to ujął Subadam jak byłeś golasem tak dalej nim jesteś.


Pt paź 30, 2020 16:16
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 12 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL