czemu stosowanie prezerwatyw jest grzechem ciężkim?
Autor |
Wiadomość |
monika001
Dołączył(a): So cze 02, 2007 10:22 Posty: 1324
|
Mroczny Pasażer napisał(a): Jasne, że nic. Problem tylko w tym, że większość par stosujących NPR nie stosuje go po to, by łatwiej wyliczyć dni płodne co z kolei ułatwi im poczęcie dziecka. Śmiem nawet twierdzić, że Ty również po to tej metody nie stosujesz. Stosuje się ją po to, aby właśnie nie zajść w ciążę. Bo po co komu wyliczanie dni płodnych i niepłodnych jeśli chce dziecka? Do łóżka, rach ciach parę razy i bobo jest. No, chyba, że nie ma go po kilku miesiącach czy nawet latach, to wtedy jestem w stanie zrozumieć NPR. Ale tak? Dla mnie to jak napisałem nie NPR, ale NPU.
Równie dobrze, ja stosując prezerwatywę stosuję SPR - Sztuczne Planowanie Rodziny.
W czym więc widzisz problem? To kwestia wyboru. I kwestia sumienia oraz zgodności/ niezgodności z nauczaniem KK.
Jako, że Met. naturalne są jedynymi dozwolonymi, ja wybrałam tę opcję.
Jest mi z tym dobrze, no może poza drobnymi problemami, ale dotyczącymi zupełnie innej natury niż skuteczność.
Ty wybierasz inną opcję. Możesz, jesteś wolny.
A nazewnictwo? Nazywaj to sobie jak chcesz.
Dla mnie ważna jest skuteczność (niewątpliwa!) i zgodność z moim sumieniem.
Dla innych mają znaczenie inne rzeczy.
Pozdrawiam,
Monika
|
Śr lis 21, 2007 14:15 |
|
|
|
 |
andrea
Dołączył(a): Śr cze 13, 2007 12:14 Posty: 113
|
są skuteczne! w 100% u nas 
|
Śr lis 21, 2007 21:23 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
:
Oboje z mężem mamy bardzo wysoką płodność.
skad wiesz?
|
Śr lis 21, 2007 21:30 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Najskuteczniejsza jest..szklanka wody-zamiast
|
Śr lis 21, 2007 21:35 |
|
 |
toffiee
Dołączył(a): N paź 14, 2007 18:54 Posty: 45
|
moze i najskuteczniejsza, ale jaka zamknięta" na zycie
|
Śr lis 21, 2007 21:39 |
|
|
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
No właśnie, sami piszecie, że jest skuteczna. A więc to nie jest PLANOWANIE rodziny czyli NPR, to jest POWSTRZYMYWANIE urodzeń czyli NPU. Oszukujecie tylko swoje sumienia, bo tak naprawdę używacie tego w celu antykoncepcyjnym. A antykoncepcja to ponoć grzech.
Nauczanie KK w tej kwestii jest cholernie nielogiczne, sami w sobie już się gubią.
Ale, róbta co chceta.
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Śr lis 21, 2007 22:27 |
|
 |
monika001
Dołączył(a): So cze 02, 2007 10:22 Posty: 1324
|
Mroczny Pasażer napisał(a): No właśnie, sami piszecie, że jest skuteczna. A więc to nie jest PLANOWANIE rodziny czyli NPR, to jest POWSTRZYMYWANIE urodzeń czyli NPU. Oszukujecie tylko swoje sumienia, bo tak naprawdę używacie tego w celu antykoncepcyjnym. A antykoncepcja to ponoć grzech.
Rodzinę należy planować świadomie, a nie iść na żywioł. Nie ma żadnego nakazu dla katolików, że muszą mieć wielodzietne rodziny. Planowanie to powołanie dziecka w odpowiednim momencie, wtedy kiedy uznamy, że przyszedł na to stosowny czas, to również nie powoływanie nowego życia wtedy, gdy istnieją ważne powody, aby do poczęcia nie doszło. Jeżeli w takim myśleniu istnieje akceptacja dla ewentualnej tzw. wpadki, to nie ma w tym żadnego grzechu.
Chcesz osądzać czyjeś sumienie? I oceniać, że oszukujemy samych siebie?
Odpowiem ci w swoim imieniu: Ja mam takie ważne powody. Są one na tyle istotne, iż mam pewność, że żadnego grzechu nie popełniam, więc nie generalizuj, proszę.
Ja ponoszę odpowiedzialność za to co robię i zdaję sobie doskonale
z tego sprawę. Ty ponosisz odpowiedzialność za swoje życie i swoje wybory. Coś jeszcze?
[/url]
|
Cz lis 22, 2007 10:09 |
|
 |
Emil
Dołączył(a): Wt sty 17, 2006 14:41 Posty: 471
|
Moniko, nie widzisz sprzeczności pomiędzy mówieniem, że jest się otwartym na życie, a perfekcyjnym stosowaniem NPR-u ?
_________________ Broniąc rodziny Kościół zapomniał o małżonkach
|
Cz lis 22, 2007 10:27 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Cytuj: Rodzinę należy planować świadomie, a nie iść na żywioł. Nie ma żadnego nakazu dla katolików, że muszą mieć wielodzietne rodziny. Planowanie to powołanie dziecka w odpowiednim momencie, wtedy kiedy uznamy, że przyszedł na to stosowny czas, to również nie powoływanie nowego życia wtedy, gdy istnieją ważne powody, aby do poczęcia nie doszło. Jeżeli w takim myśleniu istnieje akceptacja dla ewentualnej tzw. wpadki, to nie ma w tym żadnego grzechu. I tym samym potwierdziłaś to, do czego próbuję przekonać - planowanie rodziny za pomocą sztucznej antykoncepcji nie może być grzechem, jeśli nie jest nim planowanie za pomocą naturalnych metod. Cytuj: Chcesz osądzać czyjeś sumienie? I oceniać, że oszukujemy samych siebie? Odpowiem ci w swoim imieniu: Ja mam takie ważne powody. Są one na tyle istotne, iż mam pewność, że żadnego grzechu nie popełniam, więc nie generalizuj, proszę. Ja ponoszę odpowiedzialność za to co robię i zdaję sobie doskonale z tego sprawę. Ty ponosisz odpowiedzialność za swoje życie i swoje wybory. Coś jeszcze?
Jasne, Twoja sprawa, Twoje życie. Tak jak innych stosujących NPR w celu NIE URODZENIA. Tylko ja proszę, żeby ci stosujący to NPR w tym celu, nie mówili stosującym antykoncepcję sztuczną, że oni się otwierają na życie, a my nie, że oni nie grzeszą, a my tak. Bo to bzdura, obie metody to antykoncepcja, a antykoncepcja to ponoć grzech. Dlaczego więc w kościele jest podział na tą dobrą antykoncepcją jak i tą złą? Skoro i jedna i druga MA TEN SAM CEL.
Bo sama właśnie przyznałaś, że stosujesz NPR aby nie począć dziecka, stosujesz je ANTYKONCEPCYJNIE czyli PRZECIW POCZĘCIU. I teraz Ty niby masz nie mieć grzechu bo naturalnie, a ja mam mieć, mimo iż robię TO SAMO, tylko sztucznie.
To mnie bawi w nauce KK w tej kwestii. Prości ludzie tacy jak ja widzą w tym brak logiki, a KK nie?
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Cz lis 22, 2007 10:36 |
|
 |
monika001
Dołączył(a): So cze 02, 2007 10:22 Posty: 1324
|
Mroczny Pasażer napisał(a): I tym samym potwierdziłaś to, do czego próbuję przekonać - planowanie rodziny za pomocą sztucznej antykoncepcji nie może być grzechem, jeśli nie jest nim planowanie za pomocą naturalnych metod. Kościół uważa sztuczne ingerowanie w płodność czyli każdą antykoncepcję za grzech ciężki. Pewnie NPR też, jeśli jest stosowany tylko w celu antykoncepcyjnym, bez ważnych powodów. Mroczny Pasażer napisał(a): Jasne, Twoja sprawa, Twoje życie. Tak jak innych stosujących NPR w celu NIE URODZENIA. Tylko ja proszę, żeby ci stosujący to NPR w tym celu, nie mówili stosującym antykoncepcję sztuczną, że oni się otwierają na życie, a my nie, że oni nie grzeszą, a my tak. Bo to bzdura, obie metody to antykoncepcja, a antykoncepcja to ponoć grzech. Dlaczego więc w kościele jest podział na tą dobrą antykoncepcją jak i tą złą? Skoro i jedna i druga MA TEN SAM CEL.
Bo sama właśnie przyznałaś, że stosujesz NPR aby nie począć dziecka, stosujesz je ANTYKONCEPCYJNIE czyli PRZECIW POCZĘCIU. I teraz Ty niby masz nie mieć grzechu bo naturalnie, a ja mam mieć, mimo iż robię TO SAMO, tylko sztucznie.
To mnie bawi w nauce KK w tej kwestii. Prości ludzie tacy jak ja widzą w tym brak logiki, a KK nie? Ja nie zamierzam cię potępiać za to co robisz. To jest twoja sprawa. Twój wybór. Nauka Kościoła jest jaka jest w tej kwestii. Ja jej zmienić nie mogę. Może Papież, ale nie chce. Widocznie nie widzi dostatecznego uzasadnienia dla takiej decyzji. Ta machina działa bardzo powoli. I nie wiadomo, czy tak naprawdę kiedykolwiek zadziała, bo Kościół widzi wyraźne zło w samej postawie antykoncepcyjnej. Skąd się to wzięło? W Katechizmie KK czytamy: Cytuj: Naturalnej " mowie", która wyraża obopólny, całkowity dar małżonków, antykoncepcja narzuca "mowę' obiektywnie sprzeczną, czyli taką która nie wyraża całkowitego oddania się drugiemu; stąd pochodzi nie tylko czynne odrzucenie otwarcia się na życie, ale również sfałszowanie wewnętrznej prawdy miłości małżeńskiej, powołanej do całkowitego sosbowego daru.... Różnicaantropologiczna, a zarazem moralna, jaka istnieje pomiędzy środkami antykoncepcyjnymi a odwołaniem się do rytmów okresowych... w ostatecznej analizie dotyczy dwóch, nie dających się z sobą pogodzić koncepcji osoby i płciowości ludzkiej
Tyle na ten temat JP II w "familiaris Consortio".
|
Cz lis 22, 2007 11:04 |
|
 |
monika001
Dołączył(a): So cze 02, 2007 10:22 Posty: 1324
|
Emil napisał(a): Moniko, nie widzisz sprzeczności pomiędzy mówieniem, że jest się otwartym na życie, a perfekcyjnym stosowaniem NPR-u ?
Jeżeli NPR całe życie jest stosowany tylko i wyłącznie w celu uniknięcia ciąży bez istotnych powodów, to jest w tym sprzeczność. Ale myślę, że w tym przypadku byłby to również grzech ciężki i ewidentny brak otwartości na życie. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób korzystamy również
z metod naturalnych.
|
Cz lis 22, 2007 11:15 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Cytuj: Kościół uważa sztuczne ingerowanie w płodność czyli każdą antykoncepcję za grzech ciężki. Pewnie NPR też, jeśli jest stosowany tylko w celu antykoncepcyjnym, bez ważnych powodów. Cytuj: Jeżeli NPR całe życie jest stosowany tylko i wyłącznie w celu uniknięcia ciąży bez istotnych powodów, to jest w tym sprzeczność.
Czy "nie lubię dzieci" to istotny powód?
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Cz lis 22, 2007 11:30 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Co do cytatu JP2 - cóż, możliwe, że jest to autorytet i na pewno wielki człowiek, ale to co tam mówi - dla mnie to [...]mateola.
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Cz lis 22, 2007 11:31 |
|
 |
JerzM
Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 6:01 Posty: 175
|
Mroczny Pasażer napisał(a): Dlaczego więc w kościele jest podział na tą dobrą antykoncepcją jak i tą złą? Skoro i jedna i druga MA TEN SAM CEL. (...) To mnie bawi w nauce KK w tej kwestii. Prości ludzie tacy jak ja widzą w tym brak logiki, a KK nie?
Zacznijmy od przykładu ilustrującego Twoje rozumowanie. Kościół pozwala się bogacić. Pan A stara się dojść do majątku pracą i oszczędnością. Pan B rabuje bank. Dlaczego Kościół potępia czyn pana B, a nie potępia czynu pana A. Przecież obaj mieli ten sam cel!
Rzecz w tym, że oceniając jakiś czyn według katolickich zasad oceniamy nie tylko cel tego czynu, ale także środki. W jednym przypadku środki były właściwe w drugim nie - różnica jest ogromna.
Kościół Katolicki mówi mniej więcej tak: jednym z obowiązków małżeństwa jest zrodzenie i wychowanie potomstwa. Jeżeli ktoś ma bardzo ważne powody może tego obowiązku nie spełniać (przez pewien czas, w skrajnym przypadku przez całe życie). Ale musi w tym celu użyć właściwych środków. Jeżeli ktoś wybiera wstrzemięźliwość, wszystko jest w porządku. Ten ktoś nie ingeruje w ludzką naturę - jedyne co robi to nie wykorzystuje jej części związanej z płodnością. Jeżeli ktoś wybiera antykoncepcję to używa złego środka - działa wbrew ludzkiej naturze, która wiąże współżycie seksualne z płodnością. Ludzka natura jest dana przez Boga - działanie przeciw niej jest grzechem.
Dokładnie jest to omówione w encyklice Pawła VI "Humanae Vitae", można ją znaleźć w Internecie.
|
Cz lis 22, 2007 11:49 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
JerzM napisał(a): Ludzka natura jest dana przez Boga - działanie przeciw niej jest grzechem.
Do ludzkiej natury danej od Boga należy też wzrost włosów i paznokci. Czy wobec tego ścinanie włosów albo obcinanie paznokci nie jest działaniem przeciw ludzkiej naturze? Przy czym naturalne obgryzanie paznokci można by jeszcze usprawiedliwić, ale wykorzystywanie do tego celu sztucznych, metalowych narzędzi już nie bardzo.
|
Cz lis 22, 2007 12:11 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|