Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 5:14



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 nauczanie w szkołach 
Autor Wiadomość
Post 
Jestem za całkowitym zabronieniem przedmiotu religii w szkołach.
Zamist tego mógłby powstać przedmiot o etyce, albo własnie filozofii, natomaist religii nie powinno się nauczać w świeckich szkołach, bo raz, że to sprzeczne z neutralnością światopoglądową państwa, w jakim żyjemy, a dwa, że to wywyższanie jednej religii ponad drugą, gdyż na przedmiocie o religii prezentuje się jedną religię zgodną z wiarą katolicką, a inne się dyskryminuje.



pozdrawiam,
michał


Wt mar 28, 2006 19:00

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
Jest w szkole miejsce na takie lekcje jak plastyka czy muzyka, PO czy technika. Dlaczego nie miałoby byc miejsca na jedną godzine w tygodniu/na dwa tygodnie/ poświęconą bądź co bądź ważnym zagadnieniom w życiu człowieka.


Wt mar 28, 2006 19:16
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
moja odpowiedź dotyczyła postu Roszwora


Wt mar 28, 2006 19:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 14, 2005 20:43
Posty: 682
Post 
queer napisał(a):
Jestem za całkowitym zabronieniem przedmiotu religii w szkołach.

Zgadzam sie, ale dlatego, ze to co sie dzieje na lekcjach religii jest po prostu straszne i jest to zwyczajna strata 2h w tygodniu.
Cytuj:
Jest w szkole miejsce na takie lekcje jak plastyka czy muzyka, PO czy technika. Dlaczego nie miałoby byc miejsca na jedną godzine w tygodniu/na dwa tygodnie/ poświęconą bądź co bądź ważnym zagadnieniom w życiu człowieka.

Zgadzam sie, ze sa to zagadnienia wazne...ale na pewno nie dla wszystkich. Co wiecej, mysle, ze dla przewazajacej wiekszosci licealistow sa to rzeczy nieistotne, nie ma sie co dziwic.
Poza tym 1h lekcyjna w tygodniu, lub przez 2 tygodnie to jest 45 minut. Duzo lekcji przepadnie etc. Otrzymamy pewnie parenascie godzin zegarowych na rok. Co mozna przez tyle zrobic? O to mi chodzilo, gdy pisalem o wlasnie takich jedno-godzinnych przedmiotach.
Pozdrawiam serdecznie :)

_________________
Kto przeczy, że istnieją idee, ten jest poganinem, bo przeczy, że istnieje Syn


Wt mar 28, 2006 19:24
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
Nie trzeba bardzo dużo i szczegółowo przerabiać zagadnień. Ale podstawy logiki, żeby młodzi ludzie nauczyli się poprawnie myśleć i nie popełniali błędów logicznych w rozumowaniu. Troche etyki, żeby uzmysłowić że jest dobro i zło, i że są pewne niezmienne kryteria oceny. Estetyki, żeby uwrażliwić na piękno. Wiadomo że to siew uczniom może nie podobać, ale nei oszukujmy sie, im sie prawie nic nie podoba. A to naprawde są wazne rzeczy, które się przydają w późniejszym życiu


Wt mar 28, 2006 19:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Poproszę:
a) nie w formie haseł na sztandary tylko dyskusji
b) bez wulgaryzmów

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Wt mar 28, 2006 20:42
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
Roszwor napisał(a):
Cytuj:
Jest w szkole miejsce na takie lekcje jak plastyka czy muzyka, PO czy technika. Dlaczego nie miałoby byc miejsca na jedną godzine w tygodniu/na dwa tygodnie/ poświęconą bądź co bądź ważnym zagadnieniom w życiu człowieka.

Zgadzam sie, ze sa to zagadnienia wazne...ale na pewno nie dla wszystkich. Co wiecej, mysle, ze dla przewazajacej wiekszosci licealistow sa to rzeczy nieistotne, nie ma sie co dziwic.

Myślę, że dla większości licealistów plastyka, muzyka i PO też są rzeczami nieistotnymi.

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


Wt mar 28, 2006 23:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 1:37
Posty: 589
Post 
O gimnazjach już trochę było, szkoła bez sensu, bez celu, taka przechowalnia, i to w momencie gdy startują hormony i różne myśli do głowy przychodzą...

Uwaga wstępna: liceum ukończyłem 8 lat temu, możliwe, że się trochę zmieniło.

Szkoła musi się zmierzyć z trzema wyzwaniami:
1. eksplozją internetu i świadomością, że praca domowa nigdy nie będzie na pewno samodzielna,
2. mnóstwem spraw, które trafiają młodych ludzi po wejściu w dorosłość, a do których szkoła ich nie przygotowała,
3. oporem kadry: te zbędne nauczycielki polskiego, fizyki, chemii gdzieś się muszą podziać...

Co bym dodał: Przedmioty, które uczą poruszać się we współczesnym świecie. Np.
- podstawy ekonomii i gospodarki, tak aby pewne mechanizmy zachodzące w nowoczesnym państwie były zrozumiałe, bo inaczej kolejne pokolenia będą wybierały populistów.
- praktyczna obsluga komputera, czyli żadne turbo pascale (no chyba, że tego już nie ma), ale choćby pisanie bezwrokowe, obsługa google, bezpieczeństwo w sieci, liczenie opłacalności różnych rzeczy przy pomocy excela...
- w matematyce dodać podstawy matematyki finansowej, aby ludzie umieli radzić sobie z oszczędnościami i nie dawali się nabrać na reklamy kredytów...
- podstawy statystyki, badań społecznych - to w wersji podstawowej jest całkiem strawne, a pozwoli zrozumieć rozmaite sondaże i inne takie.
- podstawy medycyny, anatomii, nauk o odżywianiu - jak to jest, ze wychodząc ze szkoły uczeń znać musi cykl motylicy wątrobowej, a nie wie do końca jaką rolę spełnia np. jego własna wątroba.
- to nieszczęsne wychowanie seksualne wepchnąłbym do podstaw medycyny, nie wyróżniał go osobno. I chodzi przede wszystkim o przekazanie podstawowych informacji na temat anatomii (ilu facetów szuka punktu G nie wiedząc, gdzie ich żona ma łechtaczkę, ile kobiet samych tego nie wie?) płodności, zburzenie mitów w stylu "za pierwszym razem nie zajdziesz w ciążę".
- podstawy prawa: cywilnego, pracy, tego jak się poruszac w systemie prawnym, jak pisać podstawowe pisma.

Co bym usunął:
- Przedmioty ścisłe - te specjalistyczne i nieprzydatne w praktyce . Np. biologia, chemia, fizyka - ograniczyć do podstaw, a jeśli ktoś chce isć na studia, na to powinny być profile w liceach. Do tej pory prześladują mnie systematyki fauny i flory...
- W języku polskim ograniczyłbym historię literatury, na rzecz wprawiania w poprawnym korzystaniu z języka. Podstawy retoryki, czy efektywnej komunikacji też nie zaszkodzą. A literatura... niestety każdy korzysta z bryków i nauczanie szczegółowe nie ma zupełnego sensu. Ewentualnie powiększyłbym literaturę współczesną (tzn. z ostatnich 20 lat, nie z 60....), to są rzeczy które młodych mogą zainteresować i zachęcić do czytania.
- WF - sorry, ale jaki ma sens granie w piłkę pod przewodnictwem wuefistki? Albo dawanie ocen za czas w biegach, do których się nie przygotowano.
- Religia - to powinna być domena Kościoła, nie szkoły. To przecież nie tylko przekazywanie wiedzy (czyli w gruncie rzeczy religioznastwo), a kształtowanie indywidualnej wiary każdego z młodych.


Wt mar 28, 2006 23:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 1:37
Posty: 589
Post 
Incognito napisał(a):
Myślę, że dla większości licealistów plastyka, muzyka i PO też są rzeczami nieistotnymi.


Będą istotne, jeśli się odpowiednio ich uczy. PO wspominam jako taki nieszkodliwy przedmiot, gdzie nic się nie robiło. A przecież umiejętność pierwszej pomocy jest ważna życiowo dla wszystkich nas...

Muzyka - jeśli ma się to ograniczać do wkuwania życiorysu Chopina, to dziękuję, bo to jest ten sam mechanizm jak języku polskim - zamiast dzieła mamy biografię Wieszcza... Ale z drugiej strony pamiętam z liceum lekcje muzyki, na których my samy dzielilismy sie naszymi fascynacjami, to było i wciągające i przydatne.


Wt mar 28, 2006 23:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 14, 2005 20:43
Posty: 682
Post 
Cytuj:
Myślę, że dla większości licealistów plastyka, muzyka i PO też są rzeczami nieistotnymi.

I coz tego? PO ma sens, bo np udzielac pierwsza pomoc kazdy powinien umiec. Natomiast nie mam ani plastyki, ani muzyki, co mnie i moich znajomych cieszy, bo faktycznie uznajemy to za strate czasu. Te przedmioty koncza sie raczej w gimnazjum.

_________________
Kto przeczy, że istnieją idee, ten jest poganinem, bo przeczy, że istnieje Syn


Śr mar 29, 2006 15:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
Crosis
Cytuj:
Oczywisice bzdure o przekazywaniu zachowan, ktore spowodowaly, ze para miala dziecko w wykonani Mieszczka przemysle, bo widac nie wie on, ze homoseksualizm nie wiaze sie z zaniknieciem ciagoty do macierzynstwa. Nie pierwsza rzecz, ktorej on nie wie, i pewnie nie ostatnia.


pewnie za to ty nie wiesz ,iż na razie jeszcze dziecka z probówki [na szczęście] nie moga miec osoby tej samej płci
wiec jest niemożliwe przekazanie genow...
a co za tym idzie nie jest możliwe spełnienie powinnosci przekazania pewnych prostych z konieczności zachowań...
nie będę sie o tym tu rozpisywał bo to nie jest książka ani portal o biologi...


myślę,ze religia jako przedmiot nauczania znajdujący się w szkołach jest kompletnie przedmiotem nie narzucanym przez państwo
kazda osoba która nie chce chodzć na religę nie musi tego robić...
ma wtedy luke między zajeciami
niemożliwe jest by ta luka była dla każdej klasy na końcu lekcji
wiec musi zostac tak jak jest
to nie przeszkadza
wręcz nawet pozwala przyjżeć sie bliżej katolikom pewnym ateistom
bo wygaduja głupoty o naszej wierze...
widac juz w tej chwili luki w wykształceniu ;)


vroobelku wspomniałeś o ciekawej sprawie
cytuje: "Podstawy retoryki, czy efektywnej komunikacji też nie zaszkodzą."
myślę,że powinno się to znaleźć rzeczywiście w programie nauczania
chciałbym by doszedł również przedmiot w którym znalazło by się coś takiego jak nauczanie umiejętności przyswajania sobie wiedzy
a więc umiejętnosci jak szukac owocnie wiedzy...
i przy okazji nie dać sie oszukac zwodniczym naukom
kazdy na razie musi sie uczyc sam tej trudnej sztuki
nikt nie pokazuje w jaki sposób i gdzie jej szukać
może to smieszne ale ile osób np wie że biblioteki czy księgarnie to nie tylko miejsca w których można sporo się nauczyc
akimi miejscami również sa wykłady profesorów...
albo wystawy organizowane przez muzea itp...
to jakos sie pomija
pomija sie tez zdrowe podejście do swych błędów np gdy zrobiłes coś źle to zastanów się i przeanalizuj to po kolei...
czy ktos to z nauczycieli konkretnie mówił nam?
ja nie slyszałem
ot o mi własnie chodzi o sposoby samodoskonalenia sie ...

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


Cz mar 30, 2006 23:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lut 25, 2006 20:18
Posty: 88
Post 
3/4 mojego rocznika nie umie tabliczki mnożenia, nie umie liczyć pisemnie. Bo uczyliśmy się całego mnóstwa pierdół, a słynne słupki mieliśmy może przez tydzień. Natomiast wektory i inne takie wałkowaliśmy przez 2 lata. Nawiasem mówiąc, baaaardzo przydatne w życiu. Po co muzyka, plastyka, technika, PO? Ktoś potrafi udzielać po czystej teorii pierwszej pomocy? Gratuluję. WF w średniej? Strata czasu. Bieganie w kółko w tym wieku jest naprawdę nudne.
Z angielskiego to umiem się przedstawić ;) W podstawówce to jeszcze było ok. W średniej ten miał niemiecki, ten ruski, ten francuski. Więc wszyscy razem od początku. Nauczycielkę trzeba było poprawiać. W drugiej klasie zmieniła się kobiecina. Coś się ruszyło. W trzeciej klasie spadli spadochroniarze, po ruskim. I tak w kółko, jedno i to samo.
Uczy się wszystkiego i niczego. Ale czego oczekiwać od reformy skoro na stołkach siedzi grzybnia?
Poza tym gimnazja do likwidacji, religia do kościołów.


Pt mar 31, 2006 1:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 14, 2005 20:43
Posty: 682
Post 
Cytuj:
myślę,ze religia jako przedmiot nauczania znajdujący się w szkołach jest kompletnie przedmiotem nie narzucanym przez państwo
kazda osoba która nie chce chodzć na religę nie musi tego robić...

I tu sie mylisz.

_________________
Kto przeczy, że istnieją idee, ten jest poganinem, bo przeczy, że istnieje Syn


Pt mar 31, 2006 5:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
Szkodnik napisał(a):
Bo uczyliśmy się całego mnóstwa (censored)ół, a słynne słupki mieliśmy może przez tydzień.

Jeśli nawał materiału uniemożliwia Ci naukę, to nie idź na studia.
Szkodnik napisał(a):
Natomiast wektory i inne takie wałkowaliśmy przez 2 lata. Nawiasem mówiąc, baaaardzo przydatne w życiu.

Jeżeli pójdziesz na fizykę, mechanikę lub informatykę to bez umiejętności posługiwania się wektorami nie przeżyjesz.

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


Pt mar 31, 2006 6:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10694
Post 
Incognito napisał(a):
Szkodnik napisał(a):
Bo uczyliśmy się całego mnóstwa (censored)ół, a słynne słupki mieliśmy może przez tydzień.

Jeśli nawał materiału uniemożliwia Ci naukę, to nie idź na studia.
Szkodnik napisał(a):
Natomiast wektory i inne takie wałkowaliśmy przez 2 lata. Nawiasem mówiąc, baaaardzo przydatne w życiu.

Jeżeli pójdziesz na fizykę, mechanikę lub informatykę to bez umiejętności posługiwania się wektorami nie przeżyjesz.


Jeśli, jeżeli... Właśnie o to chodzi, w jakim stopniu na poszczególnych etapach edukacji uczeń powinien mieć możliwość podejmowania decyzji o kierunku swojej edukacji. Wyboru między słupkami a wektorami.

Druga sprawa to oferta programowa szkoły, aby było w czym wybierać.


Pt mar 31, 2006 9:54
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL