Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 30, 2025 13:12



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 321 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 22  Następna strona
 Dlaczego prezerwatywa? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn kwi 17, 2006 22:04
Posty: 127
Post 
moze ktos wskaze madry argument dlaczego nie prezerwatywa. Radio Maryja wskazało ze jest ot rakotwórcze-to moj hit tygodnia, :-D , ktos podał argument, ze jak bedę stosowac prezerwatywy to mogę w przyszlości zdradzić swojego męza-to jeszcze bardziej absurdalny argument


Śr maja 31, 2006 21:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10694
Post 
chester napisał(a):
Prezerwatywa tez odpada bo to jak "dotykac sie przez rekawiczki" ;)


W takim razie wstrzemięźliwość to jak "trzymanie łap z daleka od siebie" ;-)


Śr maja 31, 2006 22:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 17, 2006 22:04
Posty: 127
Post 
[...]pedziwiatr
A tak serio, to jak kosiół nadal będzie mieć takie poglądy to mlode pokolenia zaczną powoli odchodzić


Cz cze 01, 2006 11:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lut 26, 2005 22:56
Posty: 270
Post 
SweetChild napisał(a):

W takim razie wstrzemięźliwość to jak "trzymanie łap z daleka od siebie" ;-)


No coz to jest tylko moj punkt widzenia ale nie widze sensu w uzywaniu prezerwatywy (ewentualnie jako dodatek - z wypustkami, prazkowane ;)
A tak na serio to wiem ze ten kawalek lateksu bardzo by nam przeszkadzal...Swoja droga IMHO troche krotkiej wstrzemiezliwosci w zwiazku nie zaszkodzi, mnie przynajmniej podnosi cisnienie ;) a potem... ;)
ale kazdy z nas jest inny wiec niech robi tak zeby nie krzywdzil innej osoby...
Ja w kazdym razie prezerwatywom podziekuje :)


Cz cze 01, 2006 13:25
Zobacz profil
Post 
chester napisał(a):
SweetChild napisał(a):

W takim razie wstrzemięźliwość to jak "trzymanie łap z daleka od siebie" ;-)

...Swoja droga IMHO troche krotkiej wstrzemiezliwosci w zwiazku nie zaszkodzi, mnie przynajmniej podnosi cisnienie ;) a potem... ;)
ale kazdy z nas jest inny wiec niech robi tak zeby nie krzywdzil innej osoby...
Ja w kazdym razie prezerwatywom podziekuje :)

Czy aż tak krótka ? Życzę Ci Przyjacielu kobiety mającej problemy z hormonami, skłonnej do ciągłych infekcji, z POC i mającej alergię. Wtedy rzeczywiście będziesz się mógł przekonać w praktyce jak wygląda ta metoda podwójnego sprawdzania; zmienisz pogląd. Oczywiście nie samym seksem żyje człowiek, ale skoro naszym powołaniem jest stan małżeński to chyba do czegoś to obliguje, inaczej zostałbym zakonnikiem. Można przecież siłą woli zrezygnować w ogóle z seksu, ale w przyrodzie już tak jest, że jest coś za coś - jeżeli w jednej sferze coś zmienimy, pęknie niechybnie w drugiej; przykładów jest aż nadto, wystarczy się tylko rozejrzeć. Nie muszę Ci udowadniać, że popęd seksualny należy do jednych z silniejszych instynktów człowieka.


Cz cze 01, 2006 15:07
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 11, 2006 19:25
Posty: 384
Post 
Ale póki co prezerwatywa robi furore na całym świecie :D Leżą sobie w pubach na ladach barowych,w lepszych hotelach są ponoc w nocnych szafkach :D A powaznie,to bardzo tania antykoncepcja,nie wymagająca wizyty u lekarza,dostępna nie tylko w aptekach,na kieszeń młodych ludzi.I bardzo dobrze,bo jesli mam wybierac;noworodki w smietnikach czy prezerwatywa to wybieram to drugie.


Cz cze 01, 2006 16:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10694
Post 
chester napisał(a):
Swoja droga IMHO troche krotkiej wstrzemiezliwosci w zwiazku nie zaszkodzi, mnie przynajmniej podnosi cisnienie ;) a potem... ;)
ale kazdy z nas jest inny wiec niech robi tak zeby nie krzywdzil innej osoby...
Ja w kazdym razie prezerwatywom podziekuje :)


Twoja wola, nie jest moją intencją robić reklamę prezerwatywom :) W zupełności wystarczyłoby mi zdjęcie prezerwatyw z indeksu środków zakazanych w planowaniu rodziny. Nie przeszkadzałoby mi też, gdyby KK nadal zalecał NPR.

Analogiczną sytuację mamy przecież z alkoholem: nawet jeśli prowadzi do wielu wynaturzeń i nieszczęść, to przecież wypicie butelki piwa nie jest grzechem. A że można się bez tego obyć, że lepiej smakuje po okresie abstynencji czy wreszcie że jednemu smakuje a innemu nie - to już zupełnie inna bajka.


Cz cze 01, 2006 17:43
Zobacz profil
Post 
ate napisał(a):
Zakładając ten temat myślałam ,ze kler "przyzwala"na uzywanie prezerwatyw.Tu dowiedziałam sie,ze nie czyli trzeba sie spowiadac z ich stosowania. :?

Jesteś za stosowaniem prezerwatywy ?
1. tak - bo nie widzę w tym nic niemoralnego
2. nie - bo KK zabrania, jest to grzech ciężki, wymaga wyznania podczas spowiedzi
3. nie wiem - bo jak się spowiadać z czegoś, czego się nie żałuje, ani nie zamierza z tego zrezygnować, taka spowiedź jest bez sensu.
Powtarzam po raz wtóry apel do tuzów etyki seksualnej KK - proszę mi RACJONALNIE uzasadnić zło moralne antykoncepcji, ale bez odwoływania się do natchnienia Ducha św. u objawionych i argumentów typu "nie, bo nie".! Będzie mi (i pewnie nie tylko mi) łatwiej dźwigać wyrzeczenia wstrzemięźliwości, gdy będę przekonany o jej słuszności.
Ate - dlaczego nie zatytułowałaś tego topica "Dlaczego nie prezerwatywa ?"


Cz cze 01, 2006 18:31

Dołączył(a): Pn kwi 10, 2006 19:27
Posty: 176
Post 
chester napisał(a):
(...)Swoja droga IMHO troche krotkiej wstrzemiezliwosci w zwiazku nie zaszkodzi, mnie przynajmniej podnosi cisnienie ;) a potem...

Nie kazdy chce czekac 3/4 miesiaca na to "potem" w czasie ktorego moze odbyc jeden stosunek na dwa dni, co przy braku zaklocen daje..3 razy.
Wybacz, ale przecietny 20 latek (i nie tylko) potrzeby ma znacznie wieksze i jemu 0,05 mm pomiedzy nim a ukochana nie bedzie przeszkadzac.
Za to takie czekanie w przypadku pobudliwych mezczyzn (a niemalo ich jest) konczy sie po kilkudziesieciu sekundach, czasem po 2 minutach, co potwierdzaja lekarze. I nikt mi nie wmowi, ze kobiecie tyle wystarczy. Pozniej sie czlowiek dziwi, ze tyle kobiet przez 30 lat malzenstwa nie dowiedzialo sie, co oznacza orgazm. I darujmy sobie opowiesci, ze nie o to chodzi- jezeli kobieta ze wspolzycia ma nic nie miec, poza spelnieniem obowiazku malzenskiego to niech faktycznie wylicza dni nieplodne.
Nie jest powiedziane, ze malzenstwo, ktore uzywa antykoncepcji ma bardziej udane zycie intymne od innych- ale jest grupa mezczyzn (kobiet tez!), ktorzy przez czeste kontakty moga odnalezc droge do satysfakcjonujacego obie strony wspolzycia- a im Kosciol mowi NIE i basta.
A tak przy okazji- to sadzicie, ze taka wymuszona wstrzemiezliwosc jest cnota? Czyms z czego Bog bedzie zadowolony? Przeciez On NIGDZIE nie powiedzial, w ZADEN sposob nie okazal ktora metoda ma byc stosowana w malzenstwie. Jezeli NAPRAWDE chcecie Mu zawierzyc to po co Wam te wykresy? SKoro zgadzamy sie z wola Boga tylko czesciowo (czyli chcemy miec wplyw na to kiedy ewentualne potomstwo sie pojawi) i stosujemy srodki regulacji poczec to czy stanowi to roznice, na ktora sie zdecydujemy (zakladajac antykoncepcje nieporonna)?


Cz cze 01, 2006 18:34
Zobacz profil
Post Dlaczego prezerwatywa
Przecież Jezus mówił o radykaliźnie wiary, tylko dlaczego ten radykalizm ma się najbardziej przejawiać właśnie w seksie i tylko w seksie ?
[...]pedziwiatr


Cz cze 01, 2006 19:17
Post 
Agatka napisał(a):
[...]pedziwiatr

Myślałem o radykalizmie wiary wyrażonej np. w słowach "twarda jest ta mowa", "kto chce iść za mną niech zostawi ojca sewgo i matkę swoją i weźmie swój krzyż", "jeżeli twoje oko jest przyczyną twojej zguby, lepiej wyłup je ..."
A z tymi samochodami to znowu nie przesadzajmy - jeżeli parafia sklada się z paru oddalonych wsi to jak ma ksiądz sprawować posługę, chodzić pieszo? Samochód w tym wypadku to nie luksus, normalne narzędzie pracy.[/quote]


Cz cze 01, 2006 19:54
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 02, 2003 20:44
Posty: 3436
Post 
Przypominam, ze tytul watku brzmi: "Dlaczego prezerwatywa?" dlatego nie widze powodu, dla ktorego niektorzy forumowicze uparacie nawiazuja do tematu ksiezy. :hmmm: Nie jest to czasem rodzaj spychologii?? Ksieza winni za to, co ja robie? Tez wygodne... Posty nie zwiazane z tematem beda usuwane

_________________
Oto wyryłem cię na obu dłoniach.
***
W swej wszechmocnej miłości BÓG ma zawsze przygotowane dla Ciebie wsparcie i pomoc na tyle, na ile tego potrzebujesz.


Cz cze 01, 2006 22:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 10, 2006 19:27
Posty: 176
Post 
pedziwiatr napisał(a):
Przypominam, ze tytul watku brzmi: "Dlaczego prezerwatywa?" dlatego nie widze powodu, dla ktorego niektorzy forumowicze uparacie nawiazuja do tematu ksiezy. :hmmm: Nie jest to czasem rodzaj spychologii?? Ksieza winni za to, co ja robie? Tez wygodne... Posty nie zwiazane z tematem beda usuwane

Bardzo prosze o interwencje rowniez, gdy niektorzy forumowicze uparcie wypowiadaja sie o tabletkach mimo, iz tematem jest prezerwatywa, nie zas antykoncepcja - byc moze slowo prezerwatywa nalezaloby wziasc w ramke lub napisac tlustym drukiem?
A tak na marginesie- rozne podejscie do tytulowych prezerwatyw wspomnianych ksiezy, wcale nie ulatwia wyboru- gdyby jeden nauczyciel powiedzial Ci ze dane dzielo to barachlo, inny zas by je zaliczyl jako niezle, a wiekszosc krytykow stwierdzila ze to doskonalosc- tez bys na wlasna reke szukal odpowiedzi.


Cz cze 01, 2006 22:59
Zobacz profil
Post 
pedziwiatr napisał(a):
Uzywanie srodkow antykoncepcyjnych moze wiec ( chociaz nie musi!) doprowadzic rowniez do zdrady malzenskiej - seks jest bezpieczny, dlaczego wiec nie skorzystac z okazji, kiedy sie nadarza ??

A ja Ci podam przykład z życia, gdy NPR doprowadziło do zdrady i w konsekwencji do rozpadu małżeństwa. W mojej rodzinie pewna para małżeńska zawsze deklarowała chęć posiadania 3 dzieci, stosowali NPR. Gdy urodziło się 4, zaczęły się niesnaski, oddzielne spanie, po kilku latach urodziło się 5, za jakiś czas mężczyzna poszukał sobie kobietę bardziej chodzącą po ziemi i odszedł do niej; tworzą dziś szczęśliwy związek. Mogę zaświadczyć swoim doświadczeniem 20 letniego stażu małżeńskiego takie fakty, o któtych pewnie nie piszą teoretycy (księża) pożycia małżeńskiego -jeżeli nie chcesz grzeszyć tzw. onanizmem małżeńskim to w czasie płodnym lepiej unikaj bliskości z żoną, nie znaczy to wcale, że wytrzymasz i nie skusisz się na seks z samym sobą. Znasz pewnie drabinę potrzeb Maslova, powiem tak - małżeństwo pozwala u mężczyzny rozwinąć się potrzebom wyższego wyższego rzędu- duchowym, ale nie NIWELUJE tej podstawowej, która nadal trwa. Potrzeba ta działa ze zwielokrotnioną siłą, bo o ile w stanie bezżennym trwałeś w czystości ona była uśpiona, a teraz otworzyła się ta puszka Pandory i niemożliwy jest powrót do stanu sprzed lat. Można się tak zmęczyć, żeby padać na pysk i myśleć tylko o śnie, można uciec w sport, hobby, pracę, ale powiedzcie jaki to ma wpływ na budowanie jedności małżeńskiej. Mężczyzna chodzi spięty, nerwowy, kłótliwy, skłonny wybuchnąć przy najmniejszym drobiazgu; w krótkich chwilach dozwolonych na zespolenie żadna ze stron nie ma satysfakcji - mąż jest wtedy krótkodystansowcem, kobieta oddaje się jemu bardziej dla "świętego spokoju", bo nie ma ani ochoty (fizjologia -PSM lub po polsku Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego) a więź już zdążyła osłabnąć (kobieta to nie Porsche, w 5,5 sek. nie rozpędzi się do setki). Spytajcie się kobiet w parach stosujących NPR, czy one tak naprawdę wiedzą co to jest orgazm, chwile uniesień takie, że ziemia drży i trzęsie się niebo i co sobie mogą dać naprawdę zakochani ludzie.
A tak na marginesie - małżonkowie, którzy śpią osobno są dla mnie jakimś antyznakiem jedności małżeńskiej, to chore rozwiązanie, leczy tak jak chemioterapia leczy raka - poprzez powolne zabijanie organizmu. A efekt?, może być taki jak na wstępie. Tylko, czy o to Bogu tak NAPRAWDĘ chodziło ?!


Pt cze 02, 2006 17:05
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 11, 2006 19:25
Posty: 384
Post 
nieznany23 napisał(a):
"nie, bo nie".!
Będzie mi (i pewnie nie tylko mi) łatwiej dźwigać wyrzeczenia wstrzemięźliwości, gdy będę przekonany o jej słuszności.

Ate - dlaczego nie zatytułowałaś tego topica "Dlaczego nie prezerwatywa ?"


Nieznany,ja odpowiedz<nie bo nie> dostałam na tym forum wiele razy od wierzących... :D
Wyrzeczenia wstrzemiezliwości?A po co zyć w niezgodzie z naszą naturą?Ja mam życiowe motto<dają to bierz> :-D Drugi raz Ci nie dadzą,wierz mi Nieznajomy23.
Dlaczego prezerwatywa?Myślałam,ze tylko tę metode kościół akceptuje.Zreszta dla mnie to nie ma znaczenia,bo ja żyje chwila,życie mamy więc trzeba żyć duzo i mocno. :D


Pt cze 02, 2006 18:25
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 321 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 22  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL