Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 30, 2025 8:09



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 24, 2012 11:32
Posty: 318
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
Tak. Obecna pozorna "wolność" zniewala. W imię tej "wolności" łamie się Przykazania Boże, a to prowadzi do zniewolenia.

Prawdziwa miłość opiera się na bezwarunkowym obdarowywaniu kogoś tym wszystkim czego potrzebuje on dla swojego dobra, aby móc rozwijać się.

"Toż to nowomowa rodem z "Roku 1984"" !
Toż to próba szufladkowania moich wypowiedzi rodem z 2012 roku !

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Śr wrz 26, 2012 8:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
no tylko to się tak pięknie mowi patrząc z boku (wybacz osobiste pytanie, ile masz dzieci?) Ja pochodze z rodziny wielodzietnej. Bardzo sobie to chwalę aczkolwiek moja mama miala 5 dzieci, nie 15-cioro. Żyliśmy w niezłych warunkach jak na tamte czasy. Sama mam dwoje, planuje trzecie. Ale nie da sie ukryc że dla kobiety ciąża to 9 miesięcy czasem źle znoszonych, czasem wymioty przez kilka miesięcy, czasem konieczność leżenia żeby donosić dziecko itp. Potem poród, kolejne miesiace karmienia, niespanych nocy. To nie jest sielanka. I efekt podejścia "bez planowania" ciązy jest taki- widziałam i znam takie przyklady- że po 4 czy 5 dziecku jest po prostu koniec z seksem. Kobieta na samą myśl o tym że mogłaby ZNÓW być w ciązy jest przerażona. Pozwólmy ludziom rozeznac w swoim sumieniu kiedy Bóg wzywa ich do rodzicielstwa. Może dla kogoś to bedzie dwoje dzieci, dla innego czworo czy więcej. Owszem zachecajmy do większego otwarcia się na dzieci, zwłaszcza osoby które nie mają przeszkód i mają dobre warunki. Ja oduczyłam się wogóle komentowac te sytuacje, bo kiedys byłam świadkiem rozmowy kiedy ktoś zapytał ojca jednego chłopca pół żartem czemu nie ma więcej dzieci- a on na to- jedno żyje, cztery poronienia.... Każdy w swoim sumieniu wie czy kieruje sie wygodą, czy rzeczywistymi trudnosciami, czy chodzi o wakacje na Krecie czy o zapłacenie rachunków. Narzędzie do planowania rodziny musi być i dobrze ze jest, bo bez tego nie da się normalnie funkcjonowac jako małzeństwo.
A na koniec rozmowa z dzisiaj
Pani po 45 roku zycia, ma jedno dorosłe dziecko. I mówi tak:
"bardzo żałuje że nie miałam więcej dzieci. Ale kiedy byłam młoda, mój mąż zaczął nadużywac alkoholu. Balam się drugiej ciąży wiedziałam, że mogę w każdej chwili zostać jedynym żywicielem rodziny. Mąż wyleczył się i nie pije już kilka lat, ale więcej dzieci nie mieliśmy". Bywa i tak. Nierzadko niestety...

_________________
Ania


Śr wrz 26, 2012 14:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
Ja nie bardzo rozumiem dlaczego wytrysk poza pochwą czy prezerwatywa to "zamykanie się na życie", a odstąpienie od współżycia w dni potencjalnie sprzyjające poczęciu i współżycie tylko wówczas gdy wydaje się to niemożliwe, jest postawą "otwartą na życie"????

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


Śr wrz 26, 2012 15:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10694
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
I słusznie, że nie bardzo rozumiesz, bo tak nie jest. Wiele razy już było omawiane, więc napiszę jedynie krótko, że NPR też może łączyć się z "zamykaniem się na życie". Mamy wówczas do czynienia z zastosowaniem dobrych środków w złym celu.


Śr wrz 26, 2012 16:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
Ciekawe jak to widzą osoby stosujące NPR w celach antykoncepcyjnych?

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


Śr wrz 26, 2012 16:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 848
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
1. Co to jest prostytucja i czemu służy?
2. Co to jest masturbacja i dlaczego jest zła?
3. Czy 20letnie małżeństwo KK bez dzietne z wyboru, stosujące NPR jest OK w oczach Boga?
4. Co jest ważniejsze, fizyczne czyny, czy czystość duchowej intencji?
5. Czy św. o.Pio nakazywał rozważanie "Poematu Boga Człowieka" Marii Valtorty?

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


Śr wrz 26, 2012 19:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 24, 2012 11:32
Posty: 318
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
kropeczka_ns napisał(a):
wybacz osobiste pytanie, ile masz dzieci?


W grudniu będzie 6-cioro. Zgadzam się z tym co napisałaś w 100%. Jednak w swoim życiu spotykam się często zarówno z wielką życzliwością jak i z nienawiścią mniej lub bardziej uświadomioną. Często przyczyną tej złości są bardzo rozpowszechnione, wypromowane błędy także te związane z tzw "planowaniem rodziny". Pomylona jest ofiara z katem. Dla mnie ofiarami są te małżeństwa uwikłane w błędne teorie na temat małżeństwa i wynikającą z tych teorii antykoncepcje, a często aborcje.

Temat "dzietności" jest bardzo ważny. W internecie niestety jest często zagłuszony przez tych co wymianę poglądów traktują jak walkę na słowa. Zapominają oni że często zwycięstwo w dyskusji jest często pozorne, ponieważ nie zawsze ten który posiada naprawdę pożyteczną wiedzę nie zawsze ma odpowiednio dużo czasu aby tą wiedzę przekazać. Do prawdy też trudno się dostać. Dla przykładu podam dyskusję która kiedyś toczyła się na wielodzietni.org dotycząca npr-u. Miała ona kilka tysięcy postów. W niej było kilka wartościowych osobistych świadectw. Zajęła mi kilka dni, aby dojść o co im chodzi.

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Cz wrz 27, 2012 7:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
W takim razie gratuluję ci decyzji o tylu dzieciach i mam nadzieję że sobie radzicie z tak liczną rodziną. Nie poruszyliśmy jeszcze tu istotnego tematu- pracy kobiety. Wiadomo jak jest, nie można być bez przerwy na macierzyńskim bo nikt nie będzie takiej pracownicy trzymał. Z jednej strony statystycznie nieliczne są w polskich warunkach rodziny które mogą żyć godnie z jednej pensji- jedna pensja to czesto idzie na ratę za mieszkanie.... - a z drugiej strony jest wiele kobiet które chcą pracować, i nie wyobrażają sobie całkiem zrezygnować z zawodu w jakim się kształciły. Ja mam np wśród znajomych rodzinę - bardzo ich lubię- mają czworo dzieci jeszcze małych, najmłodsze ma 3 lata i pracuje tylko ojciec. Ma niezły zawód, ale żeby utrzymać samemu 6 osób haruje od rana do nocy. Bierze dodatkowe zlecenia i dorabia w domu, w nocy, w weekendy. Ma przez to bardzo mało czasu dla dzieci. Oczywiste jest że duża rodzina potrzebuje dużego mieszkania lub domu - a jeśli ktoś nie dostał wartego kilkaset tys prezentu od rodziców musi sam go spłacić. Ja np wolę zdecydowanie układ kiedy pracujemy oboje, aczkolwiek zmieniłam pracę na mniej obciążającą czasowo. Dzięki temu mój mąż może trochę czasu spędzać z dziećmi. Ale kobieta żeby mogła pracować, musi planować rodzinę - nie znaczy to że nie może mieć więcej niż jedno dziecko, ale nie może np siedzieć dwa czy trzy lata w domu- to jest oczywiste. Ja np miałam dwoje dzieci z przerwa 3 lata, teraz popracowałam 5 lat, dokształciłam się, mam lepsze warunki i mogę pomyśleć o trzecim- ale gdybym urodziła trzecie zaraz po drugim, pewnie to wszystko by się trochę pokomplikowało.To jest życie, i dla każdego jest inne. Znam też rodziny gdzie to głównie kobieta utrzymuje dom, bo lepiej zarabia a mąż ma słabo płatną pracę - i tak też bywa, nie żyjemy póki co w raju... :) (ekonomicznym..)

_________________
Ania


Cz wrz 27, 2012 8:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 24, 2012 11:32
Posty: 318
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
Przez ostanie 2 lata dużo byłem poza domem jednak dojeżdżałem na weekendy i starałem się być także w środę pod wieczór. Przez te dwa lata żona nie pracowała i nie pracuje do teraz. Trochę się popsuły relacje moje z dziećmi przez ten czas, ale nic co nie dałoby się naprawić. Obecnie moi rodzice zasponsorowali nam dom niedaleko pracy. U nas głównym problemem nie są pieniądze (mam dobrą pracę, obecnie rodziców którzy czasem dają trochę gotówki), ale właśnie brak życzliwości, zrozumienia szczególnie w rodzinie ale nie tylko.

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Cz wrz 27, 2012 9:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 848
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
@biznes-info
popieram, dzisiejsza "moda sukcesu" krzyczy, że dziecko to problem. Taka Psychomanipulacja na każdym kroku, nawet zabijanie dzieci nienarodzonych jest uzasadnione. Problem mają tylko Ci co są bogaci, co dzieci im przeszkadzają żyć swawolnie, a jak wiadomo bogatemu ciężko będzie wejść do Królestwa Niebieskiego.
Dzieci łączą rodzinę, a dzisiaj robi się wszystko aby rozdzielić rodzinę, zabiera się nam czas dla rodziny.

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


Cz wrz 27, 2012 9:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 848
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
Czy można rozpoznać i po czym dziecko-jedynak?

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


Cz wrz 27, 2012 9:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
no własnie, masz sytuację zupełnie wyjątkową :) Zdecydowana większość małżeństw ma calkiem inną, pracują oboje żeby rodzinę utrzymać, nie mają bogatych rodziców tylko często schorowanych emerytów którym pomagają finansowo (moja koleżanka matka dwójki malych dzieci na same leki dla ojca wydaje ponad 200 zł ze swojej pensji bo ojca z emeryturki ledwo stać na ogrzanie domu i jedzenie..), mieszkania czy domy mają na kredyt (prawie wszystkie rodziny na mojej ulicy spłacają kredyty hipoteczne)- no wiadomo, to są oczywistości. Ja powiem ci szczerze że bym wysiadła psychicznie siedząc w domu cały czas z dziećmi i to bez męża.... wiele takich kobiet leczy się na depresję, wiem to z pracy. Idealnie jest jeśli praca matki jest mniej obciążająca czasowo, jeśli możliwy jest niepełny wymiar godzin (ja teraz pracuję 5-6 godzin dziennie i bardzo sobię to chwalę, ale musiałam przejść okres gdzie pracowałam bardzo dużo niestety...). Więc dla wielu osób poprostu musi istnieć i na szczęście istnieje metoda planowania rodziny zgodna z wiarą. Myśle że wśród osób wierzących nie ma wątpliwości CO jeśli pojawi się dziecko nieplanowane- urodzi sie i będzie kochane tak jak inne dzieci.
A jeśli chodzi ci o brak życzliwości ze strony ludzi, to generalnie ludzie za bardzo lubią komentować i krytykować czyjeś wybory i decyzje. Guzik ich obchodzi że ty i twoja żona chcecie mieć 6 dzieci. Ja znam dobrze sytuowaną rodzinę , gdzie oboje prowadzą firmę, którzy planowali i starali się o piąte dziecko! Taki był ich wybór, stać ich na utrzymanie dużej rodziny, ale to nie znaczy że nie stosuję NPR. Stosują, bo by mieli 15 a nie 5 ! Z tej piątki chyba tylko jedno dziecko bylo "nieplanowane". Dopóki ty jestes w stanie rodzinę utrzymać i liczysz się z większymi wydatkami, dopóki twoja żona akceptuje wasze decyzje i nie ma nic przeciwko żeby być tyle razy w ciąży, to jest wasza sprawa. Gorzej jeśli jest w rodzinie wiele dzieci, a rodzice bezrobotni albo są wiecznymi klientami opieki społecznej, a dzieci chodzą brudne i głodne, bo bywa i tak niestety....

kool chodzi ci o to czy jedynak się wyróżnia? czasem tak. Mój synek bawi sie z jedynakiem i widać pewne rzeczy po tym chłopcu (np nie ma zakorzenionych pewnych nawyków np traktowania młodszych dzieci, dzielenia się itp) choc generalnie jest dosyc grzeczny. Ale świadome i bez ważnych przyczyn podjęcie decyzji że dziecko nie bedzie miało rodzeństwa to moim zdaniem duży błąd...
poczytaj jak masz ochotę...
http://blog.wiara.pl/kropeczka_ns/2012/ ... -jest-brat

_________________
Ania


Cz wrz 27, 2012 9:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 848
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
To nie reguła, wyjątki są, ale myśle, że z obserwacji wielu jedynaków widać egoizm, a to nie prowadzi do poznania Prawdziwej Miłości dawania siebie i służby dla drugiego. Dlatego świat ostrzega przed wielodzietnością, cel jest inny - ukryty.

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


Cz wrz 27, 2012 9:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
ta matka o której pisałam że planowała piąte dziecko sama jest jedynaczką :)

_________________
Ania


Cz wrz 27, 2012 9:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 24, 2012 11:32
Posty: 318
Post Re: NPR - czujecie satysfakcję czy rozczarowanie?
kropeczka_ns napisał(a):
no własnie, masz sytuację zupełnie wyjątkową :)

Tak naprawdę dość często mi czy żonie niewiele do załamania brakuję. Twoje "no właśnie" odebrałem jak odgłos wpadnięcia do odpowiedniej szufladki. Do czasu zanim dostałem tę pracę była przeciętność: często brakowało nawet do końca miesiąca mimo oszczędzania. Teraz dokuczają mi inne rzeczy. Wcale finanse nie są jedynym wrogiem rodziny i niestety boleśnie się o tym przekonuję, choć mam świadomość że bardzo mało ludzi jest w stanie to pojąć.

Pobędę trochę na tym forum to może uda mi się trochę przekazać o swojej sytuacji i poglądach, a i na pewno dowiem się czegoś pożytecznego 8)

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Cz wrz 27, 2012 9:48
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL