Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 8:21



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1251 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 84  Następna strona
 NPR a antykoncepcja 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn kwi 10, 2006 19:27
Posty: 176
Post 
KP napisał(a):
KrzysiekFZ napisał(a):
Powiedz mi w takim razie, dlaczego KK z biegiem czasu wielokrotnie zmienial te nauke?

Taak? Zmieniał???
Zazwyczaj, aby udowodnić zmienność nauki katolickiej przytacza się wypowiedzi myślicieli chrześcijańskich. Ale wypowiedzi pojedynczych osób nie są wypowiedziami Kościoła.

Powiedz w takim razie, co swiadczy o nauczaniu KK- jaki dokument, czyja wypowiedz, jaki fakt musi powstac/nastapic aby mozna bylo to uznac za nauczanie Kosciola? Pytam, aby nie przytaczac po proznicy faktow, ktore uznasz za blache.
KP napisał(a):
Prawda jest taka, że oficjalnych wypowiedzi Kościoła na temat płciowości najzwyczajniej się nie znajdzie. Nauczanie katolickie na temat rodziny to jest przede wszystkim kwestia XX wieku.

To fakt, zwyczajnie znalezc nie jest latwo. A dlaczego? Chocby z tego powodu ze KK nie jest zainteresowany publikowaniem swej historii, z wiadomych powodow.


Śr lip 19, 2006 0:24
Zobacz profil
Post NPR a antykoncepcja
rozalka napisał(a):


Wielokrotnie już pisaliśmy, że człowiek po to ma rozum i wolę, by panować nad naturą.


Tylko czemu jak ma się panować nad naturą, to nazywać tę metodę NATURALNĄ? Logiki w tym za grosz, bez wodki nie razbieriosz!!!


Śr lip 19, 2006 6:44

Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23
Posty: 1814
Post 
rozalka napisał(a):
Poza tym, nie słyszałam, by pary stosujące NPR miały nieudane pożycie seksualne, a przecież kobiecie w dni niepłodne "się nie chce" :shock: :?


To zajrzyj na forum LMM ;-)
Npr to naprawdę dobra metoda, ale nie dla wszystkich i nie w każdej sytuacji.
Pozdrawiam :-)


Śr lip 19, 2006 7:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 10, 2006 19:27
Posty: 176
Post 
rozalka napisał(a):
Mądry i odpowiedzialny człowiek nie będzie płodził szóstego dziecka, kiedy nie ma ku temu warunków i kiedy byłoby to ze szkodą dla reszty dzieci. Po to są naturalne metody, by regulować poczęcia zgodnie z naturą właśnie. Jedno wcale nie wyklucza drugiego

Piszac czlowiek mialas zapewne na mysli oboje malzonkow- gdyz jest to wspolna decyzja i odpowiedzialnosc.
Natomiast jezeli malzenstwo nie zyczy sobie np. szostego dziecka wtedy powinni zapomniec o NPR i o wspolzyciu w ogole- nie ma 100% metody na to aby nie zostac ojcem/matka.

rozalka napisał(a):
Po to są naturalne metody, by regulować poczęcia zgodnie z naturą właśnie.

Rozalko ja tez nie moge pojac takiego naginania natury do swoich potrzeb- albo jestesmy z nia zgodni i zyjemy wedlug jej praw, albo uzywamy woli i rozumu sprzeciwiajac sie jej, kiedy nam to nie pasuje.
rozalka napisał(a):
(...) i jedna sprawa, i druga są naturalne (tzn. płodzenie dzieci w czasie płodnym i niepłodzenie w czasie niepłodnym).

Brawo! To jest naturalne. A co powiesz na plodzenie dzieci w czasie nieplodnym?Zgodnie z Twoja definicja jest to nienaturalne.


Śr lip 19, 2006 11:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lut 20, 2006 14:41
Posty: 56
Post 
KrzysiekFZ napisał(a):
Powiedz w takim razie, co swiadczy o nauczaniu KK- jaki dokument, czyja wypowiedz, jaki fakt musi powstac/nastapic aby mozna bylo to uznac za nauczanie Kosciola? Pytam, aby nie przytaczac po proznicy faktow, ktore uznasz za blache.

No co? Wypowiedź papieża, soboru, przede wszystkim to. Synodów też, ale tu jest sprawa bardziej skomplikowana - bo były synody o wybitnie lokalnym charakterze.

KP napisał(a):
To fakt, zwyczajnie znalezc nie jest latwo. A dlaczego? Chocby z tego powodu ze KK nie jest zainteresowany publikowaniem swej historii, z wiadomych powodow.

Ja nie napisałem, że znaleźć nie jest łatwo, tylko że się nie znajdzie - bo nie ma.
Jeśli zaś chodzi o publikowanie historii - to są opublikowane choćby dokumenty wszystkich soborów, niedawne wydanie, jak ktoś jest zainteresowany, dostanie. Ukazują się apokryfy - to jest bardzo różny zbiór tekstów, na pewno jednak można uznać je (przynajmniej niektóre) za źródła do historii Kościoła. Nie wiem, co jeszcze miałoby się ukazywać? Mów konkretnie, zaraz potem można sprawdzić, czy to coś nie wyszło. Zwróćmy jeszcze uwagę, że ja mówię w tym momencie tylko o polskim rynku wydawniczym.
Tyle, że to są bardzo specjalistyczne publikacje, które tak naprawdę mało kogo interesują. Napisać, że Kościół nie publikuje źródeł ze swej historii jest łatwo (papier i komputer są cierpliwe), ale jak się coś ukazuje, to bynajmniej po to się nie sięga. Konkretnie ciekawi mnie co ze źródeł z historii Kościoła Krzysztof FZ posiada. Zarzuca, że się nie publikuje, ciekawe, czy zainteresował się tym, co jest opublikowane.


Śr lip 19, 2006 15:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lut 20, 2006 14:41
Posty: 56
Post 
Ten drugi cytat powyżej to oczywiście nie ze mnie a z Krzysztofa FZ
mateola napisał(a):
rozalka napisał(a):
Poza tym, nie słyszałam, by pary stosujące NPR miały nieudane pożycie seksualne, a przecież kobiecie w dni niepłodne "się nie chce" :shock: :?

To zajrzyj na forum LMM

Zajrzyj, zajrzyj. Omawia się tam konkretne problemy, jakie ludzie mają. Ale ciekawe, która konkretnie wypowiedź dała Mateoli prawo do takich uogólnień.


Śr lip 19, 2006 15:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 10:25
Posty: 254
Post 
KP napisał(a):
Zajrzyj, zajrzyj. Omawia się tam konkretne problemy, jakie ludzie mają. Ale ciekawe, która konkretnie wypowiedź dała Mateoli prawo do takich uogólnień.

A jakież to uogólnienie poczyniła Mateola?

Na forum LMM omawia się ewentualne niepewności interpretacji cyklu.
Problemów się nie omawia, bo przecież małżeństwa stosujące NPR problemów nie mają. A jak mają i dzielą się nimi na forum, to znaczy, że sami sobie coś ubzdurali, dlatego wątki się zamyka, a posty kasuje.
Ot co.


Śr lip 19, 2006 17:03
Zobacz profil
Post NPR a antykoncepcja
KrzysiekFZ napisał(a):
rozalka napisał(a):
Brawo! To jest naturalne. A co powiesz na plodzenie dzieci w czasie nieplodnym?Zgodnie z Twoja definicja jest to nienaturalne.


Ejże, czyżby Moderatorzy posiedli zdolność czynienia cudów? No i znowu się Rozalka zakałapućkałaś, ale pociesz się - w tej "nauce" o to nietrudno!


Śr lip 19, 2006 18:41
Post NPR a antykoncepcja
Color napisał(a):
KP napisał(a):
Zajrzyj, zajrzyj. Omawia się tam konkretne problemy, jakie ludzie mają. Ale ciekawe, która konkretnie wypowiedź dała Mateoli prawo do takich uogólnień.

A jakież to uogólnienie poczyniła Mateola?

Na forum LMM omawia się ewentualne niepewności interpretacji cyklu.
Problemów się nie omawia, bo przecież małżeństwa stosujące NPR problemów nie mają. A jak mają i dzielą się nimi na forum, to znaczy, że sami sobie coś ubzdurali, dlatego wątki się zamyka, a posty kasuje.
Ot co.


Coś nie pasuje co lukrowanych opisów NPR jest BEZWZGLĘDNIE wycinane. Zresztą te sztuczki ćwiczą i tutaj ze mną. Ciekawym kto podpali pierwszy stos jak pod Giordano Bruno czy Janem Husem - Angua, Pędziwiatr czy Rozalka, albo ktoś inny? Miło być męczennikiem za wiarę i zginąć z ich rąk. Tak właśnie wygląda w praktyce KATOLICKA MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO - łamanie kręgośłupów osobom o innych poglądach i zwalczanie ich ogniem i żelazem, ale wyprawy krzyżowe już się skończyły już w średniowieczu. Rozumiem, że wiara ma być ślupa, ale czy musi być głupia ? (tj. bez racjonalnych argumentów)


Śr lip 19, 2006 18:52
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
nieznany23 napisał(a):
Ejże, czyżby Moderatorzy posiedli zdolność czynienia cudów? No i znowu się Rozalka zakałapućkałaś, ale pociesz się - w tej "nauce" o to nietrudno!

Znowu? :)

Żeby odpowiadać na jakieś zarzuty, to powinny być one zasadne. Niektóre Wasze zarzuty to odwracanie kota ogonem i nie prowadzą one do zrozumienia NPR, ale do zdeptania i ośmieszenia. Jeśli niektórym z Was nie pasuje uzasadnienie Kościoła na ten temat i odrzucacie je, to nie znaczy, że macie nie szanować tych, którym to uzasadnienie w zupełności pasuje.

Czasem trzeba umieć spasować w dyskusji, kiedy ktoś nie przyjmuje żadnych argumentów, bo ma na nie sto swoich. Tak i ja czynię.

Pozdrawiam :)

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


Śr lip 19, 2006 18:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 12, 2004 7:42
Posty: 320
Post 
Rozalko, życzę powodzenia w stosowaniu npr w Twoim przyszłym małżeństwie. Mam nadzieję, ze Twój małżonek potulny będzie jak baranek i przez większość miesiąca obywał się będzie szklanką wody zamiast, no chyba, że od razu pragniecie mieć dzieciątko. Co do kobiet, zwłaszcza młodych i dziewic - potrzeby seksualne na początku nie są zbyt wielkie.
Mam koleżankę w pracy, młodą, piękną niewiastę - śpią osobno z mężem przez większość miesiąca, ażeby nie kusić siebie nawzajem. Ale czy to fajne i miłe Bogu jest :o Dla mnie chore.

_________________
słowa są dla mnie ważne, jestem w połowie drogi:)))Obrazek


Śr lip 19, 2006 20:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23
Posty: 1814
Post 
Color napisał(a):
KP napisał(a):
Zajrzyj, zajrzyj. Omawia się tam konkretne problemy, jakie ludzie mają. Ale ciekawe, która konkretnie wypowiedź dała Mateoli prawo do takich uogólnień.

A jakież to uogólnienie poczyniła Mateola?

Na forum LMM omawia się ewentualne niepewności interpretacji cyklu.
Problemów się nie omawia, bo przecież małżeństwa stosujące NPR problemów nie mają. A jak mają i dzielą się nimi na forum, to znaczy, że sami sobie coś ubzdurali, dlatego wątki się zamyka, a posty kasuje.
Ot co.


Oj, nie raz sie naraziłam :)


Śr lip 19, 2006 20:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt sty 20, 2006 22:18
Posty: 67
Post 
Myślę, że nie jest wykluczone, że sprawa zakazu stosowania pewnych metod i akceptacji innych może dlatego jest taka trudna do ujęcia w logiczne argumenty, że zachodzi tu pewne podobieństwo do sytuacji do jakiej odniósł się Jezus gdy powiedział: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.»

Z tego samego powodu powiedział też dalej: « tobie dam klucze królestwa niebieskiego».

Osobiście zgadzam się ze stanowiskiem KK w sprawie zakazu stosowania nieakceptowanych przezeń metod i widzę, że one są złe same w sobie. Wiem, że niszczą miłość, ale absolutnie nie podejmuję się tego wyjaśnić, bo moja wiedza na ten temat jest w jakiś sposób wewnętrzną świadomością,i pewnością i zrozumieniem, którego niestety nie bardzo udaje mi się przekazać innym.

Jeśli chodzi O NPR, są osoby mające silne zastrzeżenia natury estetycznej, no i w związku z tym powstaje dylemat czy rzeczywiście wymagana jest jej znajomość i stosowanie w pełnym wymiarze, oraz czy jeśli jednemu ze współmałżonków NPR „pełny” nie odpowiada, a drugi chce mieć „pewność”, to czy odmowa współżycia ze strony 1-go jest wystarczająco uzasadniona, czy też powinien zrezygnować ze swoich uprzedzeń i potraktować to doświadczenie jako „zaparcie się siebie”.


Poza tym: Czy i przy którym dziecku małżonkowie powinni czy wolno im zapomnieć o współżyciu? Szczególnie, że wg Pisma tylko na pewien czas wolno nie współżyć, i to czas poświęcony na modlitwę.
„Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan.”


________________________


Cz lip 20, 2006 0:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lut 20, 2006 14:41
Posty: 56
Post Re: NPR a antykoncepcja
Color napisał(a):
A jakież to uogólnienie poczyniła Mateola?

Na forum LMM omawia się ewentualne niepewności interpretacji cyklu.
Problemów się nie omawia, bo przecież małżeństwa stosujące NPR problemów nie mają. A jak mają i dzielą się nimi na forum, to znaczy, że sami sobie coś ubzdurali, dlatego wątki się zamyka, a posty kasuje.
Ot co.


nieznany23 napisał(a):
Coś nie pasuje co lukrowanych opisów NPR jest BEZWZGLĘDNIE wycinane.

Każdy, kto jest zainteresowany tematem może sobie wejść na forum LMM i sprawdzić, jak jest naprawdę. Podaję adres (jakoś dziwnie nikt z piszących krytycznie o tym forum go nie podał): http://www.lmm.pl/forum/index.php
Zasadą tego forum jest, iż nie prowadzi się na nim dyskusji a głos zabiera się wtedy, gdy miało się jakieś podobne doświadczenie i można komuś pomóc. Zasada ta jest jasno wyrażona w regulaminie, który akceptuje każdy, kto się tam rejestruje. Niestety, wielu najpierw regulamin akceptuje a potem go nie przestrzega i jeszcze ma pretensje, gdy posty czy wątki niezgodne z regulaminem są usuwane. Czy natomiast są usuwane wypowiedzi mówiące o problemach w stosowaniu NPR - zapraszam zainteresowanych do poczytania forum. Przy okazji sobie będą mogli wyrobić pogląd na temat rzetelności niektórych wypowiadających się tutaj.
Natomiast - od tego ten wątek się zaczął - jakoś nie da się znaleźć wypowiedzi, z których wynikałoby, jak twierdzi Mateola, że pary stosujące NPR mają nieudane życie seksualne. Owszem, ludzie piszą o różnych problemach, jedni mają duże, inni mniejsze, ale takiego uogólnienia nie da się przeprowadzić.
Ciekawe skądinąd, że Mateola jednak odsyłała do tego forum. Skoro, jak twierdzą Color i Nieznany, niewygodne posty są usuwane, to ciekawe po co do niego odsyłała?
Myślę, że na tym tę kwestię można zakończyć. Kto chce wiedzieć, jak jest naprawdę, sam może sobie przeczytać. Adres podałem.


Cz lip 20, 2006 9:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 10:25
Posty: 254
Post Re: NPR a antykoncepcja
KP napisał(a):
Każdy, kto jest zainteresowany tematem może sobie wejść na forum LMM i sprawdzić, jak jest naprawdę.

Również namawiam do tego. Proponuję śledzenie wątków przez dłuższy okres czasu. Raz po raz (nie codziennie) wracają jak bumerang "trudne" tematy. Wtedy właśnie można sobie wyrobić własne zdanie.

KP napisał(a):
Zasada ta jest jasno wyrażona w regulaminie, który akceptuje każdy, kto się tam rejestruje.

Zasada nie jest jasno wyrażona w regulaminie. Albo jest źle sformułowana. Stąd wiele wątpliwości co do rzetelności modów i admina.

KP napisał(a):
Natomiast - od tego ten wątek się zaczął - jakoś nie da się znaleźć wypowiedzi, z których wynikałoby, jak twierdzi Mateola, że pary stosujące NPR mają nieudane życie seksualne.

Mateola nie napisała, że wszystkie pary stosujące NPR mają nieudane życie seksualne. To się nazywa nadinterpretacja Krzysztofie.
Rzeczywiście, warto jednak samemu poczytać forum ;)


KP napisał(a):
Myślę, że na tym tę kwestię można zakończyć.

To znamienne dla Ciebie ;)


Cz lip 20, 2006 10:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 1251 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 84  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL