Autor |
Wiadomość |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Kasiulka=) napisał(a): Jedyne co mnie denerwuje <hmm.. własciwie "denerwuje" to zle slowo, lepiej irytuje> w dyskusjach to to, ze w wiekszosci jedna strona mowi, ze druga strona robi ŹLE!! i nawzajem... A przeciez to są tak intymne sprawy, że chyba nie ma tu "złych" decyzji, bo każda jest indywidualna i każdy powinien ją podjąć zgodnie z własnym światopoglądem i własnym systemem wartości.
Poprawka. Nie spotkałem się jeszcze, żeby pary współżyjące przed ślubem mówiły, że te, które współżyją po robią coś źle. Zawsze jest na odwrót - pary współżyjące po, mówią, że pary współżyjące przed robią źle.
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Śr kwi 11, 2007 13:56 |
|
|
|
 |
Karo la
Dołączył(a): So kwi 07, 2007 22:22 Posty: 215
|
Mroczny Pasażer napisał(a): Poprawka. Nie spotkałem się jeszcze, żeby pary współżyjące przed ślubem mówiły, że te, które współżyją po robią coś źle. Zawsze jest na odwrót - pary współżyjące po, mówią, że pary współżyjące przed robią źle. Dokladnie tak jest. Potepiaja zamiast sprobowac zrozumiec. SweetChild-nie chcesz sadzic aby nie byc sadana aczkolwiek nie omieszkam stwierdzic ,ze z Twoich wypowiedzi wynika,ze jednak negatywnie podchodzisz do wspozycia przed slubem. Kasiulka napisał(a): A co do tego... Tej kobiecie może sie wydawać, że kocha tych facetów... Każdego po kolei.. I ona jest przekonana, że sypia z nimi z MIŁOŚCI... Co wtedy Karo lko?
Kasiu, jesli sie jej tak wydaje to wporzadku ale nie znam na swiecie takiej osoby, ktora zakochalaby sie w tydzien w drugiej osobie i poszla z nim do lozka.
Po 2 Czy o takich kobietach nie mowi sie brzydko? Jesli sie tak mowi to sadze,ze ona zdaje sobie sprawe z tego ze zle robi  (Albo inaczej... jest jej wszystko jedno co mysli o tym Bog,nie uwazasz?)
Mnie zastanawia jak Bog patrzy na moja milosc:)
_________________ Karolina
|
Śr kwi 11, 2007 16:09 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Karo la napisał(a): SweetChild-nie chcesz sadzic aby nie byc sadana aczkolwiek nie omieszkam stwierdzic ,ze z Twoich wypowiedzi wynika,ze jednak negatywnie podchodzisz do wspozycia przed slubem.
Akurat moje podejście jest podobne do Twojego, po prostu zwracam uwagę na ryzyko z nim związane. Bo to, że takie jest nasze podejście, nie znaczy jeszcze, że takie jest też podejście Boga.
|
Cz kwi 12, 2007 11:32 |
|
|
|
 |
Karo la
Dołączył(a): So kwi 07, 2007 22:22 Posty: 215
|
Owszem. Ale skad te przypuszczenia? Jezus przyniosl nam od Boga X przykazan. W zadnym z przykazan nie jest napisane "Nie wspolzyjcie przed slubem".
_________________ Karolina
|
Cz kwi 12, 2007 14:12 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Karo la napisał(a): Owszem. Ale skad te przypuszczenia? Jezus przyniosl nam od Boga X przykazan. W zadnym z przykazan nie jest napisane "Nie wspolzyjcie przed slubem".
Ale jest "nie cudzołóż". Kościół twierdzi, że dotyczy to również współżycia przed ślubem. Wierzymy Kościołowi czy nie? A jeśli nie, to dlaczego akurat w tym punkcie nie, a w pozostałych tak.
|
Cz kwi 12, 2007 14:24 |
|
|
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Nie wierzymy ponieważ cudzołożenie i współżycie przed ślubem to dwie zupełnie inne sprawy. Gołym okiem widać pomyłkę kościoła więc dlaczego mamy wierzyć?
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Cz kwi 12, 2007 15:02 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Mroczny Pasażer napisał(a): Nie wierzymy ponieważ cudzołożenie i współżycie przed ślubem to dwie zupełnie inne sprawy. Gołym okiem widać pomyłkę kościoła więc dlaczego mamy wierzyć?
Niby widać, ale z drugiej strony przykazania były dane Mojżeszowi parę tysięcy lat temu. Inne czasy, inna kultura, inny język. Są całe teorie tłumaczące, że dawne cudzołożenie obejmuje też dzisiejsze współżycie przed ślubem.
Poza tym przykazania też zostały nam przekazane przez Kościół. Może i tu jest jakaś pomyłka?
|
Cz kwi 12, 2007 15:23 |
|
 |
Kasiulka=)
Dołączył(a): Pn paź 16, 2006 15:01 Posty: 490
|
Karo la napisał(a): Kasiu, jesli sie jej tak wydaje to wporzadku ale nie znam na swiecie takiej osoby, ktora zakochalaby sie w tydzien w drugiej osobie i poszla z nim do lozka. Po 2 Czy o takich kobietach nie mowi sie brzydko? Jesli sie tak mowi to sadze,ze ona zdaje sobie sprawe z tego ze zle robi  (Albo inaczej... jest jej wszystko jedno co mysli o tym Bog,nie uwazasz?) Mnie zastanawia jak Bog patrzy na moja milosc:)
No niby tak.. Tylko wiesz, jeśli już sie trzymać tego co mówisz, że Bóg widzi miłość we współżyciu przed ślubem.. Hmm.. No to na chłopski rozum, jeśli ta kobieta utrzymuje, że każdego z tych facetów kocha, to może spać z każdym po kolei.
Sytuacja oczywiście czysto teoretyczna, bo jak dla mnie to nie da sie z tygodnia na tydzień zakochiwać.. Ale może ja dziwna jestem 
_________________ "- A jakie jest największe kłamstwo świata? - spytał zaciekawiony młodzieniec.
- To mianowicei, że nadchodzi taka chwila,kiedy tracimy całkowicie panowanie nad naszym życiem i zaczyna nim rządzić los.W tym tkwi największe kłamstwo świata."
|
Cz kwi 12, 2007 15:36 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Cytuj: Niby widać, ale z drugiej strony przykazania były dane Mojżeszowi parę tysięcy lat temu. Inne czasy, inna kultura, inny język. Są całe teorie tłumaczące, że dawne cudzołożenie obejmuje też dzisiejsze współżycie przed ślubem. Poza tym przykazania też zostały nam przekazane przez Kościół. Może i tu jest jakaś pomyłka?
Teorie pozostaną teoriami, cudzołożenie to dla mnie zdrada pod względem seksualnym. Współżycie przed ślubem nijak ma się do zdrady.
Kościół też ustanowił kilka swoich przykazań tzw. przykazań kościelnych. Te już w ogóle nie pochodzą od Boga i nie wiem właściwie jakim prawem nie stosowanie się do nich ma być grzechem.
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Cz kwi 12, 2007 15:49 |
|
 |
rozalka
Moderator
Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24 Posty: 3644
|
Mroczny Pasażer napisał(a): Kościół też ustanowił kilka swoich przykazań tzw. przykazań kościelnych. Te już w ogóle nie pochodzą od Boga i nie wiem właściwie jakim prawem nie stosowanie się do nich ma być grzechem.
Jeśli ktoś nie wierzy, że Kościół to Chrystus, że działa w Nim Duch Św. i go prowadzi, to nie dziwię się, że wypisuje takie rzeczy.
Na szczęście Mroczny, nie Ty jesteś głową Koscioła 
_________________ Co dalej za zakrętem jest? Kamieni mnóstwo Pod kamieniami leży szkło Szło by się długo Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪
|
Cz kwi 12, 2007 16:25 |
|
 |
Karo la
Dołączył(a): So kwi 07, 2007 22:22 Posty: 215
|
Rozalko! Od razu potepiasz trzymajac sie swoich zasad, a gdyby tak pomyslec? Przeciez to Kosciol wymyslil ,ze nie mozna sie kochac przed slubem. Pan Bog niczego takiego nie powiedzial...
Dobrze ,ze Mroczny nie jest glowa Kosciola? Proooosze Cie. Piszesz jakbys miala 15 lat. Ty nigdy nie mialas watpliwosci?
Ja z Mrocznym mam... Szukam prawdy nie zgadzajac sie z zasada Kosciola.
Dzis przeczytalam w artykule:
Michał Stangret: - Dziś księża, którzy upierają się, że seks jest zły i pochodzi od szatana, to wyjątki. Kościół nie ma już wątpliwości: seks jest dobry, jest dla ludzi. Ale odkrył to późno. Przez wieki robiono kampanię przeciwko seksualności, erotyzm był synonimem zła. Dopiero papież Benedykt XVI w pierwszej encyklice zadaje pytanie: "Czy chrześcijaństwo rzeczywiście zniszczyło erosa?". I przyznaje, że takie tendencje były. Skąd ta kościelna obsesja na punkcie seksu?
Jan Turnau: - W starożytności grecko-rzymskiej bardzo silny był nurt myślowy głęboko gardzący materią, ciałem ludzkim w szczególności. Chrześcijaństwo walczyło z nim, ale w końcu trochę ustąpiło pola. To "trochę" teraz wydaje się ogromne. Ale Kościoły chrześcijańskie ewoluują i powoli zmieniają poglądy na temat seksu.
Reszta w : http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4030172.html
Kasiulka=) Sadze,ze takie gdybanie chyba nie ma sesu
Liczy sie chyba to jak my idziemy przez zycie. I jak Bog patrzy na mnie, a nie na innych 
_________________ Karolina
|
Cz kwi 12, 2007 16:58 |
|
 |
Marek_Jakub
Dołączył(a): Wt mar 20, 2007 20:51 Posty: 131
|
Zapomnieliście jednak o jednym. Korzeniem z których wyrasta X przykazań danych Mojżeszowi to przykazanie miłości Boga i bliźniego.
Bez wypełniania tego najważniejszego przykazania, nie będziemy zdolni wypełnić pozostałych dziesięciu.
Jednym słowem.. Jeżeli nie dążysz do spełniania przykazania miłości równocześnie nie dąrzysz do spełniania pozostałych.
Związki małżeńskie "skonsumowane" przed ślubem opierają się na namiętnościach i pożądliwościach ciała. Współżycie przed ślubem jest okaleczeniem związku, falstartem. Należałoby to rozumować na przykładzie maratończyka, który bezmyślnie przebiegnie sprintem pierwsze kilometry, by nie dobiec do mety.
Ja osobiście gdybym szczerze kochał swoją partnerkę wolałbym, żebyśmy zawarli związek duchowy. Chciałbym partnerkę, która pokocha więcej moją duszę, a nie ciało i duszę.
Istnieje bowiem także takie tłumaczenie: "a bo musimy się najpierw wypróbować".
Przepraszam, ale nie jestem narzędziem, by miał mnie ktoś wypróbować.
Istnieje także inne: "Nie kupuj kota w worku".
Nie oszukuj się, jeśli nie ufasz to także nie kochasz.
"...Miłość cierpliwa jest..."[/b]
|
Cz kwi 12, 2007 17:17 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Przyznam, ze nie przeczytalam wszystkich 30 stron (choc powinnam), ale mam jedno pytanie:
Po co w takim razie slub, jezeli juz wspolzycie przed slubem?
Przeciez nawet "dopasowanie" przed slubem (ja dlugo), nie zalatwi przyszlych problemow, ktore pojawia sie w kazdym malzenstwie, w zwiazku z urodzeniem dzieci, choroba, utrata pracy, opieka nad rodzicami (tesciami  ).
Dla mnie slub byl momentem, w ktroym do naszego zycia zaprosilismy Jezusa i chociaz wtedy tez wydawalo mi sie to dosyc abstrakcyjne, to z perspektywy kilkunastu lat widze, ze nasze malzenstwo prztrwala rozne kryzysy i kryzyski dzieki Niemu, bo to On byl "tym Trzecim" przy naszej przysiedze.
Nie mam pojecia, czy nasz seks jest idealny (raczej nie), ale nasze cale wspolzycie w malzenstwie tez nie. Ale mysle, ze nie chodzi o idealne zycie.
Moze warto przed malzenstwem "sprawdzic sie" w roznych wspolnych przedsiewzieciach, ale niekoniecznie (tylko) w seksie.
Rozumiem argumenty, ze wspolzycie przed malzenstwem "wyjasnia" pewien jego aspekt. Ale pozniej jest jeszcze tyle spraw, ktore wychodza czasem dopiero po latach...
Polecam:
http://www.goscniedzielny.wiara.pl/inde ... 4436&katg=
|
Cz kwi 12, 2007 17:21 |
|
 |
Trawy
Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 7:40 Posty: 997
|
Kamala napisał(a): Po co w takim razie slub, jezeli juz wspolzycie przed slubem?
Ten seks jest najwyraźniej demonizowany.
Strach pomyśleć co by było gdyby związki były oparte li i jedynie o zainteresowanie seksem.
...i nie dopuszczę cię aż do śmierci! 
_________________ Polska jest jak twórczość Lucasa: 1980 Gwiezdne Wojny, 1981 Imperium Kontratakuje, 1989 Powrót Jedi, 1993 - 2005 Mroczne Widmo... A teraz mamy Atak Klonów... Strach myśleć o Zemście Sithów...
|
Cz kwi 12, 2007 17:29 |
|
 |
zielona
Dołączył(a): Śr paź 19, 2005 15:25 Posty: 581
|
Ja rozumiem, że ktoś uważa, że współżycie przed ślubem jest ok. I niech sobie uważa, mnie nic do tego.
Ale Pan Bóg też (nie tylko Kościół) jest przeciwny współżyciu przed ślubem. Oczywiście, o ile ktoś uważa, że Bóg przemawia m. in. przez PŚ.
Mk 7, 20-23 napisał(a): Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.
Zwracam uwagę na to, że nierząd jest wymieniony obok cudzołóstwa, więc na pewno nie oznacza zdrady małżeńskiej.
|
Cz kwi 12, 2007 17:36 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|