Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 1:08



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Czy kastracja jest zawsze grzechem ? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 08, 2007 17:06
Posty: 87
Post Czy kastracja jest zawsze grzechem ?
Czy jeśli ktoś kierując się zaleceniem Pana Jezusa : Jeśli twoja prawa ręka jest dla ciebie powodem do grzechu to odetnij ją ,Wykastrował się aby nie popełniać juz grzechów nieczystości to czy to jest grzech i czy zawsze


Śr wrz 26, 2007 11:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 10, 2005 22:06
Posty: 167
Post 
Ehhh...Cóż to za dziwaczne pytanie?
Powodem grzechu jest zawsze głowa, więc zamiast kastracji proponuję szafot :?

Znam jednego mężczyznę, który nie popełnił grzechu, mimo że został poddany zabiegowi kastracji. Bronił się zresztą dzielnie, ale raczysko okazało się bardzo złośliwe. Więc jeśli pytanie nie miało być tylko wątpliwą prowokacją, to masz odpowiedź.

_________________
Nasz pierwszy CUD
Nasz drugi CUD


Pn paź 01, 2007 20:51
Zobacz profil
Post 
cysia napisał(a):
Ehhh...Cóż to za dziwaczne pytanie?
Powodem grzechu jest zawsze głowa, więc zamiast kastracji proponuję szafot :?

Znam jednego mężczyznę, który nie popełnił grzechu, mimo że został poddany zabiegowi kastracji. Bronił się zresztą dzielnie, ale raczysko okazało się bardzo złośliwe. Więc jeśli pytanie nie miało być tylko wątpliwą prowokacją, to masz odpowiedź.


Co w przypadku osoby takiej jak ja, ktora jest bezplodna?
Jesli jutro pojde na zabieg, tez bede mial grzech?


Pn paź 01, 2007 21:31
Post 
krismal

Źle interpretujesz ten fragment Ewangelii, zbyt dosłownie. Jezus nikomu nie zalecał samookaleczenia tutaj chodzi o sprawy duchowe, a nie cielesne.
Gdyby ktoś dał sie wykastrować zaszkodziłby swojemu ciału w sposób nonsensowny. Byłoby to samookaleczeniem, a tym samym świadomym działaniem przeciwko V Przykazaniu. Gdyby ludzie brali dosłownie ten fragment o którym mówimy, to mielibyśmy wśród chrześcijan 90 % kalek na których renty nie miałby kto pracować.

Jeszcze jedno. Kastracja to pozbawienie się możliwości spłodzenia dziecka, a świadoma kastracja to powód do uznania sakramentalnego małżeństwa za nieważne. To grzech i chyba nie tylko z punktu widzenia chrześcijańskiego.

P.S.
Kolego! Jeżeli cię swędzą jajka to sie podrap, ale ich nie obcinaj :D


Pn paź 01, 2007 22:12
Post 
Cytuj:
Co w przypadku osoby takiej jak ja, ktora jest bezplodna?
Jesli jutro pojde na zabieg, tez bede mial grzech?


Bezpłodność nie musi być skutkiem świadomej kastracji. Istnieje wiele przyczyn dla których można być bezpłodnym, niekoniecznie musi to być "obcięcie jaj".
Jaki zabieg? Jeżeli to jest zabieg który został zalecony przez lekarza to nie ma mowy o grzechu. Pod warunkiem, że to zabieg ratujący życie lub zdrowie.
Bo kosmetyczne zabiegi w celu upiększania sie niekoniecznie mogą być zgodne z chrześcijańskim punktem widzenia (np. powiększanie piersi, czyli zamiana natury na silikon...feee :) )


Pn paź 01, 2007 22:18
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10063
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Kastracja...

Nie jesteśmy zwierzątkami. Mamy mózgi, mamy uczucia, mamy możliwości kontrolowania swego popędu.

Więc po prostu z tego korzystajmy.

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


Cz paź 04, 2007 17:19
Zobacz profil WWW
Post 
profos20 napisał(a):
Cytuj:
Co w przypadku osoby takiej jak ja, ktora jest bezplodna?
Jesli jutro pojde na zabieg, tez bede mial grzech?


Bezpłodność nie musi być skutkiem świadomej kastracji. Istnieje wiele przyczyn dla których można być bezpłodnym, niekoniecznie musi to być "obcięcie jaj".
Jaki zabieg? Jeżeli to jest zabieg który został zalecony przez lekarza to nie ma mowy o grzechu. Pod warunkiem, że to zabieg ratujący życie lub zdrowie.
Bo kosmetyczne zabiegi w celu upiększania sie niekoniecznie mogą być zgodne z chrześcijańskim punktem widzenia (np. powiększanie piersi, czyli zamiana natury na silikon...feee :) )


Jaki zabieg? Chodzi mi o kastracje.
Skoro jestem bezplodny czy w moim przypadku kastracja bedzie grzechem bo i tak nie moge splodzic dzieci (droga naturalna tzn).


Cz paź 04, 2007 23:04
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
Zlemijest, a po co Ci kastracja, skoro jesteś bezpłodny? Czy to zabawa w wyszukiwanie najbardziej absurdalnych przykładów? :? :? :?

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


Pt paź 05, 2007 9:11
Zobacz profil
Post 
rozalka napisał(a):
Zlemijest, a po co Ci kastracja, skoro jesteś bezpłodny? Czy to zabawa w wyszukiwanie najbardziej absurdalnych przykładów? :? :? :?


wrecz przeciwnie.
ciekawi mnie po prostu podejscie kosciola do tego przykladu.


Pt paź 05, 2007 14:00
Post 
Zlemjest

Stanowisko jest jasne - poddając sie świadomej i bezpodstawnej kastracji stajesz sie kaleką - kaleka (prawidłowa wymowa -niepełnosprawny) nie może zostać kapłanem, siostrą zakonną, oraz tym samym re[prezentować Kościół katolicki wobec ludu wiernego.

Krótko mówiąc - nikt w seminarium duchownym nie sprawdza czy przyszły kleryk jest płodny, ale jeżeli stwierdza, że świadomie doprowadziłeś do kastracji, to nie zostaniesz przyjęty. Co uważam za całkowicie normalne, bo tylko ktoś psychicznie skrzywiony może coś takiego zrobić.


Pt paź 05, 2007 16:56
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 08, 2007 17:06
Posty: 87
Post 
a jednak spróbujcie zrozumiec dramat człowieka który bardzo by chciał zachowac wstrzemięźliwość a jednak jego bardzo silny popęd sprawia ze wciąz upada . Przecież nawet wielcy święci jak benedykt czy franciszek( jak czytałem) w chwili pokusy rzucali się na pokrzywy czy zanurzali w lodowatej wodzie a przecież oni się dużo modlili a i tak mieli problem ze swoim popędem seksualnym . a nie każdego przecież stac na takie gesty


Pt gru 07, 2007 12:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 01, 2006 8:49
Posty: 870
Post 
Niech Pragnący-Zachować-Wstrzemięźliwość skorzysta z metod wypracowanych przez Benedykta i Franciszka. Skuteczność sprawdzona - w końcu użytkownicy zostali świętymi!

Kogoś nie stać na zimną wodę, ale na kastrację - już tak.... Co najmniej dziwne.

_________________
Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim
Micheasz 6:8


Pt gru 07, 2007 13:27
Zobacz profil
Post 
krismal1 napisał(a):
a jednak spróbujcie zrozumiec dramat człowieka który bardzo by chciał zachowac wstrzemięźliwość a jednak jego bardzo silny popęd sprawia ze wciąz upada . Przecież nawet wielcy święci jak benedykt czy franciszek( jak czytałem) w chwili pokusy rzucali się na pokrzywy czy zanurzali w lodowatej wodzie a przecież oni się dużo modlili a i tak mieli problem ze swoim popędem seksualnym . a nie każdego przecież stac na takie gesty


No tak! łatwiej się dać wykastrować niż walczyć z pokusą. Nie na tym polega świętość by fizycznie i nieodwracalnie zapobiec skutkom grzechu, ale na tym by świadomie się go wyrzec.
Nie miałbym żadnego szacunku dla księdza który dał się świadomie wykastrować po to by nie ulec seksualnej pokusie. Dla mnie taki ksiądz byłby "zerem".
Jestem mężem, czy też powinienem się wykastrować po to by nie czuć pociągu do obcych kobiet? NIE! Moim obowiązkiem jest dotrzymanie wierności tej JEDYNEJ.
Kastracja to okaleczenie, a dobrowolna to wyjątkowa głupota..z jednym wyjątkiem - pedofilią. Ci bowiem powinni być kastrowani bezwzględnie - mimo sprzeciwu KK.


So gru 08, 2007 0:15
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 1:37
Posty: 589
Post 
No, podobno w wieku 18 lat kazał się wykastrować jeden z filozofów chrześcijańskich czyli Orygenes. Ale chyba m.in. dzięki temu jest tylko filozofem, a nie świętym. ;-) A tak poważnie, tego fragmentu z Mateusza nie WOLNO czytać dosłownie, bo każdym narządem jesteśmy w stanie zgrzeszyć, a przede wszystkim głową.

Zresztą zdaje się, że tylko kastracja przed okresem dojrzewania pozbawia popędu seksualnego - później on nadal jest, tyle że nie można go zrealizować.

_________________
Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale MOCY, MIŁOŚCI i trzeźwego MYŚLENIA (2Tm 1,7)

Moje blogi: Świat Czytników, VrooBlog, Blog Biblijny (zawieszony). Moje strony: porównywarka polskich e-booków


Pn gru 10, 2007 0:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn gru 10, 2007 0:20
Posty: 2
Post 
Moi Drodzy! (O ile mogę sie zwracać sie do was w ten sposób. Mogę?)
Wybaczcie, ze odejdę od właściwego tematu niniejszego wątku.
Jestem nowy na forum i nie bardzo wiem, gdzie szukać odpowiedzi na moje wątpliwości.
Mam pytanie do osób, które w swoich wypowiedziach stwierdzają (w tym watku co najmniej dwukrotnie), które fragmenty Ewangelii nie mogą być traktowane dosłownie. Na jakiej podstawie dokonuje sie tego typu założeń? Które fragmenty w takim razie powinno sie odczytywać dosłownie?
I wreszcie: (przepraszam za ten ton) kim wy jestescie, zeby cos takiego autorytatywnie wygłaszać? Ostatecznie to jest Pismo


Pn gru 10, 2007 1:33
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL