Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 17, 2019 10:23



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Problem 30-latka w relacji z rodzicami 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So mar 09, 2019 20:35
Posty: 6
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Zauważam w pokoleniu 20+ niepokojące tendencje do przerzucania odpowiedzialności na innych. To pewnie efekt czasów, ale to przerażające. Jak chciałem się dostać na dobre studia to musiałem być najlepszy, uczyć się... ogólnie mówiąc - wymagać od siebie. Chciałem się ożenić - nie pytałem rodziców, brałem odpowiedzialność za siebie i swoją żonę, obecnie dzieci. Nie oczekuję niczego od nikogo. Do wszystkiego musiałem dojść samodzielnie (wspólnie z żoną). Rodzice nie zafundowali mi samochodu... dali mi jednak edukację. A ponieważ pochodzę z rodziny wielodzietnej to i tak jestem im wdzięczny za wszystko. Ale to, że osiągnąłem wszystko swoją pracą - daje mi poczucie autonomii i satysfakcji. Moje dzieci korzystają z moich "starych" telefonów i jak napisał Kael - to, że inni dostają - to nie jest żaden argument. Natomiast spełnianie zachcianek dzieci prowadzi do braku zaradności w przyszłości i przerzucania odpowiedzialności. Kto fscamilo będzie odpowiedzialny za Twoją rodzinę? rodzice? będą Was utrzymywać, gdy Twoja żona będzie na urlopie wychowawczym?


Pn mar 18, 2019 23:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39977
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
epdf napisał(a):
Zauważam w pokoleniu 20+ niepokojące tendencje do przerzucania odpowiedzialności na innych. To pewnie efekt czasów, ale to przerażające. Jak chciałem się dostać na dobre studia to musiałem być najlepszy, uczyć się... ogólnie mówiąc - wymagać od siebie. Chciałem się ożenić - nie pytałem rodziców, brałem odpowiedzialność za siebie i swoją żonę, obecnie dzieci. Nie oczekuję niczego od nikogo. Do wszystkiego musiałem dojść samodzielnie (wspólnie z żoną). Rodzice nie zafundowali mi samochodu... dali mi jednak edukację. A ponieważ pochodzę z rodziny wielodzietnej to i tak jestem im wdzięczny za wszystko. Ale to, że osiągnąłem wszystko swoją pracą - daje mi poczucie autonomii i satysfakcji. Moje dzieci korzystają z moich "starych" telefonów i jak napisał Kael - to, że inni dostają - to nie jest żaden argument. Natomiast spełnianie zachcianek dzieci prowadzi do braku zaradności w przyszłości i przerzucania odpowiedzialności. Kto fscamilo będzie odpowiedzialny za Twoją rodzinę? rodzice? będą Was utrzymywać, gdy Twoja żona będzie na urlopie wychowawczym?

I tak się dzieje we wszystkich bogatych krajach świata, młodzi są egoistyczni, roszczeniowi, my starsi zdobywający samodzielnie mieszkania, wychowujący dzieci bez żadnych 500+, przy pustych półkach w sklepach, bez pampersów, ba...nawet przy brakach tetry na pieluchy, to dla nich stare mamuty sprzed wielu epok.


Wt mar 19, 2019 8:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 22:01
Posty: 1342
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
W sumie powodem może być po prostu kontakt z ludźmi, którym zapewniono mieszkania, samochody i inne wsparcie, np. dzięki znajomościom. Mody człowiek, mający perspektywę dorabiania się przez dziesiątki lat widzi swojego rówieśnika, który ma to wszystko na starcie.
Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej podstawy, interpretacji faktów. Jednak nie każdemu zależy na rozwijaniu w sobie wdzięczności.

_________________
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction:
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com - blog
https://www.facebook.com/Wachlarzem-o-aloes-1499129103717492/ - fanpage


Śr mar 20, 2019 11:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5579
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
ARHIZ napisał(a):
Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej podstawy, interpretacji faktów. Jednak nie każdemu zależy na rozwijaniu w sobie wdzięczności.




Komu i za co, ma być ta wdzięczność?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr mar 20, 2019 14:49
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1334
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Alus napisał(a):
I tak się dzieje we wszystkich bogatych krajach świata, młodzi są egoistyczni, roszczeniowi, my starsi zdobywający samodzielnie

My starsi... wpoiliśmy swoim dzieciom egoistyczny, konsumpcyjny styl życia. To Ci samodzielnie dorabiający się mieszkań, zmagający się z pustymi półkami starsi nie znaleźli czasu, by zadbać o pewne aspekty wychowania dzieci, które dziś są dorosłe, a owoce tego wychowania są... różne.
Rodzice czasami zbyt późno odkrywają, że wychowali egoistę, myśląc że dziecko z czasem samo zrozumie wartości, którymi kierowali się w życiu rodzice. Nikt nie rodzi się egoistą, staje się nim z czasem, rodzice mają spory wpływ na to, jakim człowiekiem będzie ich dziecko, ono może z czasem trafić na ludzi, którzy nadrobią braki wyniesione z domowego ogniska, ale mogą znaleźć podobnych sobie, wychowanych w duchu egoizmu ludzi, życie różnie się układa.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Śr mar 20, 2019 18:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13167
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Tu się nie zgodzę: każdy rodzi się egoistą. Dopiero rozwijanie empatii w procesie wychowania i socjalizacji pomaga ten egoizm ograniczyć. Ale dzieci są różne i to samo wychowanie w tej samej rodzinie nie daje tych samych efektów u każdego dziecka.


Śr mar 20, 2019 20:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 22:01
Posty: 1342
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Robek napisał(a):
ARHIZ napisał(a):
Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej podstawy, interpretacji faktów. Jednak nie każdemu zależy na rozwijaniu w sobie wdzięczności.




Komu i za co, ma być ta wdzięczność?

A to różnie, co kto lubi. Teiści mogą być wdzięczni Bogu, w treningach coachingowych będzie to raczej coś bezosobowego (taki Grzesiak mówi wręcz o rytuałach wdzięczności), część buddystów mówi o cieszeniu się z tego co mamy i skupianiu się na tych radosnych chwilach. Możnaby pewnie wymieniać dalej, do wyboru, do koloru. Oczywiście jeżeli ktoś lubi i chce.

_________________
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction:
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com - blog
https://www.facebook.com/Wachlarzem-o-aloes-1499129103717492/ - fanpage


Śr mar 20, 2019 20:49
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1334
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Kael napisał(a):
Tu się nie zgodzę: każdy rodzi się egoistą. Dopiero rozwijanie empatii w procesie wychowania i socjalizacji pomaga ten egoizm ograniczyć. Ale dzieci są różne i to samo wychowanie w tej samej rodzinie nie daje tych samych efektów u każdego dziecka.

Tylko, że to kategoria stwierdzeń typu: każdy rodzi się ateistą. Jeżeli uważasz, że brak świadomości podmiotu nie ma znaczenia i na tej podstawie kategoryzujesz kim ktoś jest, to owszem można uzasadnić swoją tezę na tej samej zasadzie co ateizm osesków. Dla małego dziecka pojęcia abstrakcyjne takie jak egoizm czy empatia to jakiś kosmos, ponieważ nie jest jeszcze zdolne zrozumieć potrzeb drugiego człowieka, ale to nie znaczy, że rodzi się bez zmysłu moralnego, gdyż zdolność do empatii pojawia się już po paru miesiącach życia, potrzeba jednak czasu, by dziecko nauczyło się rozpoznawać i wykorzystywać empatię w relacjach z innymi ludźmi dzięki neuronom lustrzanym.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Śr mar 20, 2019 21:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5579
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
ARHIZ napisał(a):
A to różnie, co kto lubi. Teiści mogą być wdzięczni Bogu, w treningach coachingowych będzie to raczej coś bezosobowego (taki Grzesiak mówi wręcz o rytuałach wdzięczności), część buddystów mówi o cieszeniu się z tego co mamy i skupianiu się na tych radosnych chwilach. Możnaby pewnie wymieniać dalej, do wyboru, do koloru. Oczywiście jeżeli ktoś lubi i chce.




Wydaje mi się, że gadasz bez sensu, ktoś ma chorobę genetyczna, i bez przerwy, skóra mu odchodzi od ciała, no i taki ktoś ma być radosny? tutaj widać jaki ten buddyzm i reinkarnacja, jest czymś całkowicie niedorzecznym.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr mar 20, 2019 22:46
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 7534
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
A najgorsze draństwo że taki reinkarnacjonista powie że ten ktoś jest sam sobie winny, za winy sprzed kilkuset lat, choć ziemska władza przedawnia najgorsze zbrodnie po kilkunastu.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Śr mar 20, 2019 23:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 22:01
Posty: 1342
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Według dzisiejszej psychologii człowiek postrzega świat poprzez konstrukty myślowe. Polecam poczytać chociażby o Christopherze Reeve, o tym jak poradził sobinie z niepełnosprawnością. Ale to nie jest temat o psychoterapii, ani tym bardziej reinkarnacji. Zawsze można założyć, jeśli jest potrzeba.

_________________
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction:
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com - blog
https://www.facebook.com/Wachlarzem-o-aloes-1499129103717492/ - fanpage


Cz mar 21, 2019 8:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5579
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Wracając do głównego wątku, czyli problemu tego 30 latak z rodzicami.
To ja mam swoją teorie, może nawet prawdziwą :mrgreen: bo gdyby "fscamilo" był absolutnie pewien że rodzice jemu finansowo pomogą, to już rok może dwa przed swoim ślubem, powiedziałby do rodziców" słóchajcie moi rodzice, samemu zbieram pieniądze na ślub i wesele w Hipszanii, więc wy musicie mi kupić mieszkanie, jak również kiedy sie do tego mieszkania wraz z żoną wyprowadze, to będziecie mi co miesiąc dawać po 200zł, w końcu z czegoś musze żyć, a pieniądze które będe zarabiał to jest za mało." no i pojawia sie pytanie, dlaczego "fscamilo" będąc całkowicie pewny tego że rodzice mu pomogą, nie odbył takiej rozmowy? dlaczego o tym nie mówił?
Być może "fscamilo" zakładał że mieszkając z rodzicami nie będzie o tym mówił, ponieważ może się okazać że rodzice nie będą skłonni dać mu na przód tak dużych pieniędzy, natomiast jak się wyprowadzi to będzie inaczej, "fscamilo" pewnie myślał że coś się zmieni, że rodzice sami będą skłonni go finansować, no ale niestety, poleganie na własnych przeczuciach, nadziejach, fantazjach, często się nie sprawdza.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt mar 22, 2019 12:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3178
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
https://kobieta.wp.pl/organizacja-chrzt ... 160396417a

Niby artykuł o czymś innym, ale motyw jakby ten sam. Nie tylko u młodych małżonków, także u młodych rodziców widać mentalność roszczeniowych nastolatków. Jeżeli szwagier, sąsiad lub znajomy dostał od rodziców fajną zabawkę, to mi też mają kupić... ech.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Cz kwi 18, 2019 5:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39977
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
bert04 napisał(a):
https://kobieta.wp.pl/organizacja-chrztu-dziecka-matka-placze-bo-tesciowie-odmowili-wylozenia-pieniedzy-6369274160396417a

Niby artykuł o czymś innym, ale motyw jakby ten sam. Nie tylko u młodych małżonków, także u młodych rodziców widać mentalność roszczeniowych nastolatków. Jeżeli szwagier, sąsiad lub znajomy dostał od rodziców fajną zabawkę, to mi też mają kupić... ech.

Przecież to im się należało.
Fakt, ja też 4 moich wnuków w większości finansowo zafundowałam, przygotowałam w moim mieszkaniu chrzciny - ale młodzi wtedy nie mieli jeszcze swoich mieszkań, lub gnieździli sie w maleńkiej kawalerce, więc logiczne, że posiadając 4 pokojowe mieszkanie (74 m2) obiad po chrzcie był u mnie.
Ale znam i takich rodziców, którzy gdy dziecko założy rodzinę stosują zasadę radź sobie sam.


Cz kwi 18, 2019 7:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3178
Post Re: Problem 30-latka w relacji z rodzicami
Alus napisał(a):
Przecież to im się należało.
Fakt, ja też 4 moich wnuków w większości finansowo zafundowałam, przygotowałam w moim mieszkaniu chrzciny - ale młodzi wtedy nie mieli jeszcze swoich mieszkań, lub gnieździli sie w maleńkiej kawalerce, więc logiczne, że posiadając 4 pokojowe mieszkanie (74 m2) obiad po chrzcie był u mnie.


Moi rodzie (z obu stron) też nam pomagali, jak byliśmy "na dorobku", czy finansowo czy inaczej. Ale nas nie było wtedy stać na kupno mieszkania, o podróży poślubnej do Hiszpanii nie wspominając. Ba, pierwsza podróż "poślubna" była u nas po pierwszym dziecku, i nie kosztowała tyle, co u autora wstępniaka. I zawsze ta pomoc była jako wyjątek, a kwestie finansowe były omawiane przed wdawaniem się w koszty. A od kiedy się odkuliśmy i mamy stałe prace, to u nas odbywa się 90% rodzinnych imprez, bo teraz to my mamy największy lokal i możliwości. Jak przykładowo za parę dni, kiedy będzie u nas w sumie 12 ludzi na "śniadaniu" ze sporą ilością jajek.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Cz kwi 18, 2019 10:02
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL