Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt paź 30, 2020 9:32



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Paradoks 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 1727
Post Re: Paradoks
@Dex, nie wchodząc w Twoją duszę i wiedząc, że czasami ludzkie życie jest bardzo skomplikowane, chciałbym powiedzieć, iż jest możliwość zawarcia ślubu kościelnego z dyspensą od formy gdyby partner wyraźnie nie chciał ślubu kościelnego czy tez tzw. sanatio in radice. Stąd wcześniej zadałem pytanie jaki jest powód, że Twoja żona nie chce tego ślubu.

_________________
MODERATOR


Wt kwi 28, 2020 15:20
Zobacz profil
Post Re: Paradoks
Dex napisał(a):
Si. Empatię.
Życie w czystości. Bardzo to szlachetne lecz bądźmy szczeży, osiągalne tylko dla nielicznych. Takich małżeństw na palcach jednej ręki można policzyć. Człowiek jest grzeszny i zawsze się kij na niego znajdzie. Nie poprzez ten grzech to przez inny i już po życiu w czystości. Tak więc mamy dlatego spowiedź i pokutę. Skoro inni mogą, czemu nie ja. Sam ze sobą ślubu nie wezmę kiedy żona nie chce. A kto porzuca dom swój i rodzinę swoją, naraża najbliższych na żal i cierpienie rozstania. Chyba tylko wyrodny ojciec, taki poniżej godności ludzkiej. I tak to się kręci. Błędne koło.


Rozgrzeszenie jest wtedy kiedy istnieje szczery żal za grzechy i wtedy kiedy istnieje także postanowienie poprawy, kiedy człowiek stara się nie popadać w grzechy. Ty jesteś w takiej sytuacji iż żyjesz w małżeństwie cywilnym a z tego co piszesz nie żyjesz w białym małżeństwie, czyli współżycie jest obecne.

Dlaczego nie porozmawiasz z żoną i nie wyjaśnisz jej tego że ślub kościelny ma dla Ciebie znaczenie, ponieważ ma dla Ciebie znaczenie i wartość uzyskanie rozgrzeszenia i życie życiem sakramentalnym w Kościele?

Tutaj jest kwestia zbawienia Twojego i Twojej żony. Przecież kochasz swoją rodzinę i żonę, miłość to pragnienie dobra dla osoby kochanej. A nie ma większego dobra dla człowieka jak życie z Bogiem i zbawienie, cel i sens istnienia człowieka.

Czy gdybyś miał ratować rodzinę i żonę przed niebezpieczeństwem, czy nie zmobilizowałbyś wszystkich sił aby to uczynić?


Wt kwi 28, 2020 15:29

Dołączył(a): Cz paź 31, 2019 19:29
Posty: 9
Post Re: Paradoks
O czym piszesz. Rozgrzeszenie jest wtedy kiedy istnieje szczery żal za grzechy. Tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc ludzie chodzą do spowiedzi i ciągle popełniają ten sam lub podobny grzech i jak z rękawa dostają rozgrzeszenia, bo co, bo zachidzi podejżenie że żałują za grzechy i postanawiają poprawę. To skąd ta nagminność grzechów. Ja choćbym sercem bolącym płakał, prosił całą duszą o wybaczenie grzechów, nikt mnie w kościele nie wysłucha. Kapłan z "ambony" ciągle nawołuje - kto nie przyjmuje Ciała Jezusa Chrystusa nie zasługuje na życie wieczne. Ot sprzeczność, a ktoś kto tego pragnie jest przez duchownych odtrącany. Może jestem głupi, ale jedno wiem. Nie wolno zabraniać ludziom zbliżyć się do Jezusa.


Wt kwi 28, 2020 16:24
Zobacz profil
Post Re: Paradoks
Dex – to jest naprawdę skomplikowana sytuacja, której nikt na tym forum Ci nie rozwiąże. Zwłaszcza, że odmawiasz odpowiedzi na podstawowe pytanie, o to jakimi motywami kieruje się Twoja żona. Powinieneś raczej pogadać z kapłanem i szczerze przedstawić mu swoją sytuację.


Wt kwi 28, 2020 16:53
Post Re: Paradoks
Dex napisał(a):
O czym piszesz. Rozgrzeszenie jest wtedy kiedy istnieje szczery żal za grzechy. Tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc ludzie chodzą do spowiedzi i ciągle popełniają ten sam lub podobny grzech i jak z rękawa dostają rozgrzeszenia


Nie zawsze tak jest, to jest także podobna sytuacja jak życie w wolnych związkach / konkubinacie, kiedy dwoje żyje ze sobą, mieszkają ze sobą bez ślubu, bez małżeństwa sakramentalnego, te osoby także nie zawsze otrzymują rozgrzeszenie, bowiem jeśli kapłan zna sytuację, to że taka osoba nadal w takim związku tkwi, to przecież nie może także sakramentu spowiedzi traktować w taki sposób jak to portretujesz że rozgrzeszenie, następny proszę, rozgrzeszenie, następny proszę, jak jakiś ''rozgrzeszeniomat''.

Miłosierdzie Boże jest bez granic, dla każdego kto tego miłosierdzia i miłości Boga pragnie i potrzebuje, a potrzebuje każdy z nas, i należy sprawę traktować jak najbardziej poważnie i mieć jak najbardziej poważne podejście do sakramentu spowiedzi, do życia, i ogólnie do sakramentów.

Cytuj:
To skąd ta nagminność grzechów.


Zbyt proste stwierdzenie i nie sądzę że nawet prawdziwe. Zuchwałe podejście i szafowanie Miłosierdziem Bożym należy do grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, a ten grzech nie będzie przebaczony, jak to sam Jezus Chrystus zapowiedział.

Cytuj:
Ja choćbym sercem bolącym płakał, prosił całą duszą o wybaczenie grzechów, nikt mnie w kościele nie wysłucha. Kapłan z "ambony" ciągle nawołuje - kto nie przyjmuje Ciała Jezusa Chrystusa nie zasługuje na życie wieczne. Ot sprzeczność, a ktoś kto tego pragnie jest przez duchownych odtrącany. Może jestem głupi, ale jedno wiem. Nie wolno zabraniać ludziom zbliżyć się do Jezusa.


Dex, istnieje komunia duchowa, ale nie wiem czy jest możliwość przyjmowania jej jeśli dana osoba nie jest w stanie łaski uświęcającej, podobnie jak w przyjmowaniu sakramentalnej komunii. Jednak zawsze możesz ofiarować Bogu to wszystko czego doświadczasz, powierzyć Bogu tę sprawę, siebie, żonę, dzieci, modlić się, prosić Boga o pokierowanie Cię w/g Jego woli, jest taka modlitwa - Jezu oddaję Ci siebie, Ty się tym zajmij.

A ze swojej strony także pragnąć przemiany, bliskości Boga i życia z Bogiem, Bóg Cię nie odtrąca. I Ty nie oddalaj się. Bóg zna Twoje pragnienia serca i duszy, Twoje doświadczenia i to co przeżywasz.

Powinieneś zwrócić się w tej sprawie do kompetentnej osoby, duchownej osoby, co masz czynić w takiej sytuacji kiedy żona nie zgadza się na ślub kościelny. I dlaczego stawia taką granicę, dlaczego nie chce tego ślubu, przecież jeśli Cię kocha to chociażby ze względu na Ciebie, powiedziałeś jej co przeżywasz z tego powodu? Przecież nawet jeśli nie jest wierząca, to i ateista może wziąć ślub z katolikiem, wyznawca innej wiary także. Ale faktem jest że my nie potrafimy być może Ci pomóc, potrzebujesz pomocy kogoś kompetentnego, kogoś kto mógłby Cię dobrze pokierować co czynić w takiej sytuacji. Bo samo rozżalenie nie jest tym wyjściem z sytuacji.


Wt kwi 28, 2020 17:35

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41062
Post Re: Paradoks
Dex napisał(a):
O czym piszesz. Rozgrzeszenie jest wtedy kiedy istnieje szczery żal za grzechy. Tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc ludzie chodzą do spowiedzi i ciągle popełniają ten sam lub podobny grzech i jak z rękawa dostają rozgrzeszenia, bo co, bo zachidzi podejżenie że żałują za grzechy i postanawiają poprawę. To skąd ta nagminność grzechów. Ja choćbym sercem bolącym płakał, prosił całą duszą o wybaczenie grzechów, nikt mnie w kościele nie wysłucha. Kapłan z "ambony" ciągle nawołuje - kto nie przyjmuje Ciała Jezusa Chrystusa nie zasługuje na życie wieczne. Ot sprzeczność, a ktoś kto tego pragnie jest przez duchownych odtrącany. Może jestem głupi, ale jedno wiem. Nie wolno zabraniać ludziom zbliżyć się do Jezusa.

Ależ wolno, możesz chodzić do kościoła kiedy zechcesz. Możesz wzbudzać w sobie szczery żal za grzechy, odprawiać pokutę, starać sie zadośćuczynić za popełnione zło i przyjmować duchową Komunię św.
Zależy gdzie mieszkasz, w wielu miastach jest duszpasterstwo dla małżeństw niesakramentalnych.
Możesz poszukać w necie czy pobliżu gdzie mieszkasz istniej tego rodzaju duszpasterstwo i tam poszukać pomocy.


Wt kwi 28, 2020 18:30
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2533
Post Re: Paradoks
bramin napisał(a):
@Dex, nie wchodząc w Twoją duszę i wiedząc, że czasami ludzkie życie jest bardzo skomplikowane, chciałbym powiedzieć, iż jest możliwość zawarcia ślubu kościelnego z dyspensą od formy gdyby partner wyraźnie nie chciał ślubu kościelnego czy tez tzw. sanatio in radice. Stąd wcześniej zadałem pytanie jaki jest powód, że Twoja żona nie chce tego ślubu.


Ja też o tym pomyślałem. Trzeba zapytać o tę sprawę swojego proboszcza. Jeśli proboszcz powie, że nie jest kompetentny, należy zwrócić się do kurii biskupiej z prośbą o rozwiązanie problemu i ewentualne dyspensy.

_________________
MODERATOR


Wt kwi 28, 2020 20:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz paź 31, 2019 19:29
Posty: 9
Post Re: Paradoks
Equuleuss, nie wiem kim jesteś ale serdeczne Bóg zapłać za Twoje słowa. To jest to czego najbardziej teraz potrzebowałem. Już wiem co czynić:
-Jezu, oddajemy się Tobie, ja i cała moja rodzina.
-Jezu, Ty się tym zajmij. I jeszcze jedno.
-Bądź wola Twoja Panie.
Tak było od zawsze, w modlitwie nasza nadzieja i siła. Być może tęsknota za Eucharystią to zuchwalstwo z mojej strony ale to już nie człowiek oceniał będzie.


Wt kwi 28, 2020 20:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lip 10, 2019 11:46
Posty: 204
Post Re: Paradoks
A co z tkz. Ślubem jednostronnym, który już proponowano?


Śr kwi 29, 2020 6:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41062
Post Re: Paradoks
inga_hp napisał(a):
A co z tkz. Ślubem jednostronnym, który już proponowano?

Aby doszło do ślubu jednostronnego oboje małżonkowie muszą być obecni przy sakramencie małżeństwa. Siłą nikt nie wciągnie osoby do kościoła.


Śr kwi 29, 2020 7:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lip 10, 2019 11:46
Posty: 204
Post Re: Paradoks
Alus napisał(a):
inga_hp napisał(a):
A co z tkz. Ślubem jednostronnym, który już proponowano?

Aby doszło do ślubu jednostronnego oboje małżonkowie muszą być obecni przy sakramencie małżeństwa. Siłą nikt nie wciągnie osoby do kościoła.

A gdzie coś ktoś takiego twierdził? Od autora Tylko wiemy że żona nie chce ślubu kościelnego zatem nie musi go brać. Bo jest coś takiego jak ślub jednostronny. Autor nic nie napisał że żona do koscia wejść nie chce etc.


Śr kwi 29, 2020 9:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41062
Post Re: Paradoks
inga_hp napisał(a):
Alus napisał(a):
inga_hp napisał(a):
A co z tkz. Ślubem jednostronnym, który już proponowano?

Aby doszło do ślubu jednostronnego oboje małżonkowie muszą być obecni przy sakramencie małżeństwa. Siłą nikt nie wciągnie osoby do kościoła.

A gdzie coś ktoś takiego twierdził? Od autora Tylko wiemy że żona nie chce ślubu kościelnego zatem nie musi go brać. Bo jest coś takiego jak ślub jednostronny. Autor nic nie napisał że żona do koscia wejść nie chce etc.

Nie musi żona brać ślubu, tzn wyznawać przyrzeczenie, ale musi być obecna gdy małżonek takowe składa.
Zatem pytam - w jaki sposób zmusić żonę/konkubinę, aby razem z mężem/konkubentem udała sie do kościoła i wraz z mężem/konkubentem podeszła do ołtarza.
Podczas sakramentu małżeństwa Bóg jest świadkiem, a narzeczeni ślubują sobie wzajem przyrzekam ci...


Śr kwi 29, 2020 10:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lip 10, 2019 11:46
Posty: 204
Post Re: Paradoks
Cytuj:
Nie musi żona brać ślubu, tzn wyznawać przyrzeczenie, ale musi być obecna gdy małżonek takowe składa.
Zatem pytam - w jaki sposób zmusić żonę/konkubinę, aby razem z mężem/konkubentem udała sie do kościoła i wraz z mężem/konkubentem podeszła do ołtarza.
Podczas sakramentu małżeństwa Bóg jest świadkiem, a narzeczeni ślubują sobie wzajem przyrzekam ci...

przecież nie da sie nikogo do niczego zmusic. Mozna tylko prosic i próbować przekonać a każdy w swojej wolności zrobi co chce. Wiec takie pytanie jest bezzasadne.


Śr kwi 29, 2020 10:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1080
Post Re: Paradoks
Współczuję autorowi wątku. Uważam, że należy poważnie podchodzić do seksualności i nie traktować jej jako źródła przyjemności, lecz jako coś, co może istnieć tylko w "wyjątkowej ceremonii", także (i tylko) w małżeństwie sakramentalnym (poza nim wszyscy powinni wybić sobie z głowy jakiekolwiek zaspokajanie pociągu płciowego). Przykre jest to, że w związkach niekatolickich dochodzi do wyrażania seksualności, a nawet prokreacji. Wydaje mi się, że ślub kościelny ludzie powinni brać znacznie wcześniej, niż obecnie biorą (szczególnie mężczyźni) i po tym ślubie płodzić potomstwo w młodym wieku.

Czy rezygnacja ze spania i życia w jednym łóżku, pokoju (i oczywiście z zaspokajania libido) wystarcza, aby osoby, które żyją w związku niesakramentalnym (zwłaszcza wtedy, gdy mają potomstwo) mogły nie mieć grzechu śmiertelnego, mogły nie uprawiać cudzołóstwa czy nierządu? Czy życie "jak brat z siostrą", "aseksualnie", mimo mieszkania wspólnie w jednym domu czy mieszkaniu (szczególnie wtedy, gdy taka para ma dziecko lub dzieci), niweluje niemożność przyjmowania Komunii Świętej?

Osobiście uważam pociąg płciowy (nieważne, czy heteroseksualny, czy nie) za wielkie zło i śmiertelnego wroga, znienawidziłem go, jest on gorszy niż narkotyki, nikotyna, etanol... Pociąg płciowy to przyczyna mnóstwa tragedii, zwłaszcza moralnych i pośmiertnych. Normalny pociąg płciowy jest także zły. Wypowiadam wojnę. Nie chcę zaspokajać nawet pociągu romantycznego, bo chcę żyć w czystości seksualnej i celibacie dla Królestwa Bożego, mimo tego, że mam ewidentny pociąg płciowy, którego chcę się całkowicie pozbyć na zawsze, pociąg płciowy jest mi tylko zawadą. Wierzę, że Jezus i Maryja, a nawet św. Józef, nie odczuwali w ogóle pociągu seksualnego, a nawet romantycznego - przez całe swoje życie.

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Pt sie 21, 2020 13:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1843
Post Re: Paradoks
niewazny12 napisał(a):
Osobiście uważam pociąg płciowy (nieważne, czy heteroseksualny, czy nie) za wielkie zło

Moze dalo by sie problem rozwiazac gdyby napisac podanie do Najwyzszego z prosba o modyfikacje jego dziela. Mozna by rowniez zaproponowac troche innych udoskonalen jego stworzen.


Pt sie 21, 2020 18:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL