Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 15, 2018 21:57



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 180 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Pytanie co zrobisz z tymi doświadczeniami, jak one wpłyną na Twoje przyszłe doświadczenia?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz lis 08, 2018 17:26
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 5084
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Pogaduszki przy butelce wina przeniesione tu: viewtopic.php?f=27&t=40944&p=1020022#p1020022

_________________
https://www.siepomaga.pl/adamwituski
https://www.siepomaga.pl/maja-kultys


Cz lis 08, 2018 18:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1198
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
Według mojego modelu Prawda/to co jest/Rzeczywistość jest niezależna od modeli. .............................
ot robię sobie samochód na zamówienie.)

Wlasnie. Prawda jest niezalezna od modeli wiec Twoj, zrobiony na zamowienie model, moze miec usterki. I moze sporo kosztowac. Kazdego o kim napisalas 'ktoś wie że robi dobrze'


Cz lis 08, 2018 20:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1198
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
Większość ateistów moim zdaniem nie wierzy w Boga dlatego, że przedstawiano im zbyt infantylny model Boga w stosunku do ich modelu rzeczywistości.
.

Tak sobie zestawia te wypowiedz z Twoim:
"Ateista też ma swój obraz Boga i swoją ontologię w której taki byt trafia do szufladki 'nieistniejące', odrzuca istnienie swojego obrazu Boga, wcale nie jest to równoznaczne z odrzuceniem Boga, bo może Go intensywnie poszukiwać pod innymi nazwami : Miłość, Prawda, Wolność, Moc, Piękno..."

Dokladnie to co stwierdzono w Lumen Gentium (masz intuicje) "Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wy­raźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie.
Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje
jako przygotowanie do Ewangelii"

Trudno mowic o winie gdy "przedstawiano im zbyt infantylny model Boga" jak napisalas.


Cz lis 08, 2018 21:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Robaczku, mówię o odrzuceniu modelu antopomorficznego Boga jaki niestety kreuje system edukacji, kultura. Odrzucenie Boga jako bytu który jest gdzieś w fizycznym niebie i patrzy na nas z góry, ma swoje aniołki ze skrzydełkami i aureolkami, siedzi sobie na tronie a po prawicy siedzi Jezus oczywiście też w aureolce... Sorki, ale tak mniej więcej przedstawiano mi Boga gdy już dawno operowałam abstrakcjami... Nadal wielu wierzących twierdzi że Bóg ma postać starszego faceta z siwą brodą mieszkającego gdzieś w chmurach... Że opowieść o Arce trzeba traktować dosłownie... Kilka takich tekstów i nie zostaje nic innego jak odłożyć to między bajki i zacząć dążyć do wyższych idei, których nijak nie nie kojarzy z Bogiem, mimo że mówi się że Bóg jest Miłością... Po prostu człowiek już dysponuje wyższymi ideami, bytami abstrakcyjnymi będącymi bardzo realnymi i rzeczywistymi typu Miłość czy byty matematyczne i wylatuje mu się z czymś co w jego ontologii musi trafić do kategorii bajki i mity... Zauważ jak wiele osób się oburza gdy napiszę że dla mnie Bóg jest bytem abstrakcyjnym, nawet gdy podkreślam że byty abstrakcyjne to zupełnie coś innego niż byty wymyślone czy nieprawdziwe.... To zwykłe nieporozumienie wynikające z odmiennego stosowania pojęć.

Robaczku, mój model może mieć usterki tak samo jak każdy inny model... I usterki każdego mogą potencjalnie drogo kosztować - nikt nie da mi gwarancji że model który propaguje jest zgodny z Prawdą, tak samo jak ja sobie nie dam takiej gwarancji, ale wybieram odpowiedzialność za swoje błędy zamiast ponosić odpowiedzialność za cudze. A im bardziej kto twierdzi, że zna Prawdę, że ma na nią monopol tym bardziej czuję że coś jest nie tak. Gdy ktoś mówi że, jego zdaniem prawda jest taka a taka, ale poleca to samemu zweryfikować i jeszcze podaje przykładowe eksperymenty to jakoś bardziej mi się to podoba, bo nie potrafię uwierzyć w coś na zasadzie - "bo tak" i to niezależnie czy dotyczy to religii czy fizyki lub biologii czy też jakiejkolwiek innej dziedziny wiedzy lub życia, zawsze będę pytać 'dlaczego' ?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz lis 08, 2018 23:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 838
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
Nadal wielu wierzących twierdzi że Bóg ma postać starszego faceta z siwą brodą mieszkającego gdzieś w chmurach


Jest to o tyle ciekawe, iż np. Quinque nigdy nie spotkał osoby(nawet dziecka) która by wierzyła że Bóg to stary dziadek

_________________
"Jeśli proszę cie o rozum daj mi rozum mędrca
Uczucie chłodu zamiast ciepła, nie skuwaj lodu z serca
Zemsta pamięta, ciężka do grobu deska
Póki otwarta księga czekam na polu męstwa
Kiedy proszę cię o burzę uczyń ze mnie sztorm"


Pt lis 09, 2018 14:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
To masz dużo szczęścia że tak to ujmę, bo z moich obserwacji wynika że antropomorfizacja Boga jest czymś powszednim, równie często pojawia się traktowanie Boga jako światła. W sumie nic w tym złego dopóki się nie myli symbolu z desygnatem, niestety wystarczy zapytać o to jaką płeć ma Bóg i już robi się ciekawie...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt lis 09, 2018 16:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1198
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
W sumie nic w tym złego..

Otoz to wlasnie. Otoz to.
Co prawda uwazam ze, podobnie jak Quinque, ten stary dziadek chyba pomylil Ci sie z Mikolajem lub diedem Morozem (w swobodnej pisowni).
Chyba nic w tym zlego, ze kazdy z nas jakies tam swoje wyobrazenie Niewyobrazalnego ma ale jest bardzo zle a nawet tragicznie jezeli nie staramy sie podazac droga wyznaczona przez Niewyobrazalnego.
Np kazaniem na gorze lub nowym przykazaniem.


Pt lis 09, 2018 18:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1198
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
Gdy ktoś mówi że, jego zdaniem prawda jest taka a taka, ale poleca to samemu zweryfikować i jeszcze podaje przykładowe eksperymenty to jakoś bardziej mi się to podoba, bo nie potrafię uwierzyć w coś na zasadzie - "bo tak" i to niezależnie czy dotyczy to religii czy fizyki lub biologii czy też jakiejkolwiek innej dziedziny wiedzy lub życia, zawsze będę pytać 'dlaczego' ?

Po prostu mowisz to co w KKK pisze o sumieniu.
I jego ksztaltowaniu.
"KKK 1790 Człowiek powinien być zawsze posłuszny pewnemu sądowi swojego sumienia. Gdyby dobrowolnie działał przeciw takiemu sumieniu, potępiałby sam siebie. Zdarza się jednak, że sumienie znajduje się w ignorancji i wydaje błędne sądy o czynach, które mają być dokonane lub już zostały dokonane.

KKK 1791 Ignorancja często może być przypisana odpowiedzialności osobistej. Dzieje się tak, "gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu" (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 16). W tych przypadkach osoba jest odpowiedzialna za zło, które popełnia.

KKK 1792 Nieznajomość Chrystusa i Jego Ewangelii, złe przykłady dawane przez innych ludzi, zniewolenie przez uczucia, domaganie się źle pojętej autonomii sumienia, odrzucenie autorytetu Kościoła i Jego nauczania, brak nawrócenia i miłości mogą stać się początkiem wypaczeń w postawie moralnej.

KKK 1793 Jeśli – przeciwnie – ignorancja jest niepokonalna lub sąd błędny bez odpowiedzialności podmiotu moralnego, to zło popełnione przez osobę nie może być jej przypisane. Mimo to pozostaje ono złem, brakiem, nieporządkiem. Konieczna jest więc praca nad poprawianiem błędów sumienia."

Podkreslilem "czesto". To znaczy "nie zawsze"


Pt lis 09, 2018 18:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Robaczku to może opisz swój obraz Boga? Ma płeć, umysł w znaczeniu myśli, opinie? Może się obrażać, można go skrzywdzić? Na ile udało Ci się odantropomorfizować Boga?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt lis 09, 2018 19:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1198
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
Robaczku to może opisz swój obraz Boga? Ma płeć, umysł w znaczeniu myśli, opinie? Może się obrażać, można go skrzywdzić? Na ile udało Ci się odantropomorfizować Boga?

Juz sie robi...
Ale najpierw opisz mi Bolero Ravela


Pt lis 09, 2018 19:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Nie opiszę bo nie wiem to co jest, jedynie mogę sprawdzić w Google ale nie o to chodzi, rozsądniej jak podasz coś czego jakiś obraz posiadam.

Jasne że możesz uznać że nie da się Boga nijak opisać, ale wówczas może być dosłownie wszystkim i niczym, a jednak nie uważasz że jest np Tobą albo monitorem, nie uważasz że jest emocją, uczuciem, poglądem, pustym pojęciem, więc jakieś cechy mu przypisujesz, lokujesz w jakiś kategoriach bytów/istnień, prawda?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt lis 09, 2018 19:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Może ja opiszę swój aktualny obraz Boga : jest to byt abstrakcyjny, obiektywny/nie zależny od innych bytów, jest czystym Istnieniem/Byciem/Świadomością, podmiotową i doskonałą formą Miłości, Piękna, Wolności, Prawdy, Dobra, Życia, Mocy , itd. Jest poza wszelkimi dualnościami i innego rodzaju podziałami. Jest Źródłem wszystkiego co jest.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt lis 09, 2018 20:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1198
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
IrciaLilith napisał(a):
Może ja opiszę swój aktualny obraz Boga : jest to byt abstrakcyjny, obiektywny/nie zależny od innych bytów, jest czystym Istnieniem/Byciem/Świadomością, podmiotową i doskonałą formą Miłości, Piękna, Wolności, Prawdy, Dobra, Życia, Mocy , itd. Jest poza wszelkimi dualnościami i innego rodzaju podziałami. Jest Źródłem wszystkiego co jest.

To wszystko bardzo ladnie.
Tylko czy to jest najwazniejsze?
Moze Bog jest tym ktory nam polecil: "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem"
Albo jest Tym o kim jest mowa w prefacji: "Ty stworzyłeś wszystko, co jest na świecie, i sprawiłeś, że zmieniają się pory roku. Ty stworzyłeś człowieka na swoje podobieństwo i poddałeś mu wszechświat godny podziwu, aby w Twoim imieniu panował nad całym stworzeniem"


So lis 10, 2018 13:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: "Choćby ktoś z umarłych powstał" - czyżby nieprawda?
Najważniejsze i mniej ważne ma sens tylko w dualnym świecie porównywania i oceniania wszystkiego względem wszystkiego. To tylko moja przybliżona definicja mojego obrazu Boga.
W czym masz problem, aby swoimi słowami przedstawić swój obraz Boga? Mówisz mi, że wierzysz w Boga, a nie potrafisz go opisać choćby przymiotnikami, choćby w dualny sposób, porównując z tym co jest powszechnie znane... To oczywiste że nie będzie to pełna definicja, bo Boga nie da się zdefiniować słowami, ale nie proszę o definicję Boga a o opisanie Twojego subiektywnego obrazu Boga.
To jak z zdefiniowaniem jakiejkolwiek wyższej wartości, nigdy definicja nie będzie pełna, ale można ją zaprezentować jako własną subiektywną definicję... Np dla mnie Miłość to jednoczenie, szacunek, pragnienie dobra i rozwoju obiektu miłości, to największa siła wszechświata, o wiele silniejsza niż siły fizyczne; wiąże się z uczuciem miłości/lubienia/pragnienia/przywiązania, ale jest czymś dużo więcej, wiąże się z emocją zakochania/pożądania, ale jest czymś dużo dużo więcej...
Jasne że taka definicja nie oddaje sensu Miłości, bo jest tylko definicją i to subiektywną, tak samo nie oczekuję definicji Boga a proszę o przybliżony opis Twojego obrazu Boga...
Może serio mam dobre wrażenie że osoby wierzące mają z tym jakiś problem, może nawet większy niż ateiści, którzy często właśnie dlatego nie wierzą w Boga, bo dochodzą do wniosku że w sumie to nawet nie wiedzą co to za byt, że obraz jaki im się wyłania jest wewnętrznie sprzeczny...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So lis 10, 2018 14:33
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 180 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL