Autor |
Wiadomość |
czuowiek
Dołączył(a): Pt mar 02, 2012 16:32 Posty: 1029
|
 Re: Tydzień apostazji
Jajko napisał(a): M.in. dlatego nie zapisałem "dobrowolnie" mojego dziecka do tej organizacji. Po co ma mieć kłopoty w przyszłości. Kościół powinien się cieszyć z każdego dziecka, którego nie ochrzczono i którego nie uczy się o "bozi na chmurce". Bo jako to, które nigdy nie poznało prawdy o Bogu, będzie z definicji w razie czego zbawione... (lumen gentium)... Bo po chrzcie już nie jest tak prosto - wtedy już trzeba uważać, żeby np. nie popełnić "grzechu śmiertelnego"... Ochrzczony, który odszedł od Kościoła ma o wiele bardziej przegwizdane, niż nieochrzczony, który nigdy w Kościele nie był, bo nikt go nie poinformował o tym, że w ogóle jest taka możliwość... Ot, taki mały paradoksik... 
_________________ Johnny99: "Wszyscy, włącznie z tobą, wiedzą, że nikt nie wierzy w żadnego Potwora, a działalność Koscioła Spaghetti ma na celu wyśmiewanie wiary. Jest to tzw. wiedza powszechna."
|
N gru 07, 2014 13:19 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Tydzień apostazji
JedenPost napisał(a): Yarpen_Zirgin napisał(a): To, że ty się nie mogąc pogodzić ze swoją przynależnością do Kościoła, negujesz ten fakt, to jeszcze nie oznacza, iż "nikt" tego zdania nie podziela. Przecież to prawda, obiektywna. Masz coś, czym możesz poprzeć swoją opinię? Cytuj: Nawet większość katolików nie wierzy w takie banialuki, jak to co opowiadasz. Jak wyżej. Cytuj: Yarpen_Zirgin napisał(a): No to masz jeszcze gorzej niż w Kościele, bo u nas przynależność jest dobrowolna Fajnie. Zatem skoro nie zapisywałem się, nie przyjmowałem chrztu - logiczne, że nie mam nic wspólnego. Rodzice Cię "zapisali", więc masz sporo wspólnego. Pretensje skieruj do nich, ale nic to nie zmieni w fakcie, że jesteś katolikiem.
|
N gru 07, 2014 13:50 |
|
 |
czuowiek
Dołączył(a): Pt mar 02, 2012 16:32 Posty: 1029
|
 Re: Tydzień apostazji
Mierny, bierny, ale "wierny". Oczyma wyobraźni widzę kapłana, który z szerokim uśmiechem mówi do ateisty: "A możesz sobie nawet i zrobić "kupę" na ołtarzu, ale i tak jesteś katolikiem"! 
_________________ Johnny99: "Wszyscy, włącznie z tobą, wiedzą, że nikt nie wierzy w żadnego Potwora, a działalność Koscioła Spaghetti ma na celu wyśmiewanie wiary. Jest to tzw. wiedza powszechna."
|
N gru 07, 2014 13:59 |
|
|
|
 |
JedenPost
Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17 Posty: 11383
|
 Re: Tydzień apostazji
Yarpen_Zirgin napisał(a): Rodzice Cię "zapisali", więc masz sporo wspólnego. Pretensje skieruj do nich, ale nic to nie zmieni w fakcie, że jesteś katolikiem. Miło sobie poroić? To rój chociaż konsekwentnie. Dopiero co pisałeś, że aby zostać katolikiem trzeba przyjąć chrzest. Już się z tego wycofujesz?
_________________ Lubię Starego czasem, to też sprawia że się wystrzegam otwartej z nim wojny Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.
|
N gru 07, 2014 14:02 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Tydzień apostazji
JedenPost napisał(a): Yarpen_Zirgin napisał(a): Rodzice Cię "zapisali", więc masz sporo wspólnego. Pretensje skieruj do nich, ale nic to nie zmieni w fakcie, że jesteś katolikiem. Miło sobie poroić? To rój chociaż konsekwentnie. Dopiero co pisałeś, że aby zostać katolikiem trzeba przyjąć chrzest. Już się z tego wycofujesz? Jak byś nie pomijał fragmentów moich postów, które ci nie pasują, to zauważyłbyś, że ja napisałem tak: Cytuj: Właśnie, że trzeba zrobić jedną konkretną rzecz, aby się znaleźć w Kościele: Przyjąć chrzest. Bez chrztu, na prośbę własną lub rodziców, nikt do Kościoła się nie dostanie.
|
N gru 07, 2014 14:06 |
|
|
|
 |
JedenPost
Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17 Posty: 11383
|
 Re: Tydzień apostazji
Niczego to nie zmienia. Nie przyjmowałem chrztu, finito. To, co robili rodzice to ich sprawa. Żadna ogranizacja, do której przyznależność jest dobrowolna nie forsuje takiego kuriozum, że wola pełnoletniej osoby bezpośrednio zainteresowanej nie ma zaczenia, zaś decydować ma deklaracja rodziców.
_________________ Lubię Starego czasem, to też sprawia że się wystrzegam otwartej z nim wojny Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.
|
N gru 07, 2014 14:12 |
|
 |
Jajko
Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34 Posty: 10131 Lokalizacja: Pierdzisłąwice
|
 Re: Tydzień apostazji
Yarpen, a apostata, który dostał potwierdzenie kościelne, że akt apostazji został przyjęty, jest katolikiem czy nie?
_________________ Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam... no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek
|
N gru 07, 2014 14:33 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Tydzień apostazji
JedenPost napisał(a): Niczego to nie zmienia. Nie przyjmowałem chrztu, finito. Twoje urojenia, że chrzest udzielony Ci na prośbę rodziców, nie był jego przyjęciem przez Ciebie, nic nie zmienią.  Cytuj: To, co robili rodzice to ich sprawa. Która dotyczyła Ciebie. Nic tego nie zmieni. Cytuj: Żadna ogranizacja, do której przyznależność jest dobrowolna nie forsuje takiego kuriozum, że wola pełnoletniej osoby bezpośrednio zainteresowanej nie ma zaczenia, zaś decydować ma deklaracja rodziców. Twoja wola decyduje o tym, czy będziesz dalej w Kościele, do którego włączyli Cię rodzice, czy też złożysz akt apostazji i go opuścisz.
|
N gru 07, 2014 15:38 |
|
 |
JedenPost
Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17 Posty: 11383
|
 Re: Tydzień apostazji
Yarpen_Zirgin napisał(a): JedenPost napisał(a): Niczego to nie zmienia. Nie przyjmowałem chrztu, finito. Twoje urojenia, że chrzest udzielony Ci na prośbę rodziców, nie był jego przyjęciem przez Ciebie, nic nie zmienią.  Oczywiscie, że nie był. Z punktu widzenia logiki, semantyki... z żadnego. Znów: kuriozalny pogląd uznawany tylko przez KRK. Yarpen_Zirgin napisał(a): Twoja wola decyduje o tym, czy będziesz dalej w Kościele, do którego włączyli Cię rodzice, czy też złożysz akt apostazji i go opuścisz. Moja wola decyduje o opuszczeniu KRK niezależnie do wewnątrzkościelnych wymysłów. Nie dziwota, że ludzie opuszczają instytucję, która nie rozumie znacznenia słowa "dobrowolność".
_________________ Lubię Starego czasem, to też sprawia że się wystrzegam otwartej z nim wojny Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.
|
N gru 07, 2014 16:35 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Tydzień apostazji
Z wolnej woli rodziców Kościół przyjął Cię do swojej wspólnoty, a ze swojej woli możesz go opuścić. Oczywiście tutaj nie wystarczy Twoje przekonanie "nie jestem w Kościele", tak samo jak nie wystarczy wymyślenie sobie "nie mam obywatelstwa RP", aby nie go nie mieć.
|
N gru 07, 2014 16:43 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Tydzień apostazji
Yarpen_Zirgin napisał(a): To nie jest kwestia "wiary", tylko faktu, że aktem, który włącza do Kościoła katolickiego jest chrzest (i tu nie ma już znaczenia to, czy ktoś wierzy w jego inne skutki), zaś odłączającym oświadczenie o apostazji. Czy możesz blizej wyjaśnic mechznizm, który powoduje to włączenie? I dlaczego tego włączenia nie da sie odwołać?
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
N gru 07, 2014 16:55 |
|
 |
JedenPost
Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17 Posty: 11383
|
 Re: Tydzień apostazji
Yarpen_Zirgin napisał(a): Z wolnej woli rodziców Kościół przyjął Cię do swojej wspólnoty, a ze swojej woli możesz go opuścić. Oczywiście tutaj nie wystarczy Twoje przekonanie "nie jestem w Kościele", tak samo jak nie wystarczy wymyślenie sobie "nie mam obywatelstwa RP", aby nie go nie mieć. 1. Znowu używasz nietrafnego porównania. 2. Znowu uciekasz od własnych słów, że do włączenia się do KRK konieczne jest przyjęcie chrztu.
_________________ Lubię Starego czasem, to też sprawia że się wystrzegam otwartej z nim wojny Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.
|
N gru 07, 2014 18:00 |
|
 |
JedenPost
Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17 Posty: 11383
|
 Re: Tydzień apostazji
Yarpen_Zirgin napisał(a): Z wolnej woli rodziców Kościół przyjął Cię do swojej wspólnoty, a ze swojej woli możesz go opuścić. Oczywiście tutaj nie wystarczy Twoje przekonanie "nie jestem w Kościele", tak samo jak nie wystarczy wymyślenie sobie "nie mam obywatelstwa RP", aby nie go nie mieć. 1. Znowu używasz nietrafnego porównania. 2. Znowu uciekasz od własnych słów, że do włączenia się do KRK konieczne jest przyjęcie chrztu.
_________________ Lubię Starego czasem, to też sprawia że się wystrzegam otwartej z nim wojny Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.
|
N gru 07, 2014 18:00 |
|
 |
bert04
Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51 Posty: 3963
|
 Re: Tydzień apostazji
czuowiek napisał(a): bert04 napisał(a): Jest taka generalna zasada, że Kościół nikogo nie wyrzuca, nawet największego grzesznika. Żeby wyjść z KRK trzeba samemu zgłosić taką wolę (apostazja). No to trzeba "zgłosić wolę", czy może jednak poza tą wolą koniecznym jest odegrać teatrzyk przed proboszczem zgodnie ze scenariuszem napisanym przez nasz episkopat, po to jedynie, żeby Kościół łaskawie przyznał, że nie należysz do Kościoła? Rodzice logują się na Twoje konto do FB i w Twoim imieniu (dla Twojego dobra) klikają "lubię to" na profilu pewnego Kościoła, aby zapewnić Ci zbawienie. Gdy zorientowałeś się, co rodzice bez Twojej zgody zrobili, chcesz odkliknąć "lubię to", czyli z menu chcesz wybrać "nie lubię", a tu się okazuje, że nie możesz kliknąć "nie lubię", dopóki Kościół facebookowi nie potwierdzi, że byłeś u kapłana z pięcioma świadkami i że "złożyłeś formalny akt wystąpienia", który polega na rytualnym zarżnięciu prosięcia w szałasie kapłana... Dopóki tego nie zrobisz, Kościół ten na swoim profilu będzie cały czas chwalił się publicznie, że "bert04 nas lubi". Słuchaj, czuowieku, czy ty kiedyś byłeś na takiej imprezce zwanej "chrzest"? To nie jest kliknięcie na lajka, tam trzeba dwóch chrzestnych, oboje muszą podesłać metryki i jakieś karteczki spowiedzi, do tego świeca, biała szatka. W czasie ceremonii cała grupa musi powtarzać szereg przysiąg, wyrzeczeń, ślubowań. W porównaniu z tym apostazja to mały pikuś. Przyczepić się można do tych dwóch świadków. Z drugiej strony widziano już, jak konie rzygają. Dziś ktoś wyśle apostazję, a za rok zakocha się w katoliczce i będzie chciał ślub koscielny. Albo napisze podanie o pracę w jakimś kościele. I wtedy zaczyna być ciekawie, bo niejeden próbuje wtedy wykręcić się sianem. Podobnie było z Polakami, którzy pracując na saksach chcieli zaoszczędzić na podatku kościelnym i potem dziwili się, że w PL im to jest liczone jako apostazja. Jak widać na tym przykładzie, czasem apostazja moze być za lekka.
_________________ Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem ...
(Koh 3:1nn)
|
N gru 07, 2014 21:30 |
|
 |
bert04
Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51 Posty: 3963
|
 Re: Tydzień apostazji
Jajko napisał(a): Jak bert "stracił wiarę, zwątpił w praktycznie całość nauczania Kościoła" rzym.-kat. (dla uściślenia), to ściągnął de facto na siebie ekskomunikę z mocy samego prawa. Zgadza się? Czy bert nadal był katolikiem, mimo że był ekskomunikowany i absolutnie nie wierzył w teorie katolickie? Napisz zapytanie do GIODO, oni są kompetentnym organem, żeby stwierdzać przynależność obywatela do KRK. Ewentualnie w razie wątpliwości - do NSA. A tak na powaznie, to oczywiście bzdury piszesz. Osoby, które ściągnęły na siebie ekskomunikę, nie dostają rozgrzeszenia (przynajmnie nie na "standardowej" spowiedzi). I nie myśl, że w konfesjonale każdy dostaje absolucję.
_________________ Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem ...
(Koh 3:1nn)
|
N gru 07, 2014 21:36 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|