Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 30, 2025 12:32



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Nieskończone miłosierdzie a (skończona) sprawiedliwość 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 16:47
Posty: 291
Post 
"Niedowiarek z pewnością powie: „– Czy może być sprawiedliwym ukaranie wiekuistymi cierpie-niami grzechu, który trwał zaledwie moment?” Ale jak, pytam, śmie grzesznik dla chwilowej przyjemności obrazić Boga w Jego nieskończonym majestacie? Piekło jest zaledwie niewielką karą za grzechy śmiertelne; obraza nieskończonego maje-statu zasługuje na nieskończenie wielką karę. „W każdym grzechu śmiertelnym”, jak mówi św. Bernardyn ze Sieny, „nieskończenie wielka obraza zadawana jest Bogu; a nieskończenie wielka krzywda zasługuje na nieskończenie wielką karę.”Poza tym, ponieważ potępieni nie są zdolni do zadośćuczynienia za grzechy, jakich się dopuścili, ich kara powinna być z konieczności niezmienna. W tym życiu skruszeni grzesznicy mogą pokuto-wać za niesprawiedliwości, jakich się dopuścili jedynie w takiej mierze, w jakiej zasługi Jezusa Chrystusa do nich się odnoszą. Jednak rozpustnicy spod zasług tych są wykluczeni. Co więcej, ponieważ nie są oni w stanie uspokoić Bożego gniewu i z racji, iż grzech ich na zawsze już pozostanie niezmienionym, ich kara musi być równie wiekuista. A więc, jak powiedział Belluacensis: „grzech ich musi być na wieki ukarany i nigdy nie będzie mógł być odpokutowany”, dlatego też, tak jak powiedział św. Augustyn, „tam grzesznik nie może zaznać litości.” Z tego też powodu, gniew Pana zawsze już pozostanie skierowany przeciw-ko niemu."

_________________
http://www.youtube.com/user/kanaplook
In hoc signo vinces


N lut 01, 2009 9:50
Zobacz profil
Post 
Witold napisał(a):
Jest raczej oczywiste, że gdyby jakiś wybór był, to nikt by piekła nie wybrał i nikt by w ogóle na potępienie nie był skazywany - skoro to tylko kwestia wyboru.
Wybór nie istnieje - jeszcze bardziej niż nie istnieje piekło. Jak można mówić o wyborze, skoro w praktyce nie wiemy co wybieramy.

Twoja wypowiedź jednoznacznie wskazuje, że juz świadomie dokonałeś wyboru
Orzekłeś "nie ma piekła" choc nie posiadasz mozliwości sprawdzenia, zweryfikowania prawdziwości swojego przekonania
Cytuj:
skoro w praktyce nie wiemy co wybieramy
.
a wybierasz to do kogo pretensje?
- "Nim przyjde jako sedzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. Kto nie chce przejśc przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejśc przez drzwi sprawiedliwości mojej" (Dzienniczek 1146


N lut 01, 2009 11:01

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 19:38
Posty: 53
Post 
No dobrze, a co wybierali np. Aztekowie lub jakieś inne starożytne plemiona, które "jedynego prawdziwego Boga" poznać nie mogły, a w ofierze dla swych bóstw składały ludzi, bestialsko jak na dzisiejsze realia, mordując ich? Czy oni też zasługują na wieczne potępienie? Przecież oni byli o słuszności tej ofiary święcie przekonani, tak jak święcie przekonani są dzisiejsi katolicy o swoich "prawdach". Tłumaczenie, że "ktoś sam wybrał sobie piekło, nawet o jego istnieniu nie wiedząc" jest absurdalne.
Powtarzam za Witoldem, że nieskończenie miłosierny wszechmogący Bóg wyklucza istnienie wiecznego potępienia, a nawet więcej - wszelkiego zła i krzywdy. Poza tym, każdy z nas ma swoją wykładnię moralności, a Bóg miałby wymierzać sprawiedliwość wg jakiegoś swojego wzorca. Nie wiem, dlaczego Jego wzorzec miałby być lepszym od mojego.


N lut 01, 2009 11:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
Alus napisał(a):
Twoja wypowiedź jednoznacznie wskazuje, że juz świadomie dokonałeś wyboru
Orzekłeś "nie ma piekła" choc nie posiadasz mozliwości sprawdzenia,


Ty też nie. Nikt nie ma.
Nikt też nie ma możliwości sprawdzenia, czy na Syriuszu nie mieszkają Wodorowe Ludziki. Orzekamy że nie ma Wodorowych Ludzików, chociaż nie posiadamy możliwości sprawdzenia.
Ale to jeszcze nie oznacza, że powinniśmy poważnie brać pomysł ich istnienia.


Cytuj:
a wybierasz to do kogo pretensje?


Nie wybieram. Nic nie wskazuje na to, żeby piekło miało istnieć. Nie mam żadnych podstaw, żeby w nie wierzyć.


Cytuj:
- "Nim przyjde jako sedzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. Kto nie chce przejśc przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejśc przez drzwi sprawiedliwości mojej" (Dzienniczek 1146


Aha. To już rozumiem na czym polega boska sprawiedliwość.
Miłosierdzie = niebo.
Sprawiedliwość = piekło.
Dzięki bardzo za takie miłosierdzie, a i ze sprawiedliwością to nie ma nic wspólnego. Taki Bóg to hipokryta. Po Wszechmogącym Absolucie można by się spodziewać czegoś więcej.

To to o czym pisałem wyżej. Wybór jest mniej więcej taki jak w totalitarnym państwie, w którym władza eliminuje nieposłusznych obywateli i mówi, że to ich wybór, bo przecież mogli być posłuszni.

Takie sprzeczności i nieciekawe wnioski to efekt przypisywania czemukolwiek cech absolutnych: absolutnie miłosierny, absolutnie sprawiedliwy, absolutnie doskonały, absolutnie wszechmogący, absolutnie wszechwiedzący. Sprzeczności są nie tylko pomiędzy konkretnymi cechami, ale cechy są sprzeczne same w sobie. Siłą rzeczy muszą się pojawić. Tak jak nieskończone miłosierdzie i nieskończona sprawiedliwość się wykluczają.


N lut 01, 2009 12:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 16:47
Posty: 291
Post 
mateusz93 napisał(a):
Nie wiem, dlaczego Jego wzorzec miałby być lepszym od mojego.

PYCHA - zgubiła lucyfera i resztę aniołów które upadły , gubi jak widać niektórych ludzi :).
Co do Asteków Bóg ich osądził tak jak każdego człowieka po jego śmierci , bo na tym świecie są tylko dwie chorągwie pod którymi można stanąć Boga lub lucyfera http://www.ultramontes.pl/mlodzianowski_19.htm i nic po zatym.

_________________
http://www.youtube.com/user/kanaplook
In hoc signo vinces


N lut 01, 2009 12:13
Zobacz profil
Post 
Piszę jako człowiek poszukujący dopiero swojego światopoglądu ;). Otóż, na ile rozumiem, od strony logicznej nie ma przesłanek na istnienie Nieba czy Piekła. Z drugiej strony, nie da się wykluczyć istnienia tej innej, niefizycznej rzeczywistości - z definicji.

I jako, że Bóg jest niepojęty, nikt nie może być pewny, gdzie trafi (jeśli gdzieś trafi). Ale - może Bóg, jeśli istnieje, oczekuje od nas spojrzenia krytycznego, i tylko nas "podpuszcza"? Może wcale nie jest takie oczywiste, że Niebo jest idealną wiecznością, a Piekło wieczną męką? Może za niezależność, przedsiębiorczość i zdecydowanie jest nagroda a nie kara?


N lut 01, 2009 12:19
Post 
OT: dlaczego nie ma opcji edycji postów? Chciałem coś dopisać, i muszę nabijać nowego posta :(.

W każdym razie, może miłosierdzie -> Niebo, jest dla "dzieci bożych", czyli, istot niesamodzielnych, niedorosłych, a sprawiedliwość -> Piekło, to następny etap rozwoju?

I chciałem podziękować Witoldowi za jego posty, bo uświadomił mi, że moja dotychczasowa postawa agnostyczna była bez sensu ;).


N lut 01, 2009 12:23
Post 
Witold napisał(a):
Nie wybieram. Nic nie wskazuje na to, żeby piekło miało istnieć. Nie mam żadnych podstaw, żeby w nie wierzyć.

A jakie masz podstawy aby nie wierzyc w istnienie piekła...bo Tak Ci pasuje?
Cytuj:
Aha. To już rozumiem na czym polega boska sprawiedliwość.
Miłosierdzie = niebo.
Sprawiedliwość = piekło.
Dzięki bardzo za takie miłosierdzie, a i ze sprawiedliwością to nie ma nic wspólnego. Taki Bóg to hipokryta. Po Wszechmogącym Absolucie można by się spodziewać czegoś więcej.

Rzecz w tym, że nic nie rozumiesz i rzeczywistość naginasz do swojego widzi mi się.


N lut 01, 2009 12:39

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
Alus napisał(a):
Witold napisał(a):
Nie wybieram. Nic nie wskazuje na to, żeby piekło miało istnieć. Nie mam żadnych podstaw, żeby w nie wierzyć.

A jakie masz podstawy aby nie wierzyc w istnienie piekła...bo Tak Ci pasuje?


Nie chodzi o podstawy by nie wierzyć. Tylko o brak podstaw, żeby wierzyć.
Jakie masz podstawy by nie wierzyć w Wodorowe Ludziki z Syriusza? Nie masz możliwości sprawdzenia.


Cytuj:
Rzecz w tym, że nic nie rozumiesz i rzeczywistość naginasz do swojego widzi mi się.


"Nic nie rozumuesz" - aha. Uważaj bo się załamię. To również jeden z najczęstszych argumentów. Dość mało konkretny. Więc: czego nie rozumiem i co naginam? To proste wnioski wyciągnięte z cytatu który podałeś. Mówi jasno: albo miłosierdzie, albo sprawiedliwość. Co się kryje pod jednym i drugim nie trudno zgadnąć.
Co w praktyce o znacza, że żadnej sprawiedliwości nie ma.


N lut 01, 2009 12:57
Zobacz profil
Post 
Witold napisał(a):
Nie chodzi o podstawy by nie wierzyć. Tylko o brak podstaw, żeby wierzyć.
Jakie masz podstawy by nie wierzyć w Wodorowe Ludziki z Syriusza? Nie masz możliwości sprawdzenia.

Znów sam sobie udzieliłeś odpowiedzi....wiara nie wymaga dowodów, sprawdzianów, "podstaw".....tak trudno to pojąć?
Chcesz - wierzysz....nie chcesz - nie wierzysz.....to jest zawsze dobrowolny wybór.
A Ty użalasz się na brak możliwości wyboru :D

Cytuj:
To proste wnioski wyciągnięte z cytatu który podałeś. Mówi jasno: albo miłosierdzie, albo sprawiedliwość. Co się kryje pod jednym i drugim nie trudno zgadnąć.
Co w praktyce o znacza, że żadnej sprawiedliwości nie ma.

Co w konsekwencji oznacza najwyższą sprawiedliwość.
Odrzucasz Boga, nie chcesz Go w żadnym momencie swego zycia...więc On nic nie uczyni wbrew Twojej woli.
Sprawiedliwie nie będzie Cię na siłe ciagnął do uciążliwego, męczącego dla Ciebie przebywania z Nim przez wieczność.


N lut 01, 2009 13:06

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
Alus napisał(a):
Sprawiedliwie nie będzie Cię na siłe ciagnął do uciążliwego, męczącego dla Ciebie przebywania z Nim przez wieczność.


Poczucie sprawiedliwości na poziomie: tyle nieszczęść na świecie, nie będziemy zmuszać naszych dzieci do życia w nim, będziemy je topić zaraz po urodzeniu. Tak będzie dla nich lepiej.


Cytuj:
Znów sam sobie udzieliłeś odpowiedzi....wiara nie wymaga dowodów, sprawdzianów, "podstaw".....tak trudno to pojąć?


Owszem, bo to bzdura.
Skoro tak to czemu nie wierzysz w Potwora Spaghetti, Transcendentalne Świstaki i Wodorowe Ludziki?


Cytuj:
Co w konsekwencji oznacza najwyższą sprawiedliwość.


Brak sprawiedliwości = najwyższa sprawiedliwość.
No cóż. Chyba tylko będąc wierzącym można rozumować w ten sposób :-D
Bez obrazy.


Cytuj:
Odrzucasz Boga, nie chcesz Go w żadnym momencie swego zycia...więc On nic nie uczyni wbrew Twojej woli.


Jego po prostu nie ma w żadnym momencie mojego życia.
Nie odrzucam go, jak można odrzucić coś czego nie ma?

Im więcej czytam postów w tym temacie, tym bardziej nabieram przekonania, że judochrześcijański to nie tylko totalitarny, zakompleksiony, wódz, ale i do tego potworny hipokryta.


N lut 01, 2009 13:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
Tak w ogóle to jeden wniosek z tego wyciągam. Nawet jeśli ten Bóg istnieje - to lepiej i tak nie mieć z nim nic wspólnego, bo jego poczucie sprawiedliwości to jedno wielkie załganie. Jeśli od kogoś takiego ma pochodzić moralność, to ja wysiadam.

No chyba że to nie Bóg jest hipokrytą, tylko religia która go czci. To mówienie o wyborze, to jeden z największych przejawów ogromnej hipokryzji religii.


N lut 01, 2009 13:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 16:47
Posty: 291
Post 
Tyle mam do dodania - potworze spagetti :

W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.(Łk 10,21-24)

_________________
http://www.youtube.com/user/kanaplook
In hoc signo vinces


N lut 01, 2009 13:44
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post 
To nie jest temat o istnieniu Boga!
Proszę też wykazywać jakąś kulturę!

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


N lut 01, 2009 14:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 16, 2008 22:50
Posty: 559
Post 
kanap napisał(a):
„nieskończenie wielka obraza zadawana jest Bogu; a nieskończenie wielka krzywda zasługuje na nieskończenie wielką karę.”


Skoro tak mówisz, to najmniejszy nawet grzech będzie nieskończoną obrazą nieskończonego majestatu a tym samym każdy człowiek co do jednego zostanie zesłany do piekła.

kanap napisał(a):
Poza tym, ponieważ potępieni nie są zdolni do zadośćuczynienia za grzechy, jakich się dopuścili, ich kara powinna być z konieczności niezmienna.


kanap napisał(a):
Co więcej, ponieważ nie są oni w stanie uspokoić Bożego gniewu i z racji, iż grzech ich na zawsze już pozostanie niezmienionym, ich kara musi być równie wiekuista. A więc, jak powiedział Belluacensis: „grzech ich musi być na wieki ukarany i nigdy nie będzie mógł być odpokutowany”, dlatego też, tak jak powiedział św. Augustyn, „tam grzesznik nie może zaznać litości.” Z tego też powodu, gniew Pana zawsze już pozostanie skierowany przeciw-ko niemu."


I gdzie tu owe nieskończone miłosierdzie? W tym cytacie Bóg został przedstawiony jako gniewny mściciel. Nijak ma się to do rzekomego nieskończonego miłosierdzia. A nawet sprawiedliwości.

I dziwi mnie hipokryzja katolików. Jak im wygodnie to mówią tak a jak sytuacja się zmienia to inaczej. Raz Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza a za złe karze a innym razem stoi z boku i się jedynie "przygląda" czy wszystko w porządku. Raz jest nieskończenie miłosierny i najbardziej szkarłatne grzechy wybiela a innym razem na wieczność kieruje swój gniew na biednego człowieka, który śmiał obrazić jego nieskończoność grzechem.

_________________
...


N lut 01, 2009 17:24
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL