Autor |
Wiadomość |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Commander napisał(a): Psy też się "krzywią" małpy także, koty też mają swój sposób na komunikowanie swojej agresywnej postawy, Wiele zwierząt swoją agresję komunikuje. To nie sprawka Szatana, tylko komunikowanie swojego stanu innym. Forma porozumiewania się. Jeśli chcesz określić czym jest Szatan to spójrz do Biblii, okaże się, że działa na wiele sposobów i nie jest brzydki, jest aniołem. Nie jest brzydki gdy chce uwieść, wręcz odwrotny - może oferować siebie jako kwintesencję piękna i dobroci. Jego brzydota, ohyda tkwi w nienawiści do człowieka.
|
Wt sie 30, 2011 8:32 |
|
|
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Piotr38 napisał(a): Witam serdecznie wszystkich.Bóg Jest Wielką Miłością potrafi uzdrowic każdego chorego człowieka. 1. To miło, że potrafi, szkoda, że tak niechętnie to robi. 2. To miło że uzdrawia z chorób, które sam zsyła na ludzi.
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Wt sie 30, 2011 10:42 |
|
 |
RED
Dołączył(a): Wt maja 24, 2011 16:02 Posty: 205
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Piotr38 napisal:
Witam serdecznie,nazywam się Piotr Bartosz i bardzo chcę dac świadectwo o Bogu ! Kiedyś mieszkałem w Sosnowcu i byłem bardzo chory,tak że nie dałem rady chdzic 1 p a mieszkałem na5p.Czułem że nie jestem nikomu potrzebny do życia.Moje życie to nie było życie ! To była męczarnia ! I wtedy przyszedł Jezus ze wspólnotą Mamre.Jezus zaprosił mnie do Częstochowy Sanktuarium Św.Józefa.Tam zostałem uzdrowiony przez Ducha Świętego.
A jakie Ty masz swiadectwo Twojego uzdrowienia?Przeciesz to co piszesz to jest chore.
_________________ Rowniez zdrowego rozsadku i odemnie
|
Wt sie 30, 2011 11:46 |
|
|
|
 |
RED
Dołączył(a): Wt maja 24, 2011 16:02 Posty: 205
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Ale z Ciebie dowcipnis Piotr!!!
_________________ Rowniez zdrowego rozsadku i odemnie
|
Wt sie 30, 2011 11:48 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Cytuj: 1. To miło, że potrafi, szkoda, że tak niechętnie to robi. Nawet gdyby Cie uzdrowił to i tak zasługę przypisałbyś tylko sobie.
|
Wt sie 30, 2011 11:52 |
|
|
|
 |
Kris65
Dołączył(a): Pt lip 08, 2011 13:30 Posty: 1518
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Cytuj: 1. To miło, że potrafi, szkoda, że tak niechętnie to robi. 2. To miło że uzdrawia z chorób, które sam zsyła na ludzi Gdyby był,świat byłby inny 
_________________ Zdrowego rozsądku życzę...
|
Wt sie 30, 2011 12:33 |
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Alus napisał(a): Cytuj: 1. To miło, że potrafi, szkoda, że tak niechętnie to robi. Nawet gdyby Cie uzdrowił to i tak zasługę przypisałbyś tylko sobie. Sądzisz że Bóg nie potrafi tak uzdrowić, abym wiedział,że to on? Na pewno wierzycie w boską wszechmoc, bo już męczy mnie ciągłe wypominanie wam tej niewiary? Zresztą - codziennie o zdrowie modlą się miliardy ludzi, a mimo to chorują tak samo ja ci niemodlący się. Ale nie wiem, może Bóg wyjechał na wakacje i przez nabliższe milenia nie uzdrawia... 
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Wt sie 30, 2011 13:28 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Cytuj: Sądzisz że Bóg nie potrafi tak uzdrowić, abym wiedział,że to on? Na pewno wierzycie w boską wszechmoc, bo już męczy mnie ciągłe wypominanie wam tej niewiary? Bóg potrafi, ale Ty zdecydowanie nie jesteś w stanie dostrzec. Cytuj: Zresztą - codziennie o zdrowie modlą się miliardy ludzi, a mimo to chorują tak samo ja ci niemodlący się. Ale nie wiem, może Bóg wyjechał na wakacje i przez nabliższe milenia nie uzdrawia...  Modlący się mają świadomość, że choroby są nieodłącznym elementem życia. Tylko snoby oczekują nieśmiertelności bez chorób, cierpienia, zawodów.
|
Wt sie 30, 2011 15:49 |
|
 |
gargamel
zbanowany na stałe
Dołączył(a): So gru 11, 2010 21:39 Posty: 918
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Acro napisał(a): Sądzisz że Bóg nie potrafi tak uzdrowić, abym wiedział,że to on? Na pewno wierzycie w boską wszechmoc, bo już męczy mnie ciągłe wypominanie wam tej niewiary? Żeby chociaż papież raz w miesiącu zwoływał chętnych, chorych chrześcijan na plac św.Marka i uzdrawiał mocą Boga. Pan Jezus przecież mówił, że jak odejdzie to wierni jemu będą boską mocą cuda czynić. Ale widać u Benedykta wiary za grosz, albo ma to gdzieś, nie wiadomo Cytuj: Zresztą - codziennie o zdrowie modlą się miliardy ludzi, a mimo to chorują tak samo ja ci niemodlący się. Czasem odnoszę wrażenie, że właśnie tym niemodlącym się wiedzie się dużo lepiej. Kazik Staszewski opowiadał kiedyś w wywiadzie, że jego babcia czy mama(w każdym razie mocno wierząca) całe życie modliła się żeby na raka nie zachorować, bo w rodzinie często występował. No i na co babcia zmarła - na raka  I jeszcze taki fajny cytat wyszukałem(z wywiadu): – Wierzysz w Boga? – KAZIK STASZEWSKI: – Nie wiem. Nie, nie wierzę. Życie niczym ciekawym się nie charakteryzuje: rodzisz się, dorastasz, trochę pożyjesz, a w końcu – użyźniasz glebę. W tej beznadziei człowiek próbuje pocieszyć się tym, że dusza jest nieśmiertelna. Z drugiej strony, kiedy mojego syna niedawno napadli i zbili tak, że wylądował w szpitalu, to jak nigdy modliłem się do Boga, żeby nic mu się nie stało.
_________________ http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=42&t=30168 http://pajacyk.pl/
|
Wt sie 30, 2011 17:31 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Pozostała wam tylko beznadzieja....potworne...
|
Wt sie 30, 2011 18:03 |
|
 |
Commander
zbanowany na stałe
Dołączył(a): Pt cze 17, 2011 9:39 Posty: 412
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Kazik padł ofiarą eskapizmu jako reakcji obronnej. Nie można go winić za to, był bezsilny i tylko to mu pozostało. Lepsze w sumie to, niż walić głową w ścianę. 
_________________ __I__ napisał(a): Bóg to coś w rodzaju gazowego kręgowca.
|
Wt sie 30, 2011 18:24 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Commander napisał(a): Kazik padł ofiarą eskapizmu jako reakcji obronnej. Nie można go winić za to, był bezsilny i tylko to mu pozostało. Lepsze w sumie to, niż walić głową w ścianę.  Niemożliwe,w innym wątku odniosłam wrażenie,że wszystko jest dla Ciebie lepsze od pocieszania się wiarą... 
|
Wt sie 30, 2011 18:53 |
|
 |
owieczka91
zbanowana na stałe
Dołączył(a): N sie 07, 2011 12:15 Posty: 100
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
gargamel napisał(a): Kazik Staszewski opowiadał kiedyś w wywiadzie, że jego babcia czy mama(w każdym razie mocno wierząca) całe życie modliła się żeby na raka nie zachorować, bo w rodzinie często występował. No i na co babcia zmarła - na raka  Bo nie czytała amerykańskich poradników typu "Sekret" lub "Myśl i bogać się". Wiedziałby wówczas, że człowiek otrzymuje to, na czym skupia swoja uwagę. Gdyby zamiast modlic sie by nie zachorowac na raka, modliła sie o zdrowie, może efekt byłby inny. 
|
Wt sie 30, 2011 19:17 |
|
 |
gargamel
zbanowany na stałe
Dołączył(a): So gru 11, 2010 21:39 Posty: 918
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Alus napisał(a): Pozostała wam tylko beznadzieja....potworne... Nie jest tak zle. Np. ja im bardziej oddalam się od Kościoła i w ogóle teizmu, tym łatwiej jest mi zaakceptować rzeczywistość taką jaka jest, i zwyczajnie pogodzić się ze światem. I wcale nie chodzi mi o obojętność, po prostu łatwiej jest mi wierzyć, że tego świata nie stworzył żaden dobry i wszechmogący Bóg. Wiem, że wszystko co mam to moja rodzina, przyjaciele i ja sam. Nie umiem czcić Boga, któremu buntują się anioły i zamieniają w odrażające potwory rządne wszelkiego bezeceństwa. Do tego jeszcze ta niby wolna wola, przyprawiona odrobinką grozby wiecznego potępienia. I dziwactwa ze Starego Testamentu, i te wszystkie afery w KRK Dobrym katolikiem to ja nigdy nie byłem, a teraz to już chyba nawet nie chrześcijanin. Cóż, może to się odmieni, podobno cuda się zdarzają Żyj i daj żyć innym - to moja religia 
_________________ http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=42&t=30168 http://pajacyk.pl/
Ostatnio edytowano Wt sie 30, 2011 20:23 przez gargamel, łącznie edytowano 1 raz
|
Wt sie 30, 2011 20:04 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BÓG NIE JEST MIŁOŚCIĄ
Cytuj: I te wszystkie afery w KRK One idą na konto aferzystów, nie Boga i wierzących.
|
Wt sie 30, 2011 20:19 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|