Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Autor |
Wiadomość |
tredje
Dołączył(a): N sty 15, 2012 20:52 Posty: 646
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Jakos wszyscy wierzacy wysuwaja postulaty, tylko argumentacji brak. Nikt nie skomentowal cytatow na temat kobiet, bardzo jednoznacznych. No i gdzie ta rewolucja w traktowaniu kobiety, gdzie to poszanowanie, traktowanie jej jako czlowieka? Rzymskie obywatelki mialy znacznie wiecej praw- m, in mogly byc kaplankami. I szacunek znacznie wiekszy. Rzymska matrona byla bardzo powazana.
|
N sty 22, 2012 9:15 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
tredje napisał(a): Jakos wszyscy wierzacy wysuwaja postulaty, tylko argumentacji brak. Nikt nie skomentowal cytatow na temat kobiet, bardzo jednoznacznych. No i gdzie ta rewolucja w traktowaniu kobiety, gdzie to poszanowanie, traktowanie jej jako czlowieka? Rzymskie obywatelki mialy znacznie wiecej praw- m, in mogly byc kaplankami. I szacunek znacznie wiekszy. Rzymska matrona byla bardzo powazana. Nikt nie skomentował, bo ileż razy można te przekłamania, banialuki prostować, wyjaśniać?.....a efekt?....jak grochem o ścianę.
|
N sty 22, 2012 10:02 |
|
 |
proteom
Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40 Posty: 2202
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Tez mi brakuje bardziej osobistych refleksji osób,które odeszły od katolicyzmu(chrześcijaństwa),a przeważają ogólne np błędy Kościoła.Mnie martwi zamykanie dyskusji w ważnym temacie na tym forum ; viewtopic.php?f=48&t=30421Bez szczerej,otwartej,szanującej osobę dyskusji ,nie ma porozumienia i zrozumienia. Można odejść od praktyk religijnych,ale nie od zasad chrześcijańskich np. szacunek do bliżniego. Nie jestem praktykującym pewne ryty katolikiem,ale uważam się za chrześcijanina.
|
N sty 22, 2012 15:22 |
|
|
|
 |
nazwa
Dołączył(a): So sty 21, 2012 17:26 Posty: 7
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
> Można odejść od praktyk religijnych,ale nie od zasad chrześcijańskich np. szacunek do bliżniego.
Dlaczego nie? Od zasad zdroworozsądkowych, typu szanowanie zdrowia albo bliźniego, oczywiście że nie należy odchodzić. Ale zakazy chrześcijańskie obejmują często rzeczy które ja uważam za moralne, np. nie widzę niczego złego we współżyciu homoseksualistów, albo w rozwodzie za zgodą obydwu stron. Moim zdaniem zasady typu szacunek do bliźniego nie muszą być koniecznie spowodowane chrześcijaństwem; inne religie, a także niewierzący również je przestrzegają.
O moralności należy dyskutować, rozumować itp., jestem przeciwny bazowaniu ich tylko na autorytecie albo tradycji.
> Nie jestem praktykującym pewne ryty katolikiem,ale uważam się za chrześcijanina.
Moim zdaniem to bardzo złe podejście, jeżeli rzeczywiście wierzysz to słuchaj i się tym interesuj, przeżyjesz nieskończoność poza ziemią, to krótkie życie powinieneś wykorzystać wyłącznie aby się przygotować do następnego etapu.
Ja miałem niechęć do kościoła (spowodowaną drobnymi dysonansami w religii, które często dziwnie się wypełnia - możesz zajrzeć stronę wcześniej), i jak się zastanowiłem to moralność świecka absolutnie mi wystarcza. Mamy jedno życie, i trzeba je wykorzystać.
Co do osobistej refleksji, uważam, że ostatnim hamulcem był strach przed piekłem. Ale jak przestajesz wierzyć w piekło, to czego się bać? Jako wierzący jakoś nigdy nie przejmowałem się że trafię do piekła islamskiego. I tak samo jako niewierzący nie przejmuję się możliwością, że trafię do piekła chrześcijańskiego, tak samo jak nie przejmuję się że trafię po śmierci do bóstw starożytnej Grecji.
Słuchaj obydwu stron, i nie obawiaj się myśleć i pytać.
|
N sty 22, 2012 15:43 |
|
 |
proteom
Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40 Posty: 2202
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
nazwa Kod: Moim zdaniem to bardzo złe podejście, jeżeli rzeczywiście wierzysz to słuchaj i się tym interesuj, przeżyjesz nieskończoność poza ziemią, to krótkie życie powinieneś wykorzystać wyłącznie aby się przygotować do następnego etapu. TO Twój pogląd czy cytujesz jakiś? Ja wierzę w istnienie Siły Wyższej,która przejawia się w historii wielu ludzi-również Jezusa.Wierzę,że powiedział On coś fundamentalnego o relacji do Boga-co uczyniłeś drugiemu człowiekowi,to uczyniłeś Bogu,czyli Bóg(Jezus jako Wcielony Bóg) mieszka w każdym z nas! Możesz z Nim się kontaktować bez obecności rytów,świętych ksiąg czy jakichś ludzkich pośredników np .instytucji Kościoła.Jeśli KK pomaga komuś w kontakcie z Bogiem ,a objawia się to w miłości do drugiego,to OK. Zna wielu katolików i szanuję ich.Żyją oni radami Ewangelii,ale niech mi nie wciskają kitu,że poza KK tak nie można żyć Mi nie podoba się monopolizacja KK np tylko w nim najpewniej osiągniesz zbawienie,tylko w Jezusie zbawienie,tylko sakramenty dają Życie Wieczne itp.Wierzę ,że Bóg jest nieskończony w swych przejawach i nie da się go zamknąć w ludzkich formułach.Jest większy niż sakramenty,księgi,instytucje.Skoro KK dopuszcza zbawienie poza nim,to ja z tej możliwości korzystam. Oglądałem przed chwilą film o niewolnictwie w USA-aż trudno uwierzyć,że tak wielu chrześcijan akceptowało ten proceder i pozbawiało człowieczeństwa czarnoskórych obywateli. Może to trudno uwierzyć,ale moją pierwsza rozmowę o wierze w Boga ,odbyłem z protestantem kilkanaście lat temu.Wcześniej było tak,że trzeba wierzyć bo tak naucza KK,a nie jest to mój ,osobisty wybór,ale rodzaj konformizmu,strach przed ostracyzmem.Kiedyś gorliwemu katolikowi powiedzaiłem o swoich wątpliwościach w wierze ,to chciał mnie wyrzucić ze swego domu jako heretyka,wielkiego grzesznika nie szanującego autorytetów. Wiem,że z wieloma osobami dyskusja jest niemozliwa o wierze,gdyż przyjmują one założenie,że Prawda jest tylko po ich stronie,a ja mogę tylko to zaakceptować albo tkwić w kłamstwie. Bez otwartości na argumenty obu stron i szacunek do adwersarza dyskusja zamienia się w erystykę lub epitety.
|
N sty 22, 2012 17:17 |
|
|
|
 |
proteom
Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40 Posty: 2202
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Co do rozwodów ,to się z Tobą nie zgodzę.Z zasady rozpad związku uważam np. cierpienie dzieci ,za coś złego,ale każdy przypadek trzeba przeanalizować. Mi z nauczania KK nie podoba się chrzest niemowląt.Ja swoje dzieci nie zamierzam chrzcić-niech same wybiorą ,jak będą dorosłe.Wiara jako relacja do Boga to osobisty wybór.Chcę z nimi o tym rozmawiać,ale to one niech podejmą wybór w jakiej wspólnocie religijnej chcą być.Nic na siłę,bez indoktrynacji .Gdyby chrzest gwarantował kontakt z Bogiem i życie zasadami Ewangelii,to bym to popierał.Wiara w Boga(zaufanie Jemu) to proces,który się tu na Ziemi zaczyna i nigdy nie kończy-w to wierzę.
|
N sty 22, 2012 17:27 |
|
 |
nazwa
Dołączył(a): So sty 21, 2012 17:26 Posty: 7
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
ad 1. Nie cytuję nikogo, napisałem "Moim zdaniem". Jeżeli wierzysz, że będziesz wiecznie istnieć w niebie/piekle, to jest jasne, że powinieneś o g r o m n ą część swoich zasobów na zapewnienie sobie jak najlepszego życia na tamtym świecie, nie na tym. Cytuj: Ja wierzę w istnienie Siły Wyższej,która przejawia się w historii wielu ludzi-również Jezusa.Wierzę,że powiedział On coś fundamentalnego o relacji do Boga-co uczyniłeś drugiemu człowiekowi,to uczyniłeś Bogu,czyli Bóg(Jezus jako Wcielony Bóg) mieszka w każdym z nas!  1) Czy Twoje poglądy są oficjalnie sankcjonowane? Wydaje mi się to własnowierstwem. Piszesz, że "Boga nie da się zamknąć w ludzkich formułach", ale rozumienie ludzkie jest uchwytne. Ludzie pozbierali swoje poglądy, także te które mówią o niepoznawalności, w pewne etykietki. 2) Czy potrafiłbyś podać jakąś sytuację życiową, w której zachowałbyś się inaczej niż ateista? (na przykład, wierzący katolik generalnie nie je mięsa w piątek, a jeżeli to zrobi, to poczuje się winny; ateistę to nie obchodzi.) ad 2. Przy małżeństwie chodziło mi o ogólną zasadę, że w katolicyzmie nie ma rozwodu, kropka (jest tylko "unieważnienie", co innego) - nie popieram jej. Powiedzmy dla ustalenia uwagi, że para nie ma dzieci. Ja nie widzę wtedy niczego złego w samym rozwodzie, katolik owszem.
|
N sty 22, 2012 18:18 |
|
 |
proteom
Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40 Posty: 2202
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
nazwa Cytuj: Czy Twoje poglądy są oficjalnie sankcjonowane? Wydaje mi się to własnowierstwem. Piszesz, że "Boga nie da się zamknąć w ludzkich formułach", ale rozumienie ludzkie jest uchwytne. Ludzie pozbierali swoje poglądy, także te które mówią o niepoznawalności, w pewne etykietki. Moje poglądy na szczęście nie muszą być oficjalnie sankcjonowane,bo nie żyję w państwie wyznaniowym.  To jest moja wiara,oparta o moje doświadczenie - i tyle.Czerpie z różnych tradycji,ale dominuje katolickie,bo w takiej kulturze i środowisku żyję.Co znaczy wg Ciebie,że ludzkie rozumienie jest uchwytne?Etykiety to nie BÓG. Tu się zgadzam z nauczaniem KK. KKK: 42 Bóg przewyższa wszelkie stworzenia. Trzeba zatem nieustannie oczyszczać nasz język z tego, co ograniczone, obrazowe i niedoskonałe, by nie pomieszać "niewypowiedzianego, niepojętego, niewidzialnego i nieuchwytnego" 16 Boga z naszymi ludzkimi sposobami wyrażania. Słowa ludzkie pozostają zawsze nieadekwatne wobec tajemnicy Boga.
43 Mówiąc w ten sposób o Bogu, nasz język ujawnia wprawdzie swój ludzki charakter, ale w istocie odnosi się do samego Boga, chociaż nie może Go wyrazić w Jego nieskończonej prostocie. Trzeba bowiem pamiętać, że "gdy wskazujemy na podobieństwo między Stwórcą i stworzeniem, to zawsze niepodobieństwo między nimi jest jeszcze większe" 17, i że "mówiąc o Bogu, nie możemy określić, kim On jest, ale wyłącznie kim nie jest i jakie miejsce zajmują inne byty w stosunku do Niego"Osobiscie bliska mi jest teologia apofatyczna. Apofatyczne nastawienie w myśleniu o Bogu najlepiej wyraża zmodyfikowana przez św. Grzegorza z Nazjanzu sentencja z Platonowego Timajosa: "Boga wypowiedzieć jest rzeczą niemożliwą, ale rozumem Go pojąć — jeszcze bardziej niemożliwą". nazwa Cytuj: 2) Czy potrafiłbyś podać jakąś sytuację życiową, w której zachowałbyś się inaczej niż ateista? (na przykład, wierzący katolik generalnie nie je mięsa w piątek, a jeżeli to zrobi, to poczuje się winny; ateistę to nie obchodzi.) Są różni katolicy i różni ateiści.O tym jaki powinien być katolik informuje miarodajnie Katechizm Kościoła Katolickiego.Nie znam katechizmu ateisty.O tym,jak bym się zachował może powiedzieć tylko doświadczenie,a te jest zróżnicowane.Mogę powiedzieć jak chciałbym się zachować w danej sytuacji np.jestem przeciwnikiem aborcji . Jeśli chodzi o nie jedzenie mięsa w piątek,to jest to wymysł Kościoła w Polsce . Konferencja Episkopatu Polski w 2002 roku ogłosiła, jako obowiązujące w Polsce, przykazania kościelne w następującym brzmieniu:4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnychZupełnie niezrozumiały dla mnie przepis-nie ma go w ogólnym,powszechnie dostępnym KKK. Kolejne ludzkie wymysł-jak praktykowałem katolicyzm,to sprzeciwiałem się temu nakazowi-co mam osiągnąć dzięki niemu?To może było dobre kiedyś,ale dzisiaj?
|
N sty 22, 2012 20:05 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
@proteom: jak znajdziesz kilkunastu chętnych to możesz założyć związek religijny. Napiszesz statut i nawet guru możesz zostać. Rozejrzyj się po forum, może i całą ekipę uda Ci się tu skompletować. Masz talent chłopie. BTW: podpowiem jedynie, że można tak ustalić regulamin wyboru guru, że możesz nim być dożywotnio.Satysfakcja murowana...no i szacunek. Nawet ateisty bendom zazdrościć.
|
N sty 22, 2012 20:54 |
|
 |
Jajko
Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34 Posty: 10131 Lokalizacja: Pierdzisłąwice
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Ja chciałbym zauważyć, że wielu ludzi przestaje być katolikami, a nadal wierzą w jakąś siłę sprawczą, którą katolicy zwą Jahwe czy Jezus.
_________________ Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam... no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek
|
N sty 22, 2012 21:21 |
|
 |
tredje
Dołączył(a): N sty 15, 2012 20:52 Posty: 646
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
alus napisal(a) Cytuj: Nikt nie skomentował, bo ileż razy można te przekłamania, banialuki prostować, wyjaśniać?.....a efekt?....jak grochem o ścianę . Wiec cytaty z Pisma Sw, to banialuki? I z myslicieli chrzescijanskich? Zaprzeczysz, ze np, w R036$zymie kobiety mogly byc kaplankami? Po co bzdury wypisujesz?
|
N sty 22, 2012 21:25 |
|
 |
Jajko
Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34 Posty: 10131 Lokalizacja: Pierdzisłąwice
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
No chyba wiele z wyżej przytoczonych cytatów tzw. mędrców kościoła to kompletne bzdury (jeśli spojrzeć na nie z perspektywy człowieka współczesnego). Zaprzeczysz??
_________________ Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam... no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek
|
N sty 22, 2012 21:30 |
|
 |
proteom
Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40 Posty: 2202
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Liza napisał(a): @proteom: jak znajdziesz kilkunastu chętnych to możesz założyć związek religijny. Napiszesz statut i nawet guru możesz zostać. Rozejrzyj się po forum, może i całą ekipę uda Ci się tu skompletować. Masz talent chłopie. BTW: podpowiem jedynie, że można tak ustalić regulamin wyboru guru, że możesz nim być dożywotnio.Satysfakcja murowana...no i szacunek. Nawet ateisty bendom zazdrościć. Nie ma jak argumentum ad personam-to Twoja specjalność 
|
N sty 22, 2012 21:45 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
proteom napisał(a): Nie ma jak argumentum ad personam-to Twoja specjalność  To wniosek a nawet propozycja, nie argumentum ad personam.  Wszystko cierpliwie przeczytałam, nie mogłam się opanować. I bądź tu życzliwy dla bliźnich... 
|
N sty 22, 2012 22:27 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Dlaczego nie jestem już katolikiem, chrześcijaninem?
Jajko napisał(a): No chyba wiele z wyżej przytoczonych cytatów tzw. mędrców kościoła to kompletne bzdury (jeśli spojrzeć na nie z perspektywy człowieka współczesnego). Zaprzeczysz?? Ale zabawa przednia... 
|
N sty 22, 2012 22:30 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|