Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Autor |
Wiadomość |
greg(R)
Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 1:36 Posty: 845
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
@wloczykij
A to ja coś o kościele katolickim mówiłem?? Mówiłem o chrześcijaństwie ogólnie. Podałem też przykłady głupich dociekań (infantylne i oklepane pytania, które padły setki razy i na które odpowiedź można znaleźć w 30 sek wklepując w google co trzeba)
No dobrze. Czy zatem jeśli odpowiedź jest inna niż chrześcijaństwo to dociekania z definicji są głupie i niedouczone?
Czy istnieją dociekania mądre i uczone prowadzące do innej odpowiedzi?
_________________ Radio Italia, solo musica italiana
|
Śr kwi 04, 2012 18:25 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Szczerze to nie wiem o co Ci dokładnie chodzi i do czego pijesz.
Choć widzę że czekasz na jakąś sensacyjną odpowiedź która coś tam miałaby potwierdzić - ale nie naprawdę nie wiem o co konkretnie chodzi.
Podaj jakiś przykład sytuacji.
|
Śr kwi 04, 2012 18:45 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Chodzi o to, że wg. greg(R) oceniłeś te dociekania jako głupie i niedorzeczne dlatego, że wnioski z nich płynące są nie 'po myśli' chrześcijaństwu.
Nie przejmuj się. To zwykły chły..chły..chłyt małketingowy promujący wolną myśl ateistyczną. Równie dobrze można zarzucić niektórym niewierzącym, że te dociekania, które nie są po ich myśli automatycznie oceniają jako nielogiczne, zaczadzone, zakłamane, nietrzeźwe.
|
Śr kwi 04, 2012 18:52 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
O_o
Zatem jeszcze raz - mówiłem o dociekaniach "w złym duchu", złośliwych, nastawionych na walkę dyskusyjną i przepychankę argumentów. Autorami takich dociekań są oczywiście "niewierzący praktykujący". Nie warto wdawać się w dyskusję i wciągać w logiczne udowadnianie każdego słowa bo nic nie zyskamy - jeśli Bóg nie obdarzy kogoś chęcią jego poznania to wierzący człowiek nic nie zdziała - nie da się nawrócić kogoś siłą. Skończy się kłótnią co najwyżej. Niewierzący człowiek nie zrozumie nigdy czym jest prawdziwa, wiara (niekoniecznie taka jaką widujemy w niedzielę pod kościołem) i wszelkie słowa są tu bezużyteczne.
A żeby sprecyzować jakie to konkretnie są "głupie i niedouczone" - mówię tu o ignorantach którzy przeczytawszy 3 artykuły z Racjonalisty i obejrzawszy pare wystąpień Dawkinsa na youtube rzucają się do walki z "oszołomstwem, zabobonem i ciemnotą".
Uważam, że wyraziłem się na dość jasno i nie zamierzam brnąć dalej w rozmowę na ten temat.
|
Śr kwi 04, 2012 19:02 |
|
 |
greg(R)
Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 1:36 Posty: 845
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Nie oczekuję żadnych sensacyjnych odpowiedzi. Oczekuję odpowiedzi zupełnie zwyczajnych. Nie jest to również żaden chwyt marketingowy ani pułapka. Co w moich pytaniach jest niezrozumiałego? Na przykład: czy pan Bart D. Ehrman jest głupi i niedouczony?
_________________ Radio Italia, solo musica italiana
|
Śr kwi 04, 2012 19:34 |
|
|
|
 |
narsisus
Dołączył(a): Wt lut 21, 2012 22:23 Posty: 133
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Zadałem pytanie w sposób jednoznaczny, a tylko Johnny99 napisał na temat. Wszyscy inni piszą o czymś zupełnie innym. Oczywiście, tradycyjnie z Johnnym się nie zgadzam Cytuj: Dlatego, że Bogu zależy na pełnej wolności człowieka. Nie rozumiem dlaczego fakt istnienia Boga ograniczałby czyjąś wolność. Moim zdaniem wolność ludzka jest bardziej ograniczona przez "obietnicę" wiecznego cierpienia w piekle w przypadku braku nawrócenia. Można dyskutować, czy gdybyśmy wiedzieli że Bóg istnieje, to czy ograniczałoby to naszą wolność, i czy to ewentualne ograniczenie byłoby większe niż jest obecnie w związku z perspektywą piekła. Jednak ograniczenie wolności już ma miejsce właśnie z powodu możliwości trafienia do piekła.
|
Śr kwi 04, 2012 19:46 |
|
 |
iNadia
Dołączył(a): Cz sty 05, 2012 10:08 Posty: 147
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Soul33 napisał(a): Jezus uczył inaczej. Miłością można obdarzyć bliźniego bez względu na to, co robi. Masz rację, Jezus polecił: „Miłujcie [agapáte] swych nieprzyjaciół” (Mt 5:44). Zasadę tę ustanowił sam Bóg, co wynika ze słów Pawła: „Bóg zaleca swoją miłość [agápen] do nas przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (...) Bo jeśli będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna, to tym bardziej teraz, będąc pojednani, zostaniemy wybawieni dzięki jego życiu” (Rz 5:8-10) Exhaustive Concordance of the Bible J. Stronga w słowniku greckim (1890, ss. 75, 76) podaje na temat miłości: > filéo: „Być przyjacielem (lubić [kogoś lub coś]), tj. darzyć uczuciem (co nasuwa myśl o osobistym przywiązaniu wypływającym z serca; podczas gdy [...] [agapáo] jest pojęciem szerszym, obejmującym zwłaszcza ocenę i świadome wyrażenie woli, oparte na zasadach, poczuciu obowiązku i przyzwoitości [...])<”. A zatem agape oznacza miłość, którą rządzą zasady. Nie jest to taka sama miłość, jak uczucie oblubieńcze czy braterskie. Chociaż agape wyróżnia się przywiązaniem do zasad, nie jest wyzuta z uczuć, w przeciwnym razie nie różniłaby się od beznamiętnej sprawiedliwości. Niemniej miłość ta nie rządzi się emocjami ani sentymentami; nigdy nie lekceważy zasad. Chrześcijanie, mając na względzie dobro swych bliźnich, okazują agape nawet tym, z którymi nie łączy ich żadna głębsza więź (Gal 6:10), nawet swoim wrogom. Nie są z nimi związani emocjonalnie, ale współczują im i szczerze się o nich troszczą — w takim zakresie i w taki sposób, na jaki wskazują i pozwalają im prawe zasady. Czy jest to miłość bezwarunkowa? Czy Jezus kazał okazywać ją zawsze i za wszelką cenę? Powiedział przecież:"Gdzie was ktoś nie przyjmie lub nie będzie słuchał waszych słów, wychodząc z tego domu albo z tego miasta, strząśnijcie proch z waszych stóp. 15 Zaprawdę wam mówię: W Dniu Sądu znośniej będzie ziemi Sodomy i Gomory niż owemu miastu." - czy to nadal miłość, czy chociaż agape? Czy miłość Jezus okazał kupcom w świątyni, rozpędzając ich batem? Soul33 napisał(a): Rozumiem, że ŚJ uczą, że miłość Boga zależy od tego, jaką miłością obdarza się Jego? Biblia mówi: „Jehowa bada i prawego, i niegodziwca, a miłującego przemoc dusza jego nienawidzi” (Psalm 11:5)
_________________ Oto bowiem, co rzekł Wysoki i Wzniosły, który mieszka na zawsze i którego imię jest święte: „Mieszkam na wysokości i na miejscu świętym, a także ze zdruzgotanym i uniżonym w duchu, by ożywić ducha maluczkich i ożywić serce zdruzgotanych. (Iz 57:15)
|
Śr kwi 04, 2012 22:18 |
|
 |
Johnny99
Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42 Posty: 16060
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
narsissus napisał(a): Nie rozumiem dlaczego fakt istnienia Boga ograniczałby czyjąś wolność. Bóg daje wolność, a nie ją ogranicza. Ale najpierw człowiek sam musi Boga przyjąć. Sam musi chcieć. Bóg, owszem, objawia się, ale nigdy w taki sposób, by pozbawić człowieka możliwości odrzucenia. Cytuj: Moim zdaniem wolność ludzka jest bardziej ograniczona przez "obietnicę" wiecznego cierpienia w piekle w przypadku braku nawrócenia. W piekło też można nie wierzyć. Ponadto, piekło również można wybrać tylko w sposób wolny.
_________________ I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)
|
Cz kwi 05, 2012 7:47 |
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
MARIEL napisał(a): Ma znaczenie, bo bazując na tym nie można wykluczyć, że Bóg, który się sam ogranicza JEDNAK jest wszechmocny. Nie mamy możliwości tego sprawdzić, ale to nie znaczy, że tak nie jest.
Ależ że można wykluczyć, ale nawet trzeba! Byt ograniczony nie jest bytem wszechmocnym! Koniec kropka! Nie ma znaczenia, czy ograniczenie jest zewnętrzne czy wewnętrzne! Nie jest wszechmocny z własnej woli i przyczyny, ale nie jest. Czy człowiek, który nie ma nóg, jest beznogi? Jest. I czy coś tu zmienia to, czy nogi stracił wchodząc na minę, czy sam sobie je odciął po pijaku? Cytuj: Na przykładzie: Jeśli pięściarz ogranicza się podczas walki ( wszystko jedno z jakiego powodu ) by przegrać, to nie można wykluczyć że pomimo przegranej jednak jest silniejszy od przeciwnika. Tylko pojedynek nie mierzy siły zawodników. Walkę przegrał i jest przegrany - i znowu, nie ma znaczenia, czy dlatego, ze tak chciał, czy dlatego, że był słabszy. Przegrał i koniec! Na upartego możesz odwrócic problem Boga - tzn stwierdzić, ze jest wszechmocny, tylko tej swojej wszechmocy nie wykorzystuje. Wtedy ratujesz jego wszechmoc , ale pogrążasz jego miłosierdzie - no bo czy miłosierny jest ktoś, kto może ograniczyć cierpienie czy zlikwidować zło a tego nie robi? Mówię Ci, ten dylemat jest nierozwiązywalny - nie da się logicznie pogodzić powszechności zła z istnieniem Boga miłosiernego i wszechmocnego... Cytuj: Samoograniczanie nie jest osłabianiem, tylko samokontrolą. Jeżeli możesz przycisnąć gaz ile fabryka dała, ale nie robisz tego bo w aucie masz dziecko - okazujesz słabość czy siłę? Jeżeli ciesząc się nienaganną figurką mogę jeść codziennie pączka, ale nie robię tego kierując się rozsądkiem - okazuję słabość czy siłę? Wiem, niedoskonałe te przykłady, bo i my niedoskonali. Ale - jeżeli istota doskonała, mogąca zrobić wszystko, ogranicza swoją aktywność ze względu na osoby niedoskonałe, to jest to siła czy słabość?  Może to i samokontrola, może i siła charakteru - ale ich efektem jest likwidacja wszechmocy. Zwyczajnie - istota ograniczone nie jest wszechmocna! A przyczyny i intencje tego ograniczenia to inna sprawa. Cytuj: A nie?  Miłość tak naprawdę zawsze jest warunkowa, a dorosłość polega na... pogodzeniu się z tym. I oby jedynym warunkiem miłości była... wzajemność. Miłość nieodwzajemniana, niepielęgnowana po prostu wygasa i zmienia się albo w obojętność, albo we wrogość, albo w uzależnienie, które nie ma na celu niczyjego dobra, więc nie jest już miłością. To trochę OT, ale zaintrygowałaś mnie. Miłość warunkowa (pod warunkiem wzajemności) to dla mnie deal, interes, a nie miłość. A że wygasa szybciej itp - to znowu inna sprawa.
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Cz kwi 05, 2012 8:18 |
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
wloczykij napisał(a): tanie_wino i acro - mówicie o dwóch różnych rodzajach miłości. Wino ma na myśli miłość oblubieńczą, która jest poniekąd miłością warunkową (pomijając przypadki beznadziejnego zakochania) i o którą obie strony muszą się starać. Acro ma na mysli "miłość" do bliźniego - czyli nie tyle gorące uczucie ile postawa i chęć niesienia dobroci która jest jak najbardziej możliwa i funkcjonuje. Co więcej taka postawa daje piękne owoce choć żeby była możliwa najpierw trzeba wyzwolić się z grzechu. Chyba jednak nie? Miłość oblubieńcza też jest bezwarunkowa - przecież nei zakochuję się pod warunkiem, że druga strona uczucie odwzajemni. A krótszy żywot takiego nieodwzajemnionego uczucia to inna historia.
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Cz kwi 05, 2012 8:21 |
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
tanie_wino napisał(a): Właśnie, Bóg może ograniczyć się w jakimś zakresie lub we wszystkim, trwale bądz nietrwale, to już jak sam zechce. Oczywiście że może. My nie o tym, czy może czy nie, tylko czy w efekcie takiego ograniczenia będzie dalej wszechmocny. A byt ograniczony nie jest wszechmocny - z definicji. Cytuj: Bo ja wiem.. nauka musi trzymać się zasad czysto ludzko rozumowych, teologia już niekoniecznie. Na gruncie samej logiki i racjonalizmu Pan Bóg przegrywa. Ale nasza logika przykładana do Boga może się okazać porównywalną do tej jaką muchy przykładają do ludzi. Kiedy np. dziwują się, że marnujemy w kiblach tyle dobrych kup  Jeśli teologia nie musi kierować się logiką, to czym? No skąd wiadomo, że Bóg no jest miłosierny a nie okrutnym sadystą? Albo że "nie zabijaj" nie oznacza "baw się aż do rana"?
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Cz kwi 05, 2012 8:32 |
|
 |
Johnny99
Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42 Posty: 16060
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Acro napisał(a): Oczywiście że może. My nie o tym, czy może czy nie, tylko czy w efekcie takiego ograniczenia będzie dalej wszechmocny. A byt ograniczony nie jest wszechmocny - z definicji. Co pokazuje, że wasz problem jest czysto retoryczny i stworzony na potrzeby polemiki - "Bóg wprawdzie jest wszechmocny, ale sam się w tej wszechmocy ograniczył, więc już nie jest wszechmocny, a wierzący mówią, że jest wszechmocny, czyli wszystko to w ogóle nielogiczne hahaha!". Cytuj: Jeśli teologia nie musi kierować się logiką, to czym? Teologia się posługuje logiką. Po prostu to, że my się brzydzimy kupami, podczas gdy muchy je jedzą, to nie jest w ogóle problem logiczny. Pojęciem "logiki" szafuje się w sporach zupełnie dowolnie, o czym wiele razy pisałem. Dla większości ludzi przymiotnik "logiczny" (to samo jest choćby z przymiotnikiem "racjonalny") jest np. równoznaczny z "przekonujący dla mnie", dlatego kiedy choćby proszą o "racjonalne" bądź "logiczne" argumenty, to w ogóle mogą nie wiedzieć, co to znaczy, że jakiś argument jest "racjonalny" czy "logiczny" i w ogóle nie o to im chodzi - w istocie proszą wtedy o argument, który wyda im się przekonujący. Wiele razy się z tym spotykałem. Jest to pokłosie scjentyzmu.
_________________ I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)
|
Cz kwi 05, 2012 9:35 |
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
I rozpisałeś się a w końcu nawet nie wiadomo, czy się zgaszasz czy nie zgadzasz z tym, co cytujesz.
Czy istota ograniczona jest wszechmocna (bez względu na źródło tego ograniczenia)? Tak czy nie? Czy teologia kieruje się logiką (w znaczeniu sposobu rozumowania, a nie mocy przekonywania)?
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Cz kwi 05, 2012 10:20 |
|
 |
Johnny99
Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42 Posty: 16060
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Acro napisał(a): Czy istota ograniczona jest wszechmocna (bez względu na źródło tego ograniczenia)? Tak czy nie? Bóg jest wszechmocny z istoty. Jeżeli sam siebie ogranicza we wszechmocy, to pozostaje wszechmocny z istoty, natomiast przestaje być wszechmocny z incydentu. Podobnie jest np. z wszechwiedzą. Nie musi ona wcale oznaczać, że Bóg w każdym momencie "wie wszystko" i koniec. Oznacza ona może również i to, że Bóg MOŻE wszystko wiedzieć, jeśli tylko tak zdecyduje. Czyli: jest wszechwiedzący z istoty, natomiast incydentalnie może zdecydować o ograniczeniu swojej wiedzy. Cytuj: Czy teologia kieruje się logiką (w znaczeniu sposobu rozumowania, a nie mocy przekonywania)? Nie ma rozumowania bez logiki. O ile więc tylko teologia przeprowadza rozumowania, o tyle kieruje się logiką. A teologia nie jest niczym innym, jak tylko prowadzeniem rozumowań na podstawie danych Objawienia.
_________________ I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)
|
Cz kwi 05, 2012 10:58 |
|
 |
Acro
Dołączył(a): N paź 04, 2009 17:07 Posty: 4195
|
 Re: Wiara bez dowodów najwspanialszą z cnót
Johnny99 napisał(a): Bóg jest wszechmocny z istoty. Jeżeli sam siebie ogranicza we wszechmocy, to pozostaje wszechmocny z istoty, natomiast przestaje być wszechmocny z incydentu. Podobnie jest np. z wszechwiedzą. Nie musi ona wcale oznaczać, że Bóg w każdym momencie "wie wszystko" i koniec. Oznacza ona może również i to, że Bóg MOŻE wszystko wiedzieć, jeśli tylko tak zdecyduje. Czyli: jest wszechwiedzący z istoty, natomiast incydentalnie może zdecydować o ograniczeniu swojej wiedzy. Czyli przestaje być wszechmocny (może być z incydentu, niewyspania czy czegokolwiek, powtarzam - nie wnikam w przyczyny i formę). Ma naturę wszechmocną, ale jej - przepraszam za wyrażenie - nie implementuje, czyli nie jest bytem wszechmocnym (chociaz mógłby być, gdyby chciał, nieważne). Cytuj: Nie ma rozumowania bez logiki. O ile więc tylko teologia przeprowadza rozumowania, o tyle kieruje się logiką. A teologia nie jest niczym innym, jak tylko prowadzeniem rozumowań na podstawie danych Objawienia. OK.
_________________ Religia to para kul potrzebnych jedynie tym, którzy mają słabe nogi (Denis Diderot)
|
Cz kwi 05, 2012 11:31 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|