Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 19, 2020 7:15



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 386 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 26  Następna strona
 Gloria Polo - trafiona przez piorun stała u bram piekła !!! 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 7:26
Posty: 73
Post 
buscador napisał(a):
To wcale nie zaprzecza istnienia światów wewnętrznych, a jedynie dowodzi tego, że do świata ducha można dostać się (zainicjować go) różnymi drogami, ten sam efekt uzyska się w medytacji (w medytacji głównie chodzi o to aby wyłączyć świadomy umysł) ale także przez grzybki halucynogenne, niektóre narkotyki, słuchanie specjalnie spreparowanej muzyki, albo przez różne techniki OOBE, oczywiście wszystko to są półśrodki i bardziej przypomina wdzieranie się do „królestwa niebieskiego” przez kuchenne drzwi niż rzeczywisty rozwój duchowy


Nie widzę powodów bym miał zaprzeczać temu ze wierzysz w istnienie światów duchowych, ciał astralnych, itp.
Po prostu to co napisałem w sposób bardzo klarowny rozprawia się zewnętrznością owych zjawisk, i nie widzę tu żadnego związku z otwieraniem jakiejkolwiek furtki pomiędzy światami, a zaburzeniem pracy ośrodków , mieszanie doświadczeń z fikcja płynącą z marzeń, strachu i wspomnień , a zważywszy na ludzka skłonność personifikowania i układaniu myśli wychodzą nam całkiem zmyślne byty.


Wt wrz 09, 2008 23:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sty 21, 2009 10:29
Posty: 1
Post Przeżycia po śmierci klinicznej
Tak się składa że jestem po śmierci klinicznej,którą przechodziłam przed 30-stu laty. Potwierdzam co mówi Pani Gloria. Ja nie byłam tak daleko i nie miałam aż tak dużo problemów jak ona, ale miałam inne doznania. Mogę tylko wyrazić swoje zdanie na ten temat. Stwierdzam, że człowiek jest duchem zamkniętym w ciele jak w pokrowcu by mógł być obecnym w świecie materii i wykonać zadanie zlecane przez Boga. Zadaniem człowieka jest zamieniać w czyn Boże pragnienia, życzenia które odbiera za pomocą serca. Ma służyć Bogu tu na ziemi tak jak Anioł w Niebie. Serce to punkt łączności między światem duchowym i ziemskim. Nieszczęście człowieka polega na tym, że w raju szatan podstępem i kłamstwem wdarł się do serca człowieka, otworzył sobie drogę dostępu do serca i od tego czasu może manipulować człowiekiem. Podsuwa kłamstwo jako prawdę, robi wszystko aby człowiek zaakceptował to co on proponuje i zaczął to realizować. No i człowiek wolny, mało rozumiejący podejmuje się zadania, które zleca rządcy. Jest w przekonaniu, że to jest dobre, że tak trzeba. Dopiero w chwili śmierci człowiek widzi swój błąd. Chciałby wiele zmienić i naprawić, ale wtedy jest już za późno bo nie ma kontaktu ze światem ziemskim. Człowiek w chwili śmierci czuje się oszukany bo żyjąc był w innym działaniu, oceniał innymi kryteriami i to co wydawało mu się dobre za życia, tam jest oceniane inaczej. Tam oceniany jest człowiek z miłości. Jeżeli jego czyny wypływały z miłości, dobroci, szczerości i prawdy oraz pomocy bezinteresownej, tam są punktowane wysoko. Najniżej punktowanym jest egoizm, pycha, nienawiść i to co z tego wypływa. Życzę każdemu by chwila śmierci była chwilą szczęścia i radości, żeby podążał tam po nagrodę a żyjąc tutaj na ziemi byl pomocnym Bogu w realizacji Jego planów i zamierzeń. Był pomocnym w budowaniu tu na ziemi tego co Bóg pragnie by zbudowanym było .A Pan Bóg chce zbudować tu na ziemi wszystko tak jak w Niebie jest. Tylko przeklęty szatan przeszkadza Mu w tym i chce zbudować wszystko tak jak w piekle jest. Chce sobie podporządkować człowieka i świat. Walczy szatan z Bogiem i manipuluje człowiekiem. Czy powiesz szatanowi "nie" i świadomie zaczniesz czynić to co w twoim odczuciu Bogu miłe jest i przyczynić się może do zbudowania raju na ziemi ?By były tutaj relacje pomiędzy stworzeniami takie jak w Niebie są wśród Aniołów i świętych. To musi każdy sam w sobie zadecydować, człowiek musi opowiedzieć się dla kogo chce pracować, czyją wolę chce pełnić, narzędziem w czyim ręku chce być. Bierność i pozostawienie tej kwestii na boku tak jak by jej nie było daje możliwość szatanowi do działania. Czy ty tego chcesz ? Świadomie dokonaj wyboru. Proś Jezusa Chrystusa Króla i Mateńkę Królową o pomoc a także Ducha Świętego niech oświeci, pouczy, poprowadzi i dopomoże znaleść dobre wyjście. Proś Ich o pomoc i trwaj przy Nich z wiarą ufnością miłościa.
Zacznij świadomą współpracę z Nimi i wejdź na drogę życia, którą wskazuje drogowskaz ,,Kochaj Boga''.
Jest to droga trudna, ale owocna. Gwarantuje, bo przeszło 30 lat nią podążam zupełnie świadomie współpracując z Boiem.
Żyję tak by dawac Bogu Ojcu radość. Staram się tak żyć by w odczucie serca mego było to, że właśnie tak chce Bóg, będąc tu i teraz
postępował człowiek. Kocham Boga jak umię jak potrafię miłością szczerą ufną prawdziwą, która jest Mu radością i chwałą, która potrzebna
jest do współpracy z Nim. A co Twoje serce kryje, czy także kochasz Boga - Miłość, co kształtuje Twoje życie i wyznacza droge prawdy i miłości?
Przed śmiercią nitk nie ucieknie. Wcześniej czy później każdy stanie z nią twarzą w twarz. Rozsądne, było by już teraz pomyśleć o tym
i przeznaczyć trochę czasu zastanowienia na potrzeby ducha. Na to by mieć z czym tam pójść. By móc odpowiedzieć na pytanie Boga Ojca
,,Co uczyniłeś dla mnie będąc te 20, 50, 70 lat na ziemi? Jak wykanałeś to zadanie dla którego umieściłem cię na ziemi?''- z radością i satyswakcją mieć co powiedzieć.
To jest najtrudniejsze pytanie:
-bo można mieć coś co się wykonało z myślą o Bogu,co Mu się podobało, było Mu potrzebne
-bo można nie mieć nic i wtedy rozpacz wstyd i smutek, że zmarnowało się czas
-bo można mieć także to, że świadomie czy nie świadomie przeszkadzało się Bogu w realizacji Jego planów
I co wtedy?
Do których Ty zaliczać się będziesz?

Życzę Powodzenia

:)


Śr sty 21, 2009 11:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 14, 2005 20:10
Posty: 3344
Post 
Ulala3 napisał(a):
A było to tak....dotarły mnie słuchy o niejakiej Glorii Polo, która ostatnio dotarła do Polski, głosić swoje świadectwo. Temat nader ciekawy, z racji tego, że mało jest ludzi na świecie, którym udało się zobaczyć zaświaty:) Ciekawa tego jak wyglądają owe zaświaty czytałam owe świadectwo z zapartym tchem, podobnie jak książke Wojciecha Cejrowskiego "Rio Anaconda". I tak sobie przeskaując to z Cejrowskiego, to na Glorie http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm, odkryłam, że pod świadectwem Glorii podpisuje się Archidiecezja w Bogocie. Hmmm....chwile.... tak sobie pomyślałam Bogota, Bogota coś mi to mówi......czy to nie przypadkiem.....Tak! To własnie o Bogocie pisał Cejrowski w "Rio Anaconda" i o tym, jak szczególnie w tej częsci Ameryki Południowej ludzie lubią koloryzować. Cejrowski pisze tak:
"(...) w Ameryce Południowej plotka i konfabulacja, to ulubione formy literackie. Wielokrotnie w osłupieniu słuchałem relacji z wydarzeń , w których wcześniej brałem udział, i nie mogłem się nadziwić , jak to możliwe, że nie zauważyłem tylu szczegółów. Latynosi kochają ubarwiać . I w pewnym sensie jest to piękne. W każdym bądz razie można się przyzwyczaić. I nie irytować. Trzeba się tylko nauczyć brać odpowiednią poprawkę na to, co się słyszy. Trzeba wypracować sobie jakiś sposób na wyszukanie okruchów prawdy zagubionych podczas całej masy rzeczy, które wprawdzie nigdy się nie wydarzyły, ale przecież mogły. I powinny były się wydarzyć!Bo wtedy życie byłoby ciekawsze!Choć niekoniecznie łatwiejsze".


Przeniesione z : viewtopic.php?p=425744#425744

_________________
Będziesz modlił się nieustannie, jeśli nie ograniczysz modlitwy jedynie do słów,
ale całym swoim postępowaniem i sposobem myślenia przylgniesz do Boga.
św. Bazyli Wielki


So kwi 04, 2009 22:24
Zobacz profil

Dołączył(a): N cze 10, 2007 18:20
Posty: 5517
Post Re: Przeżycia po śmierci klinicznej
jozefoch napisał(a):
Tak się składa że jestem po śmierci klinicznej,którą przechodziłam przed 30-stu laty. Potwierdzam co mówi Pani Gloria. Ja nie byłam tak daleko i nie miałam aż tak dużo problemów jak ona, ale miałam inne doznania. Mogę tylko wyrazić swoje zdanie na ten temat. Stwierdzam, że człowiek jest duchem zamkniętym w ciele jak w pokrowcu by mógł być obecnym w świecie materii i wykonać zadanie zlecane przez Boga. Zadaniem człowieka jest zamieniać w czyn Boże pragnienia, życzenia które odbiera za pomocą serca. Ma służyć Bogu tu na ziemi tak jak Anioł w Niebie. Serce to punkt łączności między światem duchowym i ziemskim. Nieszczęście człowieka polega na tym, że w raju szatan podstępem i kłamstwem wdarł się do serca człowieka, otworzył sobie drogę dostępu do serca i od tego czasu może manipulować człowiekiem. Podsuwa kłamstwo jako prawdę, robi wszystko aby człowiek zaakceptował to co on proponuje i zaczął to realizować. No i człowiek wolny, mało rozumiejący podejmuje się zadania, które zleca rządcy. Jest w przekonaniu, że to jest dobre, że tak trzeba. Dopiero w chwili śmierci człowiek widzi swój błąd. Chciałby wiele zmienić i naprawić, ale wtedy jest już za późno bo nie ma kontaktu ze światem ziemskim. Człowiek w chwili śmierci czuje się oszukany bo żyjąc był w innym działaniu, oceniał innymi kryteriami i to co wydawało mu się dobre za życia, tam jest oceniane inaczej. Tam oceniany jest człowiek z miłości. Jeżeli jego czyny wypływały z miłości, dobroci, szczerości i prawdy oraz pomocy bezinteresownej, tam są punktowane wysoko. Najniżej punktowanym jest egoizm, pycha, nienawiść i to co z tego wypływa. Życzę każdemu by chwila śmierci była chwilą szczęścia i radości, żeby podążał tam po nagrodę a żyjąc tutaj na ziemi byl pomocnym Bogu w realizacji Jego planów i zamierzeń. Był pomocnym w budowaniu tu na ziemi tego co Bóg pragnie by zbudowanym było .A Pan Bóg chce zbudować tu na ziemi wszystko tak jak w Niebie jest. Tylko przeklęty szatan przeszkadza Mu w tym i chce zbudować wszystko tak jak w piekle jest. Chce sobie podporządkować człowieka i świat. Walczy szatan z Bogiem i manipuluje człowiekiem. Czy powiesz szatanowi "nie" i świadomie zaczniesz czynić to co w twoim odczuciu Bogu miłe jest i przyczynić się może do zbudowania raju na ziemi ?By były tutaj relacje pomiędzy stworzeniami takie jak w Niebie są wśród Aniołów i świętych. To musi każdy sam w sobie zadecydować, człowiek musi opowiedzieć się dla kogo chce pracować, czyją wolę chce pełnić, narzędziem w czyim ręku chce być. Bierność i pozostawienie tej kwestii na boku tak jak by jej nie było daje możliwość szatanowi do działania. Czy ty tego chcesz ? Świadomie dokonaj wyboru. Proś Jezusa Chrystusa Króla i Mateńkę Królową o pomoc a także Ducha Świętego niech oświeci, pouczy, poprowadzi i dopomoże znaleść dobre wyjście. Proś Ich o pomoc i trwaj przy Nich z wiarą ufnością miłościa.
Zacznij świadomą współpracę z Nimi i wejdź na drogę życia, którą wskazuje drogowskaz ,,Kochaj Boga''.
Jest to droga trudna, ale owocna. Gwarantuje, bo przeszło 30 lat nią podążam zupełnie świadomie współpracując z Boiem.
Żyję tak by dawac Bogu Ojcu radość. Staram się tak żyć by w odczucie serca mego było to, że właśnie tak chce Bóg, będąc tu i teraz
postępował człowiek. Kocham Boga jak umię jak potrafię miłością szczerą ufną prawdziwą, która jest Mu radością i chwałą, która potrzebna
jest do współpracy z Nim. A co Twoje serce kryje, czy także kochasz Boga - Miłość, co kształtuje Twoje życie i wyznacza droge prawdy i miłości?
Przed śmiercią nitk nie ucieknie. Wcześniej czy później każdy stanie z nią twarzą w twarz. Rozsądne, było by już teraz pomyśleć o tym
i przeznaczyć trochę czasu zastanowienia na potrzeby ducha. Na to by mieć z czym tam pójść. By móc odpowiedzieć na pytanie Boga Ojca
,,Co uczyniłeś dla mnie będąc te 20, 50, 70 lat na ziemi? Jak wykanałeś to zadanie dla którego umieściłem cię na ziemi?''- z radością i satyswakcją mieć co powiedzieć.
To jest najtrudniejsze pytanie:
-bo można mieć coś co się wykonało z myślą o Bogu,co Mu się podobało, było Mu potrzebne
-bo można nie mieć nic i wtedy rozpacz wstyd i smutek, że zmarnowało się czas
-bo można mieć także to, że świadomie czy nie świadomie przeszkadzało się Bogu w realizacji Jego planów
I co wtedy?
Do których Ty zaliczać się będziesz?

Życzę Powodzenia

:)


Bardzo mądre słowa. Myślę ,że każdy z nas ma tego typu przemyślenia jednak wielu odkłada poprawę na później, podczas gdy trzeba to zrobić natychmiast.

_________________
Jestem po ślubie. Fotograf i kamerzysta z Koszalina których polecam http://www.akcjafilm.pl Videofilmowanie również super. Opinia moja i żony.


So kwi 04, 2009 22:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 31, 2009 4:54
Posty: 1993
Post 
Pierwszy lepszy artykuł z "Pani domu" to przy tym czymś jest szczytem inteligencji. Zmusiłem się do przeczytania tego utwora i jestem przerażony. Może nie mam IQ jak Doda ale i tak to coś mnie prawie zabiło.


N kwi 05, 2009 7:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 19, 2005 9:35
Posty: 365
Post 
Jacson napisał(a):
Ja wierzę i wiem, że ludzie, którzy twierdzą, że nie wierzą może byli by w stanie uwierzyć, ale nawet nie próbują dopuścić do siebie myśli, że to może być cud od Boga ...
.


Fakt ze jakaś pani halucynowała po porażeniu nie jest mi do niczego potrzebny w kwestii "wiary" i "niewiary". Jak ktos potrzebuje takich wątpliwej jakości podpórek to jego sprawa. A relacja jest po prostu śmieszna. i to materiał dla neurologa , nie księdza .

_________________
"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające".
Julian Tuwim


N kwi 05, 2009 8:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16048
Post 
Ja nie kwestionuję doświadczeń tej pani. Ale faktem jest, że ludzie to czytają, i myślą, że na tym właśnie polega wiara, że to właśnie jest coś takiego, i nic więcej. I potem powtarzają za Bultmannem, że nie są w stanie jednocześnie używać gniazdka elektrycznego, i wierzyć we wniebowstąpienie Jezusa.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


N kwi 05, 2009 10:01
Zobacz profil
Post 
No tak nie ma to jak wrzucić całą grupę Latynosów do jednego worka... :shock:

Książki Cejrowskiego to właśnie takie podróżnicze bla, bla do poczytania przy kawie

To co piszesz jest oszczerstwem rzuconym na pania Glorie Polo i to jeszcze z racji jej przynależności etnicznej...- czy wytłumaczysz się Bogu, że tak napisał Cejrowski ?
.........................................................

Piękne jest świadectwo tej kobiety...szczególnie poruszający był moment jak spotkała w czyśćcu swego ojca...i zapytała : "Tato, co tu robisz ?"

Ten moment mnie dosłownie poraził...widziała też matkę, ale nie mogła z nią rozmawiać...
i tak w pewnym sensie jej zazdroszczę, bo wie, że jej rodzice doznają zbawienia- nie wiadomo kiedy ujrzą Boga, ale są już w gronie Zbawionych...


N kwi 05, 2009 18:55
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 19, 2005 9:35
Posty: 365
Post 
Teresse napisał(a):
Piękne jest świadectwo tej kobiety...szczególnie poruszający był moment jak spotkała w czyśćcu swego ojca...i zapytała : "Tato, co tu robisz ?"


Czy ty wiesz co to jest omam?
:o
Właśnie to co ona opisuje. Oczywiście nie wykluczam szczerości nawrócenia , ale nie jest powiedziane ze Bóg nie działa przez halucynacje ;)

_________________
"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające".
Julian Tuwim


N kwi 05, 2009 19:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 31, 2009 4:54
Posty: 1993
Post 
Johnny99 napisał(a):
Ja nie kwestionuję doświadczeń tej pani. Ale faktem jest, że ludzie to czytają, i myślą, że na tym właśnie polega wiara.

Nic dodać nic ująć.


N kwi 05, 2009 20:32
Zobacz profil
Post 
http://fronda.pl/tomek_torquemada/blog/ ... lorii_polo


No co? To Katolik napisał.


Wt kwi 21, 2009 21:34
zbanowany na stałe
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 22, 2008 10:34
Posty: 3243
Post 
G.Polo to typowy i bezczelny przyklad wykorzystywania wiary ludzi do zaspokajania
wlasnych potrzeb. Nie wiem czy swiadomie jednak ta pani ubliza nie tylko rozsadkowi
ludzkiemu ale i samemu Bogu w ktorego ci ludzie wierza.

_________________
Lecz początki, potem i leki nie pomogą. Owidiusz


Wt kwi 21, 2009 21:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 31, 2009 4:54
Posty: 1993
Post 
soserious napisał(a):
http://fronda.pl/tomek_torquemada/blog/jezioro_spermy_dziecko_w_sloiku_i_inne_bajki_glorii_polo

To wszystko pikuś mały. Mnie przeraża coś innego. Że są ludzie którzy jak pod tym tekstem w komentarzach zażarcie bronią i święcie wierzą w takie dyrdymały. Wychodzi na to że spora rzesza ludzi ma wewnątrz pustej czachy tylko żyłkę która przytrzymuje uszy. Jakby ją przeciąć to uszy by odpadły. To jest po prostu tragedia gorsza niż te wstrząsające "świadectwa".


Śr kwi 22, 2009 10:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lut 28, 2009 15:22
Posty: 345
Post 
Jezioro spermy i dziecko w słoiku są ciekawsze niż jezioro ognia i kocioł pełen wrzącej smoły. Taki powiew nowości.

_________________
leć wysoko! prosto pod sztandar WOLNOśCI!

Nigdy nie ufaj maszynom... i kobietom.


Śr kwi 22, 2009 10:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 22, 2009 8:15
Posty: 3
Post 
Ja też uważam siebie za człowieka głęboko wierzącego (aczkolwiek często błądzącego),. Po przeczytaniu opowieści pani Polo byłem wstrząśnięty, popadłem w depresję i zacząłem się naprawdę bać, nagle stało się dla mnie bardzo trudne osiągnięcie nieba, ale po czasie uświadomiłem sobie że to jest niemożliwe żeby pani Polo doświadczyła wszystkich aspektów Sądu Bożego łącznie z wyrokiem co najmniej czyśćca a po tym wróciła z możliwością naprawienia błędów. Kto ma takie szczęście ilu ludzi błądzących ma szansę wrócić by się poprawić, przecież wielu ludzi wierzących i błądzących umiera nagłą śmiercią bez możliwości pojednania z Bogiem i do tego nie ma na ziemi ani jednej wierzącej osoby która by się modliła za jego duszę, i co z nimi, dlaczego oni nie mają szansy. WIEM że Bóg jest miłością i nie pozwoliłby na niesprawiedliwość. Skłaniam się ku temu że doznania pani Polo były reakcją na przeciwstawny charakter tego co wierząca matka wpajała jej w dzieciństwie i tego jak się prowadziła w dorosłym życiu, cały czas podświadomie odczuwała konflikt a ujawniło się to w tym krytycznym momencie. Oczywiście to są tylko moje odczucia, ciągle, biję się z myślami co jest prawdą, staram się żyć tak jak nauczał nas Jezus ale ciągle boję się ulec podświadomie zmanipolowaniu przez ludzi. Jedyne co mi pozostało to modlić się do Ducha Świętego by prowadził mnie prostą ścieżką do Nieba.


Śr kwi 22, 2009 10:35
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 386 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 26  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL