Ostatnio czytałem dość ciekawą książkę J. Murphy "Potęga podświadomości"
Pisze w niej że to my odpowiadamy za nasze życie. Często odwołuje sie do Biblii, daje przykłady cudów i wyjaśnia w jaki sposób zostały dokonane.Mówi w jaki sposób należy sie modlić żeby modlitwa sie spełniła... Nakłania jednocześnie do pozytywnego myślenia chciałem sie dowiedzieć jakie jest Wasze spojrzenie (opinia). Ksiazka dużo wyjaśnia ale też wymusza pewne pytania, wkleje kilka cytatów.
Na własne oczy widziałem, jakie cuda dokonywały się na ludziach wszelkich warstw społecznych, ras i narodów. Cud odmieni także twoje życie, jeśli zaczniesz wykorzystywać magiczną moc podświadomości. Niniejsza książka ukaże ci, w jaki sposób twoje nawyki myślowe i siła wyobraźni kształtują, organizują i rozstrzygają twój los; natura i charakter człowieka są bowiem tożsame z tym, co zawiera jego podświadomość.
Czy wiesz, dlaczego?
Dlaczego życie jednych mąci smutek, a życie innych rozświetla szczęście? Dlaczego jeden człowiek cieszy się bogactwem i szacunkiem, kiedy jego sąsiad żyje w nędzy i niedostatku? Dlaczego jednego człowieka dręczy niepewność i lęk, kiedy inny, pełen wiary w siebie, spogląda ufnie w przyszłość? Dlaczego jeden człowiek posiada luksusową willę, gdy inny dokonuje żywota w dzielnicy nędzy? Dlaczego jeden człowiek przeżywa pasmo sukcesów, kiedy inny stacza się coraz niżej? Dlaczego jeden mówca porywa masy, gdy inny nie znajduje u słuchaczy żadnego oddźwięku? Dlaczego jeden dokonuje genialnych osiągnięć, kiedy inny w otępieniu oddaje się bezdusznemu zajęciu? Dlaczego ktoś przetrwa nieuleczalną rzekomo chorobę, która dla innych oznacza śmierć? Dlaczego tylu dobrych i bogobojnych ludzi zaznaje niewymownych cierpień psychicznych i fizycznych, kiedy inni, wyzuci z sumienia, cieszą się najlepszym zdrowiem i promiennymi sukcesami? Dlaczego jakaś żona żyje w szczęśliwym stadle, kiedy jej siostra u boku męża doznaje tylko cierpień i rozczarowań? Dlaczego?
;Każdy człowiek ma swoją cząstkę w duchu świata, łączącym całą ludzkość
Niezwykłe moce twojej podświadomości istniały, zanim się urodziłeś; istnieniem wyprzedzają wszelkie kościoły, a nawet istnienie świata. Wielkie, wieczne zasady i prawdy życiowe są starsze od wszelkich religii. Będąc o tym głęboko przeświadczony zachęcam cię - opatrując tę zachętę tytułem z R.W. Emersona - do lektury poniższych rozdziałów; obdarzą cię one bowiem niezwykłą, magiczną mocą przemiany, mocą, która leczy wszelkie rany, jakie życie zadaje umysłowi i ciału; mocą, która pociesza duszę dręczoną lękiem i która na zawsze uwolni cię od nędzy, niepowodzeń, niedostatku i rozczarowań. Wystarczy, abyś utożsamił się z tym dobrem, jakie pragniesz urzeczywistnić - a twórcze moce twojej podświadomości odpowiednio zareagują. Zacznij jeszcze dzisiaj, od zaraz, a w twoim życiu zdarzą się cuda! Nie ulegaj zniechęceniu, idź niestrudzenie naprzód, aż światło dnia wypłoszy cień.
Również i twoja podświadomość działa według uniwersalnej zasady; jest to zasada wiary. Trzeba, byś poznał, czym jest wiara, jak ona działa i co sprawia. W proste, jasne i piękne słowa ujmuje to Biblia: „Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze „, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie” (Mk 11, 23).
Prawem umysłu ludzkiego jest prawo wiary. Trzeba zatem uwierzyć w sposób działania umysłu i w sam umysł. Wierzysz w to samo, co w duchu myślisz - oto cała tajemnica.
Wszystko, co przeżywasz i robisz, wszelkie wydarzenia i okoliczności twojego życia to reakcje podświadomości na twoje myśli. A zatem nie przedmiot wiary sprawia to wszystko, ale samo jej istnienie w twoim umyśle. Uwolnij się od błędnych przekonań i poglądów, od ślepych przesądów i bezzasadnych lęków, jakie dręczą ludzkość. Uwierz za to w niezmienne, wieczne realia i prawdy życia. Wtedy bowiem zmierzać będziesz naprzód i ku górze - ku Bogu.
Od dziś staraj się zatem natchnąć podświadomość myślą o spokoju, szczęściu, słusznym postępowaniu, dobrej woli i dobrobycie. Przemyśl to wszystko w spokoju i traktuj z pełną świadomością jako coś już urzeczywistnionego. Rzucając w podświadomość takie ziarno, zbierzesz piękny plon. Podświadomość porównać można z żyzną próchniczną glebą, w której bujnie rosną wszelkie zasiewy dobre czy złe.
Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? (Mt 7, 16)
Każda myśl jest zatem przyczyną czegoś, a każda zewnętrzna lub wewnętrzna okoliczność - skutkiem. Jeśli więc chcesz, aby twoje sprawy szły w pożądanym kierunku, musisz niepodzielnie zapanować nad własnymi myślami. Kiedy nauczysz się poprawnie myśleć, kiedy zrozumiesz prawdę, a w podświadomość zasiejesz pozytywne, harmonijne i życzliwe myśli, wtedy dojdzie do głosu magiczna moc twojej podświadomości. Wszystkie sprawy przybiorą pomyślny obrót. Mając kontrolę nad procesami myślowymi, zdołasz użyć sił podświadomości do pokonania wszelkich kłopotów
Parę miesięcy temu pewna pani napisała do mnie następujący list: „Mam 75 lat, jestem wdową, a moje dzieci dawno dorosły i poszły na własny garnuszek. Dostaję emeryturę i żyję całkiem na uboczu. Ale pewnego dnia wybrałam się na Pański wykład o potędze podświadomości, w którym dowodził Pan, że poprzez stałe powtarzanie, wiarę i ufne oczekiwanie wpoić można podświadomości pewne idee.
Zaczęłam więc parę razy dziennie z całym przekonaniem mówić do siebie: Istnieje ktoś, komu jestem potrzebna. I wyszłam szczęśliwie za mąż za człowieka mądrego, dobrego i serdecznego. Moje życie nabrało sensu!
Przez dwa tygodnie powtarzałam sobie to zdanie, aż pewnego dnia w drogerii spotkałam pewnego aptekarza, który wycofał się już z czynnego życia zawodowego. Zrobił na mnie wrażenie dobrego, wyrozumiałego i bardzo religijnego człowieka. Był dokładnie taki, o jakiego się modliłam. W niecały tydzień później oświadczył mi się. Jesteśmy teraz w podróży poślubnej po Europie. Wiem, że Bożym zrządzeniem zetknęła nas mądrość mojej podświadomości.”
Również i ta pani odkryła skarbnicę własnego wnętrza. Uwierzyła, że modlitwa stwarza pewną rzeczywistość, i przekonanie to udzieliło się jej podświadomości, którą poznaliście już jako prawdziwie twórcze medium. Gdy zdołała przekazać podświadomości obraz wymarzonego przyszłego partnera, podświadomość urzeczywistniła treść jej modlitwy. Głębokie warstwy jej podświadomości, pełne mądrości i wiedzy, zetknęły tych dwoje zgodnie z wolą Boga.
Nie ma wątpliwości: „W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co mile, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli” (Flp 4,

.
Jesteś niepodzielnym panem swojej duszy, czyli - jakkolwiek by ją zwać - podświadomości oraz własnego losu. Pamiętaj zawsze, że masz wolny wybór. Wybierz życie, wybierz miłość, wybierz zdrowie! Postaw na szczęście!
Podświadomość przyjmie za prawdę i urzeczywistni wszystko, w cokolwiek świadomość niewzruszenie uwierzy. Uwierz w swoją dobrą gwiazdę, w Bożą inspirację, w słuszność swojej decyzji i we wszystkie dobrodziejstwa życia
Znaczy to tyle, że każde podświadome wyobrażenie ukazuje się na ekranie czasu i przestrzeni. Także Mojżesz, Izajasz, Jezus, Budda, Zaratustra, Lao-Tse i inni oświeceni prorocy różnych epok głosili taką samą prawdę. Cokolwiek podświadomie odbierzesz jako prawdę, przybierze trwałą postać sytuacji zewnętrznej, stanu albo wydarzenia. Ruchy psychiczne i fizyczne warunkują się wzajemnie i tworzą własną równowagę. Jako w niebie (w twoim umyśle), tak i na ziemi (w twoim ciele i otoczeniu) - oto wielkie prawo życia.
Prawo akcji i reakcji, ruchu i spoczynku obowiązuje w całej przyrodzie. Harmonia zapanuje dopiero wtedy, kiedy zrównoważą się dwie przeciwstawne siły. Niech na tej zasadzie, harmonijnie i rytmicznie, przepływa przez ciebie życie. Jednakowe powinny być dopływy i wypływy. Wrażenie i wyrażenie muszą sobie odpowiadać. Uczucie rozczarowania jest tylko skutkiem niespełnienia pragnień.
Złe i destrukcyjne myśli wywołują negatywne uczucia, które z kolei domagają się wyrażenia i urzeczywistnienia. Zgodnie ze swoją negatywną naturą często przybierają postać wrzodów żołądka, dolegliwości serca i nerwowych stanów lękowych. Co myślisz teraz o sobie i jak odbierasz siebie w tej chwili? Za kogo się uważasz? Każda część twojej istoty i bytu odzwierciedla wiernie twoje wyobrażenie o sobie. Twoja żywotność, ciało, sytuacja finansowa, przyjaciele i pozycja społeczna odzwierciedlają twoją samoocenę aż po najdrobniejsze szczegóły. Działa tu bowiem wielokrotnie już wspomniane podstawowe prawo: cokolwiek wpoisz podświadomości, znajdzie to wyraz we wszystkich fazach twojego życia.
Jak widzisz, swojej podświadomości podrzucałem jedynie życiodajne wizje wyzdrowienia, piękna i doskonałości, chcąc tym samym wymazać negatywne wyobrażenia i nawyki myślowe, które wryły mi się w podświadomość i stały się prawdziwym źródłem całego zła. Nie istnieje zjawisko fizjologiczne, które nie byłoby najpierw wyobrażeniem w umyśle. Karmiąc nieustannie umysł pozytywnymi myślami, przeobrażasz jednocześnie ciało. To i tylko to jest przyczyną wszelkich uzdrowień... „Cudowne są Twoje dzieła, a dusza moja wie to dobrze” (Ps 139,14).
Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymaliście” (Mk 11,24).
Zwróć tutaj uwagę na szczególne użycie czasów. Natchniony przez Boga ewangelista wzywa nas, byśmy przyjęli jako fakt i prawdę to, że nasze pragnienie już zostało wysłuchane i spełnione, że „otrzymaliśmy” i że tym samym pragnienie się urzeczywistni.
Klasyczny tego przykład zawiera Ewangelia według św. Mateusza: „Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie». Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Wedlug wiary waszej niech wam się stanie! » I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: «Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie! » „ (Mt 9,28-30).
Ze słów „Według wiary waszej niech wam się stanie” widać wyraźnie, że Jezus zwracał się bezpośrednio do podświadomości niewidomych. Ich wiara polegała na napiętym oczekiwaniu, na nieomylnym przeczuciu, na wewnętrznym przeświadczeniu, że stanie się cud i ich modlitwy zostaną wysłuchane. I tak się też stało. Najstarszym bowiem lekarzem świata, najpowszechniejszą metodą leczenia jest - niezależnie od religii - wiara.
Wkleiłem tylko to co uważałem za ważniejsze tak żeby pokazać o co mniej więcej chodzi tym co nie czytali.
Bardzo chciałbym aby ktoś mi to wytłumaczył czy jest to sprzeczne z naszą tzn Katolicką religią , przecież mowa tu tylko o dobrych myślach autor nakłania nas do wyzbycia się negatywnych myśli. Zetknąłem sie z opinią że to podchodzi pod New Age.
Pozdrawiam i z góry dziękuje za pomoc
