Dlaczego wierzący sprawiają pozory, że posiadają wiedzę?
Autor |
Wiadomość |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
 Dlaczego wierzący sprawiają pozory, że posiadają wiedzę?
Od dawna się zastawiam dlaczego pewni ludzie chociaż nie mają pewnej wiedzy na niektóre tematy to i tak zachowują się jakby ją mieli? Czy nie zdają sobie sprawy ze swojej niewiedzy? Jakie jeszcze mogą być przyczyny takiego zachowania?
Rozumiem że przyjmując taką postawę łatwiej swą pewnością wesprzeć starania ewangelizacyjne. Ale czy jest to uczciwe?
Wiem, że wiara to nie wiedza. Dlatego dziwi mnie pewność z jaką wielu głosi swe Prawdy bez zaznaczenia, że tylko w nie wierzy ale nie ma wiedzy. A takich pewnych siebie wyznawców jest wielu w różnych wyznaniach. Więc tak naprawdę ta pewność nie jest żadnym rzetelnym argumentem. Jednak ona działa i przyznam, że czasem czuję się nią onieśmielony 
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Wt sty 27, 2009 19:44 |
|
|
|
 |
MyBlueHeaven
Dołączył(a): Pn sty 19, 2009 9:45 Posty: 228
|
Wierze ze Bog jest a jest bo przeciez w niego wierze... Bledne kolo...
Pomiajac tak napisali w Biblii a tak ogolnie to tyle miliardow ludzi nie moze sie mylic... Tak jakby miliardy nie wierzyly ze ziemia jest plaska.
|
Wt sty 27, 2009 19:54 |
|
 |
szumi
Moderator
Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22 Posty: 5619
|
Wiara to pewność. Jeśli ja wierzę komuś to mam pewność, że ta osoba mówi prawdę. Zatem z całą pewnością mogę mówić o prawdach wiary, bo ja wiem, że tak jest. Skąd? Bo tak powiedział Bóg. A ja Bogu wierzę i ja mam pewność, że to prawda.
Proste.
Można to odwrócić, dlaczego niewierzący z taką pewnością mówią, że Boga nie ma, że nie stworzył On świata, etc... Przecież nie mają na ten temat wiedzy...
Wiara zakłada pewność.
_________________ Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)
|
Wt sty 27, 2009 21:00 |
|
|
|
 |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
Ja nie mam wiedzy o istnieniu Boga.
A co powiedział Allah? Pewnie nic. I ci którzy mają pewność, że on coś powiedział pewnie się mylą.
Dla mnie ta pewność jest absurdalna. Ale to tylko moje zdanie. Mnie Bóg tego nie powiedział.
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Wt sty 27, 2009 23:34 |
|
 |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
Szumi, Ty wiesz czy wierzysz?
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Wt sty 27, 2009 23:35 |
|
|
|
 |
MyBlueHeaven
Dołączył(a): Pn sty 19, 2009 9:45 Posty: 228
|
szumi napisał(a): Bo tak powiedział Bóg
Powiedział? czy ktos uslyszal wewnetrzny glos?
|
Wt sty 27, 2009 23:51 |
|
 |
szumi
Moderator
Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22 Posty: 5619
|
Wierzę, a moja wiara jest pewna. Bo wiem Komu wierzę.
Nie potrzeba żadnych wewnętrznych głosów. Wystarczy czytać to co już zapisano, a są to Jego słowa (facta et verba). Być może, że któryś z proroków miał wewnętrzne głosy.
_________________ Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)
|
Śr sty 28, 2009 8:22 |
|
 |
ThinAir
Dołączył(a): Pt sty 09, 2009 13:41 Posty: 125
|
Trzydzieści trzy lata żyję na tym świecie, a z tego dziesięć w bliskiej relacji z Bogiem. Wiem, że nigdy nie posiądę o Bogu takiej wiedzy, która usatysfakcjonowałaby niewierzącego tak, żeby mógł powiedzieć: "miałeś rację, Bóg jest". Moja wiara cały czas szuka zrozumienia, z doświadczenia wiem, że nie kłóci się z rozumem. Pewności nabiera się z doświadczeniem. Nie polega to tylko na tym, że kiedy czegoś bardzo pragnę to się tak zepnę i uwierzę, że to się stanie. Zdarza się, że Bóg sam prowadzi w jakimś kierunku, pokazuje jakiś krok do zrobienia i to taki, że sam bym go nigdy nie brał pod uwagę (bo nie, bo nie umiem, bo się boję itp.)
Nawet Apostołowie, chodząc z Jezusem co dzień musieli zdobyć się na krok wiary. Wiedzę o Jezusie mieli wszyscy wokół, ale jak widać to nie wystarczyło. Pewność, którą mam nie polega na świadomości spójności systemu wartości, który się nazywa chrześcijaństwo, ale na bliskości Osoby i zaufaniu.
_________________ http://pl.youtube.com/watch?v=9tYT3F5lA4A
http://www.youtube.com/watch?v=RZol4zJt--8
|
Śr sty 28, 2009 8:41 |
|
 |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
Ale czemu tak mocno wierzą muzułmanie? Nie kierują się rozumem? Nie mają doświadczeń które interpretują jako działanie Allaha?
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Śr sty 28, 2009 10:11 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
 Re: Dlaczego wierzący sprawiają pozory, że posiadają wiedzę?
R6 napisał(a): Od dawna się zastawiam dlaczego pewni ludzie chociaż nie mają pewnej wiedzy na niektóre tematy to i tak zachowują się jakby ją mieli? Czy nie zdają sobie sprawy ze swojej niewiedzy? Jakie jeszcze mogą być przyczyny takiego zachowania?
Rozumiem że przyjmując taką postawę łatwiej swą pewnością wesprzeć starania ewangelizacyjne. Ale czy jest to uczciwe? Widziałbym trzy możliwości: 1. Dany człowiek faktycznie wie coś z "nadludzką" pewnością (np. doznał jakiegoś prawdziwego Objawienia czy Oświecenia), dającego pewność nieosiągalną dla zwykłych śmiertelników. 2. Dany człowiek jest święcie przekonany o tym, że coś wie. Czyli może się mylić, ale nie zdaje sobie z tego sprawy. 3. Dany człowiek jest świadomy tego, że może się mylić, ale celowo "blefuje" pewnością, aby osiągnąć określony efekt. Moim zdaniem jedynie postawa 3. jest nieuczciwa. R6 napisał(a): Więc tak naprawdę ta pewność nie jest żadnym rzetelnym argumentem. Jednak ona działa i przyznam, że czasem czuję się nią onieśmielony 
To już Twój problem, że działa na Ciebie jakaś technika perswazji, co do której uważasz, że nie jest oparta na żadnym rzetelnym argumencie. Nie zasłaniałbym się nieuczciwością głoszących pewnie swoje poglądy, a raczej uczciwie się zastanowił, dlaczego robi to ma mnie wrażenie 
|
Śr sty 28, 2009 11:58 |
|
 |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
Skąd mamy wiedzieć ile trzeba mieć wiedzy i doświadczenia żeby być pewnym w sprawach tak skomplikowanych jak religia ? To mnie bardzo frapuje.
To że czuję pewność co do czegoś nie znaczy, że mam rację.
Czy następuje moment w którym człowiek wierzący unika jak może tej świadomości? Czy boi się zniszczenia podstaw swej psychiki jaką jest wiara?
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Śr sty 28, 2009 12:31 |
|
 |
szumi
Moderator
Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22 Posty: 5619
|
Zaufanie. To jest podstawą wiary. Ja mam pewność, że to w co wierzę, jest prawdą, bo wiem, że ten, który to mówi, mówi prawdę- ufam, że mnie nie okłamie.
_________________ Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)
|
Śr sty 28, 2009 12:48 |
|
 |
ThinAir
Dołączył(a): Pt sty 09, 2009 13:41 Posty: 125
|
R6 napisał(a): To że czuję pewność co do czegoś nie znaczy, że mam rację. Czy następuje moment w którym człowiek wierzący unika jak może tej świadomości? Czy boi się zniszczenia podstaw swej psychiki jaką jest wiara?
Pytania, które zadałeś dotyczą bardziej człowieka który wiarę traci.
_________________ http://pl.youtube.com/watch?v=9tYT3F5lA4A
http://www.youtube.com/watch?v=RZol4zJt--8
|
Śr sty 28, 2009 13:13 |
|
 |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
Szumi, to czemu nie zaufać Allahowi?
Ja będąc do pewnego momentu katolikiem też ufałem. I cóż z tego? Teraz nie wierzę.
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Śr sty 28, 2009 13:32 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
szumi napisał(a): Zaufanie. To jest podstawą wiary. Ja mam pewność, że to w co wierzę, jest prawdą, bo wiem, że ten, który to mówi, mówi prawdę- ufam, że mnie nie okłamie.
Najsłabszym ogniwem tego rozumowania jest "wiem, że ten, który to mówi, mówi prawdę". Moim wejść w posiadanie takiej wiedzy można jedynie na dwa sposoby:
1. musiałbyś znać prawdę; ale wtedy nie byłoby sensu słuchać pośrednika.
2. musiałoby w jakiś nadludzki sposób zostać Ci objawione, kogo słuchać.
Innej możliwości nie widzę. Jeśli natomiast wiedza, kogo słuchać, oparta jest na czysto ludzkim przekonaniu, to... jest niepewna 
|
Śr sty 28, 2009 13:33 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|