Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 20, 2018 10:01



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So mar 17, 2018 9:15
Posty: 1
Post Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Od razu do rzeczy. Przez ostatnie 2 lata bardzo zmieniałem się pod względem wiary i obecnie - uczciwie względem samego siebie, co już głęboko przemyślałem, stałem się 'agnostykiem słabym'. Czyli:
- wątpię w istnienie Boga, co nie znaczy, że takowe odrzucam - jakoś ten wszechświat powstać musiał. Boga traktuję raczej jako 'coś' dalekiego, nie da się go opisać i zrozumieć
- wierzę w Jezusa historycznego, ale nie w jego boskość
- w Kościele uznaję i szanuję - zasady morale, poczucie wspólnoty
- w żadnym przypadku nie jestem tzw. 'wojującym ateistą', więcej - nadal chodzę do kościoła, ale naprawdę uczciwie względem siebie - czuję że robię to już jedynie z przyzwyczajenia, tradycji i dla tzw. 'świętego spokoju' względem życia społecznego odnośnie prokatolickiej mentalności społecznej

Co mnie popchnęło(wpłynęło na to), że zostałem agnostykiem:
- prawdopodobnie wiele, jeśli nie to samo co Tomasza Węcławskiego
- własne obserwacje i wnioski - odnośnie sposobu działania Kościoła, jego wew. i zew. sytuacja oraz relacje z wiernymi, jak i stosunek do wiernych, nie tylko współcześnie, ale w całej historii, biorąc przy tym pod uwagę przemiany religijne, często warunkowane przez politykę

Po co więc ten temat?
Dlatego, że nadal jestem pełen wątpliwości, przy czym mam już serdecznie dość społecznego, politycznego, a przede wszystkim (bo to najważniejsza sfera - duchowa, wewnętrzna człowieka) - religijnego lania wody, udzielania niejasnych odpowiedzi, gdzie wyuczeni i inteligentni ludzie, często z bogatym doświadczeniem i znajomościami technik socjopsychologicznych potrafią dać piękny wykład, nie udzielając tak naprawdę odpowiedzi na zadane pytania, a przy tym zupełnie zmylić je zadającego i wreszcie - kłamstw

Będąc agnostykiem, wchodząc na to forum, zadaję pytania i chciałbym uzyskać, rzeczowe odpowiedzi od ludzi głęboko wierzących, obeznanych z wiarą, doktryną chrześcijańską. Oto i one, wszystkie zadaję całkowicie poważnie, rzeczowo i oczekuję równie poważnych i rzeczowych odpowiedzi (patrz akapit wyżej).

PYTANIA:

1) Dlaczego Bóg ma uczucia (zazdrość, złość, smutek, miłość, itp.), jeśli jest wszechmocny, wszechwiedzący i wszechobecny? Uczucia powstają w reakcji na coś, więc jak Bóg może na coś reagować skoro jest wszechwiedzący i ma przewidziany plan?

2) Jeśli Bóg jest wszechwiedzący to nie ma rzeczy, którą moglibyśmy go zaskoczyć? Jeśli tak, to czemu tak często reagował na to co robimy?

3) Czemu wszechmocny, wszechobecny Bóg potrzebuje pomocy ludzi lub aniołów by głosić swoje słowo i je spełniać?

4) “…Pan - to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży,…” (Iz 40, 28) . Jeśli to prawda, to dlaczego Bóg odpoczywał siódmego dnia?

5) Skoro Bóg jest wszechwiedzący i „jest miłością”, dlaczego doprowadził do stworzenia dziecka [człowieka], gdy wiedział, że to dziecko pewnego dnia się go wyprze i będzie musiało spędzić wieczność płonąc w jeziorze ognia?

6) Jeśli człowiek urodzi się opóźniony lub chory psychicznie czy to oznacza, że jego “dusza” jest również opóźniona lub chora?

7) Jaki jest cel modlitwy? Co ograniczona istota [człowiek] może powiedzieć wszechmocnemu i wszechwiedzącemu Bogu, czego on by jeszcze nie wiedział?

8 ) Jeśli “dusza” jest 'esencją’ człowieka, to dlaczego ten w skutek wypadku traci pamięć, nie funkcjonuje i może być sparaliżowany? Dlaczego wtedy waży o tym uszkodzenie mózgu, a nie tak ważna „dusza”?

9) Przeszczepy mózgu w końcu będą możliwe, a gdzie będzie wtedy dusza?

10) Mówi się o tym, jak dużo Jezus (Bóg) poświęcił. Ale skoro Jezus był wszechwiedzącym Bogiem, to czy w momencie, gdy umierał nie wiedział, że za mniej niż 3 dni znajdzie się w Niebie by rządzić? Jeśli Jezus „żyje” i króluje w Niebie to co tak naprawdę poświęcił?

11) Pochodzenie rodowe, dziedziczenie rodu - u Żydów zawsze było po ojcu, adoptowany syn nie dziedziczył pochodzenia rodowego. Adopcja nie była prawnie uregulowana. Poza tym św. Paweł twierdzi, że Jezus jest potomkiem Dawida cieleśnie. Dlaczego więc w Nowym Testamencie jest genealogia Józefa prowadzona od Dawida, żeby wykazać, że Jezus był z rodu Dawida, skoro Józef nie był ojcem Jezusa?

12) Skoro Bóg chce byśmy żyli wg przykazań i wybierali „dobro”, to czemu stworzył zło? (Iz 45, 6:7). Nie wspominając o tym, że już wiedział, którzy ludzie nie wybiorą „dobra”, więc po co tworzył ich na początku?

13) Biblia jest pełna zdań zaczynających się od: “I Pan zobaczył”. Czy nie wiedział o tym już wcześniej?

14) Wielu chrześcijan twierdzi, że człowiek nie może osądzać wyroków boskich jako złe, ponieważ Bóg ma plan i jest właśnie Bogiem. To stawia nas w sytuacji, w której musimy uznać, że nikt nie może również stwierdzić czy Bóg jest dobry. Czy w takim razie Bóg jest amoralny? Wygląda na to, że moralność jest subiektywnym pojęciem różniącym się w zależności od kultury. W takim razie, jak/jakim prawem możemy określać Boga w którąkolwiek ze stron?

15) Skoro wszystko jest częścią boskiego planu, to co za różnica czy człowiek się modli czy nie? Skoro Bóg ma w stosunku do każdego człowieka plan, który nie może zostać zmieniony, to czy człowiek ma naprawdę wolną wolę?

16) Dlaczego Wszechmocny Bóg złożył w ofierze swoje stworzenie samemu sobie, tak by jego inne stworzenia mogły uciec przed Jego własnym gniewem? Czy w swej nieskończonej mądrości nie mógł wymyślić czegoś, choć trochę bardziej skutecznego?

17) Czym jest plan boski? Czy wszechwiedzący i wszechmocny Bóg potrzebuje planów, które są znakiem ograniczenia mocy? Ludzie robią je, bo nie są wszystkowiedzący, ani wszechmocni. Dla Boga plan lub projekt jest tylko czymś, co robi go bardziej ludzkim - ograniczonym.

18) Czy Maryja na zawsze pozostała dziewicą? W ‘New Catholic Encyclopedia’ (1967, t. 9, s. 337) przyznano, że jeśli chodzi o greckie słowa adelfoí i adelfaí, użyte w Mateusza 13:55, 56, to za czasów ewangelisty oznaczały one w greckojęzycznym świecie rodzonego brata i rodzoną siostrę i tak je rozumiał grecki czytelnik.

19) Dlaczego Kościół Katolicki twierdzi, że Maryja została wniebowzięta (nie umarła śmiercią naturalną), podczas gdy papież Jan Paweł II podczas audiencji generalnej w Watykanie 25 czerwca 1997 roku oznajmił: „Nowy Testament nic nie mówi o okolicznościach śmierci Maryi”?


So mar 17, 2018 9:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2014 18:18
Posty: 106
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Przewiduję, że odpowiedzi na Twoje pytania, jakie tutaj uzyskasz od teistów, będą dzielić się na trzy typy:

1. Religijne lanie wody – jak to określiłeś. Słowa mające wywołać reakcję emocjonalną, ale bez żadnej sensownej treści.
2. Odwołania do wiary. „Trzeba mieć wiarę” co – jak wyjaśnia Nowy Testament - znaczy dokładnie to samo, co „trzeba mieć naiwność” lub „trzeba mieć urojenie”.
3. Ataki osobiste.

Ze swojej strony dodam tylko, że Twoja pozycja jaką opisałeś to ateizm, nie agnostycyzm.
Ateizm jest brakiem przekonania o istnieniu boga.

Jeśli interesuje Cię szersze omówienie kwestii teizm/ateizm/agnostycyzm oraz odpowiedzi teistów i apologetów na pytania pokroju tych, które zadajesz, zapraszam tutaj:
http://www.filmweb.pl/user/impactor

_________________
Czy istnieją dobre podstawy by wierzyć w istnienie jakiegokolwiek boga (np. judeo-chrześcijańskiego Jahwe)?
Sprawdźmy: www.filmweb.pl/user/impactor


So mar 17, 2018 10:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 341
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
@kingandsona
Wiele świetnych pytań. Na niektóre odpowiedź jest prosta, na inne odpowiedzi satysfakcjonującej nie ma, a kilka ma wg mnie błędne założenia. Praktycznie każde zasługuje na osobny temat (i do tego ciebie namawiam).
Tu ograniczę sie do dwóch, chyba najłatwiejszych.
Pyt 18 i 19: taki jest katolicki dogmat wywodzący się z tzw "Tradycji" (czyli przeróżnych ludzkich myśli i praktyk, które dodano do ewangelii) i nie ma potwierdzenia w Biblii. Zgadzam się z Utą Ranke-Heinemann, ze w związku z tym, że kobieta znaczyła chrześcijaństwie średniowiecznym bardzo niewiele, była wręcz nosicielem grzechu, to trzeba było Marię wręcz odrealnić (polecam Eunuchy do raju. Kościól katolicki a seksualizm, ostatnie wydanie wyszło w Polsce pod tytułem "Seks. Odwieczny problem Kościoła").

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


So mar 17, 2018 11:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 341
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
impactor napisał(a):
Ze swojej strony dodam tylko, że Twoja pozycja jaką opisałeś to ateizm, nie agnostycyzm.
Ateizm jest brakiem przekonania o istnieniu boga.
To w takim razie buddyści sa ateistami. Podobnie raelianie.
Ja bym zdefiniował ateizm jako przekonanie, wiarę w nieistnienie żadnych wyższych form (cokolwiek to ma znaczyć).

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


So mar 17, 2018 11:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 36850
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Kozioł napisał(a):
@kingandsona
Wiele świetnych pytań. Na niektóre odpowiedź jest prosta, na inne odpowiedzi satysfakcjonującej nie ma, a kilka ma wg mnie błędne założenia. Praktycznie każde zasługuje na osobny temat (i do tego ciebie namawiam).
Tu ograniczę sie do dwóch, chyba najłatwiejszych.
Pyt 18 i 19: taki jest katolicki dogmat wywodzący się z tzw "Tradycji" (czyli przeróżnych ludzkich myśli i praktyk, które dodano do ewangelii) i nie ma potwierdzenia w Biblii. Zgadzam się z Utą Ranke-Heinemann, ze w związku z tym, że kobieta znaczyła chrześcijaństwie średniowiecznym bardzo niewiele, była wręcz nosicielem grzechu, to trzeba było Marię wręcz odrealnić (polecam Eunuchy do raju. Kościól katolicki a seksualizm, ostatnie wydanie wyszło w Polsce pod tytułem "Seks. Odwieczny problem Kościoła").

Kozioł - IV wiek to jednak nie średniowiecze - jednym z najstarszych ośrodków kultu maryjnego jest wybudowana w Efezie bazylika poświęcona Matce Boskiej.
Dodano do ewangelii - kto dodał i czy zmienił ich treść ?
O ewangeliczne pochodzeniu kultu Maryi:
http://andrzejnapiorkowski.pl/multimedi ... _czcic.pdf
Luter nie odrzucił orzeczenia soboru w Efezie
http://www.kosciol.pl/article.php/20151208035336601


So mar 17, 2018 12:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2014 18:18
Posty: 106
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Kozioł napisał(a):
impactor napisał(a):
Ze swojej strony dodam tylko, że Twoja pozycja jaką opisałeś to ateizm, nie agnostycyzm.
Ateizm jest brakiem przekonania o istnieniu boga.
To w takim razie buddyści sa ateistami. Podobnie raelianie.

Dokładnie tak. A także noworodki, psy, kaktusy. Wszystko co nie posiada przekonania o istnieniu bogów (bez względu na powód) jest albo ateistą (osoba) albo ateistyczne (rzecz/zwierzę).

Kozioł napisał(a):
Ja bym zdefiniował ateizm jako przekonanie, wiarę w nieistnienie żadnych wyższych form (cokolwiek to ma znaczyć).

Czyli wierzenie w istnienie bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie/biologicznie/intelektualnie kosmitów nazywasz teizmem.
Jeżeli "a-teizm" czyli "bez-teizmu" definiować w ten sposób, to dlaczego nie dodać do tego również "lubienie pączków z różą" oraz "wiarę w nieistnienie kulistej Ziemi", skoro dorzucamy rzeczy bez związku ze słowem?

_________________
Czy istnieją dobre podstawy by wierzyć w istnienie jakiegokolwiek boga (np. judeo-chrześcijańskiego Jahwe)?
Sprawdźmy: www.filmweb.pl/user/impactor


So mar 17, 2018 12:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 341
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
impactor napisał(a):
Jeżeli "a-teizm" czyli "bez-teizmu" definiować w ten sposób, to dlaczego nie dodać do tego również "lubienie pączków z różą" oraz "wiarę w nieistnienie kulistej Ziemi", skoro dorzucamy rzeczy bez związku ze słowem?
Samo słowo oddaje być może znaczenie ateizmu w chwili, gdy takie pojęcie powstało jako coś przeciwnego do (po)europejskiego teizmu. Buddysta nie określi się ani jako ateista, ani jako teista (no tu przynajmniej spora część).
Kaktus ateistą? Kim jest Kaktus, bo nie poznałem? (to tak serio, serio ;) )

@kingandsona
Współczuję. Już się kłócimy, czy jesteś ateista, czy agnostykiem. Jakbyś sam nie wiedział.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


So mar 17, 2018 12:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2014 18:18
Posty: 106
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Kozioł napisał(a):
Buddysta nie określi się ani jako ateista, ani jako teista (no tu przynajmniej spora część).

Po pierwsze, mówimy o tym jak my ich określamy, a nie jak oni sami się określają. Kaktus też się nie określa jako sukulent, co nie zmienia faktu, że to sukulent opisuje właśnie to, czym jest kaktus.
Po drugie, jeżeli buddysta rozumie teizm = wierzenie w istnienie nadnaturalnej istotę boskiej, a ateizm = brak tego wierzenia, to tak właśnie się określi. I znam niejednego, który tak właśnie robi.
Pomijając już to, że buddyzm jest powszechnie nazywany terminem "religia ateistyczna".

Kozioł napisał(a):
Kaktus ateistą? Kim jest Kaktus, bo nie poznałem? (to tak serio, serio ;) )

Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post.

_________________
Czy istnieją dobre podstawy by wierzyć w istnienie jakiegokolwiek boga (np. judeo-chrześcijańskiego Jahwe)?
Sprawdźmy: www.filmweb.pl/user/impactor


So mar 17, 2018 13:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 341
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
impactor napisał(a):
Kozioł napisał(a):
Kaktus ateistą? Kim jest Kaktus, bo nie poznałem? (to tak serio, serio ;) )

Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post.
Przeczytałem, przeczytałem dokładnie ale nie zrozumiałeś mnie (świadczy o tym twoja odpowiedź) :cry:

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


So mar 17, 2018 13:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 577
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Impactor, nie rób z siebie fachowca bo w dyskusji z Pilastrem uciekłeś z płaczem :(

Buddyzm jest religią non-teistyczną. Natomiast niektórzy buddyści mają ciągotki teistyczne

Co do szóstego pytania
Nie. Dusza nie jest w takim wypadku chora. Chore może być co najwyżej ciało

Na resztę może odpowiem później. Teraz mi się nie chce

_________________
"Jeśli proszę cie o rozum daj mi rozum mędrca
Uczucie chłodu zamiast ciepła, nie skuwaj lodu z serca
Zemsta pamięta, ciężka do grobu deska
Póki otwarta księga czekam na polu męstwa
Kiedy proszę cię o burzę uczyń ze mnie sztorm"


So mar 17, 2018 15:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 20, 2018 1:50
Posty: 12
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Cieszę się, że trafiłem na to forum, ponieważ widzę, całkiem sporo bratnich dusz ;)
Chętnie podyskutuję na temat Twoich pytań, bo dlaczego nie, ale u mnie wszystkie wcześniejsze próby kończyły się tak:

viewtopic.php?f=27&t=40271

Jeśli pozwolisz to daj mi trochę czasu na wymyślenie jakichś raczej niezbyt logicznych odpowiedzi na Twoje pytania :)

Napiszę również tekst poświęcony moim rozmyślaniom o tym, dlaczego ludzie tak na prawdę nie wierzą, lub nigdy nie będzie dane im uwierzyć i dlaczego są tak negatywnie nastawieni do kościoła i Boga. To temat troszkę poruszający Twoje wątpliwości.


Wt mar 20, 2018 21:32
Zobacz profil
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Zdecydowanie za dużo na raz.
Są na tym forum ludzie głębokiej wiary jak i tacy którzy co nieco rozumieja ale nie zawsze jest czas na forumowa posiadówke.
Nikomu raczej nie bedzie sie chciało w jednym wątku podejmować 19 całkowicie rozbieznych tematów.
Na wstep zanim zaczniemy cokolwiek omawiac mam pytanie.
Napisałes cos takiego:
Cytuj:
wierzę w Jezusa historycznego, ale nie w jego boskość


Wnioskuję że uważasz Nowy Testament za fikcję literacką.
Nie mówie tego ze złości. Łatwiej będzie podjąć dyskusję wiedząc na jakim etapie obecnie jesteś.
Jesli tak to wygląda to daruje sobie wszelkie cytaty z Biblii -

1) Dlaczego Bóg ma uczucia (zazdrość, złość, smutek, miłość, itp.), jeśli jest wszechmocny, wszechwiedzący i wszechobecny? Uczucia powstają w reakcji na coś, więc jak Bóg może na coś reagować skoro jest wszechwiedzący i ma przewidziany plan?

Bóg to nie Coś! Widze że sprowadziłes podswiadomie jego byt do czegoś zamiast kogoś, formy jakiejś energii? Energia to efekt materii i procesów z nia związanych. Bóg jest ponad tym - w istocie to jego twór nie forma.
Bez materii nie ma energi. Jest Bogiem osobowym - stworzył nas na własne podobieństwo więc jest świadomy, inteligentny ma mysli i uczucia.
To że jest wszechmocny i wszechobecny (i ma plan ) nie eliminuje jego intelektu. Przeciez to nie robot. Gdzybyś ty był wszechobecny z planem i wszechwiedzą co niby miałoby odebrac ci zdolnośc do kochania kogos?
Zadaj wiec to pytanie tak . Dlaczego człowiek ma uczucia? - Odpowiedz jest taka sama.

Który temat chcesz rozwinąć?


Śr mar 21, 2018 0:06

Dołączył(a): Śr kwi 19, 2017 11:42
Posty: 79
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Hades napisał(a):
Zdecydowanie za dużo na raz.
Są na tym forum ludzie głębokiej wiary jak i tacy którzy co nieco rozumieja ale nie zawsze jest czas na forumowa posiadówke.
Nikomu raczej nie bedzie sie chciało w jednym wątku podejmować 19 całkowicie rozbieznych tematów.
Na wstep zanim zaczniemy cokolwiek omawiac mam pytanie.
Napisałes cos takiego:
Cytuj:
wierzę w Jezusa historycznego, ale nie w jego boskość


Wnioskuję że uważasz Nowy Testament za fikcję literacką.
Nie mówie tego ze złości. Łatwiej będzie podjąć dyskusję wiedząc na jakim etapie obecnie jesteś.
Jesli tak to wygląda to daruje sobie wszelkie cytaty z Biblii -

1) Dlaczego Bóg ma uczucia (zazdrość, złość, smutek, miłość, itp.), jeśli jest wszechmocny, wszechwiedzący i wszechobecny? Uczucia powstają w reakcji na coś, więc jak Bóg może na coś reagować skoro jest wszechwiedzący i ma przewidziany plan?

Bóg to nie Coś! Widze że sprowadziłes podswiadomie jego byt do czegoś zamiast kogoś, formy jakiejś energii? Energia to efekt materii i procesów z nia związanych. Bóg jest ponad tym - w istocie to jego twór nie forma.
Bez materii nie ma energi. Jest Bogiem osobowym - stworzył nas na własne podobieństwo więc jest świadomy, inteligentny ma mysli i uczucia.
To że jest wszechmocny i wszechobecny (i ma plan ) nie eliminuje jego intelektu. Przeciez to nie robot. Gdzybyś ty był wszechobecny z planem i wszechwiedzą co niby miałoby odebrac ci zdolnośc do kochania kogos?
Zadaj wiec to pytanie tak . Dlaczego człowiek ma uczucia? - Odpowiedz jest taka sama.

Który temat chcesz rozwinąć?


Pytanie jest trochę źle postawione. Jeśli Bóg jest stwórcą to nielogiczne są jego uczucia w stosunku do ludzi których stworzył. Jeśli jakiś człowiek jest zły, to jest taki bo takim go stworzył Bóg. Gniew Boga na ludzi których stworzył jest bez sensu bo są tacy jakich stworzył.
Nie może się gniewać na niewierzących bo nie obdarzył ich darem wiary.
To tak jakby autor programu np: "Sim City" gniewał się na "Simów", że czynią zło.


Śr mar 21, 2018 20:05
Zobacz profil
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Cytuj:
Jeśli Bóg jest stwórcą to nielogiczne są jego uczucia w stosunku do ludzi których stworzył.
Jeśli jakiś człowiek jest zły, to jest taki bo takim go stworzył Bóg.


Bóg stworzył człowieka dobrym. Aż po "zakazany owoc" nie miał powodu do niezadowolenia.
To człowiek wybrał nieposłuszeństwo na dodatek tak, że przeszło na przyszłe pokolenia. (Dziedziczne?). Tam na samym poczatku stworzenia wydarzyło sie coś bardzo złego. I zawinił szatan aczkolwiek człowiek mu uległ pomimo ostrzeżen Boga.
Wybrali kłamstwo szatana nad prawde Bożą. Jakże tu się nie zawieść?
Na szczęście ma tez metode na wyciągnięcie nas z tarapatów, ponieważ nas nadal kocha. Mimo wszystko.


Cz mar 22, 2018 0:45

Dołączył(a): Śr kwi 19, 2017 11:42
Posty: 79
Post Re: Jak Zostałem AGNOSTYKIEM ...Pomożecie, Odpowiecie?
Hades napisał(a):
Bóg stworzył człowieka dobrym.

Propaganda niezgodna z prawdą. Ludzie są tacy jakimi ich Bóg stworzył. Są różni, jedni dobrzy, inni źli, ale jeśli to Bóg jest stwórcą wszystkiego to nie może się gniewać że są tacy jakimi ich stworzył.


Cz mar 22, 2018 7:36
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL