Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 31, 2020 8:57



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 Wątpliwości w czasie nawracania. 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt lut 13, 2018 19:52
Posty: 91
Post Wątpliwości w czasie nawracania.
Witam. W chwili gdy pare tygodni temu postanowiłem wrócić do wiary(dość intensywnie), zaczęły pojawiać się wątpliwości co do prawdziwości wiary chrześcijańskiej(i nie tylko). Jest kilka spraw które nie dają mi spokoju, nie sa to rzeczy "wyszukane" i wydedukowane filozoficznie, raczej sprawy proste które kłują mnie w oczy.
1. Patrząc na świat z perspektywy globalnej, możemy zauważyć ataki na chrześcijan, głównie katolików, ze strony twórców tak zwanego NWO wraz z nową religia new age. Można wywnioskować (najprościej mówiąc) iż szatan chce zapanować nad ludźmi i światem. Widać to wszędzie, telewizja internet itp. To jest pierwszy punkt widzenia. Ale mnie sie trochę wydaje, że być może jest to walka o zwykłą władzę na ludźmi. System polityczny (glbalny rząd) można osiągnąć, ale potrzebna do tego również sfera duchowa na przeszkodzie ktorej stoi katolicyzm z siedzibą w Watykanie, który ma swoj bank, mnóstwo pieniedzy i ogromną kontrolę na świecie.
2. ST i NT. Obie księgi naszpikowane sa ezoteryczną numerologią, gdzie te same liczby powtarzane są wielokrotnie. Miedzy innymi, 33,40,7,6 to tylko nie które. Dlaczego w takich ksiegach ktore zakazują i przestrzegają przed różnego rodzaju ezoteryką same w sobie posiadają taką numerologię?
3. Widzę ogromne podobieństwo wiary chrześcijańskiej opartej na ST i NT, do zaratusztraizmu. Przypadek? A może NT miał być doatosowany do pogan, aby latwiej bylo im przyjąć wiare? Nie mówię tutaj juz o Bogu ST, ktory jest inny od tego z NT. Ale w tym temacie wylalo sie juz litry atramentu, i każdy interpretuje to na swoj sposób.
4. Ogrom religii i ich odłamów. Nie będę sie tu zgłębiał bo temat byl poruszany chyba setki razy.
5. Kult Saturna, dla tych którzy mniej wiecej znają temat. Ponizej link do stronki. Czy to co tam pisza jest prawdą? Nie wiem, ale ponoć w każdym kłamstwie jest ziarenko prawdy.
https://ligaswiata.blogspot.com/2016/05 ... a.html?m=1

Teraz o wierze, dlaczego postanowiłem wrócić. Po pierwsze sny jakie miałem daly mi do myślenia (a to tylko sny), nie wiadomo czy ma sens sie nimi kierować.
Po drugie, gdy postanowilem modlić sie o uwolnienie to zostalem uwolniony, prznajmniej na kilka tygodni na chwile obecną. Ale wielokrotnie próbowałem o wlasnych siłach co kończyło sie porażką. Tylko modlitwa mi pomogła.

Nie chcę nikogo oczerniać, przekonywać czy czegoś narzucać. Chce tylko podyskutować i rozwiać wątpliwości. Pozdrawiam


Śr mar 18, 2020 9:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1576
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
1. Nie wiedziałem co to NWO. Teraz wiem, dzięki : jeszcze jedna teoria spiskowa. Połowa chrześcijan to katolicy. Także katolicyzm to wyznanie z największymi ambicjami politycznymi. Nic dziwnego, ze najczęściej atakowani: jak w tłumie połowa katolikow, to rzucając na oslep kamieniem co drugi trafiony to katolik.
2. Numerologia to dużo powiedziane. Dla mnie to zdecydowanie symbole nawiązujące do ogólnych (ludowych) wierzeń. Gdyby dziś spisany NT, to pewnie byłyby i nawiązania do liczby 13.
3. Zaratusztraizm jaki dziś znamy jest religia synkretyczną.
4. Tak, chrześcijanie mocno się zróżnicowali czy to z powodów politycznych (np. prawosławie i katolicyzm), czy z chęci dotarcia do "czystego" chrześcijaństwa (np. z mojego punktu widzenia katolicyzm jest także w pewnym stopniu synkretyczny)
5. W necie znajdziesz mnóstwo przekonujących na pierwszy rzut oka płaskoziemców. Nie warto sie tym przejmować. Przebrnąłem przez ta stronę i to jest ... bełkot. Sugestywnie dobrane obrazy, kłamstwa, półprawdy i odrobinę faktów zebrane pod płaszczykiem ... nie wiem czego, bo to niespójne.

Bardzo polecam książkę autorstwa Mcdowell "Więcej niż cieśla". Na pewno znajdziesz w necie w formacie pdf (za zgoda autora!, także takie pozycja jak "Sprawa zmartwychwstania", "Wiarygodność Pisma Świętego")

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Śr mar 18, 2020 11:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2169
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Kozioł napisał(a):
4. Tak, chrześcijanie mocno się zróżnicowali czy to z powodów politycznych (np. prawosławie i katolicyzm), czy z chęci dotarcia do "czystego" chrześcijaństwa (np. z mojego punktu widzenia katolicyzm jest także w pewnym stopniu synkretyczny)


Za to Protestantyzm podzielony na tysiące grup, która każda wierzy w co innego. Jest jak najbardziej Chrystusowy :(

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr mar 18, 2020 15:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Dla mnie katolicyzm jak i 'oferta' New Age to dwa końce tego samego kija zwanego kontrolą. Wzajemne zwalczanie się, oferowanie szczęścia i wolności, ale pod warunkiem robienia tego co dany zniewalacz sobie życzy.
Jeden i drugi system ma problem z ludźmi sceptycznymi, weryfikującymi co tylko się da i tak głęboko jak mogą, ludźmi którzy nie chcą oddawać jakiemuś systemowi władzy nad sobą, przyjmować na wiarę gotowego światopoglądu. Te światopoglądy są skrajnie różne, jeden idzie w stronę samoumniejszania się a drugi w stronę rozdmuchiwania swojego ego do granic absurdu, ale oba trendy odciągają od złotego środka, który z zasady jest odbierany jako paradoks, no bo jak można kochać tak samo siebie i każdą inną istotę? Jak można być w Bogu, Bogiem i z Bogiem w sobie na raz?
Dopóki trwa wojna między dwoma końcami róznych kiji ludzie są przekonani, że któraś strona musi być dobra a któraś zła, a każda namawia do walki ze złem. Nikt swojej strony nie uzna za złą i walka trwa. W pewnym sensie jest to perpetum mobile ;) Z tym, że są jeszcze inne opcje, bo świat nie jest czarno-biały, nie jest jednowymiarowy, ale tak jak na poziomie fizycznym większość wymiękka przy 4D i wyżej tak samo jak na poziomie światopoglądów mało kto wychodzi poza 1D i to dwupunktowe...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr mar 18, 2020 16:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1576
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Strasznie rozdarta jesteś, bo ja żadnej wojny nie widzę.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Śr mar 18, 2020 16:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Użyłam słowa wojna jako konflikt, rywalizacja, wojna na słowa i argumenty, wzajemne oczernianie się i twierdzenie, że wybór drugiej strony to zło. Co uważam za prawdę niezależnie od tego która strona to twierdzi. Dla mnie, czyli oczywiście totalnie subuektywnie jedna i druga opcja nie jest dobra. Z tym, że uważam, że to co jest nie-dobre wcale nie jest złe, tak samo jak to co nie-złe nie jest tak do końca dobre. I nie jest to dla mnie tylko zabawa słowami.

Jeśli rozdarciem nazywasz jednoczenie wszystkiego w jeden spójny system to jak nazywasz sytuację, gdzie ktoś na starcie wypiera się istotnej części siebie.?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr mar 18, 2020 17:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1576
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Cytuj:
Jeśli rozdarciem nazywasz jednoczenie wszystkiego w jeden spójny system
Jaki spójny system? Tak jak z wege? Że z jednej strony nie chcesz narzucać i podobno nie oceniasz innych, ze jedzą mieso, a z drugiej strony przekonujesz, że robią źle jedząc mięso? Ja spójności u ciebie żadnej nie widzę.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Śr mar 18, 2020 17:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
To Twoim zdaniem ja uważam, że ktokolwiek robi źle lub dobrze jedząc lub nie jedząc mięsa.

Serio, nie potrzebuję wszystkiego oceniać jako dobre lub złe. Bardzo często lepsze jest: pożyteczne/nieszkodliwe/szkodliwe dla.../z punktu widzenia... i to tylko w określonych warunkach.

Wybacz, ale wyrosłam z czarno-białego oceniania i to jeszcze dużych zbiorów zjawisk, sytuacji, decyzji, itd.

Widzisz różnicę między systemem jednoznacznym a systemem spójnym? Mam wrażenie, że wymagasz od spójnego systemu aby był jak sześcian jednolitej barwy, podczas gdy kolorowa nieregularna bryła też jest spójna.
Gdy wezmę i przetopię wiele jednobarwnych sześcianów, kul, stożków, itd to Twoim zdaniem nie mogę uzyskać spójnego systemu? Co istotne niczego nie muszę przetapiać, bo te klocki po prostu do siebie pasują, ale trzeba zacząć budować od rdzenia, inaczej rzeczywiście wszystko się sypie i nie ma mowy o spójności. I czasem trzeba niektóre klocki porządnie umyć z warstwy brudu...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr mar 18, 2020 17:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1576
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
IrciaLilith napisał(a):
Serio, nie potrzebuję wszystkiego oceniać jako dobre lub złe.
Ale pomimo tej deklaracji ciagle to robisz :D
IrciaLilith napisał(a):
Widzisz różnicę między systemem jednoznacznym a systemem spójnym?
System spójny to taki, w którym nie ma sprzeczności. To co ty proponujesz, to kolarz: z daleka ułuda jednobarwności lub przechodzenia barw, a z bliska wielokolorowe nie przystające do siebie paćki. W zasadzie to twój system jest spójny tak długo, dopóki się go nie wypróbuje (tzn ogląda z baaaardzo daleka -jedna plama) ale w ten sposób dowolny system jest spójny: wszystko z daleka jakoś wygląda. :twisted:

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Śr mar 18, 2020 18:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 13, 2018 19:52
Posty: 91
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
IrciaLilith jaki według ciebie powinien być fundament "ideologi" bądź prawdy uniwersalnej? Jak ty widzisz prawdę, wiarę i Boga?


Śr mar 18, 2020 21:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Kozioł, rozumiesz słowo 'wszystko'?
To, że nie oceniam wszystkiego w kategoriach dobra i zła nie oznacza, że niczego w tych kategooriach nie oceniam.
Zresztą zauważ, że ocena jest jedynie oceną, subiektywnym zmierzeniem czegoś względem przyjętego punktu odniesienia oraz umownej skali.

Tak się składa, że dla mnie mój sytem jest spójny i wygodny, choć wiem, że nie jest ukończony i wydaje mi się, że nigdy ukończony nie będzie.

Alum89 za nikogo nie zamierzam decydować, ani mówić komukolwiek co powinien a czego nie powinien, chyba że poda konkretnie cel do którego dąży a ja znam drogę, choć mam świadomość, że każdy jest inny a dróg jest wiele.
Ja najpierw kawałek po kawałku odłożyłam na bok wszystkie założenia, które można podważyć, dotarłam do rdzenia, do czegoś co można nazwać istnieniem, ale nie jest to adekwatne słowo, bo gdy się to określi jakimkokwiek słowem to już nie będzie to, nie da się powiedziedzieć jakie to jest, przypisać cech, ale da się doświadczyć. I na tym doświadczeniu, nazwijmy to doświadczeniu czystego doświadczania, z dużym dystansem buduję sobie swój model kierując się pragmatyzmem...
Wiem, że brzmi to mętnie.
Zresztą opisz i ujmij w słowa najprostsze doznanie komuś kto nigdy nie doświadczył tego i pomyśl na ile będzie to adekwatne... Cała nasza komunikacja oparta jest na systemie dualnym i opisanie w tym systemie czegokolwiek niedualnego rodzi problemy, jak choćby sam podział na dualne i niedualne, który w świecie pozadualnym jest bez sensu. Eh, gdy powiem poza dualny też insynuuję istnienie granic, a gdy powiem że granice są iluzją rodzi to podział na iluzje i realność... rozumiesz skalę problemu? ;)

Korzystając z ogromnego przybliżenia i skrótu myślowego dla mnie Bóg jest Życiem/Istnieniem/Doświadczaniem/Rozwojem , Dobrem, Mocą, Miłością, Wolnością, Prawdą i Pięknem; bytem który z racji tego czym jest nadał istnienie temu czym nie był... tak, że iluzje zaistniały i stały się Prawdą.

Wiara to dla mnie po prostu głębokie przekonanie, eiedza jest dla mnie podzbiorem wiary, gdyż są to przekonania oparte na przekonaniu iż metodologia naukowa i nauka oraz bezpośrednie doświadczenie mówią prawdę. Wiara religijna jest dla mnie też podzbiorem wiary, gdyż są to przekonania oparte na założeniu iż wyznawana religia głosi prawdę przy uwzględnianiu trudności z udowodnieniem tego.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz mar 19, 2020 12:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 13, 2018 19:52
Posty: 91
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Ciekawe założenie :) Ja ten rdzeń sprowadziłbym tylko do miłości, ona jest początkiem wszystkiego, z niej wszystko sie zaczyna i w niej jest wszystko.
Ciekawi mnie natomiast, jak na podstawie świata widzialnego, który nas otacza(jego dobrą i złą stronę) i mając w reku rdzeń jakim jest miłość, określić to, jaki jest Bóg. Czy ingeruje w naszym życiu, czy moze zostawił nas w spokoju. Czy ma plan wobec nas, czy też śmieje sie z naszej nieudolności w poszukiwaniu prawdy.


Cz mar 19, 2020 22:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Też uważam, że ten rdzeń można nazwać Miłością i to taką przez wielkie M. W ręku natomiast moim zdaniem mamy jedynie miłość, taką jeszcze niepełną, ograniczoną, uwarunkowaną. Jest ona niczym kompas.

Dlaczego Bóg miałby śmiać się z ludzi? Może śmieje się do nas i pragnie śmiać się z nami?
Czy jeśli dziecko jest na bezpiecznym placu zabaw lub wręcz utożsamiło się z wirtualnym awatarem rodzic będzie ingerował bez wyraźnego sygnału ze strony dziecka? Czy będzie je na siłę uczył czegoś czego dziecko jeszcze nie wybrało? Czy będzie zabijał jego ciekawość czy raczej uczciwie oszczerze przed trudami danej ścieżki i będzie wspierał zawsze gdy młody odkrywca poprodi o wsparcie?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N mar 22, 2020 9:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 13, 2018 19:52
Posty: 91
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Hmm. Cos w tym jest. Moze to działać również w drugą stronę. Jeśli rodzic ostrzega, przed roznego rodzaju konsekwencjami danego postępowania, a dziecko mimo świadomości błednych wyborów postępuje tak samo, rodzic może sie rozzłościć i mocno sprawę postawić jasno nawet jeśli go to w jakis sposób urazi, bądź zrazi się do kogoś lub czegoś. Nie zmienia to faktu, iż rodzic chce jedynie dobra dla swojej pociechy. Rozdzic może byc rozgniewany.


Wt mar 24, 2020 18:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Wątpliwości w czasie nawracania.
Dziecko postępuje źle z konkretnych przyczyn, mądry rodzic zamiast się złościć po prostu odnajduje tą przyczynę i działa na tym poziomie. Sama wiedza o tym, że czegoś się nie powinno robić to zwyczajnie za mało, ponieważ obecne są czynniki, które sprawiają, że i tak to robimy.
Bóg z założenia ma być wszechwiedzący, więc po prostu musi znać te przyczyny, oraz wszechmocny czyli może skutecznie działać na ich poziomie.
Jasne, że te działania mogą nieść z sobą nieprzyjemne doznania, ale nie ma tam miejsca na gniew, naśmiewanie się, czy karanie. Jest wsparcie i nauczanie na własnych błędach w bezpiecznym otoczeniu. Nie ma kar za niewiedzę czy bycie Sobą, choć są konsekwencje i wsparcie przy radzeniu sobie z nimi.
Bóg nie jest nauczycielem typu polskiego czy amerykańskiego, ani tym bardziej pruskiego, ale typu fińskiego czy typu Montessori.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N mar 29, 2020 13:46
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 15 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL