Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 01, 2020 4:27



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna strona
 Jestem Bogiem 

Ircia jest
Chora psychicznie 3%  3%  [ 1 ]
Pogubioną na maxa istotą 6%  6%  [ 2 ]
Mitomanką 12%  12%  [ 4 ]
Bogiem tak samo jak każdy z nas 15%  15%  [ 5 ]
Opętana przez złego ducha 3%  3%  [ 1 ]
Wytworem chorej wyobraźni 6%  6%  [ 2 ]
Trollem 6%  6%  [ 2 ]
Człowiekiem 30%  30%  [ 10 ]
Sobą 15%  15%  [ 5 ]
Wszystkim i niczym 3%  3%  [ 1 ]
Liczba głosów : 33

 Jestem Bogiem 
Autor Wiadomość
Post Re: Jestem Bogiem
Zbigniew3991 napisał(a):
Jeśli więc mniemasz, że do takiego oskarżenia doszło, to proszę o to, żebyś to uargumentował.
No przecież udokumentowałem. Ircia twierdzi, jakoby o. Mieczysław twierdził, że jesteśmy współistotni Bogu.
Cytuj:
a może okazać się, że @IrciaLilith źle zrozumiała wypowiedź lub nieświadomie użyła sformułowania, które nie jest zgodne z teologią
No jak tak się okaże, to właśnie będzie podstawa do przeprosin. Generalnie właśnie po to istnieje instytucja przeprosin, żeby można z niej było skorzystać, jak się kogoś w wyniku błędu pokrzywdzi.


Pn maja 04, 2020 10:59

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4882
Post Re: Jestem Bogiem
Zefciu, ale w moim słowniku nawet nie ma pojęcia współistotność... Przy tym jak definuję istotę jest to bez sensu... Bo ona jest jedna. Jestem monistką Zefciu: Jeden byt, jedna istota, nieskoczenie wiele form w ramach jednego bytu.

Serio nie rozumiem na jakiej podstawie uważasz, że oskarżam kogokolwiek o cokolwiek a tym bardziej, że oskarżam tego wspaniałego jezuitę o herezje...

Zwyczajnie jest chyba pierwszym księdzem katolickim którego z ogromną przyjemnością mi się słucha, bo za pomocą katolickiego systemu pojęciowego w piękny sposób przedstawia uniwersalną Prawdę a miałam wrażenie, że opisanie w nim tego poziomu przekraczania dualizmu jest znacznie trudniejsze, ale standardowo to co proste sprawia wrażenie bardzo trudnego.

Co Twoim zdaniem mam na myśli pisząc o istotcie Boga oraz o naszej istocie?
To prawdopodobnie jest kluczem do tego nieporozumienia, bo to jak pojmuję istotę danego bytu oraz dany byt ma raczej znacznie więcej wspólnego z koncepcjami buddyjskimi czy advaita vedanty niż teogią katolicką, którą znam bardzo słabo.

W takim mega uproszczeniu i skrócie: istotą Boga jest bezwarunkowe Istnienie, czyli inaczej mówiąc Miłość oczywiście absolutnie bezwarunkowa i jest to także nasza prawdziwa istota niezależna od formy, przekonań, niezależna od czasu i przestrzenii.

Nasza istota jest jakby okryta wieloma zasłonami, skorupami czy wręcz murami, jest niczym kod DNA zawarty w żołędziu, który aby się zamanifestować w pełnej formie jaką jest dąb musi trafić do gleby, wchłonąć wodę, przemienić się wewnętrznie oraz przebić się przez skorupkę.

Jeszcze prościej ta istota o której mówię jest opisana jako 'na obraz i podobieństwo', bo to raczej oczywiste że mowa o podobieństwie na poziomie duchowym a nie fizycznym czy umysłowym.

Z ważnych pytań- jak rozumiesz opowieść o chłopcu, który podczas ćwiczeń teatralnych wszedł do nieba na pewniaka mówiąc, że jest Bogiem i jak uważasz jak by zareagował na to Bóg-Ojciec?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn maja 04, 2020 12:28
Zobacz profil
Post Re: Jestem Bogiem
IrciaLilith napisał(a):
Zefciu, ale w moim słowniku nawet nie ma pojęcia współistotność
No przecież współistotny znaczy „mający tę samą istotę”.
Cytuj:
Jestem monistką Zefciu
A o. Łusiak nie jest monistą Zefciu. Zatem nieładnie mu wmawiać, że wyznaje Twoje poglądy, skoro w oczywisty sposób ich nie wyznaje. Nieładnie też mu zarzucać, że głosi coś, co się nie mieści w chrześcijaństwie (że nie ma dla niego miejsca), gdy nie głosi.
Cytuj:
Zwyczajnie jest chyba pierwszym księdzem katolickim którego z ogromną przyjemnością mi się słucha, bo za pomocą katolickiego systemu pojęciowego w piękny sposób przedstawia uniwersalną Prawdę
Nie. Wyznaje on coś zupełnie innego, niż to, co Ty głosisz jako „uniwersalną Prawdę” i wymagasz od wszystkich uznania za fakt.

Cytuj:
Z ważnych pytań- jak rozumiesz opowieść o chłopcu, który podczas ćwiczeń teatralnych wszedł do nieba na pewniaka mówiąc, że jest Bogiem i jak uważasz jak by zareagował na to Bóg-Ojciec?
W ogóle nie rozumiem. Ale o. Łusiak najwyraźniej rozumie to w duchu chrześcijańskim – jako wyraz godności wynikającej z bożego obrazu.


Pn maja 04, 2020 12:38

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4882
Post Re: Jestem Bogiem
Dla mnie posiadanie takiej samej istoty nie jest tożsame z współistotnością, czyli dzieleniem tej samej istoty, czyli np, ja i ty posiadamy takie same książki wcale nie oznacza że mamy ją na spółkę, prawda?

Choć w sumie dotarło do mnie, że masz rację- tak, uważam, że mamy ( ja , Ty, Jezus i Bóg oraz wszyscy i wszystko inne) dokładnie tą samą istotę, czyli Miłość, a jak uważa Mieczysław Łusiak to opowiada w swoich filmach, ja piszę tylko o swoim pojmowaniu tego przekazu.
Nie bawię się w twierdzenie, że wiem co autor miał na myśli, mówię co moim zdaniem autor miał na myśli.
Zawsze przedstawiam moje zdanie i za to jestem odpowiedzialna, niczego nie głoszę w kogoś imieniu.
Nawet jeśli nawiązuję do tego co przypisuję Bogu jest to moja interpretacja mojego osobistego doświadczenia.

Gdzie mówię, że mamy takie same światopoglądy? Napisałam jedynie, że zgadzam się z nim w zasadniczych kwestiach przedstawionych w tym konkretnym filmiku i zasadniczo w prawie całej tej serii, gdzie w innych jest znacznie więcej różnic, co tym bardziej skłania mnie aby się z tym zapoznać.

Na jakiej podstawie uważasz, że wymagam od wszystkich, lub od kogokolwiek uznania jakichkolwiek moich pogldów za fakt. Jest dokładnie odwrotnie- swoje poglądy traktuję jako poglądy, jako roboczą mapę, która nigdy nie będzie tożsama z terytorium, choć jest jego integralną częścią.

Ok, czyli kluczowego fragmentu filmu nie rozumiesz, ale twierdzisz, że ja przypisuję autorowi herezje oraz jesteś przekonany, że ja tkwię w jakimś ogromnym błędzie ( co oczywiście może być prawdą) ?

W jednym z ostatnich komentarzy do Ewangelii nawiązywał do tego opowiadania może to coś rozjaśni:
https://youtu.be/uhRhPbc60x4
Plus minus od połowy jak nie masz czasu na całość.

Może to coś rozjaśni- co dla Ciebie oznacza, że jesteś na obraz i podobieństwo Boga?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn maja 04, 2020 13:07
Zobacz profil
Post Re: Jestem Bogiem
IrciaLilith napisał(a):
Dla mnie posiadanie takiej samej istoty nie jest tożsame z współistotnością, czyli dzieleniem tej samej istoty, czyli np, ja i ty posiadamy takie same książki wcale nie oznacza że mamy ją na spółkę, prawda?
Prawda. Ale w tym przypadku ani jedna interpretacja, ani druga nie ma niczego wspólnego z chrześcijaństwem.
Cytuj:
Na jakiej podstawie uważasz, że wymagam od wszystkich, lub od kogokolwiek uznania jakichkolwiek moich pogldów za fakt.
Mówisz o „uniwersalnej prawdzie”.
Cytuj:
Może to coś rozjaśni- co dla Ciebie oznacza, że jesteś na obraz i podobieństwo Boga?
Natura ludzka posiada pewne wspólne cechy z naturą boską. Nie jest jednak tą samą naturą.


Pn maja 04, 2020 13:23

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4882
Post Re: Jestem Bogiem
Zefciu, sam w kółko powtarzasz, że nie jestem chrześcijanką, więc dlaczego moje poglądy mają być chrześcijańskie? Bo trafiłam na filmik jezuita z którego przekazem się zgadzam? Do tego to, że w omawianych kwestiach się zgadzamy nijak nie oznacza, że w innych tak jest, bo rdzeń jest jeden, ale jego opisy oraz dodatki bardzo różne.

Tak, o uniwersalnej prawdzie, którą ja dostrzegam w przekazach wszystkich religii, a czy ma ona coś wspólnego z Prawdą, czyli rzeczywistością taką jaka jest nie mam jak stwierdzić. Z moim subiektywnym oraz intersubiektywnym odbiorem tej rzeczywistości bardzo dużo.

Określ słowami naturę Boga i naszą, ok?

Moim zdaniem istotą Wszystkiego co Jest jest bezwarunkowe Istnienie-Miłość,
Bóg jest jej przejawem poza formą ( choć obejmuje/przenika wszystkie formy) i z zasady cokolwiek by się nie powiedziało to i tak będzie jedynie opisywanie ułomnego obrazy Boga. My, jako istoty złożone z ciała, umysłu i duszy jesteśmy formą (zawierającą istotę ), którą na zasadzie dualnych przeciwieństw i punktów odniesienia da się opisać, natomiast podchodząc do Siebie jako do duszy doświadczającej za pomocą ciała i umysłu , to ciało i umysł są narzędziami cząstki Boga , jaką jest dusza.
Dla mnie dusza jest niczym nasiono gdzie Bóg jest drzewem, ta sama istota, ale inna natura.
Jestem tą duszą, tym nasionkiem, czyli dzieckiem Boga, a dziecko Boga jest Bogiem, tak jak nasiono dębu jest dębem.

Czy zgadzasz się z o. Łusiakiem, że jesteś Bogiem w takim sensie w jakim on to przedstawia?

Co sądzisz o zachowaniu chłopca, który w przytoczonym opowiadaniu wszedł do nieba po prostu mówiąc, że jest Bogiem? Wyobraź sobie, że jest tam Bóg-Ojciec- jaką dostrzegasz reakcję? I co to mówi o Twoim obrazie Boga?

A teraz jak reagujesz na Ircię, twierdzącą, że jest Bogiem tak samo jak Ty i twierdzącą, że jeśli zdecyduje się odwiedzić Niebo to wejdzie tam właśnie jako Bóg, jako prawowita córka Boga? Choć raczej wpadnę jedynie w odwiedziny ;)

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn maja 04, 2020 14:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 379
Post Re: Jestem Bogiem
Gdyby ludzie byli Bogami to w znaku krzyża byłoby w Imię Ojca i Synów i Córek i Ducha Świętego, jednak nic o ludziach w nim nie ma, dlatego uważam, że istota Boga w Trójcy Jedynego nie ma nic wspólnego z ludźmi, to zupełnie inna kategoria bytu, coś czego nie jesteśmy w stanie objąć rozumem. Bóg jest oprócz swojej boskiej natury także nieskończonym kreatorem, może tworzyć rzeczy nowe tak jak stworzył niebo i ziemię.


Pn maja 04, 2020 15:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4882
Post Re: Jestem Bogiem
Aha, czyli to kim jesteś jest zależne od ustalonej przez ludzi symboliki.

To jaką masz formę biologiczną wyznaczają Twoje geny, czyli dziedzictwo genetyczne.
To jaką masz tożsamość społeczną wyznacza społeczeństwo.
To jakie cechy umysłu sobie przypisujesz zależy od Twojego umysłu, tak samo jak twoja tożsamość światopoglądowa.
Ale to wszystko jedynie masz, mówisz: mam takie a takie ciało, mam taką a taką rolę w społeczeństwie. Czasem utożsamiamy się z pełnionymi rolami i poglądami, ale nadal jedynie mamy takie a takie utożsamienia.
Możesz mieć pogląd, że to co masz determinuje to kim jesteś, ale ten pogląd także masz, a poglądy się zmieniają, forma jest nietrwała, ale to kim jesteś się nie zmienia i zawsze jesteśmy tym kim jesteśmy niezależnie od chwilowej formy.
Możesz ograniczać się tak bardzo jak tylko chcesz i doświadczać takiej perspektywy. To jak w grze, gdy wcielasz się w postać bardziej lub mniej ograniczoną niż Ty, czasem gra staje się tak wciągająca i realna, że zapominasz kim jesteś a co doświadczasz, że masz.

Mówisz, że Bóg stworzył coś w czasie przeszłym? Ciekawe mniemanie wobec bytu pozaczasowego, nawet z naszej perspektywy nie stworzył a nadal stwarza, bo Wielki Wybuch trwa nadal, to proces nie ograniczone w czasie wydarzenie. To my umownie szatkujeny proces na umowne części z początkiem i końcem, kreując modele, które realnie wpywają na nasz świat.

Kapral- obejrzałeś filmik, który był inspiracją do tego wątku?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn maja 04, 2020 15:32
Zobacz profil
Post Re: Jestem Bogiem
IrciaLilith napisał(a):
Zefciu, sam w kółko powtarzasz, że nie jestem chrześcijanką, więc dlaczego moje poglądy mają być chrześcijańskie?
Pokazujesz filmik z katolickim kapłanem. I twierdzisz, że ten kapłan wykładając doktrynę chrześcijańską wyraża coś, co nazywasz „uniwersalną prawdą”. Więc możliwości są dwie – albo Ty jesteś chrześcijanką, albo on nie jest.
Cytuj:
bo rdzeń jest jeden
Rdzeniem jest, dla tego kapłana, Chrystus.
Cytuj:
A teraz jak reagujesz na Ircię, twierdzącą, że jest Bogiem tak samo jak Ty i twierdzącą, że jeśli zdecyduje się odwiedzić Niebo to wejdzie tam właśnie jako Bóg, jako prawowita córka Boga? Choć raczej wpadnę jedynie w odwiedziny ;)
Tak reaguję, że gdyby Ircia wyznawała sensowną naukę, to by miała większą pewność, że wejdzie i jednocześnie brak wątpliwości, że wejdzie na zawsze.


Pn maja 04, 2020 16:00

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4882
Post Re: Jestem Bogiem
Aby było zabawniej w jego definicji jestem, bo tak jak wielu innych definuje, że każdy uczeń Chrystusa jest chrześcijaninem, bez traktowania wiary w dalsze ustalenia dokonane przez różnych ludzi za warunek konieczny.

Chrystus reprezentuje Miłość, a Miłość jest rdzeniem uniwersalnym. To jak jest to nazywane to tylko nazwy. Jeśli idąc którąkolwiek ścieżką przejdziesz przez bramę pewnej świadomości stanie się to oczywiste. W terminologii chrześcijaskiej, tą drogą i bramą jest Chrystus, a znaczenie tego słowa jest kluczowe. Nie da się dotrzeć do Boga bez przejścia przez pewną niesamowicie ciasną bramę. Jest to dość trudne, bo przejść można tylko zostawiając wszystko co się ma, dosłownie wszystko, a z zasady jesteśmy do tego przywiązani, w tym indywidualną tożsamość.

Z kim utożsamiał się Jezus? Ze swoim imieniem? Ciałem? Narodowością? Z czymkolwiek co posiadał? Czy raczej z tym kim jest?

Zefciu, jeśli zechcę do tzw nieba powrócić to powrócę.
Niebo jest Twoim celem Zefciu, ja może tam wpadnę w odwiedziny, jeśli zechcę. Dla mnie prawdziwe Niebo jest bezwarunkowe. Kiedyś to zrozumiesz, a raczej doświadczysz.

Teraz jestem dla Ciebie Twoim osądem: heretyczką, bluźniercą, trollem... to tylko projekcje, osądy.

Uważasz, że jestem cechami które są mi przypisywane, ale one są przypisywane formie i to względem umownego punktu odniesienia. Siebie też utożsamiasz z tymczasowymi i umownymi cechami przypisywanymi formie.

Serio jesteś tym co masz a nie tym kim jesteś?
Bóg jest jedynym bytem, którego nie da się mieć. Mieć można tylko obraz Boga lub doświadczenie Boga, ale jedynie Boga mieć nie można... jeśli czegoś nie można mieć, jest tożsame z Bogiem...

Mam pytanie: de Mello był według Ciebie heretykiem?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn maja 04, 2020 17:09
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2535
Post Re: Jestem Bogiem
zefciu napisał(a):
IrciaLilith napisał(a):
Zefciu, sam w kółko powtarzasz, że nie jestem chrześcijanką, więc dlaczego moje poglądy mają być chrześcijańskie?
Pokazujesz filmik z katolickim kapłanem. I twierdzisz, że ten kapłan wykładając doktrynę chrześcijańską wyraża coś, co nazywasz „uniwersalną prawdą”. Więc możliwości są dwie – albo Ty jesteś chrześcijanką, albo on nie jest.


@Zefciu - czy uważasz, że ludzie dzielą się na chrześcijan, którzy mają prawo wypowiadać się o chrześcijaństwie i na niechrześcijan, którzy nie mają takiego prawa? Takie myślenie: "tylko my mamy prawdę i tylko my możemy wypowiadać się o prawdzie, a każdy kto ośmiela się rozmawiać o naszych dogmatach (naszej "prawdzie"), ale nie należy do nas, powinien być potępiony " - to raczej nie jest zbyt zdrowe myślenie. To normalne, że ktoś, kto nie wyznaje chrześcijaństwa, nie będzie używał słownictwa, jakiego używają chrześcijanie. W takiej sytuacji należy wyjaśnić nieporozumienie, zamiast reagować agresywnie. Może powinniśmy najpierw ustalić czym jest "uniwersalna prawda" zamiast kłócić się o to?

_________________
MODERATOR


Wt maja 05, 2020 10:23
Zobacz profil
Post Re: Jestem Bogiem
Zbigniew3991 napisał(a):
@Zefciu - czy uważasz, że ludzie dzielą się na chrześcijan, którzy mają prawo wypowiadać się o chrześcijaństwie i na niechrześcijan, którzy nie mają takiego prawa?
Nie, nie uważam.
Cytuj:
Może powinniśmy najpierw ustalić czym jest "uniwersalna prawda" zamiast kłócić się o to?
Bardzo proszę.


Wt maja 05, 2020 10:54

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 915
Post Re: Jestem Bogiem
IrciaLilith napisał(a):
Kiedyś to zrozumiesz, a raczej doświadczysz.

Czy to jest twierdzenie, czy raczej życzenie?


Wt maja 05, 2020 11:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 379
Post Re: Jestem Bogiem
Cytuj:
Zefciu, jeśli zechcę do tzw nieba powrócić to powrócę.
Niebo jest Twoim celem Zefciu, ja może tam wpadnę w odwiedziny, jeśli zechcę. Dla mnie prawdziwe Niebo jest bezwarunkowe. Kiedyś to zrozumiesz, a raczej doświadczysz.

Do niczego Ircia nie powrócisz, bo jeszcze nigdy tam nie byłaś, to czy Ty tego chcesz nie ma żadnego znaczenia, bo to nie Ty o tym decydujesz gdzie twoja dusza pójdzie po śmierci cielesnej. Bóg Cię osądzi na sądzie szczegółowym z całego Twoje życia na Ziemi i wtedy wyśle Cię do piekła, nieba albo czyścca. Twoje zdanie na ten temat w ogóle się nie liczy.


Wt maja 05, 2020 14:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4882
Post Re: Jestem Bogiem
George45 - twierdzenie i to oparte na niemertytorycznych argumentach przy totalnym braku dowodów, które większość uznałaby za dowód.

Kapral- To Twoja opinia i masz na to dowody nie mocniejsze niż moje. Powiedzmy, że ludzie np po śmierci klinicznej z jakiś przyczyn bardzo często nie boją się już śmierci oraz mają specyficzne poglądy na to co ich spotka po drugiej stronie.
Moje zdanie w tych sprawach liczy się tak samo jak moje.

Zefciu- dla mnie prawda uniwersalna to prawda niezależna od miejsca, czasu i kultury, coś co można odnaleźć w przekazach każdej religii w jej niefanatycznej wersji, coś co każdy może zupełnie niezależnie odnaleźć w sobie. Najprościej mówiąc chodzi o Miłość, która jest bezwarunkowa. Słowo 'bezwarunkowa' jest kluczem.
Ona jest, jednoczy wszystko, jest nieskończona, nie ma początku ani końca będąc początkiem i końcem. Tak- wydaje się to nielogiczne, ale Miłość jest bezwarunkowa, jest jakby ponad standardową w naszym kręgu kulturowym logiką ludzką.
Opisuje się ją różnymi słowami, opisuje się różne drogi do doświadczenia jej gdzie w sumie nie ma opcji doświadczenia Miłości taką jaka jest zachowując swoją indywidualną tożsamość.
Bóg=Miłość, gdzie obraz Boga =/=Bóg, a obrazy Miłości oraz różne warunkowe miłości =/= Miłość

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Wt maja 05, 2020 17:58
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL