Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 26, 2021 23:01



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 447 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 30  Następna strona
 Problem zła 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2513
Post Re: Problem zła
Cytuj:
1. Istnieje taki bóg który:
a) jest wszechmogący i
b) jest wszechwiedzący i
C) pragnie dobra.
2. Istnieje zło które jest niekonieczne.

Absolutnie nie ma tu wynikania. To że z faktu iż Bóg istnieje nie wynika to że
- jest dobry
- chce(w ogóle samo założenie że wszechmocny Bóg czegoś chce jest nonsensowne) dobra

Wybrańczyk powołuje się na Greków, więc musi tu dowieść że wierzyli oni w dobrego Boga/bogów aby postulować to co postuluje(a i tak nie byłoby tu wynikania. Dobry Bóg może nie "chcieć" dobra). Wybrańczyk z góry coś zakłada i tak argumentuje

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pt gru 04, 2020 11:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Problem zła
Zgadzam się, że z faktu że istnieje Bóg nie wynika, że jest dobry. Natomiast jeśli ktoś stawia tezę, że istnieje Bóg chrześcijański sytuacja się zmienia, bowiem ta religia postuluje Boga, który jest dobry i chce dobra, gdzie to co jest dobre a co złe przedstawił w Biblii z pomocą natchnionych pisarzy.

Ja problem zła z przekonaniem o istnieniu Boga łączę w banalny sposób, zwyczajnie nie twierdzę, że Bóg posiada jakiekolwiek dualistyczne i wykluczające się cechy, zresztą uważam że zło jest jedynie subiektywną oceną pewnych zachowań, postaw, sytuacji, cech i doświadczeń.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N gru 06, 2020 16:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 710
Post Re: Problem zła
W chrześcijaństwie zło nie jest bytem. Bytem jest Dobro - Bóg. Brak Dobra jest złem. Inaczej mówiąc pustka bez Boga jest złem.


N gru 06, 2020 18:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
Quinque napisał(a):
Absolutnie nie ma tu wynikania. To że z faktu iż Bóg istnieje nie wynika to że
- jest dobry
- chce(w ogóle samo założenie że wszechmocny Bóg czegoś chce jest nonsensowne) dobra

Zgadzam się. Istnienie Boga który nie jest dobry nie jest wykluczone. Natomiast istnienie Boga wszechdobrego, wszechwiedzącego i wszechmogącego jednocześnie jest wykluczone.


Cytuj:
Wybrańczyk powołuje się na Greków, więc musi tu dowieść że wierzyli oni w dobrego Boga/bogów aby postulować to co postuluje(a i tak nie byłoby tu wynikania. Dobry Bóg może nie "chcieć" dobra). Wybrańczyk z góry coś zakłada i tak argumentuje

Lol. To że ktoś sparafrazował czyjś argument nie znaczy że obliguje go to do trzymania się oryginalnego kontekstu, a już na pewno nie ma nic wspólnego z przekonaniami autora czy adresata oryginalnego argumentu.


Pn gru 07, 2020 12:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
feelek napisał(a):
W chrześcijaństwie zło nie jest bytem. Bytem jest Dobro - Bóg. Brak Dobra jest złem. Inaczej mówiąc pustka bez Boga jest złem.

Bezsensowną definicja zła. Czy według Twojej definicji cierpienie osoby płonącej żywcem jest złe?

Jeśli jest złe, to dlaczego? Z powodu braku dobra?


Pn gru 07, 2020 13:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 404
Post Re: Problem zła
Cierpienie osoby płonącej żywcem jest oczywiście złe, bo jest przez tą osobę niechciane i dla niej osobiście tożsame ze złem. Gdyby ta osoba miała wybór to odrzuciła by spłonięcie żywcem jako coś dla niej osobiście złego.


Pn gru 07, 2020 22:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
Kapral135 napisał(a):
Cierpienie osoby płonącej żywcem jest oczywiście złe, bo jest przez tą osobę niechciane i dla niej osobiście tożsame ze złem. Gdyby ta osoba miała wybór to odrzuciła by spłonięcie żywcem jako coś dla niej osobiście złego.

Dokładnie. A Bóg mógłby powstrzymać to cierpienie. Nie mówię nawet że miałby powstrzymać śmierć, ale mógłby sprawić że śmierć byłaby bezbolesna. Ale tego nie robi więc nie jest wszechdobry (albo wszechwiedzący, wszechmocny, albo nie istnieje)


Pn gru 07, 2020 22:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Problem zła
feelek napisał(a):
W chrześcijaństwie zło nie jest bytem. Bytem jest Dobro - Bóg. Brak Dobra jest złem. Inaczej mówiąc pustka bez Boga jest złem.


Roboczo przyjmuję taką definicję zła i dobra.
Automatycznie nasuwa się pytanie:
Skoro zło to brak Boga a Bóg chrześcijański jest ponoć wszechmocny to dlaczego nie chce się pojawić tam gdzie Go nie ma a gdzie jest proszony o interwencję?

Taka definicja zła jeszcze bardziej nasuwa myśl, że Bóg chrześcijański jeśli jest Dobrem to brakuje Mu Miłości bezwarunkowej aby wszystkich którzy pragną Dobra nim obdarzyć. Zdrowie, dostatek, poczucie szczęścia czy wolność są ewidentnie dobre, a wiele osób odczuwa ich brak niezależnie od swojego stosunku do Boga.

Wystarczy na moment wyobrazić sobie co my, ponoć niezbyt dobrzy i mądrzy z natury byśmy zrobili dla znanych nam bytów dysponując wszechmocą. Trudno mi nawet wyobrazić sobie bycie tak nieczułym potworem abym nie zlikwidowała chociażby nowotworów czy nie obdarzyła wszystkich istot zdolnościami regeracyjnymi jakimi dysponują jaszczurki. Tak samo nie widzę powodu abym nie miała pozbyć się wszelkich chorobotwórczych wirusów i nie obdarzyć ludzi mądrością aby przez swoją niewiedzę nie krzywdzili innych, siebie i środowiska. Ponoć mądrość to dar którym Bóg może obdarzyć, ale nie wykazuje się pod tym względem hojnością...

Dla mnie dobro i zło to jedynie subiektywne oceny oparte na doznaniach i ich interpretacjach, tak samo jak ciepło i zimno. To dla tego to co jedni uznają za dobre inni uznają za złe, a w kwestii zła i dobra gdzie kluczową rolę odgrywają konkretne bodźce fizyczne z zasady jesteśmy zgodni, choć poglądy religijne potrafią sprawić że zachowania niosące każdej bezpośrednio zainteresowanej stronie przyjemność i nikogo nie krzywdzące bywają uznawane za złe a te prowadzące do zbędnego cierpienia za dobre...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn gru 07, 2020 22:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1069
Post Re: Problem zła
IrciaLilith napisał(a):
Dla mnie dobro i zło to jedynie subiektywne oceny oparte na doznaniach i ich interpretacjach […]

No cóż, każda rzecz jest dobra lub zła w zależności co o niej myślimy. Umysł ocenia coś jako dobro lub coś jako zło. Umysł to narzędzie i to ono dokonuje tej oceny. Ocenia coś posługując się jakąś miarą, kodeksem, prawami. Zachodzi pytanie, kto je „umieścił”, w moim umyśle, a kto w Twoim, czy możemy cokolwiek ocenić na podstawie różnych skali?
Jaką „umieszczoną” w moim umyśle miarą osądzam, taką miarą „umieszczoną” w umyśle osądzającego będę osądzony. Może to dlatego mówił Jezus, że nie powinniśmy osądzać.


Śr gru 09, 2020 12:30
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 404
Post Re: Problem zła
Czy jest na świecie chociażby jedna osoba dla której byłoby miłe ukrzyżowanie razem ze wszystkimi cielesnymi jego doznaniami? Nie, nie ma takiej osoby a więc cierpienie fizyczne można śmiało nazwać złem. Jest to zło które dotyka każdego w mniejszym lub większym stopniu podczas życia i jest to zło


Śr gru 09, 2020 14:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
george45 napisał(a):
No cóż, każda rzecz jest dobra lub zła w zależności co o niej myślimy. Umysł ocenia coś jako dobro lub coś jako zło. Umysł to narzędzie i to ono dokonuje tej oceny. Ocenia coś posługując się jakąś miarą, kodeksem, prawami. Zachodzi pytanie, kto je „umieścił”, w moim umyśle, a kto w Twoim, czy możemy cokolwiek ocenić na podstawie różnych skali?
Jaką „umieszczoną” w moim umyśle miarą osądzam, taką miarą „umieszczoną” w umyśle osądzającego będę osądzony. Może to dlatego mówił Jezus, że nie powinniśmy osądzać.

Dlaczego uważasz że ktoś to umieścił?
A rada Jezusa bardzo nie praktyczna jeśli tak ja będziesz interpretował. Trzeba oceniać co jest dobre a co złe. I każdy to robi. Należy natomiast uważać z ocenami ludzi a to co innego.


Śr gru 09, 2020 22:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1069
Post Re: Problem zła
afilatelista napisał(a):
Dlaczego uważasz że ktoś to umieścił?
A rada Jezusa bardzo nie praktyczna jeśli tak ja będziesz interpretował. Trzeba oceniać co jest dobre a co złe. I każdy to robi. Należy natomiast uważać z ocenami ludzi a to co innego.

Skąd wiesz, że jesteś Europejczykiem, Chrześcijaninem, Muzułmaninem, Żydem?
Skąd wiesz, że ten facet i ta kobieta są twymi rodzicami?
Skąd wiesz jak napisać „Ala ma kota” a 2x2=4? To twoje, czy ktoś umieścił w tobie?

Rada, jaka rada Jezusa, kto ci ją przetrawił i podał w formie papki odpowiednio przyprawionej. Sam tego dokonujesz, czy zdajesz się na przeżutą papkę?

Na podstawie czyich kryteriów oceniać chcesz, czy to dobre czy złe, swoich? Skąd je wziąłeś, z Kodeksu karnego, Koranu, Biblii, co w tym jest twojego?

W czym jest różnica w ocenie ludzi, na podstawie czego chcesz ich oceniać. Swojego charakteru, morele, czy to jest twoje, czy nabyte?

Znajdź choć jedna rzecz w tym, która jest TWOJA.


Pt gru 11, 2020 14:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
george45 napisał(a):
Skąd wiesz, że jesteś Europejczykiem, Chrześcijaninem, Muzułmaninem, Żydem?

Na podstawie lokalizacji mojego miejsca zamieszkania.

Cytuj:
Skąd wiesz, że ten facet i ta kobieta są twymi rodzicami?

Na podstawie aktu urodzenia, zeznań świadków i dowodów genetycznych ( tak się składa że oprócz typowego podobieństwa odziedziczyłem wadę genetyczną po ojcu i znamiona po mamie)
Cytuj:
Skąd wiesz jak napisać „Ala ma kota” a 2x2=4? To twoje, czy ktoś umieścił w tobie?

To kwestia definicji. Twoje pytania to żałosna próba odwrócenia uwagi.


Cytuj:
Rada, jaka rada Jezusa, kto ci ją przetrawił i podał w formie papki odpowiednio przyprawionej. Sam tego dokonujesz, czy zdajesz się na przeżutą papkę?

Na podstawie czyich kryteriów oceniać chcesz, czy to dobre czy złe, swoich? Skąd je wziąłeś, z Kodeksu karnego, Koranu, Biblii, co w tym jest twojego?

W czym jest różnica w ocenie ludzi, na podstawie czego chcesz ich oceniać. Swojego charakteru, morele, czy to jest twoje, czy nabyte?

Znajdź choć jedna rzecz w tym, która jest TWOJA.

Moja ocena dobra i zła polega na obiektywnym porównywaniu skutków działań z subiektywnym celem jaki uznałem za słuszny. Subiektywnie uważam że to lepsza metoda niż "bo Bóg tak chciał".

Cała ta dyskusja ma się na jak do tematu wątku. Czy uważasz że zło nie istnieje?


So gru 12, 2020 23:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6421
Post Re: Problem zła
afilatelista napisał(a):
Subiektywnie uważam że to lepsza metoda niż "bo Bóg tak chciał".


Jaka lepsza metoda? przecież świat wygląda tak, jak Bóg tego chciał, gdyby Bóg chciał żeby świat wyglądał inaczej, to by stworzył go inaczej.

Kapral135 napisał(a):
Cierpienie osoby płonącej żywcem jest oczywiście złe, bo jest przez tą osobę niechciane i dla niej osobiście tożsame ze złem. Gdyby ta osoba miała wybór to odrzuciła by spłonięcie żywcem jako coś dla niej osobiście złego.


W tym co gadasz nie ma żadnej logiki, to jest jakaś sprzeczność, bo na tej zasadzie to jeśli ktoś za pomocą wolnej woli, odrzuci od siebie Boga, to wtedy ten ktoś robi dobrze? w końcu odrzucił od siebie niechcianą osobę.

IrciaLilith napisał(a):
Skoro zło to brak Boga a Bóg chrześcijański jest ponoć wszechmocny to dlaczego nie chce się pojawić tam gdzie Go nie ma a gdzie jest proszony o interwencję?


Widzę że jak zwykle odlatujesz :mrgreen: w jakiej to religii, jest Bóg który na wniosek ludzi, ma obowiązek interweniować?

IrciaLilith napisał(a):
Wystarczy na moment wyobrazić sobie co my, ponoć niezbyt dobrzy i mądrzy z natury byśmy zrobili dla znanych nam bytów dysponując wszechmocą.


Jako że byś była wszechmogącą i wszechwiedzącą Boginią, to co byś ze mną zrobiła? pamiętając o tym że sensem mojego życia, jest bycie nieszczęśliwym.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N gru 13, 2020 0:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
Robek napisał(a):
afilatelista napisał(a):
Subiektywnie uważam że to lepsza metoda niż "bo Bóg tak chciał".


Jaka lepsza metoda? przecież świat wygląda tak, jak Bóg tego chciał, gdyby Bóg chciał żeby świat wyglądał inaczej, to by stworzył go inaczej.

Jeśli tak wygląda świat którego chce Bóg to nie jest nieskończenie dobry. Osobiście kilka że czy bym poprawił.
Zaczynając od niepotrzebnego cierpienia.


Robek napisał(a):
Kapral135 napisał(a):
Cierpienie osoby płonącej żywcem jest oczywiście złe, bo jest przez tą osobę niechciane i dla niej osobiście tożsame ze złem. Gdyby ta osoba miała wybór to odrzuciła by spłonięcie żywcem jako coś dla niej osobiście złego.


W tym co gadasz nie ma żadnej logiki, to jest jakaś sprzeczność, bo na tej zasadzie to jeśli ktoś za pomocą wolnej woli, odrzuci od siebie Boga, to wtedy ten ktoś robi dobrze? w końcu odrzucił od siebie niechcianą osobę.

To zabawne że powołujesz się na logikę bo nie wygląda żebyś miał o niej zielone pojęcie. W tym co napisał Kapral nie ma żadnej sprzeczności a to co Ty napisałeś nie ma wartości logicznej. Przedstaw to w formie argumentu co jest niby sprzeczne.
Natomiast w Twoich pseudoprzesłankach widzę bzdury. Po pierwsze wolna wola nie istnieje. Po drugie odrzucenie Boga nie ma wartości moralnej.



Robek napisał(a):
IrciaLilith napisał(a):
Skoro zło to brak Boga a Bóg chrześcijański jest ponoć wszechmocny to dlaczego nie chce się pojawić tam gdzie Go nie ma a gdzie jest proszony o interwencję?


Widzę że jak zwykle odlatujesz :mrgreen: w jakiej to religii, jest Bóg który na wniosek ludzi, ma obowiązek interweniować?


Oczywiście że wszechdobry i wszechmocny Bóg ma obowiązek interweniować.
Wyobraź sobie sytuację w której ktoś gwałci dziecko a Ty masz możliwość go powstrzymać jednocześnie nic nie ryzykując. Czy masz obowiązek interweniować i go powstrzymać?

Bóg (gdyby istniał) jest obecny przy wszystkich zbrodniach ludzkości, przy wszystkich katastrofach naturalnych, przy wszystkich chorobach. Ma możliwość zapobiegnięcia im albo przynajmniej zatrzymania cierpienia. A nie robi tego. Jest więc winny zaniechania.


Pn gru 14, 2020 22:06
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 447 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 30  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL