Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 26, 2021 23:43



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 447 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 30  Następna strona
 Problem zła 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1039
Post Re: Problem zła
afilatelista napisał(a):
Ja wybieram nieiść do piekła.

Cóż to takiego 'nieiść'? No chyba że chodziło o 'nie iść' :)
Jeśli tak, to jesteś jak złoczyńca który "wybiera" nie trafić do więzienia.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


N sty 24, 2021 13:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
Wybawiony napisał(a):
Jeśli tak, to jesteś jak złoczyńca który "wybiera" nie trafić do więzienia.
Dokładnie. Złoczyńca nie wybiera, tylko jest wsadzamy do więzienia. Co więcej zasady na jakich można zostaś wysadzonym do więzienia są ogólnie znane i każdy może je poznać. Jeśli się nie podobają to można je demokratycznie zmienić.
A jakie są zasady trafienia do piekła? Nie do końca wiadomo. Katolicy twierdzą że to potępieni sami wybierają piekło, żeby oczyścić Boga z odpowiedzialności za niesprawiedliwość jaką jest wieczne cierpienie. Ale to nonsens.


N sty 24, 2021 16:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 1989
Post Re: Problem zła
afilatelista
Cytuj:
rzucacie takie sformułowania ale co to w ogóle miałoby znaczyć?

Czyste Istnienie to istnienie wolne od wszelkich uwarunkowań: czaso-przestrzennych, biologiczno-psychicznych, kulturowo-środowiskowych itd. Poznajesz rzeczywistości w sposób bezbłędny, bo znikają filtry i bariery generujące błędy poznawcze. Masz bezpośredni dostęp do prawdy, a nie do umysłu, który tworzy iluzję prawdy.
Cytuj:
a bierzesz po uwagę możliwość że to tylko dzięki ludzi i żaden Bóg nie miał z tym nic wspólnego?

Wierzę, że Bóg czuwał, aby istotne prawdy N.T. nie zostały zagubione i wypaczone.

Cytuj:
Masz dziwne przekonanie, że może osobiście nie wiesz, ale ktoś na pewno wie i ma dobre odpowiedzi. A co jeśli nie?
Moze mieć. Nie mam złudzeń - wielu rzeczy nie wiedzą teolodzy i filozofowie, i być może nigdy nie poznają. Są często różne koncepcje, modele, przyblizenia. Np. nie będziemy mieli dostępu do ustnego przekazu nauki Jezusa, a jedynie spisanych wiele lat pózniej po grecku rękopisów. Wiadomo, że są napisane przez wyznawców do wyznawców - ze wszystkimi konsekwencjami.


Cytuj:
Nie odrzucam koncepcji istnienia Boga. Po prostu nie mam powodów by w niego wierzyć.

Nie odrzucasz więc mozliwości istnienia Boga, tylko Twoje osobiste doświadczenie nie przekonuje Ciebie do Jego istnienia i nie znaazleś dotychczas czysto rozumowych argumentów?
Cytuj:
Co do grzechów to jako takie odrzucam, ale uznaje że są czyny moralne i niemoralne w odniesieniu do ludzi i zwierząt. Żebym mógł mówić o grzechach to najpierw jakiś bóg musiałby przekazać czego od nas chce i dlaczego miałbym brać jego zdanie pod uwagę.

Katechizm Kościoła Katolickiego uznaje fragment korespondencji Pawła z Rzymianami (Rz 1,19-20) za locus classicus w argumentacji biblijnej za naturalną (rozumową) poznawalnością Boga.
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
proteom
Czy zapoznaleś sie z racjonalnymi argumentami na rzecz istnienia Boga?
afilatelista
Cytuj:
tak. Z tej listy https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Dowodze ... ienia_Boga znam wszystkie i wszystkie są lipne.

Może trzeba szukac dalej? np.: Argumenty za istnieniem Boga
John Hick
Cytuj:
No to wrzuca mnie do jeziora ognia, bo nie mam zamiaru porzucić racjonalności i sceptycyzmu.

Czy kochający bezwarunkowo Ojciec może chcieć Ciebie skrzywdzić?
Cytuj:
Sprzeczności nie są pozorne. Ewangelie wykluczają się wzajemnie i nawet ekwilibrystyczne próby KK tego nie zmienią. A różnice wynikają z tego że ewangeliści zmysłami fakty żeby wpasować historię Jezusa w swoją retorykę, a każdy kto robił na swój sposób.

Wiele sprzeczności jest pozornych. W czym się Ewangelie wykluczają logicznie? W całości, czy jakieś nieistotne szzcegóły?
Cytuj:
A jakie są zasady trafienia do piekła? Nie do końca wiadomo.

KKK 1033 Nie możemy być zjednoczeni z Bogiem, jeśli nie wybieramy w sposób dobrowolny Jego miłości. Nie możemy jednak kochać Boga, jeśli grzeszymy ciężko przeciw Niemu, przeciw naszemu bliźniemu lub przeciw nam samym: "Kto... nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego" (1 J 3, 14 c-15). Nasz Pan ostrzega nas, że zostaniemy od Niego oddzieleni, jeśli nie wyjdziemy naprzeciw ważnym potrzebom ubogich i maluczkich, którzy są Jego braćmi (Por. Mt 25, 31-46). Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem "piekło".


N sty 24, 2021 19:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 1989
Post Re: Problem zła
Kiedyś Afilatelisto dyskutowaliśmy na grupie Rozumowe poznanie Boga viewtopic.php?f=46&t=41753
Może coś ciekawego znajdziesz?


N sty 24, 2021 19:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 1989
Post Re: Problem zła
Robek

Cytuj:
Ja wiem co to jest dobro, i jakoś mi to nie odpowiada, bo dobro to zagłaskanie kota na śmierć.
To w takim razie nie jest dobro, tylko zagłaskanie kota na śmierć. Dobro to pełnia szczęścia w Bogu - Czystym Istnieniu, czyli owlna od wszelkich ograniczeń i uwarunkowań. Przestajesz doswiadzcać Boga poprzez swoje ego np. myśli i uczucia, a zaczynasz poznawać Boga poprzez Boga.

proteom napisał(a):
Skoro je, to widocznie musi.




Cytuj:
No i tutaj w końcu udało się osiągnąć konsensu, w którym to Bóg spowodował że zwierzęta cierpią, i te zwierzęta cierpią bez powodu, to by świadczyło o tym, że mamy do czynienia z sadyzmem, a to chyba nie jest coś fajnego?
To dla Ciebie jest sadyzm. Skąd wiesz, jak Bóg to postrzega?


N sty 24, 2021 20:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
proteom napisał(a):
Czyste Istnienie to istnienie wolne od wszelkich uwarunkowań: czaso-przestrzennych, biologiczno-psychicznych, kulturowo-środowiskowych itd. Poznajesz rzeczywistości w sposób bezbłędny, bo znikają filtry i bariery generujące błędy poznawcze. Masz bezpośredni dostęp do prawdy, a nie do umysłu, który tworzy iluzję prawdy.
Ok, a co to wnosi do dyskusji? Jeśli problem zła dowodzi nieistnienia Boga w tradycyjnym słowa znaczeniu, to twierdzenie że "jest istnieniem" jest tym bardziej bezsensowne.
Cytuj:
Wierzę, że Bóg czuwał, aby istotne prawdy N.T. nie zostały zagubione i wypaczone.
Wierzysz. Ale na jakiej podstawie w to wierzysz? Tysiące denominacji chrześcijaństwa nie bierze się znikąd tylko z rozbieżności w NT. A o ST to nawet nie wspominasz?
Cytuj:
Moze mieć. Nie mam złudzeń - wielu rzeczy nie wiedzą teolodzy i filozofowie, i być może nigdy nie poznają. Są często różne koncepcje, modele, przyblizenia. Np. nie będziemy mieli dostępu do ustnego przekazu nauki Jezusa, a jedynie spisanych wiele lat pózniej po grecku rękopisów. Wiadomo, że są napisane przez wyznawców do wyznawców - ze wszystkimi konsekwencjami.
To świadczy o tym że Bogu nie zależało na tym żeby cokolwiek przekazać ludziom. Gdyby mu zależało to przecież zostawiłby jasny przekaz. Czyż nie?
Cytuj:
Nie odrzucasz więc mozliwości istnienia Boga, tylko Twoje osobiste doświadczenie nie przekonuje Ciebie do Jego istnienia i nie znaazleś dotychczas czysto rozumowych argumentów?
Tak właśnie.
Cytuj:
Katechizm Kościoła Katolickiego uznaje fragment korespondencji Pawła z Rzymianami (Rz 1,19-20) za locus classicus w argumentacji biblijnej za naturalną (rozumową) poznawalnością Boga.
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
To przykład rażącej arogancji. Nie przedstawiono żadnych argumentów i Paweł twierdzi że są tak oczywiste że nawet nie trzeba ich przedstawiać. Jeśli o bardziej żałosny argument.
Cytuj:
Może trzeba szukac dalej? np.: Argumenty za istnieniem Boga
John Hick
A może by tak po prostu Bóg się ujawnił? Skoro on czegoś ode mnie oczekuje to niech wykaże inicjatywę.
Który argument Hicka uważasz za przekonujący? W kwestii problemu zła zdaje się że posługuję się on starym frazesem że żyjemy w najlepszym możliwym świecie co jest ewidentna bzdurą. Jestem w stanie wymyślić dziesiątki sposobów na ulepszenie tego świata. Niewielki ale oczywisty i niepodważalny: wyłącznik cierpienia u istot które są w sytuacji bez wyjścia i szansy ratunku.
Cytuj:
Czy kochający bezwarunkowo Ojciec może chcieć Ciebie skrzywdzić?
Bóg Biblii krzywdzi tysiące a nawet miliony ludzi, więc albo Bibliago nie reprezentuje, albo nie jest kochający, albo nie istnieje.
Cytuj:
Wiele sprzeczności jest pozornych. W czym się Ewangelie wykluczają logicznie? W całości, czy jakieś nieistotne szzcegóły?
I jedne i drugie. Np ostatnio analizowałem bożonarodzeniowe historię i nijak nie da się ich pogodzić. W jednej Józef z rodziną ucieka do Egiptu, a w drugiej co roku odwiedza świątynie. W Jednej pochodzi z Nazaretu, a w drugiej z Betlejem. Historię z dnia zmartwychwstania też się nie zgadzają. W ważniejszych kwestiach teologicznych też są rozbieżności. Czy zbawienie jest przez wiarę czy przez uczynki?
Cytuj:
KKK 1033 Nie możemy być zjednoczeni z Bogiem, jeśli nie wybieramy w sposób dobrowolny Jego miłości. Nie możemy jednak kochać Boga, jeśli grzeszymy ciężko przeciw Niemu, przeciw naszemu bliźniemu lub przeciw nam samym: "Kto... nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego" (1 J 3, 14 c-15). Nasz Pan ostrzega nas, że zostaniemy od Niego oddzieleni, jeśli nie wyjdziemy naprzeciw ważnym potrzebom ubogich i maluczkich, którzy są Jego braćmi (Por. Mt 25, 31-46). Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem "piekło".
a co jeśli ktoś nie nienawidzi ludzi i działa charytatywnie ale jest buddystą i np. bluźnił przeciwko Duchowi Świętemu?
Ja umrę w grzechu ciężkim nieczystości i go nie żałuję, bo nie uważam żeby to było niemoralne. Czy to znaczy że wybieram piekło i wieczne cierpienie? Nie to znaczy że nie wierzę w żadne piekło a w życiu kieruję się innymi zasadami - najlepszymi w moim odczuciu. Czy twierdzenie że Bóg/Jezus/Duch Święty są źli ze względu na to że nic nie robią ze złem na świecie i cierpieniem jest bluźnierstwem? Jeśli tak to wygląda na to że wyladuję w jeziorze ognia;)


N sty 24, 2021 23:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 14:38
Posty: 624
Post Re: Problem zła
Protem Pt sty 22, 2021 21:32
Cytuj:
W Niebie są ludzie, którzy chcą robić tylko dobre rzeczy zgodne z wolą Boga. Mamy inne rozumienie wolności. Człowiek jest tym bardziej wolny, im bardziej czyni dobro zgodne z wolą Boga.

Nie ma opcji bycia bardziej wolnym lub czynienia bardziej woli Boga. Jest tylko zgodność lub nie. A będąc w jedności z Bogiem , Bóg sam podpowiada najlepsze rozwiązanie tego, co powinno zaistnieć aby była ciągłość miłości i jej nieustanne dawanie. Aby znaleźć się w niebie potrzeba tego pragnąć na równi z tym aby być podobnym do Ojca ( z powodu tego, że stworzył nas na swój obraz i podobieństwo a On jest sama miłością. Grzech dlatego jest niewolą ponieważ jest odstępstwem od miłości i rezygnacją z niej wbrew swojej własnej naturze którą jest miłość.
Zacytował też (nie wiem kogo)
Cytuj:
No to będziemy sądzeni z miłości, więc skąd pomysł że każdy sam siebie będzie sądził? może się mylę, poprawcie mnie jakby co, ale to jest jakiś odłam Buddyzmu, tylko jeszcze nie wiem jaki

i odpowiedź Protem
Cytuj:
To jest efekt analiz ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną Wielu wspomina, że nie było tam żadnego procesu sądowego, ale oni sami dzięki boskiej świadomości oceniali swoje zycie.

Z mojego doświadczenia wynika, że można tu za życia poznać jaka jest prawda tego jak wygląda relacja z bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Podobna do relacji ze śmierci klinicznej. A jest nią kontakt z wszech ogarniającą miłością. Która z powodu swojej istoty bycia miłością nigdy nie sądzi ani nie osadza a tylko bezgranicznie kocha. Aby to poznać trzeba tego głęboko pragnąć a przede wszystkim nie bać się. Dlaczego zatem istnieje poczucie samo osądzania? Z powodu niezgodności tego co uznajemy za prawdę i tego co uznaję za właściwsze. Aby być w całkowitej zgodności i jedności z Bogiem potrzeba wybierać miłość i tylko miłość jako swój sposób na wszelkie ewentualności. Tu na tym świecie możemy sobie wybierać co uznamy za prawdę a co nią nie będzie. Staje się to naszym postrzeganiem świata ( psychologicznie?) I gdy coś za takie uznamy to nawet gdy będzie to fałsz dla nas będzie to „prawdą”. Na tej zasadzie gdy nie będziemy wierzyć ,że Bóg istnieje to stanie się tak jak wierzymy. Bo to w co wierzymy jest w stanie obrazować nam to co myślimy. Zatem gdy na wszelkich poziomach odczuwamy niezgodność z miłością Boga to zwyczajnie mamy poczucie winy, że przez sposób swojego życia czynnie się Mu przeciwstawialiśmy. A ponieważ Bóg jest wszechobecny jak również wszech mocny wiemy, ze nie mamy gdzie się schować przed tą miłością z którą się nie zgadzamy.
Wszelkie działania jakie podejmujemy wynikają z naszych przekonań jakie mamy na temat miłości, czym jest i na co zezwala a na co nie. Często przekonania te są całkowicie błędne. Jednak aby się o tym przekonać i zmienić zdanie ( przekonanie/wiarę) potrzebujemy doświadczyć tego w Realu po to aby zobaczyć czy prawdziwa miłość jest zdolna pokonywać wszelkie przeszkody. Ze świadomością ,że chcę działać w jedności z Bogiem.

afilatelista dnia Pt sty 22, 2021 23:37
Cytuj:
proteom napisał(a):
Musiałby ciągle interweniowc, aby zlikwidować cierpienie. W ten świat jest wpisanane cierpienie, zło, śmierć, niedoskonałośc. Można spekulować o motywy: nie może tego zmienic, czy nie chce.

Odpowiadając :
Cytuj:
Dokładnie. Albo też nie istnieje.

Jeżeli patrzymy z poziomu naszego oddzielenia wszystko co jest rzeczywistością Boga jest dla nas fikcją i czymś nierealnym. Weźmy podstawową rzecz jaką jest w Bogu niezmienna i będąca podstawą jego mocy mianowicie, bycie jednością ze wszystkim. Zatem gdy jest On w swoim dziecku/synu interweniując lub sprzeciwiając się tzw. złu musiałby zaatakować samego siebie co jest rodzajem szaleństwa. Czy choćby sprzeciwiając się temu co czyni jego dziecko i zmuszając do zrobienia czegoś czego on nie chce, zaprzeczył by istnieniu jego wolnej woli, którą to osobiście mu nadał. A co Bóg daje to daje na i wieczność i nie zabiera.
afilatelista
Cytuj:
Czyli żeby uwierzyć trzeba już wierzyć, albo przynajmniej nie zadawać pytań. Bo ja wierzyłem i zadawałem pytania. Zgadnij gdzie zaprowadziły mnie odpowiedzi. Ewangelie są sprzeczne ze sobą i przedstawiają niewiarygodne i nielogiczne wydarzenia, częściowo na pewno nieprawdziwe. A sukcesja apostolska? Polecam poczytać o historii papieży, okolicznościach ich wyboru, zachowaniu a z nowszej historii o przysiędze antymodernistycznej.

Wiara jest łaską. A jeżeli przepojona wątpliwościami to dlatego, że właśnie te widziane sprzeczności ją podkopują. Jednak te sprzeczności nie muszą wynikać z tych sprzeczności a np. błędnego ich rozumienia lub zwyczajnie takiego interpretowania , które powoduje odwrotne ich rozumienie ( jak pamiętacie Jezus w kuszeniu przez diabła też musiał zmagać się z interpretacjami Pisma św jakie dawał mu diabeł). Na tym świecie nieustannie jesteśmy bombardowani fałszem, który podpowiada nam nasze ego po to aby ten świat zachować niezmieniony i po to aby Bóg nie był nikim rzeczywistym. Jednak jest nam dana niezbędna pomoc , która pozwoli nam poznać prawdę a nawet dzięki niej poznać siebie na tyle aby wiedzieć ,że Jezus nauczał prawdy a ja mogę być jej szczęśliwym uczestnikiem.
Tą pomocą jest Duch św Duch Prawdy i Duch Pocieszyciel, w momencie gdy wydaje się nam ,że tak się zapętliliśmy w to od czego chcemy uciec, że już nawet tracimy nadzieję na zmianę tego.
afilatelista
Cytuj:
Czy dla Jezusa był słaby weekend, jeśli wiedział że i tak jest nieśmiertelny? Poza tym sam to sobie zaplanował, a nikt go o to nie prosił. Całą tą historię też uważam za bezsensowną.

Rzeczywiście całe to doświadczenie miało nauczyć nas ( a i On utwierdził się w jego skutkach) , że miłość potrafi przezwyciężyć wszystko nawet śmierć. Formą nie bronienia się przed złem. Jednak aby się przekonać jaką siłą jest miłość trzeba tego osobiście doświadczyć aby wiedzieć ,że rzeczywiście jest to prawda. Czasami takie doświadczenia są tzw połowiczne, czasami dokładne. A w rezultacie pokazują co jest prawdą na temat miłości a co nie. I wcale nie chodzi tu o wywyższanie się ale o praktyczne nauczenie się jak działa miłość lub jej brak. I dzięki Duchowi św oczyszczenie umysłu z wiary, która jest wiarą w fałsz zaprzeczającą Bogu możemy zmienić to co nas od Boga oddziela a co jest naszą decyzją i wiarą. Duch św jest tym darem dla nas, który ma pomóc w odkryciu Prawdy. Jeżeli nie chcesz znać prawdy to zwyczajnie się przeciwstawiasz Mu ( co jest niewybaczalne). Podobne do tego jest błędne myślenie , że już znam prawdę a zatem niczego nie muszę zmieniać ani poszukiwać prawdy.
A poszukiwanie owo ze względu na zrozumiały opór ego ( taka wytworzona przez nas samych świadomość ciała , która utożsamia nas tylko z tym ciałem wykluczając wszelką jedność a w tym, Boga)
Ps. Tzw ukrzyżowanie Jezusa było potwornością ale patrząc co dzieje się w świecie widzimy, że wiele osób cierpi latami i niewyobrażalnie bardziej. I rzeczywiście Bóg nie potrzebuje abyśmy cierpieli aby być z Nim w jedności to my sobie to wymyślamy często o zgrozo licytując kto bardziej ( co oczywiście jest błędne a nawet chorym sposobem myślenia).

Robek N sty 24, 2021 11:30
Cytuj:
Alus napisał(a):
Piekło to osobisty wybór człowieka, nikogo nic nie czeka z przypadku, czy losowania.


Cytuj:
To nie jest wersja katolicka, to jest Buddyzm, w chrześcijaństwie mamy sąd ostateczny w którym Bóg wydaje wyrok odnośnie każdego człowieka, nie ma tutaj mowy o tym, że ludzie będą sami siebie sądzić.


Oczywiście, że jest wybór osobisty. I na podstawie tego wyboru po śmierci ciała osądzasz czy jesteś z Bogiem zgodny we wszystkim czy nie. A to co nie jest zgodne pali jak ogień w tobie jako coś co jest sprzeciwianiem się bycia miłością taka jak Bóg i bycia tym jakimi stworzył nas Bog na swój obraz i podobieństwo. Jeżeli jednak masz na myśli sad ostateczny to ten nie będzie jedna chwilką a jako, że Bóg ma tylko jednego Syna każdy sąd będzie osobny w kolejności jaka przypada dla tych , którzy oddali się Chrystusowi( najpierw ci którzy są latoroślami). Z powodu naprawdę licznej grupy jaka mieści się w granicach bycia człowiekiem sąd ten może trwać tak samo długo jak długo powstawał ten świat i jak długo on trwał ( co może oznaczać miliony lat). I mimo, że sąd Boga Ojca zawsze jest miłujący i uwzględniający niepoczytalność ( jeżeli w naszych sądach można powiedzieć „mój klient jest niepoczytalny zatem nie może być skazany, za to co zrobił” to Bóg będący niewyobrażalnie lepszy szybciej nas ułaskawi. Problem tkwi jednak w tym, że nawet mała chwila odczuwania miłości Boga w sobie jako naszego sprzeciwu przeciw Niemu jest nie do wytrzymania. A co tu mówić o milionach lat gdzie można już zwątpić ,że cokolwiek się zmieni.

Protem N sty 24, 2021 20:46
Cytuj:
Czyste Istnienie to istnienie wolne od wszelkich uwarunkowań: czaso-przestrzennych, biologiczno-psychicznych, kulturowo-środowiskowych itd. Poznajesz rzeczywistości w sposób bezbłędny, bo znikają filtry i bariery generujące błędy poznawcze. Masz bezpośredni dostęp do prawdy, a nie do umysłu, który tworzy iluzję prawdy.


To co opisujesz to umysł ducha. Naszej duszy ale w momencie gdy nauczył się kontrolować swoje myśli tak aby były tylko kochające i nie ulegały lękowi. Z jednym wyjątkiem świadomości, że ciało i umysł ciała działający odwrotnie niż umysł duszy musi zostać usunięty ( umrzeć/obumrzeć) nie przez walkę z nim ale rozpoznanie wszystkich błędnych przekonań , które prowadzą do ograniczeń i rezygnacji z nich jako czegoś co pomniejsza upadla a przede wszystkim jest źródłem oszustwa.

Cytuj:
Moze mieć. Nie mam złudzeń - wielu rzeczy nie wiedzą teolodzy i filozofowie, i być może nigdy nie poznają. Są często różne koncepcje, modele, przyblizenia. Np. nie będziemy mieli dostępu do ustnego przekazu nauki Jezusa, a jedynie spisanych wiele lat pózniej po grecku rękopisów. Wiadomo, że są napisane przez wyznawców do wyznawców - ze wszystkimi konsekwencjami.


Nawet uczniowie Jezusa mimo iż jednak potrafili dzięki prawdzie czynić cuda, nie wszystko byli w stanie przyjąć dlatego Jezus obiecał pomoc Ducha św. A ta pomoc dalej jest aktualna. Jednak gdy mówisz sobie ja swoje wiem i nikt mnie nie przekona to tak jakby mówić nic nie może się zmienić bo Jezusa już nie ma a to co mówią teolodzy jest niespójne a przede wszystkim nieskuteczne przynajmniej w takim stopniu jaki pokazywał Jezus i jego uczniowie. Co wyraża twoją wiarę , która oczywiście będzie się realizować ( podobnie jak wiara żydów mieszkających w rodzinnej miejscowości w której nie wierzono w zbawiciela bo wierzono w |Jezusa cieślę i z tego powodu Jezus nie mógł dokonywać tam cudów). Filozofowie i teolodzy tak rozmydlają i rozczłonkowują to co jest istota przesłania Jezusa, często kłócąc i spierając sie o każde niemal słowo. Dlatego Jezus mówił : „wysławiam cię Ojcze, za to ,że objawiłeś tajemnice Królestwa prostaczkom” ( nie mylić z prostakami). Ponieważ tacy ludzie nie zwykli dzielić włosa na czworo ale koncentrują się na tym co najważniejsze: kochaj drugiego człowieka jak siebie samego i pragnij dla niego szczęścia jak dla siebie samego ze wskazaniem najpierw dla niego ) lub zgodnie ze słowami: „przykazanie nowe daję wam abyście się wzajemnie miłowali jak ja was umiłowałem” lub „bądźcie tak doskonali jak Ojciec wasz Niebieski” a to już jest postawienie poprzeczki bardzo wysoko. Zapewniam jednak, że nie za wysoko.

To ciągłe teoretyzowanie nie pozwala poznać Boga. Boga. Który jest miłością. Taką miłością , którą aby znać potrzeba odczuwać w sercu . Teoria zda się psu na budę. Kochać trzeba pragnąć jako dobra najwyższego , które się ceni jak łaskę. Jako coś za co nie można zapłacić wszystkimi skarbami całego świata ( ze względu na nikczemność i nicość takiej zapłaty) ale co może być odwzajemniane. Pierwszym darem jest dar miłości Ojca jako źródło wszelkiej miłości co możliwe jest tylko jako ponowne przyjęcie miana dziecka Boga (odrzucone przez uznanie siebie lub innych, jako niegodnym) czyli bycie latoroślą Chrystusa.
Nie ma innej drogi zbawienia od naszego szaleństwa oddzielenia. Oddzielenia, które jest podtrzymywane dzięki naszej woli aby tak było. Jednak gdy pragnienie bycia w jedności z Bogiem i kochania innych jest największe wtedy to właśnie Bóg dokonuje tego kroku, który jest niezbędny aby zaszła potrzebna zmiana i abyśmy poznali samych siebie tak iż prawda ta nas wyzwoli.

_________________
[color=#BF00FF]Szukaj Prawdy a Prawda cię wyzwoli.[/color]


N sty 24, 2021 23:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
glejt napisał(a):
Jeżeli patrzymy z poziomu naszego oddzielenia wszystko co jest rzeczywistością Boga jest dla nas fikcją i czymś nierealnym. Weźmy podstawową rzecz jaką jest w Bogu niezmienna i będąca podstawą jego mocy mianowicie, bycie jednością ze wszystkim. Zatem gdy jest On w swoim dziecku/synu interweniując lub sprzeciwiając się tzw. złu musiałby zaatakować samego siebie co jest rodzajem szaleństwa. Czy choćby sprzeciwiając się temu co czyni jego dziecko i zmuszając do zrobienia czegoś czego on nie chce, zaprzeczył by istnieniu jego wolnej woli, którą to osobiście mu nadał. A co Bóg daje to daje na i wieczność i nie zabiera.

Bzdury pleiesz powstrzymanie cierpienia osoby płonącej w pożarze nijak nie kłóci się z wolna wolą.
Ale nawet powstrzymanie mordercy nie kroci się z jego wolna wolą. Gdyby mordercę w ostatniej chwili strzeliła błyskawica z nieba to nie zmieniłoby to jego chęci zamordowania. Powstrzymałoby jedynie skutek. Albo np ofiara mogłaby się stać niematerialną i uciec. Przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych wie mógłby to rozwiązać na 1000 sposobów.
Cytuj:
Wiara jest łaską. A jeżeli przepojona wątpliwościami to dlatego, że właśnie te widziane sprzeczności ją podkopują. Jednak te sprzeczności nie muszą wynikać z tych sprzeczności a np. błędnego ich rozumienia lub zwyczajnie takiego interpretowania , które powoduje odwrotne ich rozumienie ( jak pamiętacie Jezus w kuszeniu przez diabła też musiał zmagać się z interpretacjami Pisma św jakie dawał mu diabeł). Na tym świecie nieustannie jesteśmy bombardowani fałszem, który podpowiada nam nasze ego po to aby ten świat zachować niezmieniony i po to aby Bóg nie był nikim rzeczywistym. Jednak jest nam dana niezbędna pomoc , która pozwoli nam poznać prawdę a nawet dzięki niej poznać siebie na tyle aby wiedzieć ,że Jezus nauczał prawdy a ja mogę być jej szczęśliwym uczestnikiem.
Tą pomocą jest Duch św Duch Prawdy i Duch Pocieszyciel, w momencie gdy wydaje się nam ,że tak się zapętliliśmy w to od czego chcemy uciec, że już nawet tracimy nadzieję na zmianę tego.
jeśli wiara jest łaską to chyba jej nie dostałem. Moim zdaniem wiara jest wymówką na utrzymywanie przekonań na które nie ma racjonalnych podstaw. Wiara jest narzędziem prowadzącym do błędnych przekonań. Zarówno Ty, muzułmanin jak i hinduista możecie usprawiedliwiać wasze twierdzenia wiarą a tylko jeden może mieć rację. A prawdopodobnie żaden.
Cytuj:
Rzeczywiście całe to doświadczenie miało nauczyć nas ( a i On utwierdził się w jego skutkach) , że miłość potrafi przezwyciężyć wszystko nawet śmierć. Formą nie bronienia się przed złem. Jednak aby się przekonać jaką siłą jest miłość trzeba tego osobiście doświadczyć aby wiedzieć ,że rzeczywiście jest to prawda. Czasami takie doświadczenia są tzw połowiczne, czasami dokładne. A w rezultacie pokazują co jest prawdą na temat miłości a co nie. I wcale nie chodzi tu o wywyższanie się ale o praktyczne nauczenie się jak działa miłość lub jej brak. I dzięki Duchowi św oczyszczenie umysłu z wiary, która jest wiarą w fałsz zaprzeczającą Bogu możemy zmienić to co nas od Boga oddziela a co jest naszą decyzją i wiarą. Duch św jest tym darem dla nas, który ma pomóc w odkryciu Prawdy. Jeżeli nie chcesz znać prawdy to zwyczajnie się przeciwstawiasz Mu ( co jest niewybaczalne). Podobne do tego jest błędne myślenie , że już znam prawdę a zatem niczego nie muszę zmieniać ani poszukiwać prawdy.
A poszukiwanie owo ze względu na zrozumiały opór ego ( taka wytworzona przez nas samych świadomość ciała , która utożsamia nas tylko z tym ciałem wykluczając wszelką jedność a w tym, Boga)
Ps. Tzw ukrzyżowanie Jezusa było potwornością ale patrząc co dzieje się w świecie widzimy, że wiele osób cierpi latami i niewyobrażalnie bardziej. I rzeczywiście Bóg nie potrzebuje abyśmy cierpieli aby być z Nim w jedności to my sobie to wymyślamy często o zgrozo licytując kto bardziej ( co oczywiście jest błędne a nawet chorym sposobem myślenia).
Tylko że całe to zdarzenie nie ma sensu. Jezus podobno umarł żeby odkupić grzech pierworodny, a grzechu pierworodnego nie było i nie mogło być bo nie było pierwszego człowieka na ziemi, a śmierć jest starsza niż ludzkość.


Pn sty 25, 2021 0:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 30, 2019 12:57
Posty: 360
Post Re: Problem zła
glejt napisał(a):
Zatem gdy na wszelkich poziomach odczuwamy niezgodność z miłością Boga to zwyczajnie mamy poczucie winy, że przez sposób swojego życia czynnie się Mu przeciwstawialiśmy.

Poczucie winy wzmacnia i mocno zakleszcza w człowieku religia i nadgorliwcy religijni, poczynając od tych pierwszych - św. Pawle i Piotrze (który to przez swoją niepohamowaną impulsywność najprawdopodobniej doprowadził do śmierci Ananiasza i Safiry - przynajmniej tak to wygląda z opisu), a kończąc na współczesnych piewcach bezgrzesznego życia i nadejścia dnia sądu.
Rzeczywiście, dzięki poczuciu winy na sterydach, człowiek może czuć się jak (censored).

Z poczucia winy zwalnia współczesna wiedza o człowieku i jego skomplikowanej, złożonej naturze społeczno- psychologicznej. Zdobyczy nauki nie może już przemilczać Kościół i w punkcie odnoszącym się do grzechu masturbacji w KKK stwierdza, że "w celu ... ukierunkowania działań duszpasterskich należy wziąć pod uwagę niedojrzałość uczuciową, nabyte nawyki, stany lękowe lub inne czynniki psychiczne czy społeczne, które mogą zmniejszyć, a nawet zredukować do minimum winę moralną."
Oczywiście tutaj spryciarze skupili się głównie na takich kwestiach jak niedojrzałość uczuciowa czy nabyte nawyki, a całą gamę różnych zależności psychologicznych ukryli pod hasłem "inne czynniki psychiczne" ale dobre i to.
Teraz pora zauważyć, że inne grzechy też są często (najczęściej?) skutkiem uciemiężonej i/lub zepsutej (niekoniecznie chorej) ludzkiej psychiki.


Ostatnio edytowano Pn sty 25, 2021 8:44 przez Sysydlaczek, łącznie edytowano 1 raz



Pn sty 25, 2021 8:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41244
Post Re: Problem zła
Cytuj:
Cierpienie istnieje niezależnie od wolu Boga - skoczy ktoś na główke do wody, złamie kręgosłup - to co: bóg mu kazał skakać, a może go popchnął?


Cytuj:
Czyli ktoś z własnej woli zachorował na genetyczną chorobę, i zmarł w wieku 5 lat.

A czy Bóg chciał aby dziecko umarło????

Alus napisał(a):
Piekło to osobisty wybór człowieka, nikogo nic nie czeka z przypadku, czy losowania.


Cytuj:
To nie jest wersja katolicka, to jest Buddyzm, w chrześcijaństwie mamy sąd ostateczny w którym Bóg wydaje wyrok odnośnie każdego człowieka, nie ma tutaj mowy o tym, że ludzie będą sami siebie sądzić.

Polemizujesz wykazując totalną nieznajomość nauki Ewangelii i Kościoła - choćby przypowieść Jezusa o bogaczu i nędzarzu dobitnie wskazuje, że dusze po śmierci nie czekają w jakimś schowku na Sąd Ostateczny. Stają przez Bogiem i widzą swoje życie, dobro jakie dokonali i podło w swoim wykonaniu. Następuje sąd szczegółowy w którym każdy otrzymuje zbawienie lub piekło.


Cytuj:
Po prostu bóg który patrzy jak gwałcą i mordują dzieci lub jak ludzie płoną żywcem jest niemoralny. Ja zrobiłbym coś gdybym mógł. Ty pewnie też. A on nie robi nic.

A powinien wybić co najmniej wszystkie zęby gwałcicielowi.

Cytuj:
szukasz przykładów gdzie możesz przypisać ofierze winę. A ja wracam do przykładu osoby płonącej żywcem w pożarze. To bezsensowne cierpienie to wyłącznie wina Boga(o ile istnieje).

Z Ciebie niebywały fantasta - nie istnieje, a działa, lub zaniechał działania.

Cytuj:
Piekło to osobisty wybór człowieka, nikogo nic nie czeka z przypadku, czy losowania.

Cytuj:
Nic z tego. Ja wybieram nieiść do piekła. A wrzucanie w ogień piekielny opisane w Biblii nie wygląda na wybór wrzucanych.

Nie problem przeczytać, problem to zrozumieć.


Pn sty 25, 2021 8:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
Alus napisał(a):
A czy Bóg chciał aby dziecko umarło????
a czy cokolwiek może się stać wbrew woli wszechmogącego Boga? Skoro umarło to znaczy że Bóg chciał żeby umarło. Gdyby chciał żeby żyło to by przeżyło.
Cytuj:
A powinien wybić co najmniej wszystkie zęby gwałcicielowi.
Powinien uratować ofiarę.
Cytuj:
Z Ciebie niebywały fantasta - nie istnieje, a działa, lub zaniechał działania.
To że nie działa jest dowodem na jego nieistnienie.
Cytuj:
Nie problem przeczytać, problem to zrozumieć.
Ja rozumiem to co jest napisane. Wy byście chcieli to reinterpretowac w sposób wygodny dla was.


Pn sty 25, 2021 8:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41244
Post Re: Problem zła
Cytuj:
A czy Bóg chciał aby dziecko umarło????
a czy cokolwiek może się stać wbrew woli wszechmogącego Boga? Skoro umarło to znaczy że Bóg chciał żeby umarło. Gdyby chciał żeby żyło to by przeżyło.
Cytuj:
Ależ ono żyje w wieczności, gdzie nie istnieją choroby, zło, cierpienie. Do tego miejsca zmierza cała ludzkość idąc drogą dobra.



Ja rozumiem to co jest napisane. Wy byście chcieli to reinterpretowac w sposób wygodny dla was.[/quote]
Nie potrzeba wielkiego filozoficznego umysłu, aby zrozumieć -co zasiejesz, to i żąć będziesz - co religie azjatyckie definiują karma wraca.


Pn sty 25, 2021 9:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 367
Post Re: Problem zła
Alus napisał(a):
Ależ ono żyje w wieczności, gdzie nie istnieją choroby, zło, cierpienie. Do tego miejsca zmierza cała ludzkość idąc drogą dobra.
Chyba że trafiło do piekła i cierpi wiecznie.
Cytuj:
Nie potrzeba wielkiego filozoficznego umysłu, aby zrozumieć -co zasiejesz, to i żąć będziesz - co religie azjatyckie definiują karma wraca.
Z tym że to nieprawda. Karma nie wraca.


Pn sty 25, 2021 12:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6421
Post Re: Problem zła
proteom napisał(a):
Katechizm Kościoła Katolickiego uznaje fragment korespondencji Pawła z Rzymianami (Rz 1,19-20) za locus classicus w argumentacji biblijnej za naturalną (rozumową) poznawalnością Boga.
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.


Jakim to sposobem istniejący świat, ma być jako dowód na to, że Bóg istnieje?

proteom napisał(a):
Może trzeba szukac dalej? np.: Argumenty za istnieniem Boga
John Hick


To może byś podał te jego argumenty? dlaczego ich nie podajesz? może są tak słabe że wstyd takie coś na forum wypisywać?

proteom napisał(a):
To w takim razie nie jest dobro, tylko zagłaskanie kota na śmierć. Dobro to pełnia szczęścia w Bogu - Czystym Istnieniu, czyli owlna od wszelkich ograniczeń i uwarunkowań. Przestajesz doswiadzcać Boga poprzez swoje ego np. myśli i uczucia, a zaczynasz poznawać Boga poprzez Boga.


Głaskanie kota to jest dobro, zagłaskanie na śmierć, to nadmiar dobra.

proteom napisał(a):
To dla Ciebie jest sadyzm. Skąd wiesz, jak Bóg to postrzega?


Znęcanie się nad zwierzętami to jest sadyzm, natomiast jak to widzi Bóg, to ja nie wiem, bo niby skąd mam wiedzieć.

afilatelista napisał(a):
Czy zbawienie jest przez wiarę czy przez uczynki?


Zbawienie to łaska ze strony Boga, dla wybranych przez niego ludzi, ani wiara ani uczynki, nic tutaj nie zapewnią.

glejt napisał(a):
Z mojego doświadczenia wynika, że można tu za życia poznać jaka jest prawda tego jak wygląda relacja z bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Podobna do relacji ze śmierci klinicznej.


Wizje w trakcie śmierci klinicznej, są produktem ludzkiego umysły, w innym przypadku by to nie miało żadnego sensu, bo co to ma być, że bez Sądu Ostatecznego ktoś trafia do Nieba, i później z niego wraca, a to Niebo w każdej z tych wizji jest zupełnie inne, to już trzeba być naprawdę zakręconym, żeby w to wszystko wierzyć.

glejt napisał(a):
Dlaczego zatem istnieje poczucie samo osądzania?


Bo jak jest problem, to każdy szuka miejsca w którym, ten problem się zrodził, i może tak być że ktoś zobaczy że samemu ten problem wygenerował.

glejt napisał(a):
Czy choćby sprzeciwiając się temu co czyni jego dziecko i zmuszając do zrobienia czegoś czego on nie chce, zaprzeczył by istnieniu jego wolnej woli, którą to osobiście mu nadał. A co Bóg daje to daje na i wieczność i nie zabiera.


To w Niebie ludzie będą mieli wolną wole, i będą mogli grzeszyć?

glejt napisał(a):
„bądźcie tak doskonali jak Ojciec wasz Niebieski” a to już jest postawienie poprzeczki bardzo wysoko. Zapewniam jednak, że nie za wysoko.


Mam stać się Bogiem?

Alus napisał(a):
A czy Bóg chciał aby dziecko umarło????


Tak, Bóg chciał żeby to dziecko umarło, bo gdyby nie chciał, to nie wymyślił by czegoś takiego jak choroby genetyczne.

Alus napisał(a):
Polemizujesz wykazując totalną nieznajomość nauki Ewangelii i Kościoła - choćby przypowieść Jezusa o bogaczu i nędzarzu dobitnie wskazuje, że dusze po śmierci nie czekają w jakimś schowku na Sąd Ostateczny. Stają przez Bogiem i widzą swoje życie, dobro jakie dokonali i podło w swoim wykonaniu. Następuje sąd szczegółowy w którym każdy otrzymuje zbawienie lub piekło.


Więc otrzymuje sąd, tutaj nie ma sytuacji że każdy sam się sądzi.

afilatelista napisał(a):
Tylko że całe to zdarzenie nie ma sensu. Jezus podobno umarł żeby odkupić grzech pierworodny, a grzechu pierworodnego nie było i nie mogło być bo nie było pierwszego człowieka na ziemi, a śmierć jest starsza niż ludzkość.


Wrócę jeszcze do mojego ulubionego tematy, czyli tego pierwszego człowieka :biggrin: bo chyba jest tak że jeśli mamy jakieś zwierzę czy roślinę, to możemy ten żywy organizm przypisać, do odpowiedniego gatunku, czy właściwie musimy go do czegoś przypisać, nie ma możliwości żeby był na zewnątrz każdy osobnik należy do jakiegoś gatunku, więc na tej zasadzie jak odkopiemy jakiś szkielet to możemy określić czy należał do człowieka czy do jego przodka, i w ten sposób robimy z każdym nowo odkrytym szkieletem, trzeba pamiętać że ludzkość nie istnieje od zawsze, więc tych ludzi jest jakaś konkretna liczba, i jeśli czysto hipotetycznie by dało radę odkopać szkielety wszystkich ludzi którzy do tej pory żyli na tej planecie, to wtedy by było wiadomo, który z tych szkieletów jest najstarszy, który był pierwszym człowiekiem.
No chyba że uznajesz że coś jest po środku, i są osobniki których nie można przypisać ani do ludzi ani do naszych bezpośrednich przodków?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn sty 25, 2021 12:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1069
Post Re: Problem zła
Robek napisał(a):
Alus napisał(a):
A czy Bóg chciał aby dziecko umarło????

Tak, Bóg chciał żeby to dziecko umarło, bo gdyby nie chciał, to nie wymyślił by czegoś takiego jak choroby genetyczne.

To takie Twoje widzimisię, czy może masz jakieś plenipotencje od Boga do głoszenia Jego zachcianek wraz z ich uzasadnieniem.
Ps
Jeśli masz takie chody, to może spytaj o namiary na lepszą pracę, bo w tym Amazonie to się zajedziesz. No i może pomoże odzyskać ciężko zarobione euro za granicą. A co, jak iść to iść na całość.


Pn sty 25, 2021 13:37
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 447 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 30  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL