Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 18, 2021 16:57



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Witajcie,
przyjmując bardzo szeroką perspektywę na dzieje ludzkości, łatwo można zauważyć, że sfera wierzeń i rytuałów jest zależna zarówno od miejsca, jak i czasu.
W toku dziejowych zmian dochodzi do przekształceń przekonań na sferę metafizyczną, jak i idei Absolutu/Boga/Demiurga. Wiele wierzeń nie przetrwało do czasów współczesnych, inne przeszły mniejsze lub większe ewolucje, a nawet rozłamy.

Na Ziemi są wciąż miejsca i systemy społeczno-religijne, które w zasadzie rzutują na całe życie każdego nowego człowieka (np. Indie), ale też obszary rozkwitu tzw. "religijnego supermarketu" (np. USA). Nie zapominajmy też o czynnikach mezo (np. trendy i mody) i mikrospołecznych (np. religijność konkretnej rodziny).

Tak więc, skoro istnieje tak wiele - często sprzecznych i zazwyczaj prezentowanych jako jedynie słuszne lub najlepsze - dróg do Boga, które zależą przede wszystkich od czynników społecznych, to na jakiej podstawie możemy twierdzić, że zazwyczaj narzucony nam z góry wybór jest tym właściwym? Naszą domyślną religię określa miejsce i moment urodzenia, a kulturowy garb, który z każdym rokiem życia nabywamy, sprawia, że wiodące w danym miejscu i czasie przekonania przyjmujemy jako własne.

Patrząc na to z tej perspektywy, można przyjąć, że Bóg akceptuje nierówność szans w dostępie ludzi do właściwej i zapewniającej zbawienie wiary religijnej. Alternatywnie pojawia się pokusa tezy, wedle której wiara religijna jest zmiennym w czasie i płynnym zjawiskiem kulturowym, wytworzonym w toku ludzkiej działalności i bez żadnej zewnętrznej interwencji.

Liczę na ciekawą dyskusję. Dzięki!

Pozdrawiam - jeszcze - świątecznie.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


So gru 26, 2020 4:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41434
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
We wszystkich religiach nakierowanych na Boga, na miłość, na dobro - poza jakimiś ezoterycznymi, czy satanistycznymi - wszyscy wyznawcy mają szansę zbawienia.


So gru 26, 2020 9:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Alus napisał(a):
We wszystkich religiach nakierowanych na Boga, na miłość, na dobro - poza jakimiś ezoterycznymi, czy satanistycznymi - wszyscy wyznawcy mają szansę zbawienia.


Hmm, czyli buddyzm też jest okej lub wierzenia spod znaku New Age?

Przyjmując taką uniwersalistyczną i relatywistyczną perspektywę otwierasz się na swobodę wyboru, ale też sugerujesz, że żadna religia nie ma monopolu na zbawienie. Dość odważne, zważywszy że wiele systemów religijnych - szczególnie tych najpopularniejszych, monoteistycznych - rości sobie prawa do właściwej wykładni woli Absolutu.

Czyli co, powszechność - w czasie i przestrzeni - jakichś form metafizycznych wierzeń wśród ludzi potwierdza, że mamy w sobie jakiś "interfejs", który pozwala nam się "łączyć" ze światem metafizycznym, co pośrednio jest dowodem na jego istnienie? Przy czym jeśli tak wiele religii prowadzi do zbawienia i nie ma jednej właściwej, to skąd możemy cokolwiek wiedzieć o tej sferze?

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


So gru 26, 2020 9:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1078
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Jeśli wiele religii, względnie jakakolwiek religia daje zbawienie to jedno musielibyśmy stwierdzić : Jezus był oszustem a kłamcami są ci, którzy twierdzą że zmartwychwstał.
Oczywiście wszyscy mają szansę na zbawienie dopóty dopóki żyją i nie odrzucili świadomie Chrystusa, będąc przekonanym przez Ducha Świętego o prawdziwości poselstwa Ewangelii.
Można natomiast założyć, że za każdą religią stoi jakiś duch, który utrudnia ludziom przyjęcie prawdy mogącej ich zbawić.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


So gru 26, 2020 12:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 02, 2020 14:28
Posty: 309
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
Można natomiast założyć, że za każdą religią stoi jakiś duch, który utrudnia ludziom przyjęcie prawdy mogącej ich zbawić.


Ciekawe. Dlaczego więc Bóg dopuszcza działalność tego ducha, który utrudnia ludziom przyjęcie prawdy mogącej ich zbawić?

_________________
Hasta la Victoria Siempre


So gru 26, 2020 13:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6641
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
LJ91 napisał(a):
Tak więc, skoro istnieje tak wiele - często sprzecznych i zazwyczaj prezentowanych jako jedynie słuszne lub najlepsze - dróg do Boga, które zależą przede wszystkich od czynników społecznych,


Ogólnie mówiąc ludzkość potrzebuje Boga, więc i ogromna ilość Bogów jest przez ludzkość wymyślona, kwestia tego czy któryś z nich jest prawdziwy nie ma tutaj znaczenia.

LJ91 napisał(a):
to na jakiej podstawie możemy twierdzić, że zazwyczaj narzucony nam z góry wybór jest tym właściwym?


Żeby wybrać właściwie, trzeba mieć wiedzę, natomiast tutaj wszystko jest oparte na czymś takim jak wiara.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So gru 26, 2020 13:58
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 585
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
Jeśli wiele religii, względnie jakakolwiek religia daje zbawienie to jedno musielibyśmy stwierdzić : Jezus był oszustem a kłamcami są ci, którzy twierdzą że zmartwychwstał.
Oczywiście wszyscy mają szansę na zbawienie dopóty dopóki żyją i nie odrzucili świadomie Chrystusa,
A co z ludźmi, a było ich naprawdę wiele, którzy żyli przed Chrystusem?


So gru 26, 2020 14:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
Jeśli wiele religii, względnie jakakolwiek religia daje zbawienie to jedno musielibyśmy stwierdzić : Jezus był oszustem a kłamcami są ci, którzy twierdzą że zmartwychwstał.
Oczywiście wszyscy mają szansę na zbawienie dopóty dopóki żyją i nie odrzucili świadomie Chrystusa, będąc przekonanym przez Ducha Świętego o prawdziwości poselstwa Ewangelii.
Można natomiast założyć, że za każdą religią stoi jakiś duch, który utrudnia ludziom przyjęcie prawdy mogącej ich zbawić.


Hmm, ale przecież gdybyś się urodził trochę bardziej na wschód czy zachód od Polski, to jest duże prawdopodobieństwo, że wierzyłbyś w troszkę inną wersję historii o Jezusie (prawosławie np. w Rosji czy protestantyzm w Niemczech) lub też wyznawał zupełnie inną religię (Islam, Judaizm, Hinduizm, Buddyzm etc.).

Zły duch? Czyli w swoim projekcie świata Bóg stworzył "złego ducha", który ściąga ludzi na religijne "manowce"? Celowo zaryzykował zbawieniem miliardów ludzi, którzy rodzą się w danej kulturze i czasie, gdzie chrześcijaństwo nie jest dominującą religią?

No_Pasaran napisał(a):
Wybawiony napisał(a):
Można natomiast założyć, że za każdą religią stoi jakiś duch, który utrudnia ludziom przyjęcie prawdy mogącej ich zbawić.


Ciekawe. Dlaczego więc Bóg dopuszcza działalność tego ducha, który utrudnia ludziom przyjęcie prawdy mogącej ich zbawić?


W jaki sposób ten zły duch miały niby działać, skoro w zdecydowanej większości przypadków domyślna religia jest nam narzucana i nie mamy tu swobody wyboru?

Robek napisał(a):
LJ91 napisał(a):
Tak więc, skoro istnieje tak wiele - często sprzecznych i zazwyczaj prezentowanych jako jedynie słuszne lub najlepsze - dróg do Boga, które zależą przede wszystkich od czynników społecznych,


Żeby wybrać właściwie, trzeba mieć wiedzę, natomiast tutaj wszystko jest oparte na czymś takim jak wiara.


Nawet mając wiedzę o wszystkich wciąż żywych religiach i tak otrzymamy setki alternatywnych ścieżek zbawienia. Wydaje mi się, że to wcale nie ułatwia wyboru. Łatwiej mają ci, którzy się nie zastanawiają i po prostu przyjmują religię swoich przodków (dlatego też tak ważna dla osób religijnych jest tradycja, konserwatyzm).


Swołocz napisał(a):
Wybawiony napisał(a):
Jeśli wiele religii, względnie jakakolwiek religia daje zbawienie to jedno musielibyśmy stwierdzić : Jezus był oszustem a kłamcami są ci, którzy twierdzą że zmartwychwstał.
Oczywiście wszyscy mają szansę na zbawienie dopóty dopóki żyją i nie odrzucili świadomie Chrystusa,
A co z ludźmi, a było ich naprawdę wiele, którzy żyli przed Chrystusem?


To też jest kolejna, "intrygująca" trudność w temacie, o którym tutaj dyskutujemy.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


So gru 26, 2020 15:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 30, 2019 12:57
Posty: 364
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
będąc przekonanym przez Ducha Świętego o prawdziwości poselstwa Ewangelii.

Jest to w jakiś sposób weryfikowalne, że Duch Święty Cię do czegoś przekonał ? Czym się różni bycie "przekonanym przez Ducha Świętego" o prawdziwości czegoś, od byciem uwiedzionym oparami religijnych duchowych cukierków ?


So gru 26, 2020 16:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Nikt nie dyskutuje z tezą, że religia - rozumiana jako zespół wierzeń i praktyk - przynależy do sfery kultury, a tym samym jest zmienna i zależna od przekonań ludzi i ich interpretacji rzeczywistości?

W sumie nawet w KK często zwraca się uwagę na tę kwestię, np. przestrzegając, by nie czytać Biblii w oderwaniu od kontekstu kulturowego i realiów ludzi, którzy ją pisali pod natchnieniem Ducha Świętego.

Jednocześnie to tylko potwierdza to, co napisałem wcześniej: wierzenia i rytuały to efekt działalności twórczej ludzi. Ludzi sprzed setek czy tysięcy lat, którzy mieli zgoła inny (zazwyczaj ograniczony) aparat poznawczy w stosunku do późniejszych pokoleń.

Skąd możemy wiedzieć, że w swoim ograniczonym rozumieniu świata byli oni w stanie w pełni przekazać Objawienie? Ograniczała ich własna kultura, język, środowisko, przednaukowe metody poznania.

Może po prostu te wszystkie religie to niepełne, błędne interpretacje? Oczywiście to jest wersja dla teistów, którzy w ogóle zakładają istnienie nadrzędnego, nieodgadnionego i przekraczającego ludzkie poznanie Absolutu.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


So gru 26, 2020 16:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1078
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Sysydlaczek napisał(a):
Jest to w jakiś sposób weryfikowalne, że Duch Święty Cię do czegoś przekonał ? Czym się różni bycie "przekonanym przez Ducha Świętego" o prawdziwości czegoś, od byciem uwiedzionym oparami religijnych duchowych cukierków ?

Ależ oczywiście, że można to poznać po owocach. Gdyby to druga opcja wchodziła w grę, miałbym mdłości od słodkości. Natomiast przekonanie od Ducha Św. z jednej strony uwalnia od fałszywego mniemania o sobie, z drugiej objawia Bożą miłość, napełnia pokojem i radością i zachęca do dziękczynienia Zbawicielowi.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


So gru 26, 2020 16:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
Sysydlaczek napisał(a):
Jest to w jakiś sposób weryfikowalne, że Duch Święty Cię do czegoś przekonał ? Czym się różni bycie "przekonanym przez Ducha Świętego" o prawdziwości czegoś, od byciem uwiedzionym oparami religijnych duchowych cukierków ?

Ależ oczywiście, że można to poznać po owocach. Gdyby to druga opcja wchodziła w grę, miałbym mdłości od słodkości. Natomiast przekonanie od Ducha Św. z jednej strony uwalnia od fałszywego mniemania o sobie, z drugiej objawia Bożą miłość, napełnia pokojem i radością i zachęca do dziękczynienia Zbawicielowi.


Zdaje się, że w samym chrześcijaństwie ten głos Ducha Świętego możne brzmieć nieco inaczej. W zależności od wyznawanego odłamu...

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


So gru 26, 2020 16:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1078
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
LJ91 napisał(a):

Skąd możemy wiedzieć, że w swoim ograniczonym rozumieniu świata byli oni w stanie w pełni przekazać Objawienie? Ograniczała ich własna kultura, język, środowisko, przednaukowe metody poznania.

Może po prostu te wszystkie religie to niepełne, błędne interpretacje? Oczywiście to jest wersja dla teistów, którzy w ogóle zakładają istnienie nadrzędnego, nieodgadnionego i przekraczającego ludzkie poznanie Absolutu.

To, że coś pochodzi od Boga poznajemy po Duchu. Ludzkie ograniczenia i różnorodności mają znaczenie tylko wtedy, kiedy człowiek nie ma żywej re!acji z Bogiem lecz jedynie filozofuje.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


So gru 26, 2020 16:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
LJ91 napisał(a):

Skąd możemy wiedzieć, że w swoim ograniczonym rozumieniu świata byli oni w stanie w pełni przekazać Objawienie? Ograniczała ich własna kultura, język, środowisko, przednaukowe metody poznania.

Może po prostu te wszystkie religie to niepełne, błędne interpretacje? Oczywiście to jest wersja dla teistów, którzy w ogóle zakładają istnienie nadrzędnego, nieodgadnionego i przekraczającego ludzkie poznanie Absolutu.

To, że coś pochodzi od Boga poznajemy po Duchu. Ludzkie ograniczenia i różnorodności mają znaczenie tylko wtedy, kiedy człowiek nie ma żywej re!acji z Bogiem lecz jedynie filozofuje.


Którego Boga? Jeśli pobożny wyznawca islamu twierdzi, że żyje zgodnie z wolą Allaha i to wydaje owoc, to czy jego życie pochodzi od Boga? Zdaje się, że w ogóle nie podjąłeś dyskusji i nie odnosisz się do argumentów podawanych w tym temacie. Nadajesz jak katarynka i nie wchodzisz w dialog.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


So gru 26, 2020 16:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 30, 2019 12:57
Posty: 364
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Wybawiony napisał(a):
Natomiast przekonanie od Ducha Św. z jednej strony uwalnia od fałszywego mniemania o sobie, z drugiej objawia Bożą miłość, napełnia pokojem i radością i zachęca do dziękczynienia Zbawicielowi.

Skąd wiadomo, że to działanie Ducha Świętego, a nie potężna religijna sztuczka, polegająca na obciążeniu psychicznym winą i potencjalną karą i wybawieniem z tej winy i kary, które prowadzi do pokoju, radości i chęci dziękczynienia Zbawicielowi ?


So gru 26, 2020 16:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL