Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So cze 19, 2021 23:44



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
 Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 2977
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
LJ91:" Cóż, ja nawet nie wiem, w którego Boga miałbym uwierzyć.
Ten "katolicki" czy "polski" został mi narzucony."


No tak, to rzeczywiście może być problem, twoi rodzice Żadnego ci nie przekazali, ale może dziadkowie w Jakiegoś wierzyli.
Wiara w Boga jest dziedziczna, to nasze dziedzictwo, być może w tej kwestii jesteś wydziedziczony.


N sty 03, 2021 21:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
LJ91:" Cóż, ja nawet nie wiem, w którego Boga miałbym uwierzyć.
Ten "katolicki" czy "polski" został mi narzucony."


No tak, to rzeczywiście może być problem, twoi rodzice Żadnego ci nie przekazali, ale może dziadkowie w Jakiegoś wierzyli.
Wiara w Boga jest dziedziczna, to nasze dziedzictwo, być może w tej kwestii jesteś wydziedziczony.


Używajmy lepszych określeń: socjalizacja czy enkulturacja.
Używasz pięknych słów, ale tylko potwierdzasz to, co napisałem i co staram się przekazać od początku tego wątku.
Tak, wiara w Boga w konkretnej formie (religii) jest zazwyczaj nieświadomym wyborem każdego człowieka, który nabywamy w toku zewnętrznych oddziaływań różnych instytucji. Oczywiście moi dziadkowie czy rodzice mają jakieś swoje wiary. W ich przekonaniu zapewne katolickie. Jednak to są prości ludzie, którzy podchodzą do tego dość bezrefleksyjnie.

Pisząc o "naszym dziedzictwie" masz na myśli kogo?

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 03, 2021 21:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2042
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Inny_punkt_widzenia
Cytuj:
Wiara w Boga jest dziedziczna, to nasze dziedzictwo,
W katolicyzmie to tak nie działa - słyszałeś o łasce?


Pn sty 04, 2021 0:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41434
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
proteom napisał(a):
Inny_punkt_widzenia
Cytuj:
Wiara w Boga jest dziedziczna, to nasze dziedzictwo,
W katolicyzmie to tak nie działa - słyszałeś o łasce?

Łaska to nie dozowane grupami szczepionki na covid. Łaską Bóg obejmuje wszystkich ludzi, tylko człowiek decyduje czy ją przyjmie, czy z sobie znanych powodów odrzuci - o tym Jezus mówi w przypowieści o siewcy i ziarnie.


Pn sty 04, 2021 8:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Wiara w Boga jest dziedziczna, to nasze dziedzictwo, być może w tej kwestii jesteś wydziedziczony.


Zaryzykuję pomyłkę, ale warto jeśli pojawi się wreszcie odpowiedź na moje pytanie z wcześniejszego posta.
Kogo masz na myśli pisząc o "naszym" dziedzictwie? Polaków? Jeśli tak, to należałoby pamiętać, że historia Polski jest bardziej skomplikowana i nie ogranicza się do obecnie forsowanego modelu narodowo-katolickiego.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Pn sty 04, 2021 23:28
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 2977
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
LJ91, może dodam coś o tym dziedziczeniu. Nasza wiara w Boga jest dziedziczona, z dziada na ojca, z ojca na syna , z syna na wnuka itd.
Jeżeli jakiś człowiek w całkowitej samotności, na księżycu, urodzi się , wychowa i dożyje kresu swych dni w całkowitej izolacji od jakiegokolwiek człowieka, czy innych ziemian, to trudno jest od takiego człowieka oczekiwać, aby przestał być zatwardziałym ateistą, bo kto mu miał powiedzieć choć słówko o Bogu?
Ale ty od dziecka przebywasz w śród ludzi i innych ziemian, u których od dawien dawna i niepamiętnych już czasów dyskutuje się o Bogu, więc trudno jest mi uwierzyć, abyś był ateistą.


Śr sty 06, 2021 0:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 709
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
LJ91, może dodam coś o tym dziedziczeniu. Nasza wiara w Boga jest dziedziczona, z dziada na ojca, z ojca na syna , z syna na wnuka itd.
Jeżeli jakiś człowiek w całkowitej samotności, na księżycu, urodzi się , wychowa i dożyje kresu swych dni w całkowitej izolacji od jakiegokolwiek człowieka, czy innych ziemian, to trudno jest od takiego człowieka oczekiwać, aby przestał być zatwardziałym ateistą, bo kto mu miał powiedzieć choć słówko o Bogu?
Ale ty od dziecka przebywasz w śród ludzi i innych ziemian, u których od dawien dawna i niepamiętnych już czasów dyskutuje się o Bogu, więc trudno jest mi uwierzyć, abyś był ateistą.

Jak to trudno Ci uwierzyć że ktoś jest ateistą? Po prostu nie akceptuje religijnych twierdzeń.

Przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego i mógłby oznajmić o swoim istnieniu także osobie na księżycu czy wyspie Sentinel Północny. Ale tego nie zrobi. Zachowuje się zupełnie jakby nie istniał.

Mamy tylko zbiór niewiarygodnych podań z trzeciej ręki na temat jego działań na małą skalę w nieistotnej cześci bliskiego wschodu. Jeśli Bogu zależy na kontakcie z nami to mógł się bardziej postarać.


Śr sty 06, 2021 8:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Ale ty od dziecka przebywasz w śród ludzi i innych ziemian, u których od dawien dawna i niepamiętnych już czasów dyskutuje się o Bogu, więc trudno jest mi uwierzyć, abyś był ateistą.


Hmm, w moim przypadku wieloletnie dyskusje, rozmyślania o Bogu i praktyki religijne doprowadziły do sytuacji pogłębiających się wątpliwości co do możliwości jego poznania, a następnie istnienia.
Nie wiem czy i jaki Bóg istnieje, a do tego mam poważne wątpliwości, czy jakakolwiek religia mówi o nim w sposób pełny. Tak więc w co wierzyć i komu ufać?

To się chyba agnostycyzm nazywa?

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Śr sty 06, 2021 10:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 614
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Proponuję Ci zrób tak;

1. Zacznij czytać lub słuchać lektora czytającego Pismo Święte. Połóż się wygodnie na łóżku i słuchaj i rozmyślaj, jak uśniesz przy tym to tym lepiej. Najpierw słuchaj Nowego Testamentu, a następnie całość od Starego Testamentu.

https://www.biblijni.pl/biblia/


2. Jak czegoś nie rozumiesz to na początek sprawdzaj wątpliwości tylko w Katechizmie Kościoła Katolickiego

tu masz wersję online;

http://www.katechizm.opoka.org.pl/

3. Równolegle słuchaj lub czytaj Mistykę katolicką dopuszczoną przez KK. Jest ona bardzo obszerna, ale na początek proponuję Ci objawienia bł. Anny Katarzyny Emmerich, stygmatyczki, która przez 11 lat żyła przyjmując z pożywienia tylko Eucharystię.
Pierwsze objawienia prywatne się pamięta dosyć długo więc ważne, by były dosyć obszerne i tłumaczyły jasno (prostolinijnie) symbolikę.



http://katolik.d500.pl/media/kunena/att ... JEZUSA.pdf


lub "Oczami Jezusa" Alana Amesa, gdzie narratorem jest sam Pan Jezus;

https://www.esprit.com.pl/251/Oczami-Je ... brane.html

_________________
ps
nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam ciocię google :)


Śr sty 06, 2021 12:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
pom napisał(a):
Proponuję Ci zrób tak;


Powiem Ci tak, ja wielokrotnie czytałem Biblię - łącznie z komentarzami i interpretacjami.

Czytałem "Miłość i odpowiedzialność", "O naśladowaniu Chrystusa", odmawiałem brewiarz, a ksiądz nakładał na mnie ręce i błogosławił. Byłem na Jasnej Górze i się gorliwie modliłem. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać...

No i nic. Bóg to dla mnie dziś hipoteza, a religie to systemy tworzone przez ludzi o ograniczonej wiedzy. Czytałeś w ogóle ten temat, czy tylko ostatniego posta?

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Śr sty 06, 2021 13:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 614
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Widzisz, a ja uwierzyłem w PŚ, czytałem wiele objawień prywatnych dopuszczonych przez KK i Pan Jezus dał mi Łaski Boże, gdzie nie musze już wierzyć, że tamten świat istnieje bo mam na to osobiste doświadczenia.

U mnie wszystko zaczęło się zmieniać chyba od czasu jak przeżyłem całe Nabożeństwo Pierwszych Sobót miesiąca,

https://www.warszawa.paulini.pl/pierwsz ... si%C4%85ca

potem zostałem obsypany tyloma Łaskami Bożymi, że pragnąłem dążyć do Świętości i być czystym przed Bogiem choćbym miał być tylko jedyny taki czysty na ziemi. I powoli systematycznie Bóg oczyścił mnie ze wszystkich moich nałogów. Nie jestem doskonały, mam nadal wiele do roboty nad sobą samym, a jako że rośnie moje `poznanie` to chyba rośnie i poprzeczka na Sądach po śmierci cielesnej ziemskiej.

I te Łaski Boże trwają do dnia dzisiejszego. Tego i Ci z całego serca życzę. :)

_________________
ps
nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam ciocię google :)


Śr sty 06, 2021 13:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
pom napisał(a):
I te Łaski Boże trwają do dnia dzisiejszego. Tego i Ci z całego serca życzę. :)


Bardzo się cieszę i dziękuję.
Może Bóg - jeśli istnieje - kiedyś i mi da jakieś łaski.

Jak do tej pory liczne moje starania nie przyniosły takiego efektu.

Cóż, życie. Nikt rozsądny nie twierdzi, że jest sprawiedliwe, a ludzie są równi. Nawet w oczach Boga.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Śr sty 06, 2021 13:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 614
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
Nie ustawaj w proszeniu i dąż do świętości (dążenie do czystości serca to podstawa ) i sprawiedliwości w swoim otoczeniu. I zacznij do tych trzech punktów o których pisałem. I bądź dobrej myśli. :) Nie zapominaj o Sakramentach Świętych.

Mt, 7, 7-11

Wytrwałość w modlitwie
7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? 10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.

_________________
ps
nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam ciocię google :)


Śr sty 06, 2021 14:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
pom napisał(a):
Nie ustawaj w proszeniu i dąż do świętości (dążenie do czystości serca to podstawa ) i sprawiedliwości w swoim otoczeniu. I zacznij do tych trzech punktów o których pisałem. I bądź dobrej myśli. :) Nie zapominaj o Sakramentach Świętych.

Mt, 7, 7-11

Wytrwałość w modlitwie
7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? 10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.


Kolego/koleżanko, ale dlaczego Ty tu uprawiasz tanią ewangelizację? Znam ten fragment Biblii. Pisałem Ci, że czytałem...

Sakramenty to dla mnie tylko rytuały. Co więcej: o wątpliwej reputacji. Polecam poczytać doświadczenia osób, które starają się o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jak zwykle szczęście, kasa i dobra gadka (świadkowie) potrafią rozwiązać to, co "Bóg złączył".

Ja już o nic nie proszę. Wystarczy. Nie ma takiej potrzeby.

Ludzie od robaków różnią się tym, że te pierwsze nie mają świadomości istnienia i śmierci. My niestety jesteśmy na tyle inteligentni, że w pewnym momencie musieliśmy sobie zracjonalizować sens cierpienia, odchodzenia i śmierci. Pewną odpowiedź daje nauka: procesy życiowe się zatrzymują, ciało stygnie i ulega rozkładowi. Jednak to nie pomaga w redukcji strachu przed niepewnym i nie pozwala na jakiekolwiek uzasadnienie sensu cierpienia (w cierpieniu nie ma sensu, cierpienie nie uszlachetnia, a im większe, tym bardziej dewastuje człowieka - trochę cierpiałem w życiu zarówno fizycznie jak i psychicznie, więc wiem o czym mówię. Stąd przeniesienie "nadziei" i sensu poza świat materialny do wymiaru matafizycznego. Przekonanie o nagrodzie po śmierci, pokazywanie cierpiących bóstw czy cierpiącego Boga-człowieka. Nadawanie sensu czemuś, co jest po prostu naturalną konsekwencją życia - rodzimy się w bólu i umieramy w bólu. Wcale nie z powodu jakiegoś mitycznego "pierworodnego grzechu". Tylko dziecko mogłoby w coś takiego uwierzyć. Dlatego trzeba być "jak dziecko" żeby w to wszystko uwierzyć: bez pytań, wątpliwości, naiwnie i irracjonalnie). Rodzimy się i umieramy w bólu, bo rozciągają się mięśnie, pękają tkani i skóra, a naszą somę toczą przeróżne choroby, które są częścią tego świata. Wszak stworzonego przez Boga... ale oczywiście nie w tym wymiarze, bo przecież Bóg nie mógłby stworzyć tych wszystkich mutacji genetycznych, bakterii, wirusów czy grzybów. To efekt działania Złego... tak czy inaczej Bóg dopuszcza jego istnienie i działanie.

To był impuls czy ziarno dla myśli naszych przodków, że życie pozagrobowe istnieje. Że po tej tułaczce na "ziemskim łez padole" (a przypominam, że w dawnych czasach na naszych przodków czyhało znacznie więcej śmiertelnych zagrożeń) przyjdzie jakieś ukojenie, a także możliwość ponownego spotkania z tymi, których tak bardzo - czasem nieczysto w myśl niektórych wierzeń - kochaliśmy. Potem wokół tego wyrosły wierzenia plemienne, a wraz z rozwojem cywilizacyjnym całe systemy religijne, czemu poświęcony jest ten temat.

Nie będę się bawił w zakład Pascala. To hipokryzja. Gdybym jednak się mylił i miałbym kiedyś stanąć przed osobowym Bogiem, to po prostu mu powiem: "dałeś mi tak relatywnie wielki i złożony mózg, to robiłem z niego użytek. Niesprawiedliwością byłoby mnie za to karać".

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Śr sty 06, 2021 15:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 30, 2019 12:57
Posty: 364
Post Re: Różnorodność religii jako dowód nieistnienia Boga?
LJ91 napisał(a):
Jednak to nie pomaga w redukcji strachu przed niepewnym

Życie po śmierci - to jest ten haczyk, który zakleszcza się w jednym z najsilniejszych, najpotężniejszych z ludzkich instynktów - woli życia, chęci przetrwania.
Instynkt przetrwania rodzi wiarę i nadzieję.


LJ91 napisał(a):
Stąd przeniesienie "nadziei" i sensu poza świat materialny do wymiaru matafizycznego.

To może być u niektórych ucieczką.
Chodzi o oderwanie się od zwykłej rzeczywistości, która potrafi zmiażdżyć człowieka.


Śr sty 06, 2021 16:10
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL