Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sty 25, 2020 9:16



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 851 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54 ... 57  Następna strona
 Piękne teksty 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post 
"Miejsce, w którym przychodzi nam żyć, coraz bardziej staje się nieludzkie, ponieważ nie ma w nim kultury życia chrześcijańskiego. Owszem, wzniesione i wznoszone budowle sakralne wciąż jeszcze przemawiają do ludzkich sumień, ale ich mowa jest milcząca. Same z siebie nie wypowiadają słowa, które może wryć się w serce człowieka. Takie słowo może wypowiedzieć jedynie osoba wierząca, której serce napełnione jest Bożą miłością. Ona też winna znaleźć w sobie odwagę do głośnego wypowiadania świadectwa, dzięki któremu inni będą mogli odkrywać piękno kroczenia za Chrystusem. Świadectwo takie wymaga odnowionego sposobu myślenia. Wymaga oderwania się od mentalności polegającej na oczekiwaniu przemiany innych osób lub cudownej zmiany biegu wydarzeń, a koncentracji na własnej przemianie osobistej, na miłosnej trosce o zbawienie innych i służbie tym, którzy tkwią w złudnej wolności, opartej na niezależności i rywalizacji."

o. Bogdan Kocańda Miejsce to nie wszystko
Fragment artykułu z Rycerza Niepokalanej, Numer 02/2008

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Wt gru 16, 2008 10:11
Zobacz profil
Post 
Ernest Bryll "A te skrzydła połamane" fragment

A te skrzydła połamane, deszczem, ogniem wysmagane,

A te skrzydła jeszcze grają, jeszcze polskie pieśni znają.

A te skrzydła jak sztandary niepodległej starej wiary

Jeszcze mają blask, jeszcze mają blask.

A te skrzydła okrwawione, w tylu bitwach poranione,

Choć zmalały, spopielały, jeszcze siły nie straciły,

Jeszcze są jak dawniej były,

Jeszcze skrzydła dawnej chwały mogą unieść nas!


Wt gru 16, 2008 14:56
Post 
SUTANNA

1. Nie słyszałeś Jego słów i nie pukał do twych drzwi
A jednak przyszedłeś do Niego
On ci krzyż swój dać mógł wśród życiowych dróg
Zapukałeś i stanąłeś u drzwi Jego


Ref. Wystarczyła ci sutanna uboga
I ubogi wystarczył ci ślub
Bo wiedziałeś kim jesteś dla Boga
I wiedziałeś co tobie da Bóg

2. Cóż ci Jezus mógł dać prócz życiowych dróg
Cóż ci mógł powiedzieć w powitaniu
Dobrze wiesz jak trudne są Jego drogi
A najciszej On mówi w powołaniu


3. Przechodziłeś wiele chwil wiele ciężkich chwil
Gdy żegnałeś się z domem rodzinnym
I wiedziałeś że nie wrócisz już nigdy
I że życie twoje będzie inne


Cz gru 18, 2008 0:02
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post 
Nie wierz uczuciom
o. Augustyn Pelanowski OSPPE
http://www.goscniedzielny.wiara.pl/?gru ... 1229601076

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Pt gru 19, 2008 10:50
Zobacz profil
Post 
Eleni " Nic miłości nie pokona"



Dwoje było nas pośród życia dróg,

Świat był pełen łask, a wiódł nas Bóg.

To był piękny czas, los dał co mógł:

Pogodny dom, bliską dłoń,

Dziecka śmiech, radosne dnie.

I nadzieja z nami szła!




Gdzie są tamte dni kolorowe tak?

Co zostało z nich, gdzie jest ten świat?

Już obeschły łzy, a pamięć trwa.

I dobry Pan niesie nam wiary łut,

Że wrócisz tu i powróci dawny czas!



Nic miłości nie pokona - trwamy tylko dla niej,

Choć nadziei rwie się nić!

Chociaż puste są ramiona żyje wierna pamięć,

I Ty będziesz dla mnie żyć!




Dobry Bóg nam śle z nieba swoich gwiazd,

Tę nadziei skrę, co tli się w nas.

Przez świat idę znów tam, gdzie chce los,

Bo kiedyś Pan zwróci nam

Tamten czas, twych oczu blask

I pogodny świat bez trosk!



Nic miłości nie pokona - trwamy tylko dla niej,

Choć nadziei rwie się nić!

Chociaż puste są ramiona żyje wierna pamięć,

I Ty będziesz dla mnie żyć!




Nic miłości nie pokona, choć niebo ciemnieje,

Wiarę w sercu trzeba mieć.

Wiem, że kiedyś wrócisz do nas, trzeba mieć nadzieję,

Co silniejsza jest niż śmierć!


Wt gru 23, 2008 8:16
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post 
"Maryja uczy nas, że to co w oczach ludzi jest "zgubione", może być w oczach Bożych - przeciwnie - wspaniałym ziarnem. Uczy nas uświęcać rozłąki, by być jeszcze bliżej Ducha Świętego, a jednocześnie by pomagać innym. Uczy nas wykorzystywać wszystkie cierpienia oddalenia, ofiary, męczeństwa, prześladowania, walki duchowe, wszystkie cierpienia agonii, wielkie czy małe, jakie przeżywamy w naszej duszy i ciele (agonia zawsze łaczy duszę i ciało, ogarnia wszystko), pokazując, jak ogromnie wszystko to może nas zbliżyć do Boga."

źródło:
Thomas Philippe OP MĄDROŚĆ RÓŻAŃCA , Wydawnictwo "M", Kraków 2001

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Pt gru 26, 2008 19:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post 
Mój Anioł Stróż

Mój Anioł nie ma jeszcze skrzydeł
nie ma też złotej aureoli
za to On zawsze wie najlepiej
co mnie tak smuci i co boli

Choć nie zna szumu skrzydeł białych
za to wie którą lepsza droga
bezpiecznie wiedzie do przystani
gdzie precz odeszły strach i trwoga

Obce mu pieśni słodkiej tony
nieobce za to serca bicie
rytmem oddania czas mi znaczy
bo On tak jak ja kocha życie
Renia


Cz sty 01, 2009 12:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post 
Druga po Bogu

Na Placu Świętego Piotra
zabiły żałośnie dzwony
ich echo niesie po ziemi
płaczliwe dźwięków tony
A w watykańskim ogrodzie
płacze cień górskiej sosny
ta co zginęła z tęsknoty
nie doczekawszy wiosny
Słaba nie wytrzymała
brakło jej Jego siły
co lata pontyfikatu
drogę czynem znaczyły
Wspomnieniem ziemi i ludzi
w sercu papieża żyła
ta druga co po Bogu
ojczyzną jego była
Choć nieraz cicha tęsknota
w samotności płakała
ona jak matka Syna
do krzyża przytulała
Krzyża bólu choroby
które znosił w cichości
z pomocą tej co kochała
odpłynął do wieczności

Renia


So sty 03, 2009 18:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post 
"W epoce kiedy ludzie dorośli, tak zwani normalni, często wydają się oddalać od Boga, a przynajmniej poświęcać sprawom Ojca tak mało czasu i uwagi, czyż Pan w swej mądrości i miłosierdziu nie prosi usilnie swych ubogich, maluczkich, starców, wszelkiego rodzaju kalekich o modlitwę i kontemplację, których juz nie znajduje u intelektualistów i u mędrców tego świata, a które bardziej niż kiedykolwiek są niezbędne dla równowagi wszechświata?"

Thomas Philippe OP "Mądrość serca", wydawnictwo "M", Kraków 2000

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


So sty 03, 2009 19:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 17:36
Posty: 35
Post 
Laura i Filon

Laura
Już miesiąc zeszedł, psy sie uśpiły
I coś tam klaszcze za borem,
Pewnie mnie czeka mój Filon miły
Pod umówionym jaworem.

Nie będa sobie warkocz trefiła,
Tyko włos zwiążę splątany,
Bobym sie bardziej jeszcze spóźniła,
A mój tam tęskni kochany.

Wezmę z koszyka maliny moje
I tę pleciankę różowę;
Maliny będziem jedli oboje,
Wieniec mu włożę na głowę.

Prowadź mię teraz, miłości śmiała
Gdybyś mi skrzydła przypięła,
Żebym najprędzej bór przeleciała,
Potem Filona ścisnęła.

Oto już jawor... Nie masz miłego!
Widzem że jestem zdradzona!
On z przywiązania żartuje mego,
Kocham zmiennika Filona.

Pewnie on teraz koło bogini
Swej, czarnobrewki Dorydy,
Rozrywkę sobie okrutną czyni
Kosztem mej hańby i biedy.

Pewnie jej mówi, że obłądzona
Wpieram się w drzewa i bory
I zamiast jego białego łona
Ściskam nieczułe jawory.

Filonie! Wtenczas, kiedym nie znała
Jeszcze miłości szalonej,
Pierwszy raz-em ją w twoich zdybała
Oczach i mowie pieszczonej.

Jakże mię mocno ubezpieczała,
Że z tobą będę szczęśliwą!
A z tym się chytrze ukryć umiała,
Że bywa czasem fałszywą.

Słabą niewinność łatwo uwiodą!
Teraz, wracając do domu,
Nauczać będę moją przygodą,
Żeby nie wierzyć nikomu.

Ale któż zgadnie, przypadek jaki
Dotąd zatrzymał Filona?
Może on dla mnie zawsze jednaki,
Możem ja próżno strwożona?

Lepiej mu na tym naszym jaworze
Koszyk i wieniec zawieszę.
Jutro paść będzie trzodę przy borze;
Znajdzie... Jakże go pocieszę!

Och, nie! On zdrajca; on u Dorydy,
On może teraz bez miary
Na sprośne z nią się wydał niewstydy;
A ja mu daję ofiary...

Widziałam wczoraj, jak na nie mrugał,
Potem coś cicho mówili;
Pewnie to dla niej kij ten wystrugał,
Co mu się wszyscy dziwili.

Jakżeby moje hańbę pomnożył,
Gdyby od Laury uwity
Wieniec na głowę Dorydy włożył
Jako łup na mnie zdobyty!

Wianku różany! Gdym cię splatała,
Krwią-m cię rąk moich skropiła,
Bom twe najmocniej węzły spajała
I z robotą-m się kwapiła.

Teraz bądź świadkiem mojej rozpaczy
I razem naucz Filona,
Jako w kochaniu nic nie wybaczy
Prawdziwa miłość wzgardzona.

Tłukę o drzewo koszyk mój miły,
Rwę wieniec, którym splatała:
Te z nich kawałki będą świadczyły,
Żem z nim na wieki zerwała,

* * *
Kiedy w chrościnie Filon schroniony
Wybiegł do Laury spłakanej,
Już był o drzewo koszyk stłuczony,
Wieniec różowy stargany.

Filon
O popędliwa!... O ja niebaczny!...
Lauro!... poczekaj... dwa słowa!
Może występek mój nie tak znaczny,
Może zbyt kara surowa.

Jam tu przed dobrą stanął godziną,
Długo na ciebie klaskałem.
Gdyś nadchodziła, między chrościną
Naumyślnie się schowałem.

Chcąc tajemnice twoje wybadać,
Co o mnie będziesz mówiła,
A stąd szczęśliwość moje układać.
Ale czekałem zbyt siła

Pierwsze twe skargi o Dorys były.
Sądź o mnie, Lauro, inaczej;
Kogóż by wdzięki tamtej wabiły,
Kto cię raz tylko obaczy?

Prawda, że czasem z nią się bawiło,
Mając znajomość od długa;
Ale kochania nigdy nie było,
Nie już ten kocha, co mruga.

Oto masz ten kij, po nim znamiona
Niebieskie gładko rzezane.
W górze zobaczysz nasze imiona,
Obłędnym węzłem związane.

Cóżem zawinił, byś mię gubiła.
Przez twój postępek tak srogi?
Czyliż dlatego, żeś ty zbłądziła,
Ma ginąć Filon ubogi?

Jeśli się za co twych gniewów boję,
To mię ta rozpacz strapiła.
Drogom kupował ciekawość moje;
Łzamiś ją swymi płaciła.

Ale w tym wszystkim złość nic nie miał
Wszystko z powodu dobrego.
Ja wiem, dlaczegoś tyle płakała.
Ty wiesz, mój podstęp dlaczego.

Laura
Dajmy już pokój troskom i zrzędzie,
Ja cię niewinnym znajduję.
Teraz mój Filon droższy mi będzie,
Bo mię już więcej kosztuje,

Filon
Teraz mi Laura za wszystko stanie,
Wszystkim pasterkom przodkuje;
I do gniewu ją wzrusza kochanie,
I dla miłości daruje.

Laura
Jedna się Dorys wyłączyć miała,
Jej pierwsze miejsce naznaczę.
Na to wspomnienie drżę zawsze cała,
Cóż, kiedy cię z nią obaczę!

Filon
Dla twego, Lauro, przypodobania,
Przyrzekam ci to na głowę:
Chronić się będę z nią widywania,
W żadną nie wnidę rozmowę.

Laura
Czymże nagrodzę ze te ofiary?
Nic mam - prócz serca wiernego.
Jedne ci zawsze przynoszę dary,
Przyjmij je jak co nowego.

Filon
Któż by dla ciebie nie zerwał węzły
Przyjaźni, co mię nęciły?
W twej pięknej twarzy wszystkie uwięzły
Nadzieje moje i siły.

Laura
Ja mam mieć z płaczu po twarzy smugi;
Ale jak mi się nadarzy
Spleść i ułożyć warkocz mój długi,
Mówią, że to mi do twarzy.

Filon
Gdyby mi Akast dawał swe brogi
Ze złotem swojej Izmeny,
Rzekłbym: Akaście! Tyś jest ubogi,
Bo moja Laura bez ceny.

Laura
Ani ja pragnę szczęścia wielkiego,
Które (choćbym też i miała)
Za jeden uśmiech Filona mego
Zaraz bym z chęcią mieniała.

Filon
O światło moje wpośród tej nocy!
Zagrodo mego spokoja!
Ty jeszcze nie wiesz o twojej mocy,
A ja czuję ją!... O moja!

Laura
Połóż twą rękę, gdzie mi pierś spada,
Czy słyszysz to serca bicie?
Za uderzeniem każdym ci gada,
Że cię tak kocha, jak życie.

Filon
Daj mi ust... z których i niepokoje,
I razem słodycz wypływa.
Tą drogą poślę zapały moje,
Aż gdzie twa dusza przebywa.

Laura
Czy w każdym roku taka z kochania
Jak w osimnastym mozoła?
Jeśli w tym nie masz pofolgowania,
Jak człek miłości wydoła?

Filon
Ściśnij twojego, Lauro, Filona,
Ja cię przycisnę wzajemnie;
Serca, zbliżone łonem do łona,
Rozmawiać będą tajemnie.

Laura
Ty mię daleko ściskasz goręcej,
A jam cię tylko dotknęła;
Nie przeto, Filon, kochasz mię więcej:
Miłość mi siły odjęła.

Filon
Lauro! Coś dotąd dla mnie świadczyła,
Jeszcze dowodzi to mało,
Że mię tak kochasz, jakes mówiia,
Jeszcze mi prosić zostało.

Laura
Tegom się miała z ciebie spodziewać?
Jakże to skarga niezbożna!
Nie proś, nie każ mi; ty mię chcesz gniewać.
Kochać cię więcej nie można.

Filon
Kiedyż mię za to nie będziesz winić?
I kiedy będziesz wiedziała,
Co do dzisiejszej łaski przyczynić,
Że taka miłość niecała?

Laura
Pilonie! Widzisz wschodzące zorze?
Już to drugi raz kur pieje.
Trochę przydługo bawię na dworze...
Jak matka wstała!... Truchleję.

Filon
Żal mi cię puścić, nie śmiem cię trzymać.
Kiedyż przy śpieszy czas drogi,
Gdy z moją Laurą i słodko drzymać,
I bawić będę bez trwogi?

Laura
Miesiącu! Ja już idę do domu;
Jeśliby kiedy z Dorydą
Filon tak trawił noc po kryjomu -
Nie świeć, niech na nich dżdże idą!

Ogólnie nie przepadam za wierszami, ale ten sonet bardzo mi się spodobał :)

_________________
Zapraszam wszystkich fanów Bollywood tutaj:
Obrazek


N sty 04, 2009 17:00
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 31, 2008 22:30
Posty: 1191
Post 
Teti prosibym, aby na przyszłość wklejać link - niekniecznie cały tekst :)
pozdrawiam

_________________
O Tobie mówi serce moje;
szukaj Jego oblicza...


N sty 04, 2009 21:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 17:36
Posty: 35
Post 
Ok sorki, faktycznie trochę za długi jak na zwykły tekst, ale nie wiedziałam, że tak to wyjdzie, jak czytałam to mniej wyszlo :) Jeszcze raz przepraszam za kłopot

_________________
Zapraszam wszystkich fanów Bollywood tutaj:
Obrazek


Pt sty 09, 2009 13:25
Zobacz profil WWW
Post 
Ten sonet to chyba Karpiński- nasz polski przedstawiciel sentymentalizmu...i autor min. "Bóg się rodzi" :)


Wt sty 13, 2009 15:00
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 27, 2008 13:26
Posty: 163
Post 
- " Powiedzieć "kocham Mozarta" to krzyczeć, że chce się nam śmiać, bawić, biec, turlać w trawie, całować niebo i pieścić róże. Mozart to witalność, szybkie nogi, bijące serce, uszy pełne dżwięków, słońce, które kładzie nam na ramieniu swą ciepłą dłoń, to len koszuli, która muska naszą pierś, to cud życia...albowiem być szczęśliwym nie oznacza bronić się przed nieszczęściem, ale je akceptować".

"Moje życie z Mozartem" Erica-Emmanuela Schmitta :)


Wt sty 13, 2009 16:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post 
"W dzisiejszym świecie wielu z nas, chcąc zachować wiarę i nadzieję, musi zaakceptować noc. Jeśli powiemy: "Tak, chcę wierzyć, ale pod warunkiem, że będę rozumiał", "Owszem, chce wybrać tę drogę, ale pod warunkiem, że będę wiedział, gdzie mnie ona poprowadzi" - nie wejdziemy głębiej w życie mistyczne, które Maryja rozpoczęła w dniu Zwiastowania, i w którym, wedle słów św. Jana od Krzyża "nie ma juz wytyczonej drogi". Trzeba się oprzeć wyłącznie na Duchu Świętym. Trzeba się z prostota oprzeć na Osobach Boskich, a nie na naszych małych koncepcjach, obrazach czy ideach. Trzeba zaakceptować noc. Ojciec Dehau mawiał, że tajemnice chrześcijańskie (...) są tym, co jest najciemniejsze a przecież tym, co wszystko oświetla!"

źródło:
Thomas Philippe OP MĄDROŚĆ RÓŻAŃCA , Wydawnictwo "M", Kraków 2001

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Wt sty 20, 2009 11:06
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 851 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54 ... 57  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL