Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So kwi 20, 2019 9:50



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 851 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57  Następna strona
 Piękne teksty 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post Re: Piękne teksty
Jak Pan Bóg stworzył Matkę
opowieści podsłuchane

Zapragnął Pan Bóg stworzyć istotę
co będzie taką prawdziwą Mamą
musi nadawać się do wszystkiego
a jednocześnie być wielką damą
Piękna troskliwa ciepła i miła
dobrocią leczyć wszystkie choroby
posiadać do pracy kilka par dłoni
z trzy pary oczu dookoła głowy
Przyleciał Anioł żeby zobaczyć
ten model Matki tak doskonały
co wszystko może zrobić dla innych
-po prostu cudo jakie wspaniałe
Tylko ten nadmiar kończyn i oczu
aż tak potrzebne po co i komu
wystarczą dwie ręce i para oczu
by zrobić jakiś porządek w domu-
-Widzę kochany że nie pojmujesz
zbyt słaba i krucha jest Twoja wiara
trzy pary oczu to tylko minimum
kiedy do pracy starczy rąk para
Do tego oczy są najważniejsze
matka ich przecież wiele mieć musi
by dużo widzieć i wszystko wiedzieć
co robią jej dzieci i co je kusi
Ta pierwsza widzi to co w zasięgu
ta druga jest jakby troszeczkę inna
bo tylko to czego oglądać nie może
a o czym koniecznie wiedzieć powinna
Co zaś do trzeciej schowana głęboko
by w razie czego sercem patrzała
i ona będzie tu najważniejsza
miłością troską się kierowała
Jeżeli chodzi o pracowitość
udało mi się jakoś pogodzić
by jedna rąk para Waszej Matuli
umiała wszystko dla wszystkich zrobić
Gotować obiad prawie z niczego
sama wyzdrowieć jeśli jest chora
a nawet gdy przyjdzie taka konieczność
godnie zastąpić zielarza doktora -
-Jak dla mnie Panie zbyt delikatna
takie chucherko co zrobić może
powinna być duża twarda jak skała
i silna jak koń mój Wielki Boże -
-Zanim zrozumiesz upłyną lata
co może osiągnąć wytrzymać mama
a jak potrafi potrafi walczyć o swoje
chociaż w tym względzie jest tylko sama-
Anioł był dalej tak dociekliwy
że drążył temat nie bez przyczyny
bo po jej twarzy krople spływały
nie widział biedny z czyjej to winy
I nie mógł pojąć do czego służą
te małe słone kropelki wody
co wyrażają i o czym mówią
czy tylko znakiem żeńskiej urody
-Te krople wody jak je nazywasz
to łzy radości smutku rozpaczy
by każdy poczuł jak kochać umie
jak wiele dla niej ta miłość znaczy -


So gru 19, 2009 0:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post Re: Piękne teksty
Nadzieja nie umiera

Przyszło tak nagle skąd nie wiadomo
jak złodziej cicho skradło marzenia
zabiło życie tylu niewinnych
unicestwiło potęgą rażenia

Pośród odmętów wód oceanu
wicher żałobne psalmy zawodzi
wyspa okryta śmierci całunem
przeżywa piekło nim się odrodzi

W otchłani grobów nieznanych ofiar
spękana ziemia raną odstrasza
pod zwałowiskiem biedy bogactwa
w proch się obrócił srebrnik Judasza

Hades szykował mieszkań podwoje
kiedy iskierka nadziei zgaśnie
a ta zbudzona odruchem serca
rzeką pomocy już płonie jaśniej

Renia


Pt sty 15, 2010 19:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post Re: Piękne teksty
Katyńskie przekleństwo

Gdyby tak prochy Ojców dziadków
przemówić mogły po latach milczenia
nawet najbardziej zatwardziałym
pękło by serce z ogromu cierpienia

Pamięć co zwykle krótką bywa
tu w lasku katyńskim z grobu wstała
na nią czekały rodziny ofiar
by prawda szczera w nas dojrzała

Teraz gdy nadszedł czas ku temu
by dług wobec niej był spłacony
niebo z rozpaczy płacze łzami
bo las powtórnie krwią zroszony

I nam wyroki zły los pisze
cierpieniem którego nic nie zmieni
kiedy ból jęki konających
echo poniosło ku polskiej ziemi

Podstępnie na listę swe ofiary
przeklęta ziemia znów wciągnęła
Katyń podwójnym symbolem męczeństwa
którym ta ziemia się okryła

R.S


So kwi 10, 2010 21:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post Re: Piękne teksty
Róża

Róża jak wiosna rozwija pąki
pierwszej miłości niezapomnianej
chociaż przekwitła już bezpowrotnie
w starym albumie tylko pamiątką

Zmarszczona sucha jak moje lico
gdzieś pogubiła czerwone płatki
może nie mogła unieść ciężaru
gdy na spełnienie zabrakło siły

A kiedyś przecież piękna królowa
karmiona ciepłem kwitła radosna
dziś nie ta sama i już nie rani
odeszła w przeszłość jak tamta wiosna

R.S


Śr paź 06, 2010 22:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 19:17
Posty: 149
Post Re: Piękne teksty
Współczesna Jasełka

Józefie tak straszno jakoś
i zaraz wieczór będzie
a tu ni psa ni człowieka
tak zimno i pusto wszędzie
I cóż my teraz zrobimy
na bruk nas wyrzucili
bezduszni urzędasy
jak byśmy dziadami byli
To że jesteśmy biedni
obronić nas nie ma komu
nie mamy bogatych krewnych
ani swojego domu

Maryjo a nie smuć że się
jutro zaczniemy od nowa
dziś trzeba znaleźć nocleg
już moja w tym będzie głowa
Tymczasem pójdźmy na dworzec
tam ciepło i ławka czeka
choć twarda przygarnąć może
zmożonym snem człowieka
Usiądź na chwilę odpocznij
a ja się tu rozejrzę
skoczę tylko na peron
rozkład pociągów obejrzę
Bo może pojedziemy
na ojcowiznę do brata
z którym nie miałem kontaktu
przez długie długie lata
Na pamięć naszych Ojców
nie odmówi gościny
zwłaszcza że za dni parę
spodziewasz się naszej dzieciny

A co to jaśnie państwo
nie mamy gdzie się podziać
proszę dworzec opuścić
porządek trzeba zachować
No i jak to wygląda
dworzec nie dla hołoty
on dla ludzie porządnych
a nie dla jakieś biedoty
Nie dla Was takie miejsca
dla Was przytułek schronisko
no ruszać mi się zaraz
dom dla bezdomnych blisko

Panowie stróże prawa
gdzie wasze serce i oczy
że wypędzacie nas biednych
tam gdzie ciemności nocy
Chodź Maryjo dasz radę
pójdziemy gdzieś przed siebie
w tę noc gdzie tylko przyjazne
są księżyc i gwiazdy na niebie

Daleko jeszcze Józefie
mam mokre dziurawe buty
boli mnie całe ciało
pójdźmy przez park na skróty
O ! tam za tym zakrętem
jakiś pustostan stoi
zatrzymajmy się chwilę
może on mój ból ukoi

Maryjo nie mamy wyjścia
dziś tu przenocujemy
Twoje zdrowie ważniejsze
choć wiem że prawo łamiemy
Kochanie jutro Wigilia
Bożego Narodzenia
Panna zrodziła Syna
dla naszego zbawienia
Podzielmy się tym opłatkiem
który zabrałem ze sobą
niech złączy nasze serca
z Tą małą dzieciną Bożą

Noc pogrążona we śnie
a Józef snem zmożony
zasnął myśląc o losie
przyszłego dziecka i żony
I ujrzał pięknego Anioła
co głośnym jak grom głosem
mówi do Niego- Józefie
powalcz ze swoim losem
Pójdź jutro do magistratu
nim słonko ze snu wstanie
złóż oświadczenie na piśmie
i urzędowe podanie
O przydział tej rudery
bo Ty masz ręce zdrowe
zrobisz porządny remont
mieszkanie będzie jak nowe
Zostaniesz Ojcem rodziny
i troszczyć Ci się trzeba
o godny byt i życie
by nie zabrakło Wam chleba

Józefie Józefie zbudź się
cudowna to nowina
przed chwilą zostałeś Ojcem
urodziłam Ci Syna

A cóż to za hałasy
śmią budzić mnie po nocy
tu ma być cisza i spokój
do stu tysięcy krocy

Zamknij ten dziób pijaku
i nie rób awantury
nikt tu Ciebie nie słucha
jak już to chyba szczury
Nie dosyć że niedowidzi
to jeszcze udaje greka
a tam za ścianą płacz dziecka
i ktoś pomocy czeka
Do Ciebie mówię niecnoto
musisz się trochę natrudzić
zobacz co tam się dzieje
i nie waż się dziecka zbudzić

Już idę kłótliwa babo
choć nie mam wcale ochoty
a płacz jakiegoś podrzutka
wróży nam same kłopoty
Ja nie mam serca z kamienia
wezmę ten bochen chleba
Dziś Boże Narodzenie
podzielić się nim trzeba

To i ja pójdę z Tobą
i na wypadek wszelki
zabiorę kocyk po Staśku
smoczek i dwie butelki

A wstawaj mi tu zaraz
nierobie zatracony
matka nie Twoją służącą
wracaj do dzieci i żony

Dobra już dobra mamuśka
idę te krzywdy naprawić
muszę coś zrobić ze sobą
nie mogę ich tak zostawić
Ludzie a Wy wstawajcie
tam ktoś pomocy czeka
no ruszać mi się zaraz
no gdzie ta społeczna opieka

Opieka tu nie pomoże
to w nas jest wielka siła
podzielmy się tym co mamy
by ta rodzina przeżyła

Mogę dać drzewo na opał
pod kuchnią ogień rozpalić
troszeczkę ciepła w izbie
może to dziecko ocalić

Ten pomysł jest porąbany
od mojej rodziny wara
niech każdy obywatel
o siebie sam się stara

O nie!! my tu są jak rodzina
i rodzina musi się wspierać
a radości z dawania
nikomu nie wolno odbierać
I jak Ci pastuszkowie
prziszli my tu w gościna
prziniyśli my trocha darow
chicioż za wiela ich ni ma
momy tu kostka masła
i ten bochynek chleba
a nie dziynkujcie nom prosza
tako była potrzeba
Możno Ponboczek sprawi
że i Wy pomożecie
kiedyś jakimuś biydnymu
bo takich dużo w świecie

Życzymy by te dzieciątko
co Wam się urodziło
radością a później pomocą
jak mały Jezus było
A że to czas radości
z Bożego Narodzenia
złóżmy sobie sąsiadom
szczere świąteczne życzenia
I zaśpiewajmy kolendę
Bóg się w Betlejem urodził
on wszystkie serca ludzkie
zjednoczył i pogodził


R.SOBIK


Wt gru 21, 2010 19:12
Zobacz profil
Post Re: Piękne teksty
Wtedy przemówił pewien bogaty człowiek:
„Powiedz nam o dawaniu”.
A on odpowiedział:

„Dajecie nazbyt mało,
Kiedy rozdajecie wasze bogactwa.
Jedynie wtedy, kiedy dajecie siebie samych
- dajecie naprawdę.

Bo czymże są wasze bogactwa, jeśli nie przedmiotami
Które trzymacie i chronicie z lęku,
Że będziecie ich jutro potrzebować?

Cóż może przynieść jutro zbyt lękliwemu psu,
Który podążając za pielgrzymami
Zmierzającymi do świętego miasta
Zakopał kości w nieznanym piasku?

Bo czymże jest żądza posiadania,
Jeśli nie żądzą samą w sobie?
Nienasyconą żądzą
Jest cierpienie spragnionego
przy napełnionej studni.

Są tacy, którzy dają odrobinę z bogactwa,
Które posiadają – i czynią to jedynie,
aby ich zauważono.
Tymczasem to ich ukryte pragnienie
Czyni ich dar bezużytecznym.

Ale są też i tacy co posiadają mało,
A szczodrze oddają z tego wszystko.
Są to ci , którzy mają wiarę w życie,
Ich kufer nigdy nie będzie pusty.

Dla tych bowiem, którzy darują z radością,
już sama radość jest zapłatą.
A dla tych, którzy dają z bólem,
Już sama żałość jest unicestwieniem daru.
A są i tacy, którzy rozdając nie czują żalu,
ani nawet nie szukają w tym radości
Czy poczucia szlachetności.

Są oni jak mirt rosnący w dolinie
Co rozsiewa swą woń w powietrzu.
Bóg bowiem przemawia poprzez ich ręce,
i to On poprzez ich oczy przesyła ziemi uśmiech.

Dobrze jest rozdawać, kiedy cię o to proszą,
ale jeszcze lepiej, kiedy sam czujesz,
że trzeba obdarować.
Bo dla kogoś, kto ma pełne ręce,
szukanie potrzebujących
- to radość większa niż samo dawanie.
Czy istnieje bowiem cokolwiek,
co jesteś w stanie zatrzymać?
Wszystko, co dacie będzie pewnego dnia zwrócone
Tak więc rozdawajcie teraz,
kiedy czas dawania należy do was,
a nie do waszych spadkobierców

Mówicie często: <<Chcę dawać, ale jedynie tym
Którzy na to zasługują>>.
Ani drzewa w twoim ogrodzie,
ani stada na twym pastwisku
nie mówią w taki sposób.
One rozdają, by móc żyć, wszystko bowiem to,
co jest zatrzymane, będzie stracone.

Ktoś, kto był godzien
zostać obdarowany dniami i nocami,
jest również godzien
otrzymać od ciebie wszystko inne.
I ktoś, kto zasłużył aby pić z oceanu życia
- zasługuje również, aby zanurzyć swój
kielich w twoim małym źródełku.

Czy istnieją większe cnoty, jak odwaga, ufność,
a przede wszystkim miłosierdzie?

Kim jesteście wy,
przed którymi ludzie mieliby obnażać swoje serce
I ukorzyć swą dumę?

Baczcie, byście sami byli godni bycia ofiarodawcami
zdolnymi do dawania.
Bo tak naprawdę to życie obdarowało was życiem
- a wy, którzy uważacie siebie za tych,
którzy dają, jesteście jedynie świadkami.

Wy, którzy jesteście obdarowani
- a wszyscy nimi jesteście – bądźcie uważni,
aby ciężar wdzięczności nie uzależnił was od tych,
od których otrzymaliście.

Niech raczej dary staną się skrzydłami,
na których możecie wspólnie ulecieć.
Nazbyt bowiem przejmować się
zaciągniętym długiem znaczy wątpić
w wielkoduszność, która wybrała sobie za matkę
płodną ziemię, a za ojca Boga”.

Khalil Gibran „Prorok”


Wt gru 28, 2010 14:36
Post Re: Piękne teksty
Miłość I kochanie
Podobno coraz mniej na świecie miłości. E, bo to prawda? Ten, co to rzek ł, chyba ślepy musi być, ale nawet niewidomy, choć nie widzi czuje, że jest inaczej Na ekranie się kochają, po ciemku i w południe się kochają. Na ulicy się kochają, w parkach, na placach, na każdej ławeczce się kochają, w każdej powieści się kochają i ktoś śmie twierdzić, że miłości coraz mniej na świecie!
Prawda, kochania coraz więcej. Kochanie jak transparent, publicznie się obnosi. Kochanie stało się nawet chorobliwe w zapotrzebowaniu. Z kochaniem bywa tak jak z pieniędzmi – gdy się ich nadmiar wypuści, jest inflacja, pieniądz traci na wartości. Inflacja kochania ma podobne cechy – staje się „tanie”. Tanio się je nabywa, tanio się uprawia, tanio się na nią gwiżdże. Takie jest dziś kochanie!
Ale kochanie to jeszcze nie Mie miłość. Starożytni rzymianie na kochanie mówili „Amor”. Kochanie to przyjemność, to chwila, to przelotne uczucie, albo działanie gruczołów dokrewnych. Kochanie, które w miłość nie przejdzie, to egoizm we dwoje. Tym się świata nie zbuduje, ani szczęścia nie osiągnie.
Czym jest więc miłość? Miłość to „Caritas”, to dar ze siebie, to bliskość osób bez podszewki namiętności, to obowiązek uczuć to uczucie matki do dziecka. To uczucie do żony, której już się nie pragnie tak gorąco, tak jak kiedyś. Postarzała się zbrzydła, zszarzała jak proch.
W żonie dalej jest miłość: uczucie do męża pijaka, którego już się nie pożąda, bo obrzydł fizycznie. Ale została miłość, bo ciągle jest mężem, ojcem dzieciaków i biednym głuptasem, człowiekiem w nałogu. Miłość to uczucie względem swojej matki, choć widzi się tysiące kobiet mądrzejszych niż ona, piękniejszych i szlachetniejszych, ale to moja matka. Miłość to uczucie względem córki ladaco i syna nicponia, to ból łamania się w sercu, ale to przecież syn, to córka. Gdyby to kochanie było przyjemnością , dawno by się to na ulicę wyrzuciło, jak się z kochanym robi gdy namiętności się kończą. Co to kogoś obchodzi los byłej, kochanej strony (czyli kiedyś pożądanej). Sekretem miłości małżeńskiej jest przejście z kochania w miłość – pełną wdzięku, ofiary, często pełna wyrozumienia miłość – obowiązek. Miłością obdarza się trudnego sąsiada, niekoleżeńskiego współpracownika, niesympatyczną koleżankę w pracy, przechodnia, naród, świat.
Miłość ma w sobie coś z wielkiej mądrości serca, nie namiętności. Miłość ma wdzięk ciepła, choć wszystko wokół kolczaste, cierniowe, suche. Miłość to już nie egoizm we dwoje – jak kochanie.
Kochanie – przyjemność na etapie zwierząt tez istnieje już wcześniej niż u ssaków, nawet u żaby, jaszczurki. Wystarczy być owadem, muchą domową.
Miłość to nie safandulstwo, nic z uniżoności parobka, któremu w twarz można było pluć w okresie pańszczyzny. Miłość może zacholerować, jak burza po drugim przejść, ale nigdy nie skrzywdzi. Burza dobra, po której cudniejsza pogoda – tylko jakoś świeżej i zdrowiej. Po takiej burzy zawsze słońce uśmiechać się musi i ciepło na sercu. Człowiek przeszedł ewolucję od kochania przyjemności do miłości – obowiązku. Zatrzymanie się na stadium kochania przyjemności to regres ewolucyjny, to atawizm, to rozwój wsteczny człowieka zwany przez pomyłkę postępem. Do miłości trzeba dorosnąć, do kochania wystarczy się urodzić, ostatecznie nie tylko ludzie się rodzą.
Ks. Włodzimierz Sedlak „Boży Kram”


Wt gru 28, 2010 15:04
Post Re: Piękne teksty
Testament Gabriela Garcia Marqueza
Przejmujący list chorego na raka 74-letniego wybitnego pisarza kolumbijskiego, autora m.in. słynnej powieści „Sto lat w samotności”, laureat Nagrody Nobla z 1982 roku – jest chory na raka limfatycznego. Pisarz wycofał się z życia publicznego i do swych przyjaciół rozesłał pożegnalny list, rozpowszechniany w Internecie.
Oto list Gabriela Garcii Marqueza:

Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego o czym myślę , ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.
Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.
Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się kiedy inni śpią.
Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moja duszę.
Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, ze starzeją się właśnie dlatego, ze unikają miłości!
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie.
Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).
Tylu rzeczy nauczyłem się od was ludzi…
Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.
Nauczyłem się, że kiedy nowonarodzone dziecko chwyta swoją maleńka dłonią, po raz pierwszy palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.
Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego człowieka z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.
Mów zawsze co czujesz, i czyń, co myślisz.
Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim Aniołem Stróżem.
Gdybym wiedział, że to są ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.
Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam, możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cie kocham i że nigdy cię nie zapomnę.
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenia.
Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz, i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć „jak mi przykro”, „przepraszam”, „proszę”, „dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.
Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne . Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.


Wt gru 28, 2010 15:08
Post Re: Piękne teksty
Nie wiem kto jest autorem powyższego tekstu, Znalazłam go w książce ks. Piotra Pawlukiewicza pt. Porozmawiajmy spokojnie o... księżach


„Czyż ksiądz nie powinien być…
człowiekiem, który bił się z Bogiem,
źródłem uświęcenia,
grzesznikiem, któremu Bóg przebaczył
panem swoich pragnień,
sługą nieśmiałych i prawych,
nie uniżonym wobec możnych
lecz pochylającym się nad biednymi
uczniem swojego pana
przewodnikiem swej owczarni
żebrakiem o hojnych rękach
nosicielem niezliczonych darów
matką niosącą pociechę chorym
z mądrością wieku i ufnością dziecka
dążącym wzwyż, lecz mocno stojącym na ziemi
Stworzonym do radości, znającym cierpienie
dalekim od wszelkiej zazdrości, jasnowidzącym
szczerym w swej mowie
przyjacielem pokoju
wrogiem bezładu
na zawsze wiernym
……………………………..
Tak innym ode mnie!”


Wt sty 04, 2011 18:19
Post Re: Piękne teksty
Wtedy odezwała się Almira:
„Powiedz nam o miłości”
A on podniósł głowę i powiódł
badawczym spojrzeniem po swym ludzie,
a wnet spłynął nań wieki spokój.
I pewnym głosem powiedział:


„Kiedy dotknie was miłość, idźcie za nią.
Chociaż jej drogi są twarde i nierówne.

I kiedy obejmą was jej skrzydła, ufajcie jej,
Choć szpada ukryta w piórach
może was zranić.

A kiedy do was mówi, pokładajcie w niej ufność,
chociaż jej głos może roztrzaskać wasze sny,
tak jak północny wiatr niszczy ogród.

Miłość bowiem może was ukoronować,
jak i ukrzyżować.
I może być tak samo waszym wywyższeniem,
jak i waszym unicestwieniem.
I tak dociera aż na szczyt,
jaśniejący w słońcu,
i pieści najdelikatniejsze pędy,
tak samo zstępuje pod ziemię,
do korzeni, aby nimi potrząsnąć.

Jak snopy siana przygarnia was do siebie.
Potrząsa wami tak długo, aż wszystko opadnie.
Miele was by uwolnić od łusek
Rozciera aż do białości.
Ugniata, aż staniecie się ulegli.
I wtedy podaruje wam swój święty ogień,
byście stali się
poświęconym chlebem Bożej wieczerzy.

Miłość czyni z wami to wszystko,
byście mogli pojąć sekrety waszego serca.

Gdybyście jednak szukali
jedynie miłosnego spokoju i miłosnej przyjemności,
lepiej jest dla was, byście okryli swą nagość
i odeszli z pola miłości.

Wybierzcie raczej świat, który nie rozróżnia pór roku,
w którym możecie się śmiać,
nawet nie pełnią uśmiechu
i płakać, nawet nie pełnią waszych łez.
Miłość nie ofiaruje nic poza samą miłością
i nie zbiera nic poza nią samą.
Miłość niczego nie posiada i nie może być posiadana.
Miłości wystarcza sama miłość.

Kiedy kochasz, nie mów: <<Mam w sercu Boga>>,
Ale raczej: <<Jestem w sercu Boga>>.
I nie myśl, że możesz kierować swą miłością,
bo jedynie miłość, jeśli uzna cię godnym,
może tobą pokierować.

Miłość nie pożąda niczego innego
jak tylko wypełnienia siebie samej.
Ale jeśli kochacie i nie jesteście w stanie
uchronić się od waszych pragnień,
niech pozostaną one jedynie waszymi pragnieniami.

Niech się rozpłyną i niech się staną jak szumiący strumyk,
który śpiewa nocą swe melodie.
Niech pozna ból nadmiaru czułości.
Niech będą zranione
przez wasze pojęcie miłości.

Niech się budzą o brzasku, z uskrzydlonym sercem,
i pieśnią dziękują za jeszcze jeden dzień miłości.
Niech odpoczywają w południe,
dając się unieść miłosnej zadumie.

Niech wieczorem powracają do domu
Z uwielbieniem.
A potem niech zasypiają z modlitwą w sercu
za swego kochanka i pieśnią uwielbienia dla Boga
na swoich ustach”.

Khalil Gibran „Prorok”


Wt sty 04, 2011 20:57
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 21, 2011 12:33
Posty: 9
Post Re: Piękne teksty
Banalne, łzawe i nudne, aczkolwiek nie czytałem.


So sty 22, 2011 12:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 31, 2009 19:07
Posty: 361
Post Re: Piękne teksty
O, nie chcieć, o i nie móc umrzeć chociaż nieco!
Wszystko wypite! Ty tam, nie śmiej się z mych żali!
Wszystko, wszystko wypite! zjedzone! - Cóż dalej?
/Niemoc, Paul Verlaine/

_________________
[KMI ...]
------------.


Pt sty 28, 2011 18:43
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post Re: Piękne teksty
"Słowo zwycięstwo przywodzi na pamięć myśl o walce, która zdaje się być związana zarówno z uwarunkowaniem, jak i z trwaniem naszego obecnego życia. Ta myśl, to pojęcie, nie bardzo się podoba współczesnemu człowiekowi, którego ideał, pragnienia, działalność zmierzają do usunięcia z koncepcji i z rzeczywistości życia wszelkich przykrości, wszelkich przeciwności, wszelkiego zajęcia pozycji mocnej i walczącej. Życie w komforcie, swobodne, spokojne - oto jest ideał, który się podziwia i do którego się tęskni. Jakiś fundamentalny hedonizm tchnie z praktycznej filozofii każdej jednostki. Błogi, beztroski dobrobyt, wydaje się być szczytem ludzkich osiągnięć. A nawet kiedy się przyjmuje jako szlachetne i konieczne - wysiłek, męstwo, ryzyko, a nawet walkę, to faktem jest, że się ma tendencję do usunięcia moralnego celu walki: mówi się o moralności bez grzechu, stara się usprawiedliwić wszelkiego rodzaju czyny w imię psychologii i socjologii. Nie chce się walczyć ani przeciw szatanowi, którego istnieniu się przeczy; ani przeciwko światu, którego powab się wychwala; ani przeciw ciału, które stało się bożyszczem przyjemności i swobody doznań. Życie chrześcijańskie takie nie jest. Opowiada się ono zawsze za koniecznością nieubłaganej walki moralnej."

Bł. Paweł VI, papież, Przemówienie podczas Audiencji generalnej - 5 IV 1967

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Śr sty 21, 2015 20:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post Re: Piękne teksty
Bez względu na to, kim jesteś, nosisz w sobie twój lud: to lud, który tworzą twoi rodzice, dzieci, rodzeń­stwo, kuzyni, sąsiedzi. Ten lud obejmuje i tych spo­śród twoich, którzy już „przeszli na drugi brzeg", i może czekają jeszcze na pełnię chwały, całkowicie uzależnieni od naszych modlitw, tak jak od modlitw świętych. Robimy dla nich to, co święci robią dla nas: to wspaniała siła, tak mało znana, tak rzadko prakty­kowana. A jeszcze szerzej: twój lud to ludzie z two­jego miasta, miasteczka, z twojego kraju. Jesteś obar­czony nimi wszystkimi, oni wszyscy są ci powierze­ni. Jesteś za nich odpowiedzialny. Jesteś im winien twoje wstawiennictwo. Jeśli jesteś zwierzchnikiem, modlitwa za tych, za których jesteś odpowiedzialny, jest twoim obowiązkiem, przebaczeniem, potrzebą serca!
Jeśli jesteś młody, jesteś odpowiedzialny za two­ich przyjaciół i kolegów, a w szerszym znaczeniu, za wszystkich swoich rówieśników. Twoje pokolenie jest powierzone twojej miłości, a więc i twojej modli­twie.
Kiedy ewangelizujesz, jesteś odpowiedzialny za tych, których Bóg pozwolił ci spotkać (choćby nawet niepostrzeżenie).
Nie mów zbyt łatwo: „Modlę się za ciebie!". Mówi się to tak lekko... Czy rzeczywiście robimy to za każ­dym razem? Tak jak wówczas, gdy ktoś mówi nam: „Módl się za mnie". Jest to zaangażowanie wobec tej osoby, ale i wobec Boga. Bardzo poważne. (Franci­szek z Asyżu zatrzymuje kiedyś swoich towarzyszy, schodzi z osła i modli się za człowieka, który go właś­nie poprosił o modlitwę.) Czasem, gdy imion jest wie­le, trudno je wszystkie wymienić. Więc mówisz: „Pa­nie, Ty znasz te imiona i widzisz twarze wyryte w mojej duszy. Kiedy kieruję ją ku Tobie, zwróć Twoją twarz ku każdemu z nich". Ale za każdym razem, kiedy to tylko możliwe, wymieniaj imiona każdego z nich. Musisz czuwać nad tym konkretnym ludem, dla którego jesteś w pewien sposób pasterzem. Mu­simy czuwać - jak pasterze z Betlejem nad powierzo­nymi im owcami. Czuwać - jak Aniołowie Stróże czuwają bez znużenia nad swoimi podopiecznymi. Czuwać - jak matka czuwa nad swoim zranionym dzieckiem. A Bóg wie, jak bardzo jesteśmy poranieni - moi bliscy i przede wszystkim ja.
-----------------------------------------------
Daniel Ange "Modlitwa. Oddech życia", Wydawnictwo Księży Marianów MIC, Warszawa 2006

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Pt sty 23, 2015 17:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 10, 2005 8:12
Posty: 2721
Post Re: Piękne teksty
Liczne dusze oddane modlitwie niepokoją się bezpodstawnie, że nie kochają Boga, bo nie odczuwają żywo tej miłości. Inne, przeciwnie, sądzą, że Go bardzo miłują, bo odmawiają wiele modlitw, bo serce ich goreje, albo doznają świętego upojenia.
Oba sądy są przesadzone. Miłość Boża nie mierzy się ani odczuciem, które zdajemy się posiadać, ani tym mniej oddziaływaniem tego uczucia na ciało. Ten ostatni skutek, czysto fizjologiczny, zależy w wielkiej mierze od temperamentu i nie ma sam w sobie żadnej wartości moralnej. Skutki te są dobre, lecz nie są bynajmniej konieczne dla miłości Bożej.
Kocha Boga prawdziwie, kto chce Go kochać i tę wolę wyraża w czynach, gdy sposobność do nich się nadarza. I to nawet wtedy, kiedy ma wrażenie, że jest jak bryła lodu. Kocha, go także, kiedy cierpi nad tym, że tej miłości nie czuje. Stąd te słowa, które Pascal wkłada w usta Chrystusa: "Pociesz się, nie szukałbyś mnie, gdybyś mnie już nie był znalazł".
Kiedy patrzysz na rozpalone żelazo, lecz go nie dotykasz, wydaje ci się ono mniej gorące niż paląca się słoma. Tymczasem nie jest tak. Tylko tobie się wydaje, że wielkie gorąco musi się koniecznie objawiać przez płomienie i wybuchy.
Jawne stwierdzenie tej zasady daje obserwacja pewnych dusz i stopnia ich poświęcenia. Niejedna poczciwa dusza odmawia bardzo wiele modlitw i mnoży praktyki. Tylko, broń Boże, nie wspomnijcie jej, żeby się przykładała do dzieł apostolskich i cierpliwie znosiła upomnienia. Jej lenistwo i pycha przed tym się wzdrygają. Dla niej miłość Boża polega tylko na wylewach serca. Jest to miłość bardzo niedoskonała.
Inna osoba, przeciwnie, ustawicznie cierpi, lecz pogodnie. Cieszy się szczerze ze swego krzyża i raduje się, kiedy ją inni upominają, kiedy jej przeszkadzają i wbrew jej gustom postępują, kiedy jej nie rozumieją. Czy nie ma ona miłości dużo większej niż pierwsza? A jednak nie widać w niej uczuciowych ogni sztucznych, lecz tylko spokojną, energiczną i stałą wolę,
Nawet w ludzkiej miłości sądzimy podobnie o tych rzeczach. Nie gardzimy wylewami serdeczności, lecz przekonani jesteśmy, że one same nie wystarczają i nie stanowią istoty przyjaźni. Tak też i bujne kwiaty dodają pomarańczowemu drzewu piękności, ale ono jest sobą i bez nich, potrafi nas chronić swoim cieniem od upału słońca.
Uprzedzenia, które tu zwalczam, pojawiają się często odnośnie do Komunii św.. Chcieliby niektórzy przy niej doznawać wzruszeń, pozostają zaś zimni. Myślą więc o porzuceniu tej praktyki jako niepożytecznej. Jest to wielki błąd. Istotnym owocem Komunii jest zwiększenie łaski uświęcającej. Tego zaś nie widzimy oczyma ciała. Osiągnięcie jednak takiego dobra jest motywem aż nadto dostatecznym, żeby często komunikować.

Fragment książki:
A. Poulain SJ, "Łaski modlitwy", Poznań - Warszawa - Lublin 1967, ss. 414 - 415, książka posiada Imprimatur

_________________
Codziennie jeden cytat z nauczania ojców Kościoła – blog:
http://ojcowiewiary.blogspot.com/


Pn sty 26, 2015 20:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 851 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL