Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 20, 2021 8:36



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Klasyczna muzyka religijna 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N mar 12, 2006 13:28
Posty: 2
Post Klasyczna muzyka religijna
Uwielbiam klasyczna muzyke katolicka. Chóry, organy, ten caly patos to niesamowita sprawa. Niestety nie znam kompletnie nazw wykonawcow, ktorzy cos takiego spiewaja lub graja. Czasem jakies pojedyczne utwory wpadaja mi w rece. Czy moglibyscie podpowiedz mi kilku autorow klasycznej muzyki koscielnej?


N mar 12, 2006 14:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2005 17:06
Posty: 968
Post 
Oj, to bardzo szeroki temat poruszyłeś :) uważaj, bo wciąga! Jeśli chodzi o chóry to na Wielki Post polecam płytę z 2001 r.:
"Historia passionis" Musica Mundana Chór Lubelskiej Szkoły Wyższej im. Władysława Jagiełły - Lublin
dyrygent - Jacek Piech

Właśnie jej słucham :) To polskie pieśni pasyjne - bardzo surowe i przez to chyba takie przejmujące.
Płyta była ponoć dodana do tygodnika Niedziela z Niedzieli Palmowej w 2004 r.

Polecam też "Requiem" Mozarta. Chyba sporo chórów to śpiewa.

_________________
Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie, bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych, które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. (św. Jan od Krzyża)


N mar 12, 2006 16:20
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 12, 2006 13:28
Posty: 2
Post 
Mam "Requiem" Mozarta i jest rzeczywiscie bardzo piekne. Bardzo piekne...


N mar 12, 2006 16:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2005 17:06
Posty: 968
Post 
To jeszcze dwie płytki, z różnych światów:

Litanie Ostrobramskie Stanisława Moniuszki
dyrygent Mirosław Maciej Banach
Orkiestra Polskiego Chóru Pokoju i "Simfonia Academica" orkiestra kameralna AMFC w Warszawie Filia w Białymstoku
Nagrano w kościele pw. św. Antoniego w Sokółce

In Agenda Defunctorum - Johannes Ockeghem - Missa Requiem
śpiewają: Bornus Consort i Schola Gregoriana Silesiensis

Tu trochę więcej o tej drugiej płycie

Miłego słuchania :)

_________________
Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie, bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych, które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. (św. Jan od Krzyża)


N mar 12, 2006 17:52
Zobacz profil

Dołączył(a): So cze 17, 2006 0:36
Posty: 1414
Post 
Jaka jest nasza wiedza na temat klasycznej muzyki sakralnej.
Ojciec Święty bardzo wielką wagę przywiązuje do tego tematu a jak
wygląda to w praktyce?

Czy istnieją w kraju stacje radiowe nadające tego rodzaju muzykę?

Co wiemy o kompozytorach jakie dzieła najczęściej słuchamy?

Porozmawiajmy...


So wrz 30, 2006 3:20
Zobacz profil
Post 
Cokolwiek rozumiesz pod pojęciem "klasyczna muzyka katolicka".... Polecam Bacha - wszystko: dzieła organowe, kameralne, chóralne, wielkie formy wokalno-instrumentalne. Bach co prawda byl protestantem więc nie wiem czy podpada pod Twoje wymagania, ale zawiera taką mistykę..... nie ma żadnego innego równego Jemu. No i oczywiście chorał, chorał, chorał! Są też bardzo fajne dzieła organowe Oliviera Messiaena o tematyce stricte sakralnej, uprzedzam jeno że to ciężka muzyka ;)

Co do pytan w ostatnim poście, owszem program 2 częstokroć nadaje audycje i muzykę sakralną. Ostatnie pytanie indywidualne, ja wiem sporo ponieważ w tym "siedzę" a jak to wygląda przeciętnie? Zależy od konkretnej osoby przecież...[/quote]


So wrz 30, 2006 7:12

Dołączył(a): So cze 17, 2006 0:36
Posty: 1414
Post 
koralinek;
J.S.Bach tworzył " dla Boga i ku pokrzepieniu serc" jak sam twierdził,
ale dla mnie najwiekszym jest G.F.Handel który opisał (muzycznie)
całą historię zbawienia w swoich wielkich oratoriach, z których
najpiękniejsze -"Mesjasz" po dzisiaj jest dziełem przewyższającym
inne dokonania muzyczne.
Warto powiedzieć że nawet wielki Bethoven uznał wyższość Handla,
a Joseph Haydn pod wpływem kompozycji Allelluja "zalał sie łzami",
i zkomponował inne wielkie oratorium - Kreacja, jako uzupełnienia do "muzycznej Biblii" stworzonej przez Handla.

Co powiesz o Requiem?
Mogadisz i Spidy wspominali o Requiem Mozarta ale są jeszcze;
takie skomponowane przez G.Fure, J.Brahmsa, czy nawet to nasze "Polskie Requiem" Krzysztofa Pendereckiego z pięknie
wkomponowanym hymnem "Święty Boże".

Jakie dzieła muzyki sakralnej wydają się dla Ciebie najciekawsze i dla czego?


So wrz 30, 2006 20:13
Zobacz profil

Dołączył(a): So cze 17, 2006 0:36
Posty: 1414
Post 
Nie ma chętnych w temacie?
Napiszcie chociaż jakie znacie najsmutniejsze i najweselsze utwory
w klasyce sakralnej.


Pn paź 02, 2006 7:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
To raczej nie brzmi jak klasyczna muzyka religijna, ale czy znacie może utwory które brzmiałyby jak ten?

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


Śr paź 11, 2006 19:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 20, 2006 21:58
Posty: 1
Post 
Dla osób szukających muzyki sakralnej - polecam wszystko co kryje się pod pojęciem polifonia wokalna renesansu a capella:
muzyka zagraniczna(głównie msze i motety)
-Giovanni PIerluigi da Palestrina
-Orlando di Lasso (Lassus)
-William Byrd
-Cristobal de Morales
-Tomas Luis de Victoria
-Josquin Desprez

z polskiej muzyki dawnej:
-psalmy Kochanowskiego do muzyki MIkołaja Gomółki
-Marcin Leopolita
-Wacław z Szamotuł
-Władysław z Gielniowa
-wiele muzyki anonimowej

np polecam zespół Collegium Vocale Bydgoszcz


So paź 21, 2006 0:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 25, 2007 7:47
Posty: 42
Post 
Spidy napisał(a):
Post polecam płytę z 2001 r.:
"Historia passionis" Musica Mundana Chór Lubelskiej Szkoły Wyższej im. Władysława Jagiełły - Lublin
dyrygent - Jacek Piech


Tylko szkoda, że nie ma gdzie jej kupić.


N mar 08, 2009 22:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 25, 2007 7:47
Posty: 42
Post 
Mogadisz napisał(a):
Mam "Requiem" Mozarta i jest rzeczywiscie bardzo piekne. Bardzo piekne...


Owszem. Tu można usłyszeć najbardziej znany fragment Requiem - sekwencję "Dies Irae" wykonaną podczas Mszy za duszę W.A.Mozarta:
http://www.youtube.com/watch?v=5Bvzvr670Xg


N mar 08, 2009 22:37
Zobacz profil
Post 
Zgadzam się w zupełności z Państwa opiniami na temat G.F. Haendla i wielkiej muzyki barokowej. To właśnie w niej, u Monteverdiego, Telemana, a nade wszystko u Bacha i Haendla widać piękno kultury chrześcijańskiej. Bez wątpienia "Christmas Oratorio" Bacha ze słynnym "Jauchzet, frohlocket" albo "Zadok the Priest" Haendla w niesamowity sposób poruszają ludzkie serca. Zresztą warte podkreślenia jest i to, że nawet ateiści słuchają barokowej "sacred music". Muzyka ta bowiem jest nie tylko pełna eksperesji w wyrażaniu treści religijnych, ale i pełna uroku, blasku, piękna, wspaniałości. Nawet Mozart przyznał, że nie było lepszego kompozytora niż Bach i Haendlel, jeśli chodzi o operowanie chórem. Osobiście polecam: "Zadok the Priest", "Mesiasza", "Jude Machabeusza", i "Dettingen Te Deum" Haendla oraz "Christmas Oratorio" oraz kantaty 140 i 147 J.S. Bacha.

Pozdrawiam serdecznie! :oops:


Śr sie 19, 2009 14:48
Post Zadok the Priest HWV 258
W tym roku mija 250 lat od śmierci G. F. Haendla. Haendel, wraz z J.S. Bachem uważany jest za jednego z największych kompozytorów epoki barokowej. Dla mnie Haendel jest nie tylko najwspanialszym kompozytorem swoich czasów, ale wszystkich epok. Zwłaszcza w kompozycjach chóralnych, twórca „Zadok the Priest” jest niedoścignionym wzorem dla pozostałych kompozytorów – warto przypomnieć, że Beethoven czytając partytury haendlowskich oratoriów uznał jego wyższość, a Haydn rozpłakał się pod wpływem słynnego „Hallelujah!”. Muzyka Haendla wprawia w zdumienie, olśniewając niezwykłością tematów muzycznych oraz sposobem ich rozwijania. Co jeszcze, nie jest ona jakąś beztreściową zabawą w estetykę; wyraża wszystkie wartości, właściwe dla kultury chrześcijańskiej. Słuchając jego oratoriów - „Messiaha”, „Jude Machabeusza”, „Solomona”, „Herculesa” bądź wielkich dzieł „sacred music” jak „Coronation anthems” czy „Dettingen Te Deum”, trudno nie „wsiąść do serca” ducha tej muzyki, która uszlachetnia oraz etycznie wzbogaca człowieka. W tych ujęciach najlepiej prezentuje się utwór „Zadok the Priest”, który ze względu na świetnie dobrane tematy muzyczne oraz niezwykłą technikę kompozycyjną, przewyższa wszystkie dotychczas napisane dzieła. Na rynku wykonań „Sadoka Kapłana” nie brakuje; osobiście polecam aranżacje Simona Prestona, Johna Eliota Gardinera, a przede wszystkim Roberta Kinga.

Struktura tego utworu jest olśniewająca, szokująca rozmachem, wielkością, zwiewnością, po prostu pięknem. W utworze tym niesamowicie ukazuje się – na sposób muzyczny – istota kultury chrześcijańskiej (zwłaszcza podczas drugiego refrenu „Amen, amen, alleluja, alleluja, amen!”). Uważam zatem ten utwór za najmocniejszą „kartę przetargową” w dyskusji o wyższości Haendla nad Bachem. Dlatego postaram się w paru słować naszkicować jego strukturę. Przez pierwszej półtorej minuty słychać grające w wolnym tempie flety, fagoty, klarnety, a na ich tle o wiele szybsze skrzypce, altówki, kontrabasy, wiolonczele. W pewnym momencie zaczynają grać coraz głośniej, coraz bardziej donośle i na tym tle nagle chór zaczyna wręcz wykrzykiwać słowa z Pierwszej Księgi Królewskiej: „Zadok the Priest and Nathean Prophet anointed Solomon King!” - „Sadok Kapłan, Nataniel Prorok, namaszczają Króla Salomona!”. Jak powiedział Robert King, musiało to „zjeżyć włosy na głowie obecnym wówczas w Westminsterskim opactwie”. Po tym niesamowitym rozpoczęciu chóralnej części hymnu, następuje radośnie wyśpiewywane przez chór „And all people rejoice and sad” -
I wszyscy ludzie się radują i mówią”. Zaskakuje tutaj świetna chóralna aklamacja, szczególnie wejście na „and all...”. Trzy razy słychać to zawołanie, a po każdym z nich trzykrotnie chór powtarza: „rejoice”, na przemian w towarzystwie kotłów oraz „wariującej” trąbki (ją lepiej słychać u J.E. Gardinera). Potem utwór osiąga część kulminacyjną – rozpoczyna się jego najważniejsza część. Trzykrotnie chór w towarzystie wszystkich instrumentów wykrzyjuje: „God save the King, Long live the King – Boże, ratuj Króla, daj Mu długie życie”, następnie mezosoprany wznoszą ostatni okrzyk: „May the King live for ever! - Niech Król żyje na wieki!” i w tym momencie słyszymy finałowe „Amen, amen, alleluja, alleluja, amen” w towarzystwie kotłów. Z pewnymi zmianami refren ten powtarza się dwukrotnie aż w końcu utwór osiąga moment kulminacyjny – na tle okrzyku „For ever” słychać cały grad kotłów. Trzeba po prostu usłyszeć tę świetną aranżację „Zadok the Priest” w wykonaniu Roberta Kinga, aby dostrzec, jak wielkim kompozytorem był George Frideric Haendel.


Pn wrz 14, 2009 12:00
Post 
Oczywiście nie tylko Haendel, ale i Bach świetnie wyrażał pewne treści przez swoje utwory. Dlatego i jego trzeba ukazywać jako jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki religijnej.


Pt paź 02, 2009 12:58
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL