Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lut 24, 2020 4:09



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
 Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn sty 20, 2020 22:01
Posty: 3
Post Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
Dobry wieczór, błądzę w swoich poszukiwaniach dobrego podejścia do modlitwy i zakładam ten temat z nadzieją, że otrzymam od Was wskazówki drodzy forumowicze.

Otóż od jakiegoś czasu modlę się wielokrotnie, zwłaszcza w czasie wieczornym / nocnym natrętnie powtarzając te same modlitwy i słowa. Mam obawę, że jeżeli ominę jedno powtórzenie lub nie wspomnę o choćby jednym grzechu, to Bóg mnie ukarze. Tę karę najczęściej wyobrażam sobie jako bolesne skurcze łydek w nocy. Od kilku lat co jakiś czas pojawiają mi się takie skurcze i mam obawy, że to może być kara, więc modlę się wielokrotnie przed snem, by dana noc była przespana i spokojna.

Towarzyszy mi w tym wszystkim coś co pewnie można by określić nerwicą natręctw - klękam, modlę się, wstaję, obchodzę i dotykam wszystkie krzyże w domu, potem znów klękam i tak kilka razy. W sumie zajmuje to około 1-2 godzin.

Mam wewnętrzną potrzebę, która wymusza na mnie taką postawę, że jeśli np. wczoraj miałem 3 "serie" klękania, modlitwy i dotykania krzyża, to dziś musi być przynajmniej tyle same, a najlepiej trochę więcej, bo gdy zrobię mniej, to obrażę Boga. W ten sposób od czasu do czasu dokładam sobie modlitwy, wielokrotnie powtarzając te same słowa jak mantrę. Czasami zamienia się to w kilkudziesięciominutowy monolog, w którym mam wrażenie, że te słowa zamiast być moją drogą do Boga, to budują ścianę między Nim a mną. Rzadko kiedy pozwalam sobie na "luźną" rozmowę z Nim, bo najpierw muszę odklepać kilkadziesiąt minut formułek powtarzanych codziennie w obawie, że jeśli o czymś nie wspomnę, to kara, a potem najczęściej jestem już bardzo zmęczony i idę spać.

Jak sami widzicie, zdaję sobie sprawę, że takie podejście do modlitwy (odklepać wszystkie gesty i iść spać) może być absurdalne, ale gdy chcę to przerwać, to wtedy pojawia się pytanie: "czy Bóg wolałby, żebym uklęknął jeszcze raz / dotknął krzyża jeszcze raz, czy nie?" Oczywiście odpowiedź brzmi, że tak, więc znów wszystko powtarzam: klękanie, modlitwa, dotykanie wszystkich krzyży w mieszkaniu.

Podobnie postępuję przed posiłkiem, głównie w obawie, że Bóg mnie ukarze za niezdrowe odżywianie, ale też trochę próbując ugłaskać Boga, by być może usunął negatywne konsekwencje niezdrowego jedzenia.

Możecie mi udzielić jakichś rad czy taka forma modlitwy ma sens? Oczywiście to nie jest tak, że robię to tylko i wyłącznie ze strachu. Myślę, że kocham Boga, lubię być z Nim na modlitwie, ale szczerze mówiąc gdyby nie świadomość, że może mnie ukarać, to pewnie modliłbym się mniej. Powstaje więc pytanie: modlić się mniej czy więcej, ale ze strachu, a nie z miłości?


Pn sty 20, 2020 22:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13425
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
Ja bym zaczela od suplementacji magnezu. Nocne skurcze lydek to dzwonek alarmowy, ze masz go za malo. Powinno to tez pomoc ci sie troche uspokoic, bo magnez dziala tez korzystnie na nerwy. Dlatego bierz ten magnez wieczorem przed snem.

A co do nerwicy natrectw, to mozna to leczyc.


Pn sty 20, 2020 22:53
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7857
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
A gdybyś tak spróbował te modlitwy, zamiast klepać – odmawiać. Tzn. skupiać się na ich słowach. W ten sposób może Ci się udać to natręctwo niejako „zaprzęgnąć” w służbie wiary.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Wt sty 21, 2020 8:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 20, 2020 22:01
Posty: 3
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
zefciu napisał(a):
A gdybyś tak spróbował te modlitwy, zamiast klepać – odmawiać. Tzn. skupiać się na ich słowach. W ten sposób może Ci się udać to natręctwo niejako „zaprzęgnąć” w służbie wiary.

Tak robię - gdy zauważę, że odpłynąłem gdzieś myślami, to zaczynam daną modlitwę od początku. Problem raczej polega na tym, że robię to trochę z przymusu - ze strachu przed karą, a nie ze szczerej chęci spotkania z Bogiem. To nie jest tak, że w ogóle nie mam ochoty się modlić, chcę się spotykać z Bogiem codziennie, co najmniej na porannej i wieczornej modlitwie, które byłyby swobodnymi rozmowami z Bogiem, codziennie przebiegającymi inaczej, ale ten wspomniany strach mnie przed tym powstrzymuje.

Kael napisał(a):
Ja bym zaczela od suplementacji magnezu. Nocne skurcze lydek to dzwonek alarmowy, ze masz go za malo. Powinno to tez pomoc ci sie troche uspokoic, bo magnez dziala tez korzystnie na nerwy. Dlatego bierz ten magnez wieczorem przed snem. A co do nerwicy natrectw, to mozna to leczyc.

Biorę magnez od dawna, wg badań krwi mam jego odpowiedni poziom, a pomimo to skurcze się zdarzają. Tutaj raczej szukam opinii postronnych osób czy taki strach przed Bożą karą jest uzasadniony i czy wymuszona nim modlitwa ma sens. Znów pojawia się pytanie - czy lepsza jest modlitwa ze strachu czy szczera, ale mniej intensywna?


Wt sty 21, 2020 20:07
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7857
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
duszan napisał(a):
Biorę magnez od dawna, wg badań krwi mam jego odpowiedni poziom, a pomimo to skurcze się zdarzają.
No to polecam konsultację z lekarzem.
Cytuj:
Tutaj raczej szukam opinii postronnych osób czy taki strach przed Bożą karą jest uzasadniony i czy wymuszona nim modlitwa ma sens. Znów pojawia się pytanie - czy lepsza jest modlitwa ze strachu czy szczera, ale mniej intensywna?
Taki strach nie jest uzasadniony. Ale modlitwa ma sens.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Śr sty 22, 2020 8:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 1022
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
Chcesz, to mozesz sie tutaj wygadac co Ci na sercu lezy.

Niezaleznie od tego idz koniecznie na jakas terapie.

Takie natrectwa na tle religijnym rozciagaja sie tez na inne dziedziny zycia.


Cz sty 23, 2020 22:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz gru 21, 2017 23:25
Posty: 65
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
@duszan
Dar Bojaźni Bożej jest darem Ducha Świętego i jest to pełną miłości obawą, że wciąż mało Go kochamy. Bóg Cię nie ukarze jak odmówisz o kilka modlitw mniej. Należy również pamiętać aby „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.” (Mt 6, 7-8)

Pamiętam jak 10 lat temu się nawróciłem i strasznie się bałem czy Bóg wybaczy mi moje grzechy i czy nie ukarze mnie karą piekła. Wtedy niewiele wiedziałem o Bogu w Trójcy Jedynym i również modliłem się po ładnych kilka godzin dziennie ze strachu przed karą Bożą. Po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej w intencji abym nie poszedł do piekła i odbytej spowiedzi generalnej z postawy strachu zacząłem modlić się z ufnością w Boże Miłosierdzie i od tamtej chwili modlę się nadal po kilka godzin dziennie ale już z spokojem i w postawie zawierzenia i ufności w dobroć Boga i to jest przyjemna i owocna rozmowa z Bogiem - od wszelkiej rozpaczy o łasce Bożej, wybaw nas, Duchu Święty, Boże.

Nawet wtedy gdy odmawiam różaniec i odpłyną mi myśli od rozważanej tajemnicy nie wracam od początku tylko powierzam te rozproszenie Bogu i modlę się dalej – w przeciwnym wypadku było by to moim zdaniem pychą w pojęciu i postawie charakteryzującą się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością- lub byłoby to perfekcjonizmem - postawą, która stawia dokładność wykonywanych czynności na najwyższym miejscu wyższym niż samą rozmowę z Bogiem. Nadmierny perfekcjonizm jest w psychologii czasem nazywany dewiacją, która praktycznie uniemożliwia normalne funkcjonowanie- lub natręctwem które trzeba leczyć.

Jeśli odmawiasz ciągle te same formułki modlitw i Ci to nic nie daje to polecam Ci zmienić swoją dotychczasową modlitwę na modlitwę na Różańcu z rozważaniem tajemnic.
Szczególnie polecam Nowennę Pompejańską z rozważania tajemnic różańcowych wg. św. Ludwika Marii Grignion De Montfortai Wawrzyńca Wawro OP, którą kiedyś opracowałem
https://mali-rycerze.pl/userfiles/modli ... 0Wawro.pdf
Zajmie Ci to ok. 90 min. i zobaczysz że to wystarczy!

Ps.
Jeśli chcesz to pomodlę się za Ciebie trzema nowennami do św. Expedyta, św. Rity, św. Judy Tadeusza tylko napisz jak Ci na imię.

Pozdrawiam
Adam


Pt sty 24, 2020 16:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 20, 2020 22:01
Posty: 3
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
@AdamKazmierczak,

dziękuję za pouczające słowa, przyjrzę się tej nowennie!

Jeżeli tylko masz czas i ochotę, to proszę pomódl się za mnie o moje nawrócenie i uzdrowienie oczu, mam spore problemy ze wzrokiem. Moje imię to Radek.


N sty 26, 2020 16:44
Zobacz profil

Dołączył(a): So lut 15, 2020 11:55
Posty: 2
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
Jest to pewien problem, cos jak uzaleznienie od modlitwy. Nie wiem w sumie czy to właściwa nazwa. Miałem podobnie, miałem kilka modlitw, które mnie zniewalały, w taki sposob, ze myslalem że jak ich nie odmowue, to Bóg sie odemnie odwróci. Z drugiej strony jak Bog kocha najwiekszych grzesznikow, to dlaczego mialby sie odwrocic odemnie... Zanalazłem w iternecie ciekawą instrukcje https://e-wiara.pl/duchowosc/jak-sie-modlic/


So lut 15, 2020 22:36
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2142
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
Duszan - będę o Tobie pamiętał w modlitwie. Dobrze, że piszesz. Zastanawiam się nad tym, czy nie warto odwiedzić lekarza? Wiem, że to dziwnie brzmi, ale my, Polacy, to zaniedbujemy. A zwykłe wizyty u lekarza pierwszego kontaktu i prośba o podstawowe badania może pomóc. Warto też poszukać psychologa lub lekarza psychiatrę (tylko trzeba uważać na lekarzy psychiatrów, którzy ograniczają się do przepisywania leków). Ja sam korzystam regularnie z pomocy specjalistów od zdrowia psychicznego - w naszym zwariowanym świecie trudno zachować równowagę. Są duchowni, którzy ukończyli psychologię, a w niektórych miastach są ośrodki, gdzie można otrzymać pomoc duchową i psychologiczną. W Łodzi jest to "Dom Miłosierdzia". Dom Miłosierdzia działa także w innych miastach. To bardzo fajne miejsce, w którym panuje atmosfera modlitwy, ale jednocześnie przyjmują tam psycholodzy.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


N lut 16, 2020 22:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40222
Post Re: Natrętna potrzeba wielokrotnego odklepania modlitwy
Wyszukiwanie długaśnym modlitw, coraz bardziej "skutecznych", a Jezus na prośbę uczniów: "Panie naucz nas modlić się", nauczył jedną, krótką, kwintesencję dziękczynienia, prośby, czci Bogu - Ojcze nasz..


Pn lut 17, 2020 8:21
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 11 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL