Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt kwi 07, 2020 21:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 straszenie piekłem czy to jeszcze działa? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Tak, ale to przekonanie wynika z poznania pewnych celnych argumentów, świadectw, własnych doświadczeń... a nie z dokonania wyboru. Rozumiem z grubsza ideę piekła za wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych (choć i tu bardziej sensowną opcją jest czyściec) ale nie łapię koncepcji piekła za to, że się nie uwierzyło.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr maja 16, 2012 6:48
Zobacz profil
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
JedenPost napisał(a):
Tak, ale to przekonanie wynika z poznania pewnych celnych argumentów, świadectw, własnych doświadczeń... a nie z dokonania wyboru.

Mniej więcej tak...jeśli wierzysz to nie masz problemu (masz drożny kanał porozumienia z Bogiem), musisz jednak pamiętać, że własnym zaniedbaniem można łaskę wiary utracić, np nie praktykując (przestajesz odbierać na tym kanale i sam z siebie go nie odblokujesz).
Nawrócenie nie jest możliwe własnymi siłami, ponieważ wiara jest łaską. Poprzedza je zawsze łaska Boża. Różnie to wygląda, bo Bóg nigdy nie działa schematycznie, nawet wobec tego samego człowieka. Daje jednak ogromną wolność pozwalając mu na powiedzenie tak/nie ( w pokusach mamy do czynienia z przymusem). Nie ma naszych doświadczeń, które odkrywają wiarę. Mogą być doświadczenia jako droga dotarcia łaski do człowieka. On to tylko rozumem odczytuje.
Cytuj:
Rozumiem z grubsza ideę piekła za wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych (choć i tu bardziej sensowną opcją jest czyściec) ale nie łapię koncepcji piekła za to, że się nie uwierzyło.

W chwili śmierci spotkamy się prawdopodobnie z ostatnią próbą. Życie wierzącego jest przygotowaniem do niej a czyściec dojrzewaniem w miłości (nagle po przekroczeniu progu śmierci nie staniemy się inni i kochający pełnią swych możliwości). Będzie potrafił odnaleźć Boga i wybrać Go. Będzie też żałował za swe grzechy. Osoba niewierząca (jeśli w ostatniej chwili życia nie otrzymała nadzwyczajnej łaski żalu za grzechu) jest całkowicie bezbronna. Wybierze swój rozum i to co dotychczas wybierała.

Uważam więc, że uświadamianie niewierzącym tego faktu jest istotne, może te słowa będą decydowały o ich życiu/śmierci wiecznym. Za dobro wyświadczone w życiu dostaje się co najwyżej zapłatę lub właśnie nadzwyczajną łaskę żalu za grzechy (to ludzkie spojrzenie na sprawę zbawienia, Bóg zakrył sprawy techniczne przed człowiekiem, znamy to jedynie z prywatnych objawień).

Czy to jest straszenie piekłem? Wszystko zależy od przyjętej definicji. Jeśli rozmowa o sprawach eschatologicznych jest przyjmowana w duchu straszenia to wszelkie rozmowy o życiu za jego kurtyną są straszeniem.


Śr maja 16, 2012 7:52
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 08, 2011 13:30
Posty: 1518
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Cytuj:
W chwili śmierci spotkamy się prawdopodobnie z ostatnią próbą.


Zobaczę to uwierzę :-D

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Śr maja 16, 2012 12:20
Zobacz profil
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Mówienie prawdy o istnieniu piekła w/g niektórych jest straszeniem.
O istniueniu piekła trzeba przypominać, chociaz Bóg bardziej cieszy się tymi, którzy z miłości do Niego przestrzegają Przykazania Boskie, a nie ze strachu przed piekłem.


Śr maja 16, 2012 12:31
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 17, 2012 9:05
Posty: 1335
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Masz rację Gita

_________________
"Wszystko badajcie! Trzymajcie się tego, co dobre, a unikajcie wszystkiego, co złe" (1 Tes 5, 21-22)


Śr maja 16, 2012 20:38
Zobacz profil
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
myślę, ze każdy człowiek przezywa trudne chwile w swoim życiu, takie chwile gdzie pojawia się lek i jakby przeczucie możliwego zła lub może nawet samo zło. to jest ten przedsmak piekła, to przed czym jakoś tam uciekamy. w takich chwilach modlimy się o pomoc, lub po prostu pragniemy pomocy (nawet ludzie niewierzący)...teraz wyobraźmy sobie, ze pomoc nie nadchodzi...to jest właśnie piekło.
na szczęście pełna wizja piekła jest przed nami ukryta, aby strach nie zapanował nad wyborem człowieka i aby ten ostateczny wybór miłości (Boga) był wolny.


Pt maja 18, 2012 6:01
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 24, 2009 22:41
Posty: 215
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Cytuj:
Mówienie prawdy o istnieniu piekła w/g niektórych jest straszeniem.
O istniueniu piekła trzeba przypominać, chociaz Bóg bardziej cieszy się tymi, którzy z miłości do Niego przestrzegają Przykazania Boskie, a nie ze strachu przed piekłem.

100% popieram z tego


Cytuj:
Już sam fakt istnienia dogmatu wiecznego piekła uwłacza Bogu. Ci,ktorzy straszą innych piekłem przyczyniają się do tego że rosną szeregi ateistów.

...ale być może też i praktykujących. Jeśli potencjalnie( bo wyroku nikt nie zna ,tylko Bóg) ateiste i wierzącego nie-praktykującego czeka los potępienia , to i tak opłaca się motywować piekłem. Jeśli jest jakieś grono niepraktykujących o "x" liczbie osób i grono ateistów o jakiejś liczbie "y" , to całe towarzystwo potencjalnie kieruje się na piekło. Jeśli Ci niepraktykujący przejdą na ateizm za sprawą "straszenia" piekłem- no cóż trudniej będzie do nich dotrzeć zapewne- ale generalnie liczba osób generalnie kierujących się na piekło się nie zmieni(może nawet lepiej nie przestrzegać Bożego prawa jako ateista niż nie-praktykant, bo odstępcy o ile wiem są gorsi niż niewierni dla Boga,może się mylę). Jednak jeśli owe "straszenie" ma dla kogoś zbawcze właściwości- a ja zdecydowanie twierdze ,że ma- to nawet jeśli za sprawą tego "straszenia" nawróci się choćby tylko jedna osoba- to będzie to i tak zysk dla nieba i strata dla piekła, bo inaczej ta osoba by się nie nawróciła ze złej drogi podczas gdy reszta potencjalnie potępiona. -przynajmniej tak się na to patrzę
Może niektórzy praktykujący z miłości mogą się na tym straszeniu zgorszyć- to inna sprawa- ale kiedyś o ile wiem było znacznie więcej "straszenia" i więcej wiernych.../ po za tym nikt nie mówi ,że innych motywów ma nie być.


Cytuj:
[..] Jezus w opisie sądu ostatecznego (Mt 25,46) precyzuje co przesądza o wyborze piekła....wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych i Mnie nie uczynili.
Na piekło trzeba sobie zapracować poprzez: nie dostrzeganie problemów bliźnich, nie pomaganie nikomu, unikanie czynienia wszelkiego dobra.


Niby tak ,ale jednak nie do końca. Tak na marginesie to gdyby tylko na tym polegało Chrześcijaństwo (aby to czynić) to myślę ,że mniej znacznie było by niepraktykujących ,a to przecież nie jest wszystko.Dodajmy jeszcze dla przykładu np kwestię seksualnej wstrzemięźliwości po za małżeńskiej ( która jest czymś znacznie więcej niż tylko niezdradzaniem się małżonków) ,a którą -co warto dodać na marginesie - zdaje się ,że mniej niż więcej osób by przestrzegało bez motywu piekła : )

_________________
...Tyś jest Piotrem Opoką, a na tej opoce wybuduje kościół mój,a bramy piekielnego nie przemogą...
( w języku Aramejskim ewangelista użył słowa "kepha"(opoka),w dwóch miejscach)
_______________________________________________________


So maja 19, 2012 15:54
Zobacz profil
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
gita napisał(a):
Mówienie prawdy o istnieniu piekła w/g niektórych jest straszeniem.
O istniueniu piekła trzeba przypominać, chociaz Bóg bardziej cieszy się tymi, którzy z miłości do Niego przestrzegają Przykazania Boskie, a nie ze strachu przed piekłem.

To teraz czekamy aż Gita się nawróci w sercu swoim.
Módlmy się, by porzuciła gniew, pogardę i nienawiść którą emanuję w swoich radio-maryjno-pisowskich watkach.
Módlmy się by jej serce wypełniła miłość, by zagoscił w nim boski zbawiciel.

Gito - tu się toczy walka o Twoje zbawienie. Powiedz idz precz! temu Diabłu, co obecnie w sercu Twoim przebywa!


Ostatnio edytowano So maja 19, 2012 16:22 przez Anonim (konto usunięte), łącznie edytowano 1 raz



So maja 19, 2012 16:18
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Byłem ostatnio w kościele, no i jak to podczas mszy w pewnym momencie zaczęto zbierać pieniądze.
Jedni dawali, drudzy nie.
Msza się skończyła, wychodzę na zewnątrz a tam na placu przed kościołem znowu księża z tacami podchodzili do wiernych po pieniądze.


Ale to pewnie dlatego, że niektórzy podczas mszy byli tak rozmodleni, że mogli nie zauważyć podsuwanej pod nos tacy, więc księża nie chcąc przerywać im stanu duchowego uniesienia postanowili poczekać za nimi na zewnątrz.

Piekłem nikt nie straszył.
Zresztą nie dziwię się bo zaraz połowa uczestników mszy poczuła by się urażona i wiecej na msze by nie przyszła. Uderz w stół...

No i wpływy by zmalały.

Lepiej mówić o miłości boga wobec ludzi.
Bóg mnie kocha, chociaz na to nie zasługuję a ja będę mu złotówki żałował?..o nie! Dam nawet 10!

EDIT:
ten mój wpis to odpowiedź na post, który został skasowany.


So maja 19, 2012 16:48
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 24, 2009 22:41
Posty: 215
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Cytuj:
Byłem ostatnio w kościele, no i jak to podczas mszy w pewnym momencie zaczęto zbierać pieniądze.
Jedni dawali, drudzy nie.
Msza się skończyła, wychodzę na zewnątrz a tam na placu przed kościołem znowu księża z tacami podchodzili do wiernych po pieniądze.

Heh , no to może teraz się tradycja zmieni i będzie się po mszy zbierać :D .

Cytuj:
Piekłem nikt nie straszył.
Zresztą nie dziwię się bo zaraz połowa uczestników mszy poczuła by się urażona i wiecej na msze by nie przyszła. Uderz w stół...

Na poważnie to..oczywiście ,że tak- zakładając ,że nikt by się z nich nie nawrócił...chociaż może by to nie było źle, bo by mniej takiego odśrodkowego gorszenia było - jak to głosi przysłowie "Ordnung muss sein."
No ale jednak z drugiej strony może i racja...- ,gdyby prawie połowa nieprzyszła (załóżmy ,że ktoś by się nawrócił) ojj- no to prawię o połowę mniej na tace by mniej wpadło.. :D :D

_________________
...Tyś jest Piotrem Opoką, a na tej opoce wybuduje kościół mój,a bramy piekielnego nie przemogą...
( w języku Aramejskim ewangelista użył słowa "kepha"(opoka),w dwóch miejscach)
_______________________________________________________


Pt maja 25, 2012 17:23
Zobacz profil
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
Ja to ogolnie zauwazylam ze w dzisiejszym swiecie new age i jej praktyki sa na porzadku dziennym i sa ok,(okultyzm takze)ale gdy juz zaczyna sie mowic o sprawach prawdziwych(o Bogu,SWIETYCH ITD) to od razu sprzeciw - "Nie mow o tym,to glupoty,nie wierzymy w cos takiego"...


Śr lut 05, 2020 21:52
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 08, 2018 20:10
Posty: 295
Post Re: straszenie piekłem czy to jeszcze działa?
inkognito napisał(a):
czy straszenie piekłem jest skuteczne w tych czasach?
Tak, skutecznie niszczy psychikę.

_________________
Pokój wam.


Śr mar 18, 2020 23:17
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL