Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 20, 2019 20:07



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Asceta świętym? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr sty 15, 2014 20:00
Posty: 4
Post Asceta świętym?
Witam
Zainteresowała mnie ostatnio idea ascezy.

Asceta to osoba dążąca do doskonałości duchowej. Często okalecza swoje grzeszne ciało, aby stać się lepszym. Już nawet Jezus mówi:"Kto chce iść ze mną, niech się zaprze samego siebie"(Mt 8, 34). Asceta po prostu zbliża się do Boga, dlatego w średniowieczu wielu ascetów zostało świętymi.

Zdefiniujmy teraz świętego. Jest to osoba, która kocha ludzi. Nadkłada dobro innych, nad swoje. Która kocha Chrystusa i stara się go naśladować. Swoje życie napełnia miłosierdziem.

Spójrzmy na ascetę inaczej. Asceta jest samolubem. Kocha tylko siebie i wszystko dla siebie. Pomijając, że jest darmozjadem(nie pracuje w końcu). Zamiast szerzyć Królestwo Niebieskie pracą, czyni to leniuchowaniem na słupie, lub samookaleczaniem. Zamiast czynić dobrze, można powiedzieć, że grzeszy. Jest zupełnie egoistyczny.

Czy asceci powinni być świętymi?


Śr sty 15, 2014 20:57
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 7294
Post Re: Asceta świętym?
FreedFromDesire napisał(a):
Asceta jest samolubem. ...czyni to leniuchowaniem na słupie, lub samookaleczaniem.

Samolub który się okalecza?
Choć to nie jest moim ideałem, samo życie zsyła wiele cierpień, które mogą być trudniejsze do zniesienia niż cierpienia kontrolowane zadawane przez siebie.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Śr sty 15, 2014 21:00
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7297
Post Re: Asceta świętym?
Wybacz, FreedFromDesire, ale spłycasz sprawę maksymalnie.

Po pierwsze - asceci to nie jest żadne zjawisko ściśle powiązane ze średniowieczem. Ruch ascetyczny narodził się około IV wieku (nie żeby przedtem nie było ascetów) w Egipcie i istnieje do dzisiaj.

Po drugie - wiązanie ruchu ascetycznego z samookaleczaniem to jakaś bzdura.

Po trzecie - asceta musi kochać ludzi. Co więcej - nie może się uważać, że lepszego od nich. Św. Antoni Wielki powtarzał sobie "wszyscy się zbawią, a ja będę potępiony". Asceta, który wbije się w pychę, który zacznie gardzić ludźmi traci jakąkolwiek nagrodę.

Po czwarte - definicja "święty to człowiek, który kocha ludzi" jest słabiutka i tak naprawdę nie wiem, skąd ją wytrzasnąłeś. Owszem - czysta miłość do bliźniego jest konsekwencją świętości, ale nie każda miłość do ludzi jest świętością.

Po piąte - celem ascezy jest to co, w pysze swojej wpisałeś w swoim nicku. Nie jest to jednak cel życia chrześcijańskiego, a jedynie środek.

Przeczytaj sobie o życiu dowolnego ascety historycznego. Polecam np. św. Serafima Sarowskiego. Obdarzony objawieniem w czasie Boskiej Liturgii, mnich ten wyrusza na pustkowie, aby oddać się modlitwie. Tam trwa w samotności, chowając się przed ludźmi. W końcu jednak zostaje w dość ciężki sposób zmuszony do powrotu do monasteru. Wówczas gromadzą się wokół niego ludzie, którzy korzystają z tego, co osiągnął. Żywa ilustracja przysłowia "Zbaw się sam, a tysiąc zbawi się wokół Ciebie".

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz sty 16, 2014 8:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sty 15, 2014 20:00
Posty: 4
Post Re: Asceta świętym?
Dziękuję, za odpowiedź. Nie myślałem o kilku rzeczach, które wymieniłeś. Zaraz przeczytam tą hagiografię.


Cz sty 16, 2014 19:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: Asceta świętym?
;-) jest pewna Osoba, której nikt chyba na świecie nie zaliczyłby do samolubów- Matka Teresa z Kalkuty. Prowadziła jak wiecie życie bardzo skromne, wyrzekając się wielu niekoniecznych rzeczy materialnych. Cała oddała się służbie ubogim. Czy to nie jest asceza?
I ona powiedziała takie genialne słowa: "potrząśnij mną kiedy pogoń za przyjemnością odbiera mi rozum" :brawo: powinniśmy sobie napisać na czole. Wszyscy.

_________________
Ania


Pt sty 17, 2014 12:39
Zobacz profil
Post Re: Asceta świętym?
FreedFromDesire napisał(a):
Zdefiniujmy teraz świętego. Jest to osoba, która kocha ludzi. Nadkłada dobro innych, nad swoje.
Święty to ktoś, kto kocha innych tak samo jak siebie (por. Mt 22, 39). Nie bardziej, nie mniej.


Pt sty 17, 2014 15:43

Dołączył(a): Śr sty 15, 2014 20:00
Posty: 4
Post Re: Asceta świętym?
MIXer napisał(a):
Święty to ktoś, kto kocha innych tak samo jak siebie (por. Mt 22, 39). Nie bardziej, nie mniej.


OK, kochaj bliźniego, jak siebie samego ;)


Pt sty 17, 2014 19:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lip 24, 2015 21:04
Posty: 2
Post Re: Asceta świętym?
Z tego co można wyszukać asceza to praktykowanie wyrzeczeń, zmierzających do duchowej wolności od nieuporządkowanych przywiązań do rzeczywistości stworzonej, w celu otwarcia swego serca na relację z Bogiem. Prowadzi do doskonałości, świętości, której nie można osiągnąć bez wyrzeczeń i duchowej walki. Jakie można wymienić rodzaje duchowej walki?


Pt lip 24, 2015 21:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lip 20, 2015 23:37
Posty: 3
Post Re: Asceta świętym?
Jakie można wymienić rodzaje duchowej walki?



Duchowa walka to walka z samym sobą ze swoimi przyzwyczajeniami , to wyrzekanie sie wszystkiego tego co sprawia że drugi człowiek zostaje przez Ciebie zraniony


N lip 26, 2015 11:36
Zobacz profil
Post Re: Asceta świętym?
Świętość rozumiem jako czystość .., czyli życie w czystej prawdzie - w tej stworzonej przez Boga "esencji istnienia" .. Nie ma tam grzechu, a więc nie ma też potrzeby spowiedzi. Asceza, to chyba droga do tego.

Nie wydaje mi się, żeby człowiek był zdolny zawsze tak żyć. Według mnie osiąga on tylko mniej lub bardziej trwałe "stany świętości". Czasem potrafi je utrzymać tylko kilka minut, zaraz po wykonanej spowiedzi, i znowu je traci, gdy styka się ze światem zewnętrznym. Ale są na pewno i byli ludzie, którzy przez szczególnie wstrzemięźliwy i skromny sposób zycia (wynik ich duchowej walki) potrafili przenieść te stany na swoja codzienność i utrwalać je coraz bardziej w swojej osbowości. Lecz mmo to nie przestali przecież być (zdolnymi do grzechu) ludźmi ..?


So wrz 19, 2015 9:07
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 06, 2015 10:22
Posty: 630
Post Re: Asceta świętym?
dróżka napisał(a):
Świętość rozumiem jako czystość .., czyli życie w czystej prawdzie - w tej stworzonej przez Boga "esencji istnienia" .. Nie ma tam grzechu, a więc nie ma też potrzeby spowiedzi. Asceza, to chyba droga do tego.

Nie wydaje mi się, żeby człowiek był zdolny zawsze tak żyć. Według mnie osiąga on tylko mniej lub bardziej trwałe "stany świętości". Czasem potrafi je utrzymać tylko kilka minut, zaraz po wykonanej spowiedzi, i znowu je traci, gdy styka się ze światem zewnętrznym. Ale są na pewno i byli ludzie, którzy przez szczególnie wstrzemięźliwy i skromny sposób zycia (wynik ich duchowej walki) potrafili przenieść te stany na swoja codzienność i utrwalać je coraz bardziej w swojej osbowości. Lecz mmo to nie przestali przecież być (zdolnymi do grzechu) ludźmi ..?


każdy ma inną drogę do świętości.
Świętość to stan walki wewnętrznej, każdy w inny sposób do niej dochodzi, trzeba się jednak nieustannie pilnować, żeby nie upaść. I niekoniecznie jest to droga ascezy, świętymi byli i są różni ludzie.

_________________
Warto zerknąć: Egzorcyzmy | Mamre | Różaniec | Modlitwy i życiorysy świętych | Życie wieczne


Śr wrz 23, 2015 11:20
Zobacz profil
Post Re: Asceta świętym?
dominikbartlomiej napisał(a):
Świętość to stan walki wewnętrznej ..


.. której świadomym celem jest oddzielanie się od grzechu, a więc włączanie własnego życia, wszystkiego, co do niego należy, w relację z Bogiem.

Tak, chyba nie trzeba do tego koniecznie ascetycznie zubażać z życia, rezygnując z jego zawartości, ale te zawartości oczyszczać, - odnosząc i zbliżając je do rozpoznwanego "zamiaru Boga" w stosunku do nich.


So paź 31, 2015 10:09
Post Re: Asceta świętym?
Świętość to życie w prawdzie i pokorze. To nie czasy Szymona Słupnika i itp. ascetów.
Zresztą Jan Paweł II napisał ,że duchowość chrześcijańska nie jest duchowością odrzucenia świata tzn. techniki i technologii =nowoczesności. Zresztą jak wiemy JPII korzystał ze wszystkich dobrodziejstw współczesnej cywilizacji. Ważne jest by w tym wszystkim zachować umiar.


So paź 31, 2015 11:00
Post Re: Asceta świętym?
Hominibus napisał(a):
JPII korzystał ze wszystkich dobrodziejstw współczesnej cywilizacji. Ważne jest by w tym wszystkim zachować umiar.


Tak, gdyż nadużywanie tych dobrodziejstw może w niezauważalny sposób prowadzić do zagłuszania i pomniejszania dla nas znaczenia dobrodziejstw Bożych lub pewnego rodzaju "konkurowanie" z nimi .. Często zafascynowani nimi zapominamy też o wielkości i mocy Boga, i że jesteśmy jej zawsze poddani.


N lis 08, 2015 22:44
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 06, 2015 10:22
Posty: 630
Post Re: Asceta świętym?
FreedFromDesire napisał(a):
Witam
Zainteresowała mnie ostatnio idea ascezy.

Asceta to osoba dążąca do doskonałości duchowej. Często okalecza swoje grzeszne ciało, aby stać się lepszym. Już nawet Jezus mówi:"Kto chce iść ze mną, niech się zaprze samego siebie"(Mt 8, 34). Asceta po prostu zbliża się do Boga, dlatego w średniowieczu wielu ascetów zostało świętymi.

Zdefiniujmy teraz świętego. Jest to osoba, która kocha ludzi. Nadkłada dobro innych, nad swoje. Która kocha Chrystusa i stara się go naśladować. Swoje życie napełnia miłosierdziem.

Spójrzmy na ascetę inaczej. Asceta jest samolubem. Kocha tylko siebie i wszystko dla siebie. Pomijając, że jest darmozjadem(nie pracuje w końcu). Zamiast szerzyć Królestwo Niebieskie pracą, czyni to leniuchowaniem na słupie, lub samookaleczaniem. Zamiast czynić dobrze, można powiedzieć, że grzeszy. Jest zupełnie egoistyczny.

Czy asceci powinni być świętymi?



Każda epoka ma swoich świętych i takich jakie czasy potrzebują, teraz ascetów jest za mało, może by się to i komuś przydało, ale lepiej było by uczyć ludzi się modlić, Boga kochać i właśnie ludzi, aktywnie itp, ale to jest sprawą łaski, to Pan Bóg komuś jakąś drogę świętości szykuje.

_________________
Warto zerknąć: Egzorcyzmy | Mamre | Różaniec | Modlitwy i życiorysy świętych | Życie wieczne


Wt lis 10, 2015 22:17
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL