Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 15, 2020 5:38



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
 Eksperymentalny dowód na istnienie Trójcy Świętej 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Eksperymentalny dowód na istnienie Trójcy Świętej
Dziś o poranku udało mi się dokonać rzeczy niebywałej, mianowicie eksperymentalnie dowiodłam istnienia Trójcy Świętej za pomocą 4 palców - 2 u lewej i 2 u prawej dłoni. I zachęcam wszystkich do zrobienia tego eksperymentu samodzielnie, bo otwiera oczy, szczególnie tym, których koncepcja Boga Trójjedynego bawi bądź mierzi.

Obudziłam się jakoś po godzinie siódmej i dzień rozpoczęłam od roztrząsania problemu Boga Miłości, żeby sprawdzić, czy moja koncepcja przeszła weryfikację nocną. Jeśli jakaś koncepcja ma sens nie tylko w dniu jej sformułowania, ale również nazajutrz, to znaczy, że przeszła weryfikację nocną, została zaaprobowana również przez podświadomość.

Podczas rozmyślań wróciłam do tego cytatu:
Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.
Antoine de Saint-Exupéry

Chcąc sobie zwizualizować tę myśl, mimowolnie sięgnęłam po swoje dłonie.

1. Palce wskazujące jednej i drugiej dłoni skierowałam czubkami do siebie, co miało symbolizować "wzajemne przyglądanie się sobie", na dole swobodnie zwisały mi kciuki.

2. Aby przeciwstawić tej pierwszej alternatywie drugą, a więc patrzenie w tym samym kierunku, kierunek "patrzenia" palców skierowałam ku górze. Wówczas zwisające wcześniej swobodnie kciuki połączyły się ze sobą i powstała figura TRÓJKĄTA.

TRÓJKĄT to symbol BOGA TRÓJJEDYNEGO.

TRÓJKĄT jest symbolem MIŁOŚCI MIĘDZYOSOBOWEJ.

Niech palec wskazujący u prawej ręki symbolizuje Boga Ojca, a palec wskazujący u lewej ręki niech symbolizuje Syna Bożego, to trzecia ściana trójkąta będzie więzią pomiędzy Bogiem Ojcem a Synem Bożym, czyli Duchem Świętym.

Jeśli wyjąć jakikolwiek element z tej układanki, to się posypie. Np. Bóg Ojciec bez Syna Bożego nie miałby jak nawiązać więzi, to samo dotyczy samego Syna, Duch Święty jest samą więzią, a nie ma więzi bez osób pomiędzy którymi ta więź jest. Do tego tanga trzeba trojga.

Tak więc Bóg pojmowany jako Miłość musi być trójjedyny.

Mam rację?

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N maja 24, 2020 8:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 666
Post Re: Eksperymentalny dowód na istnienie Trójcy Świętej
towarzyski_pelikan napisał(a):
Podczas rozmyślań wróciłam do tego cytatu:
Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.
Antoine de Saint-Exupéry



Jest w tym coś na pewno. Zakochanie można rozumieć jako takie "wzajemne przyglądanie się sobie" w zachwycie. Tylko, że po roku, dwóch latach może, ten entuzjazm przyglądania się sobie bardzo traci na swojej intensywności, zanika. I jeśli dwoje ludzi połączyła tylko tak zwana chemia, bez wyznawania tych samych wartości, następuje powolny koniec ich związku. Szansa na miłość jest wtedy, kiedy patrzy się w jednym kierunku, ma się wspólne cele i wyznaje takie same wartości.
towarzyski_pelikan napisał(a):
Niech palec wskazujący u prawej ręki symbolizuje Boga Ojca, a palec wskazujący u lewej ręki niech symbolizuje Syna Bożego, to trzecia ściana trójkąta będzie więzią pomiędzy Bogiem Ojcem a Synem Bożym, czyli Duchem Świętym.

Jeśli wyjąć jakikolwiek element z tej układanki, to się posypie. Np. Bóg Ojciec bez Syna Bożego nie miałby jak nawiązać więzi, to samo dotyczy samego Syna, Duch Święty jest samą więzią, a nie ma więzi bez osób pomiędzy którymi ta więź jest.


Nie wiem, czy można nazwać to dowodem, ale na pewno nada się jako analogia, sposób na zobrazowanie. Pozwolisz, że w przyszłości wykorzystam?
Na pewno przykład na palcach trafia w punkt, co do tłumaczenia relacji między Osobami Trójcy Św., bo "w relacjach zaś imion osób Ojciec zostaje odniesiony do Syna, Syn do Ojca, Duch Święty do obydwóch" i "w relacji bowiem osób dostrzega się liczbę; w substancji zaś Bóstwa nie jest ujęte, co miałoby być policzone".
Ktoś mógłby zauważyć, że analogia niepełna, bo palce są rozdzielne, można je policzyć, ale z drugiej strony są jednym ciałem, czyli jednej substancji.


N maja 24, 2020 10:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Eksperymentalny dowód na istnienie Trójcy Świętej
białogłowa napisał(a):
Jest w tym coś na pewno. Zakochanie można rozumieć jako takie "wzajemne przyglądanie się sobie" w zachwycie. Tylko, że po roku, dwóch latach może, ten entuzjazm przyglądania się sobie bardzo traci na swojej intensywności, zanika. I jeśli dwoje ludzi połączyła tylko tak zwana chemia, bez wyznawania tych samych wartości, następuje powolny koniec ich związku. Szansa na miłość jest wtedy, kiedy patrzy się w jednym kierunku, ma się wspólne cele i wyznaje takie same wartości

Zgadzam się. Jeszcze bym dodała do tej chemii kochanie drugiej osoby za jakieś konkretne cechy, a więc w sposób interesowny, innymi słowy: "kocham Cię, bo odpowiadasz na moje potrzeby". Jeśli ktoś opiera swoją relację właśnie na takiej chemii i interesowności, to prędzej czy później przestanie kochać, wystarczy, że partner(ka) się zmieni, zestarzeje etc.

Tutaj pięknie się wpisuje koncepcja miłości małżeńskiej, gdzie dwie osoby sobie obiecują, że będą się kochać aż do śmierci, a przecież w ciągu życia na pewno się bardzo zmienią. Oni na ołtarzu obiecują miłość nie tylko tej osobie, z którą w tej chwili przed ołtarzem stoją, ale również tej, z którą będą na starość. Takim celem może być sama relacja, sama wspólna przyszłość. "Będę z Tobą na dobre i na złe".
Cytuj:
Nie wiem, czy można nazwać to dowodem, ale na pewno nada się jako analogia, sposób na zobrazowanie. Pozwolisz, że w przyszłości wykorzystam?

Ależ proszę :)
Cytuj:
Na pewno przykład na palcach trafia w punkt, co do tłumaczenia relacji między Osobami Trójcy Św., bo "w relacjach zaś imion osób Ojciec zostaje odniesiony do Syna, Syn do Ojca, Duch Święty do obydwóch" i "w relacji bowiem osób dostrzega się liczbę; w substancji zaś Bóstwa nie jest ujęte, co miałoby być policzone".
Ktoś mógłby zauważyć, że analogia niepełna, bo palce są rozdzielne, można je policzyć, ale z drugiej strony są jednym ciałem, czyli jednej substancji.

Tak właśnie mi się wydawało, że to trafia w to chrześcijańskie ujęcie Trójcy Świętej.

Choć moją koncepcję zdołałam już trochę zmodyfikować pod wpływem dyskusji w innym miejscu, więc korzystają z okazji uzupełnię:

Jeden z forumowiczów zwrócił mi uwagę na to, że nie ujęłam tam siebie patrzącej na ten trójkąt.
A przecież symbolem OKA OPATRZNOŚCI jest właśnie OKO umieszczone w trójkącie, nie tylko zresztą w chrześcijaństwie, ale również masoneria się posługuje takim symbolem Wielkiego Architekta.

Wracając do tych palców, wizualnie można to oko przedstawić dokładając palce środkowe złączone ze sobą naprzeciwko tej podstawy trójkąta i powstanie nam czworościan. Ten wierzchołek (OKO) będzie symbolizował JEDNOŚĆ ISTOTY trzech osób boskich oddanych za pomocą trójkąta.

Ale to nie wszystko, idźmy dalej:
O OCZACH mówi się, że są OKNAMI DUSZY.

Boskie OKO jest OKNEM samego DUCHA.

Zwróćmy uwagę, że w moim czworościanie, jak weźmiemy ten trójkąt, przez który patrzę, to OKO (wierzchołek palców środkowych) będzie dokładnie naprzeciwko DUCHA ŚWIĘTEGO (połączonych kciuków), co oznacza, że Ducha Świętego mogę symbolicznie oddać w dwojaki sposób:
- jako złączone ze sobą kciuki w linii prostej
- albo jako wierzchołek (oko)

Co się stanie, jak zmienię układ kciuków tak, aby utworzyły wierzchołek? Trójkątna podstawa czworościanu zmieni się w czworokąt. I co nam powstanie?

BOSKA PIRAMIDA.

PIRAMIDA jest właściwym symbolem BOGA TRÓJJEDYNEGO.

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N maja 24, 2020 11:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 1456
Post Re: Eksperymentalny dowód na istnienie Trójcy Świętej
Ręka jako symbol, pomoc w modlitwie i medytacji jest znana w duchowości chrześcijańskiej.
W mistyce późnego średniowiecza znana jest metoda medytacji za pomocą palców, można ją przetłumaczyć jako "psałterz ręki" czy "ręczny psałterz" pochodząca od mnicha Mauburnusa zwanego tez Johannes Mombaer. Metoda ta pokazuje relacje człowieka z Bogiem, drogę do niego, to co przeszkadza w tej relacji, działanie Boga w człowieku itd.

Także buddyjska praktyka medytacyjna zna metodę pięciu palców i każdemu z palców przypisuje sie pewne mistyczne znaczenie.

Chrześcijanie Wschodu kiedy robią znak krzyża łączą trzy pierwsze palce aby pokazać że, Bog jest Trójcą, pozostałe dwa palce wskazują na dwie natury w Chrystusie: boską i ludzką.

_________________
MODERATOR


N maja 24, 2020 11:51
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 4 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL