Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 28, 2021 14:39



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
bert04 napisał(a):
Nie wiem, jakie wątpliwości. Jezus też złamał 5 przykazanie, pozwalając się ukrzyżować?


To twoje kończenie znakiem zapytania, świadczy o braku pewności, a czego jesteś w życiu pewien oprócz tego, że umrzesz? Nie powinienem odpowiadać na to, jeżeli czegoś nie jesteś pewien, bo jaki to ma sens wymienianie się niepewnościami?

bert04 napisał(a):
Fałszywa dychotomia. Duch Boży wędruje gdzie chce. A wpływ chrześcijaństwa na świat jest większy, niż tylko zakres widzialny Kościołów i ich wyznawców.


Wygląda mi na to, że Duch Boży to wg Ciebie "bezdomny", który wędruje gdzie chce. W Złu też siedzi?

bert04 napisał(a):
Ananiasz i Safira też próbowali mieć ciastko i zjeść ciastko. Ty próbujesz połączyć nadstawianie policzka z podstawianiem nogi. Może w ten sposób siebie samego oszukasz...


Albo nie rozumiesz tego co piszę, albo nie chcesz zrozumieć? Nietrafny ten Twój przykład z podstawianiem nogi, gdy nadstawiam policzek drugi tzn. pokazuję moja postawą, że nie mam zamiaru atakować, jestem nastawiony nadal na rozwiązanie polubowne, na dogadanie się, wybaczam pierwszy policzek, daję szansę, ale już wiem, że jeżeli przeciwnik był zdolny do pierwszego policzka, to może uderzyć w drugi. Wierzę, że się opamięta, nie przechodzę do ataku, ale jestem już czujny i spodziewam się drugiego, mm nadal odsłonięty drugi policzek, nawet pokazuję, że nadstawiam. Jeżeli uderzy powtórnie, to już w tym monecie moja w tym głowa, żeby jego ręka nie doleciała do mojej głowy!

Jeżeli Ty chcesz być uderzony to Twój problem, ja jestem zgodny z zasadą Jezusa, nadstawiam, ale zrobię wszystko żeby nie dać się uderzyć, czy to jest jasne? Zrobienie uniku, albo bloku, to nie podstawianie nogi!

bert04 napisał(a):
Oczywiście. Szczerze mówię, że nie zawsze, może nawet rzadko, stosuję się do tego nakazu. Nie dlatego, że uważam za niesłuszne, ale dlatego, że nie mam w sobie wystarczająco... "czegoś". Jeżeli czytałeś mój post, wiesz o czym mówię.


Odwagi?


So cze 05, 2021 15:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Dowiar napisał(a):
To twoje kończenie znakiem zapytania, świadczy o braku pewności, a czego jesteś w życiu pewien oprócz tego, że umrzesz? Nie powinienem odpowiadać na to, jeżeli czegoś nie jesteś pewien, bo jaki to ma sens wymienianie się niepewnościami?


Znak zapytania był tylko kurtuazją. Nie chciało mi się czytać kolejnego jojczenia, że "Wszyscy znowu Dowiara dołujo". Napisałeś głupstwo o tym, że bierny opór jest niezgodny z 5 przykazaniem. Moje - retoryczne - pytanie miało Ci delikatnie zwrócić uwagę na bzdurność Twoich wątpliwości w świetle ewangelii. Jak widać, nie starczyło, delikatne zwrócenie to za mało, trzeba patelnią, wtedy może dotrze.

Cytuj:
Wygląda mi na to, że Duch Boży to wg Ciebie "bezdomny", który wędruje gdzie chce. W Złu też siedzi?


Masz jakiś dualistyczny system wierzeń? Jeżeli tak to uważaj, to manicheizm. W chrześcijaństwie zło to brak Dobra. I, poza satanistami, nie pisze się "Zła"* z wielkiej litery.

(*w odróżnieniu od "Złego" jako nazwy własnej pewnej personifikacji)

Cytuj:
Albo nie rozumiesz tego co piszę, albo nie chcesz zrozumieć? Nietrafny ten Twój przykład z podstawianiem nogi, gdy nadstawiam policzek drugi tzn. pokazuję moja postawą, że nie mam zamiaru atakować, jestem nastawiony nadal na rozwiązanie polubowne, na dogadanie się, wybaczam pierwszy policzek, daję szansę, ale już wiem, że jeżeli przeciwnik był zdolny do pierwszego policzka, to może uderzyć w drugi. Wierzę, że się opamięta, nie przechodzę do ataku, ale jestem już czujny i spodziewam się drugiego, mm nadal odsłonięty drugi policzek, nawet pokazuję, że nadstawiam. Jeżeli uderzy powtórnie, to już w tym monecie moja w tym głowa, żeby jego ręka nie doleciała do mojej głowy!

Jeżeli Ty chcesz być uderzony to Twój problem, ja jestem zgodny z zasadą Jezusa, nadstawiam, ale zrobię wszystko żeby nie dać się uderzyć, czy to jest jasne? Zrobienie uniku, albo bloku, to nie podstawianie nogi!


Twój post nie robił takich ograniczeń, więc wniosek był w ramach Twojej wypowiedzi. Staraj się pisać "tak tak, nie nie", nie będziesz musiał pięć razy doprecyzowywać, o co poecie chodziło. Większość sztuk samoobrony uczy, jak od uniku i bloku przechodzić w obezwładnienie czy nawet kontratak. Nawet takie pokojowe jak Aikido.

A co do tego doprecyzowania, powiedzmy, że powyższa postawa - moim skromnym zdaniem - mieści się w ramach nakazu Jezusa. Jedyna uwaga, to Twoja optymistyczne założenie, że po uniku już konfrontacja się skończy. Ale można to na razie pominąć.

Cytuj:
Odwagi?


Nie. Odpowiedź jest we wspomnianym rozdziale, już raz pisałem, w którym miejscu.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


So cze 05, 2021 16:07
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
bert04 napisał(a):
Znak zapytania był tylko kurtuazją. Nie chciało mi się czytać kolejnego jojczenia, że "Wszyscy znowu Dowiara dołujo".


Ja się uczę na tych, którzy próbują dołować! Bo jak mówi stare przysłowie "Mądry uczy się ze wszystkiego"!

Moje pytanie zostaje w mocy, jesteś czegoś pewien w życiu?

bert04 napisał(a):
Napisałeś głupstwo o tym, że bierny opór jest niezgodny z 5 przykazaniem. Moje - retoryczne - pytanie miało Ci delikatnie zwrócić uwagę na bzdurność Twoich wątpliwości w świetle ewangelii. Jak widać, nie starczyło, delikatne zwrócenie to za mało, trzeba patelnią, wtedy może dotrze.


Może dla jednego głupstwo, ale dla innego nie. Poniosło Ciebie z tą uwagą o głupstwie, nie obrażam się bo nie mam zwyczaju, przymykam pobłażliwe na to oko :D. Wszystko zależy od systemu wartości w człowieku.

Bierny opór to tylko metoda, wszystko zależy do czego ona prowadzi. Jakie będą skutki tej metody. Ja do metody nic nie mam, mam do intencji z jaką jest wykonywana. Każda metoda nawet najlepsza może być nadużyta. Jeżeli ktoś wyznaje zasadę, że ideologia jest najważniejsza i dla niej warto poświecić życie własne i cudze, to może biernym oporem skierować na siebie czy innych nienawiść i agresję tych, którzy chcą przełamać ten opór, włącznie do eliminacji fizycznej.

I z biernym oporem można przesadzić, jak i ze wszystkim.

bert04 napisał(a):
Masz jakiś dualistyczny system wierzeń? Jeżeli tak to uważaj, to manicheizm. W chrześcijaństwie zło to brak Dobra. I, poza satanistami, nie pisze się "Zła"* z wielkiej litery.


Nie mam wyobrażeń, lecz świat jest dualistyczny , czyli w naszym świecie istnieje dwoista natura zjawisk oraz zakłada istnienie par przeciwstawnych, chyba, że Ty zrezygnowałeś z płci?

Zarówno Dobro jak i Zło są wieczne i niezniszczalne i nie ma znaczenia jak się je definiuje, ważne jest to, że są to dwie przeciwstawne, absolutne kategorie i dlatego piszę z dużej litery. Natomiast gdy będę pisał dobry lub zły człowiek to z malej litery, bo tutaj nie chodzi o szacunek dla Zła, ale o podkreślenie absolutnego i wiecznego charakteru Zła. Nie mam nic wspólnego z satanizmem, aż się uśmiałem z tego Twojego pokrętnego i wydumanego wywodu.

Nawet jeżeli są we mnie jakieś elementy manicheizmu, to co z tego, kto dał Ci prawo do pouczania mnie i ostrzegania, żebym uważał, a na co mam niby uważać z tego powodu. Czy chcesz mi zasugerować, że manicheizm jest zły, a chrześcijaństwo dobre?

Ja szukam swojej drogi i czerpię z wielu religii z chrześcijaństwa też, nie wszytko mi się w nim podoba, szczególnie w jego instytucjonalizmie.



bert04 napisał(a):
Twój post nie robił takich ograniczeń, więc wniosek był w ramach Twojej wypowiedzi. Staraj się pisać "tak tak, nie nie", nie będziesz musiał pięć razy doprecyzowywać, o co poecie chodziło. Większość sztuk samoobrony uczy, jak od uniku i bloku przechodzić w obezwładnienie czy nawet kontratak. Nawet takie pokojowe jak Aikido.


No dobra znów to pouczanie mnie, jak wiesz o co mi chodziło, to po co ta pro forma? W wojsku polskim istnieją kapelani katoliccy, którzy błogosławią żołnierzy, którzy idą na wojnę i będą zabijać, w dziejach KK zawsze tak było, Bóg jest z nami! Got mit uns! Stały dwie armie naprzeciwko siebie i kapelani z tej samej formacji błogosławili je przeciw sobie dając im zgodę na zabijanie. Ciekawe co na to Bóg?.

bert04 napisał(a):
A co do tego doprecyzowania, powiedzmy, że powyższa postawa - moim skromnym zdaniem - mieści się w ramach nakazu Jezusa. Jedyna uwaga, to Twoja optymistyczne założenie, że po uniku już konfrontacja się skończy. Ale można to na razie pominąć.


Jak się mieści, to się mieści i co tutaj dodawać.


So cze 05, 2021 17:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Dowiar napisał(a):
Ja się uczę na tych, którzy próbują dołować! Bo jak mówi stare przysłowie "Mądry uczy się ze wszystkiego"!

Moje pytanie zostaje w mocy, jesteś czegoś pewien w życiu?


Dobrze, że te dwa zdania napisałeś pod rząd. Kiedyś moje życie było wypełnione pewnikami. Z biegiem czasu nauczyłem się, że pewników w życiu jest niewiele. Pod koniec dnia życie jest wyborem w obliczu niepewności. Dotyczy to wiary, rodziny, kariery. Pewny mogę być tylko tego, że starałem się wybrać jak najlepiej. Co do celu zaś to pozostaje mi nadzieja. Nie pewność.

Jest taka scena w filmie "Bogowie", prawie pod koniec. Znalazłem na jutubie, może oglądnij sobie od 1:43:00 zanim zniknie.

Dowiar napisał(a):
Bierny opór to tylko metoda, wszystko zależy do czego ona prowadzi. Jakie będą skutki tej metody. Ja do metody nic nie mam, mam do intencji z jaką jest wykonywana. Każda metoda nawet najlepsza może być nadużyta. Jeżeli ktoś wyznaje zasadę, że ideologia jest najważniejsza i dla niej warto poświecić życie własne i cudze, to może biernym oporem skierować na siebie czy innych nienawiść i agresję tych, którzy chcą przełamać ten opór, włącznie do eliminacji fizycznej.


Przedtem tylko miałem wrażenie, teraz to widzę. Masz tendencję do "victim blaming"*. Oskarżania ofiary o winę za zachowanie sprawcy. Nie wiem, w jakim systemie wartości to jest dopuszczalne, ale na pewno nie w chrześcijańskim. Ani we współczesnym nie-chrześcijańskim. Może w jakichś kulturach, nie wiem, gdzie żona jest winna, że zupa była za słona. Dziewczyna, że spódniczka była za krótka. A oferma w klasie, że odważył się spojrzeć na dziewczynę najsilniejszego chłopaka. I tak dalej i tak dalej. Porzuć to.

(*drogi braminie, nie znam dobrego tłumaczenia tego idiomu, poza wyżej podanym opisem)

Cytuj:
I z biernym oporem można przesadzić, jak i ze wszystkim.


Oczywiście, że można. Przykładowo, jeżeli zmuszamy innych do tego. Każdy musi się zdecydować sam, czy w obliczu przemocy odpowie przemocą, blokiem, unikiem, ucieczką, przyzwoleniem. I nie zawsze najmądrzejszy wybór będzie moralnie najlepszy. I na odwrót. Rozum i etyka nie zawsze idą w parze.

Dowiar napisał(a):
Nie mam wyobrażeń, lecz świat jest dualistyczny , czyli w naszym świecie istnieje dwoista natura zjawisk oraz zakłada istnienie par przeciwstawnych, chyba, że Ty zrezygnowałeś z płci?


Zrezygnowałem z dualistycznego, opozycjonistycznego traktowania płci. Płcie to nie przeciwieństwo, to uzupełnienie jednego człowieczeństwa. Co do reszty, ciemność nie jest przeciwieństwem światła ale jego brakiem. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła ale jego brakiem. W naszym fizycznym świecie większość zjawisk to opozycja "czegoś" i braku "czegoś". Przekładam to też na świat metafzyczny. Jest "Dobro" i jest brak "Dobra". I jest to "zło", ale pisane z małej litery, na więcej nie zasługuje.

Dowiar napisał(a):
Zarówno Dobro jak i Zło są wieczne i niezniszczalne i nie ma znaczenia jak się je definiuje, ważne jest to, że są to dwie przeciwstawne, absolutne kategorie i dlatego piszę z dużej litery


Dopóki zdajesz sobie sprawę z tego, że nie jest to myślenie chrześcijańskie to spoko. Bo w tym temacie dyskutujesz o dylemacie stricte chrześcijańskim, ale Twoja baza jest z tym niekompatybilna. Może stąd ten brak zrozumienia idei.

Dowiar napisał(a):
Czy chcesz mi zasugerować, że manicheizm jest zły, a chrześcijaństwo dobre?


Chciałem Ci zasugerować, że manicheizm to trochę inny zestaw aksjomatów metafizycznych, więc zrozumiałe jest, że wychodząc z innych założeń dojdziesz do innych wniosków. Manicheizm jest o tyle.... niebezpieczny, że sporo chrześcijan jemu ulega przez pewne zewnętrzne podobieństwa. Sam św. Augustyn przez sporą część życia w nim był. A i do dziś zdarzają się wierni i księża wypowiadający się w jego duchu. Dopóki zdajesz sobie sprawę z różnic to spoko. Ale mi się zdaje, że Tobie te różnice są obojętne, niestety.

Cytuj:
Ja szukam swojej drogi i czerpię z wielu religii z chrześcijaństwa też, nie wszytko mi się w nim podoba, szczególnie w jego instytucjonalizmie.


Akurat instytucjonalizm jest najmniej znaczący w tym temacie, więc pominę to, że chrześcijaństwa jest cała paleta, od instytucji po luźne wspólnoty, bo to nieważne. Może lepiej napiszesz coś, co Ci przeszkadza w kontekście kwestii nadstawiania drugiego policzka w chrześcijaństwie. A w innych - nie przeszkadza (których?)

Dowiar napisał(a):
Stały dwie armie naprzeciwko siebie i kapelani z tej samej formacji błogosławili je przeciw sobie dając im zgodę na zabijanie. Ciekawe co na to Bóg?


Zgodnie ze starym przysłowiem, kule nosi. Modlić to się możemy o wszystko, ale pod koniec dnia liczy się "Bądź wola Twoja".

Dowiar napisał(a):
Jak się mieści, to się mieści i co tutaj dodawać.


No bo optymistycznie zakładasz, że po uniku czy bloku sprawca odpuści sobie. Albo, że będziesz mógł unikać i blokować w nieskończoność. O ile sama metoda jest bez zarzutu, to możesz być w końcu podstawiony pod przysłowiową ścianą. I wtedy już ani uniki. Ani bloki. Wtedy trzeba się określić.

Tak, mówię o tym też w przenośni.

PS: Podbijam pytanie:

bert04 napisał(a):
Nie dlatego, że uważam za niesłuszne, ale dlatego, że nie mam w sobie wystarczająco... "czegoś". Jeżeli czytałeś mój post, wiesz o czym mówię.


Nadal czekam na odpowiedź. Już ustaliliśmy, że nie jest to "odwaga". Podpowiem Ci, że mówimy o jednym z filarów chrześcijańskiej wiary. Znajdziesz go, jeżeli otworzysz wspominany wyżej rozdział Biblii.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


N cze 06, 2021 8:48
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
bert04 napisał(a):
Jest taka scena w filmie "Bogowie", prawie pod koniec. Znalazłem na jutubie, może oglądnij sobie od 1:43:00 zanim zniknie.


Daj linka na priv, jak znajdę czas to obejrzę na youtube!

Możesz wymienić te swoje nieliczne pewniki?


N cze 06, 2021 9:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Wiesz, że chyba nigdy nie robiłem sobie żadnej "listy pewników". Jeżeli mógłbym wymienić parę (lista będzie niekompletna) to będzie to mniej więcej tak: jestem pewien, że świat składa się z części materialnej i spirytualnej, które się wzajemnie przenikają a jednak stanowią swoistą sprzeczność. Człowiek może doświadczyć ich obu, ale tylko część materialna da się zbadać i zmierzyć rozumem. Na szczęście człowiek jako istota racjonalno-emocjonalna może badać obie sfery egzystencji. Przy czym przewaga tak jednej jak i drugiej sfery czy podejścia prowadzi do nierównowagi. I tak jak kiedyś, podobno, deifikowano zjawiska natury, tak dziś racjonalizuje się sferę etyki, idei czy ducha. Jestem pewien, że oba podejścia w swoim maksymalizmie są fałszywe.

To chyba jest mój aksjomat, od którego pochodzą dalsze wybory. Te są już naznaczone piętnem wątpliwości, choć za każdym razem przynajmniej staram się reflektować, żeby wybór był najlepszy, najoptymalniejszy, najbardziej zbliżony do pewności. Ale tak w sferze materii jak i w sferze ducha jestem poza tym niepoprawnym solipsystą.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


N cze 06, 2021 19:47
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Mam podobne spojrzenie jak Ty. Może nazywam to trochę inaczej, nazywam to rzeczywistością widzialną i niewidzialną. Bo skutki obrazu świata jaki posiadamy muszą odkładać się w człowieku, na jego jestestwie.

Odrzucenie istnienia czegoś czego nie widać i zbiednienie swojego obrazu świata, musi skutkować chorobami, nerwicą i zdaniem się na przypadek. jak sądzisz czy wiara w Boga eliminuje przypadek? Jeżeli ktoś wycina z obrazu świata Boga, to będzie miał problemy, bo wycina najważniejszy element rzeczywistości?


N cze 06, 2021 22:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Dowiar napisał(a):
jak sądzisz czy wiara w Boga eliminuje przypadek?


Nie mam sprecyzowanych poglądów na ten temat. Waham się między "Bóg może dopuszczać wariację rozwoju" a "Bóg ukrywa się w rozkładzie statystycznym". Niemniej należy uwzględnić, że najpóźniej od Heissenberga i Schroedingera także racjonaliści-materialiści musieli uwzględnić przypadek jako integralną i nieprzebijalną część rzeczywistości. To czemu istota stojąca ponad materią ma być przezeń ograniczona?

PS: Odbiegamy od tematu. Podbijam po raz kolejny pytanie:

bert04 napisał(a):
bert04 napisał(a):
Nie dlatego, że uważam za niesłuszne, ale dlatego, że nie mam w sobie wystarczająco... "czegoś". Jeżeli czytałeś mój post, wiesz o czym mówię.


Nadal czekam na odpowiedź. Już ustaliliśmy, że nie jest to "odwaga". Podpowiem Ci, że mówimy o jednym z filarów chrześcijańskiej wiary. Znajdziesz go, jeżeli otworzysz wspominany wyżej rozdział Biblii.


Stawiam to już trzeci raz, powoli wypadałoby się odnieść. I tak, to jest w temacie wątku.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn cze 07, 2021 7:54
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Jakoś nie mogę znaleźć!


Pn cze 07, 2021 10:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Dowiar napisał(a):
Jakoś nie mogę znaleźć!


Dziwne, wydawało mi się, że już odpowiadałem na ten post, ale coś wcięło. W każdym razie bądź odpowiedź jest w jednym z moich wcześniejszych wpisów.

Tytuł: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty? / Wpis: So cze 05, 2021 0:25

bert04 napisał(a):
Gdybyś wczytał się ten rozdział ewangelii Mateusza, to nie możesz rozpatrywac Mt 5:38nn bez Mt 5:43nn. Pada tam jedno kluczowe słowo.


Bez tego kolejnego ustępu istotnie trudno zrozumieć ten nakaz. Można jak Ty wypełniać jego cel, tzn. wydostać się ze spirali przemocy dyktowanej przez "Oko za oko". Do tego wystarczy unik. Jednakże to, o czym Jezus mówi potem stawia ów nakaz w innej perspektywie. I nagle staje się jasne, co jest, albo co ma być przyczyną tej postawy.

A że nie jest to łatwe to wiadomo. Wystarczy wypowiedzieć to słowo.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn cze 07, 2021 14:36
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Mt 5:37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie15. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Czy to miałeś na myśli?

To jest pewnik i jednoznaczność! A jednoznaczność wymaga pokory.


Pn cze 07, 2021 15:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Nie wiem, czy to pomyłka, podpucha czy pomroczność jasna, ale uważam ciebie na zbyt inteligentnego na każdą z tych opcji. Więc do czasu poprawki EOT.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt cze 08, 2021 6:27
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Każesz mi się czegoś domyślać, a ja nie siedzę w Twojej głowie, powiedz wprost.


Wt cze 08, 2021 12:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
Podawałem namiar parę razy, jest to Mt 5:43nn. To, że zamiast tego dawałeś inny cytat z innego wersetu tuż pod namiarem kazało mi wątpić w sens kontynuacji. Teraz już wiadomo, że kontynuacji nie będzie, więc zakończę to i wrzucę:

Mt 5:43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził20. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;

O to chodzi. Wobec osoby, którą się kocha, znosi się więcej. Nie wszystko, każda miłość ma granice, ale niejako w naturze miłości jest, że daje drugą szansę, że nie odrzuca po pierwszej pomyłce, nawet zranieniu. Matki i dzieci, żony i mężowie mogą całe powieści na ten temat pisać. I jak pisałem, taka miłość ma granice, niemniej wykracza ona poza prosty rachunek bezpośrednich korzyści i kosztów.

Jezus wymaga od nas, żebyśmy kochali nieprzyjaciół. Czy jest to rozsądne? No nie jest, miłość i racjonalizm są do siebie prostopadłe, czasem się przecinają ale niekoniecznie idą ręka w rękę. Niemniej racjonalny jest kierunek, żeby współczuć nawet tym, którzy nam wyrządzają krzywdę. Nadstawianie drugiego policzka jest, albo ma być właśnie konsekwencją tej miłości nieprzyjaciół. Inaczej nie miałoby sensu.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Cz cze 10, 2021 9:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1223
Post Re: Podstawiacie drugi policzek, ddajecie szaty?
bert04 napisał(a):
Nadstawianie drugiego policzka jest, albo ma być właśnie konsekwencją tej miłości nieprzyjaciół. Inaczej nie miałoby sensu.

Kochaj nieprzyjaciela i z miłości oddaj mu wszystko czego będzie chciał. A może tylko kochaj, ale o swoje walcz, choć było by to sprzeczne z miłością, bo miłość to dawanie.
Złodzieja zaliczamy raczej do nieprzyjaciół, skoro widzisz jak kradnie twój samochód, to czy powinieneś starać się mu przeszkodzić, ścigać, oddać pod sąd, czy z miłości oddać mu ten samochód i dać mu na paliwo?


Cz cze 10, 2021 10:59
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL