Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 27, 2021 9:00



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Orchard Lake 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41526
Post Re: Orchard Lake
Winni krycia dewiantów jeśli będą potępieni to w wieczności. Tu na ziemi trzymają sie razem i wzajem ochraniają. Pycha jest decydująca i demoralizująca do cna, bo to pycha podpowiada np. wybudowanie samemu sobie pomnika.


So cze 12, 2021 7:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 1200
Post Re: Orchard Lake
Aluś, to nie tylko pycha, która każe stawiać sobie pomniki.
To potężna struktura do robienia pieniędzy i zaspokajania swoich pożądliwości. Jedni i drudzy mieli z tego pełną satysfakcję. Jedni i drudzy niczym pasożyty żyją czyimś kosztem - nie tylko kleryków, ale także ich rodzi, lokalnych społeczności.

Pełen szacunek dla autora tego reportażu, który w rozmowie telefonicznej z kanclerzem Orchard Lake zachował zimną krew, słuchając jego (nazwijmy to ładnie) "teorii względności".

Piramida wdzięczności wygląda tak: niewolnicy "pracują", zarządca ma swoje plugawe przyjemności, piętro wyżej są pieniądze na lokalne "inicjatywy", kolejne piętro menadżerowie maja kasę na swoje przyjemności i zabawki. Wszyscy o wszystkim wiedzą, każdy ma z tego swój zysk. To mi przypomina pewien włoski serial kryminalny.

Z wyjątkiem trzech osób z reportażu - księdza który jak sam określił "powiedział za dużo". I dwóch kleryków, którzy pojechali tam bo sami chcieli i nie zgodzili się na udział w tych "szopkach". Przez co jeden został wyrzucony, a drugi sam zrezygnował.


So cze 12, 2021 7:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2534
Post Re: Orchard Lake
Kael napisał(a):
Widac to wyraznie w sprawie dominkanow, gdzie "charyzmatyczny" i "zasluzony" o. Zieba mogl robic co chcial, chroniac patologicznego seksualnego przestepce i dopiero po jego smierci brudy sie wylaly.


Nie po jego śmierci tylko już po zakończeniu jego kadencji choć do sprawy zabierano się dość opornie. A ten "zasłużony" tez miał poważne problemy ze sobą.

Kael napisał(a):
Sorry, ale ideal "swietego i nieomylnego a przy tym milosiernego i sprawiedliwego" przelozonego, ktoremu nalezy sie bezwzgledne posluszenstwo, po prostu sie nie sprawdzil.

Posłuszeństwo tak ale nie bezwzględne.
Jeśli przełożony zleca cos co jest wyraźnym grzechem lub co według mojego sumienia nie jest w porządku to jestem zwolniony z takiego posłuszeństwa.

Kael napisał(a):
A moze mu chociaz powiedziec, ze bez zadoscuczymienia ofierze, czyli rozliczenia zgodnie z prawem, spowiedz i rozgrzeszenie sa niewazne?

To jego psi obowiązek.

_________________
MODERATOR


N cze 13, 2021 14:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14566
Post Re: Orchard Lake
A jeśli wiesz o wykroczeniach wspolbrata np takich jak u dominikanow, to mozesz zglosic prokuraturze informujac przelozonego, czy najpierw rozmowa z przelozonym, a po 10 latach, kiedy wspolbrat dalej zyje sobie jak paczek w masle, tyle ze gdzie indziej, przypominasz przelozonemu tamta rozmowe?

Kazdy powinien miec rowne prawa i obowiazki wobec prawa. I zadna pozycja, pieniadze, swiecenia nie powinny niczego w tej odpowiedzialnosci zmieniac.
A Kosciol powinien byc szczegolnym obronca takiego rownego traktowania wszystkich, ze soba na czele.
Chyba nie musze przypominac dlaczego?


N cze 13, 2021 15:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 550
Post Re: Orchard Lake
bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Jak to możliwe, że skrajnie mały (tak naiwnie domniemam, może to złe założenie) odsetek księży gejów i gwałcicieli zarazem ma takie wpływy w KK?

Problem tkwi w strukturach kościelnych, tam gdzie nie ma mechanizmów kontrolnych, nie ma pewnych struktur demokratycznych (tak, w Kościele choć jest struktura hierarchiczna są tez pewne elementy demokracji), nie ma kadencyjności władzy, tam łatwiej o wszelkie patologie (skandale obyczajowe, przekręty finansowe itp.).


Owszem, przekonuje mnie to co piszesz, co do patologii w KK w ogólności. I zupełnie nie dziwię się, że jest to przyczyną różnego rodzaju przekrętów finansowych czy gromadzenia ogromnych majątków biskupów i purpuratów, często z naruszeniem prawa. Moje pytanie dotyczyło jednak tego, dlaczego wśród tych wszelkich patologii wybijają się patologie związane z przestępstwami seksualnymi popełnianymi przez homoseksualnych duchownych, których w tej wspólnocie teoretycznie powinno nie być a w praktyce powinien być ich znikomy odsetek.
Przecież Dziwisz nie jest idiotą. A nawet jeśli jest, to wielu innych biskupów kryjących przypadki przestępstw seksualnych idiotami nie są. Oni wszyscy musieli wiedzieć albo co najmniej mieć bardzo uzasadnione podejrzenie, że Marcial Maciel, Theodor McCarrick czy bohater ostatniego reportażu, Mirosław Król dopuszczają się tego o czym mnóstwo ludzi w Kościele wiedziało od dawna. Dlaczego po prostu się ich nie pozbyli, choćby po cichu, a przeciwnie - awansowali?

Szczerze mówiąc trudno mi uwierzyć, że faktycznie w KK istnieje jakaś "lawendowa mafia", czyli dobrze zorganizowane lobby dopuszczające się takich przestępstw i kryjące nawzajem, choć może się mylę.
Jedyne co mi przychodzi do głowy, to myśl, że tacy przestępcy seksualni a już szczególnie homoseksualni w KK to dla hierarchów kura znosząca złote jaja. Tacy ludzie jak McCarrick czy Król po prostu musieli płacić np. na wystawne przyjęcia Dziwisza, bo on miał na nich haka jakich mało. Stąd też na ważnych stanowiskach Dziwisz i inni celowo umieszczali duchownych uwikłanych w tego typu skandale i przestępstwa, bo uczciwi księża po prostu mogli odmówić swoim przełożonym płacenia daniny.


Pt cze 18, 2021 10:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2534
Post Re: Orchard Lake
atheist napisał(a):
dlaczego wśród tych wszelkich patologii wybijają się patologie związane z przestępstwami seksualnymi popełnianymi przez homoseksualnych duchownych, których w tej wspólnocie teoretycznie powinno nie być a w praktyce powinien być ich znikomy odsetek.

Ja bym tu widział (jest to oczywiście pewne uproszczenie), dwa problemy jeśli chodzi o kandydatów na duchownych.
Pierwszy: do seminarium czy zakonu przychodzą czasem (lub często) ludzie, którzy nie są psychicznie dojrzali, niezintegrowani emocjonalnie, mający problemy z tym co ogólnie można nazwać integracją seksualną, mający problemy z nawiązaniem relacji do kobiet. To może być przyczyną pedofilskich skłonności u takich delikwentów a seminarium lub zakon może "pomagać" rozwijać się takim skłonnościom bo jest to specyficzne, męskie środowisko.
Drugi problem łączący sie z pierwszym. Ponieważ jest to męskie środowisko, mężczyźni ze skłonnościami homoseksualnymi mogą widzieć w tym szansę spokojnego życia i jakiegoś ustawienia się.
Jak byłem piękny i młody (teraz tylko piękny) będąc w USA dowiedziałem sie o pewnej tendencji w niektorych amerykańskich seminariach, ze klerycy homoseksualni dobierali sie w pary, mieszkali razem w jednym pokoju, żeby później w przyszłości jako księża nie żyć w samotności.
Po jakimś czasie stwierdzono ze zdumieniem, ze niektóre seminaria przypominały bardziej kluby gejowskie niż miejsca modlitwy i przygotowania sie do kapłaństwa.

atheist napisał(a):
Dlaczego po prostu się ich nie pozbyli, choćby po cichu, a przeciwnie - awansowali?

Nie można się kogoś pozbyć po cichu. Żeby kogoś się pozbyć są procedury, począwszy od rozmów, upomnień kanonicznych, suspensy i procesu skutkującego wydaleniem ze stanu duchownego.
A na to musza być konkretne dowody.
Ponadto tak jak w prawie państwowym są tez procedury odwoławcze i sprawa moze ciągnąc sie latami jeśli na dodatek, jak to twierdzi ks. Zaleski, mamy do czynienia z lawendową mafią.

_________________
MODERATOR


So cze 19, 2021 10:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 550
Post Re: Orchard Lake
bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
dlaczego wśród tych wszelkich patologii wybijają się patologie związane z przestępstwami seksualnymi popełnianymi przez homoseksualnych duchownych, których w tej wspólnocie teoretycznie powinno nie być a w praktyce powinien być ich znikomy odsetek.

Ja bym tu widział (jest to oczywiście pewne uproszczenie), dwa problemy jeśli chodzi o kandydatów na duchownych.
Pierwszy: do seminarium czy zakonu przychodzą czasem (lub często) ludzie, którzy nie są psychicznie dojrzali, niezintegrowani emocjonalnie, mający problemy z tym co ogólnie można nazwać integracją seksualną, mający problemy z nawiązaniem relacji do kobiet. To może być przyczyną pedofilskich skłonności u takich delikwentów a seminarium lub zakon może "pomagać" rozwijać się takim skłonnościom bo jest to specyficzne, męskie środowisko.
Drugi problem łączący sie z pierwszym. Ponieważ jest to męskie środowisko, mężczyźni ze skłonnościami homoseksualnymi mogą widzieć w tym szansę spokojnego życia i jakiegoś ustawienia się.
Jak byłem piękny i młody (teraz tylko piękny) będąc w USA dowiedziałem sie o pewnej tendencji w niektorych amerykańskich seminariach, ze klerycy homoseksualni dobierali sie w pary, mieszkali razem w jednym pokoju, żeby później w przyszłości jako księża nie żyć w samotności.
Po jakimś czasie stwierdzono ze zdumieniem, ze niektóre seminaria przypominały bardziej kluby gejowskie niż miejsca modlitwy i przygotowania sie do kapłaństwa.


Nie ukrywam, że również miałem podobne przeczucie (choć nie poparte konkretną wiedzą), że wśród duchownych występuje nadreprezentacja osób homoseksualnych, właśnie z powodów, o których piszesz. Można powiedzieć, że z ust mi to wyjąłeś i cieszę się, że Ty to napisałeś, bo jakbym napisał to ja, ateista, to pewnie spotkałbym się z zarzutem ataku na kościół.

Ja bym dodał do tego jedną rzecz. Piszesz o osobach o "skłonnościach homoseksualnych". Seksualność człowieka jest sprawą bardzo skomplikowaną i niebinarną, jak tego by często chcieli wyznawcy podziału na "normalnych" heteroseksualistów i "zboczonych" homoseksualistów. Jest znanym faktem, że kiedy mężczyźni, uważający się wcześniej za heteroseksualnych, zamknięci są na dłużej wyłącznie w męskim gronie, rozładowują swą seksualność w dostępny im sposób, a więc najczęściej poprzez akty homoseksualne. Było to znane od wieków zjawisko wśród marynarzy, którzy nie wychodzili na ląd przez długie miesiące, czy żołnierzy podczas działań wojennych. Myślę, że celibat z jednoczesnym zakazem masturbacji, przyczynia się do poszukiwania takich alternatywnych form wyrażania seksualności wśród księży.

Żeby było jasne: o ile rozumiem i uznaję za całkowicie normalne akty homoseksualne, jako naturalny przejaw seksualności człowieka, o tyle potępiam gwałty czy molestowania, które mają miejsce w KK.

bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Dlaczego po prostu się ich nie pozbyli, choćby po cichu, a przeciwnie - awansowali?

Nie można się kogoś pozbyć po cichu. Żeby kogoś się pozbyć są procedury, począwszy od rozmów, upomnień kanonicznych, suspensy i procesu skutkującego wydaleniem ze stanu duchownego.
A na to musza być konkretne dowody.
Ponadto tak jak w prawie państwowym są tez procedury odwoławcze i sprawa moze ciągnąc sie latami jeśli na dodatek, jak to twierdzi ks. Zaleski, mamy do czynienia z lawendową mafią.


OK, ale bardziej chodziło mi o drugą część pytania, czyli dlaczego ich awansują i to często z narażaniem własnej reputacji, ukrywając fakty nawet przed papieżem. Bo ja ciągle naiwnie wierzę, że JP II był okłamywany przez Dziwisza i innych, a sam po prostu nie nadawał się do roli głowy kościoła, ale nie szły za tym intencje ukrywania przestępców seksualnych.


So cze 19, 2021 11:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2534
Post Re: Orchard Lake
atheist napisał(a):
Nie ukrywam, że również miałem podobne przeczucie (choć nie poparte konkretną wiedzą), że wśród duchownych występuje nadreprezentacja osób homoseksualnych, właśnie z powodów, o których piszesz.


Nie, nie można mówić o nadprezentacji. W tym przypadku byłaby to nadinterpretacja.

W skrajnych przypadkach tak jak w niektorych amerykańskich seminariach przed laty czy w seminarium diecezji sosnowieckiej (zostało one rozwiązane) można było zaobserwować jakiś trend, nie ma na to statystyk tylko oszacowano ze jest jakiś znikomy procent osób homoseksualnych, który w jakiś sposób mógł wpływać na atmosferą i funkcjonowanie seminarium.

atheist napisał(a):
Seksualność człowieka jest sprawą bardzo skomplikowaną i niebinarną, jak tego by często chcieli wyznawcy podziału na "normalnych" heteroseksualistów i "zboczonych" homoseksualistów.

Oczywiście, ze nie jest to jasne i proste. Czynniki środowiskowe, wychowanie bez ojca, sprawy hormonalne, molestowanie seksualne w dzieciństwie, tzw. prawo pierwszych połączeń itp. mogą (ale nie muszą) wpływać na orientację i przezywanie własnej seksualności.

atheist napisał(a):
Myślę, że celibat z jednoczesnym zakazem masturbacji, przyczynia się do poszukiwania takich alternatywnych form wyrażania seksualności wśród księży.

Być moze, trudno powiedzieć. W USA robiono pewne badania na ten temat ale moim zdaniem były one robione pod tezę, skoro robił je były ksiądz. No i tez nie były one reprezentatywne.

W dyskusji na temat celibatu patrzy sie podejrzliwie na Kościół katolicki i każdy ksiądz, zakonnik to potencjalny zboczek. Kiedy zwracam uwagę na to ze mnisi buddyjscy, wielu joginów, ascetów, kapłanów hinduskich tez żyje w celibacie wtedy dyskusja się kończy.
Krótko mówiąc, ksiądz katolicki to zbok a tamci są uduchowieni.

atheist napisał(a):
OK, ale bardziej chodziło mi o drugą część pytania, czyli dlaczego ich awansują i to często z narażaniem własnej reputacji, ukrywając fakty nawet przed papieżem.

Moim zdaniem winna jest temu olbrzymia maszyna biurokratyczna KK. Jesli biskupi podają listę kandydatów na biskupów, rzecz dotyczy danej diecezji gdzie kandydat ma poparcie lokalnych hierarchów to sprawa jest prosta.
Nie zawsze tez ci, co sporządzają taką listę wiedzą wszystko o danym kandydacie.

atheist napisał(a):
Bo ja ciągle naiwnie wierzę, że JP II był okłamywany przez Dziwisza i innych, a sam po prostu nie nadawał się do roli głowy kościoła, ale nie szły za tym intencje ukrywania przestępców seksualnych.


Trudno powiedzieć. Mógł być okłamywany w dobrej wierze albo w złej wierze ale kłamstwo pozostanie kłamstwem i nie da sie go niczym usprawiedliwić.
Dowody na taki proceder to sprawa arcb. Paetza i roli dr Półtawskiej, która sprawą sie zajęła. Choć ostatecznie i tak sprawie ukręcono łeb a arcybiskup został symbolicznie ukarany.
JPII był postacią charyzmatyczną, zrobił wiele jeśli chodzi o miejsce Kościoła w świecie, public relations, dialog międzyreligijny, ekumenizm itp., natomiast jeśli chodzi o reformy wewnątrz Kościoła nie zrobił zbyt wiele.
Krytycy zarzucają mu kiepską politykę personalną w polskim Kościele, bałagan na polskim podwórku stąd (co jest fenomenem na skalę światową) mianowanie nuncjuszem w Polsce Polaka.
Pod koniec życia, schorowany nie miał wielkiego wpływu na to co się działo

_________________
MODERATOR


N cze 20, 2021 17:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58
Posty: 550
Post Re: Orchard Lake
bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Nie ukrywam, że również miałem podobne przeczucie (choć nie poparte konkretną wiedzą), że wśród duchownych występuje nadreprezentacja osób homoseksualnych, właśnie z powodów, o których piszesz.


Nie, nie można mówić o nadprezentacji. W tym przypadku byłaby to nadinterpretacja.


Nie znam danych statystycznych, nie wiem czy rzetelne badania w ogóle istnieją. Wnoszę to jednak między innymi z Twojej wypowiedzi: "niektóre seminaria przypominały bardziej kluby gejowskie niż miejsca modlitwy i przygotowania sie do kapłaństwa". Oczywiście nie jest to dowód, że w ogóle Kościoła występuje taka nadreprezentacja, ale przesłanka już tak.


bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Myślę, że celibat z jednoczesnym zakazem masturbacji, przyczynia się do poszukiwania takich alternatywnych form wyrażania seksualności wśród księży.

Być moze, trudno powiedzieć. W USA robiono pewne badania na ten temat ale moim zdaniem były one robione pod tezę, skoro robił je były ksiądz. No i tez nie były one reprezentatywne.

W dyskusji na temat celibatu patrzy sie podejrzliwie na Kościół katolicki i każdy ksiądz, zakonnik to potencjalny zboczek. Kiedy zwracam uwagę na to ze mnisi buddyjscy, wielu joginów, ascetów, kapłanów hinduskich tez żyje w celibacie wtedy dyskusja się kończy.
Krótko mówiąc, ksiądz katolicki to zbok a tamci są uduchowieni.


Nie nazywajmy homoseksualizmu samego w sobie zboczeniem, bo to obraźliwe dla homoseksualistów i niezgodne ze współczesnym, niereligijnym rozumieniem homoseksualizmu.
Natomiast na fakt, że księża i katolicy postrzegani są jako potencjalni zboczeńcy, KK zapracował sobie ciężko, ukrywając przez lata po dziś dzień faktycznych zboczeńców (gwałcicieli, pedofilów) w swoich szeregach.

Nie, dla mnie tak samo można rozmawiać skutkach celibatu księży katolickich jak i buddyjskich mnichów czy hinduskich ascetów, ale po prostu bliższa ciału koszula i rozmowa na temat katolickich duchownych jest dla nas bardziej naturalna, bo lepiej znamy i widzimy problem.

Nawiasem mówiąc, nie wiem dużo o hinduizmie, ale sporo czytałem o buddyjskich mnichach w Tajlandii, gdzie zresztą byłem i widziałem pewne zachowania na własne oczy. Pojawia się tam wiele zarzutów różnego typu pod ich adresem, jednak tam sytuacja wygląda znacznie "zdrowiej" od strony właśnie celibatu. W Tajlandii praktycznie każdy wchodzący w dorosłość mężczyzna staje się mnichem, najczęściej przez 1 rok. Potem wraca do normalnego życia, zakłada rodzinę. Do stanu mnisiego może wrócić kilkukrotnie w ciągu życia. Ale tylko w nielicznych wypadkach jest to stan permanentny, zarezerwowany dla tych, którzy po często kilku próbach uznają, że to najlepszy sposób na przeżycie ich życia.


bramin napisał(a):
atheist napisał(a):
Bo ja ciągle naiwnie wierzę, że JP II był okłamywany przez Dziwisza i innych, a sam po prostu nie nadawał się do roli głowy kościoła, ale nie szły za tym intencje ukrywania przestępców seksualnych.

Krytycy zarzucają mu kiepską politykę personalną w polskim Kościele, bałagan na polskim podwórku stąd (co jest fenomenem na skalę światową) mianowanie nuncjuszem w Polsce Polaka.
Pod koniec życia, schorowany nie miał wielkiego wpływu na to co się działo


Cóż, jeszcze jeden archaizm KK: instytucja papieża, pełniona dożywotnio (bezkadencyjnie), bez praktycznie jakiejkolwiek realnej możliwości odwołania nawet schorowanego papieża, o którym wiadomo, że nie jest w stanie pełnić swojej funkcji i jeszcze uznawanie go za nieomylnego w sprawach wiary (dogmat kościelny!). Co może pójść nie tak?


Pn cze 21, 2021 10:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2534
Post Re: Orchard Lake
atheist napisał(a):
Nie nazywajmy homoseksualizmu samego w sobie zboczeniem, bo to obraźliwe dla homoseksualistów i niezgodne ze współczesnym, niereligijnym rozumieniem homoseksualizmu.

To nie jest obraźliwe. Zboczenie to odchylenie od normy. W naturze normą jest heteroseksualizm, homo to jakiś mały procent, wyjątek.

atheist napisał(a):
Natomiast na fakt, że księża i katolicy postrzegani są jako potencjalni zboczeńcy, KK zapracował sobie ciężko, ukrywając przez lata po dziś dzień faktycznych zboczeńców (gwałcicieli, pedofilów) w swoich szeregach.

Niektórzy pracowali ciężko, w pocie czoła.

atheist napisał(a):
Nawiasem mówiąc, nie wiem dużo o hinduizmie, ale sporo czytałem o buddyjskich mnichach w Tajlandii, gdzie zresztą byłem i widziałem pewne zachowania na własne oczy.

Tak, zgoda, tylko ze buddyzm ma wiele odłamów i szkol, kierunków i tradycji.
W Kościele katolickim formy życia zakonnego tez są różne i w niektorych kobiety czy mężczyzni składają śluby, zobowiązania na krótki czas z możliwością ciągłego odnawiania lub mogą w każdej chwili odejść.
atheist napisał(a):
Cóż, jeszcze jeden archaizm KK: instytucja papieża, pełniona dożywotnio (bezkadencyjnie),

To jest monarchia elekcyjna i absolutna. W niektorych sprawach decyzje podejmowane są kolegialnie, mimo to papież ma ostatnie słowo.

atheist napisał(a):
jeszcze uznawanie go za nieomylnego w sprawach wiary (dogmat kościelny!)

Nie tylko w sprawach wiary ale tez i moralności. Dodam, ze ta nieomylność dotyczy pewnych spraw ogłaszanych uroczyście ex cathedra, poprzedzona pewnymi procedurami.
Wchodzimy tu jednak na inne podwórko związane z wiarą.

_________________
MODERATOR


Wt cze 22, 2021 11:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2534
Post Re: Orchard Lake
@Atheist, to były uwagi a nie dyskusja na temat. Zawsze możesz założyć nowy temat lub wyszukać już istniejący jeśli dygresja odbiega znacząco od tematu. Twoje wywody przeniosłem do "wzajemnych uwag", kolejne posty będące OT będą usuwane.

_________________
MODERATOR


Śr cze 23, 2021 19:02
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 03, 2021 13:37
Posty: 13
Post Re: Orchard Lake
bramin napisał(a):
Posłuszeństwo tak ale nie bezwzględne.
Jeśli przełożony zleca cos co jest wyraźnym grzechem lub co według mojego sumienia nie jest w porządku to jestem zwolniony z takiego posłuszeństwa.


Tyle w teorii. W praktyce jest tak, że w takim konflikcie podwładnego z przełożonym, np. księdza ze swoim biskupem, racja jest przypisywana przełożonemu, bez względu na to, po czyjej stronie rzeczywiście racja leży. Tak postępowali wszyscy papieże, włącznie ze św. Janem Pawłem II. Nie było dla nich ważne, że zwykły ksiądz miał rację. Oficjalnie rację musiał mieć biskup, choćby w rzeczywistości nie miał racji. Obecny papież trochę inaczej podchodzi do rozstrzygania o racji.

Skandal w Orchard Lake niektórzy zainteresowani "przeżywają" miło i wesoło. Słońce, plaża, kapiele w morzu, drzemka przy szumie morza ... Beztroskie życie ! Co tam walący się Kościół !

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka ... 2t#slide-1


So lip 03, 2021 13:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14566
Post Re: Orchard Lake
Bez przesady! Czego oczekujesz od biskupa-emeryta? Zeby nie wychodzil z mieszkania, bo na koncu swiata znaleziono groby z czasow, kiey, byl czyims sekretarzem?
I nie jest to wpis ironiczny.

Mysle, ze kard Dziwisz juz mentalnie z tej banki, w ktorej sie zamknal, jako kustosz pamiatek po JPIi juz nigdy nie wyjdzie.
To jest jego strategia na przezycie i predzej umrze niz przyjmie do swiadomosci jakakolwiek swoja wspolodpowiedzialnosc.

Rydzyk tez, w swoim rozumieniu, "sluzy".


So lip 03, 2021 14:32
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 03, 2021 13:37
Posty: 13
Post Re: Orchard Lake
Znam ludzi, zwłaszcza starszych, dla których widok kapłana paradującego na plaży w niemalże gaciach jest zgorszeniem. Taki widok był nierealny jeszcze u schyłku XX w. To nowa obyczajowość duchowieństwa w XXI w. ? W dodatku w wykonaniu kardynała i najbliższego ucznia JP II. Nie chcę za dużo powiedzieć, ale wychowanie ucznia świadczy też o nauczycielu. Obydwaj duchowni przebywali ze sobą ok. 50 lat. Jeden znał drugiego lepiej niż własną kieszeń. To, co wyprawia kardynał (nie chodzi tylko o pokazywanie się w gaciach) budzi wątpliwości, czy JP II był taki święty ...
Może podczas publicznych wystąpień JP II wiedzieliśmy wielkie i piękne teatrum, które za każdym razem oczarowywało zwykłych ludzi. A życie czysto prywatne JP II być może nie było takie święte. To są tylko moje myśli (żyję, więc myślę), a przyświeca im pragnienie poznania prawdy, jaka by nie była. Szukanie prawdy nie jest złe. Jeżeli Bóg jest z prawdy, to i szukanie różnych prawd w życiu jest stanem błogosławionym przez Boga.


So lip 03, 2021 15:40
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 03, 2021 13:37
Posty: 13
Post Re: Orchard Lake
Kael napisał(a):
Czego oczekujesz od biskupa-emeryta?.


Czego oczekuję od biskupa-emeryta ? Tego, że pokaże jak przygotowuje się do drogi do Domu Ojca. Ma 82 lata. Ktoś powie, że stoi nad grobem i powinno mu zależeć już wyłącznie na zbawieniu, na jak najlepszych relacjach z Bogiem, na pojednaniu. Tymczasem biskup-emeryt zachowuje się jak nastolatek, który wyskoczył sobie z kolegami nad morze. Koledzy skaczą przy nim jak zespół służby nadwornej. Podają ręczniczek i nim okrywają, gdy kardynał wychodzi z wody. Podają rączkę.

Moja babcia, gdy była w wieku 82 lat (umarła w wieku 88 lat) żyła prawie wyłącznie modlitwą i pokutą. Mówiła, że w ten sposób chce przeżyć ostatnie lata życia. Jak najbardziej zbliżyć się do Boga. Nie oddawała się uciechom.


So lip 03, 2021 15:59
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL